aaugustw 18.02.14, 09:10 A jakie jest Twoje zdanie...!? www.youtube.com/watch?v=-C0mtFgdhlQ&feature=youtu.be Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pierzchnia Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 11:57 Dojdzie do tego, że zaczną alkoholikom odbierać prawo jazdy, a drobnopijoczki będą dalej jeździć. Później nam wbiją pod skórę chipy i od razu będzie wiadomo - kim jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 13:48 pierzchnia napisał: > Dojdzie do tego, że zaczną alkoholikom odbierać prawo jazdy, a drobnopijoczki b > ędą dalej jeździć. > Później nam wbiją pod skórę chipy i od razu będzie wiadomo - kim jesteś... ______________________________. Wyobrazasz sobie Eske z chipami...!? A... Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 14:49 No właśnie - namierzą ją urządzeniem, jak obecnie to robią z krowami w Australii, i zgłupną, bo na wyświetlaczu pojawi się rower. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 15:31 Ale Woron sie zestarzał - dziadek ale... mądrze gada , nic nowego - piłeś - nie jedź . Ale tu nie było o chipach a myślałem , ze powiedzą gdzie esce włozyli czipa stąd moje rozczarowanie po xakończrniu tej rozmowy i wpisach poprzedników . Trudno . Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Troche o zyciu realnym... 19.02.14, 15:40 deoand napisał: > Ale Woron sie zestarzał - dziadek ale... mądrze gada , nic nowego - piłeś - nie > jedź . Ale tu nie było o chipach a myślałem , ze powiedzą gdzie esce włozyli c > zipa stąd moje rozczarowanie po xakończrniu tej rozmowy i wpisach poprzedników > . Trudno . _________________________________________________________. Ale pomijajac starzenie sie i te chipy, ciekawe czy wy zadzwonilibyscie na policje, gdybyscie widzieli pijanego kierowce zasiadajacego za kierownica auta (vel rower)...!? A... Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Troche o zyciu realnym... 19.02.14, 16:05 Zadzwonić to nie sztuka jak pijanego obcego złapia to ok ale jakby to był twój ojciec , kolega , syn córka i eska pijana na rowerze ? To juz gorzej . W pewnej placówce kierowcy busików dowoża ludzi i odwoża do domów i po południu gruchnela wieśc , ze jednego z kierowców zatrzymała Policja tuz po wyjeździe z kolejna partia ludzi . Miał 1,5 promila czy cos w podobie Musiał zadzwonic ktoś z poprzedników , ktorych przywiózł . W końcu busik to nie taki duży - musieli czuc alkohol . A chłop młody był - kredyty mial do splacenia , małe dziecko i co ... bez prawa jazdy ale szczęsciem nikomu sie nic nie stało . Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche o zyciu realnym... 19.02.14, 16:23 deoand napisał: > Zadzwonić to nie sztuka jak pijanego obcego złapia to ok ale jakby to był twój > ojciec , kolega , syn córka i eska pijana na rowerze ? > ... A chłop młody był - kredyty mial do splacenia , małe dziecko i co ... > bez prawa jazdy ale szczęsciem nikomu sie nic nie stało . ______________________________________________________________________. No wlasnie, samo zycie...! - Czlowiek staje sie czasem niechcaco wspoluzaleznionym...! (mowie o sobie)... A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche o zyciu realnym... 19.02.14, 16:31 aaugustw napisał: > No wlasnie, samo zycie...! - Czlowiek staje sie czasem niechcaco wspoluzaleznionym...! __________________________________________________. Ogladam olimpiade i pisze w locie... Mialo byc: ... wspolodpowiedzialnym...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Re: Troche o zyciu realnym... 19.02.14, 22:15 Fakt w realu całkiem inaczej to wyglada , sama miałm wypadek niejeden , to działa w dwie strony, sa słuzby niech sie wywiazuja z pracy ,a ten co wsiada po kielichu niech sie liczy z konsekfencją! Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche o zyciu realnym... 20.02.14, 09:35 iskram napisała: > Fakt w realu całkiem inaczej to wyglada , sama miałm wypadek niejeden , to dzia > ła w dwie strony, sa słuzby niech sie wywiazuja z pracy ,a ten co wsiada po kie > lichu niech sie liczy z konsekfencją! _____________________________________________. Mysle nad tym i nie potrafie znalezc takiego zachowania, ktore nie dreczyloby mojego sumienia...! :-( A... Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Re: Troche o zyciu realnym... 20.02.14, 10:43 aaugustw napisał: > Mysle nad tym i nie potrafie znalezc takiego zachowania, > ktore nie dreczyloby mojego sumienia...! :-( > A... >>iskram napisała; >> Moja dusza jest wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche o zyciu realnym... 20.02.14, 11:30 iskram napisała: > >> Moja dusza jest wolna. ________________________________________. Do czasu osobistej konfrontacji z taka sytuacja...(!?). A... Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Re: Troche o zyciu realnym... 20.02.14, 11:49 A od czego mam program - jeden wiatru nie przedmucha - mam jedno życie ! Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Re: Troche o zyciu realnym... 20.02.14, 12:24 iskram napisała: > A od czego mam program - jeden wiatru nie przedmucha - mam jedno życie ! ;_))) Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Troche o zyciu realnym... 19.02.14, 16:09 Takie czasy nadejdą, że zamiast esperalu chipy pod skórę wszywać będą - siła wyższa... Eska ma wzięcie, i to nie małe - nawet Deo dał kuksańca... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche o zyciu realnym... 19.02.14, 16:30 pierzchnia napisał: > Takie czasy nadejdą, że zamiast esperalu chipy pod skórę wszywać będą - siła wyższa... > Eska ma wzięcie, i to nie małe - nawet Deo dał kuksańca... _________________________________________________. Tak Eska ma wzięcie, choc nie dajęcie... Moja nadzieja jest w tym, ze ona uczy sie angielskiego i zrozumie, ze my tu sobie o zwyczajnych chipach, a nie tak jak to przeczytal wolf o tym nadzwyczajnym Chopinie...! :-( A... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Re: Troche o zyciu realnym... 21.02.14, 12:55 Miałam takie zdarzenie , poświeciłam pół godziny i usłuchał , był to człowiek załamany i pijany zupełnie mi obcy , nie było nikogo kto by zauwazył , a ja jak ten wysłlannik Boga który miał oczy , dawno to było, wiesz nawet nie pomyślałam o milicji (wtedy jeszcze tak sie nazywała), zadzwonił przy mnie do rodziny i dobrze sie skonczyło ! Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Troche o zyciu realnym... 21.02.14, 13:09 Wysłannik Boga - też coś... Jak mu zaczęłaś nawijać, jak nam tu na forum, to wolał wrócić do swoich otchłani. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche o zyciu realnym... 23.02.14, 10:51 iskram napisała: > pobiegaj sobie. _____________________________________. To pasuje do wszystkich tut. czworonogow...! ;-) A... Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Re: Troche o zyciu realnym... 23.02.14, 10:59 aaugustw napisał: > To pasuje do wszystkich tut. czworonogow...! ;-) >>iskram napisała; >> miłego dnia ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche o zyciu realnym... 23.02.14, 11:30 iskram napisała (do A...): > >> miłego dnia ;-)) ___________________. Z wzajemnoscia...! ;-) A... Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Troche o zyciu realnym... 23.02.14, 11:54 Zatem biegałaś... Już myślałem, sądząc po twojej nieobecności na forum, że znów kogoś ratujesz, ale Ty chciałaś tylko ochłonąć po rozmowie z Pierzchnią. Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Re: Troche o zyciu realnym... 23.02.14, 13:25 pierzchnia napisał: > Już myślałem, sądząc po twojej nieobecności na forum, że znów kogoś ratujesz, a > le Ty chciałaś tylko ochłonąć po rozmowie z Pierzchnią. >> iskram napisała; >>" Myślał indor o niedzieli ,a w sobote mu łeb ucieli" ;-))) > Już myślałem, sądząc po twojej nieobecności na forum, że znów kogoś ratujesz, a > le Ty chciałaś tylko ochłonąć po rozmowie z Pierzchnią. WIĘCEJ O ZDROWIU: Odpowiedz Link Zgłoś
bananarama-live Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 16:56 Pijor tłucze rodzinę latami i nikt go nie diagnozuje, ale kierowce trzeba. W ogóle przeswietlić całe społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 17:07 Hipokryzja na całego... Narkotyk jest legalnie dostępny, ale masz go brać po naparstku i udawać głupiego. Skoro wiedzą, że po spożyciu pewnej ilości alkoholu traci się nad sobą kontrolę to niech go nie sprzedają. Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 17:59 Prohibicja juz była w Stanach , nawet w Polsce przed godziną 13 sie nie piło ale co , dzicz i tak sie nachlała . Na dzicz jest tylko jedna rada PAŁA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 20:14 deoand napisał: > Prohibicja juz była w Stanach , nawet w Polsce przed godziną 13 sie nie piło al > e co , dzicz i tak sie nachlała . Na dzicz jest tylko jedna rada PAŁA !!! ___________________________. Bogu dzieki te Paly tez pija...! ;-) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 20:13 pierzchnia napisał: > Skoro wiedzą, że po spożyciu pewnej ilości alkoholu traci się nad sobą kontrolę > to niech go nie sprzedają. _____________________________________. Nadejda czasy Al Capone...! (i powstanie drugie AA...!) - Takie samo...! ;-) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.02.14, 20:15 bananarama-live napisał: > Pijor tłucze rodzinę latami i nikt go nie diagnozuje, ale kierowce trzeba. W og > óle przeswietlić całe społeczeństwo. ______________________________. Wszystkiemu winne chipy, a raczej ich brak...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
wolfbreslau Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 14.03.14, 07:00 mamy marzec :-) zatem- 1-Krok Trzeci: „Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy” 2-Tradycja Trzecia: „Jedynym warunkiem przynależności do AA jest pragnienie zaprzestania picia”. ad1-ja poszedłem jeszcze dalej, powierzyłem swoje zycie nie wiem komu i jakkolwiek, wcale go nie pojmuje. co mi w niczym nie przeszkadza. ad2-wszystko w temacie....reszta to bicie piany /oczywiscie w tym temacie :-) / Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 15.03.14, 21:25 wolfbreslau napisał: > mamy marzec :-) > zatem- ... > ad1-ja poszedłem jeszcze dalej, powierzyłem swoje zycie nie wiem komu i jakkolw > iek, wcale go nie pojmuje. co mi w niczym nie przeszkadza. > ad2-wszystko w temacie....reszta to bicie piany /oczywiscie w tym temacie :-) / ________________________________________. Ad 1.- Skoro nie przeszkadza, to znaczy pomaga, (ale czemu sie tak wstydzisz do tego przyznac...!? Ad 2.- To nie jest wcale bicie piany, ani takie oczywiste wolfie... - I zalezy to etapu rozwoju duchowego, na jakim Dany delikwent AA sie znajduje... Ja poszedlem tam: a.- pod naciskiem b.- z nadzieja powrotu do normalnego picia (AA interesowalo mnie tyle, co zeszloroczny, tradycyjny snieg marcowy...!) c.- nie rozumialem nic tych bajdurzacych tam ludzi, jakby swoje rozumy przepili... d.- duchowosc byla dla mnie pojeciem obcym... - (o trzezwosci nie wspomne...!). e.- eee, co ja ci bede mowil, ze w niczym oni nie pasowali do mnie... f.- nie rozumialem wogole, ze Tradycja Trzecia (3) AA, stoi na strazy wolnosci osobistej i ze zapewnia mi niezaleznosc od niczego,,, - Takze od SW, czy Boga, jakkolwik Go nie kumam... g.- nie rozumialem takze, ze to nie Alkohol, o ktorym mowi ta Tradycja jest mi winien... A... Odpowiedz Link Zgłoś
wolfbreslau Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 17.03.14, 07:50 czyli jednak bicie piany Odpowiedz Link Zgłoś
wolfbreslau Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 18.03.14, 07:10 „Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy” prosze o konkret....oczywiscie nie nalegam . Odpowiedz Link Zgłoś
grazkavita Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 18.03.14, 12:45 Trudno pisać o konkrecie gdy ma się do czynienia z Bogiem, którego nie można widzieć i czuć....Pewne jednak rzeczy istnieją: nasi bracia ludzie , sa równocześnie jego synami....Wszystko to co mamy jest od niego i to nie jest nasze, tylko powinniśmy sie tym dzielić ze swoimi braćmi, wtedy każdy z nas będzie bogatszy o całą ludzkość...To rzadko komu się podoba, tym bardziej, że częściej myślimy o sobie niż o drugim...Więc oddać się w opiekę Bogu to uznać innych ludzi za swoich braci (choćby Ci źle życzyli...) , pomagać im i czerpać ze wspólnoty siłę...To jeden z wielu Boskich planów , który chyba jest jakimś tam konkretem... Odpowiedz Link Zgłoś
wolfbreslau Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.03.14, 06:19 grazkavita napisała: >..Więc oddać się w opiekę Bogu to uznać innych ludzi za > swoich braci (choćby Ci źle życzyli...) , miałbym z tym wielki problem Odpowiedz Link Zgłoś
grazkavita Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.03.14, 10:35 Trzeba zobaczyć chorą dobroć w grzechu...(: Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.03.14, 14:10 grazkavita napisała: > Trzeba zobaczyć chorą dobroć w grzechu...(: ___________________________________. To juz za wysoko dla niego...! :-( A... Odpowiedz Link Zgłoś
wolfbreslau Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 20.03.14, 08:31 grazkavita napisała: > Trzeba zobaczyć chorą dobroć w grzechu...(: akurat wczoraj obejrzalem "cienka czerwona linie" po raz kolejny, kiedys to tez czytalem.... no i podobnie do jednego z bohaterow uwzam, ze nie istnieje podzial na dobro i zło...ze grzech , to kwestia umowna danej kultury i obyczaju itd etc...ale skoro juz za chrzech uznam sam cos z wlasnej woli. nie o mam od tego odwrotu. i wsztstko co potem zrobie jest swiadomym moim wyborem. albo wybieram zło, albo dobro.....oczywiscie w jakims tam znaczeniu uniwersalnym, jakie obowiązuje w moim otoczenu. bo, co dobrem jest dla mnie i moich bliskich. dla innej grupy ludzi, moze byc nieistotne , lub zgoła złe . po to zdaje sie Bóg / cokolwiek to jest i jakkolwiek na to patrzeć i nic z tego nie pojmowac/ dał nam wolna wole.... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Problem wolfa...! 19.03.14, 14:10 wolfbreslau napisał (do grazkavita): > >..Więc oddać się w opiekę Bogu to uznać innych ludzi za > > swoich braci (choćby Ci źle życzyli...) , > > miałbym z tym wielki problem __________________________________________. Ty nie "mialbys", ty masz z tym WIELKI PROBLEM...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.03.14, 14:08 grazkavita napisała: > Trudno pisać o konkrecie gdy ma się do czynienia z Bogiem, którego nie można wi > dzieć i czuć....Pewne jednak rzeczy istnieją... ______________________________________________________. Grazka, nasz wolfik ma uczucia zalane jeszcze gorzala... - On potrafio, np. w prawie kazdej swej wypowiedzi pisac o seksie, ale o erotyce ani slowa...! - I tak samo jest z nim, jezeli chodzi o jego rozwoj duchowy pampersa...! - Z nim mozna tylko rozmawiac na poziomie Kroku 1-go...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.03.14, 14:05 wolfbreslau napisał: > „Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwi > ek Go pojmujemy” > prosze o konkret....oczywiscie nie nalegam . ______________________________________________________________. Jakiego konkretu oczekujesz...!? - Przeciez to chodzi o ciebie, o twoj rozwoj... O twoja nie-samowole, ktora to samowola nie zdala egzaminu zyciowego... Co chcesz jeszcze wiecej od tego co juz napisalem dosc szczegolowo w tym temacie...!? A... Odpowiedz Link Zgłoś
wolfbreslau Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 20.03.14, 08:39 aaugustw napisał: > Jakiego konkretu oczekujesz...!? - Przeciez to chodzi o ciebie, o twoj rozwoj.. > . > O twoja nie-samowole, ktora to samowola nie zdala egzaminu zyciowego... > Co chcesz jeszcze wiecej od tego co juz napisalem dosc szczegolowo w tym > temacie...!? > A... jedyne co od lat piszesz konkretnie i szczegolowo. to bzdury na "nie temat". nawet zwyklej wycieczki na Kanary nie mozesz opisac w sposob konkretny i interesujacy mnie...a wiesz czemu ? bo nie dostrzegasz niczego takiego co dla mnie byloby konkretne, ciekawe i nieznane...a podobne Twoim bzdury, /a raczej na owdrot/ to nawet po pijanemu nie chcialo mi sie wymyslac....to dla mnie zbyt trywialne. jak Twoje dowcipy o tesciowych, cytaty z wielkiej ksiegi bez kontekstu osobistego i tym podobne banialuki. jest kwintesenscja banialuków...i swego rodzaju braku empatii. ja tam bywam chamem i nawet to lubie....wcale sie tego nie wypieram. z chamami gadam tak , by mnie zrozumieli. z glupcami podobnie. z ludzmi, jakich uznam za wartych tego, lub chocby zaslugujacych na zainteresowanie, pomoc...gadam tak, by mnie zrozumieli i poczuli sie ,ze im poswiecilem czas z nieprzymuszonej woli, tylko zyczliwosci...itd etc. a Ty ?.....banialuki kumie, od lat te same i w coraz gorszym stylu....banialuki panie, banialuki, lub nawet co gorszego. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfbreslau Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 20.03.14, 08:40 opisz Guciu jeszcze raz jak malujesz sufit i czy wielka ksiega jest w tym pomocna....zwlaszcza jak nie ma pod reka taboretu :-))) to bedzie konkret. hey Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Troche jeszcze o zyciu przed Krokiem Pierwszy 19.03.14, 14:01 wolfbreslau napisał: > czyli jednak bicie piany ____________________. Zrozumiales chcoc jedno...? A... Odpowiedz Link Zgłoś