Dodaj do ulubionych

Plac Zbawiciela-polecam

22.09.06, 21:14
Obejrzałem. Temat poniewierania, deptania godnosci, znęcania się nad
słabszym. Czyli coś, co mnie szczególnie rusza (nie dlatego, ze sam uwazam
sie za tak "poszkodowanego"- to do tych,ktorzy beda szukalipodtekstow).

Dedykuje ten film i polecam szczegolnie tym, ktorzy uwazaja czlowieka za
istote mechaniczna i przewidywalna, a zycie za proste.
Obserwuj wątek
    • addicted1 Re: Plac Zbawiciela-polecam 23.09.06, 11:44
      naprawde polecam.
      nikt jeszcze nie ogladal?
    • myszabrum Re: Plac Zbawiciela-polecam 23.09.06, 11:51
      Addi - ja w kinie nie byłam trzysta lat, bo siedziałam w domu i trzymałam się
      zębami parapetu. Ale że nie lubię, gdy kto cierpi, to może się przemogę i dla
      Ciebie wyjdę ze swej nory ;)Zobaczę :).
      • addicted1 Re: Plac Zbawiciela-polecam 23.09.06, 11:57
        myszabrum napisała:

        > Addi - ja w kinie nie byłam trzysta lat, bo siedziałam w domu i trzymałam się
        > zębami parapetu. Ale że nie lubię, gdy kto cierpi, to może się przemogę i dla
        > Ciebie wyjdę ze swej nory ;)Zobaczę :).


        Niemozliwe, w 1706 roku nie bylo jeszcze kina:)


      • jerzy30 mysza :)))))))))))) - weź parapet w zęby i leć do 24.09.06, 00:26
        kina
    • luna_76 Re: Plac Zbawiciela-polecam 23.09.06, 12:01
      Ja kin szczerze nie lubię, wybacz Addi. Byłam tam 15 lat temu :))) może kiedyś
      dojrzeję, ale tak mam :)
      • addicted1 Re: Plac Zbawiciela-polecam 23.09.06, 12:26
        spoko, za pol roku bedzie na DVD,
        bede odswiezal ten watek bys pamietala


        bede pisal o wadach AA i minusach terapii:)
        • myszabrum Re: Plac Zbawiciela-polecam 23.09.06, 12:45
          bede pisal o wadach AA i minusach terapii:)


          :)))))))))
    • gb15 Re: Plac Zbawiciela-polecam 23.09.06, 21:07
      Właśnie wróciłam z kina. Film może niezbyt odpowiedni na sobotni wieczór ze
      względu na temat, ale muszę przyznać, że swietny. Temat zaszczucia człowieka
      bardzo typowy dla...naszych czasów, czy tylko polskiego klimatu? W kinie cisza,
      myślę, że każdy z nas w swoim życiu znalazłby wycinek z tego, o czym traktował
      film. Nikomu nie życzę, żeby odnalazł całość. Muszę trochę poszperać w
      internecie. Wiem, że film powstał na faktach, zastanawiam się tylko, czy reżyser
      nie zmienił zakończenia. Jedyna scena, która wydaje mi się nieprawdopodobna, to
      wzięcie na siebie winy przez męża. To jakoś nie pasuje mi do realiów, ale
      oczywiście mogło się tak zdarzyć. Ech...życie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka