Dodaj do ulubionych

Meszuge i jego książki

28.05.11, 09:01
Przeczytałem 12 KROKÓW OD DNA i jest to rewelka! A jakiś gość na biblionetka.pl napisał o drugiej książce ALKOHOLIK. I też super!

Pozdróffka! :-)
Obserwuj wątek
    • yoytek Re: Meszuge i jego książki 05.06.11, 08:55
      Lubie jego pisanie, mimo że bywa kontrowersyjny:
      alko.opole.pl
      • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 05.06.11, 09:45
        yoytek napisał:
        > Lubie jego pisanie, mimo że bywa kontrowersyjny...
        ____________________________________________.
        Takze lubie czytac jego wypracowania, zwlaszcza te
        "kontrowersyjne", ktore nie pozostawiam potem bez echa...!
        A... ;-)
        Ps. Wojtku, to moj ziomal i przyjaciel...! (dumnie brzmi...!) ;-)
        • d-p Polecam krótką recenzję Alkoholika 08.06.11, 11:20
          A zaczęło się od mebli
          • e4ska Re: Polecam krótką recenzję Alkoholika 09.06.11, 23:19
            Czym jest miłość? Zwyczajnemu popijaczowi mineralnej z bąbelkiem lub bez bąbelka wydaje się, że miłość to...?!?!? i takie tam dyrdymały.

            Braki współczesnej kultury polegają na tym, że świat lekceważy Werterów od św Butelki. Świat nadal wierzy Werterowi, który poślizgnął się na cudzej kasie, cudzych zaszczytach i cudzej narzeczonej. Homer też był cudzy... i Osjan...

            Werter współczesny nie czytuje Homera ani Osjana, gdyż jego miłość tłumaczy księga jakiś hameryckich pijaków, którzy pili ileś tam setek lat temu. Szkoda, że nie byli oni Indianami... Można by wtedy nakręcić jakiś chodliwy western, klasykę filmu czarno-białego, a nie jakieś coś, co pokazuje się w psychiatrykach podczas szkoleń pijackich.

            Cudny byłby taki western... Pijany Indianin spadający z konia i leczący kaca w towarzystwie białego oskalpowanego pijaka... te wszystkie minki, zezy i wywroty.

            Szkoda, bo zawodowi alkoholicy uwielbiają melodramaty. Na wskazanej stronce są takie miłosne kwiatuszki, że kilka z nich zacytuję...

            „W alkoholu zakochałem się, będąc mężczyzną trzydziestoletnim. Nie była to więc miłość od pierwszego wejrzenia. Jednak nie mam najmniejszej wątpliwości, że szukałem jej, w pewnym sensie, od wczesnego dzieciństwa”.

            "Kiedyś musi nastąpić ów pierwszy raz".

            "matecznikiem uzależnień jest przede wszystkim nie do końca dająca się uchwycić mieszanina własnych emocjonalnych braków, lęków, rozczarowań z nieudolną próbą „zalepienia” dziur i ubytków we własnej osobowości. To wentyl bezpieczeństwa, którego poszukuje człowiek zakleszczony w szczelnym kotle kipiących negatywnych uczuć. To nadrabianie „niedoborów umiejętności życiowych” i „deficytu miłości”. "

            O nieodwzajemnionej miłości do alkoholu

            Ja kocham marchewkę. Ale po wyjściu z sokowirówki. Podawano mi ją już w niemowlęctwie.
            Jestem uzależniona od marchwi? Kocham marchewkę?

            Goethego mi trzeba... A tu w kółko Meszuge i Meszuge... :-(((
            • pierzchnia Re: Polecam krótką recenzję Alkoholika 09.06.11, 23:41
              e4ska napisała:

              " Ja kocham marchewkę. Ale po wyjściu z sokowirówki."

              Po wyjściu z sokowirówki, Eska, to można jedynie się rozlać...
              • upsididit1 Re: Polecam krótką recenzję Alkoholika 09.06.11, 23:50
                pierzchnia napisał:

                > e4ska napisała:
                >
                > " Ja kocham marchewkę. Ale po wyjściu z sokowirówki."
                >
                > Po wyjściu z sokowirówki, Eska, to można jedynie się rozlać...
                >
                No niekuniecznie :), polecam placki ziemniaczane z sokowirówki :), robi się jak sok i dodaje ten rozdrobniony miaższ ze środka na koniec. Można się zakochać- idealnie przetarte a zarazem zwarte :) .... I bezpieczne - nic się nikomu nie uleje ;).
            • upsididit1 Re: Polecam krótką recenzję Alkoholika 09.06.11, 23:43
              Cześć:), widzę że wróciłaś pełna weny mimo późnej pory, pozdrowionka :)
            • biskupczyk Re: Polecam krótką recenzję Alkoholika 26.11.11, 08:11
              Zawiść to brzydka cecha e4ska :-(

              A pomijając twoje złośliwości, to mam poważne pytanie: podobno wiosną ma się ukazać nowa książka Meszuge. Coś tam ludzie gadali w Poznaniu, ale nic konkretnego. Nie wiecie, czy to prawda? A jak coś w tym jest, to może jakieś szczegóły? Tytuł, wydawca?

              B.
              • e4ska Re: Polecam krótką recenzję Alkoholika 26.11.11, 12:26
                Zara zara... (to przy okazji reklama całkiem fajnych ciuszków).

                Nauczta się jednego: jak kto wam napisze, że w jego odbiorze dane teksty są idiotyczne i pozbawione już nie tyle logiki, co w ogóle rozsądku, do tego smakują jak kożuch na przypalonym mleku, to nie znaczy, że odbiorcą miota zawiść. Miota takim osobnikiem wstręt estetyczny. Nie potrafi osobnik (gnida, wesz - wedle określeń pewnego forumowego ......) przebrnąć przez więcej niż dwie strony sławetnych propagandowych wypocin, bo mu się z miejsca kojarzy ze Św. Inkwizycją albo stalinowstwem.

                Można by zapytać panią Franciszkę Thom, co ona sądzi o drewnianym języku rozmaitych broszurek i innych tekstowych świętości polskiego AA. Myślę, że warto byłoby zainteresować znawców od języka propagandy tekstami tworzonymi przez alkoholików na użytek wewnętrzny ich światowej organizacji. W jaki sposób retoryka propagandowych tekstów wypacza odbiór rzeczywistości? W bardzo poważnym stopniu... nie ulega wątpliwości.

                Faktem jest, że wasz idol leczony w amerykańskich psychiatrykach (bodajże, bo nie jestem zainteresowana poznawaniem biografii staruszka i staruszki), pracował dla brzydkiej komuny. Brzydka komuna nie lubiła wysyłać na zagraniczne placówki nikogo fikającego ideologiczne koziołki. Przyjaźń z nowym wielkim bratem, która zaowocowała ogromnymi stratami politycznymi, ekonomicznymi i światopoglądowymi, dokonywała się m.in. na gruncie nadmiernego spożycia. Pijacka fascynacja amerykańskim odwykiem pozwoliła zafascynowanemu wypisywać rozmaite "demokratyczne" idiotyzmy.

                Książek Meszuge nie znam i znać nie muszę, bo na co mi one. Natomiast fajne jest, ze na jego forum wypowiadają się ludzie dotknięci nałogiem - często w ciekawy sposób. Wystarczy pomijać kwestie Meszuge i jemu podobnych, aby w krótkim czasie zapoznać całe te pijackie zaświaty - jakże inne od oficjalnych formułek.

                No a reklama na cudzym forum - po co to? Reklamujta się na waszym! Na cudze włazi nierozumna krowa albo inny baran - jak się im łańcuch zerwie albo sztuczny pastuch straci energię. Elektryczną.
                Hejki >:<)

                • maarek.pl Re: Polecam krótką recenzję Alkoholika 26.11.11, 12:34
                  Nauczta się jednego: jak kto wam napisze, że w jego odbiorze dane teksty są idiotyczne i pozbawione już nie tyle logiki, co w ogóle rozsądku, do tego smakują jak kożuch na przypalonym mleku, to nie znaczy, że odbiorcą miota zawiść.
                  Znaczy to tyle, że nie jest w stanie pojąć prostych informacji pisanych.
                  Znaczy to, że nadal pod pajacowatą formą swojej pisaniny przemyca szkalujące kogoś, acz nieprawdziwe dane. A nuż cos się przyklei.
                  Znaczy to, że niestety, niewiele mnie Jego/Jej opinie interesuja i nie rozumiem, dlaczego uważa za stosowne się nimi dzielić z nami.
        • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 08.02.12, 16:32
          Już jest najnowsza pozycja pt. "Alkoholizm zobowiązuje". Można ją dostać w WAM i na Allegro chyba też.

          Tekst linka
      • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 17.05.12, 16:57
        yoytek napisał:

        > Lubie jego pisanie, mimo że bywa kontrowersyjny:
        > alko.opole.pl

        Już jestem po lekturze "Alkoholizm zobowiązuje" - mowa moja będzie krótka: RE-WE-LAC-JA!!!
    • e4ska Re: Meszuge i jego książki 10.06.11, 11:04
      A w ogóle to czytasz jakąsiś niezłą literaturę? Czy styl Meszuge da się porównać z Trylogią Sienkiewicza?

      Bo tak sobie myślę: młodzież licealna czyta o tym pijaku, alkoholiku Zagłobie. Wiecznie to chodzi nawalone, mało, innych do pijaństwa zachęca... np. Wołodyjowskiego wyciągnął z klasztoru przy pomocy dzbanuszka z trunkiem. Młodzież licealna czyta i konotuje we łbie - aha, gdyby nie gorzała czy inne procenty, to by Legia przegrała z Vanity Śląskiem!

      Czy nie powinno się umieścić autobiograficznej książki Meszuge w spicie lektur zamiast Sienkiewicza Henryka? Baaaaa, nawet w gimnazjum czy głupiej podstawówce, zamiast "W pustyni i w puszczy"! Dziatwa szkolna mogłaby w prę przeczytać, ojca i matkę wyrzucić na śmietnik historii. I byłoby całkiem fajnie.

      Proponuję zwrócić się do MEN. Żeby umieścili książkę Meszuge w spisie lektur obowiązkowych. Bo głupio tak pięknie pisać, a nie czyta nikt. Chyba że ma się wejścia takie jak kolega osiatyński, profesor za komuny, ambasadorskie pokoje. I zaraz na wstępie terapii należy kupić książkę prof. osiatyńskiego, znawcy prawa międzynarodowego oraz męża słynnej terapeutki, która robiła doktorat na bodajże katolickim uniwerku. Nie chce mi się sprawdzać, może robiła doktoraty na porządnych uniwersytetach. Ale teraz to takie czasy nastały, że pod pierwszą lepszą latarnia doktorka stoi! Znaczy dziewczyna z bułgarskimi doktoratami. Podobno - bo osobiście z usług nie korzystam.
      • e4ska Re: Meszuge i jego książki 10.06.11, 11:08
        "prę" znaczy "porę". Zawsze najpierw wyślę, potem czytam, com napisała. Amen.
      • zacharajasz Re: Meszuge i jego książki 12.06.11, 10:25
        Myślisz, że to mogłaby być ksiązka odpowiednia dla młodzieży? Poczytaj w takim razie ten artykuł i recenzję.
      • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 15.11.11, 20:57
        e4ska
        Dlaczego z Ciebie taka zawiść i uraza bije? Chcesz o tym porozmawiać?
      • marcyk60 Re: Meszuge i jego książki 17.05.12, 22:34
        eska a masz twarda deskę, żeby się nią w łepetynę puknąć.........................
    • mar-ban Re: Meszuge i jego książki 10.10.11, 11:18
      Najlepsze książki na temat uzależnień i alkoholizmu, jakie wpadły mi w ręce. Oczywiście "My, dzieci z dworca zoo" to klasyka, ale jednak inny kraj, inne warunki, inne czasy.
      Meszuge i jego "Alkoholik" to rewelacja!

      "12 kroków od dna" jest prawie tak samo dobre, choć to bardziej poradnik niż powieść.

      M. B.
      • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 10.10.11, 11:35
        mar-ban napisała:
        > Najlepsze książki na temat uzależnień i alkoholizmu, jakie wpadły mi w ręce...
        > Meszuge i jego "Alkoholik" to rewelacja!
        > "12 kroków od dna" jest prawie tak samo dobre, choć to bardziej poradnik niż po
        > wieść.
        ___________________________________________________.
        W czym Tobie one pomogly i jakie jego ksiazki przeczytales...!?
        A...
    • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 11.11.11, 18:38
      Na swoją drugą rocznicę trzeźwości dostałem książkę Meszuge "Alkoholik".
      Pasjonująca lektura. Najciekawsze jest to, że bardzo mi potwierdziła słuszność mojej drogi, tego co robię. W 80% moje dzisiejsze wybory, to co robię dla swojej trzeźwości wygląda podobnie jak u Niego.
      A to, w czym się z Nim nie zgadzam, prowokuje mnie do myślenia.
      Podglądam także Jego forum, czytam...
      • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 12.11.11, 09:30
        maarek.pl napisał:
        > Na swoją drugą rocznicę trzeźwości dostałem książkę Meszuge "Alkoholik".
        > Pasjonująca lektura. Najciekawsze jest to, że bardzo mi potwierdziła słuszność
        > mojej drogi, tego co robię. W 80% moje dzisiejsze wybory, to co robię dla swoje
        > j trzeźwości wygląda podobnie jak u Niego.
        > A to, w czym się z Nim nie zgadzam, prowokuje mnie do myślenia.
        > Podglądam także Jego forum, czytam...
        ______________________________________________________________________.
        Czy takze sluzysz innym, jak i on to robi wsrod AA...? - Czy tylko czytasz swoja SW...?
        Niektorzy, np. podgladaja prof. Osiatynskiego i sa potem dumni z tego podobienstwa.!
        A...
        • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 15.11.11, 20:59
          aaugustw napisał:

          > maarek.pl napisał:
          > > Na swoją drugą rocznicę trzeźwości dostałem książkę Meszuge "Alkoholik".
          > > Pasjonująca lektura. Najciekawsze jest to, że bardzo mi potwierdziła słus
          > zność
          > > mojej drogi, tego co robię. W 80% moje dzisiejsze wybory, to co robię dla
          > swoje
          > > j trzeźwości wygląda podobnie jak u Niego.
          > > A to, w czym się z Nim nie zgadzam, prowokuje mnie do myślenia.
          > > Podglądam także Jego forum, czytam...
          > ______________________________________________________________________.
          > Czy takze sluzysz innym, jak i on to robi wsrod AA...? - Czy tylko czytasz swoj
          > a SW...?
          > Niektorzy, np. podgladaja prof. Osiatynskiego i sa potem dumni z tego podobiens
          > twa.!
          > A...
          Ależ służę. Począwszy od pierwszego dnia....
          • pierzchnia Re: Meszuge i jego książki 15.11.11, 21:44
            Ja Tobie wierzę,maarek.pl.
            A Ty Auguście, jeżeli posiadasz jakiś pamiątkowy zegarek to pozbądź się go przy najbliższej okazji.
            • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 16.11.11, 09:48
              pierzchnia napisał (do A...):
              > A Ty Auguście, jeżeli posiadasz jakiś pamiątkowy zegarek to pozbądź się go przy
              > najbliższej okazji.
              __________________________________________.
              Ty takze chcesz sie potem taplac w tym szambie...!? ;-)
              A...
              • pierzchnia Re: Meszuge i jego książki 16.11.11, 11:41
                aaugustw napisał:
                > Ty takze chcesz sie potem taplac w tym szambie...!? ;-)
                > A...

                Nawet gdybym był taki to i tak bym nie zdążył.
                • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 16.11.11, 14:22
                  pierzchnia napisał:
                  > Nawet gdybym był taki to i tak bym nie zdążył.
                  ________________________________________________.
                  My tu sobie gadu, gadu o zegarach, a ten biedny, szukajacy
                  swej protezy, ktora wpadla mu do podworkowego szamba
                  obok knajpy juz trzecia przymierza i zadna nie jest jego...!
                  A...
                  • pierzchnia Re: Meszuge i jego książki 16.11.11, 14:24
                    Jego jest z kurantem.
                    • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 16.11.11, 14:30
                      pierzchnia napisał:
                      > Jego jest z kurantem.
                      ____________________________.
                      Ten z lewej, czy z prawej strony...?
                      A...
                      • pierzchnia Re: Meszuge i jego książki 16.11.11, 18:09
                        Gdy zabrzmi melodia kuranta odnajdzie bez problemu.
                        • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 16.11.11, 21:20
                          pierzchnia napisał:
                          > Gdy zabrzmi melodia kuranta odnajdzie bez problemu.
                          _______________________________________.
                          Miejmy wiec nadzieje, ze to nie bedzie stereo...! :-(
                          A...
                  • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 26.11.11, 08:08
                    To jakiś prywatny żart? Jakoś nie chytam. :-)
            • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 26.11.11, 08:07
              Zegarek? O co kaman? :-)
          • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 16.11.11, 09:47
            maarek.pl napisał:
            > Ależ służę. Począwszy od pierwszego dnia....
            ______________________________________.
            ;-) Automatycznie stales sie moim przyjacielem
            A...

            • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 16.11.11, 18:35
              aaugustw napisał:
              > ;-) Automatycznie stales sie moim przyjacielem
              ---------------------------------------------------------
              Chyba mój nick też o czymś świadczy?

              BTW: Wiecie co, w ogóle nie łapię się w tym forum, jak je czytać, jak pisać. Wszedłem tu przypadkowo, w sumie udzielam sie na innych. A ogólnie to analfabeta komputerowy ;)
        • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 26.11.11, 08:06
          Osiatyński nie jest zły, ale w porównaniu do Meszuge pisze bardzo nieosobiscie. Cały ten jego "Rehab", nad którym pieją z zachwytu jest pisany w trzeciej osobie: on był, on zrobił... Zbiorek ciekawostek z USA, ale na kolana nie powala.

          B.
    • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 01.02.12, 09:26
      Jeśli tak ci się podobają książki Meszuge, to mam dla ciebie dobrą wiadomość - zapowiadana jest już następna, pod tytułem "Alkoholizm zobowiązuje". Piszą o niej tu: Meszuge - ALKOHOLIZM ZOBOWIĄZUJE.
    • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 08.02.12, 19:47
      "Alkoholika" serdecznie polecam.
      Jest juz do nabycia książka, Meszuge "Alkoholizm zobowiązuje". Jest to zbiór textów na temat trzeźwego myślenia.
      Tym, którzy chcieliby poczytac więcej rozważan Meszuge, polecam stronę "Nazywają mnie Meszuge"
      meszuge.blogspot.com/
      oraz forum przez Niego prowadzone
      alko.fora.pl/
      • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 10.02.12, 15:51
        Właśnie czytam tą nową książkę, ale przyznam, że najpierw sięgnąłem do tego specjalnego dodatku "Sponsorowanie w AA". Powiem krótko - znakomite. Mam tylko nadzieję, że reszta jest niegorsza.
        • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 10.02.12, 16:26
          A powiedz mi, z łaski swojej, gdzie można kupić :)
          • lu_krecja Re: Meszuge i jego książki 10.02.12, 21:41
            e.wydawnictwowam.pl/checkout.cgi?Page=send
            Właśnie ją sobie zamówiłam:)
          • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 14.02.12, 12:47
            maarek.pl napisał:
            > A powiedz mi, z łaski swojej, gdzie można kupić :)
            _________________________________________________________________.
            Co tu tak cicho...!? - Trzymacie zalobe po H...!?
            Poczytajcie wiec sobie:
            katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=recenzja&Id=60391&Recenzja=1911
            katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=recenzja&Id=60391&Recenzja=1836
            • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 14.02.12, 18:00
              Chciałem kupić na szybko, juz....
              ale będę musiał wysyłkowo. :)
              • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 14.02.12, 18:30
                maarek.pl napisał:
                > Chciałem kupić na szybko, juz....
                > ale będę musiał wysyłkowo. :)
                __________________________________________.
                Pochwale sie Tobie: To moj ziomal i przyjaciel AA..
                Na imie ma Witold...! (Meszuge to jego ksywka) ;-)
                A...
                • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 14.02.12, 18:37
                  Mam duzy szacunek do człowieka. I nie dlatego, ze pisze książki, ale dla tego co mysli.....
                  A wyobrazałem go sobie zupełnie inaczej, niz zobaczyłem w jakims wywiadzie :)
                  • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 14.02.12, 18:45
                    maarek.pl napisał:
                    > Mam duzy szacunek do człowieka. I nie dlatego, ze pisze książki, ale dla tego c
                    > o mysli.....
                    > A wyobrazałem go sobie zupełnie inaczej, niz zobaczyłem w jakims wywiadzie :)
                    _______________________________________________.
                    Tak to juz jest; Nasz rozum nas myli.. - Serce nigdy...! ;-)
                    A...
                    Ps. On nie mysli... - On to czuje...! - To mowa serca...!
                    • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 14.02.12, 19:06
                      > Ps. On nie mysli... - On to czuje...! - To mowa serca...!
                      Tak to odbieram...
                    • pierzchnia Re: Meszuge i jego książki 14.02.12, 19:45
                      aaugustw napisał:
                      > Tak to juz jest; Nasz rozum nas myli.. - Serce nigdy...! ;-)

                      Jak to rozumieć - Auguście, bo mówią, że miłość jest ślepa.
                      • pierzchnia Piosenka na Dzień Zakochanych 14.02.12, 20:27
                        www.youtube.com/watch?v=UAOxCqSxRD0
                      • aaugustw Rozum, myslenie, serce, duchowosc i milosc... 14.02.12, 20:55
                        pierzchnia napisał:

                        > aaugustw napisał:
                        > > Tak to juz jest; Nasz rozum nas myli.. - Serce nigdy...! ;-)
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        > Jak to rozumieć - Auguście, bo mówią, że miłość jest ślepa.
                        __________________________________________________.
                        Pierzchnia, "miłość nie jest ślepa, miłość czyni ślepym"...! ;-)
                        Pisalem juz o tym, ze kazda nasza najdrobniejsza mysl przemienia nasze
                        zycie powodujac to, ze albo bedziemy mieli powodzenie albo pecha,
                        zdrowie albo chorobe, cierpienie albo szczescie... A z drugiej strony nie
                        wszystko zalezy od nas, (wrecz mniej anizeli wiecej).
                        Dlatego kazdy powinien przyjac te zadania narzucone nam przez "zycie"
                        (SW, Boga jakkolwiek Go rozumiesz... itp) i starac sie je wypelniac...
                        Technike duchowa kazdy (kto chce) musi sie uczyc tak samo, jak
                        uczylismy sie chodzenia, jazdy na rowerze, jedzenie, plywanie, etc...
                        (takze mowienie; nie mozemy sobie ot tak tylko chciec mowic, lecz
                        musimy slowo, po slowie sie uczyc).
                        Otaczajace nas okolicznosci, warunki, polozenie, stan rzeczy
                        egzystuja poprzez nasze mysli, ktore przyczyniaja sie do naszych
                        czynow a te z kolei do stworzenia naszej rzeczywistosci...
                        (aby powstal dom musi wpierw powstac mysl architekta...! -
                        > "Na poczatku bylo slowo...!" < ;-)
                        Wiekszosc jednak ludzi nie potrafi swoich zyczen urzeczywistnic.
                        Madry potrafi nad swoimi myslami panowac, a glupole jeden z
                        drugim opanowani sa przez swoje mysli...! Lepiej jest im wtedy
                        wierzyc w cuda, np. taki chory wierzyl bedzie w cudowny lek,
                        ktorego nie ma...
                        (biedny liczy na totka, a chory psychicznie, ze jest madry...itd...).
                        Bardzo rzadko czlowiek pyta siebie; dlaczego zyje w takich
                        warunkach a nie innych!? - Co moglbym zrobic, komu zaufac, w co
                        uwierzyc, zeby to zmienic...!? A przeciez zycie daje nam codziennie
                        te mozliwosci...!
                        Po raz pierwszy zwrocilem uwage na wartosci duchowe, kiedy pojawilem
                        sie w AA... - Tam dopiero zaczela sie moja trzezwosc w pelnym tego
                        slowa znaczeniu...!!
                        Nie tylko ci alkoholicy tam spotkani i ten ich Program rozwoju
                        duchowego przyczynili sie do mojego trzezwienia, lecz takze
                        literatura duchowa - spoza AA...!
                        Skoro w watku tym mowa o mysleniu, wspomne takze o siedmiu
                        krokach pozytywnego myslenia: Pozytywne myslenie, odczuwanie,
                        chcenie, mowienie, zachowywanie sie, swiadomosc, zycie.
                        Poniewaz tak jak dla ciala niebezpieczne sa rozne wirusy; grypy, tyfusu,
                        aidsa... - Tak rowniez w psychohigienie bardzo niebezpieczne sa
                        wirusy na ktore trzeba uwazac; Zlosc, strach, stres, poczucie winy,
                        agresja, zawisc...
                        Ci, ktorzy to opanuja, z uplywem czasu doznaja coraz to wiekszej
                        duchowej harmonii, Pogody Ducha i kroczyc beda szczesliwie przez
                        swoje zycie...! ;-)
                        Aha, na koniec to najwazniejsze (zwlaszcza dla Lu_krecji) ;-)
                        W takim stosunku, w jakim rosnie nasza inteligencja myslenie nasze
                        staje sie zbyteczne... Doskonaly nie mysli wiecej tygodniami nad tym,
                        co tu odpisac lecz on wie co ma odpisac i reaguje spontanicznie...! -
                        (jezyk serca).
                        Myslenie jest "materialem zastepczym" dla nie rozwinietej jeszcze
                        inteligencji...! Im wieksza inteligencja, tym mniej musimy myslec.
                        Wtedy przyjmujemy do naszej swiadomosci te rzeczywistosc, ktora
                        ukryta jest za tym oslepiajacym blichtrem...
                        Tak dlugo dopoki nie jest inteligentnym, skazanym sie jest na
                        myslenie, (do tego jednak potrzebny jest rozum...) :-(
                        Podsumowanie:
                        Myslenie jest przecudowna rzecza, ktora powinno sie opanowac,
                        ale przy tym nie wolno zapominac, ze jest ono tylko srodkiem
                        zastepczym dla Madrosci (i Milosci...!?) ;-)
                        • pierzchnia Re: Rozum, myslenie, serce, duchowosc i milosc... 14.02.12, 22:11
                          Już rozumiem...

                          "Rozpoznać szczęście,

                          które leży u Twych stóp,

                          pochylić się,

                          chwycić w dłonie

                          i zatrzymać...

                          To mądrość serca...

                          Mądrość, która jest tylko logiką,

                          to za mało.."
                          Autor nieznany
                          • boja55 Re: Rozum, myslenie, serce, duchowosc i milosc... 14.02.12, 23:06
                            pierzchnia napisał:


                            > "Rozpoznać szczęście,
                            >
                            > które leży u Twych stóp,
                            >
                            > pochylić się,
                            >
                            > chwycić w dłonie
                            >
                            > i zatrzymać...
                            >
                            > To mądrość serca...
                            >
                            > Mądrość, która jest tylko logiką,
                            >
                            > to za mało.."
                            > Autor nieznany

                            Tak Pierzchnia to bardzo trafna i pełna odpowiedź na post Augusta.
                            Tak długo nie potrafiłem rozpoznać tego szczęścia które leżało u mych stóp.Dlatego też zgadzam się z tym że " Mądrość , która jest tylko logiką , to za mało..." Natomiast mądrość serca pozwoliła mi to szczęście zobaczyć , pochylić się i chwycić w dłonie.Wiele lat to trwało , lecz teraz jest mi to dane rozumieć i mówić językiem serca.Dużo tego języka serca można znaleźć w postach Augusta.
                • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 19.05.12, 12:09
                  " guciowe :
                  "..> Pochwale sie Tobie: To moj ziomal i przyjaciel AA..
                  > Na imie ma Witold...! (Meszuge to jego ksywka) ;-)
                  > A...

                  Guciu ..a Bila W , przypadkiem nie znasz :-))
                  szkoda
                  oj Guciek , guciek, jak dziecko :
                  mamo, mamo, widziałem pana z telewizji, dał mi lizaka
                  • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 19.05.12, 12:27
                    Czy Ty przypadkiem nie łamiesz anonimowości Meszuge?
                    Tym bardziej, że jest ona chroniona prawnie.
                    • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 19.05.12, 18:13
                      maarek.pl napisał:
                      > Czy Ty przypadkiem nie łamiesz anonimowości Meszuge?
                      > Tym bardziej, że jest ona chroniona prawnie.
                      ________________________________________________.
                      Pytasz wiec odpowiadam:
                      Czy tobie przypadkiem nie brakuje jednej filizanki w kredensie...!?
                      Pewno ze lamie anonimowosc... - A jak myslisz dlaczego nie pisalem
                      siedzialem w kiciu za zlamanie anonimowosci...
                      A...
                      • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 01.06.12, 15:19
                        aagustaw - to jakoś wcale nie jest śmieszne. Może tak odrobinę szacunku dla drugiego alkoholika i poszanowania dla jego prywatności?
                      • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 01.06.12, 15:28
                        Cóż.... to, czego Tobie brakuje trudno będzie odbudować.
                        A trollowanie uskuteczniaj na forum o kucykach Pony.
                        • amandi0 Re: Meszuge i jego książki 19.07.12, 20:55
                          Jestem tu nowa i pewnie czegoś nie rozumiem, bo nie kumam kto komu tu odpowiada i czemu się sprzeczacie. :-(

                          Chciałam tylko napisać, że dostałam w prezencie od mojej grupy dwie książki Meszuge i bardzo mi się podobały. "Alkoholika" przeczytałam już dwa razy. Trzecią - "Alkoholizm zobowiązuje" kupiłam już sobie sama i też wiele z niej skorzystałam.

                          Jak to z książkami - nie każdemu się muszą podobać. Mnie mniej podobała się ta o krokach i tradycjach. To znaczy o krokach to jeszcze było super, ale na tradycjach się nie znam.

                          Pozdrawiam cieplutko! :-)
                          Amandi
                          • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 19.07.12, 22:10
                            amandi0 napisał(a):
                            > Jestem tu nowa i pewnie czegoś nie rozumiem, bo nie kumam kto komu tu odpowiada
                            > i czemu się sprzeczacie. :-(
                            ________________________________________.
                            Alez Amandi, tu nikt sie nie sprzecza...!
                            To tylko emocje chorych uzaleznionych sie odzywaja...!
                            Tu kazdy chce pomoc drugiemu... - Nawet Ty - "nowa"
                            polecasz nam literature, ktora juz dawno znamy...! ;-)
                            A...
                            • miskolaj Re: Meszuge i jego książki 19.07.12, 22:14
                              nie kazdy zna uguscue - mów za sibie:) haha i co to jest za tłuemaczenie w ogle? he? ze my alkoholicy to nam wszystko wolno:)? o nie ja sie nie zgadzam, ale tak moja droga ciezko czasem jak ze soba dyskutuje 20 ludzi chorych psychicznie - uwzgledniajac te okolicznosci poziom i tak jest o wiele wyzszy niz czasem na forach dla tzw "normalnych" takze witaj na forum i czuj sie jak w domu:) haha a meszuge pisze fajnie bo: ma łeb na karku, bo trzeziwje jak nalezy, bo nie tylko gada ale i pracuje nad soba, bo nie jest zarozumiałamym wrednym alkoholikiem tylko ciezko pracujacym na swoj stan obecny facetem, który wie co to jest rozmowa:) no w kazdym razie ja sobie bardzo jego prace dla aa cenie bo zrobił koles kawał dobrej roboty i dla nas wszystkich to juz tak poza nawiasem
                              pozdrawiam alkoholiczka
                              • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 19.07.12, 22:30
                                miskolaj napisała:
                                > nie kazdy zna uguscue - mów za sibie:) haha
                                - - - - - - - - - - - - - - -
                                Nie obrazaj mnie... - Ja to "MY"...! ;-) Ha. ha...
                                ___________________.
                                miskolaj napisała dalej:
                                > ... i co to jest za tłuemaczenie w ogle ? he? ze my alkoholicy to nam wszystko wolno:)?
                                - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Nie obnazaj mnie przed ludzmi...!
                                Zaczela trzezwiec i juz mnie rozpracowala...! :-(
                                (tylko sie mnie nie przestrasz... - to mial byc zart...!) ;-)
                                ___________________.
                                miskolaj napisała dalej:
                                > ... a meszuge pisze fajnie bo: ma łeb na karku...
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Aaa... - Tu cie mam... ! - Kto tu mowi za wszystkich... - ha...!?
                                Okazuje sie, ze jednak go znasz, wiec skad wiesz (kozko jedna), ze inni go nie znaja...!?
                                A´propos: bede z nim sie widzial juz za pare dni...!
                                Pojutrze wyjezdzam do PL...! ;-)
                                A...
                                • miskolaj Re: Meszuge i jego książki 19.07.12, 22:38
                                  ja sie tak łatwo nie przestraszam, juz tak kiedys miałam, niby szukłam pomocy, ale jak mnie ktos tylko :wkurzył: to juz nie było o czym gadac hahah poza tym wygłupiałam sie w swoim poscie troche:) dopóki chce nie pic to mi nic nie przeszkadza wiesz tak zauważyłam, jak tylko moja głowa zaczyna kombinowac, to juz mi wadzi wszystko, na mitingu głupki itd:) i ja juz twedy dobrze wiem o co chodzi:) wtedy za kare ide na 2 haha jak mi jeden nie pasował...takze na luziku,,ja wiem co pisze Meszuge, bo czytam jego ksiazki i jego blog i jego forum i mi mega duzo pomógł zrozumiec, bo nie szukałam co jest nie tak tylko słucham, a ponad to, mimo swojej choroby psychicznej jednak jakis oglad tego co sie w okól mnie dzieje jeszcze mam:) i głupota smierdzi ma na kilometr, a jak ktos gada madrzee i wie lepiej ode mnie i mi chce pomoc i to za darmo to morda w kubeł i słucham:) i nie polemizuje:) haha no mega pozytywny koles, ma swoj charakter i sowje zdanie, ale mysli co mowi i pisze i choc jest inteligenty to jak widac mu to rozumu nie przesłoniło jak co niektórym na tym forum:) takze w tym moim trzezwieniu to taki moj autorytet i boja jakas i niech tak bedzie:) ja taka madra kurcze a musze słuchac dobrych rad haha kiedys to było nie do pomyslenia:) pozdrawiam
                                  • amandi0 Re: Meszuge i jego książki 01.08.12, 16:52
                                    Na moim mityngu mówią często, ze ja ci się nie chce na niego przyjść, to przybiegnij! :-)
                                • amandi0 Re: Meszuge i jego książki 01.08.12, 16:54
                                  aagustaw, gdzieś tu było o tym, że ty go znasz. Opowiedz cos o nim, proszę.
                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 02.08.12, 11:45
                                    meszuge to w porzadku gosc. racjonalny, krytyczny, bez zbytnich pretensji do "trzezwosci" nons-stop. jak go czytywalem i z nim polemizowalem kilka lat temu On byl inny, ja tez diametralnie bylem inny. poprostu widac, zre facet pracuje nad soba i z soba i chyba mu to sprawia przyjemnosc. choc jest z takich co lubia szukac dziury w calym. i fajnie. dzieki niemu uwierzylem swego czasu , ze nie wszyscy aowcy to sekciarze i oszolomy. hey
                                    • amandi0 Re: Meszuge i jego książki 02.08.12, 15:08
                                      Powiem ci wolfbreslau, że twoja racjonalna, wyważona opinia więcej mi daje, niż przesłodzone kadzenie, albo wściekłe ataki. On gdzieś pisał, że trzeźwość to jest poznawanie siebie + zmiana i ja wierzę, że on to robi cały czas.



                                      wolfbreslau napisał:

                                      > meszuge to w porzadku gosc. racjonalny, krytyczny, bez zbytnich pretensji do "t
                                      > rzezwosci" nons-stop. jak go czytywalem i z nim polemizowalem kilka lat temu On
                                      > byl inny, ja tez diametralnie bylem inny. poprostu widac, zre facet pracuje na
                                      > d soba i z soba i chyba mu to sprawia przyjemnosc. choc jest z takich co lubia
                                      > szukac dziury w calym. i fajnie. dzieki niemu uwierzylem swego czasu , ze nie w
                                      > szyscy aowcy to sekciarze i oszolomy. hey
                                      • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 03.08.12, 11:52
                                        najtrudniej o zmiany. zwlaszcza swiadome i robione wielokrotnie wbrew sobie. niejako na "przyszlosc". jak trening. nikt go nie lubi, ale kazdy chcialby stac na podium z zlotym medalem. w przypadku Meszuge / moge to napisac smialo bez ujawniania jego prywatnosci/ wprowadzanie zmian i konkretne dzialanie ma szczegolny wymiar i wymaga od niego wiekszego nieco wysilku niz u dajmy na to mnie , czy innego pijusa. a poznawanie samego siebie.....to niezwykle intrygujaca turystyka. pod warunkiem, ze nie polega tylko na powierzchownym zachwyvcie urokami swej "duszy" . podcieranie dupy tez jest konieczne , lub wysluchiwanie w pokorze jakim sie sukinsynem bylo, a moze i jest nadal.
                                        • amandi0 Re: Meszuge i jego książki 26.01.13, 07:58
                                          Hejka!

                                          Znalazłam naszą starą dyskusję, żeby nie zakładać nowej dla jednego pytania.
                                          Czy ktoś wie może, czy Meszuge pisze jakąś nową książkę? Czy coś planuje wydać?
                                          • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 26.01.13, 09:44
                                            amandi0 napisał(a):

                                            > Hejka!
                                            >
                                            >
                                            > Czy ktoś wie może, czy Meszuge pisze jakąś nową książkę? Czy coś planuje wydać?
                                            >
                                            najprosciej zapytac Go na jego wlasnym forum.
                                            • amandi0 Re: Meszuge i jego książki 16.03.13, 08:06
                                              E... tak to ja się wstydam. :-(

                                              A słyszeliście o książce "Antyporadnik"? U nas na mitingach mówią, że napisała go córka Meszugego i że są tam pokazane grzechy ojca alkoholika.

                                              A.
                                              • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 16.03.13, 09:18
                                                amandi0 napisał(a):

                                                > E... tak to ja się wstydam. :-(
                                                >
                                                > A słyszeliście o książce "Antyporadnik"? U nas na mitingach mówią, że napisała
                                                > go córka Meszugego i że są tam pokazane grzechy ojca alkoholika.
                                                >
                                                > A.

                                                To miting, czy pierdoły przy kawce?
                                                • jamycz Re: Meszuge i jego książki 28.04.13, 20:33
                                                  Musisz być taki napastliwy Marku? Po co ci to? Ludzie czasem rozmawiają no nie? Wy na mitingach kawki nie pijecie?

                                                  Ale w sumie chciałam zapytać o coś z innej beczki. Podobno była straszna zadyma w Woźniakowie na warsztacie kroków. Jakiś weteran z Gdańska miał później egzorcyzmować swój samochód i jego pasarzerów bo zetknęli się osobiście z tym meszuge (mówią, że żyd). Weteran pisał w internecie, że świeca na mitingach jest do odpędzania żydowskich demonów. Ale zapytać chciałam czy to prawda, że tego weterana oficjalnie poparł jakiś powiernik albo delegat krajowy polskiego AA?

                                                  Jamka
                                                  • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 28.04.13, 21:05
                                                    jamycz napisał(a):

                                                    > Musisz być taki napastliwy Marku? Po co ci to? Ludzie czasem rozmawiają no nie?
                                                    > Wy na mitingach kawki nie pijecie?
                                                    >
                                                    > Ale w sumie chciałam zapytać o coś z innej beczki. Podobno była straszna zadyma
                                                    > w Woźniakowie na warsztacie kroków. Jakiś weteran z Gdańska miał później egzor
                                                    > cyzmować swój samochód i jego pasarzerów bo zetknęli się osobiście z tym meszug
                                                    > e (mówią, że żyd). Weteran pisał w internecie, że świeca na mitingach jest do o
                                                    > dpędzania żydowskich demonów. Ale zapytać chciałam czy to prawda, że tego weter
                                                    > ana oficjalnie poparł jakiś powiernik albo delegat krajowy polskiego AA?
                                                    >
                                                    > Jamka

                                                    Moja hipotetyczna napastliwość jest tylko projektowaniem na mnie Twoich własnych odczuć.
                                                    Owszem, my także rozmawiamy, nawet dzisiaj po mitingu zeszły na spacer, kawę i lody.
                                                    Ale na pewno nie plotkujemy o innych, nie szukamy sensacji, zajmujemy się swoim własnym życiem i rozwojem.
                                                    A Twoja pisanina zaczyna się od słowa "podobno" kończy plotkami z warsztatów. Podajesz wymyślone, błędne informacje, kolportujesz je dalej.
                                                    Zainteresuj się prawdą, poszukaj informacji - Meszuge wiele razy pisał, skąd pochodzi i co znaczy jego pseudonim.
                                                    A jeśli nawet byłby Żydem, to co z tego? To dla Ciebie jakaś sensacja? W jakim celu o tym piszesz?
                                                    Jesteś także antysemitką i rasistką?
                                                    Mitingi nie nauczyły Cię akceptacji każdego człowieka?
                                                    Zamiast za ploty, sugerowałbym wziąć się za realizację programu 12 Kroków.
                            • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 19.07.12, 22:17
                              :)
    • jamycz Re: Meszuge i jego książki 29.04.13, 06:38
      aber43 napisał:

      > Autor dowodzi, że uzależnienie jako takie nie istnieją. Istnieją nawyki, które są czasem zgubne.


      Wybacz, ale jest XXI wiek i środek europy. Przekonanie, że uzależnienia nie istnieją ma tyle sensu do płaskość ziemi. Znasz naprawdę tą książkę, wierzysz w to co napisano w niej?

      Marek
      Nie interesuje mnie religia meszuge, nie przeszkadza mi jeśli jest starozakonny, buddysta czy mahometanin. Ciekawi mnie weteran z Gdańska odprawiający jakieś egzorcyzmy prawosławnym krzyżem, ciekawi mnie delegat narodowy Tomasz popierający tego egzorcystę, ciekawi mnie postawa meszuge, który podobno w całej tej zadymie wykazał się takim spokojem opanowaniem i wyrozumiałością, że szczęki waliły o stół. Jednak słyszałam z innych ust, ze ten spokój to była prowokacja. I że tam w woźniakowie starło się stare AA z nowym.

      Chcę przeczytać jego książki - przynajmniej jedną. Przedtem chciałabym wiedzieć co to za człowiek, bo opinie słyszę tak skrajne, że już nie wiem, co mysleć.


      J.
      • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 29.04.13, 08:56
        jamycz napisał(a):
        >
        > Chcę przeczytać jego książki - przynajmniej jedną. Przedtem chciałabym wiedzieć
        > co to za człowiek, bo opinie słyszę tak skrajne, że już nie wiem, co mysleć.
        >
        >
        > J.
        Ja mam własne opinie, niepotrzebne są mi cudze.
        Skąd te opinie? A właśnie z czytania książek, tekstów, Zdroju, forum Meszuge.
        Skąd miałbym więcej dowiedzieć się o człowieku, niż z jego książki, w której pisze o sobie?
        Od innych? Z Pudelka? Powodzenia w układaniu sobie świata oczyma innych.
        Bo duchowy program AA zaczyna się wtedy, kiedy jeden alkoholik mówi do drugiego o własnych doświadczeniach, o tym, kim był, co się z nim później stało i jak żyje obecnie.
        I Meszuge to robi...
        Meszuge alkoholik
        • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 01.07.13, 17:36
          Nareszcie wszystko się wyjaśni. Meszuge (jednak ma na imię T...) będzie za tydzień prowadził warsztat sponsorowania na grupie przy Grzybowskim placu.
          Wybieram się go zobaczyć mając nadzieję że dostanę autograf autora "12 kroków od dna". :-)
          • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 01.07.13, 17:45
            biskupczyk napisał:
            > Nareszcie wszystko się wyjaśni. Meszuge (jednak ma na imię T...)
            _____________________.
            Meszuge ma na imie W...!
            A...
            Ps. sciemnionym nic sie nie wyjasni...!
            • amandi0 Re: Meszuge i jego książki 03.07.13, 10:42
              Co ty taki pewny jesteś aagustw?
              Koleżanka była w Kozach na warsztatach. Osobiście pytała T. (tam w Opolu wołają na niego "prezes"), czy to on jest meszuge. Uśmiechnął się tylko znacząco i nie odpowiedział.

              Ale co tu spekulować, już w mailu dostałam zawiadomienie o tych warsztatach co mają być za tydzień w stolicy - tam pisze, że przyjedzie... Zobaczysz sam - przyjdz. :-)

              WARSZTATY SPONSOROWANIA

              >PROGRAM JEST TYLKO JEDEN<

              MIEJSCE: Warszawa, ul. Plac Grzybowski 3,
              Kościół Wszystkich Świętych ( wejście od strony PKiN)

              DATA: Niedziela 7 lipca 2013r.


              aaugustw napisał:

              > biskupczyk napisał:
              > > Nareszcie wszystko się wyjaśni. Meszuge (jednak ma na imię T...)
              > _____________________.
              > Meszuge ma na imie W...!
              > A...
              > Ps. sciemnionym nic sie nie wyjasni...!
              • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 03.07.13, 14:00
                amandi0 napisała (do A...):
                > Co ty taki pewny jesteś aagustw?
                > Koleżanka była w Kozach na warsztatach. Osobiście pytała T. (tam w Opolu wołają
                > na niego "prezes"), czy to on jest meszuge. Uśmiechnął się tylko znacząco i nie odpowiedział.
                > Ale co tu spekulować, już w mailu dostałam zawiadomienie o tych warsztatach co
                > mają być za tydzień w stolicy - tam pisze, że przyjedzie... Zobaczysz sam - przyjdz. :-)
                ___________________________________________________________.
                Trudno nie byc pewnym, jezeli zna sie kogos osobiscie, jest przyjacielem i
                parafianinem z Opola...!
                A jak bys Ty zareagowala, gdyby ktos zapytal Ciebie czy jestes prezesowa...?
                Powiedzialabys: Tak...!? - Powiedzialabys: Nie...!?
                Obydwie te prawdziwe i madre odpowiedzi bylyby glupie...
                A gdybys jednak odpowiedziala "mundrze", to byloby to b. glupie...!
                Wiem o tych Warsztatach, ale (niestety) bede dopiero tydzien pozniej (14. lipca) w PL.
                Przyjedz do Opola na Mityng...! ;-)
                A...
                • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 10.07.13, 16:33
                  Byłem na tych warsztatach.
                  Kasia z Warszawy - YES! YES! YES!
                  Tomek z Opola - Never!!!
                  Nie wiem czy to on jest meszuge, ale cieniutkiej wypowiedzi to wątpię
                  • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 10.07.13, 21:11
                    biskupczyk napisał:
                    > Byłem na tych warsztatach.
                    > Kasia z Warszawy - YES! YES! YES!
                    > Tomek z Opola - Never!!!
                    > Nie wiem czy to on jest meszuge, ale cieniutkiej wypowiedzi to wątpię
                    __________________________________________________________.
                    Tomek to Tomek (z Opola), a Witold to Witold (Meszuge z Opola)...!
                    A...
                  • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 11.07.13, 16:58
                    biskupczyk napisał:
                    > ... Tomek z Opola - Never!!!
                    > Nie wiem czy to on jest meszuge, ale cieniutkiej wypowiedzi to wątpię
                    __________________________________________________________.
                    Oboje na swoj sposob sa dobrzy i naleza do liderow opolskich w tej Wspolnocie...!
                    A...
                    Ps. Juz za trzy dni bede mial okazje sie z nimi spotykac przez 20 dni
                    • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 11.07.13, 17:00
                      aaugustw napisał:
                      > Ps. Juz za trzy dni bede mial okazje sie z nimi spotykac przez 20 dni
                      __________________________.
                      Poprawnie: przez 18 dni...! ;-)
                      A...
                      • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 06.09.13, 08:19
                        A ja mam pytanie. Mam szansę dostać się na warsztaty kroków w Woźniakowie w listopadzie, ale zależałoby mi i koledze, bo się razem wybieramy, żeby trafić na warsztat prowadzony przez Meszuge i alkoholików z Opola. Zna ktoś może jakieś szczegóły?

                        Już się dość nasłuchaliśmy po różnych warsztatach cudownych opowieści o realizacji programu w 4 miesiące i sponsorowaniu w 3 miesiącu abstynencji. Nie mieszkam w Polsce, trochę się napatrzyłem z bliska na realia tej metody i mam swoje zdanie.

                        Są w ogóle jeszcze w Polsce jakieś warsztaty, których nie prowadzą "przyjaciele z Londynu"?
                        • aaugustw Warsztaty Krokow AA... 06.09.13, 08:56
                          biskupczyk napisał:
                          > A ja mam pytanie. Mam szansę dostać się na warsztaty kroków...
                          > Nie mieszkam w Polsce, trochę się napatrzyłem z bliska na realia
                          tej metody i mam swoje zdanie.
                          > Są w ogóle jeszcze w Polsce jakieś warsztaty, których nie prowadzą "przyjaciele
                          > z Londynu"?
                          _____________________________________________________________.
                          Przyjedz dzisiaj do nas... - Obchodzimy 10-lecie powstania naszej Grupy AA,
                          bedzie Felek z Warszawy, ktory dzis od 20:00 i jutro od 13:00 poprowadzi
                          Warsztaty Krokow AA... - Felka, tego zasluzonego dla Wspolnoty AA nie musze
                          chyba tobie tu prezentowac...!?
                          A...
                          Ps. Bufet obficie zaopatrzony... - Obsluguja Al-Anonki (wyroby wlasne...!) ;-)
                          Beda nasi z Paryza i z innych panstw Europy...!
                          • biskupczyk Re: Warsztaty Krokow AA... 25.11.13, 21:12
                            Byłem na warsztatach w Woźniakowie. Spotkałem meszuge i kilkunastu innych fantastycznych ludzi z Opola. Oni tam żyją w zupełnie innym AA. Boże! Co ja robiłem do tej pory???
                            Pokazywali mi nawet znaną pisarkę - już nie z Opola - z Warszawy oczywiście. Bałem się podejść. Ja się bałem! Ale w maju też pojadę! Choćby nie wiem co!
                            • aaugustw Re: Warsztaty Krokow AA... 25.11.13, 21:25
                              biskupczyk napisał:
                              > Byłem na warsztatach w Woźniakowie. Spotkałem meszuge i kilkunastu innych fanta
                              > stycznych ludzi z Opola. Oni tam żyją w zupełnie innym AA. Boże! Co ja robiłem
                              > do tej pory???
                              > Pokazywali mi nawet znaną pisarkę - już nie z Opola - z Warszawy oczywiście. Ba
                              > łem się podejść. Ja się bałem! Ale w maju też pojadę! Choćby nie wiem co!
                              ______________________________________________________________.
                              ;-) Cieszy dusze przeczytac takie slowa... - Od razu wyczuc mozna trzezwego
                              ducha AA...! ;-)
                              A...
                              Ps. Na pewno procz Meszuge byl i Tomek...!?
                              (bedac w odwiedzinach chodze do nich na Mityngi AA).
                              • aaugustw Re: Warsztaty Krokow AA... 25.11.13, 21:30
                                aaugustw napisał:
                                > ;-) Cieszy dusze przeczytac takie slowa... - Od razu wyczuc mozna trzezwego
                                > ducha AA...! ;-)
                                _______________________________________________________________________.
                                A nie tych ciagle stekajacych, narzekajacych na AA i kominujacych, jak kon pod gorke...!
                                To mi zalatuje potem bananami...! :-(
                                A... ;-)
                                • aaugustw Re: Warsztaty Krokow AA... 25.11.13, 21:32
                                  aaugustw napisał:
                                  Jest: " ... To mi zalatuje potem bananami...! :-(
                                  ____________________________________________.
                                  Mialo byc: "To_mi zalatuje potem zgnilym bananem...!
                                  A...
                              • biskupczyk Re: Warsztaty Krokow AA... 27.11.13, 17:02
                                Tomków było dwóch, ale żaden z Opola. Wiem to na pewno, bo zgadało się jakoś i dowiedziałem się, że z Opola są cztery osoby tylko i wszystkich poznałem. A ten Tomek to kto?

                                Tylko jeden drobny zgrzyt był, bo organizatorzy chcieli śpiewać jakąś modlitwę przed jedzeniem ale grupa się na to nie zgodziła. Słyszałem, że to tradycja z Zakroczymia. Taki weteran 23 lata powiedział, że on się modli, ale nie chce, żeby mu narzucać sposób tego modlenia się i w ogóle, że nie wszystkim się musi podobać, nie wszyscy są pobożni.
                                • aaugustw Re: Warsztaty Krokow AA... 27.11.13, 20:01
                                  biskupczyk napisał:
                                  > Tomków było dwóch, ale żaden z Opola. Wiem to na pewno, bo zgadało się jakoś i
                                  > dowiedziałem się, że z Opola są cztery osoby tylko i wszystkich poznałem. A ten
                                  > Tomek to kto?
                                  - - - - - - - - - - - - -
                                  Moj przyjaciel i oddany sprawie trzezwy alkoholik. Razem z Meszuge robia dobra robote...!
                                  (wpadla mi w rece taka rozmowa miedzy nimi: www.alko.opole.pl/alko4-34.html )
                                  __________________________.
                                  biskupczyk napisał dalej:
                                  > Tylko jeden drobny zgrzyt był, bo organizatorzy chcieli śpiewać jakąś modlitwę
                                  > przed jedzeniem ale grupa się na to nie zgodziła. Słyszałem, że to tradycja z Z
                                  > akroczymia. Taki weteran 23 lata powiedział, że on się modli, ale nie chce, żeb
                                  > y mu narzucać sposób tego modlenia się i w ogóle, że nie wszystkim się musi pod
                                  > obać, nie wszyscy są pobożni.
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  ;-) Smieje sie z tego, bo te zgrzyty beda zawsze w AA, gdyz kazdy z nas znajduje
                                  sie na innym etapie rozwoju w swej trzezwosci... - I ja kiedys bylem na takim etapie
                                  rozwoju duchowego, ze dbalem o czystosc Tradycji AA i o to zeby Preambula AA
                                  byla wypelniana w calosci i bez wyjatkow...!
                                  Zapominalem przy tym gdzie sie znajduje i kto uzyczyl mi (nam) swych pomieszczen
                                  i gosciny, a to znaczy zapominalem o wdziecznosci do gospodarza spotkan i jego
                                  przyjetych tam tradycji, ktore dzisiaj potrafie juz w pelni uszanowac i odmowic przy
                                  wspolnym stole, np. te slowa, ktore wymawiamy w Carlsbergu /Pfalz; (cyt. czesc slow
                                  po posilku): "Dziekujemy za Twe dary spozyte przy stole tym, itd... (wiecej nie pamietam),
                                  Po odmowieniu takich slow Wspolnota AA dalej bedzie AA, a nie zadna sekta, jak to
                                  niektore malpeczki jeszcze postrzegaja...! ;-)
                                  A...
                                  Ps. Nie bylem tam jeszcze nigdy...!
                                  Ten Tomek z Opola ma ksywe "serwer"...
                                  Znam jeszcze Tomka z W-wy, ktorego mogles tam poznac:
                                  ma ksywke: "dedektyw" (nie detektyw).
                                  • biskupczyk Re: Warsztaty Krokow AA... 27.11.13, 20:27
                                    Dzięki za link. Ciekawy wywiad.

                                    O Tomku detektywie tylko rozmawiały jakieś alkoholiczki z Warszawy. Że został z Adamem i go popiera - nie kumam o co biega, ale nie moja brocha.
                                    • aaugustw Re: Warsztaty Krokow AA... 27.11.13, 20:47
                                      biskupczyk napisał:
                                      > O Tomku detektywie tylko rozmawiały jakieś alkoholiczki z Warszawy. Że został z
                                      > Adamem i go popiera - nie kumam o co biega, ale nie moja brocha.
                                      ________________________________________________________.
                                      ;-) Adam (Chomeini z Gdanska) byl (a moze i dalej jest) jego sponsorem,
                                      no i wiadomo; Tomek bedzie go popieral, pomimo ze dawno juz wyrosl z
                                      tych malych bucikow "konserwowych"...!
                                      Adama lubie, choc nie zgadzam sie z nim z jego postepowaniem wsrod
                                      Wspolnoty AA... - Ale b. duzo juz ludziom dopomogl, (na swoj sposob)...!!
                                      Wiecej szczegolow nie chce tu pisac, jedynie tyle ile mozna samemu
                                      znalezc...! ;-)
                                      A...
                                      • alkodarek Re: Warsztaty Krokow AA... 28.11.13, 09:11
                                        aaugustw napisał:


                                        > ;-) Adam (Chomeini z Gdanska) byl (a moze i dalej jest) jego sponsorem,
                                        > no i wiadomo; Tomek bedzie go popieral, pomimo ze dawno juz wyrosl z
                                        > tych malych bucikow "konserwowych"...!

                                        Cóż za gry polityczne!

                                        > Adama lubie, choc nie zgadzam sie z nim z jego postepowaniem wsrod
                                        > Wspolnoty AA... <

                                        Jakież konflikty programowe.


                                        > Wiecej szczegolow nie chce tu pisac, jedynie tyle ile mozna samemu
                                        > znalezc...! ;-)
                                        > A...

                                        Jakież tajemnice frakcyjne.

                                        Polityka, panie polityka....
                                        • aaugustw Re: Warsztaty Krokow AA... 28.11.13, 11:10
                                          alkodarek nawiazal do wypowiedzi A... :
                                          > Polityka, panie polityka....
                                          ____________________________.
                                          Tylko ludzie panie, chorzy ludzie..!
                                          A...
                                          • biskupczyk Re: Warsztaty Krokow AA... 31.12.13, 18:09
                                            aaugustaw ma chyba racje - to nie polityka ale choroba. Opowiadał mi znajomy z Gdańska, że Adam odprawiał prawosławnym krzyżem egzorcyzmy swojego samochodu i jadących osób, bo zetknęły się w Woźniakowie z demonami z opola. Dziewczynę, która nie chciała się poddać egzorcyzmom wysadził z bagażami na przedmieściach Gdańska, za karę.

                                            A książki meszuge są OK. Pasuje mi Jego sposób myślenia, rozumiem co napisał.
                                            • aaugustw Re: Warsztaty Krokow AA... 31.12.13, 20:05
                                              biskupczyk napisał:
                                              > aaugustaw ma chyba racje - to nie polityka ale choroba. Opowiadał mi znajomy z
                                              > Gdańska, że Adam odprawiał prawosławnym krzyżem egzorcyzmy swojego samochodu i
                                              > jadących osób, bo zetknęły się w Woźniakowie z demonami z opola. Dziewczynę, kt
                                              > óra nie chciała się poddać egzorcyzmom wysadził z bagażami na przedmieściach Gd
                                              > ańska, za karę.
                                              ____________________________________________________.
                                              Adam z Gdanska (zwany Chomeinim polskim) jest jednym z tych
                                              bardziej znanych w swiatku aowskim - aowcem...!
                                              Jest wielce kontrowersyjny i bardzo religijny (religia r-k), wiec nie
                                              moge uwierzyc w to, aby on odprawiał prawosławnym krzyżem jakies
                                              tam egzorcyzmy...!
                                              Natomiast oddac mu trzeba poklon za to, ze jest on aktywnym dzialaczem
                                              w AA i dopomogl w skutecznym zatrzymaniu choroby alkoholowej (i pozniejszym
                                              trzezwieniu) bardzo wielu juz osobom...!
                                              A...
    • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 31.12.13, 19:06
      spora cześc tak zwanego środowiska strzyżyńsko- zakroczymsko- pozostałego -warsztatowego....to bardzo zaburzeni ludzie, którzy nigdy , nie powinni się brac za jakiekolwiek pomaganie innym alkoholikom. bo nie sa w stanie pomóc sami sobie od wielu lat. to analogia, jakby ślepy prowadzić chciał ślepego.
      • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 31.12.13, 20:07
        wolfbreslau napisał:
        > spora cześc tak zwanego środowiska strzyżyńsko- zakroczymsko- pozostałego -wars
        > ztatowego....to bardzo zaburzeni ludzie, którzy nigdy , nie powinni się brac za
        > jakiekolwiek pomaganie innym alkoholikom. bo nie sa w stanie pomóc sami sobie
        > od wielu lat. to analogia, jakby ślepy prowadzić chciał ślepego.
        _______________________________.
        Czyzbys "lykal" wszystko jak czapla...!?
        A ktory alkoholik jest "nie zaburzony"...!?
        A...
        • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 31.12.13, 20:35
          aaugustw napisał:

          > Czyzbys "lykal" wszystko jak czapla...!?
          > A ktory alkoholik jest "nie zaburzony"...!?
          > A...
          popatrzyłem, spotkałem, pogadałem i odszedłem....:-)
          veni, vidi, verte :-)
          • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 31.12.13, 20:53
            wolfbreslau napisał:
            > popatrzyłem, spotkałem, pogadałem i odszedłem....:-)
            > veni, vidi, verte :-)
            ____________________________________________.
            Veni vidzis verte
            Zle tlumaczysz swoje wlasne slowa, bo to jest AURA i
            dot. slonecznej plazy i tych tam wylegujacych sie cial...!)
            A-anschauen (popatrzec)
            U-umhauen (obalic)
            R-reinhauen (wsadzic)
            A-abhauen (zwiac)
            Ach to tlumaczenie z naszego na nasze...
            A...
            • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 31.12.13, 21:17
              aaugustw napisał:

              > A-anschauen (popatrzec)
              > U-umhauen (obalic)
              > R-reinhauen (wsadzic)
              > A-abhauen (zwiac)
              > Ach to tlumaczenie z naszego na nasze...
              > A...
              jak zwykle Twoje poczucie humoru niedaleko odbiega od worka sw. mikojala.
              dlatego Guciu nie ma szans , bysmy sie spotkali na plaży.
              ja na copacabane nie pojade, na egipskie kurorty tez mnie nie namówisz...a moja AURA wymaga znacznie wiecej, niż obalic i wsadzic :-)
              • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 31.12.13, 21:24
                wolfbreslau napisał:
                > ... moja AURA wymaga znacznie wiecej, niż obalic i wsadzic :-)
                _____________________________________________________________.
                Ach wolfie, przeciez tu chodzi o rym, o poezje, o gre wyobraznie, o erotyke,
                o trzezwosc, nie sex...! ;-)
                A...
          • aaugustw Zmiana mojej poprzedniej wypowiedzi do wolfa..! 31.12.13, 21:20
            aaugustw napisał (do wolfa):
            > > Czyzbys "lykal" wszystko jak czapla...!?
            > > A ktory alkoholik jest "nie zaburzony"...!?
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            > popatrzyłem, spotkałem, pogadałem i odszedłem....:-)
            _______________________________________________.
            Popatrzyłes, spotkałes, pogadałes i odszedłes nic ze soba
            nie biorac, nie mowiac juz o tym, ze wogole nie posluchales...! :-(
            A...
          • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 07.04.14, 16:15
            Najlepsza (i najnowsza) książka meszugego: PRZEBUDZENIE. Re-we-lac-ja!!!
            • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 07.04.14, 16:30
              biskupczyk napisał:
              > Najlepsza (i najnowsza) książka meszugego: PRZEBUDZENIE.
              Re-we-lac-ja!!!
              ____________________________________.
              Opowiedz troche o niej... - Nie czytalem jej...
              Przytocz jakies jej urywki (dla zachety...!), itp.
              A...
              • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 10:09
                Ja tam nie umiem ładnie pisać, to poczytaj opinie o tek książce jakiegoś alkoholika z Niemic: www.biblionetka.pl/art.aspx?id=877208





                aaugustw napisał:

                > biskupczyk napisał:
                > > Najlepsza (i najnowsza) książka meszugego: PRZEBUDZENIE.
                > Re-we-lac-ja!!!
                > ____________________________________.
                > Opowiedz troche o niej... - Nie czytalem jej...
                > Przytocz jakies jej urywki (dla zachety...!), itp.
                > A...
                • iskram Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 11:02
                  "Przebudzenie " Anthony De- Mello , kto miał mozliwosć przeczytać ,wiele zrozumiał !
                  • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 11:45
                    iskram napisała:
                    > "Przebudzenie " Anthony De- Mello , kto miał mozliwosć przeczytać ,wiele zrozumiał !
                    ___________________________________________.
                    Czytalem w odpowiednim czasie i wielem zrozumial...! ;-)
                    A...
                    • iskram Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 12:03
                      A" minutę nonsensu" też czytałeś?
                      Trzeba też pamiętać ze każdy jest inny i inaczej odbiera.
                      • iskram Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 12:06
                        Na dzień dzisiejszy mam inne zainteresowania. ;-))
                        • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 12:40
                          iskram napisała (do A...):
                          A" minutę nonsensu" też czytałeś?
                          Trzeba też pamiętać ze każdy jest inny i inaczej odbiera.
                          > Na dzień dzisiejszy mam inne zainteresowania. ;-))
                          _________________________________________.
                          1.- Nie, nie czytalem...!
                          2.- z tamtych zainteresowan wynikla u mnie potrzeba sluzenia...!
                          A...
                          • iskram Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 13:06
                            aaugustw napisał:
                            > 1.- Nie, nie czytalem...!
                            > 2.- z tamtych zainteresowan wynikla u mnie potrzeba sluzenia...!
                            >> iskram napisałą;
                            >> Wszystko ma swój czas i umiar.;-)))
                            • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 13:40
                              iskram napisała (do A...):
                              Wszystko ma swój czas... ;-)))
                              ____________________.
                              Kohelet...! ;-))
                              A...
                              • iskram Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 14:17

                                aaugustw napisał:
                                > Kohelet...! ;-))
                                > A...
                                >> iskram napisała;
                                >>Szczesliwy , kto bedzie zajmował się tymi rzeczami, a kto włozy je do serca swego,stanie sie mądrym , a jeśli tak postapi ,we wszystkim sobie poradzi ,ponieważ swiatło Pana bedzie jego drogowskazem ..... " Mądrość Syracha"






                                • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 14:26
                                  iskram napisała:
                                  Szczesliwy , kto bedzie zajmował się tymi rzeczami, a kto włozy je do serca swego,
                                  stanie sie mądrym , a jeśli tak postapi ,we wszystkim sobie poradzi ,ponieważ
                                  swiatło Pana bedzie jego drogowskazem ..... " Mądrość Syracha"
                                  ________________________________________________________________.
                                  Szkoda, ze nie wszystkim ta madrosc potrafi zmiescic sie w ich makowce oraz
                                  ze nie wszystkim jest ona dana przez co musza cierpiec oni sami i ich rodziny...! :-(
                                  A...
                                  • iskram Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 14:35
                                    A ja patrzę inaczej - i wcale mi nie szkoda , człowiek ma wolny wybór!
                                    • aaugustw Dotyczy forumowiczow i innych wilkolakow...! 08.04.14, 14:40
                                      iskram napisała:
                                      > A ja patrzę inaczej - i wcale mi nie szkoda , człowiek ma wolny wybór!
                                      __________________________.
                                      Tak patrzac, to i ja tak widze...! ;-)
                                      A...
                • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 08.04.14, 11:43
                  biskupczyk odpisał (do A...):
                  > Ja tam nie umiem ładnie pisać, to poczytaj opinie o tek książce jakiegoś alkoholika z Niemic: www.biblionetka.pl/art.aspx?id=877208
                  _________.
                  Dziekuje...!
                  A...
        • iskram Re: Meszuge i jego książki 31.12.13, 22:20
          Czyzbys "lykal" wszystko jak czapla...!?
          A ktory alkoholik jest "nie zaburzony"...!?
          A...
          iskram odp.
          A jak zburzony może zobaczyć zaburzonego? - oto cud :-)))
          • aaugustw Trafne to...! ;-) 01.01.14, 09:51
            iskram napisała:
            > A jak zburzony może zobaczyć zaburzonego? - oto cud :-)))
            _______________________________________________.
            I tym oto Motto rozpoczynam Nowy Rok 2014...! ;-)
            • aaugustw Re: Trafne to...! ;-) 01.01.14, 10:40
              aaugustw napisał:
              > I tym oto Motto rozpoczynam Nowy Rok 2014...! ;-)
              _________________________________________.
              Nie jestem az tak mocno zababonny, ale zwroccie
              uwage, ze suma liczb roku 2014 wynosi siedem (7)!
              A "7" jest magiczna liczba...!
              W tym jest bardzo duzo...!
              To jest magiczna liczba, ktora sklada sie z sumy 3 i 4.
              Trzy oznacza duchowa budowe naszej duszy - "Trojca Swieta".
              Cztery natomiast symbolizuje nasz swiat materialny: "Ogien,
              woda, powietrze, ziemia".
              Oprocz tego mamy do czynienia z 7 cnotami. 7 grzechami smiertelnymi.
              7 laskami Ducha Swietego. 7 Sakramentami. 7 bolami Sw. Maryji.
              7 radosciami Sw. Maryji. 7 cudami swiata. 7 wspanialymi. 7 krasnoludkami.
              7 nutami Gregorianskiej muzyki. 7 niebem. 7 Dniem Adwentystow. 7 gorami.
              7 morz. 7 milowe buty. 7 podrozy Sindbada. Ten przeklety 7 rok. 7 dni
              tygodnia. 7 lat chudych. 7 lat tlustych. 7 krzyz. 7 miesiac porodu.
              W wierzeniach poludniowych Germanow po 7-iu urodzonych poza
              malzenstwem dzieciach, kobieta stawala sie znowu cnotliwa...
              1 : 7 = 0,142857142857...
              2 : 7 = 0,285714285714...
              3 : 7 = 0,428571428571...
              A...
              • iskram Re: Trafne to...! ;-) 01.01.14, 16:21
                Aaugust napisał:
                W wierzeniach poludniowych Germanow po 7-iu urodzonych poza
                malzenstwem dzieciach, kobieta stawala sie znowu cnotliwa...
                1 : 7 = 0,142857142857...
                2 : 7 = 0,285714285714...
                3 : 7 = 0,428571428571...
                iskram napisała:
                nie tylko cnotliwa ,ale jak opanowała matematyke ! :-))))
                • aaugustw Re: Trafne to...! ;-) 01.01.14, 17:05
                  iskram napisała:
                  > iskram napisała:
                  > nie tylko cnotliwa ,ale jak opanowała matematyke ! :-))))
                  __________________________________.
                  To musiala byc ta dama, ktora na pytanie:
                  Co to jest różniczka?
                  Odpowiedziala: Wyniczek odejmowanka.
                  A... ;-)
                  • iskram Re: Trafne to...! ;-) 02.01.14, 14:48
                    > To musiala byc ta dama, ktora na pytanie:
                    > Co to jest różniczka?
                    > Odpowiedziala: Wyniczek odejmowanka.
                    > A... ;-)
                    iskram napisała:
                    Całki Ci w głowie?
                    • aaugustw Re: Trafne to...! ;-) 02.01.14, 15:01
                      iskram napisała (do A...):
                      > Całki Ci w głowie?
                      ____________________.
                      Lepsze całki od polowki..! ;-)
                      A...
                      • iskram Re: Trafne to...! ;-) 02.01.14, 15:18
                        > Lepsze całki od polowki..! ;-)
                        > A...
                        iskram napisała:
                        Trzezwa odpowiedz.
    • alkodarek Re: Meszuge i jego książki 01.01.14, 10:49
      zacharajasz napisał:

      > Przeczytałem 12 KROKÓW OD DNA i jest to rewelka! A jakiś gość na biblion
      > etka.pl napisał o drugiej książce ALKOHOLIK. I też super!
      >
      > Pozdróffka! :-)


      Nie wierzę nikomu, kto się ogranicza w imię wolności.
      Taki alternatywny świat. Można poczytać, ale Tolkien ma lepszy warsztat.
      Czytać przewidywalne? Można, ale wartkiej akcji nie będzie.
      • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 01.01.14, 11:00
        alkodarek napisał
        > Nie wierzę nikomu, kto się ogranicza w imię wolności...
        ________________________.
        A wiec: Na zdrowie...! ;-)
        I nie ograniczaj wypijanego alkoholu i nie wierz nikomu
        a zwlaszcza tym zwyciezcom ktorzy wyeliminowali ze swego
        zycia alkohol...!
        A...
        • alkodarek Re: Meszuge i jego książki 01.01.14, 11:08
          aaugustw napisał:

          > A wiec: Na zdrowie...! ;-)
          > I nie ograniczaj wypijanego alkoholu i nie wierz nikomu
          > a zwlaszcza tym zwyciezcom ktorzy wyeliminowali ze swego
          > zycia alkohol...!
          > A...


          Zwycięzcy, którzy się poddali.

          Na prawdę żałosne.
          • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 01.01.14, 15:01
            alkodarek napisał o trzezwych alkoholikach:
            > Zwycięzcy, którzy się poddali.
            > Na prawdę żałosne.
            ______________________________________________.
            Zrozumialbys to gdybys byl dotkniety choroba alkoholowa,
            aby z ta choroba wygrac, nalezy poddac sie alkoholowi...!
            A...
            • iskram Re: Meszuge i jego książki 01.01.14, 15:28

              Aaugust napisał:
              > Zrozumialbys to gdybys byl dotkniety choroba alkoholowa,
              > aby z ta choroba wygrac, nalezy poddac sie alkoholowi...!
              > A...
              iskram odp:
              Kto nie ma problemu ten nie pyta- glupiemu wedle głupoty , nie rozumie strategii!




              > Zrozumialbys to gdybys byl dotkniety choroba alkoholowa,
              > aby z ta choroba wygrac, nalezy poddac sie alkoholowi...!
              > A...









              WIĘCEJ O ZDROWIU:
            • alkodarek Re: Meszuge i jego książki 02.01.14, 14:51
              aaugustw napisał:


              > Zrozumialbys to gdybys byl dotkniety choroba alkoholowa,
              > aby z ta choroba wygrac, nalezy poddac sie alkoholowi...!
              > A...

              Ile byś nie próbował podwarzyć postawionej mi diagnozy F10.2 nie zmieni to jej ani na moment. Oczywiście ta diagnoza była aktualna do momentu zastosowania leczenia dysfunkcji organizmu baclofenem. Dzisiaj nawet nie mogę się nazwać drobnopijaczkiem, bo ani drobno ania pijaka we mnie nie ma. Nie mogę też nazwać mojego stosunku do alkoholu piciem kontrolowanym, nie kontroluje go ponieważ nie mam potrzeby siegania po kolejne dawki. I to wszysko z diagnozą F10.2.

              Ja się nie poddałem, znalazłem oręże i zwyciężyłem. Oksymorony w stylu " siła w bezsilności" są dla mnie śmieszne bo nielogiczne. Tam gdzie jest brak logiki pozostaje tylko wiara, ta jednak niesie niebezpieczeństwo zwątpienia.
              • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 02.01.14, 15:05
                alkodarek napisał:
                > Ile byś nie próbował podwarzyć postawionej mi diagnozy F10.2 nie zmieni to jej
                > ani na moment. Oczywiście ta diagnoza była aktualna do momentu zastosowania lec
                > zenia dysfunkcji organizmu baclofenem. Dzisiaj nawet nie mogę się nazwać drobno
                > pijaczkiem, bo ani drobno ania pijaka we mnie nie ma. Nie mogę też nazwać mojeg
                > o stosunku do alkoholu piciem kontrolowanym, nie kontroluje go ponieważ nie mam
                > potrzeby siegania po kolejne dawki. I to wszysko z diagnozą F10.2. ...
                _________________________________________________________.
                Czyli jednym slowem; zostales uzdrowiony z choroby alkoholowej dzieki
                baclofenowi, ktory spowodowal to, ze teraz stales sie juz normalnym, jak Eska...!
                Na zdrowie Wam zycze...! ;-)
                A jak bedziecie kiedys potrzebowac alkoholikow, np. we Wspolnocie AA, wiecie
                gdzie ich szukac...!
                A...
                • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 24.01.14, 18:32
                  My tu gadu-gadu na już jest w sprzedaży nowa książka "Krok Za Krokiem". Niezle działa ten Meszuge. Płodny jest jak to mówią, ciekawe czy tylko w pisaniu he he he!
                  • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 12.02.14, 17:42
                    Uprzejmie informuję towarzystwo, że jestem już po lekturze "Krok za Krokiem". Oj dał mi Meszuge popalić, dał! A historyjki z życia AA są kapitalne. Zwłaszcza drastyczny piciorys alkoholiczki.


                    Pozdro - B.
                    • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 12.02.14, 19:09
                      biskupczyk napisał:

                      > A historyjki z życia AA są kapitalne. Zwłaszcza
                      > drastyczny piciorys alkoholiczki.

                      i to cie tak rajcuje ?
                      historyjki i drastyczne klimaciki z zycia pijaczek?


                      zalosne
                      • alkodarek Re: Meszuge i jego książki 13.02.14, 10:48
                        wolfbreslau napisał:


                        > i to cie tak rajcuje ?
                        > historyjki i drastyczne klimaciki z zycia pijaczek? >

                        Oj popraw się wolfie, nie historyjki, tylko dzieje AApostolskie.
                        • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 13.02.14, 10:56
                          alkodarek napisał:

                          > wolfbreslau napisał:
                          >
                          >
                          > > i to cie tak rajcuje ?
                          > > historyjki i drastyczne klimaciki z zycia pijaczek? >
                          >
                          > Oj popraw się wolfie, nie historyjki, tylko dzieje AApostolskie.

                          w dupie to mam :-)
                          czytalem dwie meszugowe ksiazki i mam dosc....dewiacyjne taplanie sie w brudach pijackiego zycia. wiesz komu to sluzy?
                          onanistom trzexwosci i innym niedopitym zbokom.
                          i taki detal drobny; dydaktyzm zaslyszanych historii i odgorne zalozenie ,ze wszyscy mamy to samo i z tych samych powodow i tym podobne idiotyzmy.
                          czyta taki jeden z drugim i sie podnieca: kapitalnymi historyjkami i piciorysami pijaczki ...to samo mozna przeczytac codziennie w Fakcie, lub innym szmatlawcu.
                          i tyle w temacie.
                          wrazliwosc kmiota i podglądacza.
                          • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 13.02.14, 11:01
                            nie zamierzam sie z nikim tu licytowac na glebokosc i smrod rynsztoka w jaki wpadlem....to bzdet niewart opisywania. moge ko opowiedziec komus bliskiemu, w chwili szczegolnej.
                            ale sam osobiscie nigdy nie trawilem publicznych wynurzen detalicznych . to mi zalatuje dewiacja, swego rodzaju exbibicjoniznem...do tego wiem, ze spora grupa ludzi poprostu sie upaja wlasnym upadkiem , a druga upaja gdy o tym slyszy.
                            owszem , nawet na forum moge napisac to i owo miedzy wierszami....to logiczne. w koncu to foum pijackie.
                            ale sa granice mojej zdrowej expresjii i mojego obnazania sie.
                            • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 02.03.14, 10:28
                              wolfesbrau - zioniesz złością jakbyś zaraz miał się napić. Poczytaj sobie "Krok za Krokiem" tam jest lekarstwo na twoje stany.
                            • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 02.03.14, 13:42
                              wolfbreslau napisał:
                              > nie zamierzam sie z nikim tu licytowac na glebokosc i smrod rynsztoka w jaki wp
                              > adlem....to bzdet niewart opisywania. moge ko opowiedziec komus bliskiemu, w ch
                              > wili szczegolnej.
                              > ale sam osobiscie nigdy nie trawilem publicznych wynurzen detalicznych . to mi
                              > zalatuje dewiacja, swego rodzaju exbibicjoniznem...
                              _________________________________________________.
                              A kto ci kaze to robic publicznie...!?
                              Od stuleci praktyka zyciowa potwierdza wyzwolenie sie z tego
                              w czasie "wynurzen" w malym gronie ludzi dotknietych tym samym problemem...!
                              A...
                              • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 03.03.14, 20:53
                                Wiesz wolfesbrau co mnie przyciąga do Meszuge? On się umie z siebie i swojej choroby śmiać. Tutaj napisał jajcarską instrukcję, jak zostać alkoholikiem: www.deon.pl/inteligentne-zycie/poradnia/uzaleznienia/art,19,jak-zostac-alkoholikiem.html
                                • iskram Re: Meszuge i jego książki 04.03.14, 19:39
                                  A Ty rusz dupe i reklame zrób gdzie indziej , śmiać sie z siebie potrafi kazdy ,a najbardziej trzeba smiać sie kiedy smieją sie z Ciebie!
                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 05.03.14, 10:47
                                    iskram napisała:

                                    > A Ty rusz dupe i reklame zrób gdzie indziej , śmiać sie z siebie potrafi kazdy
                                    > ,a najbardziej trzeba smiać sie kiedy smieją sie z Ciebie!

                                    wiec zacznij trenowac pretensjonalna laleczko ;-))
                                • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 05.03.14, 10:46
                                  biskupczyk napisał:

                                  > Wiesz wolfesbrau co mnie przyciąga do Meszuge? On się umie z siebie i swojej choroby śmiać.
                                  to akurat wiem....natomiast ja napisalem w Twoim konteksie. bo z Twojej wypowiedzi wynikalo raczej ciekawstwo jakbys czytal kolowy tabloid.
                                  i tyle
                    • aaugustw Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskupczyka 10.04.14, 19:00
                      biskupczyk napisał:
                      > Uprzejmie informuję towarzystwo, że jestem już po lekturze "Krok za Krokiem".
                      > Oj dał mi Meszuge popalić, dał! A historyjki z życia AA są kapitalne. Zwłaszcza
                      > drastyczny piciorys alkoholiczki.
                      > Pozdro - B.
                      ________________________________________________________________.
                      Dam ci cos biskupczyku, bo widze ze jestes zagorzalym wielbicielem Meszuge...
                      Dostalem to niedawno, jest jeszcze gorace, wiec kuj to zelazo duchowe dalej...! ;-)
                      A...
                      meszuge.blogspot.com/2014/04/z-notatnika-sponsora-odc-23.html
                      • biskupczyk Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 22.04.14, 09:22
                        A ja podpowiem wam co sądzi o jego najnowszej książce Mika Dunin: Tekst linka



                        aaugustw napisał:

                        > biskupczyk napisał:
                        > > Uprzejmie informuję towarzystwo, że jestem już po lekturze "Krok za Kroki
                        > em".
                        > > Oj dał mi Meszuge popalić, dał! A historyjki z życia AA są kapitalne. Zwł
                        > aszcza
                        > > drastyczny piciorys alkoholiczki.
                        > > Pozdro - B.
                        > ________________________________________________________________.
                        > Dam ci cos biskupczyku, bo widze ze jestes zagorzalym wielbicielem Meszuge...
                        > Dostalem to niedawno, jest jeszcze gorace, wiec kuj to zelazo duchowe dalej...!
                        > ;-)
                        > A...
                        > meszuge.blogspot.com/2014/04/z-notatnika-sponsora-odc-23.html
                        >
                      • biskupczyk Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 20.05.14, 09:45
                        To ja ci też dam prezencik aaugustw: Sensacyjna wiadomość! Najbardziej skandaliczna celebrytka wyjawia w książce o uzależnieniu "Jak być niezniszczalną" długo chronioną tajemnicę: Mika Dunin i Meszuge to ta sama osoba.
                        • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 20.05.14, 11:01
                          biskupczyk napisał (do A...):
                          > To ja ci też dam prezencik aaugustw: Sensacyjna wiadomość! Najbardziej skandali
                          > czna celebrytka wyjawia w książce o uzależnieniu "Jak być niezniszczalną" długo
                          > chronioną tajemnicę: Mika Dunin i Meszuge to ta sama osoba.
                          ____________________________________________________.
                          Waw... - Ta wiadomosc naprawde dla mnie jest bomba, zaraz
                          wskoczylem na Google, aby udowodnic, ze to niemozliwe aby
                          mezczyzna mogl pisac pod pseudonimem kobiety, jako kobieta,
                          ale nie znalazlem nic takiego, wiec zaczalem czytac te rozne
                          informacje, a podstawowym pytaniem krazacym po mojej glowie
                          jest mysl, jak mezczyzna moze wcielic sie w psychike kobiety,
                          to przeciez niemozliwe...!?
                          W Niemczech jest takie przyslowie: "ein Mann, ein Wort",
                          a dowcipni dodaja; "eine Frau, ein Wörterbuch"... (to znaczy,
                          mniej wiecej, ze u mezczyzny jedno slowo sie liczy, a kobieta
                          to caly slownik).
                          Musze sie temu blizej przyjrzec...! ;-)
                          A...
                          • iskram Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 20.05.14, 13:49
                            Wiesz te wszystkie ksiązki o życiorysach juz mnie nie interesuja , może sa dobre na początku ,ale ja mam swoją biografie bardzo bogata , i nie zamierzam nikomu jej sprzedawać ,bo mało kto ma dwie rece czyste !
                          • alkodarek Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 09:41
                            aaugustw napisał:

                            >
                            > Waw... - Ta wiadomosc naprawde dla mnie jest bomba, zaraz
                            > wskoczylem na Google, aby udowodnic, ze to niemozliwe aby
                            > mezczyzna mogl pisac pod pseudonimem kobiety, jako kobieta,<

                            Na prawdę, STRASZNE!
                          • alkodarek Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 09:44
                            aaugustw napisał:


                            > Musze sie temu blizej przyjrzec...! ;-)
                            > A...


                            SKANDAL! KOBIETA!
                            • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 10:15
                              alkodarek napisał:
                              > SKANDAL! KOBIETA!
                              ___________________________________.
                              Ach, co ty nie powiesz...!
                              A ja glosowalem na te "kobiete" z broda, bo
                              ladnie spiewal(a)... - Sluchajac musialem tylko
                              miec zamkniete oczy...
                              A...
                              Ps. Malym skandalem bylo natomiast Jury przy ocenie tych "slowianek", made in PL,
                              ta kobieta z ta maselnica do robienia masla, tak dobrze trzymala i poruszala ten gryf,
                              ze tutaj to ja musialem miec oczy wytrzeszczone... - A te durnie z Jury ocenili tylko spiew...
                              • iskram Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 10:22
                                Mnie też sie podobał spiew Conchity, a inne sprawy mnie nie interesuja ,to jest jej / jego / sprawa ,natomiast Polki nadrabiały ciałem ,a głos przeciętny i te wiesniarskie stroje ludowe !
                                • alkodarek Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 10:52
                                  iskram napisała:

                                  > Mnie też sie podobał spiew Conchity, a inne sprawy mnie nie interesuja ,to jest
                                  > jej / jego / sprawa ,natomiast Polki nadrabiały ciałem ,a głos przeciętny i te
                                  > wiesniarskie stroje ludowe !

                                  Ale strój, wyniosły, nie sądzę. Czwartek.
                                  • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 11:35
                                    alkodarek napisał:
                                    > Ale strój, wyniosły...
                                    _____________________________.
                                    Patrzac na te dwie siostry blizniaczki
                                    wynurzajace sie zza tego stroju - TAK...!
                                    A...
                                    • alkodarek Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 11:45
                                      aaugustw napisał:

                                      > Patrzac na te dwie siostry blizniaczki
                                      > wynurzajace sie zza tego stroju - TAK...!
                                      > A...

                                      Tak, ale jeden T-shirt a drugi niebieski.
                                      • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 11:50
                                        aaugustw napisał:
                                        Patrzac na te dwie siostry blizniaczki
                                        wynurzajace sie zza tego stroju - TAK...!
                                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                        alkodarek odpisał na to (do A...):
                                        > Tak, ale jeden T-shirt a drugi niebieski.
                                        _____________________________.
                                        Znowu nic nie zrozumiales...! :-(
                                        Ja mowilem o jednej dziewczynie...
                                        A...
                                        • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 14:15
                                          osobiscie lubilem prowadzic z Meszuge dlugie forumowe rozmowy...miewal okresy otwartosci...az potem nagle zaskorupial sie w jakims wyimaginowanym swiecie swojej wyobrazni na temat alkoholizmu. uzywal zgranych i oklepanych przykladow, taki ewergrinow aowskich...a potem znow gadal jak czlowiek...i tak sobie gadalismy lat kilka...do czasu. teraz uwazam jego litarature ,za szkodliwa...stygamtyzuje i nie daje nadziei....daje za to gotowca , jak zdac egzamin na "trzexwego alkoholika w oczach innych trzezwych "...banał i bujda
                                          • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 18:30
                                            wolfbreslau napisał (o literaturze Meszuge):
                                            > ... uwazam jego litarature ,za szkodliwa...stygamtyzuje i nie daje nadziei....
                                            daje za to gotowca , jak zdac egzamin na "trzexwego alkoholika w oczach
                                            innych trzezwych "...banał i bujda
                                            _________________________________________________________________.
                                            Dziwne, bo ja zawsze uwazalem, ze on dzieli sie tylko swoim doswiadczeniem...!
                                            Ale wolfie, tak to mozesz i odbierac, jezeli on trafial w ciebie... - A uwierz mi; on
                                            potrafi tak trafiac w drugich, ze ich szlag trafia, a mimo to nie chca rozpoczac trzezwosci..!
                                            A...
                                            • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 22.05.14, 08:01
                                              aaugustw napisał:

                                              >
                                              > Dziwne, bo ja zawsze uwazalem, ze on dzieli sie tylko swoim doswiadczeniem...!

                                              niestety nie swoim.... opowiada historyjki cudze. gdyby tylko dzielil sie swoim...o , wtedy byc moze uznal bym to za autentyk, niekoniecznie sie z tym zgadzal , ale szanowal...a tu klops. banalne historyjki , przy czytaniu ktorych spora czesc alko sie podnieca niezdrowo i cieszy jak idioci: oj , tak nisko to ja nie upadlem....i najgorsze z najgorszych: wnioski-
                                              Meszuge konstruuje wnioski rzekomo uniwersalne i posilkuje sie rzekomo uniwersalnym sposobem myslenia alkoholika. jakby nasze motywacje, zyciowe sytuacje, potrzeby i oczekiwania byly dla wszystkich identyczne...a to nieprawda.
                                              i ta wieloletnia stygmatyzacja samego siebie....ile razy mozna , ile lat , ile czasu analizowac ten sam krok, lub na warsztatach przerabiac sprawy proste i oczywiste.? to sztuka dla sztuki , ktora niczego nowego nie wnosi do rozwoju. ani siebie, ani innych. tak zwana tworczosc Meszuge, byc moze , /albo i na pewno/ pozyteczna jest tylko dla osob , ktore zyja z alkoholikami, lub dostrzegaja u siebie poczatki alko problemu....dalej jednak , czyli dla samych alkoholikow, jest to literatura szkodliwa.
                                              alkoholik o ile zechce posluchac sie swojego sumienia, sam najlepiej wie co i jak ma robic. komu dzikowac, komu sluzyc, kogo olac....o ile ma sumienie. bo niestety jest tak, ze sumienia nie obudzi zaden mityng, zadne czytanie bajek...sumienie albo sie ma, albo nie.
                                              i to jest sprawa, ktora tworzy sie w czlowieku na dlugo zanim stanie sie alkoholkiem. zadne pieprzenie w bambus o silach wyzszych tego sumienia nie obudzi, gdy go nie ma.
                                              jest taka optymistyczna aowska teoria: sila wyzsza alkoholika wyzwoli,/ lub Bog jak kto woli/, pomoze, zacznie cudownie dzialac itd etc..i potem jest coraz lepiej. a w istocie, kto jest na tyle prorokiem i oswieconym, by wiedziec czy aby nie jest tak ,ze sila wyzsza dziala zarowno wtedy , gdy kogos zabijamy, jak i wtedy gdy giniemy sami?itd etc
                                              pozdrawiam.

                                              od frazesu i banalu
                                              trzymam sie z dala i ide po malu,
                                              do swego celu moj przyjacielu.
                                              fajnie gdy cel ten, podoba nam sie
                                              lecz znacznie lepiej,
                                              gdy na nim znam sie :-)
                                              • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 22.05.14, 11:45
                                                wolfbreslau napisał (o literaturze Meszuge):
                                                > .... opowiada historyjki cudze. gdyby tylko dzielil sie swoim ...o , wtedy
                                                byc moze uznal bym to za autentyk, niekoniecznie sie z tym zgadzal,
                                                ale szanowal...a tu klops...
                                                > Meszuge konstruuje wnioski rzekomo uniwersalne i posilkuje sie rzekomo
                                                uniwersalnym sposobem myslenia alkoholika. jakby nasze motywacje, zyciowe
                                                sytuacje, potrzeby i oczekiwania byly dla wszystkich identyczne...a to nieprawda.
                                                > ....ile razy mozna , ile lat , ile czasu analizowac ten sam krok, lub na warsztatach
                                                przerabiac sprawy proste i oczywiste.? to sztuka dla sztuki , ktora niczego
                                                nowego nie wnosi do rozwoju. ani siebie, ani innych...
                                                > ... czy aby nie jest tak ,ze sila wyzsza dziala zarowno wtedy ,
                                                gdy kogos zabijamy, jak i wtedy gdy giniemy sami?itd etc
                                                ___________________________________________________________.
                                                Ciekawa wypowiedz, z ktora ja niestety nie moge polemizowac, bo az tak
                                                szczegolowym biografem Meszuge to ja nie jestem... - Wogole nie jestem
                                                jego biografem, ale czasami korzystam z jego doswiadczenia biorac je do
                                                swojego wlasnego, indywidualnego zycia tak, jak to sam opisales wyzej...!
                                                Przez to moge potem nawiazac do innych spraw, ktore ty poruszyles,
                                                zadajac przy tym retoryczne pytania, np. o tym, ile razy mozna , ile lat , ile
                                                czasu analizowac ten sam krok, lub na warsztatach przerabiac sprawy proste
                                                i oczywiste.?
                                                Spontanicznie odpowiem tobie na te pytania jednym pytaniem: Ile razy mozna
                                                chodzic do kosciolow tym setkom milionow ludzi, na ciagle te same Ewangelie,
                                                aby byc wierzacym...!? - Nie wystarczy raz, dwa razy pojsc...!?
                                                A...
                                                • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 22.05.14, 12:32
                                                  aaugustw napisał:
                                                  Ile razy mozna
                                                  > chodzic do kosciolow tym setkom milionow ludzi, na ciagle te same Ewangelie,
                                                  > aby byc wierzacym...!? - Nie wystarczy raz, dwa razy pojsc...!?
                                                  > A...

                                                  a tego to ja akurat tak samo nie wiem moj drogi :-)
                                                  mnie nie jest potrzebny do czytania ewangelii zaden posrednik i interpretator...natomiast chodzenie do koscioła, jesli juz, to traktowalbym jako nakaz religijny skladania swego czasu i energii jako ofiare dla swego Boga..tak poprostu jak nakazuje pismo...i nic wiecej.
                                                  10 przykazan i kazanie na gorze oliwnej...o ile w ogole takie bylo...to dla mnie text kanoniczny. nie wymagajcy objasnien...a czemu czasem wracam do tych samych ksiazek dajmy na to?....bo je lubie, cenie, lub zwyczajnie czegos w nich szukam...a czego Wy aowcy szukacie w swych liturgiach mityngowych?....tego nigdy nie zrozumialem. i nawet sie nie otarlem o jasna i rzetelna odpowiedz na zadawane czasem pytania...jak juz pisalem. sztuka dla sztuki i szukanie dziury w calym :-0
                                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 22.05.14, 12:36
                                                    nic nie pisalem o biografii Meszuge..bo jest mi znana tylko z tego co sam o sobie gdzies tam pisal, lub dawal do zrozumienia...i wlasnie z tego co napisal wynika jasno, co jest jego osobistym doswiadczeniem, a co nie jest...zatem sam wpierw poczytaj Guciu to co Meszuge napisal....a potem dopiero orenduj za sprawiedliwymi trzexwymi....bo poki co pitolisz nie na temat, jak zwykle i bez znajomosci tresci...-
                                                    - film swietny, wielu w nim bohaterow i piekne efekty
                                                    -widziales?
                                                    -nie, ale tak przeczytalem :-)..
                                                  • anafis Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 27.06.14, 06:32
                                                    Przeczytałam całą książkę Felicjańskiej JAK BYĆ NIEZNISZCZALNĄ. Napisała tam wiele dobrego o Meszuge, o jego książce 12 KROKÓW OD DNA i blogu, ale nie znalazłam informacji o Mice Dunin ani Kindze Dunin.
                                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 27.06.14, 07:59
                                                    nie mam pojecia kto to jest mika dunin, o felicjanskiej wiem tez tylko tyle, ze jest znana...
                                                    wlasciwie boga tez nie widzialem.....ani diabła.
                                                    ale czytałem o nich u mickiewicza i makuszynskiego :-)
                                                  • anafis Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 29.06.14, 15:36
                                                    Mika Dunin to pisarka. Ludzie podejrzewają, że to drugie pseudo Meszuge, albo że ona jest jego kochanką czy nieślubną córką.
                                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 30.06.14, 06:48
                                                    anafis napisał(a):

                                                    > Mika Dunin to pisarka. Ludzie podejrzewają, że to drugie pseudo Meszuge, albo ż
                                                    > e ona jest jego kochanką czy nieślubną córką.

                                                    wszystko to byc moze, lecz ja to miedzy bajki wloze ;-)
                                                  • anafis Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 07.07.14, 08:07
                                                    Ja całkiem poważnie stawiam na to, że to jednak ta sama osoba - czasem pisarz musi tworzyć narrację jako kobieta i jako mężczyzna. Jeśli się nie mylę, to Dunin wyda kiedyś książkę o akoholizmie i wspólnocie AA albo o narkomanii, ewentualnie bulimii czy anoreksji.

                                                    Anka

                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    > anafis napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Mika Dunin to pisarka. Ludzie podejrzewają, że to drugie pseudo Meszuge,
                                                    > albo ż
                                                    > > e ona jest jego kochanką czy nieślubną córką.
                                                    >
                                                    > wszystko to byc moze, lecz ja to miedzy bajki wloze ;-)
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 09.07.14, 08:00
                                                    anafis napisał(a):

                                                    > Ja całkiem poważnie stawiam na to, że to jednak ta sama osoba - czasem pisarz m
                                                    > usi tworzyć narrację jako kobieta i jako mężczyzna. Jeśli się nie mylę, to Duni
                                                    > n wyda kiedyś książkę o akoholizmie i wspólnocie AA albo o narkomanii, ewentual
                                                    > nie bulimii czy anoreksji.
                                                    funkcja "alterego" jest znana w literaturze od bardzo dawna...pisarze nawet sami z soba polemizowali w listach, pismach, periodykach, pamfletach itp...by podgrzac zainteresowanie i ozywic dyskusje...hey
                                                  • anafis Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.07.14, 07:51
                                                    MIAŁAM RACJĘ!!!

                                                    Patrzcie! www.wydawnictwowam.pl/zapowiedzi/?Page=info&Id=359
                                                    "Alkoholiczka" Miki Dunin. A wcześniej "Alkoholik" Meszuge.

                                                    :-) :-) :-)
                                                  • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.07.14, 09:05
                                                    anafis napisał(a):
                                                    > MIAŁAM RACJĘ!!!
                                                    ________________________________.
                                                    Mnie nigdy nie zalezy na mojej RACJI...
                                                    Mnie bardzo zalezy na PRAWDZIE...! :-l
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.07.14, 15:44
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > Mnie nigdy nie zalezy na mojej RACJI...
                                                    > Mnie bardzo zalezy na PRAWDZIE...! :-l
                                                    > A...

                                                    mnie tez nie ...i dlatego nie upieram sie przy pochwałach tylko dlatego ,ze moja racja, to zawsze prawda :-)
                                                  • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.07.14, 15:50
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    ... nie upieram sie przy pochwałach tylko dlatego ,ze moja racja, to zawsze prawda :-)
                                                    ___________________________________________________________________.
                                                    Mowia: Kto mysli, ze ma prawde, bo mial racje, ten jest DUPA, czy jakos tak...(!?) :-(
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.07.14, 15:48
                                                    anafis napisał(a):

                                                    > MIAŁAM RACJĘ!!!
                                                    >
                                                    > Patrzcie! www.wydawnictwowam.pl/zapowiedzi/?Page=info&Id=359
                                                    > "Alkoholiczka" Miki Dunin. A wcześniej "Alkoholik" Meszuge.
                                                    >
                                                    > :-) :-) :-)

                                                    to co prawda moze podkopac wiarygodnosc mikiszuge :-)
                                                    ale ogolnie uwazam ,ze kazdy sam na siebie bierze odpowiedzialnosc oc traktuje za prawde objawiona: czy to biblia, czy wladca pierscienia, czy inny sapkowski:

                                                    ps- przyznam ze sapkowskiego uwielbiam, bo jest erudyta ..." bledny rycerz roderyk cos tam , zginal na przeleczy cerwantesa pod , miejscowoscia molina de viento "



                                                    hey
                                                  • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.07.14, 15:55
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > ps- ... bledny rycerz roderyk cos tam , zginal na przeleczy cerwantesa pod...
                                                    _______________________________________________________.
                                                    A gdzie ty (i kiedy) chcesz pochowac swoja stara, pijana "skore"...!?
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.07.14, 16:00
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > A gdzie ty (i kiedy) chcesz pochowac swoja stara, pijana "skore"...!?
                                                    > A...

                                                    to twoje zdanie głabie :-)
                                                    i ja sie z nim nie zgadzam :-)
                                                    z nas dwóch...pijany jestes ty...to akurat moje zdanie
                                                  • aaugustw Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.07.14, 16:02
                                                    wolfbreslau napisał (do A...):
                                                    > z nas dwóch...pijany jestes ty...to akurat moje zdanie
                                                    ________________________.
                                                    Mowilem to samo w knajpie...! ;-)
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 22.07.14, 07:07
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > Mowilem to samo w knajpie...! ;-)
                                                    > A...

                                                    czyli nic sie od tego czasu nie zmienilo moj drogi...bo gadasz tak bez przerwy tutaj :-0
                                                    ty jestes pijany, on jest pijany, ona jest pijana, my jestesmy pijani ,wy jestescie pijani...itd etc
                                                    to twoj staly repertuar tutejszy.
                                                    i kolko sie zamknęło : od knajpy do knajpy
                                                  • anafis Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 04.08.14, 17:54
                                                    Może poczytajcie Meszuge albo Mikę Dunin zamiast zarzucać sobie pijaństwo?
                                                    wolfbreslau... z niego już nic nie będzie i tak, ale tobie aaugustw dziwię się.
                                                  • aaugustw Analiza wlasna alkoholika - po pouczeniu obcym... 04.08.14, 20:35
                                                    anafis napisał(a):
                                                    > Może poczytajcie Meszuge albo Mikę Dunin zamiast zarzucać sobie pijaństwo?
                                                    > wolfbreslau... z niego już nic nie będzie i tak, ale tobie aaugustw dziwię się.
                                                    ________________________________________________________________.
                                                    Mowia, ze pierwsza mysl najlepsza, a czy to dotyczy takze uczuc...!?
                                                    Dlaczego postawilem to pytanie, bo zawsze kiedy przeczytam podobna tresc, (j/w.)
                                                    skierowana w moim kierunku, najpierw doznaje malutkiego uczucia wstydu...
                                                    No bo ja jestem "perfekcyjnym" alkoholikiem, ktory nie moze robic bledow,
                                                    a autor tego tekstu moze ma racje...!?
                                                    W takich przypadkach zaczynam dokonywac analizy wlasnej, wg. szkoly AA;
                                                    (Krok 10: "Prowadzimy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznajac sie
                                                    do popelnionych bledow").
                                                    Po dokonaniu analizy, tlumacze to sobie tak: Przeciez nawet gdybym zarzucal
                                                    wolfikowi pijanstwo, (a wiem, ze wolf nie pije) to widocznie postapilem tak, bo
                                                    uwazalem to wtedy za wlasciwe i stosowne do sytuacji, wiec o co chodzi...!?
                                                    Czy ja musze tanczyc tak, zeby to podobalo sie innemu...!?
                                                    Dalej: Taki alkoholik jak ja mysli skrajnie: "Aha, Meszuge chce, aby czytano jego
                                                    ksiazki, wiec podszyl sie teraz pod anafisa i podal byle jaki pretekst"...! ;-)
                                                    A gdzie lezy ta prawdziwa Prawda...!?
                                                    We mnie...!
                                                    Przeciez lektury dot. alkoholizmu czytalem (Dr. Woronowicz, prof. Osiatynski,
                                                    "Meszuge" i inne), one sa wspaniale napisane i daly mi szersze pojecie o mojej
                                                    chorobie, ale to wszystko a zarazem nic wiecej od tego co ja sam przezylem...
                                                    Tej szkoly zycia, ktora jest najwieksza i najlepsza szkola, tego co ja sam
                                                    przezylem zaden z nich nie potrafi "przebic"... - Takze nie potrafia oni pojsc ta
                                                    droga, ktora dla mnie okazala sie najlepsza... - A w tym miejscu musze dodac,
                                                    ze mialem jednego z najlepszych sponsorow, nazywanym polskim Billem, z
                                                    ktorym przyjaznie sie po dzien dzisiejszy... - Ale jemu nie mowie, ze biore
                                                    udzial w tym Forum, bo moglby mnie zawstydzic..! ;-)
                                                    (tej prawdy ja znac nie chce - na razie jeszcze...!) :-(
                                                    Na razie jest mi dobrze, (jak to pisze banan) ;-) i tacy ludzie mnie teraz przyciagaja...
                                                    To jest moja wewnetrzna potrzeba brac tutaj udzial na tym jedynym Forum, na
                                                    ktorym jestem, procz Mityngu wirtualnego AA, zamknietego 24 godz. na dobe,
                                                    przez caly rok...
                                                    Czy ma to tutaj sens i cel...!? Uwazam, ze tak...! - Np. chocby dlatego, ze bronie
                                                    nowicjuszy przed nadetymi EGO, glupota ludzka i nieprawda wynikajaca z
                                                    nieznajomosci problematyki...
                                                    A zreszta, ja zawsze bylem skrajnie oceniany, nawet wtedy kiedy pilem... -
                                                    Od "naj"... - Do "naj"...! ;-) - A tam gdzie bylem, zawsze temu towarzyszylo
                                                    zainteresowanie...!
                                                    A...
                                                    Ps. Uwazam, ze dalej nie popelnilem zadnego bledu, wiec i przepraszac nie mam kogo...! ;-)
                                                  • anafis Re: Analiza wlasna alkoholika - po pouczeniu obcy 04.08.14, 22:03
                                                    A. - jesteś pewien, że twój sponsor by cię zawstydził? Czy nie sądzisz, że by ci zakazał utarczek tutaj? Mam wrażenie, że się go boisz. Jak często się z nim kontaktujesz? Kiedy ostatnio? Taki jesteś pewien abstynencji - jak piszesz - wolfa? A skąd to wiesz? Po czym sadzisz?
                                                    Nie masz za co przepraszać i nie musisz na moje pytania odpowiadać.

                                                    Na blogu pani Dunin przeczytałam fragment jej książki i mnie po prostu poruszyło...

                                                    24 godzin życzę - Anka F.
                                                  • aaugustw Re: Analiza wlasna alkoholika - po pouczeniu obcy 05.08.14, 10:10
                                                    anafis napisała pytajac (A...):
                                                    A. - jesteś pewien, że twój sponsor by cię zawstydził? Czy nie sądzisz, że
                                                    by ci zakazał utarczek tutaj? Mam wrażenie, że się go boisz. Jak często się
                                                    z nim kontaktujesz? Kiedy ostatnio? Taki jesteś pewien abstynencji - jak
                                                    piszesz - wolfa? A skąd to wiesz? Po czym sadzisz?
                                                    Nie masz za co przepraszać i nie musisz na moje pytania odpowiadać.

                                                    Na blogu pani Dunin przeczytałam fragment jej książki i mnie po prostu poruszyło...

                                                    24 godzin życzę - Anka F.
                                                    ________________________________________________________.
                                                    ;-) G-24 Std. - Dziekuje Ci Anka...
                                                    Tak, nie musze odpowiadac na Twoje pytania, ale ja chce, bo sa one
                                                    dla mnie ciekawe i czuje ze pomoga mi one w dalszym rozwoju duchowym...! ;-)
                                                    (mozna by rzec; robie to wiecej dla siebie, anizeli dla Ciebie...!) ;-)
                                                    Poza tym mam czas... - Z kompem pozegnam sie dopiero za 3 dni,
                                                    a obowiazkow mam juz tylko na pare godzin...
                                                    A´propos; jedziesz takze na Zlot AA do Warszawy...!?
                                                    A teraz do rzeczy:
                                                    - pewien jestem tego, że to nie mój sponsor by mnie zawstydził,
                                                    lecz to ja sam bym się zawstydził...
                                                    - tak, zasugerowal by mi nie prowadzenia utarczek tutaj...
                                                    - O nie... - Nie boje sie go...! - To za mocne slowo... - Mam Respekt...!
                                                    - roznie sie z nim kontaktuje, jeszcze nie tak dawno bylo to prawie codziennie,
                                                    teraz juz rzadziej. Znamy sie juz ponad 10 lat. Zobaczymy sie na Zlocie i
                                                    w tym samym jestesmy hotelu...
                                                    - Kiedy ostatnio...? - Nie wiem...!
                                                    - Tak jestem raczej pewien abstynencji wolfa... - Pisze; "raczej", bo pewien to
                                                    ja nawet samego siebie nie moge byc...!
                                                    - Wiedziec tego nie moge, ale sadze to po jego pisaniu i moim doswiadczeniu...!
                                                    A...
                              • alkodarek Re: Meszuge i jegoksiążki,albo;podaj dalej biskup 21.05.14, 10:48
                                aaugustw napisał:

                                > alkodarek napisał:
                                > > SKANDAL! KOBIETA!
                                > ___________________________________.
                                > Ach, co ty nie powiesz...!
                                > A ja glosowalem na te "kobiete" z broda, bo
                                > ladnie spiewal(a)... - Sluchajac musialem tylko miec zamkniete oczy...;

                                Seksista!


                                > Ps. Malym skandalem bylo natomiast Jury przy ocenie tych "slowianek", made in PL,;

                                wstrętne PL, które przymusiło ciebie do służalstwa odwiecznemu wrogowi "made in PL".

                                >ta kobieta z ta maselnica do robienia masla, tak dobrze trzymala i poruszala ten gryf, <

                                TA KOBIETA, pewnie polaczka...


              • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 21.01.14, 07:29
                Nikt jakoś nie pisze o skutkach ubocznych tego całego baklofenu, a znajomemu już po 40 dniach stwierdzono wyraźne pogorszenie stanu wątroby - jakieś próby wątrobowe mu robili potym jak usg wątroby okazało się nieprawoidłowe.

                A w temacie: czy wiecie coś o jakichć nowych ksiązkach meszuge? Od nas byli ludzie w Opolu na spikerce Alicji z Katowic i tam coś usłyszeli, ale bez konkretów.


                b.
                • alkodarek Re: Meszuge i jego książki 21.01.14, 08:52
                  biskupczyk napisał:

                  > Nikt jakoś nie pisze o skutkach ubocznych tego całego baklofenu, a znajomemu ju
                  > ż po 40 dniach stwierdzono wyraźne pogorszenie stanu wątroby - jakieś próby wąt
                  > robowe mu robili potym jak usg wątroby okazało się nieprawoidłowe.

                  A na cóż ten znajomy przyjmuje baclofen?


          • iskram Re: Meszuge i jego książki 01.01.14, 15:39
            > Zwycięzcy, którzy się poddali.
            > > Na prawdę żałosne.
            > iskram odp :
            > Naprawde , to bitwa wygrana, nie oznacza wygranej wojny !
            > popracuj nad j. polskim :-))))
          • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 21.01.14, 17:34
            Oooo... widzę, że wędrowny handlarz magicznymi specyfikami - alcodarek już i tutaj trafił
            • alkodarek Re: Meszuge i jego książki 21.01.14, 21:22
              maarek.pl napisał:

              > Oooo... widzę, że wędrowny handlarz magicznymi specyfikami - alcodarek już i tutaj trafił<

              Ooo... widzę, że wujek marek - mistrz ciętej riposty już i tutaj trafił.
              • maarek.pl Re: Meszuge i jego książki 22.01.14, 15:07
                forum.gazeta.pl/forum/w,176,148469195,148469195,Nie_dajcie_sie_oszukac_lobbystom_firm_farmaceutyc.html
                • alkodarek Re: Meszuge i jego książki 23.01.14, 09:55
                  maarek.pl napisał:

                  > forum.gazeta.pl/forum/w,176,148469195,148469195,Nie_dajcie_sie_oszukac_lobbystom_firm_farmaceutyc.html


                  ech Marku, jak zwykle mocna, masakrująca cięta riposta. Nie wiem co napisać, tragedia i kompulsja, czuję się bezsilny ale nie bezradny ....a może odwrotnie. Zahir7 z pewnością znajdzie kilka linków na moje rozterki!
      • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 02.01.14, 09:34
        alkodarek napisał:

        > Nie wierzę nikomu, kto się ogranicza w imię wolności.

        a ja tego doswiadczylem sam na sobie. wlasnie ta wolnosc wtedy okazala sie dla mnie prawdziwa, gdy dobrowolnie sie ograniczac zaczalem w imie wolnosci itd etc
        i wcale nie mam na mysli alkoholu....bo alkohol to najmniej istotny z moich problemow
        hey
        • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 02.01.14, 11:17
          alkodarek napisał:
          Nie wierzę nikomu, kto się ogranicza w imię wolności.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - --
          wolfbreslau napisał:
          > a ja tego doswiadczylem sam na sobie. wlasnie ta wolnosc wtedy okazala sie dla
          > mnie prawdziwa, gdy dobrowolnie sie ograniczac zaczalem w imie wolnosci ...
          _____________________________________________________________________.
          Dla alkodarka "wolnosc" nie ma ograniczen, gdyz zyje zamkniety w swoich granicach...
          A trzezwy alkoholik ma swoje ograniczenia, ale zadnych granic...!
          A...
          • wolfbreslau Re: Meszuge i jego książki 02.01.14, 11:26
            aaugustw napisał:

            > alkodarek napisał:
            > Nie wierzę nikomu, kto się ogranicza w imię wolności.
            > - - - - - - - - - - - - - - - - - --
            > wolfbreslau napisał:
            > > a ja tego doswiadczylem sam na sobie. wlasnie ta wolnosc wtedy okazala si
            > e dla
            > > mnie prawdziwa, gdy dobrowolnie sie ograniczac zaczalem w imie wolnosci .
            > ..
            > _____________________________________________________________________.
            > Dla alkodarka "wolnosc" nie ma ograniczen, gdyz zyje zamkniety w swoich granica
            > ch...
            > A trzezwy alkoholik ma swoje ograniczenia, ale zadnych granic...!
            > A...

            jak chcesz pogadac z alkodarkiem, to se z nim gadaj. co mi tu wciskach kity na temat osób trzecich ? :-)
            guzik mnie obchodzi jak wygląda wolnosc alkodarka. ja mu odpisałem jak wyglada moja.
            • aaugustw Zebyscie nbie bladzili w ciemnej nocy... 02.01.14, 14:21
              wolfbreslau napisał (do A...):
              > guzik mnie obchodzi jak wygląda wolnosc alkodarka.
              ja mu odpisałem jak wyglada moja.
              ____________________________________________.
              A ja wam odpisalem jak wyglada wolnosc u trzezwego;
              Cyt: > A trzezwy alkoholik ma swoje ograniczenia, ale
              zadnych granic...!
              Pogody ducha A...
              • iskram Re: Zebyscie nbie bladzili w ciemnej nocy... 02.01.14, 14:52
                > A ja wam odpisalem jak wyglada wolnosc u trzezwego;
                > Cyt: > A trzezwy alkoholik ma swoje ograniczenia, ale
                > zadnych granic...!
                > Pogody ducha A..
                iskram napisała :
                Pogody ducha , tak trzymaj , trzezwa odpowiedz!
                • aaugustw Re: Zebyscie nbie bladzili w ciemnej nocy... 02.01.14, 15:10
                  iskram napisała (do A...):
                  > Pogody ducha , tak trzymaj , trzezwa odpowiedz!
                  _________________________________________.
                  Ciekawilo mnie zawsze to, na ile nietrzezwi potrafia
                  prawidlowo zrozumiec trzezwe odpowiedzi...(!?).
                  Po sobie wiem z przeszlosci, ze b. malo albo nic...!
                  A...
                  • iskram Re: Zebyscie nbie bladzili w ciemnej nocy... 02.01.14, 15:30
                    > Ciekawilo mnie zawsze to, na ile nietrzezwi potrafia
                    > prawidlowo zrozumiec trzezwe odpowiedzi...(!?).
                    > Po sobie wiem z przeszlosci, ze b. malo albo nic...!
                    > A...
                    iskram napisała:
                    A mnie wystarczy ze doświadczyłam , zmieniłam idę dalej !
    • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 01.07.15, 16:21
      Najnowsza książka Meszuge jest już do kupienia. "12 KROKÓW OD DNA. SPONSOROWANIE". Nareszcie będzie wiadomo, o co idzie gra w tym sponsorowaniu. Zdaje się, że kilku sponsorów-cwaniaków powinno zacząć robić w gacie. :)
      • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 01.07.15, 20:41
        biskupczyk napisał:
        > ... Zdaje się, że kilku sponsorów-cwaniaków powinno zacząć robić w gacie. :)
        ______________________________________________________________.
        Tego zdania nie zrozumialem (nie jestem sponsorem nikogo), no bo sponsora
        wybiera sobie "podopieczny", nie odwrotnie... - A w jakim przypadku moze byc
        Sponsor-cwaniak...!?
        A...
        • europa277 Re: Meszuge i jego książki 01.07.15, 22:51
          Tak czytam i nadziwić sie nie moge - Ty biskupczyk kupczysz , sprawdz swoje gacie ( czy nie pełne) z dotacją !
          i zastanów sie co piszesz!
    • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 15.12.15, 20:25
      Dużo czasu minęło, wiele ciekawych rzeczy się wydarzyło. Wiadomo już kim jest Meszuge - to Tomek K. Ale prawdziwy szok to sensacyjna informacja, że "Picie - opowieść o miłości" w rzeczywistości napisał Meszuge i sprzedał prawa do tekstu Caroline Knapp. Zobaczcie zresztą książkę, którą napisała sama - "Alicji K. życiowy poradnik bezradnik" jest po prostu żałosny.
      • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 16.12.15, 14:46
        biskupczyk, tobie moze i wiadomo kim jest Meszuge, ale mnie nie jest wiadomo kim jest
        biskupczyk, (choc podejrzewam to mocno) ktory tak krazy ciagle wokol Meszuge, aby
        potem "celnie" oklamywac innych, ze Meszuge - to Tomek K.
        A...
        Ps. T.K. jest jego (i moim) przyjacielem AA
        • biskupczyk Re: Meszuge i jego książki 26.12.15, 10:22
          T. oraz W. wracali ze spikerki. Zabrali przy okazji moją znajomą - nie z Opola. Ona słyszała o meszuge i spytała ich czy jako mieszkańcy Opola go znają. Wtedy właśnie T. przyznał jej, że to jest on.

          Jeśli takim jest twoim przyjacielem, to go o to zdarzenie zapytaj.
          • aaugustw Re: Meszuge i jego książki 26.12.15, 14:15
            biskupczyk napisal:
            T. oraz W. wracali ze spikerki. Zabrali przy okazji moją znajomą - nie z Opola. Ona słyszała o meszuge i spytała ich czy jako mieszkańcy Opola go znają. Wtedy właśnie T. przyznał jej, że to jest on.
            Jeśli takim jest twoim przyjacielem, to go o to zdarzenie zapytaj.
            ____________________________________________________.
            Wierze, ze takie zdarzenie moglo miec miejsce, wiem jednak,
            ze tacy trzezwi alkoholicy, jak; "T" i "W" potrafia takze w imie
            "anonimowosci" w taki sposob zazartowac sobie z dociekliwych
            osob... ;-)
            A...
      • yuraathor Re: Meszuge i jego książki 24.12.15, 12:29
        też mi sensacja , gadałem z Meszuge we Wrocławiu przy okazji XXXV lecia AA w Polsce.
        Biskupczyk zadanie dla Ciebie
        wiesz w którym roku to było czy jeszcze pijany byłeś wtedy ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka