Dodaj do ulubionych

słodycze...

19.09.04, 15:24
Miom problemem są słodycze.Zdaję sobie sprawę że jestem uzależniona.Teraz..po
napadzie obżerania sie nimi..postaowiłam setny już chyba raz..z tym
skończyć.Czy ktoś z Was ma podobny problem..?Piszcie..myśle..że razem byłoby
nam łatwiej podjąć walkę z naszym nałogiem. :-) :-) Uda nam się!
Obserwuj wątek
    • Gość: Mary Re: słodycze... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 19:47
      Próbowałaś łykać kiedyś chrom organiczny (preparat dostępny bez recepty)?
      1tabl./doba. Przyspiesza przemianę materii i hamuje apetyt na słodycze :)
      Troche u mnie to działa, ale jak jest mi źle lub się denerwuję, to jem coś
      słodkiego...codziennie.. :( Spróbuję z Tobą rzucić ten nałóg :) Jak się
      umawiamy - od jutra start?
      • Gość: Kaaroolinaa Re: słodycze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 21:51
        Ok Mary! Próbujemy od jutra! Razem będzie nam łatwiej! :-)
        • Gość: Kaarolinaa Re: słodycze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 21:53
          Wiesz co..cieszę sie że nie jestem sama..głupio mi sie przyznać przed bliskimi
          że mam ten problem.. :-/ .. a tak..czuję ,ze nie jestem sama...trochę to moze
          się wydawać śmieszne..niewinne slodycze..ale niestety to jest tak jak z
          alkoholem albo papierosami.. :-/ od jutra! damy radę!
      • Gość: Moniś Re: słodycze... IP: 80.51.248.* 27.09.04, 12:33
        siemka:) znam twoj ból,tyle ze ja na dodatek mam rozne wachania apetytu,jednego
        dna wszamam tona czekolady a drugiego dnia mam ochote na ruskie pierogi...
        najgorzej jest jak sie czyms zdenerwuje,wtedy bez czekolady nie jestem zdatna
        do zycie,chodze smutna,zdenerwowana,raz chce mi sie wyc do ksiezyca drugi raz
        komus przywalic.... a mowia ze to tylko zachcianki,chandra albo okres... nie to
        czekolada,a raczej jej brak....
    • Gość: fajnapanna Re: słodycze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 23:00
      jestem z wami, dziewczyny!! ja nie jem słodyczy juz miesiąc,(z małymi
      odstępstwami), przedtem pochłaniałam straszne ilości np. cała czekolada+ paczka
      m&M'sów dziennie - pierwsze pare dni to koszmar, ale potem jest coraz lepiej i
      organizm już nie "tęskni" gdy bardzo mi sie chce czegoś słodkiego jem jogurt
      lub słodkie owoce - np. winogrona czy śliwki damy radę!!
      • Gość: Mary Re: słodycze... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 10:31
        To jest nas już trzy. Mi się od dwóch dni udaje nie jeść nic słodkiego, staram
        się jeść regularnie i w razie, gdy chce mi się czegoś słodkiego - sięgam po
        jogurt. POzdrawiam :)
    • marti64 Re: słodycze... 22.09.04, 10:48
      Dziewczyny,od jutra....tj.od 23.09.A jezeli juz zaczęłyście,jak wam idzie?
      • Gość: Kaaroolinaa Re: słodycze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 15:53
        Mati!Jestem z Tobą! :-)
      • Gość: Mary Re: słodycze... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 12:18
        O dziwo, trzymam się jakoś:) Nawet nie wie jak to się dzieje. Jem jogurty i
        jest OK. Trzymajmy się razem!
    • Gość: :-) Re: słodycze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 17:56
      Nie jejem słodyczy juz kilka dni! Wiecie..w grupie jest naprawdę raźniej! :-)
      No ale muszę się przyznać..że mimo to ze nie siegam po słodycze zaczęłam o
      wiele więcej jeść...No..ale gratuluję Wam dziewczyny!Trzymajmy tak dalej!
      • Gość: ela Re: słodycze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 19:34
        Wykorzystajcie wyobraźnię. Niech słodki smakołyk kojarzy Wam się z brzydką
        buzią, łupieżem itd. A do tego dużo pijcie wody (może być letnia). To naprawdę
        działa, sama się o tym przekonałam.
        Pozdrawiam.
    • Gość: mała Re: słodycze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 21:50
      czesc dziewczyny, mam pytanie, czemu chcecie przestac jesc slodycze? ja
      zaczynam dzien od kawy i przynajmniej dóch snickersów, w trakcie dnia zjadam
      przynajmniej paczek jakis chipsów i kilka batoników a do tego ogromne ilosci
      róznego rodzaju zelek (haribo, smiejsiezelki, czy a kuku....), ale mnie z tym
      wszystkim jest dobrze i szczerze mowiac nie myslalałm ze to moze byc nałóg a wy
      chyba w ten sposób to traktujecie, mozecie mi napisac czemu??
      nigdy nie myslalał w ten sposób o słodyczach, przerabiała np. palenie
      papierosów i po 8,5 roku udało mi sie rzucic, nie pale pol roku i z perspektywy
      tego czasu mowge powiedziec ze to wcale nie bylo trudne wiec mysle ze mam na
      tyle silna wole ze potrafie sobie poradzic z nalogiem jakimkolwiek, ale nie
      rozumiem dlaczego slodycze moga byc nalogiem. w jaki sposob was to niszczy,
      albo niszczy wasze zdrowie,wiem, mozna przytyc i to sporo bo ja przytylam 13
      kilo, ale w pewnym momencie zdalam sobie sprawe ze to przez slodycze ale
      zamiast przestac je jesc zaczełam cwiczyc iz powrtoem wrocilam do swojej
      normalnej wagi i od tamtego problemu cwicze regularnie i ciesze sie ze moge
      pochlaniac ogromne ilosci slodyczy, dlatego nie bardzo rozumiem wasze podejsie
      do tej sprawy, uwielbiam slodycze i chce jej jesc nawet w ogromnych ilosciach i
      ja nie widze w tym nic dziwnego.
      pozdrawiam
    • Gość: Jko Re: słodycze... IP: *.client.comcast.net 19.10.04, 03:50
      Dziewczyny, dolaczam sie do Was.
      Od jutra tzn 19 pazdziernika przestaje jesc slodycze.
      Ja mam napady raz na jakis czas, ze jem mnostwo slodyczy, wtedy tyje, a pozniej
      oczywiscie zaczyna sie odchudzanie.
      Nie mam juz sil z tym walczyc, jest to dla mnie ogromny problem.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was i za siebie.
      • Gość: magnez Re: słodycze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 07:28
        Mój kumpel jak ma napady głodu to je duże ilości ptasiego mleczka oczywiście z
        Wedla, są przepyszne.
        SMACZNEGO!!!
      • Gość: horla Re: słodycze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 20:13
        zapraszam na Forum Kompulsywne (fora prywatne, dział Zdrowie). może niektóre z Was stwierdzą, że je też to dotyczy. a jeśli nie, to tylko dobrze, i wtedy wystarczy trochę silnej woli ;)


    • azoorek Re: słodycze... 13.11.04, 22:32
      Widze ze powtorzylam watek. Mechanizm podobno jest taki- ze im wiecej sie je,
      tym wieksze jest zapotrzebowanie organizmu. W moim przypadku- albo nie jem
      wcale, albo sie zazeram. A po co chce rzucic- bo jak sie napcham slodyczami, to
      czuje sie jak gowno (psychicznie i fizycznie). No i tyje. Ostatnio robie sobie
      ciastka bez cukru- jakies zastepstwo jest, a wyrzuty sumienia mniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka