wiedzma_29
19.08.15, 16:11
Po ponad tygodniowej abstynencji napiłam się. Dwa trudne dni, pod koniec drugiego pewna sytuacja rozłożyła mnie na łopatki i stało się. Dzięki działaniu Baclofenu nie wypiłam dużo i nie wpadłam w ciąg. Po tygodniu jednak napiłam się znowu. Furtka się otworzyła... Pokazało mi to, że oprócz niepicia, muszę też dokonać pewnych koniecznych zmian w moim życiu, przede wszystkim odciąć "ogony", które z mną się ciągną. Wiem też już dokładnie, jakich sytuacji powinnam unikać, a gdy to niemożliwe - wypracować nowe mechanizmy radzenia sobie z nimi. A jutro dzień zacznę od terapii. Pozdrawiam!