Dodaj do ulubionych

czy ktoś miał takie objawy?

10.10.06, 20:26
Np. gdy pił, na kacu lub w przerwach między piciem?


Problemy emocjonalne: bezsenność, przemęczenie, depresje, niepokój, bóle
głowy, zaburzenia pamięci, bóle mięśniowe, skurcze mięsni, osłabienie
fizyczne, problemy z układem pokarmowym ( zaparcia, biegunki, wzdęcia),
zmiany skórne, zmniejszona odpornosć organizmu, częste infekcje ( często
przewlely katar, bóle zatok, problemy z uszami).

Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: czy ktoś miał takie objawy? 10.10.06, 20:28
      Mój facet (czynny alko) ma to non-stop. Jestem na bieżąco.
      • wolny32 Re: czy ktoś miał takie objawy? 10.10.06, 20:31
        o.k. kto dalej?

        Chodzi też o tych, którzy kiedyś takie objawy mielie i teraz są one niewidoczne.
        • myszabrum Re: czy ktoś miał takie objawy? 10.10.06, 20:39
          Miałam depresję jako dziecko, miałam, gdy zaczęłam pić, miałam, gdy ostro
          piłam - a teraz, gdy nie piję, też ją mam.
          Trzeźwość nie daje nic oprócz trzeźwości.
          • wojtech451 Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 09:18
            myszabrum napisała:
            > Trzeźwość nie daje nic oprócz trzeźwości.

            Mysza!
            Twoje wpisy czytam z przyjemnościa, w większości zgadzam się z Twoim zdaniem.
            Zapewne Twoje wpisy wielu forumowiczom pomogły w podjęciu właściwej decyzji.
            A tu nagle zwątpienie? Trzeźwość to tylko trzeźwość?!
            Oczywiście w sensie dosłownym tak ale pozostaje przecież konsekwencja co
            trzeźwość ze sobą niesie! I to jest najważniejsze.
            PS.
            Z tą depresją która nie opuszcza Cię od dziecka nic się nie da zrobić?
            • myszabrum Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 10:16
              Dzięki za miłe słowo.

              Z depresją nie da się zrobić nic. Ja już po prostu "nie wierzę dochtórom" (jak
              chłopka w XIX w.)

              Nie ma w moim poście zwątpienia. Stanowczo lepiej być trzeźwym, niż nie być. Mi
              jednak trzeźwość nie przyniosła żadych metafizycznych objawień. Nie mam też
              poczucia, że się jakoś szczególnie "rozwijam". Po prostu nie brnę w dalsze
              kłopoty, tylko powoli wygrzebuję się ze starych. Równam do "stanu zero".

              Natomiast kiedy słyszę na mitingu "cieszę się, że jestem alkoholikiem" to mi
              się nóż w kieszeni otwiera. Proszę państwa, cieszę się, że mi obcięło obie
              nogi, bo nabrałem wrażliwości na ludzkie cierpienie, a w kręgu innych
              beznogich znalazłem nowych, wspaniałych przyjaciół. No i co ja bym teraz robił
              wieczorami, gdybym miał obydwie nogi? Ot, pewnie siedziałbym przed telewizorem
              jak jakiś szary Kowalski i dokuczał żonie. A tak oto siedzę w tej oto miłej
              przykościelnej salce wśród innych beznogów i rozwijam się duchowo, i z Panem
              Bogiem obcuję, i obietnice Wielkiej Księgi znam, o jakich nie śniło się
              filozofom. Przerobię jeszcze raz dwanaście kroków i wszystko spełni się na
              bank! Co prawda na razie rzuciła mnie żona i straciłem pracę, ale to na pewno
              znak od Siły Wyższej, bym jeszcze więcej czasu poświecił swemu rozwojowi
              duchowemu.

              Wojtech - nie mam tych symbolicznych "nóg" i trudno, żebym była z tego powodu
              szczęśliwa. Ale alternatywą jest śmierć. Dziś mój instynkt życia jest silny,
              więc walczę. A potem się zobaczy ;).
              • rauchen Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 12:25
                myszko,
                co do tego "ciesze sie ze jestem alkoholikiem".
                Ile myszko masz w zyciu rzeczy pewnych?
                Niewiele.
                Zostajac alkoholikiem, i wiedzac ze juz nim jestes i nigdy w zyciu po raz drugi
                nie zostaniesz, bo alkoholikiem mozna zostac tylko raz, masz pewnosc w zyciu
                jakich malo.
                Ja podchodze do tego w ten sposob.
                Teraz pozostaje mi zyc jako alkoholik, nie martwiac sie o to ze mam szanse
                jeszcze nim zostac.
                I jeszcze dziekuje Bogu, ze jak juz te predyspozycje do zostania alkoholikiem
                mialam, to w sumie dobrze ze stalo sie to szybko.
                A teraz mam jedna z wytycznych ktora moge kierowac sie w zyciu: zyc trzezwo.
                • wolny32 Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 12:29
                  rauchen napisała:

                  > myszko,
                  > co do tego "ciesze sie ze jestem alkoholikiem".
                  > Ile myszko masz w zyciu rzeczy pewnych?
                  > Niewiele.
                  > Zostajac alkoholikiem, i wiedzac ze juz nim jestes i nigdy w zyciu po raz drugi
                  >
                  > nie zostaniesz, bo alkoholikiem mozna zostac tylko raz, masz pewnosc w zyciu
                  > jakich malo.
                  > Ja podchodze do tego w ten sposob.
                  > Teraz pozostaje mi zyc jako alkoholik, nie martwiac sie o to ze mam szanse
                  > jeszcze nim zostac.
                  > I jeszcze dziekuje Bogu, ze jak juz te predyspozycje do zostania alkoholikiem
                  > mialam, to w sumie dobrze ze stalo sie to szybko.
                  > A teraz mam jedna z wytycznych ktora moge kierowac sie w zyciu: zyc trzezwo.


                  Ja już nigdy nie będę miał dwudziestu lat:)
                  ups. chyba ze Wolny zamieni sie w zajętego:)

                  • rauchen Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 12:40
                    wchodze w biurze do kuchni, a tam stoi pol butelki czerwonego wina.
                    Nie zastanawiajac sie dlugo, wylewam winko do zlewu:
                    "Kurna, jak ludzie w siebie moga wlewac taki smrod"

                    oj, dobrze ze ja alkoholiczka, i juz nie musze :))))
                    • aaugustw Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 12:47
                      (rauchen napisała):

                      > oj, dobrze ze ja alkoholiczka, i juz nie musze :))))
                      _________________________________________________.
                      Mimo, ze mozesz...! ;-)))
                      A...
              • wolny32 Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 12:33
                atomiast kiedy słyszę na mitingu "cieszę się, że jestem alkoholikiem" to mi
                > się nóż w kieszeni otwiera. Proszę państwa, cieszę się, że mi obcięło obie
                > nogi, bo nabrałem wrażliwości na ludzkie cierpienie, a w kręgu innych
                > beznogich znalazłem nowych, wspaniałych przyjaciół. No i co ja bym teraz robił
                > wieczorami, gdybym miał obydwie nogi?

                To jest zwyczajne pocieszanie się.
                W zasadzie normalna psychologiczna reakcja, tylko jak się "cieszysz" z tego to
                może jest to zbyt kabotynskie.

                Jak się komuś spali garaż to się może cieszyć, że akurat nie było w nim samochodu.
                Idąc dalej- można sobie uświadomić, jak ważny jest ten samochód.
                A jak nieważny był garaż.
                I można być wdziecznym losowi, ze gdyby nie ten pożar nigdy nie wiedzielibyśmy,
                ile znaczy dla nas ten samochodzik bialutki.
                :)

                ( ja trochę trywializuję, bo i takie "cieszenie się" jest trywialne. Ja bym
                poiwiedizal o szczęściu w nieszczęściu. Bo faktem jest, że gdy ktoś jak np.
                Addicted1:) ma problemy osobiste i pije- to picie doprowadza go do refleksji i
                zaczyna pracowac nad soba, gdyby nie to pewnie o te refleksje byloby trudniej. A
                tak to moze pisac na forum.)
                • aaugustw Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 12:44
                  (wolny32 napisał):

                  > atomiast kiedy słyszę na mitingu "cieszę się, że jestem alkoholikiem" to mi
                  > się nóż w kieszeni otwiera. Proszę państwa, cieszę się, że mi obcięło obie
                  > nogi, bo nabrałem wrażliwości na ludzkie cierpienie, a w kręgu innych
                  > beznogich znalazłem nowych, wspaniałych przyjaciół. No i co ja bym teraz
                  > robił wieczorami, gdybym miał obydwie nogi?
                  >
                  > To jest zwyczajne pocieszanie się.
                  > W zasadzie normalna psychologiczna reakcja, tylko jak się "cieszysz" z tego to
                  > może jest to zbyt kabotynskie.
                  ___________________________________________________________________________.
                  Zastanawiales sie kiedys, ze moze w tym tkwi sedno sprawy, zycia, szczescia(!?)
                  Chinczycy mowia; "Zrob ze swojej choroby zdrowie"!.
                  Co Ty mozesz powiedziec, np. na temat zdobywcy medali olimpijskich, ktory
                  stracil swoje nogi!?
                  A...

                  • myszabrum Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 12:59
                    Wolę swoje nogi bez medali.
                  • wolny32 Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 13:08
                    Oj Auguscie, przeca napisalech, ze to normalny mechanizm pocieszania się.
                    To nic złego, o to chodzi- widziec dobre strony!

                    Chodzi tylko o umiar.




                  • rauchen Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 13:13
                    ha, znam medaliste, kilkakrotnego mistrza Polski i mistrza Europy, trzecie
                    miejsce na mistrzostwach swiata.
                    Kazde mistrzostwo swietowal podwojnie: te co wygral i te ktore wygra nastepnym
                    razem.
                    Za duzo tego swietowania bylo, wiec sie musial juz dopingowac.
                    35 lat i zostal wyrzucony ze sportu, wlasnie za doping.
                    Pozostalo podlogi ukladac, jak sie dalo przyjsc do pracy, bo kasy juz zabraklo
                    na kolejna flaszke.

                    • wolny32 Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 13:16
                      rauchen napisała:

                      > ha, znam medaliste, kilkakrotnego mistrza Polski i mistrza Europy, trzecie
                      > miejsce na mistrzostwach swiata.
                      > Kazde mistrzostwo swietowal podwojnie: te co wygral i te ktore wygra nastepnym
                      > razem.
                      > Za duzo tego swietowania bylo, wiec sie musial juz dopingowac.
                      > 35 lat i zostal wyrzucony ze sportu, wlasnie za doping.
                      > Pozostalo podlogi ukladac, jak sie dalo przyjsc do pracy, bo kasy juz zabraklo
                      > na kolejna flaszk


                      No i co?
                      Zamiast się użerać ze skorumpowanym MKOL- em i rzygać z wysiłku na treningach,
                      słuchać wyzwisk trenera i umierać ze strachu, że nastepnym razem nie bedzie
                      medalu i mnie zapier....
                      to sobie chłopak spokojnie układa podłogi, bez stresu, ma wolny czas, jak chce
                      to se flaszkę wypiję i luz.

                      Auguscie, odrobilem lekcje z chinskiego przyslowia:0
                      • rauchen Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 13:25
                        no i ta jego czworka dzieci, ktora nie jest juz narazona na tatusia,
                        bo mieszkaja z mamusia u babci,
                        a zwlaszcza syn z nerwica bo tatus z niego tez mistrza chcial chcial zrobic juz
                        w wieku kilku lat..
                        • aaugustw Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 13:49
                          (rauchen napisała):

                          > no i ta jego czworka dzieci, ktora nie jest juz narazona na tatusia,
                          > bo mieszkaja z mamusia u babci,
                          > a zwlaszcza syn z nerwica bo tatus z niego tez mistrza chcial chcial zrobic
                          juz w wieku kilku lat..
                          _____________________________________________________________________.
                          Zalozylbym sie, ze tzw. woda sodowa uderzyla mu do glowy.
                          Na pewno zaprzestal uczeszczac na Mityngi, myslac ze sam sobie poradzi -
                          ta jego sila go zalatwila!
                          A...
                      • aaugustw Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 13:44
                        (wolny32 napisał):
                        >"Auguscie, odrobilem lekcje z chinskiego przyslowia:0" <
                        ___________________________________________________________.
                        Mnie ono tez pomaga, (czas stale terazniejszy - kontynuacja!) ;-))
                        A...
                    • aaugustw Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 13:41
                      (rauchen napisała):

                      >"Pozostalo podlogi ukladac, jak sie dalo przyjsc do pracy, bo kasy juz
                      zabraklo na kolejna flaszke." <
                      ________________________________.
                      Jak to - bez nog !? :-\\
                      A...
    • sarkoid Re: czy ktoś miał takie objawy? 10.10.06, 23:48
      wolny32 napisał:

      > Np. gdy pił, na kacu lub w przerwach między piciem?
      >
      >
      ja:
      bezsenność, przemęczenie, niepokój, bóle
      > głowy, zaburzenia pamięci, bóle mięśniowe, osłabienie
      > fizyczne, biegunki
      >
    • aaugustw Re: czy ktoś miał takie objawy? 11.10.06, 11:05
      (wolny32 napisał):

      > Np. gdy pił, na kacu lub w przerwach między piciem?

      > Problemy emocjonalne: bezsenność, przemęczenie, depresje, niepokój, bóle
      > głowy, zaburzenia pamięci, bóle mięśniowe, skurcze mięsni, osłabienie
      > fizyczne, problemy z układem pokarmowym ( zaparcia, biegunki, wzdęcia),
      > zmiany skórne, zmniejszona odpornosć organizmu, częste infekcje ( często
      > przewlely katar, bóle zatok, problemy z uszami).
      _________________________________________________________________________.
      Wolny32, otoz mialem to wszystko (choc nie na raz), w okresie kiedy pilem!
      A raczej kiedy przestawalem pic. Kiedy potrafilem jeszcze zrobic przerwy w
      piciu. Np. cierpialem wtedy na bezsennosc i szybko sie meczylem. Dostawalem
      zawsze rozwolnienia, (zoladek zaczal wydzielac znowu soki trawienne). W trakcie
      picia nie musialem wogole jesc, ani chodzic na ubikacje! Skurcze miesni
      najbardziej lapaly mnie nad ranem, ponoc alkohol wyplukal z organizmu zelazo(?)
      Skora stawala sie sucha! Organizm byl malo odporny. Wystarczylo, ze przeleciala
      obok mnie mucha, juz mialem katar, ktory trwal trzy tygodnie! Litowalem sie nad
      soba... A moje problemy emocjonalne stawaly sie coraz wieksze!
      Pozdrawiam:
      A...

    • wolny32 wyjaśniam o co chodzi 11.10.06, 12:15
      tak pokrętnie- nie od razu- by uprzedzić ewentualne oskarżenia o manipulowainie
      i szukanie usprawiedliwień gdybym napisał od razu.

      Otóż: ostatnio czytałem gdzieś, że bardzo powszechnym schorzeniem u ludzi
      "zachodu" (ok.30-40%) jest brak równowagi organizmu prowadzący do przerostu
      toksycznych organizmów ( drożdze, pleśni).
      Te objawy są łudząco podobne do objawów związanych z piciem, a jako że wiem, ze
      terapeuci mają skłonność do zbywania takich skarg mówieniem "to alkoholizm"
      można przeoczyć inną przypadłość.
      Wynika ona ze spożywania wysokoprzetworzonej żywności, powszechnosci
      antybiotyków, zbytniej sterylności, małego spożycia naturalnej żywności- wskutek
      czego naturalna flora bakteryjna jelit, skóry itp jest niszczona i pojawiają sie
      intruzole.

      Może ktoś coś o tym wie?
      A może jestem hipochondrykiem?

      • aaugustw Re: wyjaśniam o co chodzi 11.10.06, 12:38
        (wolny32 napisał):

        > tak pokrętnie- nie od razu- by uprzedzić ewentualne oskarżenia o
        manipulowainie i szukanie usprawiedliwień gdybym napisał od razu.
        >
        > Otóż: ostatnio czytałem gdzieś, że bardzo powszechnym schorzeniem u ludzi
        > "zachodu" (ok.30-40%) jest brak równowagi organizmu prowadzący do przerostu
        > toksycznych organizmów ( drożdze, pleśni).
        ___________________________________________.
        Czy ten artykul pochodzi z polnocnej Korei?
        A...
        • wolny32 Re: wyjaśniam o co chodzi 11.10.06, 13:09

          > > tak pokrętnie- nie od razu- by uprzedzić ewentualne oskarżenia o
          > manipulowainie i szukanie usprawiedliwień gdybym napisał od razu.
          > >
          > > Otóż: ostatnio czytałem gdzieś, że bardzo powszechnym schorzeniem u ludzi
          > > "zachodu" (ok.30-40%) jest brak równowagi organizmu prowadzący do przeros
          > tu
          > > toksycznych organizmów ( drożdze, pleśni).
          > ___________________________________________.
          > Czy ten artykul pochodzi z polnocnej Korei?
          > A...

          Nie, piszę wyraźnie, że dotyczy ludnosci zachodu, czyli krajów
          wysokorozwiniętych, a o ile wiemm Korea płn. do takich nie należy.

          a skad takie pytanie?
          • aaugustw Re: wyjaśniam o co chodzi 11.10.06, 13:40
            (wolny32 napisał):
            > > Czy ten artykul pochodzi z polnocnej Korei?
            > > A...
            - - - - -
            > Nie, piszę wyraźnie, że dotyczy ludnosci zachodu, czyli krajów
            > wysokorozwiniętych, a o ile wiemm Korea płn. do takich nie należy.
            >
            > a skad takie pytanie?
            ________________________________________________________________________.
            Mnie nie chodzilo o to kogo ten artykul dotyczy,
            lecz kto ten artykul napisal?
            Teraz pisze pomalu i wolno - Wolny32, tak zebys zdolal to zrozumie! ;-))
            Czy ten dziennikarz, ktory to pisal i ta gazeta, w ktorej to przeczytales
            pochodza z Korei Polnocnej !?
            A...

      • jerzy30 to raczej organizm domaga sie gorzalki 11.10.06, 13:18
        ...
        • wolny32 Re: to raczej organizm domaga sie gorzalki 11.10.06, 13:27
          Tak uważasz?

          Wierzysz w czary?

          p.s. gdybym takich bzdur słuchał to bym do zadnych lekarzy nie chodzil, nawet
          łysienie bym na alkoholizm zwalił.
        • wolny32 Re: to raczej organizm domaga sie gorzalki 11.10.06, 13:28
          jerzy30 napisał:

          > ...


          to moze proponuję Ci Jerzy- napisz do jakiejś gazety medycznej, że nie ma czegoś
          takiego w medycynie jak zaburzenie równowagi- to po prosti chęć chlania.
          Może Nobla dostaniesz?
          (połowę kasy oddasz spadkobiercom Billa W.)
          • aaugustw Re: to raczej organizm domaga sie gorzalki 11.10.06, 13:54
            (wolny32 napisał):

            > jerzy30 napisał:
            >
            > > ...

            > to moze proponuję Ci Jerzy- napisz do jakiejś gazety medycznej, że nie ma
            czego
            > ś
            > takiego w medycynie jak zaburzenie równowagi- to po prosti chęć chlania.
            > Może Nobla dostaniesz?
            > (połowę kasy oddasz spadkobiercom Billa W.)
            _________________________________________________________________________-
            Nic z tego nie kumam. O jakich zaburzeniach rownowagi tu mowa !?
            A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka