Dodaj do ulubionych

Uzależnienie od AA

21.12.10, 11:46
odnoszę wrażenie/a nawet pewność/,że część alkoholików uzależnia się od AA.I jak wcześniej ich życie koncentrowało się wokół alkoholu,tak teraz koncentruje się wokół AA.Jedno uzależnienie zastępują drugim.Kiedyś życiem rządził alkohol,teraz Wspólnota.Ich aktywność koncentruje się na sesjach terapeutycznych i grupach.One dostarczają im treści życia.
Obserwuj wątek
    • ela_102 Już o to pytałam 21.12.10, 12:14
      powtórzę więc :
      Uzależnienie od AA, czyli od czego?
      Czyżby AA było środkiem zmieniającym Świadomość?
      Czyżby AA było czynnością dostarczającą ulgę?
      Czyżby AA było środkiem zmieniającym nastrój, takim jak.np jedzenie?
      • wiesj23 Re: Już o to pytałam 21.12.10, 12:25
        nie zmieniającą a zastępującą samoświadomość
        dostarcza ulgi poprzez gotowe rozwiązania niekoniecznie dostosowane do dej osoby
        zmienia nastrój.To oczywiste.Często słyszę:miałem kiepski dzień a pojawiłem się na grupie i już jest dobrze.
        • ela_102 Re: Już o to pytałam 21.12.10, 12:35
          Tak myślałam, że zwyczajnie nie wiesz o czym piszesz.
    • aaugustw Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 12:20
      wiesj23 napisał:
      > odnoszę wrażenie/a nawet pewność/,że część alkoholików uzależnia się od AA.I ja
      > k wcześniej ich życie koncentrowało się wokół alkoholu,tak teraz koncentruje si
      > ę wokół AA.Jedno uzależnienie zastępują drugim.Kiedyś życiem rządził alkohol,te
      > raz Wspólnota.Ich aktywność koncentruje się na sesjach terapeutycznych i grupac
      > h.One dostarczają im treści życia.
      ______________________________________________________.
      Cos ty znowu "mundrego" wymyslil...!?
      Jaka czesc alkoholikow uzaleznia sie od AA...?
      Czy ty wiesz na czym polega duchowy Program AA...!?
      Czemu aowcy, ktorzy na trzezwo belkocza nie maja swoich sponsorow...!?
      Wez na przyklad mnie:
      Ja tutaj, na tym szajsowatym Forum spedzqam wiecej czasu, anizeli na
      Mityngach AA i w sluzbie AA...!
      Ale o wiele wiecej czasu spedzam z rodzina, anizeli z tym Forum i wspolnota AA
      do kupy wzietych...!
      Ty mylisz pojecia codziennego zycia duchowego wg. Programu AA z AA...
      A...
      • wiesj23 Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 12:27
        no to wyjaśnij mi co to jest duchowość
        • aaugustw Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 12:36
          wiesj23 napisał:
          > no to wyjaśnij mi co to jest duchowość
          ___________________________________.
          Ty nie czytasz literatury AA...!
          Duchowość jest to wola, entuzjazm i zapał w najważniejszych relacjach człowieka, które pozwalają na rozwój dwóch sfer - miłości i pracy. Duchowość odzwierciedla charakter związków z tym kimś lub czymś, co jest najważniejsze w naszym życiu. W tym sensie duchowość wiąże się z wartościami, priorytetami, celami oraz kierunkami naszego zaangażowania emocjonalnego. Dotyczy myślenia, pamiętania i zajmowania się tym, wokół czego skupia się uczuciowe zaangażowanie i co jest w centrum naszej uwagi.
          Ludzie duchowi są to ludzie, którzy potrafią żyć nie krzywdząc siebie i innych, realizują swoje zdolności i potencjał uczuciowy, dostrzegają pogodną stronę życia mimo, że bywa ono ciężkie lub niezgodne z ich pragnieniami, akceptują fakt że nie rządzą światem i uznają to "coś" poza nimi, praktykują medytacje (wyciszają emocje, uspakajają nerwy), dbają o zdrowie, potrafią się z siebie śmiać, kochają i wierzą w miłość, są uczciwi, szczerzy, cierpliwi, wybaczający, nie boją się śmierci.
          Aspekt duchowy - może się odrodzić jedynie poprzez budowanie ufności; a te można osiągnąć jedynie przez żywy kontakt z ludźmi; przez przyjmowanie miłości i przyjaźni i dawanie innym; przez dzielenie się doświadczeniem siłą i nadzieją oraz pomoc opartą na wzajemności.

          "Duchowosc nazwac mozna zdolnosc widzenia reki Boga dzialajacej w
          swiecie i w tym rozumieniu wdziecznosc stanowi fundament i trzon
          duchowosci"
          To co przezywam w uczuciu wdziecznosci dla SW za moje nowe zycie jest
          moja duchowoscia z programu AA.
          "Jak to widzi Bill" (jeden z zalozycieli AA – moj przyp.) –
          Przedszkole duchowe
          <<Wskazujac nowicjuszowi droge zerwania z piciem i odnajdywania laski
          prowadzenia sensownego zycia, otwieramy przed nim dopiero duchowe
          przedszkole.
          Nastawienie religijne kazdego z nas musi pozostac jego sprawa osobista.
          /List 1954/<<

          "PRZEBUDZENI DUCHOWO W REZULTACIE TYCH KROKOW..."
          Czym dokladnie jest duchowe przebudzenie i skad wiemy, ze budzimy sie duchowo?
          Poczatkowe slowa Kroku 12 sugeruja, ze duchowe przebudzenie jest czyms, co nastapilo w przeszlosci
          i teraz jest juz zakonczone. Tymczasem nalezy zdac sobie sprawe, ze takie przebudzenie jest trwalym, nigdy nie konczacym sie procesem. Moglo sie zaczac kiedys w przeszlosci kiedy robilismy Krok Pierwszy, ale trwac bedzie przez reszte naszego zycia.
          - - - - -
          A...
          • wiesj23 Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 12:42
            nie masz własnych słów.Musisz się podpierać.
            • aaugustw Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 13:15
              wiesj23 napisał:
              > nie masz własnych słów.Musisz się podpierać.
              _______________________________________.
              Nie, nie mam wlasnych... - Tego nauczylem sie w AA.
              Tym sie podpieram i to wproawadzilem do zycia...!
              W przeciwienstwie do ciebie ja nie polegam tylko na
              moim rozumie alkoholika, tak ja ty to robisz, a potem
              sam nie wiesz co piszesz i co chcialbys tu przekazac...
              A...
    • czlowieek Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 12:46
      Można by lepiej wziąć się po prostu za robotę, a nie kombinować. W AA mamy piękny program działania. Chyba Ty sobie coś... zastępujesz. Uciekasz. Tak przynajmniej mi się wydaje.
      • wiesj23 Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 12:53
        dalej nie uzyskuję osobistej definicji duchowości.Skoro program służy rozwojowi więc trzeba chyba dojść do tego etapu.
        • czlowieek Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 12:59
          Definicja nie jest do niczego potrzebna.

          Pracuj nad jedenastoma krokami, wtedy dopiero dwunasty zrobi się dostępny. Nie da się na skróty. To wyjaśnia m. innymi tekst - Jak to działa. Przeczytaj proszę Wielką księgę. Inaczej bycie w AA ma trochę mniejszy sens.
          • wiesj23 Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 13:12
            kiedyś z kumplem trochę gadaliśmy i doszło parapsychologi.Powiedział wtedy,że człowiek jest jedyną istotą która może wyjść z siebie i zobaczyć z boku.
            Mi to idealnie pasuje do duchowości.Spojrzenie na siebie jaki jestem,kim jestem,po co jestem.Jest zdolnością zadawania takich i podobnych pytań i szukanie odpowiedzi.
            To moja osobista definicja duchowości.
            • aaugustw Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 13:25
              wiesj23 napisał:
              > ... Spojrzenie na siebie jaki jestem,kim jestem
              > ,po co jestem.Jest zdolnością zadawania takich i podobnych pytań i szukanie odp
              > owiedzi.
              > To moja osobista definicja duchowości.
              ____________________________________________.
              W ten sposob masz szans zostac filozofem alkoholikiem...!
              Moze nawet i w abstynencji zyjacym...! (to takze nie sa twoje pytania!).
              Zapytaj siebie lepiej:
              >"Co zrobilem po zaprzestaniu picia...?" <
              > "Czy jestesmy zdolny wniesc w okaleczone zycie rodzinne ducha milosci i tolerancji...? <
              > "Czy wiem iz wlasciwe postepowanie jest kluczem do dobrego zycia?" <
              itd... - Praktyka. praktyka... - AA to nie filozofia chlopczyku...! (to sa juz moje slowa...!)
              A...
              • wiesj23 Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 13:49
                jak chcesz to ci prześlę telefon do matki.Ona ci udzieli miarodajnej odpowiedzi.
    • b.u.r.a.t.i.n.o Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 13:18
      wiesj23 napisał:

      > odnoszę wrażenie/a nawet pewność/,że część alkoholików uzależnia się od AA.I ja
      > k wcześniej ich życie koncentrowało się wokół alkoholu,tak teraz koncentruje si
      > ę wokół AA.Jedno uzależnienie zastępują drugim.Kiedyś życiem rządził alkohol,te
      > raz Wspólnota.Ich aktywność koncentruje się na sesjach terapeutycznych i grupac
      > h.One dostarczają im treści życia.
      ------------------------------------------------------------------------------
      Człowiek uzależniony od alkoholu (tak jak to jest opisane w medycznej definicji DSM-IV) to taki, u którego występowały co najmniej trzech z wymienionych poniżej objawów przez jakiś czas w okresie poprzedzającego roku:
      a) Silna potrzeba lub przymus picia alkoholu.
      b) Trudności w kontrolowaniu rozpoczęcia lub zakończenia picia lub ilości wypijanego alkoholu.
      c) Wystąpienie zespołu abstynencyjnego po odstawieniu lub zmniejszeniu dawki alkoholu, przejawiające się charakterystycznymi objawami alkoholowego zespołu abstynencyjnego lub przyjmowaniem tej samej (lub bardzo podobnej substancji) w celu zmniejszenia nasilenia lub uniknięcia objawów zespołu abstynencyjnego.
      d) Objawy tolerancji, takiej jak zwiększanie dawki alkoholu w celu uzyskania efektów, które początkowo były wywołane przez dawki niższe (dobry przykład stanowią osoby uzależnione od alkoholu, które są w stanie wypić ilość alkoholu, jaka u osób nie przyzwyczajonych mogłaby spowodować utratę przytomności lub śmierć).
      e) Narastające zaniedbywanie innych przyjemności lub zainteresowań z powodu picia alkoholu; zwiększona ilość czasu poświęcona zdobywaniu alkoholu, jego piciu lub odzyskiwaniu równowagi po wypiciu alkoholu.
      f) Kontynuowanie picia pomimo oczywistych dowodów na występowanie szkodliwych następstw, takich jak uszkodzenie wątroby na skutek intensywnego picia lub obniżenie nastroju następujące po okresach picia dużych ilości alkoholu.

      Tak się kiedyś zastanowiłem nad tym, dlaczego spotykam ludzi, którzy od wielu lat nie piją alkoholu, nie odczuwają potrzeby jego picia a już tym bardziej przymusu jego picia, a mimo to twierdzą zawzięcie, że nadal są od alkoholu uzależnieni?

      Tak twierdzą ludzie, którzy odczuwają silną potrzebę (lub wręcz wewnętrzny przymus) mityngowania. Planując jakiś dłuższy wyjazd z miejsca stałego zamieszkania, ustalają oni terminy mityngów AA w tej okolicy, gdzie się wybierają. Dopiero wówczas czują się bezpiecznie wyruszając w taką podróż.
      Z biegiem czasu zwiększają oni swoją aktywność w ramach "Wspólnoty". Już nie tylko biernie uczestniczą w mityngach, ale rozpoczynają rozmowy z tak zwanym "sponsorem", potem sami uprawiają rozmowy ze "sponsorowanymi" przez siebie, uczestniczą w kolejnych warsztatach kroków, jubileuszach, spotkaniach intergrup, ect…, aktywnie "niosą posłanie" werbując do organizacji…

      Z czasem działalność w ramach AA zajmuje takiemu człowiekowi coraz więcej czasu.
      Człowiek ten zaniedbuje inne przyjemności i zainteresowania – nie związane z AA.
      W okresie urlopu wypoczynkowego wybiera wyjazd na aowskie warsztaty, czy jakiś zlot trzeźwości.
      Zaniedbuje rozwój relacji rodzinnych (w tym swoje obowiązki w ramach rodziny) oraz rozwój relacji przyjacielskich z ludźmi nie związanymi ze środowiskiem AA. Zaczyna on traktować AA jako swoje naturalne środowisko, jako swoją rodzinę.

      To są oznaki uzależnienia.
      Ale nie oznaki uzależnienia od alkoholu.
      To są oznaki uzależnienia od AA!

      Jaki jest jeden z podstawowych psychologicznych mechanizmów uzależnienia?
      - Racjonalizacja.

      Człowiek uzależniający się coraz głębiej od AA potrzebuje to zracjonalizować przed sobą samym.
      Potrzebuje to zracjonalizować również przed swoim otoczeniem.
      W tym celu wykorzystuje on określone dogmaty.
      Aby tego obszernego tematu nie rozwijać ponad konieczne minimum, przedstawię tylko pierwszy podstawowy dogmat:
      "Jestem uzależniony od alkoholu i zawsze będę".
      Rozwijając: jestem chory na straszliwą, bezwzględną chorobę, która jest nieuleczalna. Aby jej rozwój zahamować – muszę robić to co mi nakazuje AA. Jeśli bym tego zaniedbał, jeśli bym zrezygnował z tego – przepadnę.

      Wystarczy w to uwierzyć, aby uspokoić swoje sumienie, że to co robię obecnie jest nie tylko racjonalne, ale wręcz jest to koniecznością w mojej sytuacji.

      Jest też duża szansa, że uda się do tego przekonać naszą rodzinę i będzie ona tolerować nasze uzależnienie od AA.

      A jeśli nawet nie, no to trudno.
      Są przecież sprawy ważne i są sprawy ważniejsze.
      Są cele mniej ważne, bardziej ważne, najbardziej ważne.
      Najważniejszy – to trzeźwieć!

      :-))

      PS
      Wszelkie podobieństwo do konkretnych osób i wydarzeń jest całkowicie (nie)przypadkowe.
      • wiesj23 Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 13:24
        dzięki.Coś zamilkły augusty i inni.
        • aaugustw Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 13:28
          wiesj23 napisał:
          > dzięki.Coś zamilkły augusty i inni.
          ______________________________________.
          Normalny trzezwy czlowiek, bialego koloru skory
          o tej porze robi przerwe obiadowa...!
          A...
          • wiesj23 Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 13:38
            przepraszam za zakłócenie.
            No i jak z tą duchowością?
            Dalej podręcznik?
            • aaugustw Re: Uzależnienie od AA 21.12.10, 14:00
              wiesj23 napisał:
              > przepraszam za zakłócenie.
              > No i jak z tą duchowością?
              > Dalej podręcznik?
              ___________________________________________________________.
              Masz zakłócenie... - Czytalem w podreczniku, ze olejek rycynowy pomaga...!
              A co do twoich pytan, wybacz ale nie odpowiem... - Szkoda czasu...!
              Kiedys probowalem w tym temacie odpowiadac, ale nie spotkalem takiej małpy,
              ktora by to zrozumiala... - Dlaczego ty mialbys byc wyjatkiem...!?
              A...
        • ela_102 Wyjaśnię 21.12.10, 13:53
          Coś zamilkły augusty i inni.

          Dlaczego ja zamilkłam i dlaczego uważam, że to temat "bez sensu"(!)
          Takie tematy są pożywkami do jałowych dyskusji dla osób, które w AA się nie odnajdują.
          Ja w AA jestem od blisko 8 lat, nigdy nie weszłam w jakiś od AA uzależnienie, nie zaobserwowałam również tego o moich znajomych, przyjaciół. Natomiast słyszałam takie dość częste stwierdzenia u ludzi, którzy od AA odchodzili. Przecież trzeba to jakoś zracjonalizować - nie odchodzę dlatego, że mi z tym programem nie po drodze, ale dlatego, że moim zdaniem Ziutek uzależnił się od AA.
          Dla mnie uzależnienie to w prostej linii cierpienie, robienie pewnych czynności pomimo, że wyrządzają mi i innym krzywdę, tutaj jedyne cierpienie jakie przeżyłam to kontakt ze swoim pijanym życiem, bez którego nie mogłabym osiągnąć trzeźwości jak zrozumienia dla tego czym uzależnienie jest, potem to już przychodzi czas na zwyczajne życie.
          Jeżeli ktoś uważa, że AA zastępuje samoświadomość, to musi się bardzo mocno zastanowić nad swoim dalszym w AA uczestnictwie, bo najprawdopodobniej nic nie łapie.
          Wtedy pojawiają się Ci, którzy pociągną w swoje o AA myślenie, bez doświadczenia AA bez doświadczenia dobrodziejstw płynących z życia zgodnego z programem AA.
          I zupełnie nie ważne, że identyczny, choć inaczej napisany program znajdzie np. W buddyzmie, czy Krisznie a nawet zacznie nim żyć, dla niego program AA będzie dla tłuków.
          • e4ska Re: Wyjaśnię 21.12.10, 14:16
            Bywa gorzej. Uzależnić się od Eski.

            Stopka jak najbardziej na miejscu, Elu. Są to dla mnie wartości oczywiste. Matura (koniecznie, inaczej trudno zostać terapeutą!), studia... nie, żadne pomaturalne studium - to dla mniej zdolnych.

            Rodzina, ładne dzieci, zdrowe i wykształcone, zadbane, porządna i satysfakcjonująca praca zawodowa, szacunek wśród ludzi, koledzy i przyjaciele, odpoczynek w fajnym miejscu - cóż, z tym samym ślubnym partnerem, któremu się ślubowało z którym się jest. Gorszy ci on - co prawda - niż świeżo nabyty trzeźwiejący alkoholik, ale nie każdemu Bozia daje w prezencie doskonalca. Od tych cudów jest św. Mikołaj i jego renifery.

            O stopkę walczyć nie będziemy, ponieważ nie reklamuje tzw. komerchy. Możesz, Elu, powybierać sobie z moich wpisów inne, równie kompromitujące wyznania... i chodzić ze stopką taką po krańcach Internetu.

            Jeśli zaś zechcesz się uleczyć z eskomanii, to zapewne znajdziesz fachowca, który podejmie się tego czy to za państwowe, czy za prywatne pieniądze.

            Co tam wolisz i jak sobie pozwolisz.
            • ela_102 Małe popraweczki 21.12.10, 14:26
              studia... nie, żadne pomaturalne studium - to dla mniej zdolnych.
              nie tylko mniej zdolnych, to również dla tych, których rodzice "nawali" i nie potrafili tego swoim dzieciom zapewnić. Mój dziadek jeden z drugim moim rodzicom taki luksus zapewnili, Twoi pewnie też się spięli ;-) Nie poczytuj sobie tego za chwałę, tylko bądź wdzięczna.
              Nie zabolałam na E4skomanię, lecz na poczucie niesprawiedliwości i to na długo zanim Ciebie spotkałam ;-)
              • wiesj23 Re: Małe popraweczki 21.12.10, 14:56
                Do eli und augusta:ajajaj małpy,tłuki.
                Gdzie tu program,miłość,tolerancja,rozwój duchowy?
                Coś nie po drodze z 12 krokami.
                • ela_102 Re: Małe popraweczki 21.12.10, 15:06
                  Gdzie tu program,miłość,tolerancja,rozwój duchowy?

                  to jeszcze wyjaśnij coś Ty wyczytał w moich słowach, żebym wiedziała do czego mam się odnieść :-)
                  • pierzchnia Chłopaki z naszej paki 21.12.10, 16:47
                    Potrafiłbyś żyć sam - zupełnie sam?
                    Nie?
                    Pewnie jesteś uzależniony.

                    • ela_102 Anty stan(!) 21.12.10, 16:54
                      Jakbyś szedł na koncert rockowy swojego ulubionego zespołu i czuł się na nim nastrojowo, zupełnie inaczej niż w domu z żoną jędzą, to pewnie Cię ten zespół uzależnił od siebie ;-)
                • aaugustw Re: Małe popraweczki 21.12.10, 17:25
                  wiesj23 napisał:
                  > Do ... augusta:ajajaj małpy,tłuki.
                  > Gdzie tu program,miłość,tolerancja,rozwój duchowy?
                  > Coś nie po drodze z 12 krokami.
                  _________________________________________.
                  Gdybys byl "po drodze", a nie w klatce wiedzialbys
                  co wspolnego maja małpy z AA...!
                  A...
                  • wiesj23 Re: Małe popraweczki 21.12.10, 17:49
                    tak "po drodze" to przed chwilą skończyłem czytać"Wybrane spojrzenia na alkoholizm i jego leczenie".Szkoda że wydane 93r.
                    • aaugustw Re: Małe popraweczki 21.12.10, 19:19

                      wiesj23 napisał:
                      > tak "po drodze" to przed chwilą skończyłem czytać"Wybrane spojrzenia na alkohol
                      > izm i jego leczenie".Szkoda że wydane 93r.
                      _____________________________________.
                      Wez ty sie lepiej za WK, a nie za Anne Dodziuk...!
                      A...
                      Ps. (wg. Google): Anna Dodziuk jest autorką licznych artykułów popularnych, głównie w prasie kobiecej, i artykułów na temat pomagania oraz kilkunastu książek poświęconych rozwiązywaniu problemów trudnej codzienności, kłopotom małżeńskim i rodzinnym, różnym emocjom i problemom psychologicznym oraz seksualnym[2].
                      • wiesj23 Re: Małe popraweczki 21.12.10, 21:35
                        zamiast pisać bzdety z podtekstem lepiej zajrzyj do środka
                        • aaugustw Re: Małe popraweczki 21.12.10, 21:40
                          wiesj23 napisał:
                          > zamiast pisać bzdety z podtekstem lepiej zajrzyj do środka
                          _________________________________________________.
                          Odwroc to lustro i zajrzyj do srodka, ale swojego - zydlu...
                          Dobranoc: A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka