Dodaj do ulubionych

Współuzależnienie

26.08.21, 08:38
Współuzależnienie jest to utrwalona forma funkcjonowania w trudnej, niszczącej i długotrwałej sytuacji związanej z patologicznymi zachowaniami osoby bliskiej.
Obserwuj wątek
      • mifredo Re: Współuzależnienie 26.08.21, 12:52
        Ostatnio to oglądałam:
        vod.tvp.pl/video/ocaleni,17082021,55086412
        • mifredo Re: Współuzależnienie 02.09.21, 09:42
          Pośród osób cierpiących na schizofrenię lub zaburzenia schizoafektywne problemowe używanie alkoholu jest powszechne. Osoby te są trzykrotnie bardziej obarczone ryzykiem występowania problemów z używaniem alkoholu w porównaniu z populacją ogólną. Powoduje to pogorszenie rokowań w porównaniu z osobami, które nie nadużywają substancji. W przypadku osób cierpiących na schizofrenię uzależnienie od alkoholu jest dodatkowo źródłem depresji, samobójstw, nieprzestrzegania zaleceń lekarskich, chronicznych problemów somatycznych, bezdomności, agresji, przemocy, osadzeń w więzieniach czy wzrostu częstotliwości hospitalizacji.
          W 2018 Khokhar i współpracownicy wskazali, że współwystępowanie schizofrenii i uzależnienia może być związane z rozregulowaniem mezokortykolimbicznego układu nagrody w mózgu. Niezależnie od wyjaśnień źródeł współwystępowania tych zaburzeń leczenie musi obejmować zarówno objawy psychotyczne, jak i używanie substancji.
          W terapii osób cierpiących na schizofrenię lub zaburzenia schizoafektywne oraz uzależnienia poza farmakologią stosuje się modyfikowaną terapię poznawczo-behawioralną czy dialog motywacyjny. Stosując je używa się bardziej aktywnych form wzmacniania pacjenta poprzez natychmiastowe wypowiadanie pozytywnych informacji zwrotnych. Celem jest wzmocnienie pozytywnych zachowań, takich jak uczestnictwo w sesjach terapeutycznych czy abstynencja. Ważną formą leczenia jest terapia grupowa, która pozwala pracować nad ograniczeniami poznawczymi, interpersonalnymi i motywacyjnymi tych osób. Jeszcze bardziej intensywną formą leczenia jest leczenie stacjonarne. Pozwala na otoczenie pacjenta różnorodnymi formami pomocy – od pielęgniarskiej, socjalnej, lekarskiej poprzez terapeutyczną po wsparcie innych pacjentów. Niedocenianą formą terapii wobec osób mających podwójną diagnozę są mityngi AA. Korzystają one na aspekcie edukacyjnym i wsparciowym wynikającym z realizacji 12 Kroków. Bywają mityngi dla osób z podwójną diagnozą. Niemniej w czasie aktywnej psychozy osoby te mogą nie być w stanie wytrzymać spotkania.
          Skopiowałam stąd:
          stopuzaleznieniom.pl/artykuly/czy-jestem-uzalezniony/schizofrenia-i-problemowe-picie-alkoholu-to-czeste-polaczenie/
          • mifredo Re: Współuzależnienie 02.09.21, 09:47
            Nie jestem w stanie mu pomóc,
            zatem sobie pomagam, chodzę na koncerty, występy, kościół odwiedzam,
            by jak najdalej uciec od problemu a najlepiej o tym nie gadać,
            po co to wywlekać.
            • mifredo Re: Współuzależnienie 15.09.21, 08:21
              MEDYTACJA - 10.09.

              Jeszcze raz zadaje sobie to samo co wczoraj pytanie: "Co robie z tym, co posiadam?" To Rozwazanie moze byc zastosowane na wiele sposobow. Wezmy na przyklad to, ze mam dobra pamiec. jezeli posiadam ten dar dobrej pamieci, i bystrej pamieci, jak z niego korzystam?
              Nie wydaje sie to prawdopodobne, aby Bog przyznal mi ten dar w celu wylawiania z przeszlosci starych krzywd, zranionych uczuc, daremnych zalow i osobistych cierpien. Byloby to - wyraznym zmarnowaniem Jego daru, podczas kiedy kazdy z nas ma tyle przyjemnosci i dajacych zadowolenie spraw do zapamietania.

              Roawazanie na dzisiaj

              Co robie z tym bezcennym darem pamietania tego, co zdarzylo sie w przeszlosci? jezeli uzywam go do zapamietania radosci i interesujacych wydarzen, da mi to zbawienna perspektywe, aby zobaczyc problemy, z ktorym i sie obecnie borykam. moge rowniez wykorzystac ten dar, aby zapamietac dzisiejsze blogoslawienstwa, ktore pomoga mi wybrnac z przyszlych nieszczec.

              "Nie pozwol twoim mysla zatrzymac sie dluzej na dniach pelnych smutku, a raczej na dniach, ktore przyniosly ci radosc i spokoj".

              MEDYTACJA - 11.09.

              Czasami na spotkaniach Al-Anon wyciaga sie na swiatlo dzienne zale i opowiada sie o wrogim nastawieniu w domu. Prowadzaca jedno z takich spotkan opowiadala rowniez o swoich ,,walkach rodzinnych" i wywolala poruszenie w grupie swoim koncowym komentarzem:
              "Czesto zastanawialam sie, kiedy zaczynalam klotnie z moim mezem, jak bym sie czula, gdyby ktos nagrywal na tasmie to, co mowilam i ton, jakiego uzywalam. Skrzeczalabym i wrzeszczalabym jak przekupka, uzywalabym sarkazmu i wszystkich innych sposobow atakowania? A propos, slowo sarkazm pochodzi od greckiego slowa "rozrywac cialo". Czy nie czulabym sie bardzo zawstydzona, slyszac siebie nagrana na tasmie? Czy nie uswiadomiloby mi to, jaki jest moj udzial w klopotach rodzinnych? Bardzo was prosze, zacznijmy sluchac siebie i zobaczymy, czy nie pomoze nam to sie uspokoic"

              Rozwazanie na dzisiaj

              Juz od teraz bede zwracac uwage na to, w jaki sposob zaczynaja sie w moim domu nieporozumienia. jezeli okaze sie,ze ja jestem przyczyna, bedzie to pierwsza rzecza, ktora postaram sie naprawic. jezeli zostalam sprowokowana przez kogos wscieklego, odpowiem spokojnie lub bede milczec.

              "Odpowiedz lagodna usmierza zapalczywosc,
              Slowo raniace pobudza do gniewu".
              (Ksiega Psalmow 15,1)

              MEDYTACJA - 12.09.

              Kiedy czlowiek Al-Anon decyduje sie na dawanie rad, musi pamietac, ze powinny one ograniczac sie do pomocy w ramach duchowego rozwoju. Niebezpiecznie jest przekraczac te granice, namawiajac do podejmowania jakiegokolwiek dzialania, Nikt z nas nie ma prawa tego czynic.
              Czasami zrozpaczona neurotyczka daje rady, ktore moga rozniecic wrogosc pomiedzy mezem i zona. moze ona znacznie pogorszyc sytuacjem usprawieliwiajac pretensje zony. Podsycanie dawnych pretensji moze miec powazne konsekwencje. Podobnie naklanianie do "wystapienia o swoje prawa" lub "niepozwalanie na to czy tamto". Czerpie ona nieswiadoma satysfakcje z kierowania zyciem innych ludzi, bedac jednoczesnie przekonana o swoich dobrych intencjach.

              Rozwazanie na dzisiaj

              Oby niebiosa chronily mnie przed "dobry mi" przyjaciolmi, ktorzy w najlepszych zamiarach rozdarapuja moje otwarte rany, oslabiaja mnie, litujac sie nade mna i usprawieliwiaja moje narzekania. W imie czynienia dobra moga utrudniac mi odbudowe tolerancji i pelnych milosci stosunkow z moja rodzina.

              "Nie mozemy latwo dawac kredytu zaufgania wszystkim slowom i sugestiom, ale ostroznie i bez pospiechu rozwazyc sprawe, czy jest zgodna z wola Boza".
              (Tomasz a Kampis)

              MEDYTACJA - 13.09.

              Bylo sobie kiedys malzenstwo, ktore nieszkalo w pieknym domu i mialo mnostwo materialnych dobr, ktore w opinii wielu z nas sa wazne do osiagniecia zadowolenia. Oni jednak nie byli zadowoleni. Z powodu drobnych nieporozumien sytuacja pogarszala sie. Podczas pelnych goryczy klotni, zadne z nich nie chcialo ani na krok ustapic, az w koncu ich milosc zmienila sie w nienawisc. Ostatecznie zona nalegala, aby wewnatrz dom zostala podzielona sciana z cegiel, za ktora kazde z nich mogloby zyc oddzielnie. kazde poszlo swoja droga i nigdy wiecej, do konca zycia, nie odzywali sie do siebie. W swojej izolacji przezyli wiele nieszczesliwych lat.

              * * *

              Czy ja nieswiadomie nie buduje muru pomiedzy soba a osoba, ktora poslubilam? Czy jest to wynik uporu, zawzietosci,przekonania o wlasnej racji i pragnienia ukarania go? Taka sciana moze byc tak twarda i nieustepliwa, jak ta zrobiona z prawdziwej cegly. Nie pozostawilaby mi ona miejsca na rozwoj. Tak jak wyrazil to jeden z czlonkow:

              "Boze obdarz mnie madroscia, abym rozpoznal bledy, z ktorych buduje sciane, taka sciane, ktorej nie moze przeniknac nawet milosc".

              MEDYTACJA - 14.09.

              Stale w kolko slyszymy, zarowno w AA jak i w Al-Anon: ten program jest duchowy, nie religijny. kazda z nas musi znalesc wlasna droge do nieba, a Al-Anon uczy wzmacniac wiare przez modlitwe, bez wzgledu na to jaka ona bedzie. jezeli proponowane przez Al-Anon praktyki pomoga nam uczynic niebo na ziemi, zadna religia nie bedzie kwestionowala tych szczesliwych rezultatow.

              Czasami jednak jakis czlowiek, wierny jakiejs religii, stara sie zdobyc innych dla swojej wiary calkowicie przekonany, ze probuje tylko pomoc. moze to spowodowac zamieszanie i wiele trudnosci, a w rezultacie doprowadzic do rozlamu w malzenstwie, ktorego podstawa byla wspolna wiara.

              Rozwazanie na dzisiaj

              W naszych Tradycjach i literaturze podkresla sie, ze: a) nie jestesmy powiazani z zadna inna organizacja i b) ze program Al-Anon moze byc stosowany przez wyznawcow kazdej religii.

              "Modle sie o madrosc, abym nie mieszala sie w zycie osobiste i wiare innych oraz abym pomogla im, stosujac tylko zasady Al-Anon".

              ~~~~~~~~~~~~~~~~~
              Zatem czytam i medytuje i doskonalę sie dalej.
              • mifredo Re: Współuzależnienie 15.09.21, 08:26
                MEDYTACJA - 15.09.

                Dobrym sposobem na "wydostanie sie" spod nawalu codziennych problemow jest zaprzestanie reagowania na wszystko, co sie dzieje. Niektore z nas wykazuja ciagle dazenie do zrobienia czegos ze wszystkim, co sie dzieje, ze wszystkim, co ktos do nas mowi.
                Oczywiscie, jest tez czas na dzialanie . Jednak to dzialanie powinno byc oparte na rzetelnym przemysleniu wszystkich faktow. Nie powinno ono zmieniac sie za kazdym podmuchem wiatru. jezeli cos wywoluje nasze niezadowolenie , nie zawsze oznacza to, ze jest to zagrozenie dla zycia, bezpieczenstwa, czy czegos waznego. Spojrzenie z pewnej perspektywy pomoze nam "pozostwic to w spokoju".

                Rozwazanie na dzisiaj

                Sprobuje przezwyciezyc sklonnosci do natychmiastowego reagowania na to, co ludzie mowia i robia. Nie moge wiedziec, dlaczego oni tak robia, poniewaz nie jestem w stanie zrozumiec ich wewnetrznego nieszczescia i motywowo dzialania, tak jak oni nie moga mnie zrozumiec. Kiedy reaguje odruchowo, oddaje kontrole nad moim umyslem w rece innych. moj spokoj ducha podlega mojej kontroli i nie zrezygnuje z tego dla blahych wydarzen.

                "Modle sie o tolerancje i madrosc, aby unikac raegowania na to, co inni ludzie mowia i robia".
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                Bardzo dobre przesłanie na dziś.
                Mniej natychmiastowych reakcji, mój spokój ducha jest bezcenny.
                Trochę obojętności i odcięcia sie od zachowańi innych, koniecznie do szczęścia potrzebny.
                • aaugustw Re: Współuzależnienie 15.09.21, 09:55
                  mifredo napisala, cyt:
                  "Bardzo dobre przesłanie na dziś.
                  Mniej natychmiastowych reakcji, mój spokój ducha jest bezcenny..."
                  _________________________________________________________________.
                  Jaki masz sposob na to, aby nie reagowac natychmiast...!?
                  A...
                  • mifredo Re: Współuzależnienie 15.09.21, 11:15
                    Liczę do co najmniej do trzech, lub więcej:)
                    Zresztą, przez" SKS", reakcje mam jakby spowolnione:)
                    • mifredo Re: Współuzależnienie 16.09.21, 07:24
                      MEDYTACJA - 16.09.

                      Jedna z czlonkin mowi na spotkaniu: "Usiluje przedstawic mu swoj punkt widzennia, ale wydaje sie, ze nic z tego co mowie, nie dociera do niego".
                      Ktos inny opowiada: "Kiedy nie mozemy znalezc zrozumienia u alkoholika lub kogos innego, jest to okazja, aby zastanowic sie nad prawdziwa wartoscia naszego punktu widzenia. A moze nie jest on ani dobry, ani rozsadny, albo tez nasza determinacja, azeby przekonac kogos nie jest uzyta we wlasciym czasie? Czy uwzgledniamy prawo drugiej osoby do posiadania innego punktu widzenia?"

                      Rozwazannie na dzisiaj

                      Dobro i zlo nie zawsze sa biale i czarne. Zanim zajme zdecydowane stanowisko, byloby madrze najpierw upewnic sie, czy jest ono rozsadne oraz czy wzielam pod uwage wszystkie mozliwe motywy uwzgledniajace moj "dobry" punkt widzenia. Kiedy nareszcie bede gotowa zastosowac haslo "Zyj i pozwol zyc", wielka pomoca dla mnie bedzie otwarty umysl.

                      "Nie chce narzucac innym moich przekonan.
                      Moge sie mylic. Wielkoduszna tolerancja moze wygladzic >>wyboiste miejsca<< w moim codziennym zyciu".
                      ```````````````````````````
                      Tolerancja a raczej obojętność, czy tumiwisizm, wobec innych poglądów na życie, ot co.
                      Ale dlaczego muszę za to płacić?
                      "Kto nie pracuje nieh też nie je i nie pije, tak powiedziane jest, a ja mam odwrotnie i to mnie boli.
                      I spokoj i wolność na starość mi odebrana.
                      No ale jeszcze gorzej inni mają z niepełnosprawnym, ograniczonym,
                      uzależnionym od nikotyny i alkoholu.
                      • mifredo Re: Współuzależnienie 17.09.21, 07:55
                        MEDYTACJA - 17.09.

                        Czesto slyszymy w Al-Anon, ze dwanascie Stopni jest sposobem na zycie nnie tylko w radzeniu sobie z problemami alkoholizmu, ale wew wszystkich innych. Wystarczy tylko zmienic slowo "alkohol" na nazwwe problemu, na ktory napotykamy.
                        Pierwszy stopien na przyklad, zaczyna sie slowami: "Przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu". To przyznanie sie mozna zastosowac w wielu innych trudnosciach, nad ktorym i, wedlug naszego odczucia, powinnismy miec kontrole, ale niestety jej nie mamy. Posiadam moc dana mi od Boga. Jest to sila do kontrolowania mojego umyslu, emocji oraz reakcji. jezeli te sile wykorzystam madrze, problemy zewnetrzne rozwiaza sie bez mojego udzialu.

                        Rozwazanie na dzisiaj
                        Przed poznaniem Al-Anon robilam wszystko, co uwazalam za mozliwe, aby kierowac zyciem mojego malzonka. Jednak kazdego dnia demonstrowalam, ze nie potrafie kierowac nawet swoim zyciem!
                        Czulam , ze jestem zmuszana do sposobu bycia i zachowan, jakich nie chcialam. W Al-Anon odkrylam, jak byc soba.

                        "Jezeli bede probowala rzadzic czyims zyciem, poniose porazke. Kiedy skupie moje mysli na polepszeniu wlasnego zycia, moge liczyc na pomoc mojej sily Wyzszej".

                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~``
                        Własnie tego mi potrzeba, przesłania na każdy dzień.
                        Pod słowo alkohol podstawiam chorobę i nałogi mego syna,
                        gdyż męża mam cudownego, w przeciwieństwie do żon al-anonek.
                        On jest również wspóluzależniony od schizofrenii syna
                        i bardzo go denerwuje,
                        kiedy ten po nocach nie spi,
                        oswietla dom nawet w dzień i czasem wydaje okrzyki nie do zniesienia.
                        Z nim , znaczy mężem, równiez sie dziele tymi medytacjami.

                        Nie możemy zatem rządzić życiem syna, wpływu na to nie mamy,
                        jedynie bezsilność wobec problemu, ciągle porażka jeśli w nie interweniujemy.
                        zatem zadbajmy choć o swoje własne, ponoć Siła Wyższa temu sprzyja..
                        • mifredo Re: Współuzależnienie 18.09.21, 10:05
                          MEDYTACJA - 18.09.

                          Wiekszosc z nas, kiedy po raz pierwszy przychodzi do Al-Anon, ogarnieta jest tylko mysla: trzezwosc dla alkoholika. Dowiadujemy sie natychmiast, ze nie to jest celem Al-Anon. My same musimy sie zmienic i moze sie szczesliwie zdarzyc, ze zmiany, ktore wprowadzamy, moga do tego stopnia poprawic otoczenie, w ktorym zyjemy, ze alkoholik sam zacznie szukac trzezwosci. Mozemy myslec, ze kiedy alkoholik jest bezpieczny w AA, wszystkie nasze problemy zostaly rozwiazane i mozemy spoczac na laurach. Spotkania i rozmowy telefoniczne z przyjaciolmi w Al-Anon nie wydaja sie juz konieczne. Przyczyna tego jest zapomnienie o dwoch podstawowych prawdach:

                          Rozwazanie na dzisiaj

                          1. Zaburzenia emocjonalne sa jedna z przyczyn alkoholizmu. Moga one ulec poprawie, kiedy alkoholik stosuje duchowe zasady programu AA. Okres przystosowania sie moze byc dlugi i wystawia nasza cierpliwosc na probe, zanim Al-Anon pomoze we wlasnym rozwoju.
                          2. To czego nauczylysmy sie w Al-Anon i cala pomoc, ktora otrzymalysmy, powinna byc przekazana nowym czlonkom wspolnoty, ktora przygarnela nas, gdy same bylysmy w klopotach.

                          "Jezeli wierze, ze zycie tylko wtedy bedzie bogate i zadowalajace, kiedy bede zyla wedlug duchowych wskazowek, to wiem, ze bede zawsze potrzebowala Al-Anon".
                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          Trzeźwość dla alkoholika, to jak normalność dla schizofrenika?,
                          i ja się pytam czy jakiś wpływ na to mam?
                          " My same musimy sie zmienic"- cytat,
                          normalnie mnie ta medytacja wq...ła
                          czyli co, choroba syna i wszelkie inne negatywy, mną mają kierować?
                          to ja mam sie zmienić, a nie on, choć go utrzymuje od lat?
                          O nie, na to się nie zgadzam .
                          Właśnie teraz sie wydziera, debilny jego mózg,
                          jacyś inni, go tam prześladują , prześladowcy jacyś z Kanady i Anglii
                          gdzie bywał i pracowal i on im odpowiada, że zamorduje ich!
                          A ja na nic wpływu nie mam.
                          • aaugustw Re: Współuzależnienie 18.09.21, 15:50
                            Ciekawa i smutna jest ta twoja analiza dzisiejszej Refleksji Al-Anon.
                            Mysle, ze wszystko bierze sie stad, ze syn twoj chory jest krzyzowo.
                            A...
                            • mifredo Re: Współuzależnienie 18.09.21, 16:04
                              Otórz to, krzyżowe uzależnienie mego syna,
                              choć na nomenklaturze sie nie znam , medycznej.
                              Poszkodowana jest cała rodzina,
                              choc zespołu Downa on nie ma.
                              Studia skończył z ocena dobra plus
                              na praktykach w różnych krajach bywał
                              a teraz, od lat , ta schizofrenia, bez renty,
                              alkoholem i nikotyna utrzymywana,
                              przez nas rodziców.
                              • mifredo Re: Współuzależnienie 19.09.21, 04:46
                                Taki los,
                                żadne tabletki przez psychiatrów przepisywane,tego stanu nie uleczą,
                                choć bardzo pomagaja by sie nie wydzierał.
                                Zaiste dziwna jest ta jego schizofrenia,
                                od lat sie z tym zmagam, na różnych forach piszę,
                                az wreszcie tu natrafiłam.
                                Forum schizofrenia, martwe jest, tu na gazecie czy agorze,
                                zatem tu piszę, gdyz w nałogi mój syn popadł,
                                oby nie było gorzej, kiedy ja stara już zaniemoge
                                i nie będe w stanie nad jego chorobą czuwac
                                • mifredo Re: Współuzależnienie 19.09.21, 08:56
                                  MEDYTACJA - 19.09.

                                  Do jednej z czlonkin Al-Anon, ktora miala szczegolnie powazny problem, inna powiedziala na spotkaniu: " Ja bym tego nie wytrzymala".
                                  Odpowiedz brzmiala nastepujaco: "Ja tego nie wytrzymuje, tak jak powiedzialas. Ja probuje korygowac moje bledy i trzymac usta zamkniete, kiedy mnie kusi, aby na niego krzyknac oraz trzymac rece z daleka od jego problemmow. Widzisz, nigdy nie chce zapomniec, ze mam w stosunku do meza zobowiazania. chce zyc zgodnie ze zobowiazaniami, ktore na siebie przyjelam ochoczo i uroczyscie, kiedy wychodzilam za niego".

                                  Rozwazanie na dzisiaj

                                  Malzenstwo zawarte w oczekiwaniu dlugiego, szczesliwego i wolnego od trosk zycia, czasami szokujaco uprzytamnia nam, ze zycie wlasciwie nie jest takie. Dojrzaly punkt widzenia zaklada, ze alkoholizm i lancuch klopotow z nim zwiazanych, jest tylko jednym z niesczesc, ktore moga wydzrzyc sie w rodzinie. Innym nieszczesciem odwaznie stawialybysmy czola, dlaczego nie temu? Zobowiazanie wobec osoby, ktora poslubilysmy, wymaga od nas, aby uczynic wszystko, co mozliwe, w celu poprawy sytuacji. Co robic - uczymy sie w Al-Anon. Jak to wykorzystamy, zalezy tylko od nas.

                                  "(...)w zdrowiu i chorobie
                                  na dobre i zle.(...)"
                                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
                                  W moim przypadku to syna dotyczy a nie męża któremu na dobre i na złe ślubowałam.
                                  Nie mogę z synem rozwodu wziąć,
                                  musze go utrzymywać, bo jest moim dzieckiem do tego pierworodnym.
                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 20.09.21, 10:07
                                    Medytacji na dziś brak, nie znalazłam.
                                    Zatem nie medytuje.
                                    • aaugustw Re: Współuzależnienie 20.09.21, 12:00
                                      MEDYTACJA - 20.09.
                                      Jezeli irracjonalne i nieodpowiedzialne zachowanie w stosunku do alkoholika zdradzilo nas poprzez wyrazona dla niego pogarde, musimy powaznie zastanowic sie nad soba.
                                      Oni nie sa "zlymi chlopcami", ktorymi musimy kierowac, utrzymywac ich w ryzach lub karmic.
                                      Sa to chore, zagubione, ogarniete poczuciem winy istoty ludzkie, ze sponiewieranym ego. Bog nie dal nikomu prawa do ponizania innych. W kazdym z Jego dzieci istnieja wartosci, ktore powinny wzbudzac szacunek. Ten szacunek ma nas powstrzymywac przed krzywdzeniem innych, bo kazda krzywda jest zlem, ktore wroci, aby nas zranic.

                                      Rozwazania na dzisiaj
                                      Aby miec pogode ducha nalezy koniecznie oddzielic w swiadomosci chorobe alkoholowa od osoby, ktora na nia cierpi. Bede traktowac alkoholika z calym szacunkiem, ktory nalezy sie kazdemu. Dzieki temu odzyska on poczucie godnosci, co jest waznym elementem w poszukiwaniu trzezwosci.

                                      "Najpewniejszym sposobenm stworzenia doskonalego czlowieka jest: tak o nim myslec" - (James R. Lowell).
                                      -----
                                      A...
                                      • mifredo Re: Współuzależnienie 20.09.21, 12:27
                                        Augustwie, dziekuję, że wyszperałeś.
                                        Tak szacunek należy się każdemu choremu.
                                        • aaugustw Re: Współuzależnienie 20.09.21, 15:25
                                          mifredo napisala, cyt:
                                          ... Tak szacunek należy się każdemu choremu.
                                          _____________________________________________.
                                          jeżykowi także, jeżeli on go nie ma dla innych?
                                          A... :-o
                                          • mifredo Re: Współuzależnienie 20.09.21, 15:56

                                            No nie wiem.
                                            W tej medytacji tak jest napisane.
                                            Zdrowi powiadają, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
                                            Choremu więcej wolno.
                                            Z tymi niektórymi medytacjami al-anon, to bym polemizowała.
                                            Nie ze wszystkimi sie zgadzam.
                                            • aaugustw Re: Współuzależnienie 20.09.21, 19:31
                                              Skoro mowisz, ze Choremu (przez duze Ch...) więcej wolno.
                                              To ja jeżykowi odpowiednio sobie zasłuże...! :-)
                                              A...
                                              Ps. niektóre medytacje al-anon, to faktycznie wyzsza szkola jazdy
                                              • mifredo Re: Współuzależnienie 21.09.21, 07:23
                                                widać z tego, że al-anonki łatwego zycia nie mają.
                                                • mifredo Re: Współuzależnienie 21.09.21, 07:30
                                                  MEDYTACJA - 21.09.

                                                  Dopoki nie rozumiem wewnetrznego znaczenia Dwunastu Stopni, moim naturalnym impulsem jest niechec do przyznania sie, ze odnosza sie one do mnie.
                                                  Ja nie chce uwierzyc, ze jestem bezsilna wobec alkoholu lub ze nie jestem w stanie kierowac moim zyciem. Wiem jednak, ze zanim bede mogla uczynic postep, musze najpierw zaakceptowac stopien Pierwszy.
                                                  Chociaz wiekszosc z nas ma swiadomosc Mocy Wiekszej niz nasza wlasna, poczatkowo jestesmy wstrzasniete mysla, ze istnieje potrzeba, aby "przywrocono nam rownowage ducha i umyslu", jak sugeruje stopien Drugi . Jednak uczciwa ocena wielu moich reakcji wskazuje, ze zbyt czesto wracalam do bezskutecznych i dziecinnych trikow, aby osiagnac to, czego chcialam.
                                                  Z myslami znieksztalconymi przez strach, rozpacz i zlosc i przemeczonymi nerwami nie moge ani myslec jasno, ani podejmowac madrych decyzji.

                                                  Rozwazanie na dzisiaj

                                                  Kazdy z Dwunastu Stopni wzywa mnie do calkowitej szczerosci wobec siebie. Przygotowuje mnie do przyjecia pomocy mojej sily wyzszej w odzyskaniu zdrowia psychicznego, abym mogla postepowac jak dorosla osoba.

                                                  "Dwanascie Stopni wskazuje droge do Boga i Jego niezmierzonej madrosci, ktora, jak mam nadzieje, bedzie mna zawsze kierowac".
                                                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                  No właśnie, wobec czego jestem bezsilna? gdyż tu nie sprecyzowano,
                                                  ale o 12 stopniach wspomniano.
                                                  Bezskuteczne są moje triki, by po mojej myśli było,
                                                  tylko radzą by zdać sie na Boga,
                                                  i problem z głowy współuzależnionej.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 21.09.21, 11:05
                                                    mifredo zapytala, cyt:
                                                    "No właśnie, wobec czego jestem bezsilna? gdyż tu nie sprecyzowano..."
                                                    ______________________________________________________________________.
                                                    W refleksji jest przeciez napisane, (cyt.):
                                                    "...ze jestem bezsilna wobec alkoholu (i innego uzaleznienia - moj przyp.)
                                                    lub ze nie jestem w stanie kierowac moim zyciem."
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 21.09.21, 13:33
                                                    Jakiego alkololu,?
                                                    no wybaczacz
                                                    ale niczego nie rozumiesz,człowieku chory od alkoholu uzależniony.
                                                    Bardzo ciężkie jest to twoje uzależniene,
                                                    czy też było...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 21.09.21, 14:38
                                                    Pilnuj swojego wątku i tych twoich medytacji i uzależnienia od alkoholu.
                                                    Ja nie mam z tym problemu,
                                                    tylko współuzależniona jestem od choroby i schizofrenii mego syna
                                                    jego alkoholizmu i nikotynizmu..
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 21.09.21, 15:25
                                                    mifredo napisala do A... (cyt.):
                                                    niczego nie rozumiesz,człowieku chory od alkoholu uzależniony.
                                                    Pilnuj swojego wątku i tych twoich medytacji i uzależnienia od alkoholu.
                                                    Ja nie mam z tym problemu,
                                                    ______________________________________________________________________.
                                                    Wiem, ze z alkoholem nie masz problemu, ale odpowiadasz jak pijana...!
                                                    Pytalas; "wobec czego jestes bezsilna?", wiec trzezwo odpowiedzialem.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 21.09.21, 18:39
                                                    Zaczarowany fortepian dalej gra i nutki z niego płyna dalej...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 21.09.21, 19:20
                                                    Czegoś takiego, nigdy w tym watku nie bylo,
                                                    co ponizej przytaczasz,
                                                    Jak widze dalej jesteś pijany,
                                                    choc niby od alkoholu stronisz od iluś tam lat,
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 22.09.21, 10:16
                                                    MEDYTACJA - 22.09.

                                                    Kiedy koncetruje sie na drobnych, denerwujacych mnie sprawach, ktore wywoluja coraz wieksza zlosc, wydaje sie ze zapominam, jak moglabym "poszerzyc" moj swiat i perspektywy. Jest to sposob na sprowadzenie problemow do ich prawdziwych wymiarow. Martwienie sie blahostkami wyczerpuje moja duchowa energie, ktora z pewnoscia moglabym wykorzystac lepiej. Czy chce w ten sposob zmarnowac moje zycie?
                                                    Kiedy cos lub ktos sprawia mi klopoty,chce spojrzec na to jak na jedno wydarzenie w calym moim zyciu, a szczegolnie tej jego czesci, ktora jest dobra i za ktora powinnam byc wdzieczna. Szersze spojrzenie na wszystkie okolicznosci spowoduje, ze latwiej poradze sobie ze wszystkimi duzymi i malymi trudnosciami.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Nie pozwole, aby moj spokoj zostal zniweczony przez wydarzenia, ktore same w sobie sa niewazne. Nie bede martwic sie tym, co robia inni, bez wzgledu na to czy zamierzaja mnie zranic, czy nie. Nie bede zasmiecac mysli resentymentami; nie przyniosa mi one korzysci, a wrecz przeciwnie, moga mnie zranic.

                                                    "Dlaczego akceptujemy sprawy, ktore nas martwia, jezeli mozemy z nimi cos zrobic?"
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                    No co ja bym bez tych medytacji zrobiła?
                                                    One przywracaja mnie do pionu, własciwą postawe i podejście do zycia dając.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 22.09.21, 10:35
                                                    mifredo napisala, cyt::
                                                    No co ja bym bez tych medytacji zrobiła?
                                                    One przywracaja mnie do pionu, własciwą postawe i podejście do zycia dając.
                                                    ___________________________________________________________________________.
                                                    Codziennie upadasz? - Codziennie przywracaja ciebie do pionu...!? :-o
                                                    Mam na to sposob... - Codziennie, pionowo wprowadzac kazda refleksje do
                                                    swojego praktycznego zycia.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 22.09.21, 12:12
                                                    Nie żebym codziennie padała,
                                                    ale wskazówki mi dają na każdy dzień.
                                                    Jeszcze raz dziekuję, za możliwośc korzystania z nich.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 22.09.21, 12:25
                                                    Ciesze sie, ze te Refleksje Al-Anon ci pomagaja.
                                                    Jezeli zechcesz te Refleksje na pazdziernik, to napisz o tym.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 22.09.21, 13:47
                                                    Dam znać, póki co wrzesień jest.

                                                    Chciałam je mieć w wersji papierowej,
                                                    ale tytuł zamówienia pomyliłam i otrzymałam Medytacje "Dzień po dniu"
                                                    gdzie chodzi o powrót do zdrowia osobom uzależnionym od środków zmieniających świadomość.
                                                    Adresowana jest do ludzi młodych.

                                                    Przykładowo na dziś notatka jest taka:

                                                    Dociekaj Prawdy
                                                    żaden człowiek nie może twierdzić, ze posiadł całą prawdę.
                                                    Nie udawajmy więc, ze wynurzyliśmy się z otchłani z ostateczna wiedzą na temat dobra i zła,
                                                    tego, co słuszne i niesłuszne.
                                                    Nawet nie próbujmy głosić światu o rzekomym, natychmiastowym oświeceniu.
                                                    Wszystko, o co możemy dla siebie prosić, to prawda. Chcemy bowiem zerwać okowy,
                                                    uwolnić swoje ciało i duszę, wyswobodzić sie od siebie samych,
                                                    jednocząc naszą wolę z zamiarami Siły Wyższej.
                                                    Prawda nie może zagościć w naszym życiu dopóty,
                                                    dopóki krepuje nas lęk, uraza, egocentryzm i egoizm.
                                                    Ta, która znajdziemy, będzie cząstkowa i tylko nasza własna- niczyja inna ani nie uniwersalna.
                                                    Najbardziej ubogacą nasze życie własne szczere przemyślenia.

                                                    Czy dążę do prawdy we wszystkich swoich poczynaniach?
                                                    Panie, uwolnij mnie od chęci udawania,
                                                    że posiadłem wszelką prawdę i dopomóż mi znaleźć w sobie te prawdę,
                                                    którą Ty dla mnie przeznaczyłes.
                                                    W nastepujacy sposób postaram się dziś obcować z prawdą:

                                                    (tu miejsce na zapiski)
                                                    Boże , pomóż mi dziś pozostać wolnym od wszelkich uzależnień!
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 22.09.21, 15:34
                                                    Medytacja
                                                    Życie duchowe winno być dla nas źródłem zadowolenia. Wiara, w której brak radości, nie może chyba być szczera; jeśli twa wiara nie czyni cię szczęśliwym, to coś z nią musi być nie tak. Wiara winna zapewniać ci poczucie bezpieczeństwa, poczucie celu, sensu i radości istnienia. Każdy dzień to okazja do służenia sobą Sile Wyższej i doskonalenia twojej więzi z innymi ludźmi — a to przecież napawa szczęściem. Żyj twórczo, ciekawie, mądrze; ciesz się pełnią danego ci życia.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 22.09.21, 16:00
                                                    mifredo, nie z ta wiara musi byc cos nie tak, ale z osoba, ktorej wiara nie daje zadowolenia.
                                                    Dalas przykladowo taka medytacie, pt. "Dociekaj prawdy",
                                                    a dalej stoi, cyt:
                                                    Prawda nie może zagościć w naszym życiu dopóty,
                                                    dopóki krepuje nas lęk, uraza, egocentryzm i egoizm.
                                                    - - - - - - - - - -
                                                    widzisz, mnie udalo sie pokonac lęk przed Bogiem wyniesionym z dziecinstwa.
                                                    Kazda religia jest zglupieniem narodu, chocby dlatego, ze ludzie nie dorosli do milosci zwanej Bogiem.
                                                    Zato potrafia o wiele latwiej w imie Boga zabijac...
                                                    Poznac moge jedynie siebie i wlasna prawde. I to mi sie udalo...!
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 22.09.21, 16:38
                                                    Pod słowo wiara, wstawiłabym słowo życie,
                                                    które ostatnio nie daje mi radości, nic nie smakuje, nic nie cieszy,
                                                    takie życie, to nie życie.
                                                    Do wiary sie zmuszałam, przez cały sierpień chodziłam do kościoła
                                                    i abstynencję stosowałam,
                                                    ale wyrzeczenia radości nie dają.
                                                    Coś jest ze mną ostatnio nie tak i nie halo,
                                                    dlatego szukam, grzebię co by tu sobie dać,
                                                    żeby mnie usatysfakcjonowało.
                                                    Lęku przed Bogiem nie mam, ale przed sobą samą.
                                                    Nie lubię siebie takiej jaką ostatnio jestem.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 22.09.21, 18:40
                                                    Nie zwalam winy na "życie", bo jak czuje sie dobrze,
                                                    to nie to życie sie zmienia lecz ja sam wewnetrznie.
                                                    A jezeli wyrzeczenia radości tobie nie daja, to po co
                                                    to robisz, co oczekujesz w zamian za te męczarnie?
                                                    My wszyscy jestesmy wydani na dobre i zle przeznaczeniu, ktore
                                                    z pokora powinienem znosic, bo innego wyjscia i tak nie mamy...
                                                    Mozesz chodzic trzy razy dziennie do Koscila i na kleczkach raz
                                                    okrazyc a twoje przeznaczenie i tak cie dopadnie bez wzgledu na
                                                    to czy postepujesz dobrze, czy zle.
                                                    Ja zostalem uratowany, podczas gdy inni, niezaleznie czy winni
                                                    czy nie poszli "na dno". Takiej Mocy jestem wydany - Sila Wyzsza.
                                                    Siedzimy na wozie ciagnionym przez slepe konie i prowadzonym
                                                    przez slepego woznice.
                                                    Gdy dopada cie szczescie, ciesz sie nim, dopoki ono istnieje...
                                                    Idzie nam "zlota jesien". Lubie jesien. To piekna pora i dojrzala.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 22.09.21, 18:54
                                                    Sprawę sobie zdałam, że co mogłam 20 lat temu, to teraz już nie podołam.
                                                    Kilka koleżanek odeszło już z tego padołu, widocznie tak było im pisane.
                                                    Męczennicą nie lubię być, choć czy ja wiem, nie nauczono mnie sie cieszyć życiem
                                                    a wiara, no cóż, nawet w kościele słyszałam, że nie należy nikogo do niej przymuszać.
                                                    Zresztą każdy wierzy po swojemu, swoje wartości ma.
                                                    Każdy swojej prawdy poszukuje, jak tu przytoczyłam. Mimo wszystko. wpierw siebie trzeba kochać
                                                    a potem pozostałych, zawsze z tym problem miałam, wysokie wymagania sobie stawiając.
                                                    Jesień dobra, jak kążda pora roku, określiłeś dojrzała, ja ciągle dojrzewam mimo wieku:)

                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 23.09.21, 10:10
                                                    Piszac o "dojrzalej jesieni", na mysli mialem owoce, ktore dojrzewaja dopiero jesienia.
                                                    "Po owocach poznacie ich..." - Mateusz (7:20)
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 23.09.21, 10:17
                                                    MEDYTACJA - 23.09.

                                                    Jeden ze sposobow oklamywania polega na tym, ze my zony alkoholikow, "prowadzimy gre". Ta forma oszukiwania samych siebie powieksza tylko nasze rozczarowanie. Czyni to z domu pole bitwy, na ktorym alkoholik ma najwieksze szanse, aby wygrac kazda potyczke. Czesto zostajemy przechytrzone przez pozorna zmiane usposobienia alkoholika oraz jego przyrzeczenia, zaklecia i inne manewry.
                                                    Jest to najwieksza okazja, aby odciac mysli i emocje od powtarzajacych sie co chwila konfliktow oraz poszukac spokojnego i uporzadkowanego sposobu zycia wewnetrznego. jezeli w kazdym wydarzeniu jakie ma miejsce rezygnujemy z walki, wtedy zabraknie aktywnego przeciwnika, co spowoduje zdrowa zmiane w domowym otoczeniu i w kazdym z jego mieszkancow.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Nie bede probowala przechytrzyc nikogo ani gorowac nad nikim, ale spokojnie prowadzic zycie, abym miala mniej powodow do robienia sobie wyrzutow. chce odwrocic moje mysli od tego, co robia inni i pomysle o tym co ja robie. Nie bede reagowala na prowokacjne slowa lub dzilania.

                                                    "Kiedy gorszysz sie bledem jakiegos czlowieka, spojrz na siebie i zastanow sie nad swoimi niedociagnieciami. Wtedy zapomnisz o wlasnej zlosci".
                                                    (Epiktet)
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
                                                    Co prawda, nie mam męża alkoholika, tylko syna schizofrenika, alkoholika, nikotynika,
                                                    ale takiego w miarę chorego, nie agresywnego, ale nie pracującego, stanu wolnego,
                                                    który to nie pracuje od lat, renty nie posiada, my go z mężem utrzymujemy.
                                                    Powiedziane w mądrościach jest, że kto nie pracuje, niech też nie je i nie pije,
                                                    ale też odwrotność tego stwierdzenia tam jest,
                                                    bądźcie jak lilie polne,
                                                    które nie pracują, nie orzą, nie sieją a ojciec niebieski je w szaty cudowne ubiera.
                                                    No i bądź tu mądry.
                                                    Schizofrenii tabletki nie leczą, tylko zmiejszają objawy wytwórcze chorego mózgu.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 23.09.21, 11:05
                                                    Mój syn, to jakiś degenerat.
                                                    Od lat się nie myje,
                                                    dobrze, że pokój swój ma.
                                                    Pościel mu zmieniam co jakis czas,
                                                    i on te swoje brudy i poty w te okrycie ociera.

                                                    Jego łoże okruchami zaścielone jest,
                                                    gdyż lubi na leżąco jeść.
                                                    A teraz zaczął sie wydzierać,
                                                    choć z mężem na wizyte wybywamy,
                                                    mu mężowi elektrodę w mózgu wyregulowac,
                                                    bo ta prawa jego reka,
                                                    zaczyna sie u niego trzęść
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 23.09.21, 11:14
                                                    Można by powiedzieć, że świnia żyje chociaż sie nie myje.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 23.09.21, 14:20
                                                    Jak to dziala ? - (rozdz. V AA)
                                                    Rzadko się zdarza, by doznał niepowodzenia ktoś, kto postępuje zgodnie z naszym programem. Nie wracają do zdrowia ludzie, którzy nie mogą lub nie chcą całkowicie poddać się temu prostemu programowi. Zazwyczaj są to mężczyźni i kobiety, którzy z natury swojej nie są zdolni do zachowania uczciwości wobec samych siebie. Istnieją tacy nieszczęśnicy. To nie ich wina. Tacy się po prostu urodzili. Z natury swej nie są zdolni pojąć, a tym bardziej rozwinąć sposobu postępowania, który wymaga bezwzględnej uczciwości. Ich szanse na powodzenie są znikome. Istnieją także ludzie, których cierpienie wypływa z głębokich zaburzeń emocjonalnych lub umysłowych, ale wielu z nich wraca do zdrowia, jeśli tylko zdobędą się na uczciwość wobec siebie.
                                                    -----
                                                    A...
                                                    Ps uzyte wyzej zdanie; "wielu z nich wraca do zdrowia, jeśli ...."
                                                    byloby poprawniej napisane, gdyby bylo tak napisane: "nieliczni z nich wraca do zdrowia, jeśli ...."
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 23.09.21, 14:34
                                                    Trudno i nie da się pojąć mądrości, kiedy mózg chory i istota szara nie działa.
                                                    Bezmózgowce też nie pojmą.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 24.09.21, 08:48
                                                    MEDYTACJA - 24.09.

                                                    Po probach wprowadzenia w zycie programu Al-Anon, jedna sprawa staje sie jasna; mozemy wyniesc nieograniczone korzysci ze zmiany sposobu myslenia. Zadna realnie myslaca, rozsadna osoba nie bedzie uwazala tego za latwe zadanie; bo rzeczywiscie nie ma nic trudniejszego w zyciu! Przypuscmy, po prostu przypuscmy, ze postanowilismy dzialac zgodnie z idea wyrazona w swobodnej rozmowie przez jednego z zalozycieli AA.
                                                    "Przestanmy rzucac wokol oskarzenia" Jest to jedna z mysli warta przemyslenia i wykorzystania od zaraz, az do konca naszych dni. Co by sie stalo, gdybysmy przestaly kogos za cos obwiniac? Doswiadczylybysmy cudu, jaki sprawia tolerancja i uprzejmosc, czyli otrzymalybysmy bogata duchowa nagrode, ktora przejawi sie w naszym zyciu prawdziwym spelnieniem.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Sprobuje nie winic alkoholika. Co moge wiedziec, jak on walczy z butelka i jak od niej ciagle ucieka? Czy wiem, jakich doklada on staran, aby sie poprawic zanim wyzdrowieje? Nie bede go winic. Nie bede winic nikogo, nie bede obwiniac siebie.

                                                    "Kto moze obwiniac? Kogo ja mam prawo obwiniac? Skoncentruje sie na znalezieniu wlasnej drogi wyjscia z bledow; wiecej zrobic nie moge".
                                                    ~~~~~~~~~~~
                                                    No właśnie, kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamienieniem.
                                                    Nie wolno nikogo obwiniać ani oskarżać
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 24.09.21, 15:30
                                                    Ale potrzeba odpowiednio z takim postepowac... - z twarda miloscia...
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 24.09.21, 17:30
                                                    Najlepiej zamknąć gdzieś w bunkrze, żeby jęków nikt nie słyszał,
                                                    zakuć w pasy, ubezwłasnowolnić, kopnąć itp.
                                                    Nie należy pobłażać, ale jakoś tolerować, jak to słynna al-anon glosi.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 25.09.21, 11:32
                                                    MEDYTACJA - 25.09.

                                                    Nawet kiedy stwierdze u siebie postep w rozumieniu programu Al- Anon i zauwaze rzeczywiste postepy w moim zachowaniu, moge zakwestionowac takie zdanie: "Al- Anon jest droga do osobistej wolnosci". poniewaz jestesmy uwiklane w trudna sytuacje rodzinna, watpimy czy kiedykolwiek bedziemy wolne od tych wszelkich niedoli i trosk. Kiedy myslimy o tym, jak scisle nasze zycie splecione jest z innymi, jestesmy pewne, ze nasza osobista wolnosc jest niemozliwa.
                                                    Kluczem jest slowo; "osobista" Mozemy uwolnic sie same od wielu powiazan, ktore wydaja sie nam konieczne. W Al- Anon mozemy nauczyc sie, jak rozwijac nasza osobowosc, aby wzmocnic nasza osobista wolnosc, przez pozostawienie innym wolnosci kierowania ich postepowaniem i zyciem.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Wolnosc osobista jest dla mnie osiagalna. Bez wzgledu na to, jak scisle sa wiezy milosci i troski, ktore lacza mnie z rodzina i przyjaciolmi, musze zawsze pamietac, ze jestem odrebna jednostka, ktora ma prawo byc soba i zyc wlasnym zyciem w spokoju i radosci.

                                                    Kiedy wiem, ze jestem wewnetrznie wolna, latwiej bedzie mi myslec o innych z miloscia".
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 25.09.21, 12:30
                                                    Co sie stalo?
                                                    Tu nie dalas zadnego komentarza...(!?)
                                                    Czy to postep, czy wpadlas w zamyslenie?
                                                    (a to na jedno w efekcie koncowym wychodzi)
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 25.09.21, 13:55

                                                    Czy zawsze muszę te medytacje, komentarzem obdarzac i sie do nich ustosunkowywać??
                                                    Swoich wklejanek AA,
                                                    jakoś nie komentujesz,
                                                    i o to pretensji nie mam.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 25.09.21, 16:35
                                                    Ta medytacja wszystko mówi i wyręcza moje myślenie,
                                                    Całkowicie sie jej, przemysleniom, podporzadkowuję.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 25.09.21, 16:36
                                                    Dzięki tym medytacjom, wolność swą mam i staje sie coraz mniej współuzależnioną.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 25.09.21, 17:45
                                                    Bylem zaproszony na obiad, (na spoznione obchody urodzin).
                                                    Nie mam pretensji o to, ze nie komentujesz "swoich" medytacji.
                                                    Troche mi tego szkoda, bo mialas trafne komentarze,
                                                    Jedynie co zauwazylem to to, ze jestes zbyt emocjonalna i reagujesz
                                                    bez bepiecznika, (mam na mysli ten zarzut w moim kierunku), a potem,
                                                    po ochlonieciu i tak skomentowalas "swoja" dzisiejsza medytacje :-)
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 25.09.21, 17:50
                                                    No widzisz, niedoskonali jesteśmy.
                                                    Mnie na obiad nikt nie zaprasza,
                                                    sama muszę gotować i dogadzać.
                                                    W lidlu dzis byłam i wyszlam bez zakupów,
                                                    gdyz nic mi tam nie pasowalo
                                                    W naszym pols,kim lewiatanie zakupy zrobiłam
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 25.09.21, 18:35
                                                    Widocznie zasluzylem sobie na to, ze zostalem zaproszony. :-)
                                                    Milosc, wdziecznosc, akceptacja, prostota i inne podobne
                                                    cechy duchowe zawsze powinny zaczynac sie od dawania,
                                                    a nie od oczekiwania...!
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 25.09.21, 18:57
                                                    A kiedy Ty, obiad wydasz i zaprosisz znajomych?
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 26.09.21, 08:13
                                                    MEDYTACJA - 26.09.

                                                    Przypomnijmy sobie dzisiaj niektore mysli zalozycielki Al- Anon. "Mysle, ze najwiekszym z wszystkich grzechow jest zadowolenie z siebie. Trudno jest promieniowi swiatla przedrzec sie przez pancerz obludy", "Wiele rzeczy, o ktorych myslalam, ze robilam bezinteresownie, w rzeczywistosci sluzylo osiagnieciu moich wlasnych celow. Tym bardziej przekonuje mnie to, aby zyc wedlug Dwunastu Stopni tak dokladnie, jak tylko potrafie."
                                                    "W pierwszych dniach bylam gleboko dotknieta, ze ktos inny doprowadzil mojego meza do trzezwosci, kiedy mnie sie to nie udalo. Teraz dowiedzialam sie ze, zona wcale, albo bardzo rzadko, moze tego dokonac. Nie zaznalam spokoju, zanim nie zdalam sobie sprawy z tego faktu" "Nigdy nie rozumialam znaczenia wyrazu >>pokora<<. Rozumialam go jako sluzalczosc. Dzisiaj pokora oznacza wedlug mnie moje rzeczywiste nastawienie do moich bliznich i do Boga."

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    "Latwo jest oszukiwac sama siebie co do motywow postepowania, jednak przyznanie sie do tego jest trudne, ale bardzo korzystne".
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                    Szczerze przyznam, że tej medytacji nie rozumiem.
                                                    Nie wiadomo o co tu chodzi.
                                                    Dla mnie zadowolenie z siebie jest priorytetem a nie grzechem,
                                                    gdyż rzadko zadowolona byłam z siebie.
                                                    To co bezinteresownie robiłam, to nie dla siebie, ale dla rodziny.
                                                    W sumie nie pamiętam, żebym coś dla siebie robiła,
                                                    do jakiegos sanatorium sie udała czy na Karaiby bilet wykupiła.
                                                    Jaka pokora, jaka służalczość?
                                                    Syna na na terapie wzywają, panie z mopsu,
                                                    ale on zawsze odmawia
                                                    Ta medytacja jest napisana tylko po to,
                                                    by była i stek słów, na dzień 26 września zapewniła.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 26.09.21, 08:35
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Widocznie zasluzylem sobie na to, ze zostalem zaproszony. :-)
                                                    > Milosc, wdziecznosc, akceptacja, prostota i inne podobne
                                                    > cechy duchowe zawsze powinny zaczynac sie od dawania,
                                                    > a nie od oczekiwania...!
                                                    > A...
                                                    ~~~~~
                                                    Też bym tak chciała, być na obiad zaproszona przez kogoś tam.
                                                    Ale tu u nas, restauracji nie ma, ostał sie jedynie bar, mleczny czy jakis tam
                                                    W pobliżu go mam, ale tam nie chodze,
                                                    wole sama coś upichcić niz z typami sie spotykac przy stoliku..
                                                    Za komuny lepiej było,
                                                    był bar pod zegarem,
                                                    i Arkadia była,
                                                    gdzie teraz jest niemiecki bank.
                                                    Kiedyś, Sylwester tam spędziłam,
                                                    orkiestra była na podwyższeniu,
                                                    dania ciekawe były
                                                    a teraz tylko bank tam jest..
                                                    No czasy, o mores, o te inne zwyczaje.
                                                    W sumie nie ma tu u mnie jakichś restauracji,
                                                    gdzie by cos zjeśc, smacznie
                                                    Wczoraj na obiad miałam schab duszony,
                                                    w sosie koperkowym zanurzony, (antyrakowe, koper ma działanie
                                                    (to na diete męża)
                                                    do tego ziemniaczki,
                                                    zwykłe puree
                                                    i jeszcze do tego kapusta czerwona kiszona.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 26.09.21, 10:25
                                                    Slina leci, czytajac cos takiego...! ;-)
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 26.09.21, 10:45
                                                    Jak widzisz, przez żołądek do serca,
                                                    choć zup unikam. ze względu na męża,
                                                    gdyz on uważa, że one sa dla niego za tłustę?!
                                                    Zatem, mój mąż zupki amino sobie kupuje,
                                                    szczególnie i zawsze, one ogórkowe są,
                                                    choć tyle ogoórkółw zakisiłam.
                                                    Teraz na palniku, jedna pietruszka mi sie gortuje
                                                    dla moich, nieraz chorych nerek,
                                                    a on to wyłąćza chce.
                                                    No sory,
                                                    nie dogodzisz.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 26.09.21, 10:50
                                                    Niestety, od debilów jestem ograniczona

                                                    od męża i syna,
                                                    których to tylko im podlegam
                                                    Własnej wolności nie mam.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 26.09.21, 11:15
                                                    mifredo napisala, cyt:
                                                    "...Własnej wolności nie mam."
                                                    _____________________________.
                                                    Od kogo i od czego to zalezy ?
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 26.09.21, 15:53
                                                    ależ wolność mam,
                                                    mogę tu wpiisywać to co czego mi sie chce,
                                                    Oni sie do mnie nie odzywaja prawie wczle, acz mało, mój synn i mąż
                                                    mimo, że ich byt fizyczny im zapewniam
                                                    taszcżyć te kilogramy wód, ziemniaków i innych dobroci wwbród,
                                                    kiedy oni je spożywaja tylko w sumoe leżąc
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 26.09.21, 16:05
                                                    W sumie jak widać, padam na twarz i na swoje wyro,
                                                    gdyż własny pokój tu mam,
                                                    od kiedy najmłodszy się wyprowadził,
                                                    którego to urodziłam w wieku 39 lat,
                                                    a ostatnio jego 39 urodzin doczekałam.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 26.09.21, 16:06
                                                    Pomylka sie wkradła,
                                                    on skończył w sierpniu 30 lat
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 26.09.21, 16:20
                                                    mifredo napisala, cyt:
                                                    "... Własnej wolności nie mam."
                                                    "ależ wolność mam,"
                                                    _____________________________________________________.
                                                    No to w koncu masz te wolnosc, czy jej nie masz...(!?)
                                                    A moze ty ja masz, ale ty nie wiesz, ze ja masz?
                                                    Albo ty ja masz a zarazem nie masz?
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 27.09.21, 10:02
                                                    To zależy od definicji,
                                                    jakby ja określić tę wolność.
                                                    Jestem wolna od nałogów,
                                                    ale powinności mam, wszak na dobre i złe, ślubowałam,
                                                    nie przekraczam granicy
                                                    i nie wchodzę z moją wolnościa na inne terytorium,
                                                    znaczy sie męża i syna.
                                                    Na ulicy czy w sklepie,
                                                    raczej ludzi unikam i zawsze przepraszam kiedy cokolwiek o nich zahaczę
                                                    Nad wyraz od razu przepraszam.
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 27.09.21, 10:35
                                                    mifredo napisala, cyt:
                                                    "To zależy od definicji, jakby ja określić tę wolność."
                                                    _________________________________________________.
                                                    Mysle, ze wolność ma sie wtedy, jak sie ma czyste
                                                    sumienie wobec sytuacji, w jakich sie znajduje.
                                                    Wtedy i strachu takze sie nie ma...
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 27.09.21, 10:36
                                                    MEDYTACJA - 27.09.

                                                    Jedna ze dawnych uczestniczek spotkan Al-Anon powiedziala kiedys; "Probowalam radzic sobie z zyciem mojego meza, chociaz nie bylam w stanie poradzic sobie nawet z moim wlasnym. Chcialam zajrzec w glab jego mozgu i po swojemu poprzykrecac tam srubki. Minelo sporo czasu, zanim zdalam sobie sprawe, ze to nie jest moje zadanie. Po prostu nie zostalam do tego uprawniona, tak jak nikt z nas nie ma do tego prawa. zaczelam wiec przykrecac srubki we wlasciwym kierunku w mojej wlasnej glowie. To mnie troche nauczylo, jak radzic sobie z moim wlasnym zyciem".

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Jezeli moje zycie stalo sie niemozliwe do zniesienia, to jak moge nim kierowac? Czy jestem zmuszona robic rzeczy, ktorych nie chce? Czy trace cierpliwosc, szukam sposobow na alkoholika, ukladam sprawy tak, by toczyly sie zgodnie z moja wola? Czy jestem wobec tego osoba, jaka naprawde chce byc? Uczciwy wysilek, aby kierowac wlasnym zyciem otworzy mi wiele drzwi, ktore byly zamkniete z powodu mego nieprawidlowego myslenia.

                                                    "Jezeli nie mozesz byc taka, jaka chcialabys byc, jak mozesz oczekiwac, ze inni beda tacy, jak ty chcesz?"
                                                    (Tomasz & Kempis)
                                                    ~~~~~~
                                                    Nic dodać nic ująć, jakbym o sobie czytała.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 28.09.21, 10:27
                                                    MEDYTACJA - 28.09.

                                                    Do Al-Anon przychodzimy miedzy innymi po to, aby dowiedziec sie czegos o alkoholizmie. Dowiadujemy sie, ze jest to choroba, ktora moze skonczyc sie calkowitym fizycznym, psychicznym i duchowym bankructwem. Dowiadujemy sie rowniez, ze nie sa znane sposoby jej wyleczenia., ale ze trzezwosc jest osiagalna dieki pomocy AA- kiedy alkoholik jest gotowy ja przyjac. Dowiadujemy sie, ze nasze reakcje na zachowanie alkoholika nie sa rozsadne. My rowniez osiagamy "dno".
                                                    Uczymy sie, ze szczera ocena samej siebie otwiera droge do doskonalenia siebie i jest dla nas poczatkiem do uzyskania zdrowia psychicznego i pogody ducha. Czytanie literatury Al-Anon oraz wymiana doswiadczen i mysli z przyjaciolmi w Al-Anon beda nas znacznie wspieraly w tych wysilkach.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    Zycie wedlug wskazowek Al -Anon moze doprowadzic do takiego zadowolenia, jakiego nigdy przedtem nie doswiadczylismy. Te z nas, ktore sumiennie stosowaly program, uzyskaly najwieksze korzysci. Jest to proces uczenia sie, ktory skutkuje najlepiej u tych, ktore stosuja go z ochota i pokora.

                                                    "Prosze Boga, abym z ochota uczyla sie, jak zyc pelniej, korzystajac ze swiatla, ktore moge znalezc w Al-Anon".
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~```
                                                    Tego bankructwa najbardziej się boję, ono w sumie już go dotknęło.
                                                    Nie są znane sposoby wyleczenia tej choroby, poza AA, jeśli ktoś chce te pomoc przyjąć, ale to nie ten przypadek..
                                                    Dowiedziałam się, że moje reakcje na jego zachowanie nie są rozsądne i też sięgnęłam dna.
                                                    Cała prawda.
                                                    Nadzieja w tym, że stosowanie Al-Anon może mnie doprowadzić do zadowolenia,
                                                    do zdrowia psychicznego i pogody ducha.
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 29.09.21, 00:00
                                                    MEDYTACJA - 29.09.

                                                    Ktos sugerowal aby do hasel, ktore uzywamy w Al-Anon, dodac jeszcze jedno "Sluchaj i Ucz sie!" Moja pierwsza reakcja bylo: Nie kazdy na spotkaniach Al-Anon mowi cos, co jest pomocne. A co z tymi ktorzy radza: "Wyrzuc tego lajdaka!" Czy nie neguje to wszystkiego, co spodziewalysmy sie uslyszec w Al-Anon? Ale zaczekaj! To, czego ucze sie z negatywnych wypowiedzi, pomoze mi otworzyc oczy na moje bledne myslenie. Kiedy ktos cos doradza, moge powiedziec sobie: "W Al*Anon nie udzielamy rad". jezeli ktos wyraza wrogosc i zlosc w stosunku do tego, co alkoholik robi, moge sie z tego nauczyc, ze nalezy unikac takich emocji.

                                                    Rozwazanie na dzisiaj

                                                    "Sluchaj i ucz sie" jest zasada prawidlowa, jezeli uzyjemy jej wlasciwie. Nie uczynimy wrazliwego postepu w mysleniu, jezeli uslyszymy tylko to, co sami mowimy.

                                                    "Nieumiejetnosc sluchania jest choroba, ktora mnie trapi".
                                                    (William Szekspir)
                                                    "Modle sie abym sluchajac mogla sie uczyc - niezaleznie od tego, czy zgadzam sie czy nie, z tym co slysze".
                                                  • aaugustw Re: Współuzależnienie 30.09.21, 13:21
                                                    Nie odzywam sie, bo mam duzo roboty, ale Medytacje Al-Anon na 30.09. jeszcze wysle...
                                                    MEDYTACJA - 30.09.

                                                    Byl sobie czlowiek, ktorego ukochana zona, z czarujacej dziewczyny, z ktora sie ozenil, zmienila sie w pijaczke. Cierpiala ona na chorobe zwana alkoholzmem, chociaz zadne z nich jej nie znalo. On byl zawsze zly i rozczarowany, poniewaz nie mogl nic zrobic, aby przestala pic. Im bardziej probowal, tym bylo gorzej i tym wiecej ona pila. byla pelna poczucia winy i wyrzutow sumienia, gdyz wszystkie obowiazki zlozyla na jego barki. On musial przygotowac dzieci do szkoly, robic zakupy, gotowac posilki,porzadkowac dom.
                                                    Pewnego dnia ktos powiedzial mu o Al- Anon. chociaz wiedzial, ze jego przypadek jest beznadziejny, pomyslal, ze mimo to moglby sprobowac. Od kiedy zaczal czytac, zadawac pytania i sluchac na spotkaniach, uznal ze powinien zmienic nastawienie wobec swoich problemow. Kiedy dowiedzial sie ze jego zona choruje i ze jest to przymus picia, przestal sie obwiniac za to, ze nie jest w stanie jej kontrolowac. Zdal sobie sprawe, ze dzieci maja mu za zle to, ze czesto byl opryskliwy i w zlym humorze, a one kochaja mame, bo nigdy ich nie besztala i instyktownie wiedzialy, ze jest chora. Uswiadomil sobie, ze potrzebuje ciszy, spokoju i wypoczynku. Zalatwil wiec pomoc domowa, aby zajela sie pracami domowymi. Uczynil wiele zmian, szczegolnie w nastawieniu do zony. Po okresie buntu i oporu ona zobaczyla, ze potrzebuje pomocy. Pewnego dnia poprosila go, aby zabral ja na spotkanie AA.
                                                    A...
                                                  • mifredo Re: Współuzależnienie 30.09.21, 14:53
                                                    Serdecznie dziękuje za tę medytację.
                                                    Ja nie mam już dostępu do żadnych w tytule współuzależnienia,
                                                    jeśli możesz, to je pojedynczo tu wklejaj, jakaś ciągłość będzie.
                                                    O podobnych historiach słyszałam na spotkaniach Al-Anon.
                                                    Bywa, że i kobiety są uzależnione czy ktoś z rodziny,
                                                    niekoniecznie i nie zawsze jest to mąż, partner czy mężczyzna.

                                                    Na jednym forum słyszałam inne porady,
                                                    mianowicie, że należy się z taką babą rozwieść,
                                                    odebrać jej dzieci i kopnąć w 4 litery.
                                                    Może i tak, nie wiem, ja syna z domu nie wyrzucę,
                                                    bo dokąd, chory psychicznie,nie nadający się do pracy, mógłby pójść?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka