Dodaj do ulubionych

50-dnica bez dymka

19.02.06, 12:12
jestem palaczem niepalącym od 50 dni (tak, tak - tabex pomógł). Czasem
jeszcze jakaś podła myśl mnie najdzie, ale potrafię już sobie z takimi
radzić.
Małe podsumowanie: największym zaskoczeniem było to - że wreszcie zaczęłam
się wysypiać, wstawać z łóżka WYSPANA i że CHCE MI SIĘ WSTAĆ.
Że nie śmierdzę i że mam ładniejszą cerę - to wiadomo.
Ponadto - życie jest bardziej zorganizowane - mam więcej czasu na wszystko (w
domu mam porządek, że ho!ho!)
No i codziennie 6 zł do przodu :) czyli dziś w sumie 300 zł.

Minusy? Są 2 kilo na plusie - liczyłam się z tym - ale myślę sobie, że skoro
potrafiłam rzucić palenie, to rzucę też te zbędne kilogramy.

Paliłam nałogowo 12 lat. Palenie jest bez sensu.
Obserwuj wątek
    • kamyczek81 Re: 50-dnica bez dymka 19.02.06, 16:39
      ja dziś mam 40 dzień i też z tabexem ;)
      fajnie tak nie palić, nie? :D
      pozdrawiam
      • ka122 Re: 50-dnica bez dymka 06.03.06, 11:10
        Napiszcie cos blizej proszę o tym Tabexie. Nosze sie z zamiarem pozbycia
        nałogu, palę dużo, szukam na forum skutecznego środka bo na silną wole liczyc
        nie mogę:)Bedę wdzięczna za wszelkie uwagi:)
        • dzyn81 Re: 50-dnica bez dymka 06.03.06, 15:06
          @ka122:

          Substancją czynną preparatu Tabex jest alkaloid cytyzyna, wywierająca działanie na receptory nikotynowe. Cytyzyna pobudza, a następnie poraża swoje wegetatywne układu nerwowego oraz powoduje na zasadzie odruchu stymulację oddychania. Powoduje też wydzielanie adrenaliny z części rdzeniowej nadnercza i wzrost ciśnienia krwi. Działanie cytyzyny jest podobne do nikotyny.
          Cytyzyna wchłonięta z preparatu Tabex ze względu na podobny mechanizm działania, stopniowo wypiera nikotynę, konkurując z nią o te same receptory. Pozwala to na uzyskanie stopniowego zmniejszenia zależności organizmu od nikotyny i odzwyczajenia od palenia tytoniu bez objawów abstynencji. U palaczy stosujących preparat Tabex stopniowo zmniejsza się zapotrzebowanie na nikotynę co pozwala zmniejszać liczbę wypalanych papierosów.
    • kamixa Re: 50-dnica bez dymka 06.03.06, 11:48
      witam ja wlasciwie jestem na tej stronie bo chce pomóc mojemu mężowi który pali
      jak lokomotywa. nie drażni mnie to, że pali bo zawsze palił ale wkurza mnie to
      jego gadanie o złym samopoczuciu i to,że on w sumie nie potrzebuje jeść jego
      życie to dym i ten smurud.jak chce palić to niech to robi z rozsądkiem .wiem że
      łatwiej by mi było to zrozumieć gdybym sama paliła. ale widze że on coraz
      gorzej wygląda nie je śniadań czasem cos przekąsi i dopiero wieczorem może coś
      zje konkretnie. sam już też to zauważył ale nie mam pojecia co mu kupic żeby mu
      pomóc co to jest za preparat o ktorym piszesz i jaki jest jego koszt?
      oczywiście jak u większości odpada tu silna wola. :)
    • gosiiik Re: 50-dnica bez dymka 07.03.06, 00:51
      gratuluje! oby więcej takich "dni do świętowania"
    • mon.dan Re: 50-dnica bez dymka 07.03.06, 09:53
      jeszcze 25 dni i będzie 100-dnica :)

      już odpowiadam na pytania:

      1. Tabex - jest na receptę - ja dostałam bez recepty (myślę, że bardziej
      szkodliwe jest palenie). Działa jak marzenie palacza, który chce rzucić - nie
      chce się palić, a papieros zaczyna smakować jak stary kalosz. Przez pierwsze 5
      dni jeszcze się pali. Warto sobie dobrze wymierzyć dzień w którym nie będzie się
      paliło, aby był nieco inny, aby stare przyzwyczajenia nie zwyciezyly. Np - moze
      to pierwszy dzien urlopu?
      Ja rzucilam, gdy zmienilam prace. Ta nowa nie kojarzy mi sie fajkami. W starej
      mialam juz swoj rytm: początek pracy=kawka+papieroch+ploteczki, itp.

      Próbowałam wcześniej rzucać z gumami z nikotyną - ale wiązało się to z większą
      walką silnej woli z nałogiem i nałóg wygrał.

      2. Trzeba mieć do siebie podejście takie jakie mają alkoholicy i narkomani,
      palenie to przecież nałóg (tylko jeszcze bardziej bezsensowny) - jestem palaczem
      nie palącym.
      Bardzo potrzebne jest też odpowiednie nastawienie się do rzucania,
      postanowienie, że nie zapali się "tego jednego". Po prostu już się nie zapali.

      Psychicznie wspomaga reklamowana na tym formum książka - ja jej nie kupiłam, ale
      poczytałam fragmenty na wątku gosikk - w początkowym stadium palenia mocno
      podtrzymywały mnie na duchu.

      3. Trzeba cieszyć się każdym dniem bez papierosa, obserwować jak podtruwana
      skóra wraca do zycia. Oglądam zdjęcia - jeszcze w święta moja cera wyglądała jak
      nieżywa, teraz mam zdrowy koloryt, wciąż staje sie coraz ładniejsza. Czuję
      zapachy (choć woń papierosów mi się wciąż podoba). Niedawno zwróciłam uwagę na
      to, jak niewielu jest ludzi palących. Nie bądźcie tymi palącymi - nie warto.

      Życzę wszystkim powodzenia w powrocie do zapomnianej wolności :) Niech nie
      rządzi Wami Smętny Szlug.
      • dzyn81 Re: 50-dnica bez dymka 07.03.06, 13:04
        @mon.dan
        " Niedawno zwróciłam uwagę na to, jak niewielu jest ludzi palących."

        ja mam odmienne zdanie. co krok widze kogos z fajka, albo czuje ten smrod :|
        • mellody Re: 50-dnica bez dymka 09.03.06, 16:39
          taaak...ten smrod jest wszedzie :/
          • palacz47 Re: 50-dnica bez dymka 11.03.06, 07:18
            Tabex jest wspaniały.
            Powodzenia wszystkim życze.
            • jola472 Re: 50-dnica bez dymka 07.03.07, 12:27
              Ja nie palę od 32 dni i od wczoraj czuje sie jakbym miała ogromnego kaca,cała w
              środku się trzęsę,czy to normalne?Po jakim czasie to minie?
    • tenjaras Re: 50-dnica bez dymka 07.03.07, 14:10
      coś wam pokażę, kiedyś paliłem i przestałem, niedawno zrobiłem coś takiego w
      sieci
      www.rzucaniepalenia.webpark.pl/nie_rzucaj_palenia_od_razu.html
      • beata19735 Re: 50-dnica bez dymka 07.03.07, 16:37
        ´no to ja tu jestem z najkrotszym stazem niepalenia.
        Dzisiaj mija akurat 5 dzien bez papierosa. Tabex rowniez pomaga mi w walce z
        nalogiem. Ja juz po 3 dniu przestalam palic,bo akurat skonczyly mi sie
        papierosy i postanowilam nie kupowac nowych.Juz 3 noc sni mi sie ,ze
        zapalilam,budze sie przegrana,zla,a po chwili dochodze do siebie i sie
        ciesze,ze TO TYLKO SEN:))))))Mam chwile,kiedy bardziej czuje potrzebe zapalenia,
        ale one szybko przechodza.Juz pare nieudanych prob rzucenia mam za soba.Ta musi
        byc ostatnia.Wszystkim rzucajacym zycze wytrwania!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka