Dodaj do ulubionych

próba ognia

29.10.12, 15:26
udało się! przeszedłem pomyślnie 30 dniowy detox domowy. Z tej okazji zafundowałem sobie nagrodę- kurs z działki która mnie kręci.
Dziś pakuje manatki i przeprowadzam się na wyższy level. Tym razem próba wynosi 60 dni.
żeby nie było łatwo własnymi siłami musze stworzyć miejsce w którym poczuje sie bezpieczny czyli taka trochę terapia przez pracę. Jestem bardzo podekscytowany i zaraz zaczne sie pakować.

z rzeczy " dla siebie" - wymysliłem jogę i zapoznanie sie z HALT
nie chcę sie porywać z motyką na słońce.

w zwiazku z tym ze skonczył sie miodowy miesiac jutro ide do wielebnego gdyz cos psycha mi siada i nie jest za wesoło, borykam sie z piekielna depresja nawet cieszyc sie nie potrafie. ech.

Na rzęsach stane a udowodnie ze da sie z tego wyjsc o wlasnych silach, bez osrodka , zebym mial sie czołgać i pluc krwia to dam radę. Trzymajcie kciuki.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: próba ognia 29.10.12, 17:26
      Krótkie dni z małą ilościa słońca w okresie jesienno- zimowym sprzyjają dołom psychicznym Szacki.
      Oczywiście trzymam kciuki , ale i tak będę się o Ciebie martwić :-)
    • aaugustw Re: próba ognia 29.10.12, 18:25
      szacki napisał:
      > udało się!...
      > Dziś pakuje manatki i przeprowadzam się na wyższy level. Tym razem próba wynosi 60 dni.
      > ... wymysliłem jogę i zapoznanie sie z HALT
      > ... jutro ide do wielebnego gdyz cos psycha mi siada i nie jest za wesoło, borykam sie z piekielna depresja nawet cieszyc sie nie potrafie. ech.
      > Na rzęsach stane a udowodnie ze da sie z tego wyjsc o wlasnych silach, bez osro
      > dka , zebym mial sie czołgać i pluc krwia to dam radę. Trzymajcie kciuki.
      ____________________________________________________________.
      Nie bylem taki silny, jak Ty, aby dac rade temu problemowi w pojedynke...
      Musialem korzystac z jogi, z Programu HALT, z wielebnego, z tego FU, etc...!
      A...
      • 7zahir Re: próba ognia 29.10.12, 18:35
        aaugustw napisał:

        Nie bylem taki silny, jak Ty, aby dac rade temu problemowi w pojedynke...
        > Musialem korzystac z jogi, z Programu HALT, z wielebnego, z tego FU, etc...!
        > A...>

        Czyzbyś zmieniał zdanie Aauguście ?
        Czyżby jednak można było w pojedynkę wyjść z uzależnienia?
        O jakiej sile Szackiego piszesz ?
        • szacki Re: próba ognia 29.10.12, 18:50
          August miał zapewne na myśli siłę odśrodkową ; )
        • aaugustw Nie Zahir, ja juz nie musze zmieniac zdania ;-) 29.10.12, 19:30
          7zahir napisała (do A...):
          > Czyzbyś zmieniał zdanie Aauguście ?
          > Czyżby jednak można było w pojedynkę wyjść z uzależnienia?
          > O jakiej sile Szackiego piszesz ?
          __________________________________________________________________.
          O tej, o ktorej on sam pisze... - O tej tajemnej sile, w ktora on inwestuje tyle sily,
          ze ja bedac na jego miejscu dawno bym sie juz zmeczyl i przegral sam ze soba...! :-(
          A...
          • marakuya Re: Nie Zahir, ja juz nie musze zmieniac zdania ; 29.10.12, 19:52
            Męczyłeś się Auguście przez ponad trzydzieści lat, aż w końcu uwierzyłeś w program dwóch bogatych amerykanów, w tym maklera giełdowego, i poszło... I chwała Ci za to.
            Pan Zdzisiu ze wsi Zacisze, który przestał pić, bo przeraził się sam siebie, nie jest żadnym guru, bo on nie ma kasy na "niesienie przesłania". Zresztą nie o przesłanie w tym wszystkim chodzi, tylko o zaparcie się w sobie.
            • aaugustw Re: Nie Zahir, ja juz nie musze zmieniac zdania ; 29.10.12, 20:05
              marakuya napisała (do A...):
              > Męczyłeś się Auguście przez ponad trzydzieści lat, aż w końcu uwierzyłeś w prog
              > ram dwóch bogatych amerykanów, w tym maklera giełdowego, i poszło...
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Jedno zdanie i cztery w nim klamstwa (lub delikatnie mowiac; kardynalne bledy...!).
              ____________________________.
              marakuya napisała (do A...) dalej:
              > Pan Zdzisiu ze wsi Zacisze, który przestał pić, bo przeraził się sam siebie, ni
              > e jest żadnym guru, bo on nie ma kasy na "niesienie przesłania"...
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              I znowu BYK wiekszy od byka...!
              Czy ty wiesz chociaz jak niesiemy przeslanie we Wspolnocie AA...!?
              Czy ty wiesz, ze na to Pan Zdzisiu ze wsi Zacisze nie potrzebuje zadnej kasy...!?
              To, ze on nie jest zadnym guru, to moze i blad... - Oni tam zdaje sie nie pija...(!?).
              ____________________________.
              marakuya napisała (do A...) dalej:
              > ... Zresztą nie o przesłanie w tym wszystkim chodzi, tylko o zaparcie się w sobie.
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Jezeli tak, to po co bylo to cale pisanie o niesieniu przeslania i calym tym AA...!?
              Jedyny wniosek jaki z tego plynie: Pan Zdzisiu ze wsi Zacisze chcial sie pokazac
              w swietle reflektorow a przy okazji dokuczyc w glosnej ciszy...! ;-)
              A...
              Ps. Nie zapieraj sie zbyt mocno, bo znam przypadki narobienia we wlasne gacie...! :-(
              • marakuya Re: Nie Zahir, ja juz nie musze zmieniac zdania ; 29.10.12, 20:17
                Auguście, nie wiem, co tak bardzo wzburzyło Cię w moim poście. Pan Zdzisiu jest postacią czysto teoretyczną. To, że zauroczyłeś się w teorii dwóch bogatych amerykanów jest moją koncepcją, nie potwierdzoną przez żadne badania:-) Życzę Ci jak najlepiej, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Natomiast, że Bill i Bob ( jak tam oni się piszą ), nie są moimi guru, to już inna sprawa.
                • aaugustw Re: Nie Zahir, ja juz nie musze zmieniac zdania ; 29.10.12, 20:30
                  marakuya napisała (do A...):
                  > Auguście, nie wiem, co tak bardzo wzburzyło Cię w moim poście...
                  - - - - - - - - - - - - - - -
                  Moze moje imie...(!?) ;-(
                  ___________________________.
                  marakuya napisała (do A...) dalej
                  > ... Pan Zdzisiu jest postacią czysto teoretyczną...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  No popatrz, a ja bylem przekonany, ze go juz gdzies poznalem...! :-(
                  ___________________________.
                  marakuya napisała (do A...) dalej
                  > ... To, że zauroczyłeś się w teorii dwóch bogatych amerykanów
                  jest moją koncepcją, nie potwierdzoną przez żadne badania:-)
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  To nie teoria, to ich doswiadczenie...!
                  ___________________________.
                  marakuya napisała (do A...) dalej
                  > ... Życzę Ci jak najlepiej, co do tego nie mam żadnych wątpliwości...
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Dziekuje... - Choc nie potrafie sobie wyobrazic, aby moglo byc jeszcze lepiej...! ;-)
                  ___________________________.
                  marakuya napisała (do A...) dalej
                  > ... Natomiast, że Bill i Bob ( jak tam oni się piszą ), nie są moimi guru, to już inna sprawa.
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Coz, pomylki zyciowe sie zdarzaja...! :-(
                  (Bob, piszemy; Dr. Bob).
                  A jednak najwazniejsze to zdrowie...! ;-)
                  A...
          • 7zahir Myslisz ....że ta tajemnicza siła Szackiego to... 29.10.12, 19:58
            dupościsk ??
            Trenuje to już chyba 3 czy 4-ry lata i ciągle przegrywa.
            • aaugustw Re: Myslisz ....że ta tajemnicza siła Szackiego t 29.10.12, 20:06
              7zahir napisała:
              > dupościsk ??
              > Trenuje to już chyba 3 czy 4-ry lata i ciągle przegrywa.
              ______________________________________________.
              ;-) Ale upor trzeba mu przyznac...! ;-)
              A...
              • 7zahir Re: Myslisz ....że ta tajemnicza siła Szackiego t 29.10.12, 20:21
                aaugustw napisał:

                > 7zahir napisała:
                > > dupościsk ??
                > > Trenuje to już chyba 3 czy 4-ry lata i ciągle przegrywa.
                > ______________________________________________.
                > ;-) Ale upor trzeba mu przyznac...! ;-)
                > A...

                Dla mnie to masochizm - to też uzależnia.
      • szacki Re: próba ognia 29.10.12, 18:47
        Czepia się Pan majorze.
        Celem operacji jest dotarcie do punktu TA używając wszelakich możliwych (dostępnych) środków a nie ośrodków.

        A)( przyjmuję że w tym wypadku ośrodek nie jest środkiem )
        B) nie chodzi o środki stylistyczne

        z poważaniem generał Szacki
        • aaugustw próba ognia... - byle nie zimnego...!? :-( 29.10.12, 19:35
          szacki napisał (do majora):
          > Czepia się Pan majorze.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Prosze o wybaczenie, ale jako sluzebny - Musze...!
          Bez Pana; Generale nie dojde sam do celu..!
          ______________________________.
          Gen. szacki napisał (do majora) dalej:
          > Celem operacji jest dotarcie do punktu TA używając wszelakich możliwych (dostęp
          > nych) środków a nie ośrodków.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Tak jest Panie Generale; Tylko w srodku mozna poczuc sie bezpiecznie...!
          Ale nie wolno nam zapomniec wsrod tych środków o samych zolnierzach,
          bo inaczej ten "punkt" z bliska moze okazac sie zwykla czarna dziura...!
          ______________________________.
          Gen. szacki napisał (do majora) dalej:
          > A)( przyjmuję że w tym wypadku ośrodek nie jest środkiem )
          > B) nie chodzi o środki stylistyczne
          >
          > z poważaniem generał Szacki
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Z tym moglbym sie zgodzic, gdyby nie to czolganie sie na rzesach,
          w pozycji; "lezac"...! :-(
          Oddany sluga:
          mAjor...
          Ps. Od kiedy General podpiera sie pionkami...!?
          • 7zahir Re: próba ognia... - byle nie zimnego...!? :-( 29.10.12, 19:59
            lub - jak zwykle - " słomianego" - ładnie się pali i bardzo szybko gaśnie
            • aaugustw Re: próba ognia... - byle nie zimnego...!? :-( 29.10.12, 20:07
              7zahir napisała:
              > lub - jak zwykle - " słomianego" - ładnie się pali i bardzo szybko gaśnie
              ______________________________________.
              Tego i ja sie obawiam... - A zima tuz, tuz...! :-(
              A...
    • lelum3 Re: próba ognia 29.10.12, 18:48
      szacki napisał:

      > Na rzęsach stane a udowodnie ze da sie z tego wyjsc o wlasnych silach, bez osro
      > dka , zebym mial sie czołgać i pluc krwia to dam radę. Trzymajcie kciuki.
      Kibicuję Ci z całym serduchem:)
      • szacki no to ogień! 29.10.12, 18:52
        i to jest prawdziwa wsparciówa. Dzięki lelum ;)

        • studentlekdent5 Re: no to ogień! 29.10.12, 18:54
          Też Ci życzę powodzenia.
          Serio, serio.
          • aaugustw Re: no to ogień! 29.10.12, 19:40
            studentlekdent5 napisał(a):
            > Też Ci życzę powodzenia.
            > Serio, serio.
            ______________________.
            Jak ma ono wygladac...!?
            Pelna kontrola nad cpaniem...?
            Jeden Joint na dzien, czy dwa...!?
            Czy seriami...!?
            A...
      • marakuya Re: próba ognia 29.10.12, 18:57
        Ja też Ci kibicuję, a nawet powiem więcej: wierzę w Ciebie. Masz w sobie iskrę Bożą.
        • aaugustw Re: próba ognia 29.10.12, 19:50
          marakuya napisała:
          > Ja też Ci kibicuję, a nawet powiem więcej: wierzę w Ciebie. Masz w sobie iskrę Bożą.
          ___________________________________________________.
          Q-rde, Szacki... - Tego to ja juz przebic nie potrafie, bo nie jest
          mi dane wiedziec jak wyglada Bog, a co dopiero Jego iskra...! :-(
          A moze z niej bedzie ten ogien...!? - Tylko nie popal sobie rak...
          A...
          • marakuya Re: próba ognia 29.10.12, 20:54
            No widzisz August, Ty wierzysz tylko w Billa i w Boba. Współczuję.
            • aaugustw Re: próba ognia 29.10.12, 21:05
              marakuya napisała:
              > No widzisz August, Ty wierzysz tylko w Billa i w Boba. Współczuję.
              _________________________.
              Kto Ci tak powiedzial...!? ;-(
              Oni juz nie zyja... - Wierze w ten Program, ktory sam pisze...!
              A teraz dobrej nocy zycze... - Mam jeszcze cos do roboty...! ;-)
              A...
    • margott70 Re: próba ognia 29.10.12, 18:56
      szacki napisał:



      >
      > Na rzęsach stane a udowodnie ze da sie z tego wyjsc o wlasnych silach, bez osro
      > dka , zebym mial sie czołgać i pluc krwia to dam radę.
      Świetne zdanie...ciekawe co tego wyjdzie...
      • aaugustw Re: próba ognia 29.10.12, 19:45
        margott70 napisał(a):

        > szacki napisał:
        > Na rzęsach stane a udowodnie ze da sie z tego wyjsc o wlasnych silach, be
        > z osrodka , zebym mial sie czołgać i pluc krwia to dam radę.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        > Świetne zdanie...ciekawe co tego wyjdzie...
        _____________________________________.
        Czolg juz mamy, krew i szczekanie takze... -
        Brakuje mi tu jeszcze szarika...! ;-)
        A...
        • grazkavita Re: próba ognia 29.10.12, 20:54
          Przygotuj się do tej próby na 200%, niczego nie zaniedbaj.Każdy dzien musi być zaplanowany, joga zawsze o stałej porze, 2 razy musisz powtarzac sobie na głos:jestem wytrzymały, jestem zwycięzcą, mam silną wolę, .Najlepiej jak tych kilka zdań będziesz codziennie pisać w czasie teraźniejszym.Codziennie siadaj w ciszy i ćwicz jedną cechę charakteru powtarzając sobie w spokoju np.jestem człowiekiem , który ma jasno sprecyzowany cel, wiem co robię, albo "jestem dzielny i nic mnie nie zatrzyma.To się nazywa cicha kuracją, która ma wielka moc wpływania na kształtowanie postawy.(o wiele większą niz pisanie i czytanie zdań w czasie terażniejszym, ale dotyczy tylko rzeczy niematerialnych i moŻe byc wykonywana w stosunlu do tylko 1 cechy charakteru i tylko raz dziennie...Miej przygotowany zestaw ratunkowy, dla mnie to jest odpowiednie trudności sudoku.Jak mam sudoku to może ktoś stawiac przede mna świeze paczki, a ja póki nie rozwiążę nic nie wezmĘ do ust , potem albo juz nie ma pączków, albo wszycsy się najedli i mogę tą trucizne schowac do lodówki lub wyrzucic do smieci.Poświęć swój ból i udrękę dla kogos(np. dla tej chorej dziewczyny), wtedy będziesz to robic nie tylko dla siebie, ale i dla niej .Twoje cierpienie i zwyciĘstwo będzie miało podwójny sens...My wszyscy , którzy tak często upadamy chcemy poczuć Twoje zwycięstwo, bo wtedy uwierzymy w swoje własne, wisimy na tej samej linie, więc powiedz B i zrób TO
          • szacki Re: próba ognia - czas przygotowań 30.10.12, 16:32
            cwane, bardzo cwane teraz wszyscy tak we mnie wierzą i trzymają kciuki ze zeby nie wyjsc na gołosłownego idiote bede musiał byc tzrezwy przynajmniej do 50 by potem moc z czystym sumieniem rzecz- sorawka ludzie ale poddaj sie, cos nie pykło, wiecej nie dzwigne ide wciagnac kreske z wnuczkiem.

            Wielebnemu powiedziałem ze czeka mnie próba ognia. nie powiem stanał na wysokosci zadania i wyszedlem od niego bogatszy o trzy recepty.
            pomysł z własnorecznym kształtowaniem najblizszego otoczenia na dzien dzisiejszy sie nie sprawdza i jest cholernie daleki od HALT, a mianowicie ta chata ktora wynajalem przypomina powojenne pustostany, z czasów swietnosci pozostały grafy na scianach ; ) najmocniejsza żarowka to chyba 40, jest ciemno, pusto i zimno. Trzeba kupe energii, czasu i kasy zeby tchnac zycie w ten dom czyli akurat tego czego ja nie mam. Trzeba zamowić meble, farby, podpiac neta itd. Wróce wieczorem styrany z firmy i zastane syf, kiłe i kartony. wesoło nie ma co.
            do momentu rozlozenia karimaty w celu cwiczenia jogi to jak stad do nieba. A tak serio to jak chce byc trzezwy to musze sie zmobilizowac bo taki domek to az sie sam prosi o dobry melanz
            • marakuya Re: próba ognia - czas przygotowań 30.10.12, 19:51
              Byłabym zachwycona, gdybyś oduczył się melanżowania bez tęsknot. To nie jest takie łatwe, ale wydaje mi się, że jednak możliwe. Uzależnienia, to choroba wrażliwych dzieci. Pamiętam to oglądanie trawek i robaczków. A potem trzeba było mieć plany i ambicje. I wszystko się udało, tylko tych trawek, robaczków i motylków brakowało. No to dawaj zagłuszać się, jak kto lubi lub może. A teraz, proszę już nie zagłuszać:-)
              • margott70 Re: próba ognia - czas przygotowań 31.10.12, 13:18
                marakuya napisała:

                Uzależnienia, to choroba wrażl
                > iwych dzieci.
                Ale mam dzisiaj dzień....Nie mogę się skupić kompletnie na pracy...To pewnie ta perspektywa jutrzejszego 01 listopada tak na mnie działa. Ale do rzeczy...A ja miałam inne wrażenie...A mi się wydawało, że mój osobisty alkoholik nie zatrzymał się na rozwoju na dziecka, ale zbuntowanego nastolatka...Z żalem do świata, z nieumiejętnością radzenia sobie z uczuciami, za to z buńczucznym hasłem " ja sobie poradzę!"
            • aaugustw Re: próba ognia - czas przygotowań 31.10.12, 09:20
              szacki napisał:
              > ... Trzeba kupe energii, czasu i kasy zeby tchnac zycie w ten dom czyli akurat te
              > go czego ja nie mam...
              __________________________________________________________.
              1- Energii masz na tyle, skieruj ja tylko na wlasciwy kierunek...!
              2- Czas nie jest Ci potrzebny, on pochodzi od Diabla i jest nasza chroniczna choroba...!
              3- I na koniec: Aby byc trzezwym nie potrzebne sa zadne pieniadze...!
              A... ;-)
              Ps. Przestan tracic czas na przygotowania... - Dzialaj...!
            • margott70 Re: próba ognia - czas przygotowań 31.10.12, 09:37
              szacki napisał:




              > . Trzeba kupe energii, czasu i kasy zeby tchnac zycie w ten dom czyli akurat te
              > go czego ja nie mam.
              Czasu nie masz powiadasz? A chcesz trochę mojego? Mam tak ze 40 lat na zbyciu:)
              • zdzislaw50 Re: próba ognia - czas przygotowań 31.10.12, 18:36
                szacki napisał:

                " Trzeba kupe energii, czasu i kasy zeby tchnac zycie w ten dom czyli akurat te
                go czego ja nie mam. "

                Ty masz wszystko , prócz jednego, chęci nie ćpania, Tobie dobrze żyje się kiedy ćpasz co daje się zauważyć , kiedy czyta się Twoje słowa.
                Reszta , to tylko okłamywanie siebie i innych ,że starasz się coś zrobić.
                Nic nie robisz, udajesz ze chcesz przestać!!, a uczestnicy tego forum rozpaczają , jaki to Ty
                jesteś biedny, jaki dzielny bo starasz się, tylko ....., no właśnie, tylko co?
                PS. Wypraszam sobie nazywanie mojego Pierdziszewa wsią, to jest miasteczko :)

                • aaugustw To jest spostrzegawczosc...! - Brawo...! ;-) 31.10.12, 20:00
                  zdzislaw50 napisał (do szackiego):
                  > Ty masz wszystko , prócz jednego, chęci nie ćpania, Tobie dobrze żyje się kiedy ćpasz co daje się zauważyć , kiedy czyta się Twoje słowa.
                  > Reszta , to tylko okłamywanie siebie i innych ,że starasz się coś zrobić.
                  > Nic nie robisz, udajesz ze chcesz przestać!!, a uczestnicy tego forum rozpaczają , jaki to Ty
                  > jesteś biedny, jaki dzielny bo starasz się, tylko ....., no właśnie, tylko co?
                  ____________________________________________________________.
                  Jestes swietnym obserwatorem Zdzichu... - Nie wylapalem tego, a on (Szacki)
                  faktycznie tak sie zachowuje...! (A inni to kupuja...!) ;-)
                  A...
                • wiesj23 Re: próba ognia - czas przygotowań 31.10.12, 20:46
                  szacki czytam Twoje raporty z frontu walki z U
                  pobieżnie,bo na moim odcinku słońce kończy robić 3 pełny obrót i muszę przegrupować siły i wytyczyć nowe kierunki ataku.Wszystkie siły kieruję na wyłom,którego dokonałem.
                  z raportów wynika,że niepotrzebnie koncentrujesz się na wzgórzu"udowodnię",ale w pełni rozumiem Twoją niechęć do wycofywania się na pozycję"ośrodek" i atak na wzgórze"arbeit".Bez wsparcia Rockefellera może być trudno utrzymać tą pozycję.Wsparcie wielebnego w postaci recept pomocne ale nie szastaj posiłkami.Korzystanie z wiedzy innych taktyków nie przynosi ujmy.Elastyczność i manewrowość niesie gwarancję sukcesu.
                  osobiście samodzielnie/bez terapii i aa/ przez 10 m-cy prowadziłem walkę podjazdową zręcznie unikając okrążenia.Ale zdawałem sobie sprawę,że po tym okresie trzeba dołączyć
                  regularnych sił.
                  styl Twojego pisania to autoironia a kpina?
                  • miskolaj Re: próba ognia - czas przygotowań 02.11.12, 19:42
                    fanie jest pokazane w historii Szackiego i tym co tu "opowiada" ile alkoholik, czy narkoman potrafi włożyc siły w to, zeby udowodnic, ze jest tak silny i wszechmocny, ze sam sobie ze wszystkim poradzi i ze alkoholizm czy narkomania to nie jest choroba, która włada uzaleznionym, tylko chętka której możemy się pozbyc jeśli bardzo mocno będziemy chcieli, o tyle fajnie to widać, ze Szacki, co by o nim nie mówić jest mimo wszystko w miarę "ogarniętym" kolesiem, który coś tam sobie mysli i wymysla - tym bardziej pięknie widac podstępnośc choroby i wszystkie jej mechanizmy, Szacki pardzo bowiem pragnie nie cpać, tak bardzo, ze jest gotowy zrobić wszystko, wszystko tylko nie to co zrobić trzeba:) bardzo silne to jest jak widac na załączonym obrazku, a jak już Szacki zacpa będzie czuł sę o tyle usprawiedliwiony, ze w końcu dał z siebie wszystko, ponieważ głowa szackiego uż innych kłamstw co do uzaleznienia nie przyjmuje, to Szacki cała swoją energię musi teraz skierowac, by obronić ostatni fortel, który pozostał do obronienia - a mianowicie taki, ze Szacki zrobił wszystko co mógł, żeby wyzdrowiec. szkoda tylko, ze nie wszystko co trzeba....nadal bowiem pozostał silny, samowystarczalny, dumny,silniejszy od choroby, madrzejszy od lekarzy, sprytniejszy od milionów innych uzaleznionych
                    o ile Szacki nie porzuci swojej "pracy" na tym forum, to za rok bedzie można pozbierac do kupy wszystkie te wypociny wydrukowac i gotowy bedzie podrecznik, tytuł "co robić, by się nie uratwowac"
                    rzekłabym trzymam kciuki chłopaku, bo dobrze Tobie życzę, ale ja już w bajki nie wierze, zbyt długo żyłam w swojej własnej, by teraz cudze mnie zachwycały
                    pozdro
                    • zdzislaw50 Re: próba ognia - czas przygotowań 02.11.12, 19:57
                      Nic dodać, nic ująć, samo sedno problemu miskolaj.
                    • margott70 Re: próba ognia - czas przygotowań 02.11.12, 20:58
                      I już wiem co mnie trzyma na tym forum...Jak ktoś fajnie coś napisze...!
                      • margott70 Re: próba ognia - czas przygotowań 02.11.12, 21:01
                        To oczywiście miało być do miskolaj. Słabiutko mi idzie ta nauka podpinania,ale w końcu nie jestem najmłodsza:)
                        • zdzislaw50 Re: próba ognia - czas przygotowań 02.11.12, 22:12
                          No siedemdziesiątka, to spory wiek ale radzisz sobie jak na te lata, całkiem nieźle. -:)
                          • margott70 Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 06:52
                            zdzislaw50 napisał:

                            > No siedemdziesiątka, to spory wiek ale radzisz sobie jak na te lata, całkiem ni
                            > eźle. -:)
                            Widzisz, trzeba ćwiczyć umysł...krzyżówki i te rzeczy, nawet w robocie mnie jeszcze trzymają:)
                            • aaugustw Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 11:05
                              margott70 napisał(a):
                              > Widzisz, trzeba ćwiczyć umysł...krzyżówki i te rzeczy,
                              nawet w robocie mnie jeszcze trzymają:)
                              ____________________________________________.
                              To najwazniejsze, ze trzymaja a nie "podtrzymuja"...! ;-)
                              A...
                              Ps. Nie zrozumialem tylko co masz na mysli mowiac;
                              trzeba ćwiczyć "te rzeczy"...!? ;-)
                              • margott70 Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 12:01
                                aaugustw napisał:

                                > ____________________________________________.
                                > To najwazniejsze, ze trzymaja a nie "podtrzymuja"...! ;-)
                                > A...
                                "te rzeczy"...!? ;-)
                                Przecież mówię, że krzyżówki, szarady, itp:)
                                • aaugustw Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 12:11
                                  margott70 napisał(a):
                                  > Przecież mówię, że krzyżówki, szarady, itp:)
                                  ____________________________________.
                                  Aha... - A ja myslalem; czytanie, krzyzowki i "te rzeczy" dodatkowo jeszcze...! ;-)
                                  A...
                                  • miskolaj Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 13:32
                                    do Szacki:
                                    Podobieństwa między uzależnieniem a współuzależnieniem
                                    Podobieństwa między zachowaniami osób uzależnionych i współuzależnionych są zaskakujące. Człowiek uzależniony zwykle szuka nowych sposobów, aby kontynuować nałogowe zachowanie, jednocześnie usiłując uniknąć niszczących konsekwencji, jakie ono powoduje. Może pić alkohol lub zażywać kokainę „tylko w czasie weekendów" czy przyjmować określoną dawkę, która daje upragnionego „kopa", ale nie wystarcza, aby spowodować intoksykację. A gdy próby panowania nad własnym nałogiem zaczynają zawodzić, nie powie sobie: „Nie potrafię tego kontrolować", ale stwierdzi: „Ta metoda nie działa, muszę znaleźć lepszą".

                                    to cytat z ksiazki specjalnie dla Ciebie - polecam przeczytac cała:) moze cos zaskoczysz "uzaleznione myslenie" Abraham Twerski
                                    • margott70 Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 19:39
                                      miskolaj napisała:

                                      > do Szacki:
                                      > Podobieństwa między uzależnieniem a współuzależnieniem
                                      > Podobieństwa między zachowaniami osób uzależnionych i współuzależnionych są zas
                                      > kakujące. Człowiek uzależniony zwykle szuka nowych sposobów, aby kontynuować na
                                      > łogowe zachowanie, jednocześnie usiłując uniknąć niszczących konsekwencji, jaki
                                      > e ono powoduje. Może pić alkohol lub zażywać kokainę „tylko w czasie week
                                      > endów" czy przyjmować określoną dawkę, która daje upragnionego „kopa", al
                                      > e nie wystarcza, aby spowodować intoksykację. A gdy próby panowania nad własnym
                                      > nałogiem zaczynają zawodzić, nie powie sobie: „Nie potrafię tego kontrol
                                      > ować", ale stwierdzi: „Ta metoda nie działa, muszę znaleźć lepszą".
                                      >
                                      > to cytat z ksiazki specjalnie dla Ciebie - polecam przeczytac cała:) moze cos z
                                      > askoczysz "uzaleznione myslenie" Abraham Twerski
                                      Gdzie te podobieństwa, bo mnie wciągnęło i czekam na ciąg dalszy.
                                  • margott70 Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 19:23
                                    aaugustw napisał:

                                    > margott70 napisał(a):
                                    > > Przecież mówię, że krzyżówki, szarady, itp:)
                                    > ____________________________________.
                                    > Aha... - A ja myslalem; czytanie, krzyzowki i "te rzeczy" dodatkowo jeszcze...!
                                    > ;-)
                                    > A...
                                    Proszę nie rozśmieszać wdowy w żałobie, bo czuję się jak Scarlett w Przeminęło z wiatrem. No czysta hipokryzja normalnie :) Tu ryczę, a za chwilę się śmieję:)
                                    • aaugustw Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 20:30
                                      margott70 napisała (do A...):
                                      > Proszę nie rozśmieszać wdowy w żałobie, bo czuję się jak Scarlett w Przeminęło
                                      > z wiatrem. No czysta hipokryzja normalnie :) Tu ryczę, a za chwilę się śmieję:)
                                      _________________________________________.
                                      Wdowie nalezy sie takze usmiech i wszystko to co
                                      zycie niesie...! ;-)
                                      Pozdrawiam: A...
                                      • margott70 Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 20:47
                                        aaugustw napisał:

                                        > margott70 napisała (do A...):
                                        > > Proszę nie rozśmieszać wdowy w żałobie, bo czuję się jak Scarlett w Przem
                                        > inęło
                                        > > z wiatrem. No czysta hipokryzja normalnie :) Tu ryczę, a za chwilę się śm
                                        > ieję:)
                                        > _________________________________________.
                                        > Wdowie nalezy sie takze usmiech i wszystko to co
                                        > zycie niesie...! ;-)
                                        > Pozdrawiam: A...
                                        Jak Ty to robisz, że przy tym całym Twoim gadulstwie wiesz co powiedzieć ?:)Dzięki.
                                        • aaugustw Mowa serca...! ;-) 03.11.12, 21:25
                                          margott70 napisała (do A...):
                                          > Jak Ty to robisz, że przy tym całym Twoim gadulstwie wiesz co powiedzieć ?:)Dzięki.
                                          __________________________________________________.
                                          To proste... - Od kiedy trzezwieje, podsluchuje glosu serca...! ;-)
                                          A...
                    • binom Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 18:36
                      czytam Was często, kiedyś tu znalazłam pomoc i nie mogę patrzeć jak ktoś Was robi w trąbę, wy się martwicie, doradzacie, trzymacie kciuki itd, itp, niedawno o tym pisałam , ale mnie wykasowano. Znalazłam blog szackiego-nie szackiego. |Jestem w szoku. Ten człowiek nie jest tym za kogo się podaje, nie wiem o co tu chodzi (temu "szackiemu" konkretnie). To tyle.
                      Pozdrawiam.
                      • aaugustw Re: próba ognia - czas przygotowań 03.11.12, 20:27
                        binom napisała:
                        > czytam Was często, kiedyś tu znalazłam pomoc i nie mogę patrzeć jak ktoś Was ro
                        > bi w trąbę...
                        > ... Jestem w szoku. Ten człowiek nie jest tym za kogo się podaje, nie wiem o co tu c
                        > hodzi (temu "szackiemu" konkretnie). To tyle.
                        _______________________________________________________________.
                        Dziekuje Ci za te solidarnosc, prawosc i opiekunczosc...! ;-)
                        Nie badz jednak w szoku, to szkodzi Twojemu zdrowiu...!
                        Nie wypowiadaj sie takze za wszystkich, bo np. mnie "Szacki" nie robi "w trąbę..." ;-)
                        Ladnie (negatywnie) pisze, a to pomaga utrzymac to Forum i dyskusje przy zyciu,
                        bo jak wiadomo do tego musza byc dwa bieguny; ten dodatni i ten ujemny, dopiero
                        wtedy wytwarza sie miedzy nimi pole, w ktorym wszystko sie rozgrywa...!
                        Bez wzgledu na to kim jest "Ten człowiek", (jak go nazywasz) jest on tu takze
                        potrzebny, a jezeli kogos robi on "w trąbę..." to tylko i wylacznie siebie...!
                        Pozdrawiam Cie:
                        A... ;-)
                      • aaugustw Popatrz co narobilas...! ;-) 04.11.12, 18:20
                        binom napisała:
                        > ... Jestem w szoku. Ten człowiek nie jest tym za kogo się podaje,
                        nie wiem o co tu chodzi (temu "szackiemu" konkretnie). To tyle.
                        ______________________________________________________.
                        Binom przestraszylas tego "szackiego"... - Siebie wyeliminowalas...
                        FU zubozylas... - A ja nie mam "generala" do ktorego moglbym pisac...! :-(
                        A... ;-)
                        • grazkavita Re: Wiara czyni cuda 05.11.12, 08:38
                          My chcemy żeby to była prawda, my chcemy, żeby jemu się to udało...Czy on chce? Czy to takie ważne , kto go widział?Oczywiście , że to całe forum jest pełne żalu i bólu, ale nie wolno nam gasic nadziei choćby była na razie bez pokrycia...Myślę jednak , że on chciał, wtedy gdy to pisał....
                          • margott70 Re: Wiara czyni cuda 05.11.12, 13:02
                            Wiara czyni cuda...
                            Cudów nie ma, jest działanie i jest konsekwencja
                            "Dziś czuję się jak mrówka gdy
                            Czyjś but tratuje jej mrowisko
                            Czemu mi dałeś wiarę w cud
                            A potem...odebrałeś wszystko..."
                            • aaugustw Re: Wiara czyni cuda 05.11.12, 13:45
                              margott70 napisał(a):
                              > Wiara czyni cuda...
                              > Cudów nie ma, jest działanie i jest konsekwencja
                              > "Dziś czuję się jak mrówka gdy
                              > Czyjś but tratuje jej mrowisko
                              > Czemu mi dałeś wiarę w cud
                              > A potem...odebrałeś wszystko..."
                              _______________________________.
                              Nie wszystko... - Nadzieja pozostala...!
                              A... ;-)
                              • grazkavita Re: Wiara czyni cuda 05.11.12, 15:58
                                Margot , człowiek jak mrówka:sama jest bezbronna i nic nie znaczy(choć może ugryźć), ale spróbuj Moja miła wejść w mrowisko, wobec milionów to Twój but będzie bezsilny...Moż to trochę nie na temat, ale gdyby nie marzenia człowieka, żeby stanąć na księżycu, czy myślisz żeby ktoś na nim wylądował? A Teleportacja, człowiek o tym marzy na razie teleportował elektron...., a za 100 lat....kto wie...Dziś chcemy być wolni od uzależnień , wiemy że za to odpowiada jakaś część wadliwa naszego mózgu, może doczekamy sie tego, że , Ci co są uzależnieni będa mieli niewielki zabieg i przestana byc uzależnieni...Skoro wyhodowali krtań, to wyhodują serce i naprawia felerny mózg....Krok po kroczku człowiek osiągnie coraz więcej....
                                • margott70 Re: Wiara czyni cuda 05.11.12, 18:36
                                  grazkavita napisała:

                                  > Margot , człowiek jak mrówka:sama jest bezbronna i nic nie znaczy(choć może ugr
                                  > yźć), No właśnie, ja dziś gryzę i idę na wojnę...jak to ja.Charakter zaczyna mi wyłazić, a szkoda byłam taka milutka...Czuję wściekłość i mnóstwo złości...Zostawił mnie z tym ziemskim bagnem...radź sobie kobieto. No to sobie poradzę...jak zawsze.Czasem mam wrażenie, że los mnie testuje...a może jednak sobie nie poradzisz? A że podpinam się pod wątek mojego ulubionego autora fantazy, to czuję dokładnie to co napisał w tym zdaniu z pluciem krwią:)
                                  • aaugustw Ty zyjesz Margott70...! 05.11.12, 19:30
                                    margott70 napisał(a):
                                    > ... właśnie, ja dziś gryzę i idę na wojnę...jak to ja.Charakter zacz
                                    > yna mi wyłazić, a szkoda byłam taka milutka...Czuję wściekłość i mnóstwo złości
                                    > ...Zostawił mnie z tym ziemskim bagnem...radź sobie kobieto. No to sobie poradz
                                    > ę...jak zawsze.Czasem mam wrażenie, że los mnie testuje...a może jednak sobie n
                                    > ie poradzisz? A że podpinam się pod wątek mojego ulubionego autora fantazy, to
                                    > czuję dokładnie to co napisał w tym zdaniu z pluciem krwią:)
                                    _________________________________________________________.
                                    Nalezysz do tej grupy szczesliwych kobiet i ludzi, ktore w swoim zyciu
                                    doznaja i przezywaja wszystkich uczuc, ktorymi Bog ten swiat obdarzyl...
                                    A...
                                    • margott70 Re: Ty zyjesz Margott70...! 06.11.12, 09:43
                                      Żyję...No widzisz tak tez podejrzewałam, a teraz napisałeś to oficjalnie i pozbawiłeś mnie resztek złudzeń ,że może jednak nie...:)No żyję i kocham to cholerne życie, które sie ze mną nie cacka. I kocham moje dzieciaki, ale kocham też Jego, a On jest tam...I tak trwam zawieszona między dwoma światami i lawiruję raz tu, raz tam...
                                      • grazkavita Re: Ty zyjesz Margott70...! 06.11.12, 10:06
                                        Napiszę Ci coś o śmierci...Quoist tak pisze: O śmierci, groteskowa postaci, wilkołaku dla małych dzieci, nie istniejące mamidło!
                                        Śmieszysz mnie,
                                        Ale i gniewasz.
                                        Ty terroryzujesz świat,
                                        straszysz i oszukujesz ludzi,
                                        A przecież istniejesz tylko dla życia i nie w twojej mocy odebrać nam tych których kochamy.
                                        Margot nic i nikt Ci jego nie odbierze, bo jest w twoim sercu i myślach, stoi niewidzialny za Twoimi plecami.Jeszcze być może za wcześnie żebyś to poczuła, ja po śmierci taty myślałam, że go już nie ma, ale on wrócił, w czasie gdy patrzę na jego fotel, podczas spacerów, czuję go, jest ze mną i gdy mi ciężko staram się podpierać również jego doświadczeniem...
                                      • aaugustw Re: Ty zyjesz Margott70...! 06.11.12, 10:10
                                        margott70 napisał(a):
                                        > Żyję...No widzisz tak tez podejrzewałam, a teraz napisałeś to oficjalnie i poz
                                        > bawiłeś mnie resztek złudzeń ,że może jednak nie...:)No żyję i kocham to choler
                                        > ne życie, które sie ze mną nie cacka. I kocham moje dzieciaki, ale kocham też J
                                        > ego, a On jest tam...I tak trwam zawieszona między dwoma światami i lawiruję ra
                                        > z tu, raz tam...
                                        _________________________________________________.
                                        Szczesliwa...! - Masz swoje zycie i tyle osob, ktore kochasz... ;-)
                                        A...
                                        Ps. On nie bedzie zazdrosny, jak pomyslisz takze o sobie... - On jest tam...
                                  • grazkavita Re: Wiara czyni cuda 05.11.12, 20:02
                                    Margot podobno Bóg daje nam na plecy taki ciężar jaki możemy unieść...Rozumiem Twoją wściekłość, ja też się nie poddam.Ostatnio załatwiłam ze stowarzyszenia flandria opiekunkę-wolontariuszkę dla mamy....Może ta flandria tez pomoze tobie? Stowarzyszenie Wzajemnej pomocy "Flandria" z siedzibą w :88-100 Inowrocław przy ul. Andrzeja 8 , oddział w Poznaniu, ul Zacisze 4.
                        • binom Re: Popatrz co narobilas...! ;-) 05.11.12, 12:06
                          aaugustw napisał:

                          > binom napisała:
                          > > ... Jestem w szoku. Ten człowiek nie jest tym za kogo się podaje,
                          > nie wiem o co tu chodzi (temu "szackiemu" konkretnie). To tyle.
                          > ______________________________________________________.
                          > Binom przestraszylas tego "szackiego"... - Siebie wyeliminowalas...
                          > FU zubozylas... - A ja nie mam "generala" do ktorego moglbym pisac...! :-(
                          > A... ;-)

                          no cóż, nie miałam zamiaru nikogo wystraszyć, po prostu nie lubię, gdy ktoś gra na uczuciach innych ludzi, to nie fair, szczególnie wobec ludzi wrażliwych, którzy dużo przeszli w swym życiu, Szczerość to podstawa-tak myślę.
                          Nie zubożyłam Auguście tego forum- popatrz jest tutaj bardzo dużo osób, które mają równie świetne pióro jak "szacki"- z nimi też można prowadzić wartościowe dysputy.
                          Co do mojego wyeliminowania
                          • aaugustw Re: Popatrz co narobilas...! ;-) 05.11.12, 12:20
                            binom napisała:
                            > no cóż, nie miałam zamiaru nikogo wystraszyć, po prostu nie lubię, gdy ktoś gra
                            > na uczuciach innych ludzi, to nie fair, szczególnie wobec ludzi wrażliwych, k
                            > tórzy dużo przeszli w swym życiu, Szczerość to podstawa-tak myślę.
                            > Nie zubożyłam Auguście tego forum- popatrz jest tutaj bardzo dużo osób, które m
                            > ają równie świetne pióro jak "szacki"- z nimi też można prowadzić wartościowe d
                            > ysputy.
                            > Co do mojego wyeliminowania
                          • binom jeszcze słówko 05.11.12, 12:25
                            kimkolwiek jest "szacki" i jeśli ma naprawdę problem ze swym uzależnieniem, to na pewno się odezwie.
                            I jeśli jest to prawda, podkreślam prawda- to życzę "szackiemu" siły......
                            M
                            • aaugustw Zupelnie na powaznie... 05.11.12, 13:45
                              binom napisała:
                              > kimkolwiek jest "szacki" i jeśli ma naprawdę problem ze swym uzależnieniem, to
                              > na pewno się odezwie.
                              > I jeśli jest to prawda, podkreślam prawda- to życzę "szackiemu" siły......
                              > M
                              __________________________________________________________.
                              Nie mam zadnych watpliwosci co do tego, ze kto tu pisze i w taki sposob
                              pisze, ten musi miec problem... - Niewazne jakiego rodzaju...!
                              A takiemu zycze Daru zdrowienia oraz sily i odwagi do wydoroslenia...
                              A...
                              • binom Re: Zupelnie na powaznie... 05.11.12, 13:57
                                W takim razie Auguście czekamy na odzew ....................
                                • aaugustw Re: Zupelnie na powaznie... 05.11.12, 19:23
                                  binom napisała:
                                  > W takim razie Auguście czekamy na odzew ....................
                                  ____________________________________________.
                                  Bardzo bym tego chcial, ale czy ma tyle odwagi...!? :-(
                                  A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka