Dodaj do ulubionych

Nie ma Gucia -nie ma forum

19.07.15, 14:53
Nie ma Gucia -nie ma forum !!!!
- Gucio na urlopie , eska w psychiatryku , alkodarek jak Rynkowski -w cieniu piwo pije , wilk zziajany bieganiem po halach za owieczką Dolly leży w mateczniku - Broniewski to wiadomo co robi oprócz pisania wierszy , wiedźma dywaguje jak w bajce - osiołkowi w żłoby dano - czy depresja czy pijaństwo marakuje i grażki pilnują swoich chłopów aby za bardzo nie pohulali w upale to nikomu sie nic nie chce ... Ale Gucio czy upał czy mrazy za wszystkich by napisał ..... a Gucia nie ma i posucha .
Obserwuj wątek
    • wiedzma_29 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 15:58
      Ja zaglądam :) Obecnie dawka Baklo 30mg/doba, zwiększona wczoraj z początkowych 15mg/doba. Staram się trzymać, pozdrawiam :)
      • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 16:23
        No próbuj - ostatnio rozmawiałem z gosciem , który brał Baclo nawet doszedł do dawki 180 mg na dobe i nie pił 3 miesiace ale po 3 miesiącach zachciało mu się pic i odstawił Baclo i pił jak zwykle z miesiąc czy cos koło tego ... wiec uwazaj ... Sam Baclo niewiele ci pomoze choc faktycznie w pierwszym miesiacu nie chciało sie gosciowi pic i odmawiał ale im dalej w las tym więcej drzew ... Jesli juz bierzesz Baclo to połacz to z jakąs psychoterapia czy mitingami na które będziesz regularnie chodziła ... skoro naprawde nie chcesz pic a nie tylko udajesz .
        • zdzislaw50 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 19:46
          deoand
          Nie ma Gucia -nie ma forum !!!!
          Akurat teraz sam zaczynasz pisać po ludzku, radzisz , a gość którego nie ma, napada i wyzywa ludzi ludzi tylko dlatego , że maja inne zdanie lub poglądy, stad np. moja niechęć do pisania. Nie mam ochoty kopać się z koniem. Pozdrawiam a wiedźmie życzę powodzenia.
        • wiesj23 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 22.07.15, 20:52
          święte słowa deo /nawet psują do nicku/
          nie tylko prochami człowiek żyje,ale i słowem
    • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 18:06
      forum juz od dawna nie jest forum, tylko bazarem proznosci.a co sie tyczy mnie. odstawilem wszystkie owieczki na plan dalszy........
      • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 18:41
        Lata lecą i wilczy kieł nie taki twardy .... hahahahahaha
    • marakuya Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 20:30
      A wiecie co? Marek Kamiński dotarł do Santiago, a na blogu zacytował swoją krótką modlitwę, złożoną dosłownie z pięciu zdań, a jedno zdanie brzmiało tak: "Po przemierzeniu 4000 km przez Europę i jej duchową pustynię proszę Cię o wolność duszy i ciała od pokus materialnego świata i wolność od wszelkich uzależnień dla tych, którzy tego potrzebują."
      A na tutejszym forum od pokus wszyscy są już wolni, tylko nie mogą przeżyć, że inni są wolni na skutej innej metody, niż ta, którą oni uważają za jedyną i słuszną.
      Spór jest więc czysto ideologiczny, a jak zabrakło najbardziej ortodoksyjnego ideologia, to wszystko się sypie i jeszcze może dojść do takiego skandalu, że wszyscy tu się zaczną lubić.
      • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 20:54
        Ten brak wiary, w jakas nowa metode ma swoje uzasadnienie.
        Insuline wynaleziono w 1922 roku i do tej pory niczego lepszego nie odkryto, a trzeba pamietac, ze Frederick Banting mial sen,w ktorym ktos mu podpowiedzial zeby zrobil wyciag z psich trzustek.
        Tutaj potrzeba czegos wiecej niz tylko sama chec dokonania zmian.
        • marakuya Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 21:30
          To nie jest dobre porównanie, bo insulina jest hormonem niezbędnym dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, a w odwyku chodzi tylko o metodę. Jedni śpią na plecach, a drudzy na brzuchu, jak komu wygodnie. Ważne, żeby się wyspać:-)
          • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 21:54
            Jezeli zazywasz baclofen, jakis alkaloid itp. to jest to metoda farmakologiczna stad nawiazanie do insuliny.
            • marakuya Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 22:13
              Nie zażywam baclofenu, choć próbowałam. Nie mam obrzydzenia do leków, jak trzeba, to używam. Wydaje mi się, że u niektórych ludzi uzależnienie nie jest chorobą, tylko objawem. Podobnie jak z gorączką, która pojawia się przy przeziębieniu i przy ataku woreczka żółciowego.
              • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 22:25
                Wystarczy miec zaburzona osobowosc / psychopatyczna / , a wtedy alkohol podziala z podwojna moca. Na pozor gosc jest niezwykle mily i uczynny, ale po wypiciu odpowiedniej dawki alkoholu zamienia sie w bestie.
                Ktos inny pije w samotnosci, nie szuka towarzystwa, zapija zgryzoty, ale osobowosc ma w miare stabilna.
            • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 22:32
              Tyle tylko , że w przypadku cukrzycy wiemy co jest jej przyczyna i jak dostarczymy insuliny z zewnątrz to człowiek może żyć - przestanie brać insulinę to do piachu a w alkoholiźmie nic nie wiemy - nie znamy przyczyny , nie znamy nawrotów choroby - definicja jest opisowa i rozciągliwa , stąd leczenie jest albo powiedziała jedna pani drugiej pani vide Baclofen albo gadu gadu czyli psychoterapia albo powiedział co wiedział czyli AA . Stad jak nie wiemy co nam może pomóc to stosujmy różne metody tyle tylko , ze w metodzie chemicznej należy zważac na skutki uboczne działania leku .

              Guciowy fanatyzm nie jest taki zły - i tak wiadomo , ze większość alkoholików spisana jest na straty więc jeśli ktoś tam przejdzie próbę ognia czyli Gucia to może mu się uda skończyć z nałogiem bo po prostu uruchomi w sobie drzemiącą w nim siłę woli , potrzebną choćby do tego aby Gucia nie obić .. Kto wie .???
              • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 19.07.15, 23:02
                Chodzi mi o to, ze czasem brakuje powodow do chlania - nie bylo zadnej tragedii zyciowej, rodzinka jak sie patrzy, a jednak...
                To tak jakby te powody byly umiejscowione glebiej.
                Natomiast przypadek zapijania zgryzot jest latwy do zdefiniowania - gdyby los sie inaczej potoczyl nie byloby pijanstwa.
                • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 22.07.15, 13:11
                  aabroniewski napisał:

                  > Chodzi mi o to, ze czasem brakuje powodow do chlania - nie bylo zadnej tragedii
                  > zyciowej, rodzinka jak sie patrzy, a jednak...
                  > To tak jakby te powody byly umiejscowione glebiej.

                  pisales o tym niedawno.brak milosci. i ja sie paradoksalnie z tym zgadzam. nawet bez szczegolnej definicji ,czym dla kazdego z nas jest MILOSC ...........
              • zdzislaw50 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 20.07.15, 07:23
                deoand napisał:

                Guciowy fanatyzm nie jest taki zły - i tak wiadomo , ze większość alkoholików spisana jest na straty więc jeśli ktoś tam przejdzie próbę ognia czyli Gucia to może mu się uda skończyć z nałogiem bo po prostu uruchomi w sobie drzemiącą w nim siłę woli , potrzebną choćby do tego aby Gucia nie obić .. Kto wie .???
                Czytasz w myślach? :)
        • wolfbreslau Re: postinsulina :-) 22.07.15, 12:58
          silnik parowy i jego pochoden , czyli silnik spalinowy wymyslono jeszcze dawniej niz insuline........i od tamtej pory postep w tej dziedzinie jest zasadniczo zaden.......
          silnik elektryczny jest tylko tworczym rozwinieciem kolowrotka naszych prababek... i wiatraka do mielenia.wiec i my mielimy na forum ile wlezie Broniewski
          • aabroniewski Re: postinsulina :-) 23.07.15, 07:30
            To klasyczna redukcja.
            Kazdy naped obwarowany jest swymi ograniczeniami, a ludzki organizm stanowi wciaz tajemnice.
            To tak jabys chcial powiedziec, ze poza wstrzykiwaniem insuliny juz niczego lepszego nie wynajdziesz.
            • zdzislaw50 Re: postinsulina :-) 23.07.15, 10:15
              aabroniewski napisał:

              > To klasyczna redukcja.
              > Kazdy naped obwarowany jest swymi ograniczeniami, a ludzki organizm stanowi wci
              > az tajemnice.
              > To tak jabys chcial powiedziec, ze poza wstrzykiwaniem insuliny juz niczego lep
              > szego nie wynajdziesz.

              A kilku z Was tu wmawia wszystkim, że tylko AA i rozwój duchowy prowadzi do trzeźwości, jak to się ma do Twojego wpisu ?
              • wolfbreslau Re: postinsulina :-) 23.07.15, 13:11
                zdzislaw50 napisał:

                > , że tylko AA i rozwój duchowy prowadzi do trz
                > eźwości,
                w dodatku jasno okreslony kierunek owego rozwoju duchowego.kazdy inny jest niewlasciwy i nietrzezwy :-)
              • aabroniewski Re: postinsulina :-) 23.07.15, 14:19
                zdzislaw50 napisał:
                > A kilku z Was tu wmawia wszystkim, że tylko AA i rozwój duchowy prowadzi do trz
                > eźwości, jak to się ma do Twojego wpisu ?

                Wolf wyskoczyl poza sam alkoholizm - uogolniajac dyskusje.
                Sama chec ulepszania czegos jest, moim zdaniem, pozytywnym objawem, ale przyczyny alkoholizmu wybiegaja poza ramy samej fizjologii i dlatego program AA kladzie nacisk na to czego laboratorium nie odczyta.
                Zwroc uwage, ze np. ibogaina to przede wszystkim podroz w glab siebie.

            • wolfbreslau Re: postinsulina :-) 23.07.15, 11:39
              aabroniewski napisał:

              > To klasyczna redukcja.
              > Kazdy naped obwarowany jest swymi ograniczeniami, a ludzki organizm stanowi wci
              > az tajemnice.

              ludzki organizm nie stanowi juz zadnej tajemnicy od niemal 200 lat....jedyna tajemnica jest , czy da sie go naprawiac w nieskonczonosci czym :-)
              bog w swej nieomylnosci jak sadze, dal nam tyle czasu na ziemi ile potrzeba .ani mniej , ani wiecej.
              i tylko wszelkiej masci lekarze, filozofowie i inni szalbierze od religii wmawiaja nam jednajedynie sluszna interpretacje podrecznika do medycyny , lub biblii/ albo i czego innego / :-0
              • aabroniewski Re: postinsulina :-) 23.07.15, 13:56
                wolfbreslau napisał:
                > ludzki organizm nie stanowi juz zadnej tajemnicy od niemal 200 lat...

                Lepiej tego glosno nie wypowiadaj, bo sie beda z Ciebie smiac - ci swiatlejsi oczywiscie.
    • alkodarek Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 20.07.15, 11:25
      Błąd. Rynkowski w cieniu pije piwo jak alkodarek. W taką gorączkę piwa nie piję, ino Ustroniankę niskosodową. Co do forum, pełna zgoda z wilkiem. Lekko parafrazując "Nudno, durno , nieprzyjemnie. Luźna plomba dzwoni w zębie."
    • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 22.07.15, 21:13
      No wiedźmo - co tam u ciebie - ile bierzesz Baclo , jesli bierzesz i nie pijesz czy jak .... napisz - nikt ciebie nie bedzie przecie potepial niezależnie czy bierzesz czy nie ?
      • rauchen Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 15:16
        a to moze jak to w tej historii co to gosciu wzial sobie baclo, potem otworzyl sobie piwo i.......no i wiesz zapomnial je wypic.
        Wiedzma wziela baclo, usiadla przed komputerem, no i wiesz.....zapomniala napisac......
        • alkodarek Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 15:28
          rauchen napisała:

          > a to moze jak to w tej historii co to gosciu wzial sobie baclo, potem otworzyl
          > sobie piwo i.......no i wiesz zapomnial je wypic.
          > Wiedzma wziela baclo, usiadla przed komputerem, no i wiesz.....zapomniala napis
          > ac......

          No i jeszcze wiesz, ramka była nie wielka to potrafiła czknąć dyskretnie, że wiesz. Bo zapomniałe ale do końca początku trwałe. Wiesz mame.
        • alkodarek Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 15:41
          rauchen napisała:

          > a to moze jak to w tej historii co to gosciu wzial sobie baclo, potem otworzyl
          > sobie piwo i.......no i wiesz zapomnial je wypic.
          > Wiedzma wziela baclo, usiadla przed komputerem, no i wiesz.....zapomniala napis
          > ac......

          No i wiesz, sprało się nie dużo, ale poprawka krawiecka była mokra. Wiesz baclo między sprawia, mocno zielono ale wręcz rauchać nie sprawia krewetkom. Zapomniałem napisać...
          • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 16:06
            Jezeli cos sie stalo to nie zdziw sie, gdy dostaniesz wezwanie do prokuratury.
            Wreszcie sie wzieli za te dopalacze.
            • alkodarek Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 16:17
              aabroniewski napisał:

              > Jezeli cos sie stalo to nie zdziw sie, gdy dostaniesz wezwanie do prokuratury.
              > Wreszcie sie wzieli za te dopalacze.

              Czekam, donosicielu, z niecierpliwością...
              • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 16:45

                Tutaj nie potrzeba donosu - dojda do Ciebie poprzez dochodzenie.
                Juz oni maja swoje sposoby.
                • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 22:30
                  A eska jak widać nadal w psychiatryku - może w piątek wyjdzie na przepustkę ... wiedźmo odezwij się i spokojnie z tym Baclo abyś nie wylądowała na Toksykologii .
                  • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 22:52
                    No coz, stalo sie... W kazdym razie, jako profesjonalista, bedziesz najbardziej wiarygodnym swiadkiem w tej sprawie.
                • alkodarek Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 24.07.15, 00:56
                  aabroniewski napisał:

                  >
                  > Tutaj nie potrzeba donosu - dojda do Ciebie poprzez dochodzenie.
                  > Juz oni maja swoje sposoby.

                  Dojdą dochodząc przez dochodzenie dochodzące. Tja, mają sposobności sposobnie sposobnujące.
                  Cienki bolku, jakieś konkrety???
                  • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 24.07.15, 10:27
                    bog nas obdarzyl fizjologia na swoj wzor i podobienstwo.....a ciemniaki nie chca to uwierzyc po dzis dzien. :-)
                    dostali od boga na tacy samych siebie, ale wola nadal wygadywac bzdury o duchach, skuchach i innych kontemplacjach mantralnych.....a przeciez dostalismy od boga produkt doskonaly, nas samych .......i co ? i gowno :-0
                    • europa277 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 24.07.15, 11:26
                      Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobienstwo swoje ,dał mu wolna wole i przykazania co do bliżniego .
                      Kazdy człowiek ma te czastkę w sobie , natomiast jak z niej skorzysta zależy wyłacznie od niego .
                      Wiedza ,wiedza i jeszcze raz wiedza......
                      • europa277 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 24.07.15, 11:32
                        natomiast jak z niej skorzysta zależy wy
                        > łacznie od niego .
                        >> natomiast jak z niej skorzysta , nalezy wyłacznie do niego ....

                  • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 24.07.15, 13:45
                    alkodarek napisał:
                    > Cienki bolku, jakieś konkrety???

                    Zadaj te pytanie prokuratorowi - ja nie prowadzę sprawy.
            • alkodarek Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 16:19
              aabroniewski napisał:

              > Jezeli cos sie stalo to nie zdziw sie, gdy dostaniesz wezwanie do prokuratury.
              > Wreszcie sie wzieli za te dopalacze.

              Broniewski, cienki bolek jesteś od natchnionych. Dopalacze??? O czym ćwoku piszesz???
            • alkodarek Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 23.07.15, 16:23
              aabroniewski napisał:

              > Jezeli cos sie stalo to nie zdziw sie, gdy dostaniesz wezwanie do prokuratury.
              > Wreszcie sie wzieli za te dopalacze.


              No to już czas abyś potwierdził siebie. Czekam na wezwanie od prokuratora, cienki bolku...
          • rauchen Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 24.07.15, 17:06
            Jak to powiadaja - bez flaszki nie razbierosz - serio, albo bez baclo....
            To jaka dawke baclo proponujesz zeby dalo sie poznac co baclofeta mial na mysli?
            • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 10:48
              Wiedźmo gdzie jesteś w końcu - no odezwij sie co tam u ciebie .... Wszystko jedno czy na dobre czy na złe choc lepiej by było na dobre ... Żyjesz to daj głos !!
              • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 12:04
                osobiscie jestem za ulegalnieniem marihuany ,a byc moze i reszty narkotykow.......z czysto etycznego punktu widzenia jest to logiczne i prawidlowe :-)
                jak w przypadku alkoholu i tytoniu
                amen
              • wiedzma_29 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 13:13
                Jestem, żyję, trochę jeszcze popijam, ale coraz mniej. Dziś zwiększyłam dawkę Baklo do 60mg/doba
                • zdzislaw50 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 13:34
                  O matko.... i córko :)
                • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 13:37
                  No szału nie ma, ale wyczytałem , ze dawka maxymalna wynosi 5 mg/kg wagi ciała wiec chyba ważysz z 60 kg więc wychodzi 125 mg na dobe jak dobrze policzyłem . Uwaga jednak ...

                  Podczas leczenia Baclofenem ulegają zaostrzeniu zespoły psychotyczne, schizofrenia, stany drgawkowe i stany splątania. U tych pacjentów lek należy stosować ostrożnie, a pacjent powinien pozostać pod ścisłą obserwacją lekarza.

                  Więc uwaga ale próbuj nadal i dziel się swoimi obserwacjami może przydadzą się innym bo jak widzę piszesz obiektywnie bez zakłamywania rzeczywistości i fanatyzmu Baclofenowego . Pozdrawiam i życzę całkowitego zaprzestania picia .
                  • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 13:41
                    Hej policzyłem dla 2,5 mg i dla 50 kg dla 60 kg to wychodzi 300 mg ..... ale nie radzę to za dużo zwiotczenie mięsni moze byc za duze a szczególnie mięsni oddechowych i wtedy Gaclo będzie działał jak kurara ... Lepiej nie próbowac ... Powodzenia .
                    • wiedzma_29 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 13:52
                      Ze skutków ubocznych jedynie lekkie spowolnienie, zawroty głowy i senność. Jednocześnie odstawiam lek antydepresyjny (z zalecenia psychiatry) i być może to działanie Baclo - nie odczuwam w ogóle skutków odstawienia. Zespołów psychotycznych, schizofrenii itp. nie posiadam i nie obserwuję u siebie takich objawów. Ważę około 55kg. W przyszłym tygodniu wybieram się do psychiatry i powiem mu, że zaczęłam brać Baclo na własną rękę, zobaczymy co powie.
                      • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 14:59
                        Próbuj dalej aż do pozytywnego skutku .... w rezerwie masz jeszcze Selincro czyli Nalmefen .tyle tylko , ze wszędzie kasa , misiu kasa .
                        • wiedzma_29 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 21:07
                          Przepisał mi psych. takie cudo, ale jak zobaczyłam cenę - 160zł za 7 tabletek... biorąc baclo i 2 hydroxyxyny albo 0,5mg clomozepamum i tak jestem w stanie wypić gora 2-3 piwa...
                          • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 25.07.15, 21:17
                            Selincro czyli Nalmefen tak kosztuje ale za dużo leków bierzesz na raz ... zdecyduj sie na jeden .Taka mieszanka to ci nic nie da . Spróbuj zdecydowac się na jeden lek . Ciekawe jak długo pijesz bo nie wiem czy nie jest ci najpierw potrzebny detoks - niestety dla kobiet to na psychiatrii a potem to można próbować czy Baclo czy Nalmefenu . Ale powodzenia .
                            • wiedzma_29 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 26.07.15, 02:06
                              Miałam parę dni temu dtx domowy, 3 kroplówy i wspomniane Clono (nie daję rady brać więcej, niż ćwierć tabletki). Psychiatra chciał mnie dać na dtx szpitalny,ale nie mogę sobie pozwolić na 10dni w plecy.
                              • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 26.07.15, 13:07
                                Szkoda - dtx domowy to niby to samo ale nie to samo bo po odjeźdze doktora czujesz się lepiej i masz wolna ręke do picia , a dtx szpitalny to to samo ale przez 10 dni albo tydzień jestes w zamknieciu na oddziale i dzieki temu porzadnie możesz sie odtruć ....Rozważ tę mozliwośc - czasem trzeba cos poświęcic aby odnieść sukces bo takie picie 2-3 piwa dziennie plus leki to nic nie daje . Pamiętaj , ze ja jesli chodzi o alkoholików to ja sie nie mylę chocbyś myślała inaczej . Ale każdy może próbować przecie ......
                                • wiedzma_29 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 26.07.15, 15:08
                                  Wiem, ale naprawdę nie mogę - prowadzę firmę. A co 2-3 piwa, to nie 8... Jestem dobrej myśli, od jutra będę się starać nie pić w ogóle.
                                  • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 26.07.15, 15:49
                                    No ok - twoje zycie -twoje picie Sa jeszcze prywatne detoksy - 3 dni ok tysiaca pln - gdzies w zaciszu w lesie . Oczywiście 2-3 to nie 8 ale nigdy nie wiadomo kiedy znowu bedzie 8 .. oby nie ... powodzenia .
                                  • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 27.07.15, 13:07
                                    wiedzma_29 napisała:

                                    > Wiem, ale naprawdę nie mogę - prowadzę firmę.

                                    to tylko wymowka, by popijac dalej. przerabialem to.....przez kilka lat udawalo mi sie utrzymywac ilosc pijanstwa na poziomie prowadzenia firmy.czyli chlalem jakos raz w miesiacu na umor kilka dni :-)
                                    ale w koncu i to wymknelo mie sie spod kontroli.a mialo byc tak pieknie :-)
                                    i ch... bombki strzelil i mnie razem z nimi
                                    • europa277 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 27.07.15, 13:55
                                      Jest takie powiedzenie " mam dwie już skóry"
                                      za te drugą zapłaciłem i jej nie sprzedam !

    • e4ska powiedziała jedna pani drugiej pani vide Baclofen 28.07.15, 19:06
      Wątek ten jest świetnym przykładem mądrzenia się kompletnych ignorantów... Cóż, swojego czasu zaświeciło zielone światełko dla niedojdy z prowincji - ot, fachowiec deo. Ileś tam podesłał klientów do pogrzebowej firmy, którą z upodobaniem reklamuje, boć to swego czasu wielkie kościelniki były - do łódzkich skrzydełek. Włos z głowy nie spadł za takie "leczenie", więcej - deuś uważa się za fachowca.

      A teraz - zamiast bełkotu o stosownych dawkach.

      Jest sobie niejaki pan Renaud de Beaurepaire, ot ten sam, który prowadził terapię uzależnień od alkoholu za pomocą baclofenu - rzecz miała miejsce we Francji - jak nam wiadomo.

      I co możemy przeczytać w naukowym tekście na samym początku? Ano o tym, że leczenie alkoholizmu wymaga wysokich dawek baclofenu, bo dawki niskie nie mają znaczenia.

      journal.frontiersin.org/article/10.3389/fpsyt.2014.00143/full
      High-dose baclofen has been shown to produce a remarkable state of indifference toward alcohol . However, the question of the upper limit of baclofen dosage that may be reached is a matter of discussion. Drug summaries recommend not exceeding the daily dose of 75–80 mg (75–80 mg/day) although long-term studies have shown that doses exceeding 250 or 300 mg/day are often necessary to produce a state of complete indifference to alcohol . Recently, the French Health Safety Agency released a recommendation allowing for the prescription of baclofen to be given up to 300 mg/day, but not beyond, for the treatment of alcohol dependence (French Ministerial decree of June 13, 2014).

      Dane z 2014 roku, dawki skuteczne - 250 albo 300 mg na dzień.

      Dalej w naukowym sprawozdaniu o pacjentach, którzy wyszli ponad 300 mg baclofenu na dzień: 320, 400, 420, 520 mg na dzień!
      Cóż, jakoś żaden nie trafił na przemundrego deosia, który pisze:
      ostatnio rozmawiałem z gosciem , który brał Baclo nawet doszedł do dawki 180 mg na dobe i nie pił 3 miesiace ale po 3 miesiącach zachciało mu się pic i odstawił Baclo

      Niedouczona niedojdo: 180 to za mało, kapujesz? Okolice 300 - do 300, a nie 180! Kto prowadził tego gościa? Ty?
      I nie strasz ludzi:
      spokojnie z tym Baclo abyś nie wylądowała na Toksykologii
      Ile powinna zażyć tego baclofenu, żeby "wylądować na toksykologii"? Konkretnie! Ciamajdaku, poczytaj se, dziadziu, to się dowiesz... Ale poczytaj se pisma naukowe, a nie pierdy i wypociny twoich kumpli od kasy z NFZ.

      Pisze też prowincjonalny konował, szczekacz forsonowicza:
      Jesli juz bierzesz Baclo to połacz to z jakąs psychoterapia czy mitingami na które będziesz regularnie chodziła
      Kłamstwo. Po to bierzesz baclofen, żeby cię nie ogłupiano na terapiach i mityngach.

      Mundrość następna deusiowa:
      większość alkoholików spisana jest na straty

      Tak, a zwłaszcza ci, którzy trafią na takich fachowców jak deuś i forsonowicze - trzydziestka stuka równo z lopatą grabarza.

      Średnia baclofenowa całkowitej abstynencja - około 50 %.

      Dlatego warto się ratować nawet w takiej sytuacji, kiedy młodość delikwenta/ki zmarnowały cud-monary... Warto nacieszyć się życiem! bo naprawdę jest cudowne:-)
    • e4ska Co za brednie! 28.07.15, 19:19

      Czytam dalej wątek i wprost szczęka spada... buzia jaj wielkie A.
      Otóż uważający siebie za fachowca pan konował z prowincji powiada - zanim zacznie reklamować drogie środki i obowiązujące detoksy:

      No szału nie ma, ale wyczytałem , ze dawka maxymalna wynosi 5 mg/kg wagi ciała wiec chyba ważysz z 60 kg więc wychodzi 125 mg na dobe jak dobrze policzyłem . Uwaga jednak ...

      Podczas leczenia Baclofenem ulegają zaostrzeniu zespoły psychotyczne, schizofrenia, stany drgawkowe i stany splątania. U tych pacjentów lek należy stosować ostrożnie, a pacjent powinien pozostać pod ścisłą obserwacją lekarza.


      Gdzież to pan deuś wyczytał podobne rewele o dawce 125?

      300, głąbie! I nikt z uczonych, prowadzących kolejne badaniach w świecie w ostatnim czasie, nie sugeruje 125 dawki baclofenu na dzień.

      • deoand Re: Co za brednie! 28.07.15, 20:05
        O brawo eska - wypuścili Ciebie z psychiatryka ale jak widać pomylili się . Chyba trzeba ciebie przenieść na Czechosłowacką tam takie debilki lecza elektrowstrząsami a może ci pomoże choc watpie ale przynajmniej trochę popieszczą ciebie prądem .Profesor Google publikuje ulotke leku o nazwie Baclofen i mozna sobie przeczytać do czego lek służy jakie są dawki terapeutyczne a jakie maxymalne jakie sa skutki uboczne i powikłania
        ... wystarczy umiec czytać . Lek nie jest przeznaczony do leczenia alkoholizmu bo niby co ma leczyc uzaleznienie fizyczne czy psychiczne czy ilośc wypijanego alkoholu czy w końcu co ????. To , ze ktos tam napisał , że odniósł sukces -tylko jaki to sobie mozna pisać dopóki nie stanie się cos tragicznego po przekroczeniu maxymalnych dawek leku . To jest tak jak niedawno pisano o jakims polskim idiocie co zjechał na nartach z jakies tam góry w Himalajach i wszyscy piali -jaki to sukces i pialiby jeszcze z miesiac ale traf chciał , ze nastepnego dnia dwóch kolejnych idiotów zjeżdżało z innej góry i jeden nagle był i juz go nie ma - wpadł w szczeline czy co i juz póxniej nikt nie pisał o wielkim sukcesie tego pierwszego , któremu akurat sie udało .

        Mimo , ze Gucia nadal nie ma to wszyscy wymienieni przeze mnie sie odliczyli więc możemy nadal czekac na Gucia i śledzic losy wiedźmy życząc jej wszystkiego najlepszego .
        • e4ska Re: Co za brednie! 28.07.15, 23:00
          Podejrzewam, że zostałeś zesłany na hemeryturę, stąd taka agresja... a kogo tam na twoje miejsce wezmą?
          :-)
          Tego można się dowiedzieć z danych internetowych oraz z uprzejmych wypowiedzi pijoków, które dopiero co zostały uratowane z detoksie w Zegierzu ( wiesz, kto cię zdemaskował jako lekarza detoksiarza? - bo nie ja!).
          Mnie to się nawet nie chce sprawdzać, czy nadal podsyłasz pijaków pod skrzydełkowych, usprawiedliwiając swoje nieróbstwo i prymitywizm hasłem "wars wita".

          Bredzisz, kolesiu, i ci z Czechosłowackiej powinni cię pozwać. Napisałeś: trzeba ciebie przenieść na Czechosłowacką tam takie debilki lecza elektrowstrząsami
          Sugerujesz, chory na bozię idioto, że na Czechosłowackiej leczą "debilizm" elektrowstrząsami?
          Niby że ja mam schizofrenię, niby mnie wypuszczają, ale to źle, bo na Czechosłowackiej nie wypuściliby schizofrenika, ale poddaliby go elektrowstrząsom?

          A jak myślisz? Gdyby tak podać ludziom z Czechosłowackiej twoje wpisy? I nadmienić, że pisze to konował podszywający się za fachowca?

          Lek nie jest przeznaczony do leczenia alkoholizmu
          > bo niby co ma leczyc uzaleznienie fizyczne czy psychiczne czy ilośc wypijaneg
          > o alkoholu czy w końcu co ????.

          Jesteś kompletnym dyletantem, deuś... Otóż nigdy nic nie wymyśliłeś, nie sprawdziłeś, dlaczego wars wita was, i czemu w kółko, póki kogo nie zabijesz, walisz komu w żyły paskudztwa. A potem - terapeuci. A jeszcze potem - cmentarz i anielski orszak.

          Ty, prowincjonalny niedojdo, chcesz zakwestionować badania poważnych ośrodków?
          To weź i poprowadź takowe badania, nikt ci by grosza nie dał na wszelkie twoje poczynania, idioto, ale podejrzewam, że twoje pacjenty zdechłyby, fachowcu od rurek, co tyle znasz się na leczeniu alkoholizmu, co rozróżniasz (?) góra- dół.
          choć może, deuś, masz tego alzheimera... w tym wieku, przy wiecznej tuszy, z brzuchem, bez roweru, bez pływania, na wczasach w Egipcie... zlasowało się we łbie - tak?

    • e4ska CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 28.07.15, 19:38
      Warto po prostu, deuś, poczytać co nieco, nawet obecnego specjalisty od detoksów, warsiawskiego jak najbardziej, który wie, że detoks domowy jest i tańszy, i skuteczny (artykuł pana H. cytowałam) - no chyba, że wzorem naszego bohatera od ukochanej i kochającej słowiańskiej wenus, nie gdzie położyć główki po piciu, jaki ściągnęła nań długa psychoterapia...

      Badania berlińskie:
      www.europeanneuropsychopharmacology.com/article/S0924-977X%2815%2900102-9/abstract
      Previous randomized, placebo-controlled trials (RCTs) assessing the efficacy of the selective γ-aminobutyric acid (GABA)-B receptor agonist baclofen in the treatment of alcohol dependence have reported divergent results, possibly related to the low to medium dosages of baclofen used in these studies (30–80 mg/d). Based on preclinical observations of a dose-dependent effect and positive case reports in alcohol-dependent patients, the present RCT aimed to assess the efficacy and safety of individually titrated high-dose baclofen for the treatment of alcohol dependence. Out of 93 alcohol-dependent patients initially screened, 56 were randomly assigned to a double-blind treatment with individually titrated baclofen or placebo using dosages of 30–270 mg/d. The multiple primary outcome measures were (1) total abstinence and (2) cumulative abstinence duration during a 12-week high-dose phase. More patients of the baclofen group maintained total abstinence during the high-dose phase than those receiving placebo (15/22, 68.2% vs. 5/21, 23.8%, p=0.014). Cumulative abstinence duration was significantly higher in patients given baclofen compared to patients of the placebo group (mean 67.8 (SD 30) vs. 51.8 (SD 29.6) days, p=0.047). No drug-related serious adverse events were observed during the trial. Individually titrated high-dose baclofen effectively supported alcohol-dependent patients in maintaining alcohol abstinence and showed a high tolerability, even in the event of relapse. These results provide further evidence for the potential of baclofen, thereby possibly extending the current pharmacological treatment options in alcohol dependence

      (15/22, 68.2% vs. 5/21, 23.8%, p=0.014)
      te ostanie badania dotyczą zażywania baclofenu i placebo:
      68, 2% skuteczności baclofenu do 23,8% placebo. to i tak lepsze ma efekty placebo ze swoimi prawie 24 procentami skuteczności niż terapia ze swoimi max. 20% w pierwszym okresie... Heh :-))))

      Danych z wielu krajów jest w internecie mnóstwo! Się doszkalaj, ucz się angielskiego... no ale nasze prowincjonalne medyczne niedojdy aby bierą od firm farmaceutycznych, aby zareklamować jaki odwyczek czy nanofelicjant po 100 za pigułę do końca życia biznesmena... ot, niech cię farmaceuty od piguł po stówce wyślą do płn. Afryki - sobie odpoczniesz, jak lubisz ;-))))
      • deoand Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 00:40
        Eska twój debilizm i głupota nie rokuje żadnej nadziei na poprawę i elektrowstrząsy pewno nic tu nie pomogą więc przedostatnia szansą dla ciebie jest legalizacja marihuany leczniczej bo moze gdy najesz sie zielska jak koza to jakos ci mózg nieco zmądrzeje ... za wiele to na pewno nie ale troche ..oby . a jak i to nie pomoze to zostaje tylko MODLITWA do PANA BOGA aby okazał tobie choc trochę łaski i miłosierdzia . W Egipcie to oczywiscie byłem pare lat temu bo trudno poruszac sie jak ty tylko na trasie Kochanówka - Łagiewniki .Wracaj eska do Kochanówki bo juz więcej oprócz tego , ze terapeuci sa źli , detoks zły i wszystko złe a tylko Baclofen uzdrowi każdego na amen to nie wymyślisz .

        Nadal mam nadzieje , że wiedźmie niezaleznie czy będzie brała ten Baclofen czy nie uda się powstrzymać chorobe i nie pic rzeczywiście naprawde .
        • e4ska Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 08:56
          Mnie się osobiście podoba twój pomysł leczenia schizofrenii za pomocą elektrowstrząsów w szpitalu na ul. Czechosłowackiej w Łodzi :-) Nie słyszałam o tym, ale skoro mówisz, że tam tak się leczy schizofrenię, to masz zapewne tyle racji, co w twoich dywagacjach na temat baclofenu, jego "toksyczności", wspierania baclofenowców terapią, detoksami i AA, wielkości dawek w leczeniu głodu alkoholowego i korzystania z dostępnych publikacji.

          W schizofrenii stosuje się, niestety dla ciebie, środki w postaci pigułek. Poza tym nie wolno wyśmiewać się z chorych schizofreników. Ty zaś schizofrenię traktujesz jako obelgę, w twoim zakutym bezczelnym łbie wyzwisko "schizofrenik" jest obelgą podobnie jak "debil".

          Używanie takich wyzwiskowych argumentów w stosunku do kogoś, kto podaje źródła naukowe, niekwestionowane w świecie medycznym, świadczy o twojej frustracji, nieuctwie i matactwach. Jak to się ma do leczenia pacjentów na detoksie? Sam rzekłeś, że jedyną korzyścią jest odseparowanie pacjenta od sklepu monopolowego... więc po co nazywać detoks szpitalem, kiedy to jest coś w rodzaju ochronki? Czy nie taniej byłoby chętnych zamknąć w celi?

          W dodatku udajesz, że nie wiesz, bo wiedzieć musisz, że nawet w zacofanej polskiej medycynie - tzn. w dziale leczenia uzależnień - wie się o skuteczności detoksu domowego. Sama podałam link do artykułu warszawskiego, gdzie wyraźnie autor stwierdza: detoks szpitalny powinien być przeznaczony dla ludzi, którzy nie mają opieki domowej, rodziny czy nawet własnego łóżka, jak to się stało z wolfem. Detoksy szpitalne powinny ratować tzw. lumpów i meneli, im masz obowiązek usługiwać, choćby ci się to nie podobało.
          Zdrufki :-)
        • e4ska Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 09:18
          bo juz więcej oprócz tego , ze terapeuci sa źli , detoks zły i wszystko złe a tylko Baclofen uzdrowi każdego na amen to nie wymyślisz .
          Otóż detoksykacja nie jest żadnym lekiem na alkoholizm, bo niektórzy mieli po kilkadziesiąt detoksów i szpitalnych, i domowych. Wlewanie w pacjenta relanium nie jest żadnym leczeniem. Niektórzy myślą, a ty ich z błędu nie wyprowadzasz, że płyny czyszczą organizm, usuwają z niego substancje poalkoholowe, trucizny... Oczywiście, podaje się kroplówki ludziom zatrutym, wzmacnia się ich, robi przeszczepy, ale po co komu kroplówka, jeśli jego organizm wstępnie (warunek!) powinien zawierać 0,00 promila? Albo na co komu detoks, jeśli on nie pije np. sześć tygodni, ale zmusza się takiego do detoksu, bo to wstęp do dalszego leczenia na odwyku psychiatrycznym?

          Detoks traktuje się jako pierwszą część drogiej, rozwlekłej i nieskutecznej terapii, mój ty panie mądry. Czy nie wystarczyłyby specjalistyczne laboratoryjne badania i oględziny przez fachowca - góra dwa dni w szpitalu? - bo alkoholicy różne mają schorzenia.

          A już wmawianie, że według mnie baclofen leczy wszystkich i wszystko - bzdura. W publikacjach naukowych podaje się, że baclofen pomaga połowie alkoholików, tzn. 50 % utrzymuje abstynencję. A to jest już bardzo dobry wynik zważywszy, że wielu redukuje picie. A co najbardziej pana mądrego uwiera, to możliwość normalnego, niewielkiego spożycia alkoholu przez alkoholików.

          Ja mam to bez baclofenu - i wielu alkoholików, tych po terapiach i detoksach, przyznaje się do wypicia jakiegoś piwa czy szklaneczki wina na imprezie. Informacje takie doprowadzają grono ortodoksów do histerii i wściekłości, jak i ciebie, panie mądry. Niestety, tak jest i tego nie zmienisz. Możesz sobie straszyć swoich guciów kieliszkiem i wanną w Warsie, ale mnie tylko śmieszysz.
          I dobrze ci tak :-)))
          • deoand Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 15:18
            Ty zaś schizofrenię traktujesz jako obelgę, w twoim zakutym bezczelnym łbie wyzwisko "schizofrenik" jest obelgą podobnie jak "debil".

            Ja schizofrenków cenie i rozumiem ich myślenie w przypadku nawrotu choroby więc powinnaś się cieszyc , że pisze schizofreniczka w stosunku do ciebie bo naprawdę trudno wyobrazic sobie aby kobieta w 21 wieku była tak debilna jak ty .Ty przekraczasz wszelkie kryteria debilzmu dla kobiety a nawet człowieka więc tylko dzieki mojej wyjatkowej wrażliwosci i umiłowaniu płci niewieściej dostępujesz zaszczytu nazwania ciebie schizofreniczka bo tylko choroba mozna usprawiedliwic twój idiotyzm .
            Detoks to pojecie umowne - leczy sie własnie alkoholowe zespoły abstynencyjne czyli objawy wystepujace przy poziomie alkoholu zero . Nikt kto nie pije 6 tygodni nie leczy sie w zadnym detoksie ani w Olaza chyba , ze leczy sie nawrót choroby czyli tzw. suchego kaca . Natomiast co do picia alkoholu w małych ilosciach przez alkoholika tzn . osoby z ZZA to iles tam razy się uda ale za chwile Cudów nie ma -Wars wita Was -Detoks czeka na Was . Nie bedzie inaczej bo jak ja pisze tzn , ze tak musi byc . Eska ty kompletnie nic nie wiesz o chorobie alkoholowej , sama oczywiscie jej nigdy nie miałaś i twoje rady dla alkoholików sa całkowicie bezmyślne i prowadzą do opłakanych skutków czyli kolejnych ciągów . A zachęcanie do stosowania mega dawek Baclofenu , którego nigdy nie brałas ocieraja się o0 przestępstwa jako , że namawianie kogokolwiek do przyjmowania toksycznych dawek jakiegokolwiek leku ociera sie o przestępstwo narażenia czyjegos zdrowia i życia ... Może sobie to wreszcie uświadomisz . ---
            • wiedzma_29 Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 16:33
              Deo i Eska matko, jak Wy się lubicie :)
              • wiedzma_29 Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 18:11
                Klasycznego, szpitalnego detoksu potrzebowałam raz w życiu, kiedy odstawiałam Clonozepam, od którego uzależnił mnie psychiatra leczący mnie z napadów paniki. Nie piłam już wtedy 2 lata (po wszywce). Bardzo bałam się zespołu abstynencyjnego, stanów lękowych, nie bez znaczenia było też zamknięcie na 10dni - bałam się, że się napiję, żeby zniwelować lęki, paliłam też wtedy dużo marihuany (zastępczo, odkąd nie piłam), chciałam zrobić przerwę. W trakcie detoxu lekarz namówił mnie na Monar - pojechałam i była to najlepsza rzecz, jaką mogłam wtedy zrobić. Ale nie o to chodzi. Domowe detoxy miałam 2, oba w tym roku, kiedy po kilkutygodniowym ciągu musiałam w ciągu 2 dni dojść do siebie. Przeważnie odtruwam się sama, zmniejszając codziennie ilość wypijanego alkoholu. Największym problemem są wtedy stany psychiczne (depresja, myśli samobójcze, stany lękowe)., skutków fizycznych po pierwszych dwóch dniach w zasadzie już nie odczuwam. Albo drobnopijaczka ze mnie (fakt, po 10letniej przerwie od picia staram się nie upijać (piję teraz od jakichś od 3 lat, w pierwszym roku upiłam się dwa razy, przez pierwszy rok w ogóle dużo nie piłam, nie miałam ciągów itp. w drugim trochę więcej, zaczęły się ciągi - od kilku dni do miesiąca, ostatnio średnio raz w tygodniu ), natomiast 5-8 piw dziennie od rana jest normą - wino piję rzadko, wódkę od tych trzech lat może 5 razy), albo nie każdemu klasyczny detox jest potrzebny, poza wspomnianym przez deo 10dniowym braku kontaktu z alkoholem, chociaż z tego, co słyszałam, to też z tym różnie bywa...
                • europa277 Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 20:36
                  Dlaczego ty nie kochasz Siebie i zycia ?
                  A moze Ty nie wiesz co to miłośc ?
                  • wiedzma_29 Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 21:00
                    To było pytanie do mnie? Myślę, że wiem, co to miłość. Kocham siebie i życie. I jeszcze kilka osób. Dlatego chcę zrobić ze sobą porządek.
                    • europa277 Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 22:45
                      Alkohol i chemia Ci nie pomoze , kontrola się skonczy szybciej niz się spodziewasz!
                      Idz na mit , nie oceniaj nikogo , szukaj wspólnego mianownika w uzależnieniu , przebyłaś długa droge a pod nosem masz rozwiązanie , nie mów ze nie masz czasu bo cos tam !
                      Zycie to czas . Wiedzmo złap tę linke ! a zobaczysz sama jak to działa - powodzenia i pisz ;-)
              • e4ska Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 30.07.15, 21:47
                Deo i Eska matko, jak Wy się lubicie :)
                Deo nic mnie nie obchodzi - w osobistym ujęciu.
                Jest w moich oczach (i nie tylko) jednym z najbardziej chamskich hejterów, co prezentował na różnych forach. Zdaje się, że z jakiegoś powodu lubi opluwać... ale zostawmy to na boku. Jednak nie wypadałoby, abym wreszcie nie zareagowała na poniżanie ludzi ze schizofrenią. Schizofrenik to coś innego niż "głupek". Każdy może na nią zachorować w okolicach 30 lat... i cierpi, bo jest to okropna choroba.

                Co ciekawe: wyzwiska typu "debilu" też dzisiaj nie należą do wykwintnych z racji badań nad niepełnosprawnością intelektualną... ;-) i takich wyzwisk używają dzieci z podstawówki czy wstępnej klasy gimnazjum. "Ty to się nawet na Aleksandrowską nie nadajesz!" - kłótnie z piątej klasy na dużej przerwie... ale nasz deuś jeszcze z nich nie wyrósł.

                niestety - już nie wyrośnie

                Natomiast kłamstwa i kręcenie - że baclofen jest Beee beeeeee beee:
                bo podwójna diagnoza,
                bo typ zdegenerowany (no monar za tobą),
                bo się zaraz napijesz,
                bo detoks tylko szpitalny,
                bo koniecznie terapia i AA, duchowa zdziro...
                bo weź ty piguły po stówce,
                bo się zatrujesz i padniesz ( deuś o swoich pijakach z upodobaniem pisywał: "pijak padł" - czyli jego pacyjęty to muchy-plujki),
                i całe itd.

                Zamiast przeciwstawić konkretne argumenty publikacjom naukowym, dostępnym nie tylko w internecie, ale w bibliotekach (czasopisma! często płatne!!!), deuś rzuca wyzwiskami na osobę, która je cytuje, podaje źródła - "schizofrenik".

                Pomyśl, ilu ludziom, zwiedzionym "wiedzą" pana doktora od 10 dni leczenia kaca, od rurek i pasów, ułatwił ten pan podróż w jedną stronę.

                Idzie o to, żeby nie ułatwiał. Choćby w internecie!


      • rauchen Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 16:54
        Wsadz sobie glowe do sauny a nogi pozwol sobie zamrozic w pojemniku z lodem.
        Statystycznie bedziesz sie czuc dobrze.

        Tak tak, sledz dobrze statystyki i pamietaj zeby sie wpasowac. Jak nie wychodzi - pchaj na sile.
        • deoand Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 29.07.15, 18:00
          Lubimy się z eską niemożebnie choć ja eski nie znam w ogóle w przeciwieństwie do znajomości z lekko licząc ponad tysiącem a kto wie czy nie więcej prawdziwych alkoholików , którzy mimo usilnych prób jakoś nie nauczyli się kontrolowanego picia .Może eska ich nauczy ale nie będę napędzał esce klienteli .
          • aabroniewski Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 30.07.15, 00:00
            Dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki - jak przez organizm przepłynęło morze wódy to dziewictwo zostało utracone raz na zawsze.
            Niektórzy, co prawda, chcą je zastąpić flakiem od wątrobianki, ale co ta pieczątka tam robi?
            • europa277 Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 30.07.15, 14:31
              IDIOCTWO!
        • e4ska Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 30.07.15, 22:01
          A jak ty się czujesz, rauche, statystycznie, po uleczeniu swojego brata aowskimi pierdołami - na śmierć?
          Bo ja to bym się czuła poniżej średniej.
          • europa277 Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 31.07.15, 08:33
            Co Ty robisz ? czy ty naprawde jesteś niedorozwinieta?
            Zastanów się co napisałaś ?
            • e4ska Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 31.07.15, 10:02
              Wiem, co napisałam - i wystarczy, że Rauche wie jak najbardziej. Ty nie musisz wiedzieć, chyba że Rauche ci napisze, o co chodzi.
              • rauchen Re: CDN. pomysłów polskiego niedojdy-rurkarza 31.07.15, 14:15
                Oczywiscie Eska, ze napisze.
                Otoz napisze tylko tyle, ze po prostu tylko udowadniasz po raz kolejny, zeby trzymac sie z dala od wnioskow ktore ty wyciagasz na temat alkoholizmu.
                Moj brat byl na meetingu AA chyba raptem az 2 razy, troche przed tym jak przestal pic. Przestal pic po detoxie w szpitalu, a w szpitalu przeczytal te wszystkie AAowskie szmatlawce ktore mu przeslalam. Przypomne ci tylko jeszcze, ze nie zapil sie na smierc, jak ty to lubisz czesto a gesto powtarzac o przeterapeutyzowanych, co to zaraz jak wroca to picia to sie zapijaja.
                A moze ty bys mojemu bratu Baclo tak od razu wcisnac? To tylko sama wywolalas wilka z lasu - moj brat by nie mogl akurat wziasc owej leczniczej dawki baclo ktora zalecasz. Ku temu sa dosc mocne podstawy.
    • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 31.07.15, 00:12
      Eska już mnie powoli nudzi twoja głupota i kompletna bezmyślność .jeszcze tylko gwoli twojej informacji wróce do korzeni pojec w lecznictwie psychiatrycznym - młody człowiek -nowe pojecia -stary człowiek -stare pojecia czyli stara eska stara nomenklatura ---
      • e4ska Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 31.07.15, 09:01
        Do ciebie pasują wszystkie trzy. Nie musisz wybierać.
      • e4ska Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 31.07.15, 09:16
        wróce do korzeni pojec w lecznictwie psychiatrycznym
        Tak "gwoli", mój ty panie dyletancie od googli - to nie są to pojęcia "psychiatryczne", bo upośledzenia umysłowego się nie leczy, z tym się żyje, a nawet pracuje, nie jest się już wykluczanym ze społeczeństwa - odpowiednie wychowanie oraz zmiana nastawienia społecznego wobec takich osób przełamało okrutną izolację. Obecnie to alkoholików uczy się izolacji od świata w praktykach terapeutycznych, których jesteś całkowitym niewolnikiem i zwolennikiem.

        Jak toczy się życie grzecznego alkoholika? Ot, masz przykład tutejszego Boi. Przez kilkanaście lat, jak sam pisze, wegetował po zaliczeniu odwyku, wreszcie poszedł do AA i tam otrzymał namiastkę bogatszych społecznych relacji.

        Alkoholizm nie wymaga, aby alkoholik pytał pana terapeuty, czy może iść na wesele własnej córki - a takich przykładów, jak też: Czy mogę jechać na wczasy, jeśli tam nie ma mityngów w okolicy, jeśli tam będą pić, czy mogę na wyjazd służbowy, na imprezę integracyjną, czy mogę jechać do pracy za granicą - ot, są setki z różnych for. Oczywiście, pod warunkiem leczenia baclofenem lub, tak jak jest u mnie, całkiem odmiennym podejściem do alkoholizmu niż ten proponowany na terapiach i AA: bez pokory i strachu.

        A to się nierobom z detoksów nie podoba. I dobrze im tak :-)))
        • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 31.07.15, 11:20
          e4ska napisała:

          >
          > Obecnie to alkoholików uczy się izolacji od świata w praktykach terapeutycznyc
          > h, których jesteś całkowitym niewolnikiem i zwolennikiem.


          bzdura kompletna.wrecz przeciwnie :-)
          >
          > Alkoholizm nie wymaga, aby alkoholik pytał pana terapeuty, czy może iść na wese
          > le własnej córki - a takich przykładów, jak też: Czy mogę jechać na wczasy, je
          > śli tam nie ma mityngów w okolicy, jeśli tam będą pić, czy mogę na wyjazd służb
          > owy, na imprezę integracyjną, czy mogę jechać do pracy za granicą -

          i nikt przy zdrowych juz zmyslach po pewnym czasie o to nie pyta, bo sam wie. na tym polega powolna socjalizacja odzyskanego abstynenta/ ale trwa to nieco czasu Eska..nie od razu kartagine zburzono . a zycie pijaka z odzysku to taka wlasnie kartagina...czyli kolos na glinianych nogach.
          to co opisujesz Eska, w kwestii AA i terapii, nie ma u Ciebie zadnego realnego przelozoenia. to tylko Twoje domysly i uprzedzenia oparte przez czytanie wypowiedzi takich oszolomow jak Guciek i kilku im podobnych....no i niektorzy terapeuci wygaduja bzdury publicznie i w telewizji czasem.ale to margines.
          pozdrawiam
          • europa277 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 31.07.15, 13:50
            Odwrócone myslenie - moze kiedyś zaskoczy !
            • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 31.07.15, 14:37
              Esce, moim zdaniem, chodzi o bezpośredni wgląd - bez jakichkolwiek powinowactw.
              Botanik, kiedy staje na łące, zaczyna sypać nazwami łacińskimi jak z rękawa, a taki Krishnamurti wręcz odwrotnie - za wszelką cenę pozbywa się balastu.
              Teraz należałoby zadać pytanie: Czy terapia, w jakiś tam sposób, więzi?
              Jak ci wytną ślepą kichę to nie rozprawiasz o tym przez najbliższe dwadzieścia lat.
          • e4ska Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 31.07.15, 14:14
            Nie chodź tam, gdzie piją! - znasz takie hasło? Bo ja na terapii nie byłam, ale hasełka nie wymyśliłam :-)

            Czemu ty zaprzeczasz rzeczom oczywistym?

            i nikt przy zdrowych juz zmyslach po pewnym czasie o to nie pyta, bo sam wie. n
            > a tym polega powolna socjalizacja odzyskanego abstynenta/ ale trwa to nieco czasu


            Cóż, u mnie trwał ten czas coś koło 3-4 dni, od momentu wyrzucenia ostatniej flaszki z resztą trunku, którym leczyłam swojego gigantycznego AZA. Akurat tyle czasu dzieliło mnie od imprezy. i w pierwszym roku zaliczyłam kilkanaście czy nawet ponad dwadzieścia imprez typu wesela, chrzciny, komunie, jubileusze, miejskie i wiejskie dyskoteki.

            Twoje domysly i uprzedzenia oparte przez czytanie wypowiedzi takich oszolomow jak Guciek i kilku im podobnych...
            August jest dla mnie uczciwym człowiekiem, który zgłupiał od aowania, jest fanatykiem i nic innego nie można wyciągnąć z jego losów, jak ostrzeżenie przed mityngiem, co zresztą widać po reakcjach innych aowców :-)

            Boję też uważasz za oszołoma?

            I nie ma nawet po co dyskutować, bo sprawa jest oczywista. Znam takie osoby i wiem, jakie jest ich życie i jak się denerwują nie tylko widokiem pijących, ale się trzęsą, kiedy ich koledzy na złość opowiadają, ile i gdzie wczoraj wypili. Są niezbyt lubiani.

            A na forach alkoholowych znajdziesz setki, tysiące wypowiedzi o trwaniu w izolacji - polega to choćby na tym, że alkoholik zmienia towarzystwo i kisi się w beczce razem z innymi "leczonymi" i "trzeźwiejącymi".

            Ot, sprawdźmy w pierwszym lepszym miejscu, kto tam o tym wspomina: na forum meszugi jest cały wątek pod wymownym tytułem: "Po jakim czasie przestaliście unikać miejsc niebezpiecznych", w którym pani Milka napisała taką rzecz:

            W samym siedzeniu z ostro pijącymi ludźmi nie widzę teraz sensu, a i oni mnie nie zapraszają na imprezy.
            Natomiast po mityngu czasem chodzimy całą grupą do kafejki na kawę i nikt nie robi problemu z tego, że jest to miejsce z alkoholem. Czasem idziemy w mniejszej grupie do kogoś na herbatę albo robimy grilla. Nikt nie zwraca uwagi na alkohol, wychodzimy na miasto, by pobyć jeszcze razem, porozmawiać.


            www.alko.fora.pl/uzaleznienie-od-alkoholu-f10-2,11/po-jakim-czasie-przestaliscie-unikac-miejsc-niebezpiecznych,4566-75.html????

            Autorzy wątku to widać oszołomy i kłamczuchy :-))) I dobrze im tak!

            • europa277 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 31.07.15, 14:46
              Brak ci empatii , masz silną potrzebe udowadniania swoich racji i oceniania , nie masz pokory wobec zycia swojego jak i innych ludzi !
              • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 06:31
                europa277 napisała:

                > Brak ci empatii , masz silną potrzebe udowadniania swoich racji i oceniania , n
                > ie masz pokory wobec zycia swojego jak i innych ludzi !

                To jest Twoja projekcja i nic ponadto.
                • boja55 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 12:37
                  Jako że zostałem tu przywołany , napiszę coś tylko o sobie .
                  Eska to dobrze ujęła odnośnie mojej drogi . Piłem od zawsze , ze swego wczesnego dzieciństwa pamiętam tylko jak ojciec trzymał mnie na rękach i ja upijałem mu pianę piwa z kufla pod budką z piwem . Pamiętam też jak wracał pijany do domu , robił awantury , ja się bałem i płakałem i mówiłem sobie , że ja taki nie będę . Jednak stało się inaczej . Środowisko w którym dorastałem było jak to się teraz mówi kryminogenne i bardzo rozrywkowe . Podobało mi się to , stałem się taki jak inni , bo bałem się izolacji . Po szkole średniej jako geolog pracowałem w terenie ( dużo w dawnych województwach lubelskim , chełmskim , zamojskim , przemyskim ) . Pod koniec lat siedemdziesiątych w takich miejscach jedyną dostępną rzeczą był sklep i alkohol . Zarabiałem dość dobrze , kobiety , alkohol i śpiew ( nawet potrafiłem dobrze śpiewać ) były moim mottem przewodnim . Zwolnili mnie za wódkę , później pracowałem już na miejscu , wybierałem pracę gdzie można było coś zakombinować , ukraść i pić . Kilka firm zaliczyłem , z każdej zwalniano mnie dyscyplinarnie za alkohol . Piłem ostro około tygodnia , później trzy , cztery dni przerwy bo już nie mogłem pić , dochodziłem do siebie i jak spokojnie przespałem noc zaczynałem pić od początku . W chwilach dochodzenia do siebie dużo czytałem aby nie zwariować . W książkach widziałem nowy , inny świat bez alkoholu . Też tak chciałem , ale nie potrafiłem . Próbowałem wszywek , anticolu , ale wracałem do picia . Trening czyni mistrza , więc i ja się przełamałem , piłem już codziennie i ostatni mój ciąg trwał prawie dwa lata . Organizm się zbuntował i nie mogłem już wstać z łóżka , choć pić chciało mi się bardzo . Pięć dni leżałem , mój detoks to woda , papierosy i książki . Z wielką trudnością dotarłem na odwyk do szpitala i zacząłem terapie . Po kilku dniach chciałem uciec , bo według mnie mówili tam same głupoty , to dali mnie na grupę nawrotów . Ja na terapii nie napisałem żadnego listu żegnającego alkohol , planu zdrowienia , bo na nawrotach tego nie było . Po wyjściu moim marzeniem było utrzymać jeszcze dwa , trzy miesiące abstynencji , bo że ja będę dalej pił byłem pewny , przecież całe moje życie toczyło się wokół alkoholu , ja inaczej nie potrafiłem żyć . Byłem na kilku mitingach AA , ale to było nie dla mnie . Żyłem sobie dalej , nie piłem , ale nie miałem najmniejszego pomysłu na życie , tak minęło piętnaście lat i odechciało mi się żyć . Po zaproszeniu mnie przez nieznaną mi Kobietę na miting AA życie moje się całkowicie się odmieniło , tu zobaczyłem , że można czerpać radość z życia . Boga we mnie nie było , bo ja Boga przepiłem , ale dostałem ludzi . Nie wstydzę się powiedzieć , że zacząłem swoje prawdziwe życie w wieku 54 lat . Może się to komuś dziwne wydawać , ale o takim życiu jak prowadzę obecnie nawet nie myślałem , nie wyobrażałem sobie , że tak wspaniale można żyć i być szczęśliwym . Rzadko o tym mówię , jakieś fragmenty z mego życia przytaczam , ale jeśli jest potrzeba to mówię jak moja historia przebiegała . Dobrze wiem co mam teraz i zawsze będę mówił , że najważniejsze jest zaprzestanie picia , wszystko jedno jakimi metodami i dziwią mnie tu różne "przepychanki" . Przestaję pić , utrzymuję abstynencje i szukam swojej dalszej drogi . Tu na Forum jest kilka osób które znalazło inną drogę niż AA , jest Im z tym dobrze o czym piszą i to jest najważniejsze . Ja mówię , że mi pomogło AA , Innym coś innego , ale najważniejsze jest w tym wszystkim to , że nie pijemy .
      • aaugustw Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 06.08.15, 14:26
        deoand napisał: Nie ma Gucia -nie ma Forum
        _____________________________________________.
        Pochlebiasz mi deo przez Deo...! ;-)
        A teraz: Jest Gucio i znowu jest i Forum i trzezwosc...! ;-)
        A...
      • aaugustw Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 06.08.15, 14:28
        aabroniewski napisał:
        > Walka o prawdę bywa i taka:
        > www.biblionetka.pl/art.aspx?id=104972
        _________________________________________________.
        Czyli, ze ta Prawda jest taka, ze ten „Długi marsz” okazał się
        mistyfikacją, produktem bujnej wyobraźni polskiego oficera...!
        (co czlowiek nie robi dla Funtow, nawet pijane bajki wymysla...!) ;-)
        A...
    • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 11:37

      • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 12:23
        Cytuję :
        "a pijak jak berzradny byl, tak i nadal będzie "
        I to święta prawda bo i tak do odstrzału i tak chyba , że wydarzy się Cud
        a ze Cudów nie ma to Wars wita Was i Detoks czeka na Was
        Co było do okazania czyli cbdo - taka formułka matematyczna , która najbardziej lubiłem bo oznaczała koniec lekcji matematyki .
        • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 12:38
          Hej wiedźma - zdaj no relację z twoich działań ...
          Ostatnio rozmawiałem z dwoma gościami , którzy brali Baclofen - o jednym juz pisałem -doszedł do dawki 150 mg i potem zachciało mu sie napić i kolejny ciąg , druci nie pił ze 4 miesiące i brał Baclo ale nie potrafi podać dawki - niestety jak dał czadu to 3 miesiące kolejne ciagu ... natomiast jeden brał Selincro i mówił , że nie miał ochoty nawet na piwo .

          Ale jak zawsze pogoda jest dla bogaczy bo trzeba mieć 130 pln na lek ... ale uwaga bo można mieć i 15 miliardów pln i też nie przeżyć prostego ponoć zabiegu .... Czyli co Pan B. zapisał to tak będzie a Pan B. rządzi również kartotekami ateistów .... Ciekawe czy za 15 miliardów dostaje się od Pana B lepsza chmurkę w Niebie niz zwykły alkoholik , który ma tylko 5 pln - na F-16 ??????
          • wiedzma_29 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 13:51
            Hej, aktualna dawka Baclo 120mg/doba, jedyne skutki uboczne - lekkie wyciszenie. Nadal popijam, ale coraz mniej. Czuję się dobrze. Jednocześnie odstawiam jeden z leków antydepresyjnych, nie mam żadnych objawów odstawiennych. Selinrico chyba też spróbuję, receptę mam.
            • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 14:48
              No i ok ale przymierzaj sie do zaprzestania picia w ogóle bo inaczej to jeszcze troche i cała para pójdzie w gwizdek . Juz czas na zero alkoholu a nie na popijanie bo wtedy to nic nie daje co bierzesz czy Baclo , czy wit C czy kozie bobki . Powodzenia .
              • rauchen Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 15:11
                to sie chyba nazywa przyzwolenie - biore baclo, pic moge, na pewno mi sie odechce jak juz dojde do wlasciwej dawki
                • wiedzma_29 Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 15:23
                  rauchen, też się na tym złapałam, dlatego dziś 2 piwka, a od jutra już 0.
                  • deoand Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 15:55
                    Hej wiedźma - dwa piwa to juz było kilka dni temu - zaczynasz wchodzić w zwykły tekst uzaleznionego od czegokolwiek pt od jutra nie piję , nie pale nie tyje itd . Zwiększanie Baclo jak zauważyła rauchen jest tylko zwykła wymówka aby pic dalej . No skoro prawda jest to co pisałeś na początku , ze nie chcesz pic to juz czas ----
                    • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 19:55
                      "Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom. 9 Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, 10 ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego"
                      (1 Kor 6)

                      Wars wita Was...
      • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 01.08.15, 12:45
        Uprawiasz, Wolf, szyderę - pewnie po to żeby się lepiej poczuć, w swej nowej trzeźwości.
        Jak ktoś wydaje wyroki o kimś na podstawie wpisów internetowych to dla mnie jest
        hochsztaplerem.
        Bezpośrednie obcowanie z drugim człowiekiem daje możliwość pełnego wglądu / jak się uda /, a przez szybę to możesz sobie lód rąbać.
        • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 02.08.15, 12:54
          nie wydaje zadnych wyrokow. sami je na siebie wydajecie i jednym z nich jest to ,ze mi sie nie chce Was czytac ..........
          zas gdy czytam Boja, to on tez wydal na siebie wyrok. bo czytam go z zainteresowaniem i moze nawet o cos zapytam z ciekawosci .
          to proste jak kij od mopa
          • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 02.08.15, 13:54
            Pisząc o wyrokach nie nawiazywałem nie do Twojego wpisu.
            Człowieku! Nie irytuj się.
            • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 03.08.15, 08:56
              aabroniewski napisał:

              > Pisząc o wyrokach nie nawiazywałem nie do Twojego wpisu.
              > Człowieku! Nie irytuj się.

              wyznaje zasade krisznamurtiego........gdy wchodze na łakę nie dostrzegam niej krowiej kupy. zachwyca mnie całość. :-)
              lub nie zachwyca , wtedy szukam pustej plaży.
              • wolfbreslau Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 03.08.15, 08:58
                mam problem z interpretacja herberta. niby sie z nim zgadzam, niby rozumiem jego intencje, ale nie pojmuje wewnetrznej emigracji. :-)
                zreszta czy to wazne?.i tak matury w tym roku nie zrobie. nie mam tyle czasu niestety .
                • aaugustw Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 16.08.15, 09:50
                  wolfbreslau napisał:
                  > ... i tak matury w tym roku nie zrobie. nie mam tyle czasu niestety .
                  ________________________________________________________.
                  Czesto mnie prosisz wolfiku, abym mowil o sobie, wiec teraz powolam
                  sie na twoja wypowiedz i dalej bede juz pisal w tym temacie o sobie:
                  Musze ci powiedziec, ze ja w takich przypadkach nie zwalam winy na
                  brak czasu, lecz na brak, no wiesz czego...! (nie bede tu publicznie i
                  glosno nazywal dziecka po imieniu - nie wypada...!) :-(
                  A...
          • rauchen Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 02.08.15, 14:23
            moze tu chodzi o to ze tam gdzie jedni juz dorosli i juz tylko dojrzewaja, inni wciaz tylko dorastaja
          • e4ska Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 02.08.15, 22:14
            nie chce Was czytac ..........
            Ja tam twoich wpisów nie czytam wcale. No, prawie palec od wcale. Ten akurat przeczytałam.

            Dlaczego nie czytam wpisów pana Barana? Oh, pomieliło mie się, bohatery bajki z wilkiem i barankiem ... to od tej matury 2015, gdzie o wilku i baranku mowa była. Zdajesz maturę - czy już zdałeś - to tekst znasz. Trembecki i Herbert.

            Więc muszę przyznać rację, że nigdy nie skorzystałam z terapii ani nie byłam na mityngu. Mimo tej drobnej przeszkody wiem, co robią na terapii, co robią na detoksie, ba, wiem nawet, co deuś wlewa w żyły.

            Ale - jeśli ty czekasz, że komu się będzie chciało odpisywać na twoje refleksyje autobusowe z krańcówki - to se i czekaj, bo mnie się dreptać nie chce. Piszesz alboli-li i nie piszesz - twoja rzecz.
            I dobrze ci tak :-)))
            • aabroniewski Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 02.08.15, 23:38
              Walka o prawdę bywa i taka:
              www.biblionetka.pl/art.aspx?id=104972
          • aaugustw Re: Nie ma Gucia -nie ma forum 06.08.15, 14:31
            wolfbreslau napisał:
            > nie wydaje zadnych wyrokow. sami je na siebie wydajecie i jednym z nich jest to
            > ,ze mi sie nie chce Was czytac ..........
            ________________________________________________.
            No prosze; przewodnik stada wylysialy wilczek nas czyt, choc
            nie ma na to ochoty... - Hm: Kto tu na kogo wydal wyrok...!?
            A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka