Dodaj do ulubionych

Kluby abstynenta

19.07.10, 00:21
Na trzy miesiące przyjeżdżam do Warszawy w delegacje.
Zamiast siedzieć w hotelu, posiedziałbym w klubie.
Czy któryś mi polecicie?
Obserwuj wątek
    • jobael Re: Kluby abstynenta 27.07.10, 23:06
      Proponuję, żebyś nadmiar czasu lub niepogodę, wykorzystał na odwiedzenie klubu
      przy ul.Poznańskiej 38. Są tam mityngi, dyskoteki, karaoke i cały dzień jest z
      kim pogadać. Poznańska jest w samym centrum, więc z każdej strony dobry dojazd.
      Klub czynny jest od 10 rano do 22-ej.
      Pozdrawiam.
      www.poznanska38.pl
      • e4ska Re: Kluby abstynenta 01.09.10, 17:33
        Nikogo nie zajmują takie peryferyjne czy speryferowane ujścia netowe.
        Jednak zdaje się, że w realu panie alkoholiczki także podbierają sobie klientów,
        licytują się, a każdej chodzi o te przysłowiowe grosiki.

        Bardzo ciekawy link.

        Bo alkoholicy uwielbiają gadać o cudach niewidach, za to z całą mocą zacierają
        ślady autentycznych nadużyć, które marnują alkoholików. Państwo płaci krocie,
        sypie milionami, a te miliony przejadane są m.in. przez rozmaite pańcie z fiu
        bździu w główce.

        Jak się spycha istotne i bardzo ważne tematy na peryferia? Ot, taki przykład z
        forum jednej pańci, całe dnie, tygodnie, miesiące i lata siedzącej w necie (a
        mówi się obłudnie, że jak kto sam zrezygnuje z picia, ten natychmiast wpada w
        inne uzależnienie - ot, w siecioholizm).

        Taki fajny link o warunkach leczenia w jednym z ośrodków i nie tylko w jednym...
        bo to nie tylko Stanonimo, ale w Warszawa przyzwyczajają alkoholików do wąchania
        smrodu, do niemycia się, do słodkiego nieróbstwa.
        www.alkoholizm.com.pl/forumalko/viewtopic.php?t=2803
        Państwo przeznacza wielkie pieniądze na "walkę z alkoholizmem" pozwalając przy
        tym, żeby pieniądze marnotrawiły się na kolejnych szczeblach administracji, w
        rozmaitych klubach, gdzie starzy idioci udają, że potrafią śpiewać. Takie
        karaoke to ja sobie robię od czasu do czasu z moim sprzętem domowym, a najlepiej
        idzie mi "Drewniane serce" w wykonaniu dwóch solistów angloamerykańskich...
        Gwiżdżę sobie rozmaite piosenki, jadąc rowerkiem. A w domu - gdy się nagram -
        płaczę ze śmiechu.

        Ale żeby mi państwo miało dawać kasę na podobne głupoty?
        :-)))
    • oryginal23 Re: Kluby abstynenta 08.09.10, 09:32
      Kluby abstynenta- miejsca, w których niepijacy alkoholicy wspominają świetne czasy swojego picia i prześcigają się w opowieściach o tym jak potrafili nisko upaść.
      To jest chore.
      23.
      • aaugustw Re: Kluby abstynenta 08.09.10, 10:10
        oryginal23 napisał:
        > Kluby abstynenta- miejsca, w których niepijacy alkoholicy wspominają świetne czasy swojego picia i prześcigają się w opowieściach o tym jak potrafili nisko upaść.
        > To jest chore.
        ______________________________________________.
        Dla nie wtajemniczonych i poczatkujacych przypominam,
        ze "Kluby" takie nie maja nic wspolnego z Grupami AA -
        (Anonimowych Alkoholikow), ktorych uczestnicy spotykaja
        sie na tzw. Mityngach AA, gdzie przerabiany jest Program
        trzezwienia...
        A...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka