mon.dan
19.02.06, 12:12
jestem palaczem niepalącym od 50 dni (tak, tak - tabex pomógł). Czasem
jeszcze jakaś podła myśl mnie najdzie, ale potrafię już sobie z takimi
radzić.
Małe podsumowanie: największym zaskoczeniem było to - że wreszcie zaczęłam
się wysypiać, wstawać z łóżka WYSPANA i że CHCE MI SIĘ WSTAĆ.
Że nie śmierdzę i że mam ładniejszą cerę - to wiadomo.
Ponadto - życie jest bardziej zorganizowane - mam więcej czasu na wszystko (w
domu mam porządek, że ho!ho!)
No i codziennie 6 zł do przodu :) czyli dziś w sumie 300 zł.
Minusy? Są 2 kilo na plusie - liczyłam się z tym - ale myślę sobie, że skoro
potrafiłam rzucić palenie, to rzucę też te zbędne kilogramy.
Paliłam nałogowo 12 lat. Palenie jest bez sensu.