Dodaj do ulubionych

papieros...

11.08.06, 10:26
przy porannej kawie, do lampki wina, po dobrym obiedze na świeżym powietrzu,
po kolacji również,do piwa w knajpie, po seksie, po tańcu na imprezie,
podczas intelektualnych dyskusji nad ranem, wprzed zbliżającym się deadlinem,
po udanym projekcie, podczas szybkiej jazdy samochodem... itd
i jak do cholery rzucić to świństwo i zmienić przyzwyczajenia!!! ????
dzieś jest moje kolejne podejście w ciągu ostatnich kilku tygodni!! i zawsze
okazuję się mięczakiem!! co mogę zrobić, żeby tym razem było inaczej??
napiszcie proszę sensowne, skuteczne metody!!
Obserwuj wątek
    • zulkatx Re: papieros... 11.08.06, 12:06
      Powiem Ci, że nie ma na to recepty.

      Przy moim pierwszym rzucaniu było tak: napaliłam się jak lokomotywa, wypaliłam
      chyba z pół paczki na raz, zrobiło mi się niedobrze i przestałam palić na pół roku.
      Miałam przy tym jakieś wyjątkowe poczucie radości, że mi się udało.
      Potem stres i znów zaczęłam palić.

      Potem czekałam sobie, że znów pojawi mi się się to poczucie radości i mocy, ale
      się nie pojawiło, wieć zdarzył się trochę inny -

      mój drugi raz: kupiłam tabletki pod język z nikotyną. I wytrzymałam trzy
      togodnie. Bez problemu. Ale przy spotkaniu towarzyskim doszłam do wniosku, że co
      tam, jestem wielka, wzmocniona tabletkami i znów zaczęłam palić.

      Do trzeciego razu, który trwa teraz już siedem tygodni.

      Ostatniego odcinka opowieści nie chcę rozwijać, żeby nie zapeszyć.
    • nulki1 Re: papieros... 12.08.06, 23:54
      chyba nie ma sensownej metody...,skoro popadamy w nałóg palenia i wiemy ze to
      szkodzi naszemu zdrowiu to trudno nam o skuteczną metodę.Powiem tobie,ze jesli
      uda się to będziesz skakać pod niebiosa a duma......
      Mnie udało sie osiem lat temu,ale nie wiem czy kiedyś nie wrócę.
      Codziennie wieczorem obiecałam sobie,że następnego dnia rano nie zapalę a jednak
      robilam inaczej,bolała mnie glowa było mi niedobrze...ale papieros smakowal.
      Zdenerwowało mnie to ze takie "nic" decyduje o mnie co mam robić.Dziś łatwo
      pisać,ale uwierz wtedy tak nie było.Poztanowilam ze więcej papiersów nie kupię i
      tak się stało.Dla mnie był to sukces!!!
      Zyczę wytrwałości!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka