Dodaj do ulubionych

Siła wyzsza

13.07.06, 20:32
Czy sila wyzsza moze byc Szatan?
Obserwuj wątek
    • rauchen Re: Siła wyzsza 13.07.06, 21:53
      Dzisiaj dostalam dwie sily wyzsze: jedna byla mala butelka koniaku, druga
      pollitrowa flaszka Johnnego Walkera. Ta mniejsza oproznilam, wiec wlasciwie
      wszystko poszlo sie tak zwajac pieprzyc, liczone dni trzezwosci i te penningi
      AA-owskie. No ale jeszcze nie bylam pijana, mialam jeszcze ta druga flaszke,
      Johnniego, wiec tak kombinowalal, bo mialam isc do pracy, wiec pewnie ta sile
      wyzsza trzeba bylo ze soba zabrac, moze sie tak nia nie urzne w tej pracy, to
      tylko pol litra, swoje zrobie, z sila wyzsza sobie poobcuje...
      Wlasciwie to nie wiem czy w koncu ja zabralam do pracy czy nie, bo sie nagle
      obudzilam. Voila.Na szczescie.

      Gdzies tam kylly dzis pisal co zrobil facet z ktorym kylly lezal w szpitalu ze
      swoim 5-cio letnim synem, facet sile wyzsza zobaczyl??
      Moj brat opowiadal jak za nim ludzie biegali z biblia i kropidlem i woda
      swiecona, zeby egzorcyzmy na nim odprawic, dlatego tak sie przestraszyl diabla
      ktory go opetal ze w jedna noc PRZECZYTAL CALA BIBLIE, W JEDNA NOC (????), zeby
      diabla odpedzic.
      Acha, moj brat jest alkoholikiem, opowiadal to jeszcze w czasie kiedy pil.


      Idz sie addi jeszcze dopij, bo ty jeszcze swojego pewnie nie wypiles, taki
      niedorobiony z ciebie alkoholik. Albo zwykly pijak, a jak pijak to siedz
      cicho!!!
      Ty nawet nie masz sam chyba szacunku do samego siebie,za to ze byles wczesnie
      zauwazyc ze alkohol moze stac sie problemem, skoro zadajesz takie pytania jak
      to teraz.
      • paulsixtus Re: Siła wyzsza 13.07.06, 23:14
        >Ty nawet nie masz sam chyba szacunku do samego siebie,za to ze byles wczesnie
        > zauwazyc ze alkohol moze stac sie problemem, skoro zadajesz takie pytania jak
        > to teraz.

        Madre slowa, Rauchen. Trzeba sie tak napic, zeby nie mozna bylo w to uwierzyc,
        ze czlowiek sam do siebie taki brak szacunku moze miec...

        Od filozofowania i szukania dziury w calym sa Ci, ktorzy jeszcze swoje maja do
        wypicia.
        pozdrawiam
        PaulSixtus
        • e4ska Re: Siła wyzsza 13.07.06, 23:27
          PS, czy Ty naprawdę byłbyś zadowolony, gdyby Addi się upił? Za mało chłopak
          wypił, dlatego myśli po swojemu? Dlaczego to pytanie jest zakazane? Przecież,
          logicznie rzecz biorąc, tłumaczy się ateistom, że siła wyższa nie jest tożsama z
          Bogiem. Reakcja Twoja i Rauchen świadczy, że jednak dla was tożsama. Obrażając
          siłę wyższą obraża się Boga. Powiedzmy: siła niższa, czy ona nie kieruje życiem
          niektórych, jak się przypatrzeć? Choćby alkoholikami, którzy nigdy nie wytrzeźwieją?
          Może trzeba ustalić, czym nie może być siła wyższa. Ciekawe.
          • paulsixtus Re: Siła wyzsza 14.07.06, 02:28
            > PS, czy Ty naprawdę byłbyś zadowolony, gdyby Addi się upił? Za mało chłopak
            > wypił, dlatego myśli po swojemu?

            Addicted widzi swoj problem, ale nie widzi swiata na trzezwo. Bylem w tym
            stanie. Alkoholicy sa do siebie podobni - nawet bardziej przez to, jak probuja
            zerwac z nalogiem, niz przez to , jak pija...

            >Dlaczego to pytanie jest zakazane? Przecież,
            > logicznie rzecz biorąc, tłumaczy się ateistom, że siła wyższa nie jest tożsama
            > z
            > Bogiem. Reakcja Twoja i Rauchen świadczy, że jednak dla was tożsama.

            Moja Sila Wyzsza jest Bog, nie przecze. Jednak nie dla kazdego Bog nia jest.
            Jedni wielbia pieniadz, inni seks, ogolnie mowiac uciechy zycia, dla innych moze
            to byc filozofia jakas.... Nie jestem zwiazany z ruchem AA, ale o ile wiem, nie
            mowi sie tam kategorycznie co nie moze byc ta sila.

            Pytanie Addicted jest o tyle ciekawe, ze , wedlug mnie, dobitnie pokazuje jego
            sklocenie ze swiatem.O ile Bog jest podswiadomie (abstrahując od teologii)
            uosobieniem harmonii, dobroci, zgody ze swiatem. Szatan jest tego
            przeciwienstwem. Wazna sprawa, ze szatan sieje zniszczenie za przyzwoleniem
            Boga. Tak wiec, jesli ktos w szatana wierzy i w Boga wierzy.
            Mozna ten temat rozwinac, ze pewnie ciekawy elaborat powstanie ze wszystkich
            polemicznych wpisow....
            Jednak znajac Addicted z innych wpisow, domyslam sie, ze nie o pouczajaca
            dyskusje chodzi - a o to, by sie troche pobuntowac. Znam to.
            pozdrawiam
            PaulSixtus


            • rauchen Re: Siła wyzsza 14.07.06, 09:10
              Sila Wyzsza, czyli Bog, jakkolwiek go pojmujemy.
              Pewnie nawet ateista wie, ze szatan jest jego przeciwienstwem,
              podobnie jak potrafi odroznic sile dobra od sily zla.

              • janulodz Re: Siła wyzsza 14.07.06, 09:30
                Jeżeli szatan determinuje postępowanie człowieka, to jest dla niego siłą wyższą?
                • rauchen Re: Siła wyzsza 14.07.06, 09:59
                  flaszka tez jak najbardziej determinuje postepowanie czlowieka.
                  I faktycznie, jest sila wyzsza dla pijacego alkoholika.
                  Tyle ze czlowiek moze wybrac: wypije, albo nie wypije.
                  Gdyby teraz do opowiesci biblijnej, o wygnaniu z raju, zamiast jabloni postawic
                  flaszke jabczoka, ktorego Bog zabronil ci wypic, bo alkohol jednak wyostrza
                  zmysly, zmienia stan swiadomosci, w alkoholowej delirze dostaje sie mozliwosc
                  otrzymania dodatkowych doznan, ktore trudne sa do przezycia bez doprowadzenia
                  do niej, to niestety to bylby dalej szatan, ktory by cie pokusil, zeby jednak
                  popbrobowac tej wiedzy. Alkoholicy dostali mozliwosc poznania tego, co znaczy
                  dobro i zlo w alkoholowych doswiadczeniach. Teraz tez jestesmy my, alkoholicy,
                  jakoby wygnancami z raju, nie wrocimy do naszego raju, tak jak to wyglada
                  oczami alkoholowymi, podobnie jak gdzies to opisales niedawno: to oszronione
                  piwko w ogrodkach i skapo ubrane panienki. Miales szanse poznac wartosc dobra i
                  zla: ze dla ciebie dobrze, znaczy nie skorzystac z oszronionej szklaneczki, i
                  na pewno nie pojdziesz i nie skorzystasz, o ile bedziesz kierowal sie tym, co
                  podpowiada ci ta opiekuncza reka twojej swiadomosci, ze to dla ciebie byloby
                  zlem.
                  Dla mnie sila wyzsza, to sila opiekuncza, sila prowadzaca, nie determinujaca
                  zycie.
                  Nawet pewnie patrzac na swoj wlasny ogrodek, ty determinujesz jego istnienie,
                  czy raczej dbasz o to zeby sie rozwijal i pieknial?
                  • janulodz Re: Siła wyzsza 14.07.06, 13:08
                    Ładnie to napisałaś, ale siła wyższa może być tez niszczycielska i trująca.
                    No chyba, że najpierw musimy doświadczyć zła, żeby móc docenić dobro.
                    Tylko, czy to jest cały czas ta sama siła?
                    • rauchen Re: Siła wyzsza 14.07.06, 18:32
                      ja mysle ze wlasnie dlatego w zamienniku Sila Wyzsza stosuje sie slowo Bog,
                      zeby wiedziec w ktorym kierunku isc.
      • addicted1 Zly strzał 14.07.06, 11:00
        Nie zadalem tego pytania po to, by sie nutnowac albo "z niedopicia".
        Zapytalem o Szatana, bo choc nie jestem satanista to znam ta ideologie.
        W satanizmie nie chodzi o rozwalanie cmentarzy tylko o bunt. Oczywiscie, ze
        satanista wierzy w Boga- to jest istota satanizmu- bunt przeciw istocie
        boskiej, przeciw narzuconym prawom prowadzacym do cierpienia i blokady.
        I tak mnie to zastanowialo- Szatan jako uosobienie wyzwolenia i Sila Wyzsza w
        aa czyli uosobienie zniewolenia, poddania sie.
        A jezeli satanista trafilby do AA?
        Musi zmienic zyciowe ideologie?
        Tak wiec to pytanie ma glebszy sens niz sie wydaje.
    • addicted1 Re: Siła wyzsza 14.07.06, 11:05
      Dodam jeszcze, ze przeczytalem w jakiejs ksiazce o AA, ze Sila Wyzsza to Bog, a
      te wyobrazenia "dowolne" sa tylko na czas "dojrzewania" do poznania Sily
      wyzszej. Zreszta Bill W. tez rozpatruje to w takim kontekscie- ze "na razie"
      nie muszisz wierzyc, ale kiedys i tak musisz, bo na tym jedzie 12 krokow.
      Wiec osoby niewierzace, agnostycy sa traktowane jako "błądzące", ktore musza
      sie nawrocic kiedys tam, a nie jako majace okreslony rownoprawny swiatopoglad.

      Traktuje sie brak wiary w Boga jako efekt zaniedban, buntu przeciw Bogu itp a
      nie jako efekt wlasnych przemyslen (wszak alkoholik nie mysli).
      To co dopiero z Satanista? Taka skrajnosc dla unaocznienia wyrwy.
      • rauchen Re: Siła wyzsza 14.07.06, 11:38
        moze ty addi czasami i masz prawo sie obrazic, jak ci sie proponuje zebys
        poszedl sie dopic, tyle ze to chyba jedyne wyjscie zebys przestal stac w
        przeciagu.
        Piec lat temu kombinowalam w ten sam sposob, rozne filozofie, rozne proby
        przerwania picia na okres czasu, jaki pilam, a potem na nowo zaczac, bo sie w
        sumie jakos to wszystko wyrowna. Ja mialam caly czas swiadomosc ze z moim
        piciem jest cos nie tak, ja mialam naoczne przypadki alkoholikow, na ktorych
        patrzac wiedzialam ze chyba sama do tego daze swoim piciem.
        Pilam dalej. Swoje dopilam. Przestalam zadawac pytania. Dostalam pewnosc ze
        jestem alkoholiczka. Mam na to wlasne dowody dotyczace moich zachowan
        alkoholowych, swojego alkoholowego myslenia, strat alkoholowych, alkoholowych
        kacow, nie potrzebuje dalej szukac dowodow na to czy ja jestem alkoholiczka,
        czy nie, nie jestem taka niedorobiona alkoholiczka, tak jak ty jestes
        niedorobionym w tym momencie alkoholikiem - a moze wcale nie jestes??
        Ja wybieram to, dzieki czemu moge zdrowiec. Nie chce i juz nie potrzebuje
        budowac marnej jakosci filozofii przekonujacej mnie do tego, ze ja jestem
        alkoholiczka, ale tak naprawde wszystko ze mna dobrze, nie jestem garbata, nie
        jestem polglowkiem o IQ 74, i moge sobie dalej kombinowac jak tu znalesc
        pretekst do tego, zeby znalesc ta tajemnicza tabletke ktora pozwoli mi dalej
        spokojnie pic.
        Ja wiem, ze jestem alkoholiczka i wiem ze nie chce pic.
        Swoje piec lat doswiadczen w twoim stylu mam za soba.
        I dzieki Bogu.
        I nie zamierzam po raz kolejny probowac odkrywac Ameryki.
        Bo swoimi probami jej odkrycia odkrylam, ze to co chcialam odkryc jest juz
        odkryte. I u mnie to dziala.

        Addi, gdzies pisales ze zakonczyles proby samoanalizy na forum.
        Jak to ma sie teraz do tego co dalej piszesz?
        Samoanaliza sie skonczyla niby, ale ta dziura w calym ciagle nie zostala
        odkryta, co? Wiec szukasz dalej...
        Ta flaszka, ktora dla prawdziwego alkoholika moze byc ostatnim gwozdziem do
        trumny na tamten swiat, dla ciebie znaczy wyzwolenie, moze w koncu wyjdziesz z
        przeciagu i zamkniesz albo drzwi laczace cie z wciaz alkoholowa przeszloscia i
        pozostaniesz przy oknie na trzezwosc, lub odwrotnie, odkryjesz ze to okno
        potrzebne alkoholikowi do odkrycia nowego zycia, trzezwego, nie jest ci
        potrzebne,zamkniesz je i wrocisz do drzwi, gdzie wciaz unosi sie powiew piwa
        pitego w przyjemnej barowej atmosferze, bo zwyczajnie nie jestes alkoholikiem...
        Czlowieku, nie krzywdz sam siebie!!!!
        • rauchen Re: Siła wyzsza 14.07.06, 11:56
          ponadto, ja znalazlam odpowiedz na wiele trapiacych mnie watpliwosci:
          ja nie rozumiem wszystkiego co i jak sie w zyciu odbywa, niektore znam, reszta
          jest mi obca a moja mozliwosc zrozumienia tego jest niemalze zerowa.
          Moja odpowiedzia jest pytanie, czy ja tak naprawde musze wszystko wiedziec i
          wszystko rozumiec, zarowno tego gorliwca dzialajacego w jakims kosciele,
          oddanego Bogu w kazdym przykazaniu, jak i tego satanisty, oddanemu szatanowi?
          Czy to wszystko jest mi niezbedne do zycia?
          jesli nie, to zostaw to, nie zawracaj sobie glowy, moze kiedys zrozumiesz, moze
          nie, tylko czy to zrozumienie jest mi dzis i teraz potrzebne do tego zeby dzis
          byc trzezwa? Zeby dzis byc trzezwa wystarczy mi nie pic alkoholu, tylko dzis.
          • jerzy30 Re: Siła wyzsza - jakkolwiek ją pojmujesz 14.07.06, 18:46
            tak wiec moze to byc i szatan
            • rauchen Re: Siła wyzsza - jakkolwiek ją pojmujesz 14.07.06, 19:51
              sila wyzsza jakkolwiek ja pojmujesz, moze byc i szatan.
              Tyle ze w 12 krokach nie ma sila wyzsza, jakkolwiek ja pojmujesz, tylko BOG,
              jakkolwiek GO pojmujesz.
              • addicted1 Oj rauchen 14.07.06, 20:21
                Dlaczego uwazasz, ze ja musze sie napic?
                Nie rozumiem?
                Co ma sila wyzsza do checi napicia sie?
                Ano jedno- z twoich slow wynika, ze nie dopuszczasz mozliwosci, aby ktos nie
                pil inaczej niz wg., schematu.
                Trezeba lykac bezkrytycznie albo pic. Nie ma 3 drogi. Dziwne.
                Moje pytanie o sile wyzsza to nie autoanaliza, juz kiedys interesowalo mnie to
                zderzenie humanistycznej postawy z idea aa- oddaj kierownice. I tyle.
    • addicted1 Re: Siła wyzsza 14.07.06, 20:32
      I wypraszam sobie okreslanie, ze ja pieprze o jakichs diabelskich mocach.
      Jak ktos nie jest zorientowany czym jest satanizm i utozsamia go ze zlem lub
      piciem krwi kotow- niech doczyta a nie sie podsmiewa.
      Ja nie jestem satanista ale podobaja mi sie pewne zasady tej idei i tyle.


      To, ze nie podzielam wiary w sile wyzsza nie znaczy ze musze isc sie nawalic.
      Jak komus wiara pomaga to super, nie jestem z tych co "jak trwoga to do Boga".
      • magtomal Re: Siła wyzsza 14.07.06, 20:36
        Trudno satanizmu nie utożsamiać ze złem...
        A jakie zasady satanizmu Ci się podobają?
        • addicted1 Re: Siła wyzsza 14.07.06, 22:21

          magtomal napisała:

          > Trudno satanizmu nie utożsamiać ze złem...
          > A jakie zasady satanizmu Ci się podobają?


          Przyznaje, sformulowalem ten watek ogolnie bardzo i zabrzmialo prowokacyjnie.
          Wyjasniam o co mi chodzilo:

          Satanizm czesto utozsamia sie z kultem szatana, zakladajac jednoczesnie
          potoczne rozumienie Szatana jako tego ktory "kusi do zla".
          Tymczasem wlasciwy satanizm to jest de facto ateizm, a Szatan jest tylko
          symbolem sprzeciwu wobec Boga i ograniczen nakladanych przez religie.
          Wychodzi ze sprzeciwu wobec represyjnosci na rzecz zycia ziemskiego tu i teraz.
          Wg. tej koncepcji Szatan zbuntowal sie przeciw prawom ustalanym przez Boga,
          ktore maja sie nijak do szczescia czlowieka tu na ziemi. Odrzuca argument, ze
          wynagrodzenie bedzie po smierci. Dlatego nie godzi sie z uleganiem cierpieniom,
          rezygnacjom z przyjemnosci na rzecz jakiegos abstrakcyjnego absolutu.
          Taki satanizm to jest raczej humanizm.
          Podoba sie mi w nim to wlasnie postawienie na czlowieka w centrum, natomiast
          nie podoba mi sie w nim hedonizm, w ktory to satanizm czesciowo przechodzi.

          Istnieje sprzecznosc miedzy tym podejsciem "humanistycznym" a religijnym,
          ktore dominuje w AA.

          Po prostu- nie kazdy musi wierzyc w to, ze ktos nim kieruje, ze ktos go
          wynagrodzi, ukarze, uchroni czy pomoze.
          A cala istota 12 krokow na tym sie wlasnie opiera.
          WIec trudno zrozumiec to agnostykowi, a jeszcze trudniej humaniscie, ateiscie
          czy temu nieszczesnemu sataniscie.
      • rauchen Re: Siła wyzsza 14.07.06, 21:10
        najbardziej chyba podobala ci sie zasada krytyki terapeutow na terapii
        uzaleznien od alkoholu, ale to zebys organoleptycznie sprawdzil czy jestes
        jednak alkoholikiem juz ci sie nie podoba.
        • addicted1 Re: Siła wyzsza 14.07.06, 22:12
          Co to znaczy "organoleptycznie sprawdzic"?
          Mam isc sie napic?
          Po co?
          Jak ja nie chce.
          Czy tylko ktos kto deklaruje sie jako 100% alkoholik i uznaje 100% mysli
          terapeutycznej ma prawo do niepicia???


          To jakies nieporozumienie.
        • addicted1 Do Rauchen 14.07.06, 22:24
          A z krytyka masz racje czesciowo- moje krytykowanie to czesto bylo
          krytykanctwo, a wynikalo z tego, o czym pisalem- ze bylem na sile zbuntowany, a
          pewnego dnia odkrylem oczywista rzecz, ze nie musze sie buntowac, bo to ja
          decyduje o tym, co robie.
          Od kiedy przestalem patrzec na terapeutow jak na kaprala w wojsku ktory moze mi
          rozkazywac a zaczalem jak na osobe typu doradca w okienku przestalem sie tak
          jeżyć:)
          • 7zahir Re: Do Rauchen 14.07.06, 23:11
            Od kiedy przestalem patrzec na terapeutow jak na kaprala w wojsku ktory moze mi
            >
            > rozkazywac a zaczalem jak na osobe typu doradca w okienku przestalem sie tak
            > jeżyć:)
            Byc może jest nadzieja, że Twoja siła Wyższa zaczela działać,
            wszystko jedno jak sie nazywa - to tylko słowo.
            Jak pisza w AA ; "Cokolwiek sadzisz o jego istnieniu" - to juz Twoja sprawa,
            a nie nasza.
            Pojęcie Siły Wyższej potrzebne jest do tego, żebyś "puscił kierownicę"
            a Twoje szare komórki przestały kombinować :-)
            • addicted1 Re: Do Rauchen 17.07.06, 21:31
              Chyba Siła Niższa:)
              Czart, Boruta niefrasobliwy z kosmatym ogonem, Mr. Woland w 5 osobach.
              :)
              • 7zahir Re: Do Rauchen 18.07.06, 13:25
                Jak zwał tak zwał, wsio ryba:-)
                Liczy się skutek w Twoim działaniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka