beka.smiechu-w.sali.obok
10.12.09, 19:49
ze spuszczona glowa powoli
idzie na mityng alkoholik
jego salka na koncu miasta
w piwnicy mala i ciasna
przemyka cicho i we wstydzie
by nikt nie widzial ze tam idzie
zaulkami i miedzy bramami
zmierza on z innymi alkoholikami
gdy na sale dotrze i nos otrze
rozpiera go sila i mowi ostrze
ze on dumny jest z tego ze tu jest
i ze glowna ulica tu szedl
ze spuszczona glowa powoli
idzie z mityngu alkoholik
jego dom na koncu miasta
wroci i zje bez likieru ciasta
hahahaha
taka draka