kowklaudia7
01.10.18, 17:37
Hej
Ciekawa stronka pro bono, pomagającą w terapii, albo pozwalająca po prostu poukładać sobie w głowie. Prowadzi się tam swój dziennik. Można go udostępnić wszystkim anonimowo, zachowac dla siebie całośc wpisów lub wybrać osoby którym pokaże się wpisy.
Jak dla mnie niezła metoda pracy nad akceptacją siebie. Raczej dla wytrwałych, ale przy odrobinie systematyczności na mnie działa. Prowadzę od około miesieca. Ja pisze i nie udostępniam publicznie. Właściwie to nie wiem dlaczego, ale tak mi chyba lepiej. Do zaufanych tez nikogo nie dodałam jeszcze, musze spytać swojego psychologa czy moglabym mu udostepniac niektore wpisy. Czasem nie umiem powiedzieć wszystkiego na spotkaniu bo zjada mnie wstyd. Czy ktoś też tak ma? Jak robicie np coś bardzo dziwnego, w jaki sposób przekazujecie to terapeucie/psychologowi? W terapii jestem od 2 miesięcy i zastanawiam się jak się przełamać. Bo ja zdaję sobie sprawę, że jak nie mowie wszystkiego i omijam niektore tematy to taka terapia nie ma sensu. Czy terapeuta domysla się tego? Czy czeka az powiem sama. Czy zauwaza ze nie otworzylam się do konca?? Moze powinnam zmienic terapeute skoro nie umiem sie przed nim calkowicie uzewnetrznic? A moze 2 miesiace to za krotko by zaufac?
Jak Wy myslicie?
Podaje linka do tej strony jeszcze
confessional.pl/