drugi-demen
25.05.11, 09:58
Jestem DDA i czasem boje się ze kiedyś stanę się alkoholikiem jak mój ojciec i dziadek. Mam prawie 30 lat. Alkoholu nie toleruje, nie lubię, skaza z lat dziecinnych. Po piwie bywam pijany czy po 3 kieliszkach wódki. Alkohol spłyca mi sen, a że lubię spać to wolę wyspać się niż wieczorem piwko wypić. Ojciec trzeźwy alkoholik 11 lat mamy w miarę ok kontakt, wiadomo masa rzeczy uciekła nam. Jakoś nie staram się go piętnować karać, życzę żeby mu się wiodło.Ja mam swoje zycie on swoje raz na 3 tyg spotykamy sie i jest ok. Sam mam poukładane życie praca, dom, związek czasem lepiej czasem gorzej. Zgrzeszyłbym gdybym narzekał, chociaż wiele rzeczy przychodzi mi z trudem np relacje z ludźmi, pewnie troche zaniżona samoocena.
Jakiś czas temu za namową znajomego udałem się do specjalistki z dziedziny AA, i orzekła po jakichś tam testach, ze jestem DDA i zaproponowała terapie. Tylko że nie wiem na co miałbym sie otwierać, czego szukać w sobie. W czym ma taka terapia pomóc, co miałbym zmieniać. Może ktoś ma pogląd czy warto czy nie