Dodaj do ulubionych

palenie marihuany a serce..

08.10.05, 15:22
witam
Gandzioszke palilem od kilku lat, ale dopiero niedawno zaczelem odczuwac jakiekolwiek dolegliwosci. Chodzi o to, ze od pewnego czasu po wypaleniu ziola, mialem bardzo wysokie tętno, serce walilo mi mocno, czulem sie jakbym lada chwila mial dostac jakiejs zapasci.. Za pierwszym razem myslalem ze to jakis moj krzywy wkręt, ale po jakims czasie sytuacja powtorzyla sie. I zaczęla sie powtarzac coraz czesciej.. Nie wiedzialem co o tym myslec, mialem juz zupelnie katastrofalne mysli, wyobrazalem sobie ze mam jakies maksymalnie skopane serducho. Wiec przestalem palic. Nie pale od kilku miesiecy. W tym czasie postanowilem sobie przebadac serce.. Okazalo sie ze wszystko jest okej.
Mimo, ze nie mam zamiaru palic juz tak jak kiedys, czasem chetnie sciagnal bym sobie jakiegos buszka ;] dlatego chcialbym sei dowiedziec od kogos bardzoej doswiadczonego ode mnie w takich kwestiach, czym mogly byc spowodowane moje sercowe dolegliwosci. Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • leniot Re: palenie marihuany a serce.. 10.10.05, 13:06
      niezłe wkręty miałeś ;]
      dzihan napisał:

      > witam
      > Gandzioszke palilem od kilku lat, ale dopiero niedawno zaczelem odczuwac jakiek
      > olwiek dolegliwosci. Chodzi o to, ze od pewnego czasu po wypaleniu ziola, mial
      > em bardzo wysokie tętno, serce walilo mi mocno, czulem sie jakbym lada chwila m
      > ial dostac jakiejs zapasci.. Za pierwszym razem myslalem ze to jakis moj krzywy
      > wkręt, ale po jakims czasie sytuacja powtorzyla sie. I zaczęla sie powtarzac c
      > oraz czesciej.. Nie wiedzialem co o tym myslec, mialem juz zupelnie katastrofal
      > ne mysli, wyobrazalem sobie ze mam jakies maksymalnie skopane serducho. Wiec pr
      > zestalem palic. Nie pale od kilku miesiecy. W tym czasie postanowilem sobie prz
      > ebadac serce.. Okazalo sie ze wszystko jest okej.
      > Mimo, ze nie mam zamiaru palic juz tak jak kiedys, czasem chetnie sciagnal bym
      > sobie jakiegos buszka ;] dlatego chcialbym sei dowiedziec od kogos bardzoej dos
      > wiadczonego ode mnie w takich kwestiach, czym mogly byc spowodowane moje sercow
      > e dolegliwosci. Pozdrawiam :)
      • jerzy30 Re: palenie marihuany a serce.. 12.10.05, 11:07
        zamiast "niezłych wkrętów" grozi Ci jeden "przekręt" - na tamten świat - jesteś
        raczej uzależniny - a kardiolog chrzani - każdy ma tu szansę uzyskać odpowiedź
        [skąd ta jego ksywka - powinno być grabarz] żadne badanie nie wykaże wpływu
        narkotyku na serce - bo to cały organizm reaguje
    • kardiolog Re: palenie marihuany a serce.. 10.10.05, 15:50
      Mozesz palic hasz lub inne swinstwa, mozesz brac lsd i walic w zyle.
      Jakiekolwiek zanjdzoiesz dla siebie usprawiedliwienie, ktore powoduje ze sam
      lub ktos inny (kolega w podobnej sytuacji) poglaszcze Cie po glowie, by siebie
      samego rozgrzeszyc i usprawiedliwic pamietaj: jestes uzalezniony.
      Albo cos zrobisz pozytczenego z yciem albo je zniszczysz. Twoj wybor, wybor
      podobnych do Ciebie.
      Nie zajmuj jednak swoim problemem innych, gdyz uwazam, ze nie masz prawa.

      kardiolog
      • niemadobrze a to ci kardiolog.... 25.10.05, 21:57
        Kariolog powiada: możesz brać lsd,walić w zyłe ,palić świństwa.....PAMIĘTAJ O JEDNYM: JESTEŚ UZALEŻNIONY!!!!! a skąd ta wiedza????? czy ja też jestem uzależniony? czy da sie do ocenić za pośrednictwem łącza ? czy nie ma różnicy między waleniem w żyłe a paleniem haszyszu? "podobni do ciebie" - jacy to????

        Mam nadzieje że Twój nick nie ma nic wspólnego z tym
        czym zajmujesz sie zawodowo? Nie ma?
      • loleczekns Re: palenie marihuany a serce.. 01.03.15, 16:25
        zwykły kretyn , liczę na to że w stanach twojego stwierdzenia że się wykanczasz ludzie udzielą ci takiej samej oppowiedzi że nie masz po co na pomoc liczyc bo i tak się przekrecisz , chocby to była bujda ale byle by sie spełniłacw...u jeden!!!
    • mena122 ja tez tak mam 10.10.05, 17:38
      i to są raczej "krzywe jazdy" niż rzeczywiste dolegliwości.
    • vei mam tak zawsze 11.10.05, 15:42
      co mnie nie matrwi, bo dzieki temu zielsko (haszysz również) mnie nie pociaga
      sądze, że niektorzy po prostu tak reagują
      • dzihan Re: mam tak zawsze 11.10.05, 16:21
        oczywiscie ze szybsze tetno to norma.. ale cos pod 140 to chyba mala przesada no nie? ;p i nie myslcie ze sa to tylko moje wkretki, poczatkowym palaczem nie jestem ;]
        • vei Re: mam tak zawsze 11.10.05, 16:29
          no pisze przeciez ze tak mam, zawsze sie zastanawialam czy powinnam isc po
          ratunek do lekarza, czy przezyje - po tych przykrych doswiadczeniach nie pale
          trawy
          • sailor85 Re: mam tak zawsze 13.10.05, 09:50
            Kurcze fajne wkrety :] z tego co wiem marihuana dziala jak leki antydepresyjne
            obnizajac cisnienie i powoduja silne uczucie odpezenia ... oczywiscie zalezy co
            sie pali !! W sumie teraz pale dzien z w dzien od marca mialem przerwe 2 lata i
            zaczynam sie juz tez wkurzac ... po co sie oklamywac to jest wielkie gowno czy
            wiesz o tym czy nie ale miej swiadomosc ze nawet leki a aptece potrafia
            szkodzic w duzej ilosci wiec pewnie palisz tak jak ja i nie polecam Ci na
            dluzsza mete problemy moim zdaniem bedziesz widzal za pare lat ... "przygadal
            kociol garkowi" hehehe pewnie wielu powie "kolejny cpun" ;)
    • bagbie8 Re: palenie marihuany a serce.. 16.10.05, 01:00
      Marihana wywołuje u niektórych lęki, tzw. stany lękowe, które mogą się
      objawiać"waleniem serca". Chodzi o to że że serce stuka bardzo szybko głośno no
      i niepokojąco. To nic takiego, nie bój się tego, bo im bardziej będziesz się
      bał tym gorzej będzie walić. Ale przez jakiś czas popróbuj się zrelaksować
      trochę w inny sposób, zwłaszcza jeżeli dodatkowo obniżył Ci się nastrój i
      stałeś sie bardziej niepewny siebie. Wiem z własnego doświadczenia:) Trzymaj
      się dzihan!
      • dzihan Re: palenie marihuany a serce.. 19.10.05, 15:29
        :)
        dzieki za rady.. hehe.. relaksowac w inny sposob sie juz zaczelem- troche wiecej pije ;) czy to sie okaze lepsze? zobaczymy ;D z drugiej strony z niczym nie mam zamiaru juz przesadzac, jestem w maturalnej klasie, trzeba sie "ustatkowac" heh i poszukac jakiegos sposobu na spedzanie wolnego czasu, rozrywek ktorymi sie zajmuja ludzie nie palacy(swoja droga zawsze mnie to zastanawialo.. co robia ludzie jak nic nie ćpają heh ;)), przeciez oni tez napewno dobrze sie bawia bez jakichkolwiek uzywek, no nie? ;p
        pozdrawiam
        • vei Re: palenie marihuany a serce.. 19.10.05, 17:05
          ja sie swietnie bawie bez uzywek:) wszystkie mi sie juz znudzily a nowych
          szukac nie zamierzam
    • dr_crank Re: palenie marihuany a serce.. 20.10.05, 09:50
      Mam to samo...
    • mysza86 Re: palenie marihuany a serce.. 30.10.05, 19:22
      Sory nie chciało mi sie postów czytać wiec pewnie już o tym było. Słyszałam że
      takie objawy to ponoć tylko złudzenie. Najczęstszy schemat który wkręca się
      ludziom. I mnie również :) choć nie zawsze. Nie można po prostu o tym myśleć
      kiedy czujesz że serducho wali jak oszalałe. No i w żadnym wypadku nie łapać się
      za serce by sprawdzić czy rzeczywiście tak mocno i szybko bije! NIe pytaj dla
      czego. Nie wiem. Ale ponoc można sobie taki durny schemat pzrez to wyrobić i
      potem już praktycznie nie będziesz mógł wcale palić bo zawsze będziesz miał
      takie schematy. Tak ma mój facet. I palić nie może bo od razu czuje się jak
      przed zawałem. Ja też do końca nie moge nad tym uczuciem zapanować ale spox,
      pracuję nad tym. No a jeśli się badałeś to znaczy że jest o.k. Podobnież jak u
      mnie- też sie badałam :)
      • yagu Re: palenie marihuany a serce.. 12.11.05, 19:34
        głowy sobie zbadajcie..............
    • ed-25 Re: palenie marihuany a serce.. 16.11.05, 23:24
      przyspueszenie pulsu to naturalna reakcja na THC, mnie na początku bardzo to
      stresowało co dawało efekt jeszcze gorszy :/
      zawał po spaleniu blanta ci raczej nie grozi i jes to udowodnione naukowo: )
      co do uzależnienie warto by się nad sobą zastanowić,
      mery uzależnia psychicznie- jest to niezaprzeczalny fakt
      może warto zadbać o zdrówko (jakiś sport) i się troche poruszać- poprawia
      samopoczucie lepiej niż zioło i 0 skutków ubocznych same +.
      Pozdr
      • znaw.ca17 Re: palenie marihuany a serce.. 15.04.13, 17:29
        Mery może i uzależnia psychicznie i jest to niezaprzeczalny fakt tylko że psychicznie się można uzależnić np od pieniedzy i nawet twojego sportu : >
    • greentea80 Re: palenie marihuany a serce.. 17.04.13, 11:25
      to może nie do końca problemy z sercem są u Ciebie objawem ubocznym palenia marihuany, ale właśnie to wkręcanie sobie że coś jest nie tak... zdajesz sobie sprawę, jakie spustoszenia w organizmie człowieka sieje THC ? to świństwo odkłada się w Twojej tkance tłuszczowej i jeszcze długo długo po odstawieniu robi swoje. Bezpłodność, schizofrenia, postrzeganie rzeczywistości w sposób inny niż jest to tylko czubek góry lodowej. I właśnie takie projekcje, które tworzą Ci się w świadomości, że coś jest nie tak, że jesteś chory to właśnie zasługa tego bożego daru jak to wielu nazywa. THC działa podstępnie, myślisz, że masz problem z czym innym, a właśnie to myślenie u Ciebie włącza działanie THC. Mówi się, że marihuana nie zabija... może nie bezpośrednio, ale właśnie powoduje w mózgu takie zmiany świadomości, narastanie lęków, strach, że ludzie odbierają sobie życie....no ale statystycznie, sam skręt nikogo nie zabił.... taka jest właśnie świadomość ludzi w tym temacie. Ja sama widzę, jak to nieszkodliwe ziółko rozwala niejedną rodzinę, kiedy nie ma na zapłacenie rachunków, nawet na jedzenie, ale 30 zł na wora dziennie musi być, bo jak się ojciec rodziny nie zjara to nie daje rady tkwić w realnym świecie bez wspomagania. Przestań to palić jak najszybciej i jak najszybciej zgłoś się po fachową pomoc, dopóki nie jest za późno !
      • greentea80 Re: palenie marihuany a serce.. 17.04.13, 11:28
        dopiero teraz spojrzałam na datę rozpoczęcia wątku :D po 8 latach odpisać... no, lepiej późno niż wcale ...
        • aaugustw Re: palenie marihuany a serce.. 17.04.13, 16:55
          greentea80 napisał(a):
          > dopiero teraz spojrzałam na datę rozpoczęcia wątku :D po 8 latach odpisać... no
          > , lepiej późno niż wcale ...
          _______________________________________.
          Co takie narkotyki potrafia zrobic z czlowieka...!? :-(
          (to mial byc zart...!) ;-)
          A...
          • alkodarek Re: palenie marihuany a serce.. 18.04.13, 03:56
            dzihan zza grobu pisze!!!! Apage...
          • greentea80 Re: palenie marihuany a serce.. 19.04.13, 16:00
            zrozumiałam :) nie jestem jakaś przewrażliwiona, wiec spokojnie :) a fakt, dragi robią sieczkę z mózgu niesamowitą :) ale mnie już, mam nadzieję, ten problem nie dotyczy :)
            • aaugustw Re: palenie marihuany a serce.. 19.04.13, 16:47
              greentea80 napisał(a):
              > zrozumiałam :) nie jestem jakaś przewrażliwiona, wiec spokojnie :) a fakt, drag
              > i robią sieczkę z mózgu niesamowitą :) ale mnie już, mam nadzieję, ten problem
              > nie dotyczy :)
              _______________________.
              Raduje sie dla (i za) Ciebie...! ;-)
              A...
              • greentea80 Re: palenie marihuany a serce.. 19.04.13, 17:47
                miło mi bardzo... pomogło mi wiele Waszych historii opisanych tutaj. Fakt, większość dotyczy problemu z alkoholem, a to jednak zupełnie inna forma uzależnienia, aczkolwiek dało mi to, co przeczytałam, sporo do myślenia :) i kolejny czysty weekend za mną i przede mną... Pozdrawiam cieplutko :)
                • aaugustw Re: palenie marihuany a serce.. 19.04.13, 18:01
                  greentea80 napisał(a):
                  > miło mi bardzo... pomogło mi wiele Waszych historii opisanych tutaj. Fakt,
                  większość dotyczy problemu z alkoholem, a to jednak zupełnie inna forma
                  uzależnienia, aczkolwiek dało mi to, co przeczytałam, sporo do myślenia :)
                  i kolejny czysty weekend za mną i przede mną... Pozdrawiam cieplutko :)
                  ____________________________________________________________.
                  Lubie czytac takie radosne, pelne nadziei, zwycieskie slowa...! ;-)
                  Tak, masz racje; inne uzaleznienia, ale one maja bardzo duzy ten
                  wspolny mianownik...! (nb. do nas na Grupe AA chodza takze
                  uzaleznieni krzyzowo (alkohol i narkotyki)...
                  Sciskam mocno i udanego (czystego) weekendu zycze...! ;-)
                  Uciekam teraz na Mityng... - Do jutra...
                  A...
                  • greentea80 Re: palenie marihuany a serce.. 19.04.13, 18:17
                    do następnego :) pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka