Dodaj do ulubionych

Jak z alkoholem godnie żyć?

21.05.13, 08:58
Może to lepsza jest myśl?
Przecież wino ma jakieś przesłanie,
i uznane było w Galilejskiej Kanie.
In vino veritas powiadają.
A tu z uporem maniaka pić niczego nie pozwalają.
Obserwuj wątek
    • deoand Re: Jak z alkoholem godnie żyć? 21.05.13, 10:59
      Pić niczego nie pozwalaja
      bo aby pic
      mądrym trzeba być !!!
      • aaugustw Re: Jak z alkoholem godnie żyć? 21.05.13, 11:20
        deoand napisał:
        > Pić niczego nie pozwalaja
        > bo aby pic
        > mądrym trzeba być !!!
        ___________________________.
        Wg. mnie glupia to odpowiedz...!
        Bo aby pic glupim trzeba byc....!!
        Bo aby pic zdrowym trzeba byc..!
        Bo aby pic pijakiem trzeba byc...!
        Bo aby pic wystarczy pic i nikt mi
        tego zabronic nie potrafi...! :-l
        A...
      • zlosliwosc_zlosliwa Re: Jak z alkoholem godnie żyć? 21.05.13, 11:24
        Po prostu umiar trzeba mieć.
        Nad hamulcami może trzeba pracować,
        żeby wiedzieć, kiedy się włącza czerwona lampka i brzęczyk, buuuu.
        Czasem facet czy czasem ona, ma jakiegoś anioła stróża,
        jemu ufa, nie popada w całkowite dno i bezkres.
        Może nieraz przyczynę wystarczy usunąć?

        • aaugustw Gadanie na okraglo...! 21.05.13, 11:31
          zlosliwosc_zlosliwa napisała:
          > Po prostu umiar trzeba mieć.
          > Nad hamulcami może trzeba pracować,
          > żeby wiedzieć, kiedy się włącza czerwona lampka i brzęczyk, buuuu.
          > Czasem facet czy czasem ona, ma jakiegoś anioła stróża,
          > jemu ufa, nie popada w całkowite dno i bezkres.
          > Może nieraz przyczynę wystarczy usunąć?
          ________________________________________.
          Jak ma wygladac taki umiar....!?
          Jak wygladaja takie "hamulce"...!?
          Jak wyglada taki "Aniol Stroz"...!?
          Jak wyglada takie nie calkowite dno i bezkres...!?
          Jaka to moze byc ta przyczyna...?
          A...
      • ta_ruda Re: Jak z alkoholem godnie żyć? 21.05.13, 11:42
        madrzy ludzie nie pija.

        deoand napisał:


        > bo aby pic
        > mądrym trzeba być !!!
        • zlosliwosc_zlosliwa Re: Jak z alkoholem godnie żyć? 21.05.13, 11:47
          ta_ruda napisała:

          > madrzy ludzie nie pija.
          >
          > deoand napisał:
          >
          >
          > > bo aby pic
          > > mądrym trzeba być !!!
          ~~~~~~~~~~~~~`
          to jest świetne:)
    • aaugustw Cmentarze pelne sa zyjacych godnie z alkoholem 21.05.13, 11:18
      zlosliwosc_zlosliwa napisała:
      Jak z alkoholem godnie żyć?
      > A tu z uporem maniaka pić niczego nie pozwalają.
      __________________________________________.
      Pytasz, wiec odpowiadam:
      Przede wszystkim nikt nie moze zabronic tobie pić..!
      A to czy z alkoholem da sie godnie zyc, znajdziesz
      odpowiedz kazdego ranka nazajutrz...!
      A...
      • zlosliwosc_zlosliwa Re: siecioholicy, pracoholicy, zakupoholicy 21.05.13, 11:51
        A czy z uzależnieniem od internetu, pracy czy zakupów postępuje się podobnie?
        ani minutki,
        żadnej robótki,
        ani groszówki?
        • ta_ruda Re: siecioholicy, pracoholicy, zakupoholicy 21.05.13, 11:54
          czlowieku, bez pracy zyc sie nie da.
          bez zakupow tez sie nie da.

          Bez alkoholu sie da. Widzisz roznice?
          ale ty tu jestes po to aby sie utwierdzic w swym przekonaniu zeby pic dalej tylko chcesz znalezc sposob na picie kontrolowane.
          Powodzenia.

          zlosliwosc_zlosliwa napisała:

          > A czy z uzależnieniem od internetu, pracy czy zakupów postępuje się podobnie?
          > ani minutki,
          > żadnej robótki,
          > ani groszówki?
        • aaugustw Zmiana tematu...! 21.05.13, 11:57
          zlosliwosc_zlosliwa napisała:
          > A czy z uzależnieniem od internetu, pracy czy zakupów postępuje się podobnie?
          > ani minutki,
          > żadnej robótki,
          > ani groszówki?
          __________________________________________.
          Nie wiem, ja jestem "tylko" alkoholikiem (trzezwym).
          I tylko w tym temacie dziele sie swoim doswiadczeniem...
          Proponuje: Zalozyc nowy watek...!
          A...
        • 7zahir Re: siecioholicy, pracoholicy, zakupoholicy 21.05.13, 12:04
          zlosliwosc_zlosliwa napisała:

          > A czy z uzależnieniem od internetu, pracy czy zakupów postępuje się podobnie?>

          Podobnie.
          To ta sama choroba, tylko " uzależniacz " inny.

      • deoand Re: Albo jestes chłop albo ..dooopa . 21.05.13, 11:55
        Uzaleznia sie z ogółu pijacych alkohol czyli z 99 % społeczeństwa , czyli z ogółu tych co kiedykolwiek mieli alkohol w ustach mężczyzn - swiadomie wyłaczam z tego kobiety bo z kobietami nigdy nie wie nikt , tylko 15 % . Reszta pije alkohol w sposób taki czy siaki ale nie jest uzależnionymi .Te 15 % to po prostu dooooopy nie chłopy i tyle i nic tu nie pomoze skomlenie o chorobie i takie tam . Jak sie uchlejesz jakświnia to jestes świnia albo lepiej śmieć i tyle i nikogo nie obchodzi czy jestes alkoholik czy tylko pijacy szkodliwie . Mężczyzna musi PIĆ i być trzeźwym i sprawnym - taka jego społeczna rola !!! A jak nie pije to doopa nie chłop i tyle niestety przeszedłem ze wzgędów zdrowotnych na te strone . Przykre ale prawdziwe !!
    • 7zahir Większość żyje godnie... 21.05.13, 12:02
      - szczęściarze ...nie mają uzależnionego umysłu.
      Obarczeni tą chorobą - jeżeli piją - niestety nie potrafią.

    • pierzchnia Re: Jak z alkoholem godnie żyć? 21.05.13, 14:33
      zlosliwosc_zlosliwa napisała:

      Jak z alkoholem godnie żyć?

      Można by też zapytać o godność człowieka ubogiego, bezdomnego, ułomnego...
      Pytanie jest tak postawione, że alkohol zajmuje, w nim, naczelne miejsce - jako przypadłość, bo człowiek nieuzależniony nie musi stawiać takich pytań.
      Natomiast godni szacunku są Ci, którzy potrafili się przeciwstawić uzależnieniu i podjęli leczenie.


      • zlosliwosc_zlosliwa Re: Jak z alkoholem godnie żyć? 21.05.13, 14:50
        Po prostu pić z miarą:)
        Nie upijać się, pić dla towarzystwa, dla wesołości, poprawy nastroju.
        Nie prowadzić po, jak to przypomina każda na nim etykieta.
        Można żyć z alkoholem godnie, bez obciachu
        a czasem i bez alkoholu niegodnie.
        Picie z miarą wymaga nieraz nie lada pracy i nie wszystkim się udaje zachować godność.
        Jakoś nie lubię całkowitych abstynentów
        i po prostu im za bardzo nie wierzę.
        Może nawet perfum czy wody kolońskiej nie używają?
        Czy aż tak to musi wyglądać?
        • aaugustw Re: Jak z alkoholem godnie żyć? 21.05.13, 15:35
          zlosliwosc_zlosliwa napisała:
          > ... Picie z miarą wymaga nieraz nie lada pracy i nie wszystkim się udaje
          zachować godność.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          To zalezy ile ta Miara ma lat...!?
          ___________________________________.
          zlosliwosc_zlosliwa napisała dalej:
          > Jakoś nie lubię całkowitych abstynentów
          > i po prostu im za bardzo nie wierzę.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Chodz zatem na randke z butelka...!
          ___________________________________.
          zlosliwosc_zlosliwa napisała dalej:
          > Może nawet perfum czy wody kolońskiej nie używają?
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          No, no, no... - Tacy co uzywaja to juz daleko zaszli w swym uzaleznieniu...! ;-)
          ___________________________________.
          zlosliwosc_zlosliwa napisała dalej:
          > Czy aż tak to musi wyglądać?
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Oczywiscie ze nie... - Ty to tylko tak chorobliwie widzisz...!
          A...
          • zlosliwosc_zlosliwa Re: Jak z alkoholem godnie żyć? 21.05.13, 16:37
            Przecież alkohol nieraz i pomaga:)
            Koniaczek na serce zalecają, piwko na uspokojenie i sen:)
            w samolocie podają...
            Piwo nawet witaminy ma z grupy B.
            Naleweczki ziołowe, nasercowe, antydepresyjne, dziurawcowe,
            na kolki wątrobowe, mniam.
            Winka wszelakie, koktajle, drinki..
            Likiery ziołowe, przez mnichów pędzone.
            Na starość tak dla wesołości coś strzelić z rana- jak śmietana:)
            Nawet cukrzykom, mała ilość nie jest zakazana.
            Co innego śmierdzące papierosy, jeszcze jak serce czy płuca rzekły dość!
            Ale alkohol?
            To w pewnym sensie żywność:)
            • aaugustw Zywnosc w plynie...!? 21.05.13, 17:31
              zlosliwosc_zlosliwa napisała:
              > Przecież alkohol nieraz i pomaga:)
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Taak, im wiecej tym lepiej pomaga, (w danej chwili)...! ;-)
              ______________________________________.
              zlosliwosc_zlosliwa napisała dalej:
              > Koniaczek na serce zalecają..
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Taak, szkoda, ze watroba wtedy gnije...! :-(
              ______________________________________.
              zlosliwosc_zlosliwa napisała dalej:
              > Na starość tak dla wesołości coś strzelić z rana- jak śmietana:)
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Na starosc lepiej jest strzelić sobie numerek z rana...! ;-)
              ______________________________________.
              zlosliwosc_zlosliwa napisała dalej:
              > alkohol?
              > To w pewnym sensie żywność:)
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              taak, z pustymi kaloriami... (dobre na szkorbut...!)
              A...
              • wiesj23 Re: Zywnosc w plynie...!? 21.05.13, 19:42
                o boziuniu,czytasz i nie grzmisz
                masz rację deo.Chop powinien pić.
                dodam:powinien pić i babę bić.Bo co to za chop co nie piję i baby nie bije.
                Jak się baby nie biję to jej wątroba gnije.
                • aaugustw Re: Zywnosc w plynie...!? 21.05.13, 20:00
                  wiesj23 napisał:
                  > o boziuniu,czytasz i nie grzmisz
                  > masz rację deo.Chop powinien pić.
                  > dodam:powinien pić i babę bić.Bo co to za chop co nie piję i baby nie bije.
                  > Jak się baby nie biję to jej wątroba gnije.
                  ____________________________________________.
                  A jak, no co... - Jak w tym skeczu:
                  Gdy zapytala; "Za co...?" - On na to: "Jak bym wiedzial za co, to bym zabil"
                  A co...
                  A... ;-)
                  Ps. Myslalem ze nawiazesz do tego seksu, ponoc na stare lata; im wiecej,
                  tym lepiej...! :-\
            • 7zahir Pijane myslenie. 21.05.13, 19:23
              Racjonalizacja = usprawiedliwianie picia.
              • zlosliwosc_zlosliwa Re: asceza? 22.05.13, 06:14
                Że niby sex na starość lepszy?
                Raczej samoistnie wygasa po 60:)
                Dla młodych, to może sex dobry i konieczny nawet.
                Racjonalizacja?
                Wypić drinka po 60?
                "Alkohol ludzi truje lecz trupy konserwuje."
                To tym bardziej, jak się już do trupa zbliżasz:D
                Nawet królowa angielska po śniadanku sobie drinka, koniaczek aplikuje.

                Powodzenia w całkowitym niepiciu tegoż, aż do grobowej deski:D

                Racjonalizacja tak, ale w sensie ilości
                - nieuchlewania się na umór.
                Całkowite odstawienie to jakoś nie bardzo widzę.
                No niemowlęta i do 18 roku życia , to tak.
                Są też pewne typy ludzi, którym nawet kropla szkodzi.
                Alkohol szkodzi w większych dawkach,
                ale w mniejszych czasem pomaga.
                Taka subtelność, mała różnica i trzeba ją znać.

                Podobnie papierosy, ponoć nikotyna pomaga w Alzheimerze
                czy innych chorobach psychicznych...
                • deoand Re: asceza? 22.05.13, 10:30
                  Sex u alkonolika pijącego po 60 -tce to sobie moze pomarzyć i nie wiem czy wiagra pomoze .Ale tu uwaga do złosliwosci - jak powiedziałem madrym trzeba byc aby pić ale niestety madrych w Polsce niewielu a pijących wielu więc po prostu iles tam osób uzależni sie od alkoholu tak jak i od papierosów i dla tych nie ma wyjścia .... IM NIE WOLNO SIE NAPIĆ czyli musza utzrymac abstynencje bo inaczej równia pochyła i z alkoholika salonowego robi sie alkoholik śmietnikowy . NIe ma innego wyjścia i złośliwośc musisz to tez zrozumieć . Stało sie i tyle i wszystkie te terapie sa nakierowane na to abys zaakceptował życie bez alkoholu i zaczął sie nim cieszyć . Pamietaj , że alkoholik jest za głupi aby wystarczało mu jak to wystarcza normalnemu człowiekowi = powiedzenie , że nie wolno ci pluc na ulicy bo to niekulturalne i dostaniesz mandat - alkoholikowi trzeba stworzyć złudzenie , że to on geniusz nad geniuszami wpadł na wspaniały pomysł -jedyny na swiecie , że oto NIE BĘDZIE PIŁ ALKOHOLU . Co było do okazania w temacie - pozdrawiam !!!
                  • pierzchnia Re: asceza? 22.05.13, 12:42

                    Dla ludzi, którzy piją okazjonalnie, alkohol może nie istnieć - wypijają jakiś tam naparstek na Nowy Rok i na tym sprawa się kończy.
                    Są jednak tacy, którzy przeszli pewną inicjację alkoholową i dla nich alkohol ma już inne znaczenie - żyją "godnie" z czymś, co pozbawiło godności niejednego.
                    • aaugustw Re: asceza? 22.05.13, 16:20
                      pierzchnia napisał:
                      > Dla ludzi, którzy piją okazjonalnie, alkohol może nie istnieć - wypijają jakiś
                      > tam naparstek na Nowy Rok i na tym sprawa się kończy.
                      > Są jednak tacy, którzy przeszli pewną inicjację alkoholową...
                      ________________________________________________________________.
                      Ktos mi niedawno powiedzial, ze alkohol znaczy doslownie "duch", ("dusza"...?)
                      wiec podatni nan sa ci, ktorzy maja dusze, jezeli to prawda to dodalbym jeszcze
                      do tego; i ci, ktorzy maja serce...!
                      A... ;-)
                    • zlosliwosc_zlosliwa Re: asceza? 22.05.13, 16:28
                      Wiem, wiem, rozumiem o czym poniżej piszecie deonand, i pierzchnia,
                      czy tez inni.
                      Czytam to forum od pewnego czasu.
                      Bardzo mądre forum.
                      Nie wiem czy mam nałóg, czy nawyk.
                      Wolę to nazwać nawykiem:D.
                      Już stara jestem, nieczynna, pozaprodukcyjna,
                      bez orgazmów już żyję:D
                      Jakieś piwko prawie codziennie, to jest taka mała przyjemność.
                      Nie stać mnie na drogie alkohole, ale wiele z nich próbowałam i mi smakowały.

                      Przeraża mnie jak nieraz widzę butelki po spirytusie salicylowym, gdzieś w krzakach.
                      Na pewno nikt nim tam skóry nie dezynfekował, tylko do innych celów użył.
                      To smutne i tragiczne, tak samo jak widzieć małolaty z butelką piwa,
                      czy ledwo 18-nastki kupujące wódkę:(
                      • aaugustw Re: asceza? 22.05.13, 16:45
                        zlosliwosc_zlosliwa napisała:
                        > Wiem, wiem, rozumiem o czym poniżej piszecie deonand, i pierzchnia,
                        > czy tez inni.
                        > Czytam to forum od pewnego czasu.
                        > Bardzo mądre forum.
                        > Nie wiem czy mam nałóg, czy nawyk.
                        > Wolę to nazwać nawykiem:D.
                        > Już stara jestem, nieczynna, pozaprodukcyjna,
                        > bez orgazmów już żyję:D
                        > Jakieś piwko prawie codziennie, to jest taka mała przyjemność.
                        > Nie stać mnie na drogie alkohole, ale wiele z nich próbowałam i mi smakowały.
                        >
                        > Przeraża mnie jak nieraz widzę butelki po spirytusie salicylowym, gdzieś w krza
                        > kach.
                        > Na pewno nikt nim tam skóry nie dezynfekował, tylko do innych celów użył.
                        > To smutne i tragiczne, tak samo jak widzieć małolaty z butelką piwa,
                        > czy ledwo 18-nastki kupujące wódkę:(
                        __________________________________________________________.
                        Lubie indywidualistow, a Ty do nich nalezysz...! ;-)
                        Odwazna jestes takze...! ;-)
                        Z poczatku podejrzewalem Ciebie, (jak na prawdziwego alkoholika przystalo),
                        ze chcesz tu swoje racje "przeciwalkoholowe" przeforsowac, ale teraz widze
                        otwarta, superowa, prawdomowna KOBIETE, ktorej na pewno juz nie zaszkodzi
                        od czasu, do czasu lyk (a moze nawet i dwa, trzy) piwa...! ;-)
                        Pozdrawiam i pisz swoje prawdy dalej...!
                        A...
                        Ps. A ja zawsze uwazalem, ze dopoki sie zyje to i seks mozna uprawiac,
                        oczywiscie nie w takiej czestotliwosci jak, np. 20-latek...
                        • pierzchnia Re: asceza? 22.05.13, 17:33
                          aaugustw napisał:

                          " ...A ja zawsze uwazalem, ze dopoki sie zyje to i seks mozna uprawiac..."

                          Tylko trzeba wiedzieć z kim - w Biblii jest wyraźnie napisane:
                          "Bo nierządnica jest dół głęboki, a cudza żona jest studnia ciasna."
                          Przyp. 23:27

                          • zlosliwosc_zlosliwa Re: asceza? 22.05.13, 17:46
                            Bez seksu i "alpag" da się żyć:D
                            I to wcale nie jest asceza:D
                          • aaugustw Re: asceza? 22.05.13, 18:00
                            pierzchnia napisał:
                            > Tylko trzeba wiedzieć z kim - w Biblii jest wyraźnie napisane:
                            > "Bo nierządnica jest dół głęboki, a cudza żona jest studnia ciasna."
                            > Przyp. 23:27
                            _______________________________________________________.
                            Mam w zwyczaju (z AA) porownywac inne tlumaczenia i znalazlem
                            inne, ciekawe tlumaczenie w j. niem.:
                            (posluchaj mnie uwaznie, moj synu! I bierz ze mnie przyklad" - 26)

                            27 Strzez sie nierzadnicy i cudzej zony, one sa jak dół głęboki,
                            jak studnia ciasna, w ktorej pozostaniesz uwieziony"

                            Roznica w tlumaczeniu jest duza...!
                            A...
                            • pierzchnia Re: asceza? 22.05.13, 18:14
                              Już wtedy wiedzieli, że baba jest jednym, z trzech elementów, który doprowadza chłopa do upadku.

                              Wóda, papieros i dupa robią z faceta trupa.
                              • zlosliwosc_zlosliwa Re: asceza? 22.05.13, 18:23

                                Fajne, nie znałam.
                                A może wiecie co z baby robi trupa:D
                                • aaugustw Re: asceza? 22.05.13, 18:50
                                  zlosliwosc_zlosliwa napisała:
                                  > A może wiecie co z baby robi trupa:D
                                  _______________________________.
                                  Mysle, ze wtedy kiedy sie rozklada...! ;-)
                                  A...
                                  • zlosliwosc_zlosliwa Re: asceza? 22.05.13, 19:00
                                    Jakoś na to nie wpadłam:)
                                    Tyż pikne:)
                                    dodałabym tylko, jak się rozkłada byle gdzie i byle komu:D
                                    Ja już przestałam się rozkładać w ogóle.
                                    To jeszcze pożyję:D

                                    • pierzchnia Re: asceza? 22.05.13, 19:14
                                      Sex, rozkłada, trup...
                                      Z tego co wiem to takie rzeczy są karalne.
                      • zlosliwosc_zlosliwa Re: spiritus 22.05.13, 16:49
                        Auguście!
                        spiritus rektyfikowany, to nie jest spiritus sanctus czy nawet esprit,
                        ale coś w tym musi być:) jakiś rdzeń, jakieś jądro:D
                        Oj by się kupiło, naleweczkę jaką zrobiło:)
                        • aaugustw Re: spiritus 22.05.13, 17:10
                          zlosliwosc_zlosliwa napisała:
                          > Auguście!
                          > spiritus rektyfikowany, to nie jest spiritus sanctus czy nawet esprit,
                          > ale coś w tym musi być:) jakiś rdzeń, jakieś jądro:D
                          > Oj by się kupiło, naleweczkę jaką zrobiło:)
                          ____________________________________.
                          spiritus contra spiritum... - duch kontra duchowi alkoholowemu...!
                          A...
                          Ps. Eee tam naleweczke... - Na to nie ma czasu...
                          "tata z mama" (pol na pol) i z gwinta...! ;-)
    • jerzy30 a kto Ci zabrania pić ??? 22.05.13, 17:24
      i jeszcze z "uporem maniaka"

      Mozesz chlac ile wlezie - nawet vino weritas marki alpaga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka