beka.smiechu-w.sali.obok
07.08.11, 11:51
Amerykanski zespol Aerosmith przez wiele lat byl modelem trzezwosci, w swiecie muzyki i nie tylko. Min byli inspiracja dla mnie na pewnych etapach. Okazuje sie, ze nie bylo tak rozowo, owszem wyladowali wszyscy na odwykach w latach 80, ale nie tak ze wszyscy od razu 'zalapali', niektorym zajeo troche, a potem z kolei kolejno odpadali. Jedynie perkisusta jest twardy jak skala i wytrwal te 25 lat na suchara, reszta szla pod wode (lub jest pod nia). Tyler okazalo sie 12 lat trwal a potem przypadkiem co prawda, zaczal brac leki przeciwbolowe, no i poszlo, a potem i juz kokaina i alkohol i reszta, inni popijaja, wytrwali zaledwie po pare lat. wszystko 'wyspiewal' tyler w swojej autobiografii. Zrobil to troche z zemsty, bo jak sie zwalil ze sceny w 2008 to wyszlo na jaw, ze byl nacpany, wiec zespol zaczal go 'potepiac' i ubolewac jak to Steve powinien sie wziac w garsc i ze czemu cpa, a sie okazalo ze przyganial kociol garnkowi.