beka.smiechu-w.sali.obok
28.09.11, 11:01
Jak, w prostych slowach, nalezy pomoc osobie ktora pije.
Mam przyjaciela, ktory pije od paru lat i zastanawiam sie, jak mu pomoc.
Wiem, ze nie powinno sie 'pomagac' pic, czyli pomagac mu w roznych zyciowych sprawach poki pije.
Ale co wiecej mozna zrobic?
Na przyklad ze swojego doswiadczenia wiem, ze bardzo pomaga jak ktos nam pijacym uzmyslowi, ze postepujemy niemoralnie pijac, ze niszczymy jakosc zycia innym i ze zachowujemu sie idiotycznie, glupio, asocjalnie.
Moze temu kolede powiedziec, ze pije i nikt go nie lubi, ludzie nim gardza, stoczyl sie na dno i uzmyslowic mu, ze niebawem bedzie na tym samym poziomie ( o ile juz nie jest) co ci ktorymi sam wczesniej pogardzal- zule z osiedla. Postrzasze go troche to przestanie.
To chyba najlepsza taktyka?
Pytanie dwa- jak juz przestanie, to chyba warto aby pocwiczyc jego silna wole i pomoc mu budowac silna osobowosc i leczyc kompleksy i warto by mu wypomniec, co robil kiedy pil, jak byl nielubiany przez wszystkich, ze byl bezniadziejny.
dodatkowo- chyba trzeba (nie wiem, ale tak mi sie wydaje) przypominac mu, ze nie wolno mu pic- bo inaczej znajac alkoholika to bedzie kombinowal. Warto chyba powiedziec mu codziennie albo i kilka razy jak trzeba, ze nie wolno mu pic i ze ma sie zobowiazac, ze nie bedzie pil do konca zycia. Bo przeciez abstynencja dozywotnia go czeka, prawda?
No i ostatnia rzecz, chyba pijacy ludzie nie beda rezygnowac z picia dla takiej osoby, wiec chyba logiczne, ze beda przy takiej osobie pily i wymagaly, zeby to zaakceptowal? Zreszta, taka sprawiedliwosc- inne osoby patrzyly jak on pije i sie uwala tyle lat, to teraz dl wyrnownaia rachunkow niech on siedzi na trzezwo i wacha pijanych i slucha belkotania.
Czyz to nie element trzezwosci- pokuta?