15.10.06, 14:37
Niepale juz miesiac ,odkad nie pale zrobilam sie bardzo drazliwa delikatnie
mowiac to jedna zecz a druga nic mi sie niechce nie cieszy czy to mi kiedys
przejdzie? Jak widze osobe palaca to czesto zazdroszcze jej,ale to i tak juz
lepiej bo na poczatku to mialam ochote podejsc i zabrac jej fajke.Mialam sny
i zawsze snilo mi sie ze zapalam i mam straszne wyrzuty ze to zrobilam budze
sie i ciesze sie ze to tylko sen.A tak fajnie bylo od papieroska do
papieroska.Kiedy zapomne o tym swinstwie,obawiam sie ze sie moge zlamac
Obserwuj wątek
    • annka Re: papierosy 16.10.06, 09:31
      Hej, ja tez miesiac temu rzucilam palenie. I tez nadal jest mi ciezko.
      Fizycznie, jesli chodzi o glod nikotynowy - to jest juz duzo leiej. Praktycznie
      mnie juz nie ciagnie do papierosow. A mialam niestamowite "jazdy"... Psychicznie
      jest za to nie najlepiej, mam wilczy apetyt i tez jestem jakas taka "rozwalona"
      emocjonalnie. Drazliwa. Tak wiec lacze sie z Toba w bolu. Sadze jednak, ze to
      ostatni bastion nalogu. Skoro nic sobie nie robilas z glodu nikotynowego, nie
      rzucilas sie na palacego na przystanko faceta i nie zabralas mu fajki ;-) To
      nalog atakuje z drugiej strony - od strony psychiki, emocji. To taki wredny
      nalog. Sadze, ze jesli sie mimo wszystko nie zlamiemy to za jakis i te objawy
      ustapia. Podobno pomaga tez:
      - sauna - szybciej wyjda toksyny, przez ktore czujemy sie zle,
      - silownia, wiadomo: dodatkowe kilogramy, i zly nastroj. Naprawde fizyczne
      zmeczenie jest cudownym lepiem na zly nastroj psychiczny. Nieraz juz to
      wyprobowalam. I wiem, ze dziala.
      Slowem: powalcz jeszcze troszke, zawsze mozesz sie zlamac. I wiesz, ze bedziesz
      zalowac. Bedziesz potem mowic: nie palilam juz miesiac i znow zaczelam -
      zaluje... Tak dlugo juz wytrzymalas! Bedzie Ci ciezko znow wrocic to tego
      momentu, do miesiecznej przerwy.
      Moja mama palila na studiach, rzucila i przez rok zle sie czula. Przez rok
      chodzila po roznych lekarzach z roznymi objawami - i nikt wlasciwie nie wiedzial
      co jej jest. Po roku to wszystko minelo, a ona domyslila sie, ze przez ten rok
      jej organizm oczyszczal sie z tego swinstwa. Trzymaj sie cieplo. Mocno ci
      kibicuje i gratuluje, ze wytrzymalas tak dlugo ;-)
      ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka