Dodaj do ulubionych

Syndrom żony alkoholika - praca

05.06.17, 21:50
Mam w robocie szefa który wprowadza chore sytuacje. Obraża się, potrafi kierownika trzymać u siebie 2 godziny i nieodezwac się do niego, traktować jak powietrze. Kierownicy mają najbardziej przesrane - dają się poniżać wyzywać od głupków. Ma swoją wizję i nieważne że to jest nieprzepisowo. Izoluje nasz dział od innych :"nie gadajcie z nimi bo oni was przesłuchują, wiedzą wszystko a wy o nich nic". Najgorsze te jego fochy, zły humor, wystarczy że coś jest nie po jego myśli. I kłamie, nikt mu nie wierzy, zmienia zdania.
Wczoraj posłuchałam jednego z kierowników i oni mają syndrom żony alkoholika, nie odejdą, bo pracowac trzeba, chodzą przy nim na paluszkach, aby tylko nie urazić, z mimiki wyczytują w jakim jest humorze.
Straszne
Ja na szczęście mało mam z nim doczynienia , oprócz tego że sama nie chodzę tam, bo nie lubię, to mimo wszystko każda rozmowa z nim bardzo miło mnie rozczarowuje - jest bardzo sympatycznie. Już nie mówiąc o tym że ja zlewam czy ktoś ma focha czy nie, nie patrzę na jego mimikę, nie zastanawiam się jaki ma humor.
Wiem że niewiele można z tym zrobić, tak po prostu chciałam się podzielić swoimi spostrzeżeniami .
Obserwuj wątek
    • solwer Re: Syndrom żony alkoholika - praca 06.06.17, 05:59
      Opisany przypadek nie ma nić wspólnego (poza tytułem) z alkoholizmem.Może skorzystasz z forum "Mobbing w pracy"
      • kajda28 Re: Syndrom żony alkoholika - praca 06.06.17, 06:48
        O , nawet nie widziałam że jest takie forum. Niestety nikt nie pójdzie z tym do sądu. A mnie nie gnębi więc też nie mam dowodu.
        Wiem że to z alkoholizmem może ma mało wspólnego ale chciałam się podzielić swoimi obserwacjami. Że wśród społeczeństwa , grupa różnych ludzi, o różnych doświadczeniach może ulec takiemu wpływowi osoby "chorej" , dają się manipulować, a co ma mówić taka żona alkoholika która przecież jest związana emocjonalnie i często też zależna ekonomicznie od swojego oprawcy.
        • solwer Re: Syndrom żony alkoholika - praca 12.07.17, 20:59
          Sorki:(Nie załapałem,że kiedyś osoba o tym samym nicku przedstawiała swój problem z mężem alko. Rzuciłaś męża, czy zespawałaś związek?
          • kajda28 Re: Syndrom żony alkoholika - praca 27.07.17, 10:29
            To było dawno temu, nie pamiętam Twojego nicku ;(
            Chyba tu pisałam koniec tamtej historii.
            Rozwiodłam się 10 lat temu, a 6 lat temu organizm eks nie wytrzymał . Niech spoczywa w spokoju, tam mu lepiej .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka