Dodaj do ulubionych

uzależnienie od seksu

05.08.05, 11:52
Witam. Czy zaglądają tu osoby uzależnione od seksu, albo takie, które są na
granicy takiego uzależnienia? Jak sobie z tym radzicie? Bo ja dałam sobie
spokój i próbuję nie winić siebie za to,że całe moje życie kręci się wokół
tego tematu, choć doskonale zdaję sobie sprawę,że ten problem ma głębsze
dno...
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: uzależnienie od seksu 05.08.05, 12:26
      waae.webpark.pl/
      • joankaa1 Re: uzależnienie od seksu 05.08.05, 12:34
        Przechodziłam też przez mityngi dla AE. To, zdecydowanie nie moje klimaty...
    • luty11 Re: uzależnienie od seksu 15.08.05, 19:51
      Czgo robisz problem masz temperament i to wszystko
      • joankaa1 Re: uzależnienie od seksu 17.08.05, 14:09
        Widać, że nie masz o tym NAJMNIEJSZEGO pojęcia
        • luty11 Re: uzależnienie od seksu 19.08.05, 23:58
          Nie mów że potrzebujesz tego co 30 minut przez cały czas
    • aleksabar Re: uzależnienie od seksu 20.08.05, 19:09
      Napisz proszę więcej co się u ciebie dzieje.
    • joankaa1 Re: uzależnienie od seksu 23.08.05, 07:57
      Sex zagłusza pustkę, samotnośc, daje poczucie siły i totalny odlot.
      To taka namiastka stałego związku( za którym tęsknię i którego mi brak))
      Chciaż przez chwilę jestem dla kogoś ważna. Otrzezwienie przychodzi pózniej, po
      fakcie...Potrzebuję coraz mocniejszych doznań, robię to co kiedyś było dla mnie
      nie do pomyślenia.Przechodziłam przez wiele etapów, od całkowitej negacji, po
      ostrą walkę i różne postanowienia typu "nigdy więcej". A teraz poddaję się, bo
      chwilowo brak mi sił.




      • undyna Re: uzależnienie od seksu 23.08.05, 09:48
        :) kiedyś miałam coś takiego, dawno to było i z rok to trwało, może dwa
        niecałe, przykre, współczuję, jakoś dałam radę, powiedziałam nie stanowcze, na
        jakiś czas przywdziałam "habit" i zgoliłam włosy, a z imprez wychodziłam o 24,
        po roku poznałam normalnego faceta, który zakochał się w łysej babie, co nawet
        niewiadomo jak wyglądała pod rozwlekłym swetrem i zamaszystą kiecą do samej
        ziemi
        • luty11 Re: uzależnienie od seksu 24.08.05, 02:32
          Pozbieraj się,zacznij od innych swoich cz jego zainteresowań
          a bliskość drugiej osoby da ci więcej niż pragniesz
    • joankaa1 Re: uzależnienie od seksu 25.08.05, 08:08
      Chyba mam powód do zadowolenia. Wczoraj zakończyłam znajomość z facetem z
      którym spotykałam się( w wiadomym celu..) od ponad roku. Tylko dlaczego nie
      czuję tego zadowolenia?? Pojawia się tylko jedna myśl,że znowu jestem
      sama...pewnie znów za kilka dni zacznę szukać kolejnego...:((((
      • luty11 Re: uzależnienie od seksu 27.08.05, 20:15
        Sama szczęśliwa to nie będziesz,zastanów się do czego
        potrzebujesz faceta,czy chcesz mieć szczęśliwą rodzinę?
        A może myślisz o innych wariantach bycia razem
    • joankaa1 Re: uzależnienie od seksu 29.08.05, 16:12
      Na poziomie świadomym doskonale wiem czego chcę, stałego zdrowego związku,
      kogoś kto będzie mnie kochał.Ale, no właśnie, większość moich poważnych
      związków kończyło się bardzo podobnie, odejściem faceta. Teraz strach przed
      kolejnym porzuceniem jest tak silnie we mnie zakodowany,że prawdopodobnie
      działa to jak samospełniająca się przepowiednia:(
      • luty11 Re: uzależnienie od seksu 30.08.05, 09:18
        Takie ryzyko oczyeiście istnieje,ale przy wzajemnej akceptacji i
        ,tym czymś, czego nie da się opisać trzeba budować.
        Poszanowanie wzajemnej godności zaufania,nie wolno dopuścić
        do tego że w pewnym momencie jedna ze stron zacznie zachowywać
        się jak środek komunikacji publicznej
      • vardik Re: uzależnienie od seksu 12.10.05, 12:11
        ja wiem o czym mowisz. mam tak samo zagluszam sexem pustke i samotnosc.
        Nie moge sie uwolnic od tego:(
    • majra111 Re: uzależnienie od seksu 12.10.05, 23:25
      Jeżeli poddasz sie i nie bedziesz walczyc o to co naprawde chcesz miec od zycia to na pewno uzaleznisz sie od seksu lub czegs innego co ci to zastapi..Zakrecisz sie w tym wszystkim.
      Wiem jak trudno życ bez miłości i ciepła, ale wiesz mi jest jeszcze gorzej być w związku nie opartym na głebszych wartościach.
      Zwolnij,nie szukaj za wszelką cene, poczujesz ulge i spokój.
      pozdrawiam ciepło
      • joankaa1 Re: uzależnienie od seksu 13.10.05, 15:24
        Trudno zrozumieć to komuś, kto stoi z boku. Wydaje się takie proste prawda ?
        wystarczy zwolnić, odpuścić sobie..a to jest jak narkotyk.
        Chociaż dobrze mi robi ucieczka w wysiłek fizyczny, jazda na rowerze,
        siłownia...pozwala choć na chwilę nie myśleć.
        • agata7703 Re: uzależnienie od seksu 19.10.05, 23:34
          Trzeba na to spojrzec z innej strony, tej przyjemnej. Wszystko zalezy od podejscia. Skoro seks jest przyjemny to dlaczego z niego nie korzystac? To jedyna na tym swiecie bezplatna tak wspaniala rzecz.
          Jestem uzalezniona od seksu ale nie od koniecznosci posiadania partnera. Robie to sama. Jak mam duzo pracy, to bywalo nawet 2 dni przerwy ale gdy jestem sama w domu nawet sie nie ubieram, bo caly dzien spedzam na przyjemnosciach. Tak srednio musze sie zadowolic co najmniej 3 razy kazdego dnia. Lubie seks i to jest przyczyna dlaczego ciagle trwam w swym uzaleznieniu. Nie ma sie czym martwic. Skoro nie potrafisz skonczyc z seksem, znaczy ze powinnas korzystac z niego z przyjemnoscia. Kiedys pojawi sie w Twoim zyciu cos (ktos), kto naturalnie wygasi nadmiar potrzeb. Glowa do gory!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka