Dodaj do ulubionych

PILNIE! poszukuję namiar

21.09.12, 22:06
na dobrego psychologa/terapeutę z okolic Katowic, Sosnowca i pobliskie miasta - problem alkoholowy, proszę o pomoc!!!!!
Obserwuj wątek
    • aaugustw PILNE! Pali sie...! 22.09.12, 08:21
      matrei99 napisała:
      > na dobrego psychologa/terapeutę z okolic Katowic, Sosnowca i pobliskie miasta -
      > problem alkoholowy, proszę o pomoc!!!!!
      __________________________.
      mityngi.aa.org.pl/mityngi/
      • alkodarek Re: PILNE! Pali sie...! 22.09.12, 11:11
        aaugustw napisał:

        > mityngi.aa.org.pl/mityngi/


        Przecież prośba brzmiała "psychologa/terapeutę" .
        "Nasze oddziaływanie na zewnątrz opiera się na przyciąganiu, a nie na reklamowaniu..."

        • aaugustw Re: PILNE! Pali sie...! 22.09.12, 11:20
          alkodarek napisał (do A...):
          > Przecież prośba brzmiała "psychologa/terapeutę" .
          > "Nasze oddziaływanie na zewnątrz opiera się na przyciąganiu, a nie na reklamowaniu..."
          ______________________________________________________________.
          Czytajac ciebie widze, ze ty nie wiesz co to jest przyciąganie, a co reklama...!
          Poza tym; osoba, ktora ma problem z alkoholem nie wie o tym, ze najwiekszym
          specjalista od alkoholizmu nie jest ani psycholog, ani terapeuta (chyba, ze sami
          dotknieci sa choroba alkoholowa), lecz wlasnie taki sam alkoholik, trzezwy juz
          alkoholik, ktory potrafil zatrzymac te smiertelna chorobe i moze sie z tym podzielic...!
          A takich - za darmo - spotkac mozna tylko na Mityngach AA... - cbdo.
          A...
          • alkodarek Re: PILNE! Pali sie...! 22.09.12, 14:02
            aaugustw napisał:


            > ______________________________________________________________.
            > Czytajac ciebie widze, ze ty nie wiesz co to jest przyciąganie, a co reklama... !<
            > Poza tym; osoba, ktora ma problem z alkoholem nie wie o tym, ze najwiekszym
            > specjalista od alkoholizmu nie jest ani psycholog, ani terapeuta (chyba, ze sami dotknieci sa choroba alkoholowa), lecz wlasnie taki sam alkoholik, trzezwy juz alkoholik, ktory potrafil zatrzymac te smiertelna chorobe i moze sie z tym podzielic...! A takich - za darmo - spotkac mozna tylko na Mityngach AA... - cbdo.
            > A...

            Ciekawa teoria wymagająca głębszej analizy , teraz muszę pozamiatać chodnik .

            Powołujesz się na trzeźwość , więc odpowiedz mi na kilka pytań .
            Nurtują mnie pytania : Jeśli alkoholik jest już trzeźwy dlaczego musi chodzić na mitingi AA , czy brak spotkań z innymi alkoholikami zagraża jego trzeźwości skoro już jest trzeźwy ? Dlaczego trzeźwi alkoholicy ciągle są w związku emocjonalnym z alkoholem , choćby z powodu opowiadania o tych relacjach z alkoholem jako spikerzy czy też na spotkaniach grupy ? Dlaczego ciągle poświęcają czas dla alkoholu aby go nie pić ? Czy to jest trzeźwość ?

            ps. Cytat pochodzi z 12 Tradycji AA , więc dotyczy reklamowania AA przez Ciebie . Odwracanie uwagi od tego przez personalny atak nie jest godne trzeźwego alkoholika .
            • aaugustw Do alkodarka...! 22.09.12, 15:05
              Dopoki nie odpowiesz na moje jedno (1) pytanie,
              "co to jest przyciąganie, a co reklama ?", dopoty
              ja nie odpowiem na twoje cztery (4) pytania...!
              A...
            • aaugustw Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi...! 22.09.12, 16:00
              alkodarek napisał (do A...):
              > Ciekawa teoria wymagająca głębszej analizy , teraz muszę pozamiatać chodnik .
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Nie zapomnij o zrobieniu porzadku we wlasnym ogrodku...! ;-)
              _______________________________________________.
              alkodarek napisał (do A...) dalej:
              > Powołujesz się na trzeźwość , więc odpowiedz mi na kilka pytań .
              > ... Jeśli alkoholik jest już trzeźwy dlaczego musi chodzić na mitingi AA...
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              O czym ty mowisz: Tam, do AA wcale nikt nie musi chodzic na Mityngi AA...!
              Ludzie uzaleznieni, a takze ich rodziny tam chodza dobrowolnie, bo sami tego chca...!
              _______________________________________________.
              alkodarek napisał (do A...) dalej:
              > ... czy brak spotkań z innymi alkoholikami zagraża jego trzeźwości skoro już jest trzeźwy ?
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Przede wszystkim nie uzywaj pojecia; "trzezwy", w czasie dokonanym...
              Trzezwosc to proces, to rozwoj duchowy, ktory trwa cale zycie idac w kierunku doskonalosci, ktorej zaden czlowiek nigdy nie osiagnie...!
              Brak spotkan z innymi alkoholikami zagraża jego trzeźwości poniewaz polegajac tylko na samym sobie nie rozwijasz sie... - Malo tego powiedzialbym; cofasz sie do nawrotu choroby
              poniewaz tak dziala ten mechanizm czlowieka uzaleznionego, ktory zawsze cos tam wykombinuje i siebie zawsze wytlumaczy i "obroni"...
              _______________________________________________.
              alkodarek napisał (do A...) dalej:
              > ... Dlaczego trzeźwi alkoholicy ciągle są w związku emocjonalnym z alkoholem, choćby z powodu opowiadania o tych relacjach z alkoholem jako spikerzy czy też na spotkaniach grupy ? Dlaczego ciągle poświęcają czas dla alkoholu aby go nie pić ? Czy to jest trzeźwość ?
              - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Maslo maslane... - Pomieszales dokladnie pojecia...!!
              Przede wszystkim trzezwy alkoholik nie stoi juz w zadnym zwiazku emocjonalnym
              z alkoholem, ktore to pojecie wystepuje tylko w Kroku Pierwszym AA...!
              Na spotkaniach mowia tacy tylko o tym, jak wyszli z tego szamba...!
              Dlatego poswiecaja swoj czas, bo sluza innym podejmujac sie roznych sluzb AA,
              a wynika to z wewnetrznej potrzeby niesienia przeslania innym, chroniac takze
              (jakby przy okazji) siebie samego... - I to jest trzeźwość...!
              _______________________________________________.
              alkodarek napisał (do A...) dalej:
              > ps. Cytat pochodzi z 12 Tradycji AA , więc dotyczy reklamowania AA przez Ciebie. Odwracanie uwagi od tego przez personalny atak nie jest godne trzeźwego alkoholika .
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Mam wrazenie, ze jestes wypity...!
              Powtarzam pytanie: Czy ty wiesz co to jest reklamowanie a co przyciaganie...!?
              A...
              • alkodarek Re: Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi. 22.09.12, 21:22
                aaugustw napisał:
                -
                > O czym ty mowisz: Tam, do AA wcale nikt nie musi chodzic na Mityngi AA...!
                > Ludzie uzaleznieni, a takze ich rodziny tam chodza dobrowolnie, bo sami tego chca...!
                >
                Odpowiem Ci tak :
                " Jak Ci jest fajnie - idź na miting , jak Ci jest źle - idź na miting i jak nie chcesz iść na miting - idź na miting "

                Jest to mądrość AA i faktycznie jest niedopowiedzianym przymusem . Chcą bo muszą - żeby nie pić , żeby żyć z alkoholikiem , żeby żyć po alkoholiku itp. Tak to jest dobrowolność .
                ____________________________________________________________________________.

                > Przede wszystkim nie uzywaj pojecia; "trzezwy", w czasie dokonanym... Trzezwosc to proces, to rozwoj duchowy, ktory trwa cale zycie idac w kierunku doskonalosci, ktorej zaden czlowiek nigdy nie osiagnie...! <

                Posiłkowałem się Twoim pojęciem trzeźwości ( poniżej )

                aaugustw napisał ( w innym wątku) :
                " To nie jest zadne przesiadywanie przy stole mityngowym od rana do wieczora z innymi alkoholikami, to sa jedynie 1,5 godziny tygodniowo poswiecone na Program AA, wsrod innych trzezwych alkoholikow, ... "
                ____________________________________________________________________________

                >>Brak spotkan z innymi alkoholikami zagraża jego trzeźwości poniewaz polegajac tylko na samym sobie nie rozwijasz sie... - Malo tego powiedzialbym; cofasz sie do nawrotu choroby
                poniewaz tak dziala ten mechanizm czlowieka uzaleznionego, ktory zawsze cos tam wykombinuje i siebie zawsze wytlumaczy i "obroni"... <<

                Tak , wg. AA jest to nieoceniona pomoc w utrzymaniu abstynencji. Konieczność uczestniczenia w mitingu ma na celu niezapicie ( nawrotu choroby ) , czyli relacja z alkoholem nie ustaje nigdy , ponieważ w filozofii AA do końca życia chory " skazany jest" na mitingi .
                Jeszcze raz powtórzę : Przyczyną mitingów jest alkohol . Na mitingach osią większości wypowiedzi jest alkohol , wprost - w opowieściach jak paskudnie było , ukryty - jak jest ciężko bez niego żyć bo jednak trzeba sobie radzić z problemami i robić wszystko żeby nie zapić ( przychodzić na mitingi aby mieć tarczę ) .


                _____________________________________________________________________________
                aaugustw napisał:
                > Trzezwosc to proces, to rozwoj duchowy, ktory trwa cale zycie idac w kierunku doskonalosci, ktorej zaden czlowiek nigdy nie osiagnie...! <

                Dla mnie trzeźwość to normalność , przestrzeganie norm społecznych , życie w zgodzie z sobą bez krzywdzenia innych , odpowiedzialność , rzetelność i wiele innych pozytywnych przymiotów .
                Doskonałość , tym bardziej w funkcji nieosiągalnej - to enigmatyczne pojęcie stosowane jako słowo-wytrych , w tej postaci aksjomat pozbawiony treści ponieważ zawiera wszystko czyli nic .
                _____________________________________________________________________________
                aaugustw napisał:

                > Maslo maslane... - Pomieszales dokladnie pojecia...!!
                > Przede wszystkim trzezwy alkoholik nie stoi juz w zadnym zwiazku emocjonalnym z alkoholem, ktore to pojecie wystepuje tylko w Kroku Pierwszym AA...! Na spotkaniach mowia tacy tylko o tym, jak wyszli z tego szamba...! Dlatego poswiecaja swoj czas, bo sluza innym podejmujac sie roznych sluzb AA, a wynika to z wewnetrznej potrzeby niesienia przeslania innym, chroniac takze (jakby przy okazji) siebie samego... - I to jest trzeźwość...! <

                Sam udowadniasz moją tezę a nazywasz to masłem maślanym . Faktycznie tylko I krok mówi o alkoholu a pozostałe o sukcesywnym porządkowaniu życia i swojego miejsca w świecie . Jednak mitingi AA nie są tylko warsztatami rozwoju osobistego . To miejsce gdzie ludzie we wspólnocie nabierają siły na utrzymanie , utrwalenie abstynencji choćby "przy okazji" , radzenia sobie w życiu bez substancji zmieniających świadomość . Siłą rzeczy alkohol jest tam obecny choćby w słowach " Pamiętajmy, że mamy do czynienia z alkoholem, wrogiem podstępnym, potężnym i przebiegłym." Co oznacza że każdy świadomy uczestnik mitingu czytając lub słuchając tekstów początkowych pozostaje w relacji bo musi pamiętać o nim jako podstępnym wrogu .

                > ___________________________________________________________________________.
                aaugustw napisał:
                > Mam wrazenie, ze jestes wypity...!

                Marna i płytka próba zdyskredytowania interlokutora , niegodna dążącego do doskonałości trzeźwego alkoholika.

                aaugustw napisał:
                > Powtarzam pytanie: Czy ty wiesz co to jest reklamowanie a co przyciaganie...!?
                > A...

                Przyciąganie to postawa zachęcająca do podążenia taką samą drogą , na pewno nie jest to wrzutka linku do strony www . Tak się reklamują w necie firmy komercyjne .

                ps. Nie jestem przeciwnikiem mądrej ideologii AA . Zasady , którymi prowadzi ideologia AA są słuszne i powinny je stosować nie tylko osoby uzależnione . Nie zgadzam się z postawami , które nie znając pokory , nie dopuszczają do głosu poglądów innych niż własne .
                • aaugustw Re: Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi. 22.09.12, 22:12
                  alkodarek napisał (do A...):
                  > " Jak Ci jest fajnie - idź na miting , jak Ci jest źle - idź na miting i jak ni
                  > e chcesz iść na miting - idź na miting "
                  > Jest to mądrość AA i faktycznie jest niedopowiedzianym przymusem ...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  ;-) Wymyslil kolo od nowa...! ;-)
                  Oczywiscie, ze alkoholicy chodza do AA, chrzescijanie do Kosciola, a malpy na drzewa...
                  Ta "madrosc AA", o ktorej piszesz wymyslil alkoholik i jest tylko sugestia dla chorych...!
                  Czy oni (ci chorzy) pojda do AA (do innych alkoholikow), to ich juz sprawa...!
                  NIC NA MUS...!
                  ______________________________________.
                  alkodarek napisał (do A...) dalej:
                  > Posiłkowałem się Twoim pojęciem trzeźwości ( poniżej )
                  > aaugustw napisał ( w innym wątku) :
                  > " To nie jest zadne przesiadywanie przy stole mityngowym od rana do wieczora z
                  > innymi alkoholikami, to sa jedynie 1,5 godziny tygodniowo poswiecone na Program
                  > AA, wsrod innych trzezwych alkoholikow, ... "
                  - - - - - - - - - - - -
                  ?????????????????
                  ______________________________________.
                  alkodarek napisał (do A...) dalej:
                  > Tak , wg. AA jest to nieoceniona pomoc w utrzymaniu abstynencji. Konieczność
                  > uczestniczenia w mitingu ma na celu niezapicie ( nawrotu choroby ) , czyli rel
                  > acja z alkoholem nie ustaje nigdy...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  • alkodarek Re: Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi. 23.09.12, 08:18
                    aaugustw napisał:

                    > ;-) Wymyslil kolo od nowa...! ;-)
                    > Oczywiscie, ze alkoholicy chodza do AA, chrzescijanie do Kosciola, a malpy na drzewa...
                    > Ta "madrosc AA", o ktorej piszesz wymyslil alkoholik i jest tylko sugestia dla chorych...!
                    > Czy oni (ci chorzy) pojda do AA (do innych alkoholikow), to ich juz sprawa...!
                    > NIC NA MUS...!

                    Raczej aowcy chodzą do AA bo niestety nie wszyscy alkoholicy to aowcy . Alkoholik aby trzeźwieć powinien chodzić na mitingi , jeśli tego nie robi to " cofa sie do nawrotu choroby ".
                    Ero - aby trzeźwieć musi chodzić na mitingi . Taka jest prawda , to nie jest obowiązek ale jeden z najważniejszych elementów zdrowienia wg. AA , wręcz wymóg .


                    __________________________________________________________________________.
                    aaugustw napisał:
                    > Nie alkohol jest mi wrogiem, tylko moje Ego przyjacielem... <

                    To nie moje spostrzeżenie , tylko posiłkuję się terminami AA " Pamiętajmy, że mamy do czynienia z alkoholem, wrogiem podstępnym, potężnym i przebiegłym." Chyba , że podważasz mądrość tekstów i sugestii AA .

                    _____________________________________________________________________________.
                    aaugustw napisał:

                    Co to znaczy; "normalnosc"...? - Alkoholik o chorych emocjach uczy sie i trenuje zyc w okolicach "zlotego srodka" i rownowagi duchowej (moralnej...!), wg. Programu AA...!

                    Normalność to okolice " złotego środka " i pozostałe elementy mojej wypowiedzi których niestety nie zauważyłeś .

                    Alkoholik z defektem gospodarki hormonalnej po farmakologicznym zniwelowaniu tejże ułomności zostaje uwolniony od obsesji alkoholowej . Po uwolnieniu może być tylko abstynentem , bo nie ma już w nim przymusu picia , albo podążyć drogą rozwoju osobistego dążąc do " złotego środka " . Luka powstała z odstawienia alkoholu przymusza do zapełnienia czasu czymś innym niż alkohol i tylko od chorego zależy jaką drogą podąży . Będzie siedział na kanapie i gapił się w telewizor albo rozpocznie studia wieczorowe . To jest wybór nie przymus .

                    > ______________________________________.
                    aaugustw napisał:
                    > Przestan rozmawiac ze mna jak z nowicjuszem, ktory wyszedl z knajpy i stanal w progu drzwi Wspolnoty AA<

                    Przepraszam jeśli uraziłem Twoje ego ...

                    >, (chyba, ze taki jest obecny twoj status...!?).<

                    kolejna , może ciut inteligentniejsza , próba zdyskredytowania mnie .

                    > a sam alkohol totalnie zneutralizowany... <

                    Alkoholu absolutnie nie zneutralizowałeś , Twój organizm po przyjęciu dawki alkoholu włączy mechanizm przymusu picia ze zwielokrotnioną siłą . Wyperswadowałeś sobie , że nie chcesz , nie możesz , nie lubisz , nie potrafisz , nie jest Ci potrzebny do życia - co tam chcesz.
                    Dla Twojego organizmu alkohol to nadal substancja aktywna nie neutralna . W tym właśnie szczególe różnimy się w postrzeganiu tej choroby . Według mnie to defekt somatyczny zmusza do picia a w dalszej kolejności degeneruje ciało , umysł i ducha . Należy usunąć ten defekt a następnie zająć się dalszym zdrowieniem .
                    Zgadzam się z sugestiami i drogą proponowaną przez AA . Nie spotkałem jednak w Wielkiej Księdze sugestii aby się nie wspierać farmakologicznie przy zdrowieniu z alkoholizmu . Oczywiście nie mam na myśli substancji wpływających na zmianę świadomości . AA jest pomocne ale nie dla wszystkich . Tym " nie wszystkim" też należy się szansa na uwolnienie od przymusu picia i możliwość powrotu do normalnego życia .

                    > ______________________________________.
                    aaugustw napisał:
                    > Jak inaczej sadzic o kims, kto pisze takie dyrdymaly o AA, czyli o alkoholikach...!? :-(<

                    Można , ponieważ warto stosować to na czym opiera się AA " Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść."
                    Nie ocenia innych . Słuchaj , mów , spieraj się ale nie oceniaj . Jeszcze jedno i po raz kolejny : Nie wszyscy alkoholicy to AA .


                    > Co do drugiej czesci zdania, to wiedz, ze wszystko jest godne u takiego, ktory idzie w kierunku doskonalosci, choc nie dazy do jej osiagniecia...! Tak wyglada rozwoj duchowy, (nie mylic z doskonaloscia...!) ;-)

                    Cel uświęca środki ?

                    > ______________________________________.
                    aaugustw napisał:
                    > Trzeba podkreslic jeszcze, ze reklamowanie to chec zarobku i zysku na innych...! (np. terapeutyzowanie chorych lub wszywanie esperalu w "D" chorym...!).

                    Popieram , esperal , antabus , antikol to oszustwo . Co do terapii to nie wrzucałbym wszystkiego do jednego worka . Są potrzebne co najmniej n początku trzeźwienia .

                    aaugustw napisał:

                    > Jaka ideologia...!? - Jestes potomkiem PZPR-u...? <

                    PRL skrzywił znaczenie słów . Za Wikipedią zacytuję :
                    Cechy ideologii to m.in.:
                    - uporządkowany obraz świata istniejącego i pożądanego w przyszłości
                    - duży stopień ogólności celów i sposobów działania
                    - składa się z sądów prawdziwych
                    - w mniejszym lub większym stopniu upiększa zakładany cel
                    pozbawiony polityczności ,ostatni punkt :
                    - najczęściej uzasadnia całokształt działań i określa cele które mają zakończyć pewien etap działań i dalej je rozwijać
                    - występują w niej ogólne sądy wartościujące które określają wartości przyjmowane w ramach danej ideologii za punkt wyjścia oceny zjawisk społecznych.

                    Coś z powyższego nie pasuje do AA ?

                    Dla mnie AA jest ok , ale fanatyzm już nie .
                    Trochę przekształciliśmy dysputę w spór akademicki i chyba nie warto tego ciągnąc dalej . Przynajmniej ja się postaram .


                    • aaugustw Re: Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi. 23.09.12, 10:25
                      alkodarek napisał (do A... o AA):
                      > Raczej aowcy chodzą do AA bo niestety nie wszyscy alkoholicy to aowcy . Alkoho
                      > lik aby trzeźwieć powinien chodzić na mitingi , jeśli tego nie robi to " cofa s
                      > ie do nawrotu choroby ".
                      > Ero - aby trzeźwieć musi chodzić na mitingi . Taka jest prawda , to nie jest ob
                      > owiązek ale jeden z najważniejszych elementów zdrowienia wg. AA , wręcz wymóg .
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Prawda jest taka: Chory alkoholik MUSI bo CHCE...!
                      (Mityngi piszemy przez "y", na 4 poz.)
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > To nie moje spostrzeżenie , tylko posiłkuję się terminami AA " Pamiętajmy, że m
                      > amy do czynienia z alkoholem, wrogiem podstępnym, potężnym i przebiegłym." Chyb
                      > a , że podważasz mądrość tekstów i sugestii AA .
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Nic nie podwazam z WK, ale ten zwrot jest raczej skierowany do nowicjuszy,
                      a nie do starych, trzezwych od lat alkoholikow... - Nie uwazasz...!?
                      W koncu jest to opisane na samym poczatku rozdz. Piatego, pt: "Jak to dziala",
                      na str. 49 Wielkiej Ksiegi AA...
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > Normalność to okolice " złotego środka " i pozostałe elementy mojej wypowiedzi
                      > których niestety nie zauważyłeś .
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Zauwazylem, zauwazylem, ale jako alkoholik wiem, ze to musi byc dobre dla tzw. "normalnych"...(!?).
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > Alkoholik z defektem gospodarki hormonalnej po farmakologicznym zniwelowaniu te
                      > jże ułomności zostaje uwolniony od obsesji alkoholowej. Po uwolnieniu może być
                      > tylko abstynentem , bo nie ma już w nim przymusu picia ...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      O, jakie to wspaniale glupie...! ;-)
                      A moze ja sie myle i jest to rewelacja zaslugujaca na nagrode Nobla...(!?) :-o
                      Farmakologicznie uwolnic alkoholika od obsesji picia... - Od choroby duszy...!
                      Popatrzcie jeden z drugim; alkoholik z "defektem gospodarki hormonalnej"
                      pstryknieciem palca niweluje te ulomnosc i uwalnia sie (!) od obsesji picia...! :-o
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > ... albo podążyć drogą rozwoju osobistego dążąc do " złotego środka "...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Najlepiej w totalnym odosobnieniu, bez pomocy i po ciemku...!
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > ... Luka powstała z odstawienia alkoholu przymusza do zapełnienia czasu czymś innym niż alkohol i tylko od chorego zależy jaką drogą podąży . Będzie siedział na kanapie i gapił się w telewizor albo rozpocznie studia wieczorowe . To jest wybór nie przymus .
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      A moze by tak wspomniec o odbudowie wlasnego zycia... - Powrotu do cywilizacji... -
                      O uregulowania prywatnych spraw... - O zalozeniu szczesliwej rodziny... etc...!
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > Przepraszam jeśli uraziłem Twoje ego ...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Swymi glupotami uraziles moja inteligencje!
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > kolejna , może ciut inteligentniejsza , próba zdyskredytowania mnie .
                      - - - - - - - - - - - - -
                      Ty doskonale sam to robisz... - Lepiej ode mnie...! ;-)
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > Alkoholu absolutnie nie zneutralizowałeś , Twój organizm po przyjęciu dawki alk
                      > oholu włączy mechanizm przymusu picia ze zwielokrotnioną siłą ...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Nie wmawiaj mi tu ciemnot... - Jezeli mowie, ze go zneutralizowalem, to znaczy,
                      ze go juz nie potrzebuje...! - A co on by potem ze mna robil, to mnie juz nie interesuje...
                      To jest trucizna dla mnie, moich podrobow, mozgu a zwlaszcza dla mojej duszy...!
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > ...Zgadzam się z sugestiami i drogą proponowaną przez AA . Nie spotkałem jednak w
                      > Wielkiej Księdze sugestii aby się nie wspierać farmakologicznie przy zdrowieni
                      > u z alkoholizmu . Oczywiście nie mam na myśli substancji wpływających na zmianę
                      > świadomości . AA jest pomocne ale nie dla wszystkich . Tym " nie wszystkim" te
                      > ż należy się szansa na uwolnienie od przymusu picia i możliwość powrotu do norm
                      > alnego życia .
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Niech sobie dadza te szansze... - Tabletek nie ma na chora dusze...!
                      A Wspolnot roznych jest wiele... - Wystarczy tam tylko pojsc i chciec...!
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > Można , ponieważ warto stosować to na czym opiera się AA " Prawdę swą głoś spo
                      > kojnie i jasno, słuchaj też tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni
                      > też mają swoją opowieść."
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Oj, alkodarku wprowadzasz tylko w blad czytelnikow... - To wcale nie jest
                      "aowski" tekst... Nie jest on zaaprobowany przez Konferencje Sluzb Ogolnych AA...
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > Popieram , esperal , antabus , antikol to oszustwo . Co do terapii to nie wrzu
                      > całbym wszystkiego do jednego worka . Są potrzebne co najmniej n początku trzeź
                      > wienia .
                      - - - - - - - - - -
                      Zgadzam sie, choc nie sa one (terapie) we wszystkich przypadkach konieczne...!
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > PRL skrzywił znaczenie słów . Za Wikipedią zacytuję :
                      > Cechy ideologii to m.in.: ......................
                      > Coś z powyższego nie pasuje do AA ?
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Tylko jedno, mozna by powiedziec: AA przetrwalo...! ;-)
                      (bo AA jest odwrocona piramida, a nie centralnym dowodzeniem...!
                      W AA najwazniejszym jest ten nowicjusz i jego Grupa AA...!)
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > Dla mnie AA jest ok , ale fanatyzm już nie ...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Jaki fanatyzm...!? - Musisz zrozumiec poczatkowa euforie
                      tych zon, matek, dzieci i samego alkoholika, ktorzy zobaczyli, ze
                      ich syn, maz, ojciec, po paru spotkaniach z innymi alkoholikami w AA
                      nie musi juz wiecej pic...! - To sie potem ustatkowuje z czasem...
                      _________________________________________.
                      alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:
                      > ... Trochę przekształciliśmy dysputę w spór akademicki...
                      - - - - - - - - - - - - - -
                      Wiec nie teoretyzuj... - Mow praktycznym jezykiem... - Jezykiem serca...!
                      A...
                      • alkodarek Re: Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi. 23.09.12, 13:48
                        aaugustw napisał:
                        > (Mityngi piszemy przez "y", na 4 poz.)

                        Może tak piszecie , jednak poprawnie jest angielskie " meeting " lub spolszczone " miting" .
                        Taki drobiazg a pokazuje jak mylne mogą być własne przekonania , warto weryfikować swoje poglądy , słuchać innych bo być może oni mają rację .

                        aaugustw napisał:

                        > Nic nie podwazam z WK, ale ten zwrot jest raczej skierowany do nowicjuszy, a nie do starych, trzezwych od lat alkoholikow... - Nie uwazasz...!?
                        W koncu jest to opisane na samym poczatku rozdz. Piatego, pt: "Jak to dziala",na str. 49 Wielkiej Ksiegi AA...

                        Od kiedy alkoholików się różnicuje pod względem długości abstynencji ? Gdzieś zagubiła się pokora . Wszak wszyscy mają ten sam problem i tyle samo dzieli ich od nieszczęścia . Jeden kieliszek .

                        To jak to jest - istnieją trzeźwi czy trzeźwiejący alkoholicy . Poprzednio pisałeś o drodze do trzeźwości i upominałeś mnie co do formy dokonanej .

                        _____________________________________________________________.
                        aaugustw napisał:
                        > O, jakie to wspaniale glupie...! ;-)
                        > A moze ja sie myle i jest to rewelacja zaslugujaca na nagrode Nobla...(!?) :-o
                        > Farmakologicznie uwolnic alkoholika od obsesji picia... - Od choroby duszy...!
                        > Popatrzcie jeden z drugim; alkoholik z "defektem gospodarki hormonalnej"
                        > pstryknieciem palca niweluje te ulomnosc i uwalnia sie (!) od obsesji picia...!
                        > :-o

                        Nigdzie nie napisałem , że są tabletki na chorą duszę ale na chory organizm i owszem .
                        Tak właśnie to działa . Nie zakrzyczysz tego drwinami . Nie próbowałeś , nie doświadczyłeś , nie stosowałeś a masz o tym tak zdecydowany i jednoznaczny osąd . Jak ślepiec może negować istnienie kolorów , których nigdy nie widział ?

                        aaugustw napisał:
                        > Swymi glupotami uraziles moja inteligencje!<

                        Przepraszam Twoją inteligencję .

                        aaugustw napisał:
                        > Ty doskonale sam to robisz... - Lepiej ode mnie...! ;-)

                        Wskaż miejsce w którym sugerowałem że popijasz , wyszedłeś z baru , piszesz głupoty , jesteś nowicjuszem , musisz zrobić porządek w swoim ogródku itp.
                        ___________________________________________________________________________.
                        aaugustw napisał:

                        > Nie wmawiaj mi tu ciemnot... - Jezeli mowie, ze go zneutralizowalem, to znaczy, ze go juz nie potrzebuje...! - A co on by potem ze mna robil, to mnie juz nie interesuje...
                        To jest trucizna dla mnie, moich podrobow, mozgu a zwlaszcza dla mojej duszy... !

                        A to co innego , jeśli pod pojęciem neutralizacji przyjmujesz brak potrzeby . Ja przyjąłem jako neutralność fizjologiczną organizmu w kontakcie z alkoholem .

                        ____________________________________________________________________________
                        > Niech sobie dadza te szansze... - Tabletek nie ma na chora dusze...!
                        > A Wspolnot roznych jest wiele... - Wystarczy tam tylko pojsc i chciec...!

                        Powtórzę , nigdzie nie napisałem , że są tabletki na chorą duszę ale na chory organizm są i działają .

                        __________________________________________________________.
                        > alkodarek napisał (do A... o AA) dalej:

                        > Oj, alkodarku wprowadzasz tylko w blad czytelnikow... - To wcale nie jest
                        > "aowski" tekst... Nie jest on zaaprobowany przez Konferencje Sluzb Ogolnych AA.

                        Czyż nie jest to wyjątek z Dezyderaty ( Desideraty ) czytanej na zakończenie mitingu AA ?

                        _______________________________________.
                        aaugustw napisał:
                        > Jaki fanatyzm...!? - Musisz zrozumiec poczatkowa euforie
                        > tych zon, matek, dzieci i samego alkoholika, ktorzy zobaczyli, ze
                        > ich syn, maz, ojciec, po paru spotkaniach z innymi alkoholikami w AA
                        > nie musi juz wiecej pic...! - To sie potem ustatkowuje z czasem...


                        Nie o nich mówię , mówię o ludziach zaślepionych , zamkniętych na wszystko co inne , którzy nie tolerują innych metod zdrowienia niż AA we własnym wydaniu - twierdząc , że TYLKO trzeźwy alkoholik a nie żaden terapeuta , psycholog , psychiatra , farmacja .... TYLKO trzeźwy alkoholik . Twoje jest głupie . Ja wiem najlepiej wszystko , ja znam odpowiedzi na wszystkie pytania . JA . JA . JA.
                        To jest fanatyzm o którym mówię .
                        • aaugustw Re: Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi. 23.09.12, 14:12
                          alkodarek napisał:

                          (A...): Mityngi piszemy przez "y", na 4 poz.
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          > Może tak piszecie , jednak poprawnie jest angielskie " meeting " lub spolszcz
                          > one " miting" .
                          > Taki drobiazg a pokazuje jak mylne mogą być własne przekonania , warto weryfiko
                          > wać swoje poglądy , słuchać innych bo być może oni mają rację .
                          _______________________________________________________.
                          Ja widze, ze dla ciebie kazdy chwyt jest dobry, byles mial uczucie racji...!
                          Nawet do oszustw masz tendencje i klamstw, byle "g" bylo na gorze...!
                          Nie wierzysz mnie, poczytaj co mowia specjalisci w tej dziedzinie:
                          Dlaczego „Mityng“, a nie „Miting“
                          Otóż: dlatego mityng, bo w naszym języku ojczystym sylaba ta głupio brzmi.
                          Stwardnia się czyli obniża samogłoska po głosce t, a jeśli zostawiłbyś i, to
                          powinno być zgodnie z zasadami "micing".
                          I tak pa ruski masz tichyj, a po polsku cichy. Prawa fonetyki (nie
                          fonetiki) polskiej."
                          A...
                          • alkodarek Re: Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi. 24.09.12, 09:15
                            www.sjp.pl/miting
                            www.sjp.pl/mityng
                            poprawne są obie formy , jednak z czasem pozostanie "miting" ponieważ używa go przytłaczająca większość . Patrz wyniki ( Google ) dla "mityng" - 118 000 trafień a "miting" - 7 550 000 trafień ( 64 razy więcej ) a w przypadku frazy bezpośredniej - "mityng AA" - 25 600 trafień vis "miting AA " - 413 000 trafień . To są fakty a nie teorie . To powszechność użycia sprawia , że forma przyjmowana jest jako właściwa .

                            Nie ja wywołałem nieistotną dla dyskusji dygresje .To nie ja chcę wszystkich poprawiać jako wszechwiedzący . Ty wiesz wszystko i znasz odpowiedzi na wszystkie pytania . Przemyśl to , próżność usypia rozum .

                            Teraz proszę o wykazanie moich oszustw i kłamstw .

                            ps. Przepraszam , że użyłem małej prowokacji i zataiłem fakt poprawności obu form .
                        • aaugustw Re: Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi. 23.09.12, 14:30
                          alkodarek napisał (do A...):
                          > Od kiedy alkoholików się różnicuje pod względem długości abstynencji ? Gdzieś z
                          > agubiła się pokora . Wszak wszyscy mają ten sam problem i tyle samo dzieli ich
                          > od nieszczęścia . Jeden kieliszek .
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          • alkodarek Re: Mam czas, wiec jednak odpowiadam alkodarkowi. 24.09.12, 09:34
                            aaugustw napisał:

                            > Czy ty masz wszystkie klepki w stodole - chlopie...!?

                            Bardzo trafny argument - przekonałeś mnie !

                            > ___________________________________________________________________________.
                            aaugustw napisał:
                            > Tymi tabletkami to mozesz jedynie zatrzymac sraczke u alkoholika, ale nie chorobe...!

                            Celna analiza przedmiotu sprawy , zapisze się złotymi zgłoskami w historii medycyny .

                            > ___________________________________________________________________________.
                            aaugustw napisał:
                            > Moze i jest gdzies tam czytany, (podobnie jak i ta modlitwa Panska...!?). Kazda Grupa AA powinna byc niezalezna... - Trad. 4 AA. U nas tekst ten nie jest czytany, ani przed, ani po Mityngu AA...! <

                            Jest to możliwe , nie przeczę , jednak na wszystkich mitingach w których miałem przyjemność brać udział , w wielu miejscowościach , zawsze , na zakończenie , była odczytywana dezyderata . Być może dlatego na tych mitingach dało się w ludziach wyczuć tyle pokory .

                            _________________________.
                            aaugustw napisał:

                            > Wolno im... - Tak sie ciesza swoja trzezwoscia uzyskana w AA...!

                            Oczywiście , Bóg dał nam wolną wole i każdy z niej korzysta jak potrafi .

                            aaugustw napisał:
                            > Ale, wierz mi, ta niezdrowa euforia przemija i pozostaje wdziecznosc i sluzba innym...!

                            Wierzę w to ale jestem otwarty na świat , ludzi i ich poglądy . Spieram się , dyskutuję , wymieniam uwagi i doświadczenia . Mimo , że się z wieloma nie zgadzam to ich nie obrażam , nie dyskredytuję , nie ośmieszam w oczach innych . Staram się darzyć wszystkich szacunkiem i takiej postawy oczekuję od innych . Nie zawsze jest mi to dane ale wtedy w zanadrzu mam dla tych nieszczęśników dużo współczucia , że tacy właśnie są ( nie mylić z litością ) .



                            • aaugustw Pokora... :-( 24.09.12, 13:30
                              alkodarek napisał (do A...):
                              > Jest to możliwe , nie przeczę , jednak na wszystkich mitingach w których miałem
                              przyjemność brać udział... zawsze , na zakończenie , była odczytywana dezyderata .
                              Być może dlatego na tych mitingach dało się w ludziach wyczuć tyle pokory .
                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              A widzisz, gdybys bywal na innych Mityngach AA, na ktorych nie czyta sie Dezyderaty
                              moze wyczulbys nie "tyle", ale "az tyle" pokory...(!?) ;-)
                              ______________________.
                              alkodarek napisał (do A...):
                              > ... jestem otwarty na świat , ludzi i ich poglądy . Spieram się , dyskutuję...
                              > ... Staram się darzyć wszystkich szacunkiem i takiej postawy oczekuję od innych .
                              > Nie zawsze jest mi to dane ale wtedy w zanadrzu mam dla tych nieszczęśników
                              dużo współczucia...
                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              Bardzo interesujaca pokornosc nadetego EGO, ktore oczekuje, aby wszyscy byli
                              tacy, jak tego oczekuje ono (to nadete EGO)...! ;-)
                              A jezeli tak nie jest wtedy ono (to nadete EGO) podbudowuje sie okazujac innym
                              dużo współczucia, ktorego tamci, (ci pokorni) wcale nie oczekuja i nie potrzebuja...! ;-)
                              A...
                              • alkodarek Re: Pokora... :-( 24.09.12, 14:16
                                Zaperzyłeś się .Twoje wypowiedzi świadczą o Tobie, nie o mnie .
                                Przemyśl szczerze i uczciwie wobec siebie swoje wypowiedzi .

                                Nie lubię tego sformułowania ale niestety nic innego nie mogę napisać :
                                Czytaj ze zrozumieniem .
                                • aaugustw Re: Pokora... :-( 24.09.12, 14:25
                                  alkodarek napisał (do A...):
                                  > Zaperzyłeś się .Twoje wypowiedzi świadczą o Tobie, nie o mnie .
                                  - - - - - - - - - - - -
                                  Lustro...! ;-)
                                  __________________________.
                                  alkodarek napisał (do A...) dalej:
                                  > Przemyśl szczerze i uczciwie wobec siebie swoje wypowiedzi .
                                  > Nie lubię tego sformułowania ale...
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Gdyby nie to "ale",
                                  bylby trzezwy darek...! ;-)
                                  A...
                                  • alkodarek Re: Pokora... :-( 24.09.12, 16:14
                                    Jak napisał klasyk : " Ja widze, ze dla ciebie kazdy chwyt jest dobry, byles mial uczucie racji...! "
          • alkodarek Re: PILNE! Pali sie...! 22.09.12, 21:43
            aaugustw napisał:
            __________________________________________________.

            > Poza tym; osoba, ktora ma problem z alkoholem nie wie o tym, ze najwiekszym specjalista od alkoholizmu nie jest ani psycholog, ani terapeuta (chyba, ze sami dotknieci sa choroba alkoholowa), lecz wlasnie taki sam alkoholik, trzezwy juz alkoholik, ktory potrafil zatrzymac te smiertelna chorobe i moze sie z tym podz ielic...! A takich - za darmo - spotkac mozna tylko na Mityngach AA... - cbdo. <

            1. Według Ciebie i większości społeczności AA nie istnieje " już trzeźwy alkoholik "
            2. Skąd ta pewność że " ktory potrafil zatrzymac te smiertelna chorobe " ? Nikt , poza tym , który dotrwał do śmierci w abstynencji tego pewien być nie może, ten co dotrwał też tak nie powie.
            3. Jakie badania uprawniają Cię do serwowania takich twierdzeń " najwiekszym specjalista od alkoholizmu nie jest ani psycholog, ani terapeuta (chyba, ze sami dotknieci sa choroba alkoholowa), lecz wlasnie taki sam alkoholik" .
            Przecież " przestaliśmy kierować własnym życiem." więc jak możemy kierować życiem innych ? Jak ktoś kto utracił kontrolę nad własnym życiem może być największym specjalistą w radzeniu sobie z życiem ? W niekontrolowaniu ? Może tylko opowiedzieć swoją historię i dać świadectwo . Nie może prowadzić terapii .

            Pamiętaj : "Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie ". Wcale nie jesteś " większym" a psycholodzy i terapeuci " mniejsi " - jesteście inni .


            ps. Nie udowadniasz niczego , tylko prezentujesz swoje stanowisko. Nie używaj bez sensu skrótów sugerujących , że masz rację .
    • 7zahir Re: PILNIE! poszukuję namiar 22.09.12, 10:38

      Poczytaj tu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,176,138418483,138418483,Leczenie_alkoholizmu_okolice_Katowic.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka