Dodaj do ulubionych

Moja mama idzie na odwyk

06.09.04, 16:32
Czesc i czolem.
Moja, 55letnia mama pierwszy raz w zyciu idzie na odwyk. Od lekow
uspokajajaco-nasennych i alkoholu, ktore to zazywa nadmiernie od ok. 30tu
lat. Ma tez (na moje oko) fobię spoleczną, tzn nie potrafi wyjsc z domu (mowi
ze sie boi) bez znieczulenia. Pracowala kupe lat w farmacji, teraz na
emeryturze, a wiec dostep do specyfikow utrudniony.
Szczerze mowiac to boję sie, nie znam jej na trzezwo, boje sie jak sobie
poradze ze swoimi emocjami, jak to wszystko bedzie wygladac tam, na odwyku i
potem... bedzie musiala sie dlugo uczyc zyc inaczej, w koncu prawie cale
dorosle zycie uciekala w latwe rozwiazania, skoro nawet nie potrafi bez
wzmacniaczy wyjsc z domu..

Jak wyglada odwyk? Czy wzadzaja kogos na te 10dni bez niczego i jak przetrwa
to ok? Jest jakas terapia, spotkania z psychologiem, jak z tą pomocą fachową?
I co potem, czy zostaje tak sama sobie? Doswiadczeni - dajcie znac!
Chce jej pomagac, mimo ze sama dlugo musialam leczyc zaburzone przez nią
dziecinstwo. Pozostala rodzina zamknela oczy i uszy, nie sadze zeby chcieli
wspolpracowac. Pomozcie, bysmy obie to madrze przezyly...
Obserwuj wątek
    • Gość: kubek Re: Moja mama idzie na odwyk IP: *.ld.euro-net.pl 06.09.04, 16:39
      hmmm idzie na detoks ?? czy na terapię ?? samo "zejście" z leków w moim
      przypadku (uzależnienie krzyżowe) trwało 3 miesiące - kolejne dwa terapia czyli
      razem prawie pół roku....
      pozdr...
      ps. wsadzanie na 10 dni bez niczego - aż przetrwa (albo i nie :))...?? hmmm no
      nie słyszałem o takim odwyku ;)
      • rumiankowa Re: Moja mama idzie na odwyk 07.09.04, 11:03
        Gość portalu: kubek napisał(a):

        > hmmm idzie na detoks ?? czy na terapię ??

        Widac jednak na detoks.

        >samo "zejście" z leków w moim
        > przypadku (uzależnienie krzyżowe) trwało 3 miesiące - kolejne dwa terapia
        czyli razem prawie pół roku....

        Pol roku w szpitalu, czy dochodziles na samą terapię? A jak rodzina, miala
        jakies wsparcie? Czy dostales wszelkie informacje, co robic dalej, gdzie i z
        jakiego wsparcia mozna korzystac itd?

        > ps. wsadzanie na 10 dni bez niczego - aż przetrwa (albo i nie :))...?? hmmm
        no
        > nie słyszałem o takim odwyku ;)

        To b. dobrze :) To byly tylko moje obawy. To w takim razie cieakwa jestem co
        zrobia z jej uzlezenieniem od leków, co beda podawac - zamiast czy zmniejsza
        dawki czy jak..

        Pozdrowienia :)
        • Gość: kubek Re: Moja mama idzie na odwyk IP: *.ld.euro-net.pl 07.09.04, 15:14
          więc idzie Tylko i wyłącznie na detoks - tyle że nie da się odtruć organizmu
          przez 10 dni (w przypadku uzależnienia od leków) bo bardzo powoli schodzi się
          ze specyfików (zmieniając oczywiście samą grupę leków) i zmniejszając powoli
          dawki...3 miesiące detoks (troszkę ponad) + ponad dwa terapia - informacje
          dostałem wszystkie - rodzina też mogła się dowiedzieć ale w moim prezypadku nie
          było chęci z tej strony :)))
          pozdrawiam
          • rumiankowa Re: Moja mama idzie na odwyk 08.09.04, 13:05
            Gość portalu: kubek napisał(a):

            (..)3 miesiące detoks (troszkę ponad) + ponad dwa terapia - informacje
            > dostałem wszystkie - rodzina też mogła się dowiedzieć ale w moim prezypadku
            nie było chęci z tej strony :)))

            Dzieki za informacje! co do rodziny.. hmm.. jestem po tej "drugiej stronie" i
            chyba sie im nie dziwie.. tak czy siak to wszystko smutne i przykre.
            • Gość: kubek Re: Moja mama idzie na odwyk IP: *.ld.euro-net.pl 08.09.04, 13:57
              cóż rodziny się nie wybiera ;))) (a raczej się wybiera:) - ja w każdym bądź
              razie nie mam im tego za złe :)))
              pozrawiam
              • rumiankowa Re: Moja mama idzie na odwyk 14.09.04, 13:11
                Gość portalu: kubek napisał(a):

                > cóż rodziny się nie wybiera ;))) (a raczej się wybiera:) - ja w każdym bądź
                > razie nie mam im tego za złe :)))

                Dobrze :) A co tam u Ciebie? Moja mam dzis pojechala na odwyk, a ja spedzilam
                pare godz. w osrodku uzaleznien i umoiwlam sie na terapie dla
                wspoluzaleznionych.
    • Gość: Sixtus Re: Moja mama idzie na odwyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 23:37
      >Ma tez (na moje oko) fobię spoleczną, tzn nie potrafi wyjsc z domu (mowi
      > ze sie boi) bez znieczulenia.

      Fobia społeczna, jak to nazywasz - jest czyms zupelnie normalnym w tej
      nienormalnej chorobie, zwanej alkoholizmem:)

      Czy wzadzaja kogos na te 10dni bez niczego i jak przetrwa
      > to ok?

      10 dni? to chyba nie terapia, a jedynie detoks. Zwykle dopiero po nim zaczyna
      sie leczenie. Detoks z powodzeniem stosuja pijący alkoholicy, zeby ulatwic
      sobie zejscie z kaca. Bez perspektywy terapii, detoks moze (choc, oczywiscie,
      nie musi) przyniesc skutek odwrotny do oczekiwań(czyli dalsze picie)

      >Szczerze mowiac to boję sie, nie znam jej na trzezwo, boje sie jak sobie
      > poradze ze swoimi emocjami, jak to wszystko bedzie wygladac tam, na odwyku i
      > potem...

      W Niemczech jest pewien osrodek terapeutyczny, do ktorego, wraz z osoba
      uzalezniona , na terapie udaje sie najblizsza rodzina. Niestety, w polskich
      warunkach, to perspektywa bardzo odlegla.Niestety.
      Wydaje mi sie jednak, ze jesli masz sporo wiedzy na temat uzaleznien, korzystasz
      ze spotkan wspoluzaleznionych, to masz duze szanse,ze sobie poradzisz.
      Porozmawiac tez mozesz z jakims terapeuta z osrodka terapii uzaleznien, rozwieje
      twoje watpiliwosci, rozmowa taka na pewno Ci pomoze!
      Pozdrawiam
      Sixtus




      • rumiankowa Re: Moja mama idzie na odwyk 07.09.04, 10:59
        Gość portalu: Sixtus napisał(a):

        > Fobia społeczna, jak to nazywasz - jest czyms zupelnie normalnym w tej
        > nienormalnej chorobie, zwanej alkoholizmem:)

        No tak, tlyko ona twierdzi, ze znieczula sie by moc wyjsc, a nie odwrotnie :)

        > 10 dni? to chyba nie terapia, a jedynie detoks. Zwykle dopiero po nim zaczyna
        > sie leczenie.

        Aa.. no to b. dobrze. To daje wieksze nadzieje.

        > Porozmawiac tez mozesz z jakims terapeuta z osrodka terapii uzaleznien,
        rozwiej
        > e
        > twoje watpiliwosci, rozmowa taka na pewno Ci pomoze!

        Dzieki! Rowniez pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka