Dodaj do ulubionych

DDA a alkohol

25.05.11, 09:58
Jestem DDA i czasem boje się ze kiedyś stanę się alkoholikiem jak mój ojciec i dziadek. Mam prawie 30 lat. Alkoholu nie toleruje, nie lubię, skaza z lat dziecinnych. Po piwie bywam pijany czy po 3 kieliszkach wódki. Alkohol spłyca mi sen, a że lubię spać to wolę wyspać się niż wieczorem piwko wypić. Ojciec trzeźwy alkoholik 11 lat mamy w miarę ok kontakt, wiadomo masa rzeczy uciekła nam. Jakoś nie staram się go piętnować karać, życzę żeby mu się wiodło.Ja mam swoje zycie on swoje raz na 3 tyg spotykamy sie i jest ok. Sam mam poukładane życie praca, dom, związek czasem lepiej czasem gorzej. Zgrzeszyłbym gdybym narzekał, chociaż wiele rzeczy przychodzi mi z trudem np relacje z ludźmi, pewnie troche zaniżona samoocena.
Jakiś czas temu za namową znajomego udałem się do specjalistki z dziedziny AA, i orzekła po jakichś tam testach, ze jestem DDA i zaproponowała terapie. Tylko że nie wiem na co miałbym sie otwierać, czego szukać w sobie. W czym ma taka terapia pomóc, co miałbym zmieniać. Może ktoś ma pogląd czy warto czy nie
Obserwuj wątek
    • upsididit1 Re: DDA a alkohol 25.05.11, 10:15
      drugi-demen napisał:

      > Jestem DDA i czasem boje się ze kiedyś stanę się alkoholikiem jak mój ojciec i
      > dziadek. Mam prawie 30 lat. Alkoholu nie toleruje, nie lubię, skaza z lat dziec
      > innych. Po piwie bywam pijany czy po 3 kieliszkach wódki. Alkohol spłyca mi sen
      > , a że lubię spać to wolę wyspać się niż wieczorem piwko wypić. Ojciec trzeźwy
      > alkoholik 11 lat mamy w miarę ok kontakt, wiadomo masa rzeczy uciekła nam. Jako
      > ś nie staram się go piętnować karać, życzę żeby mu się wiodło.Ja mam swoje zyci
      > e on swoje raz na 3 tyg spotykamy sie i jest ok. Sam mam poukładane życie praca
      > , dom, związek czasem lepiej czasem gorzej. Zgrzeszyłbym gdybym narzekał, choci
      > aż wiele rzeczy przychodzi mi z trudem np relacje z ludźmi, pewnie troche zaniż
      > ona samoocena.
      > Jakiś czas temu za namową znajomego udałem się do specjalistki z dziedziny AA,
      > i orzekła po jakichś tam testach, ze jestem DDA i zaproponowała terapie. Tylko
      > że nie wiem na co miałbym sie otwierać, czego szukać w sobie. W czym ma taka t
      > erapia pomóc, co miałbym zmieniać. Może ktoś ma pogląd czy warto czy nie
      ----------------------------------------------------------------------------------------------
      Cześć, to skomplikowane o czym piszesz. Wydaje mi się, że jeśli nie czujesz, aby w Twoim życiu coś było nie tak- to ostrożnie należałoby podejść do takiej terapii- bo może się otworzyć puszka Pandory. Z drugiej jednak strony widać już, że jakiejś odpowiedzi poszukujesz, tylko czy terapia to w tej chwili dobre rozwiązanie? Nie wiem, trochę za mało opisałeś siebie, jakie odczucia Ci najczęściej towarzyszą...
      Czasem lepsze jest wrogiem dobrego ale oczywiście profilaktyka jest lepsza niż terapia zaniedbanych dysfunkcji. Także- ja nie wiem, za mało danych :). Ale Ci doradziłam ;)))...
      pozdrawiam :)
      -Upsi
      • drugi-demen Re: DDA a alkohol 25.05.11, 11:19
        Dzięki za odpowiedź. Zastanawiam się czy samo świadomośx nie wystarczy. De facto problem alkoholowy u mnie nie występuje. A zaburzenia DDA, pewnie wynosi się z własnego domu, z modelu wychowania panujących relacji etc. Z drugiej strony sądzę ( a może się mylę) ze nie ma domów idealnych. Na pewno odkąd dowiedziałem się o tym, czytam sporo fachowej literatury próbuję zajrzeć wgłąb siebie, zrozumieć siebie, być lepszym dla siebie i innych, nie mam za to parcia w kierunku terapii i omawiania szczegół po szczególe swojego życia.
        • upsididit1 Re: DDA a alkohol 25.05.11, 15:22
          drugi-demen napisał:

          > Dzięki za odpowiedź. Zastanawiam się czy samo świadomośx nie wystarczy. De fact
          > o problem alkoholowy u mnie nie występuje. A zaburzenia DDA, pewnie wynosi się
          > z własnego domu, z modelu wychowania panujących relacji etc. Z drugiej strony s
          > ądzę ( a może się mylę) ze nie ma domów idealnych. Na pewno odkąd dowiedziałe
          > m się o tym, czytam sporo fachowej literatury próbuję zajrzeć wgłąb siebie, zro
          > zumieć siebie, być lepszym dla siebie i innych, nie mam za to parcia w kierunku
          > terapii i omawiania szczegół po szczególe swojego życia.

          ----------------------------------------------------------------------------------
          Myślę, że wybrałeś świetny kierunek. I jeśli czytasz- to bardzo dobrze, że dużo. Pozwoli Ci to uniknąć pułapki "zobaczenia siebie" w słowach kogoś, kto najdelikatniej mówiąc- nie ma racji :). A tak- raz przychylisz się do jednej teorii, raz do innej i wtedy, mając obraz szeroki- wyciągniesz właściwe dla siebie wnioski. Rozmawiaj też z ludźmi z tych tzw. trudnych domów, świadomość, że ktoś myśli i czuje jak Ty- bardzo krzepi. A w razie jakichś wewnętrznych rozterek- jest forum, sporo tu osób po problemach rodzinnych.
          jeszcze raz pozdrawiam :)
      • aaugustw Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 15:45
        upsididit1 napisała (do mena):
        > Cześć, to skomplikowane o czym piszesz. Wydaje mi się, że jeśli nie czujesz, ab
        > y w Twoim życiu coś było nie tak- to ostrożnie należałoby podejść do takiej ter
        > apii- bo może się otworzyć puszka Pandory. Z drugiej jednak strony widać już, ż
        > e jakiejś odpowiedzi poszukujesz, tylko czy terapia to w tej chwili dobre rozwi
        > ązanie? Nie wiem...
        __________________________________________________________.
        Oż q_żwa... - Pisac zeby pisac... - Ale cos takiego napisac, to prawdziwy
        majstersztym otepienia przykomputerowego...! (mam nadzieje...!?) :-(
        A...
        • czlowieek Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 15:58
          ...a Ty Aguście, trolu, niby co i jak? Po co w kółko piszesz i piszesz? Dlaczego jesteś chamski?
          • upsididit1 Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 16:07
            czlowieek napisał:

            > ...a Ty Aguście, trolu, niby co i jak? Po co w kółko piszesz i piszesz? Dlaczeg
            > o jesteś chamski?

            przesyłam :) dla gentlemana
            u.
            • aaugustw Do cwieeka i upsi...!! 25.05.11, 16:11
              upsididit1 napisała:
              > przesyłam :) dla gentlemana
              ___________________________________.
              Nie psujcie kolejnego watku...!
              Zalozcie sobie wlasny, albo na priva (vel drzewo) ;-)
              z wami...!
              A...
          • aaugustw Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 16:07
            czlowieek napisał:
            > ...a Ty Aguście, trolu, niby co i jak? Po co w kółko piszesz i piszesz? Dlaczeg
            > o jesteś chamski?
            ________________________.
            To nie chamstwo, to wstyd...! - cwieeeku...!
            A...
            • czlowieek Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 16:14
              W moim AA uczymy się trochę innych zachowań, niż Twoje. Weź się może za program, zanim zaczniesz nieść swoje idiotyczne posłanie, sto razy dziennie. Przestań się pysznić tak bardzo. Przestań robić za pana Boga.

              Ludzie gotowi pomyśleć, że to w AA tak się głupieje.

              Pogody ducha Ci zyczę.
              • aaugustw Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 16:30
                czlowieek napisał:
                > W moim AA uczymy się trochę innych zachowań, niż Twoje. Weź się może za program
                > , zanim zaczniesz nieść swoje idiotyczne posłanie, sto razy dziennie. Przestań
                > się pysznić tak bardzo. Przestań robić za pana Boga. Ludzie gotowi pomyśleć, że to w AA tak się głupieje.
                ___________________________________________.
                Cwieeeku, dlaczego ty mieszasz AA z tym Forum...!?
                Dlaczego ty wprowadzasz zasady AA na to Forum...!?
                Wreszcie cwieeeku, co to znaczy "moje AA"...!?
                Dlaczego w "twoim AA" nie przerabiacie Trad. 10...!?
                Wiedzialbys wtedy, cwieeku jak nalezy zachowywac sie po Mityngu AA, na takim, np. Forum...
                I jeszcze jedno; swoja swietosc aniolka wsadz sobie gleboko i anonimowo...!
                Zyj mamie dlugo, cwieeku...! ;-)
                A... ;-)
              • upsididit1 Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 16:48
                czlowieek napisał:

                > W moim AA uczymy się trochę innych zachowań, niż Twoje. Weź się może za program
                > , zanim zaczniesz nieść swoje idiotyczne posłanie, sto razy dziennie. Przestań
                > się pysznić tak bardzo. Przestań robić za pana Boga.
                >
                > Ludzie gotowi pomyśleć, że to w AA tak się głupieje.
                >
                > Pogody ducha Ci zyczę.
                ---------------------------------------------------------------------------------------------
                No niestety mogą tak pomyśleć. Nie jestem związana ze Wspólnotą, ale szkoda mi Jej.
                Pierwsze wrażenie robi się tylko raz a wielu zagląda tu raz- i nigdy więcej.

                Dołączam się do życzeń dla A. i dodam jeszcze jedno od siebie: "Pozwól płynąć wodzie, której nie pijesz."
                • aaugustw UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 17:16
                  upsididit1 napisała:
                  > ... Nie jestem związana ze Wspólnotą, ale szkoda mi Jej.
                  ________________________________________________.
                  Czy ty naprawde na mysli masz Wspolnote AA...!?
                  Upsi, dostalas udaru slonecznego przy kompie...!?
                  Czy ty wiesz, co ty belkoczesz...!?
                  Dobrze sie czujesz...!?
                  Masz kogos bliskiego obok siebie, kto moglby ci szybko udzielic pomocy...!?
                  Czego, lub kogo ci zal...!? - Trzezwych alkoholikow rozsypanych
                  po calym swiecie, ktorzy lokalnie spotykaja sie na Mityngach AA...!?
                  Ty myslisz, ze Wspolnocie AA moze ktos zaszkodzic...!?
                  Zaden cwieek tego swiata nie jest w stanie tego dokonac...!
                  Wspolnota obejdzie sie bez cwieeekow, ale cwieeek bez Wspolnoty - NIE...!
                  A...
                  • upsididit1 Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 18:01
                    aaugustw napisał:

                    > upsididit1 napisała:
                    > > ... Nie jestem związana ze Wspólnotą, ale szkoda mi Jej.
                    > ________________________________________________.
                    > Czy ty naprawde na mysli masz Wspolnote AA...!?
                    ----------
                    tak

                    > Upsi, dostalas udaru slonecznego przy kompie...!?
                    > Czy ty wiesz, co ty belkoczesz...!?
                    > Dobrze sie czujesz...!?
                    ------------------
                    dobrze się czuję

                    > Masz kogos bliskiego obok siebie, kto moglby ci szybko udzielic pomocy...!?
                    --------------------
                    tak, a planujesz jakiś atak fizyczny? ;)))

                    > Czego, lub kogo ci zal...!?
                    --------------------
                    Wspólnoty AA, gdyż stawiasz ją w roli Tej, która uczyniła Cię takim jakim się prezentujesz

                    > Ty myslisz, ze Wspolnocie AA moze ktos zaszkodzic...!?
                    ---------------------
                    Każdej dobrej idei można zaszkodzić. Najłagodniej:) rzecz ujmując za Dostojewskim: "Daj młodemu człowiekowi mapę do Nieba, a odda Ci ją jutro... poprawioną. "

                    > Wspolnota obejdzie sie bez cwieeekow, ale cwieeek bez Wspolnoty - NIE...!
                    > A...
                    ---------------------
                    To akurat najświętsza racja. Która oczywiście nie dotyczy Człowieeka. "Brzydota jest w oku patrzącego", że tak dodam głupio i nie na temat :)...
                    pozdrowionka :)
                    • aaugustw Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 18:23
                      upsididit1 napisała:
                      > tak, a planujesz jakiś atak fizyczny? ;)))
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Chce cie zastrzelic...! - Podaj adres...!
                      ____________________________.
                      upsididit1 napisała dalej:
                      (A...): Czego, lub kogo ci zal...!?
                      --------------------
                      > Wspólnoty AA, gdyż stawiasz ją w roli Tej, która uczyniła Cię takim jakim się prezentujesz
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      OK, widze, ze musze ci to wyjasnic, jak grabarzowi na lopacie...
                      Wez, np. takiego pierwszego lepszego z rzedu - cwieeka...
                      Zakladamy, ze cwieeek ten jest sku...synem - alkoholikiem.
                      Jak myslisz, czy on, ten cwieek, kiedy pojdzie do AA i przestanie
                      pic, nie bedzie automatycznie juz wiecej alkoholikiem, sku...synem !?
                      Kobieto, tam sie idzie, aby nie pic, a jezeli ktos przeze mnie nie
                      chcial tam pojsc, to znaczy, ze jeszcze nie dopil swego...!
                      _________________________.
                      upsididit1 napisała dalej:
                      > To akurat najświętsza racja. Która oczywiście nie dotyczy Człowieeka...
                      - - - - - - - - - - - - - - -
                      Skad to skojarzenie...!? :-o
                      A...
                      Ps. Ty masz dziwne skojarzenia... - Podobnie bylo z ta "trzecia noga"...!
                      • upsididit1 Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 20:05
                        aaugustw napisał:


                        > upsididit1 napisała dalej:
                        > (A...): Czego, lub kogo ci zal...!?
                        > --------------------
                        > > Wspólnoty AA, gdyż stawiasz ją w roli Tej, która uczyniła Cię takim jakim
                        > się prezentujesz
                        > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        > Kobieto, tam sie idzie, aby nie pic, a jezeli ktos przeze mnie nie
                        > chcial tam pojsc, to znaczy, ze jeszcze nie dopil swego...!
                        > _________________________.
                        NIE. To wcale nie oznacza "ze jeszcze nie dopil swego", tylko że TY swoimi nieodpowiedzialnymi gadkami zawróciłeś go z drogi.

                        > A...
                        > Ps. Ty masz dziwne skojarzenia... - Podobnie bylo z ta "trzecia noga"...!
                        ---------------------------------------
                        To nie były żadne skojarzenia. Osobiście mi ją chciałeś prezentować. Nie zgodziłam się, ale żeby nie ranić cię powiedziałam, że możesz mi wysłać zdjęcia mailem.
                        Ale widać mało fotogeniczny jesteś, czy aparat bez zoomu- bo mail ze zdjęciem nie dotarł ;(((..
                        u.
                        p.s. I zupełnie nie rozumiem po co obrażasz Człowieeka, wytłumaczysz mi?
                        • aaugustw Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 20:21
                          upsididit1 napisała (do A...):
                          > NIE. To wcale nie oznacza "ze jeszcze nie dopil swego", tylko że TY swoimi nieo
                          > dpowiedzialnymi gadkami zawróciłeś go z drogi.
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Szkoda, ze nie mam tej mocy na wszystkich i nie moge ciebie zawrócic... -
                          Szla bys wtedy normalnie...! (a nie jak kon po chodniku -tylem) :-(
                          ____________________________.
                          upsididit1 napisała (do A...) dalej:
                          > I zupełnie nie rozumiem po co obrażasz Człowieeka, wytłumaczysz mi?
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Im dluzej przed kompem, tym mniej rozumiesz...!
                          Albo jestes jego papuga (czyt. adwokatem...!?).
                          Zapisz do akt sprawy, ze to nie ja jego obrazam, to on siebie sam obraza...!
                          (cwieeek jeden...!) ;-)
                          A...
                          • upsididit1 Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 21:26
                            aaugustw napisał:

                            > upsididit1 napisała (do A...):
                            > > NIE. To wcale nie oznacza "ze jeszcze nie dopil swego", tylko że TY swoim
                            > i nieo
                            > > dpowiedzialnymi gadkami zawróciłeś go z drogi.
                            > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            > Szkoda, ze nie mam tej mocy na wszystkich i nie moge ciebie zawrócic... -
                            ---------------------------------------------------------
                            DZIĘKI BOGU :), że nie masz takiej mocy...

                            > Szla bys wtedy normalnie...! (a nie jak kon po chodniku -tylem) :-(
                            ----------------------------------------------------------
                            hmmm.... często widujesz konie idące po chodniku tyłem i chcesz o tym porozmawiać :)???
                            > ____________________________.
                            > upsididit1 napisała (do A...) dalej:
                            > > I zupełnie nie rozumiem po co obrażasz Człowieeka, wytłumaczysz mi?
                            > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            > Im dluzej przed kompem, tym mniej rozumiesz...!
                            > Albo jestes jego papuga (czyt. adwokatem...!?).
                            --------------------------------------------------------
                            Człowieek nie potrzebuje adwokata a niby cóż takiego uczynił, poza tym iż ŚMIAŁ mieć inne zdanie niż TY, Czomolungmo Pokory ;)?

                            > Zapisz do akt sprawy, ze to nie ja jego obrazam, to on siebie sam obraza...!
                            > (cwieeek jeden...!) ;-)
                            > A...
                            ---------------------------------------------------------
                            zapiszę to w karcie pacjenta, którą wyślę Twoim opiekunom z branży wyrobów paraodzieżowych ;))
                            • aaugustw Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 21:35
                              upsididit1 napisała:
                              > zapiszę to w karcie pacjenta, którą wyślę Twoim opiekunom z branży wyrobów para
                              > odzieżowych ;))
                              ___________________________________________________________________.
                              Uwazaj, bo on stoi anonimowo za naroznikiem budynku, wychyla glowe i patrzy...!
                              A... ;-)
                              • czlowieek Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 21:58
                                Tyle tutaj nowych słów... a ja w tym czasie akurat prowadziłem mityng poświęcony... pokorze. Szkoda Auguście, że Cię na nim nie było. Przydałoby Ci się. Pienisz się, bo usłyszałeś parę słów prawdy o sobie, stąd te wyzwiska.

                                Jesteś uzależniony od netu i od błyszczenia. Musisz zaistnieć za wszelką cenę. Jeśli nie da się doświadczeniem i spokojem, to choćby grubiaństwem. Pękniesz w końcu od pychy, albo zaczniesz coś z sobą robić na poważnie.

                                Daj może do przeczytania Twój forumowy dorobek sponsorowi. Chyba będzie zmartwiony.

                                Pozdrawiam Cię.
                                • aaugustw Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 22:10
                                  czlowieek napisał:
                                  > Tyle tutaj nowych słów... a ja w tym czasie akurat prowadziłem mityng poświęcon
                                  > y... pokorze. Szkoda Auguście, że Cię na nim nie było. Przydałoby Ci się. Pieni
                                  > sz się, bo usłyszałeś parę słów prawdy o sobie, stąd te wyzwiska.
                                  - - - - - - - - - - - - - -
                                  I caly mityng na darmo...! :-(
                                  ____________________.
                                  czlowieek napisał dalej:
                                  > Jesteś uzależniony od netu i od błyszczenia. Musisz zaistnieć za wszelką cenę.
                                  > Jeśli nie da się doświadczeniem i spokojem, to choćby grubiaństwem. Pękniesz w
                                  > końcu od pychy, albo zaczniesz coś z sobą robić na poważnie.
                                  - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Prorok jaki cy co...? (Goral siedzial na galezi i podcinal galaz z odwrotnej strony... -
                                  Turysta to widzial i mowi, ze spadnie... - A on na to; "A co wy tam wiecie" i spadl...
                                  Na ziemi, jak sie otrzasnal powiedzial do siebie: Prorok jaki cy co...?) ;-)
                                  Z ciebie jednak wielki Cwieeek i prorok...! ;-)
                                  _________________________________.
                                  czlowieek napisał dalej:
                                  > Daj może do przeczytania Twój forumowy dorobek sponsorowi. Chyba będzie zmartwi
                                  > ony.
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  On to przeciez sam pisze i jest szczesliwy...! ;-)
                                  A...
                                  Ps. Widze, ze na dobre juz zyjesz w mojej glowie...!
                                  • czlowieek Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 22:15
                                    A może zamiast Twojej walki o rację odrobina refleksji na wieczór? Polecam Ci.
                                    • aaugustw Re: UPSI...! Prosze...! :-( 25.05.11, 22:31
                                      czlowieek napisał:
                                      > A może zamiast Twojej walki o rację odrobina refleksji na wieczór? Polecam Ci.
                                      __________________________________.
                                      Slyszysz Upsi... - On cie prosi i poleca...! ;-)
                                      Taki pampersik, no, no...!
                                      (to moja refleksja na dobranoc...!) ;-)
                                      A...
        • upsididit1 Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 16:04
          aaugustw napisał:

          > Oż q_żwa... - Pisac zeby pisac... - Ale cos takiego napisac, to prawdziwy
          > majstersztym otepienia przykomputerowego...! (mam nadzieje...!?) :-(
          > A...
          -----------------------------------------------------------------------------
          To opowiedz nam, jak Ty wychodzisz z otępienia komputerowego, wiesz każdy ma chwile słabości, ja też... chętnie się dowiem, jak sobie radzisz.
          • aaugustw Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 16:08
            upsididit1 napisała:
            > To opowiedz nam, jak Ty wychodzisz z otępienia komputerowego, wiesz każdy ma ch
            > wile słabości, ja też... chętnie się dowiem, jak sobie radzisz.
            ___________________________________________.
            Sprobuj posprzatac mieszkanie... - Albo ugotuj cuś...!
            A...
        • lena1952 Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 17:03
          Myślę,że Upsi ma prawo pisać co myśli,a myśli dobrze i to nie jest otępienie.Oj nie!
          Lena1952
          • aaugustw Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 17:18
            lena1952 napisała:
            > Myślę,że Upsi ma prawo pisać co myśli,a myśli dobrze i to nie jest otępienie.Oj
            > nie!
            > Lena1952
            _______________________________________________.
            Jezeli przeczytalas ten przyklad i myslisz podobnie, wtedy
            pozostaje mi zapytac tylko; Czy u was panuja upaly...!? :-(
            A...
            • upsididit1 Re: Upsi, zamilcz... - Prosze...! :-( 25.05.11, 17:44
              aaugustw napisał:

              > lena1952 napisała:
              > > Myślę,że Upsi ma prawo pisać co myśli,a myśli dobrze i to nie jest otępie
              > nie.Oj
              > > nie!
              > > Lena1952
              > _______________________________________________.
              > Jezeli przeczytalas ten przyklad i myslisz podobnie, wtedy
              > pozostaje mi zapytac tylko; Czy u was panuja upaly...!? :-(
              > A...

              Auguście, skoro dziś tematy przyrodnicze ;): ""Nie wycinaj lasów, sam możesz zostać partyzantem." :)
    • aaugustw Re: DDA a alkohol 25.05.11, 15:50
      drugi-demen napisał:
      > ... Tylko że nie wiem na co miałbym sie otwierać, czego szukać w sobie. W czym ma taka t
      > erapia pomóc, co miałbym zmieniać. Może ktoś ma pogląd czy warto czy nie
      _______________________________________________________________.
      Jezeli masz dostatecznie duzo wolnego czasu, czemu nie......
      Poznawac siebie to fajna rzecz...! ;-)
      Taka terapia moze pomóc...! - A co miałbys zmieniać i szukac...?
      Np. Dlaczego jako 30-letni men jestes taki niezdecydowany, malo
      odpowiedzialny i sparalizowany w podejmowaniu wlasnej decyzji...!?
      A...
      • deoand Re: DDA a alkohol 25.05.11, 16:46
        Już za późno na kobiece międlenie i rozdrapywanie dawnych ran , które już porosłu porządnym strupem. Były ,są i niech sobie będą - trzeba naprzód iść i nie oglądać sie na przeszłość bo różne terapeytki -psycholozki i augusty gotowe twoje rany rozszarpać i pozostawic tobie samemu .

        A nie daj Boże nie daj sie skusić na żadne AA - bo juz po tobie - zaraz będziesz pijak i alkoholik jakich wiele na świecie !!!
        • aaugustw Re: DDA a alkohol 25.05.11, 16:51
          deoand napisał:
          > ... A nie daj Boże nie daj sie skusić na żadne AA - bo juz po tobie - zaraz będzies
          > z pijak i alkoholik jakich wiele na świecie !!!
          ____________________________________________________________.
          Swiete slowa... - Ja stalem sie alkoholikiem, jak przestalem pic - w AA...!
          A...
          • upsididit1 Re: DDA a alkohol 25.05.11, 17:01
            aaugustw napisał:

            > deoand napisał:
            > > ... A nie daj Boże nie daj sie skusić na żadne AA - bo juz po tobie - zar
            > az będzies
            > > z pijak i alkoholik jakich wiele na świecie !!!
            > ____________________________________________________________.
            > Swiete slowa... - Ja stalem sie alkoholikiem, jak przestalem pic - w AA...!
            > A...

            Czy leci z nami pilot? ;)
    • 7zahir Zapytaj na forum dla DDA...tu: 25.05.11, 17:35
      forum.gazeta.pl/forum/f,25314,DDA.html
      polecam Ci też tę strone:
      piekniezyc.republika.pl/
      oraz spotkania :
      www.dda.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=77&Itemid=53
      • deoand Re: Zapytaj na forum dla DDA...tu: 25.05.11, 22:59
        Upsi i august ... nie przepisujcie całych cytatów z wypowiedzi innych i do każdego nie dołączajcie swojego komentarza bo cała wypowiedź jest kompletnie nieczytelna i trudno pojąc o co chodzi ...

        Raczej krótki cytat i swój komentarz - wtedy o wiele łatwiej się czyta i łatwiej zrozumieć sens waszej wypowiedzi .

        • upsididit1 Re: Zapytaj na forum dla DDA...tu: 25.05.11, 23:17
          deoand napisał:
          nie przepisujcie całych cytatów z wypowiedzi innych

          ok, w miarę możliwości
    • oneyear Re: DDA a alkohol szukam pomocy w Lublinie 30.05.11, 10:59
      Mam 30 lat więc wszystko przede mną. Szukam pomocy w Lublinie i to najlepiej bezpłatnej. Znajduję w sobie wiele cech DDA. Mój ojciec jest uzależniony podobnie jak jego ojciec. W domu alkohol był i przemoc wobec matki i starszego rodzeństwa. Nie pamiętam żeby ojciec mnie kiedykolwiek uderzył. Mam dwójkę rodzeństwa - żadne nie ma problemu z alkoholem chociaż żona brata jest alkoholiczką po terapii. Uciekłem z domu na studia do innego miasta, założyłem fantastyczną rodzinę. Mam wspaniałą żonę i dwójkę dzieci. Mam problem z przemocą wobec starszej córki. Tzn. nigdy nic więcej niż klaps na tyłek, ale czasem wpadam we wściekłość i przestaję panować nad emocjami. Córka bywa mocno krnąbrna, masz 6 lat i jest bardzo niezależna. Często to przemoc werbalna z mojej strony. Jak pisałem zawsze końćzyło się na klapsie ale boję się że kiedyś pęknę. Jest to piekielnie bolesne doświadczenie. Stopuje mnie moja żona, wobec której nie użyłem przemocy - nigdy. Wystarczy że powie " DAJ SPOKÓJ" "IDŹ OChŁOŃ". Po tych chorych akcjach miewam mega doły, myśli samobójcze. Alkohol piję sporadycznie - nie przepadam za nim. Częściej piwo niż mocne trunki. Potrafię powiedzieć nie. Przeszkadza mi i szkodzi więc się powstrzymuję. Pomóżcie.
      • aaugustw Re: DDA a alkohol szukam pomocy w Lublinie 30.05.11, 11:20
        oneyear napisał:
        > Mam 30 lat więc wszystko przede mną. Szukam pomocy w Lublinie
        i to najlepiej bezpłatnej. Znajduję w sobie wiele cech DDA. Mój ojciec...
        ____________________________________________.
        Tu znajdziesz pomoc i to bezplatna... (kliknij na link).
        A...
        www.al-anon.org.pl/spis.html#lubelski
      • 7zahir Re: DDA a alkohol szukam pomocy w Lublinie 30.05.11, 13:53
        Zobacz tu:
        forum.gazeta.pl/forum/w,176,125585687,125585687,Bezplatna_telefoniczna_i_internetowa_pomoc_psycho_.html
        Tu masz linki, gdzie możesz poszukać:
        forum.gazeta.pl/forum/w,176,125517865,125533415,Zapytaj_na_forum_dla_DDA_tu_.html
        Mozesz tez zapytac w każdej Poradni leczenia uzależnień:
        www.psychologia.edu.pl/pomoc-psychologiczna/1048-lubelskie.html
    • statata2006 Re: DDA a alkohol 10.06.11, 19:11
      Bodajże M.Kucińska kiedyś napisała, że część DDA rzeczywiście powtarza w dorosłym życiu schemat uzależnionego rodzica i sama się uzależnia. Ale to dotyczy chyba tych mniej świadomych albo w ogóle nieświadomych kwestii zwiazanych z DDA.
      • aaugustw Re: DDA a alkohol 11.06.11, 12:30
        statata2006 napisała:
        > Bodajże M.Kucińska kiedyś napisała, że część DDA rzeczywiście powtarza w dorosł
        > ym życiu schemat uzależnionego rodzica i sama się uzależnia. Ale to dotyczy chy
        > ba tych mniej świadomych albo w ogóle nieświadomych kwestii zwiazanych z DDA.
        _____________________________________________________________________.
        Nie wiem kto to Kucinska, ale wiem, ze nie czesc lecz kazdy (takze DDA), powtarza
        w dorosłym życiu schemat uzależnionego rodzica, bo nikt z nas jako dziecko nie zna
        jeszcze innego, anizeli to, w ktorym sie wychowalo...!
        A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka