Dodaj do ulubionych

Zjazd pod duzym znakiem zapytania.

19.10.06, 12:33
Zdalem sobie sprawe,ze Zjazd moglby wywolac wiecej szkod niz pozytku i
zadowolenia.Ocenialem wszystkich pod moim katem i to byl moj pierwszy i
podstawowy blad.Przeciez,niektozy w swojej trzezwosci czuja sie bardzo
niepewnie i oddalenie sie od "utartych szlakow" mogloby spowodowac
niepozadane reakcje i zachowania.Nie moge i nie mam prawa brac na siebie
takiej odpowiedzialnosci.Eska ma racje z jakimis pomniejszonym i
towarzyskim spotkaniem i powolnym rozszerzaniu kregu,w zaleznosci od
zainteresowania i mozliwosci wspolbojownikow.Co sadzicie ?
Obserwuj wątek
    • janulodz Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 13:07
      Zmiękła Ci rura?
      To ma być Zjazd Forumowiczów. Przyjedzie, kto zechce i będzie się czuł na siłach. Podejrzewam, ze na początek i tak tłumów nie będzie
      • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 13:10
        Dlaczego Eska nie może wykroić chociaż jednego weekendu?

        Napisałam jej o sobie takiego długiego maila, może się mnie wystraszyła :((((
        • e4ska Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 13:32
          Nie, Myszko, i tak za duzo hasam po forumach... napiszę... Jestem zaproszona do
          koleżanki w krajach gorących... i bardzo mi to pasuje, ona tylko teraz może,
          wyjeżdżam. Więc gonie swoją robotę, żaby skonczyć, wziąć kasę i na dwa, trzy
          tygodnie wypaść... muszę wypocząć, siedzę w Łodzi prawie bez przerwy. Dłuższy
          wyjazd ostatni to kilka lat temu... nie do wiary... ale jak sie piło, to sie nie
          jeździło, proste:)
          • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 14:47
            No więc pytanie - czy robimy spotkanie jesienią, czy czekamy na wiosnę i
            Eskę :)?
            • drak02 Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 14:52
              myszabrum napisała:

              > No więc pytanie - czy robimy spotkanie jesienią, czy czekamy na wiosnę i
              > Eskę :)?

              Można i jesienią i wiosną.
              To nie bedzie chyaba jakiś wielki show - mam nadzieję:)
      • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 13:16
        Myślę, że możemy obstawiać:

        - Janu
        - Eska (?)
        - Drak
        - Tranzyt
        - Siara (Sarkoid)
        - Zahir
        - Yurathor
        - Cortona
        - Luna (?)
        - i Mysz

        To są Ci, którzy się ostatnio deklarowali (jeśli kogoś pominęłam, to
        przepraszam)


        • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 13:26
          No i Wolny, ale ma za miesiąc wyjechać (?)
          • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 13:30
            I AniołParys jeszcze!
          • wolny32 Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 16:49
            myszabrum napisała:

            > No i Wolny, ale ma za miesiąc wyjechać (?)

            nie marzę o linczu:)
            • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 19:35
              Za to ja marzę :). Janu z Eską Cię zwiążą, Tranzyt będzie Cię okładać kijem
              baseballowym a ja będę łachotać :)))
      • tranzyt80 Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 21:59
        > Zmiękła Ci rura?
        -masz na mysli,ze sie przestraszylem ?Nie bardzo wiem co chcesz powiedziec?
        • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 22:19
          No przecież Janu nie chodziło o... ekhm... sprawność męską... :-O
          • tranzyt80 Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 19.10.06, 22:26
            Ty jak zwykle komediantka na calego
            z kazaniem o milosierdziu po wybuchu bomby atomowej :)
    • e4ska Dla tych, co chca przestać , a nie mogą... 19.10.06, 13:28
      A wiesz, Tranzyt, co byś powiedział na kameralny zjazd (niekoniecznie z
      górkirowerowy)z Eską? Przynajmniej by mi Mysza kolii nie podebrała! Krótko:
      Tranzyt - Eska, kolia - placek z kruszonką, spojrzenie wzajemne, długie i czyste
      bez podtekstów... w pijackie oczy - miło było, komu w drogę...

      Tranzyt, coś Ty taki delikatny i cierliwosci Tobie brak... zjazd się odbędzie,
      jak pisze Janu, JA tylko nie mam czasu tej jesieni, ale beze mnie tez mozna,
      będę na drugim wiosennym, a co do spotkań wstępnych - w mniejszym gronie, bez
      kolii i ciasta, też moze być:) W koncu chyba się polubiliśmy, do tego warto by,
      naprawdę, to jest moja idee fix, żeby jakos doświadczenia zebrac forumowe ...
      dla potomności. Bo na razie to nic nie można z alkoholizmem konkretnego
      zdziałać. Nie myslę o profilaktyce tylko, chociaż - jesli ja, osoba otwarta w
      końcu - nie miałam pojęcia o alkoholizmie, jak to się objawia, to ludzie tez
      może nie wiedzą? nie wyjeżdżać tylko zawsze z zasadami AA, bo taki AAugust moze
      więcej szkód wyczynia niż dobrego - przez swój dogmatyzm. Pijak w ciągu ma
      gdzieś dwunaste kroki, on chce wiedziec, czy przeżyje odstawkę, czy go delirka
      nie złapie, co z wątrobą, na czym polegają dziury w mózgu, a nie - idź na
      terapię, lecz sie... kiedy normalny czlowiek boi sie psychiatryka i ma, kurczę,
      czego:(
      Kobieta, ktorej mąż pije, nie musi zaraz latac do oschłej i chamskiej
      terapeutki... co można zrobic? Dla takich jak ja osiemnascie miesiecy wczesniej
      - dzisiaj mam rocznicę 1 i pół:)jak każdego dwudziestego, jestem z siebie bardzo
      zadowolona:) - dla przerażonych własnym stanem - co oprócz terapii i AA? Od
      czegos można zacząć, wyjasniac inaczej rogram terapeutyczne, nie na ten wygodny
      dla prowadzących sposob - przełam strach, przełam wstyd, bo nie kazdy sie boi
      terapii, on sie boi życia bez alkoholu!!!
      No, i dla nas tutaj - też dodatkowy bodziec trwania w trzeźwości - takze dla
      innych... dla mnie, dla Myszy, dla Any, dla Janu, Parysa, Addiego... dla każdego
      z nas:)
      • myszabrum Re: Dla tych, co chca przestać , a nie mogą... 19.10.06, 15:40
        Eska - a ja Ci oddaję i Tranzyta, i kolię, i pół królestwa, i konia - tylko mi
        szkoda, że nie masz czasu :)
        • tranzyt80 Re: Dla tych, co chca przestać , a nie mogą... 19.10.06, 22:17
          bujaj nas a nie las,
          szczwaniaro!
      • tranzyt80 Re: Dla tych, co chca przestać , a nie mogą... 19.10.06, 22:15
        Twoj wstep dobry na poczatek krymlnal tango z dreszczykiem :)
        Cos w stylu czeskim np."trup w kazdej szafie":)))

        Eska,od serca zycze najlepszego odpoczynku w cieplych krajach,
        pisz nawet ze srodka pustyni jak tam dopiero Suszy :)
        wiesz jak sie spiewalo:
        Wlosy przyczesze ,zeby wylecze
        inaczej spojrze na swiat
        Zimno zabralo,cieplo oddalo

        do milego powrotu!
        zgubilo sie pare lat
        • sarkoid ja nadal 19.10.06, 22:31
          jestem za spotkaniem -i jesienią i wiosną i wiosną i jesienią i zimą też!

          pamiętacie ten kawał?

          halo? czy to pralnia?
          ->sralnia qrwa nie pralnia, Ministerstwo Qltury ty qtasie jeb..ny!
          ;-)
          • e4ska Re: ja nadal 19.10.06, 23:09
            Sarko, nie mogę przeboleć wycięcia tej przelotki poznańskiej:))))... wesoły z
            Ciebie facet... na mityngach w ogóle można z humorem? Ciekawe, gdzie biegasz? w
            Łodzi?
            • sarkoid Re: ja nadal 19.10.06, 23:26
              w Łodzi w Łodzi ale, że to początek mojego trzeźwienia (parę miesięcy), to na
              mitingach bardziej jestem obserwatorem niż osobą zabierającą głos. Pozostawiam
              to innym, chociaz dzisiaj już miałem ochotę zabrac głoś bo jakoś tak smęcili--
              pije, trzeźwieje, pije i znów trzeźwieje-nosz cholera -ja tez tak miałem ale
              czy to powód aby się załamywać i rozkminiać temat od nowa! Owszem takie
              wypowiedzi mają sens, mogą dać coś komuś, ale czy ta sama osoba, ma to samo
              gadać co spotkanie? A już przegięciem jest jak ktoś przed mitingiem na fajurce
              gada, ze pił to czy tamto, robił to czy tamto ale jak zaczyna sie miting to
              zakłada maskę męczęnnika, który chce się oczyścić wśród słuchaczy i gada, nie
              piłem tyle i tyle ale zapiłem bo...teraz znów trzeźwieje i wiem, ze picie jest
              głupie i grozi mi śmierć!
              Bardziej po tym mitingu mi się chciało pić, no taka chwila grozy-ale minęło-
              teraz jestem szczęśliwy.
              W każdym razie temat mitingów jest do rozwinięcia na spotkaniu jak dojdzie do
              skutku...
              dzisiaj moge palnąć jakieś głupstwo i bedą cyrki....

              a znacie to?
              wchodzi facet do sklepu i na cały głos krzyczy:
              NAZYWAM SIE JAN KOWALSKI I POPROSZĘ PÓŁ LITRA !!
              ekspedientka podaje...na drugi dzień to samo
              NAZYWAM SIE JAN KOWALSKI I POPROSZĘ PÓŁ LITRA !!
              ekspedientka podaje..trzecie dzień
              NAZYWAM SIE JAN KOWALSKI I POPROSZĘ PÓŁ LITRA !!
              ..Proszę Pana, nie ma problemu, podam panu pół litra ale po co pan tak krzyczy?
              -Bo mam już dość być anonimowym alkoholikiem!!!
              ;-)
              • myszabrum Re: ja nadal 19.10.06, 23:28
                Hi hi.
                • yuraathor Re: ja nadal 20.10.06, 10:10
                  Cały czas jestem zainteresowany ideą wspólnego spotkania.
                  Augusta nie wpuścimy, minister edukacji pokazał jak to zrobić
              • aaugustw Re: ja nadal 20.10.06, 12:28
                Dzieki temu „Forum“ odkrylem, ze nie mozna mnie juz zdenerwowac, jezeli pisze
                sie bezposrednio pod mpoim adresem, (jak to czyni wysilajacy sie b. mocno
                tranzyt80 ;-)) ), ale kiedy przeczytalem tego posta sarkoida, pomyslalem;
                obsmarkaniec !
                Moje chore emocje podskoczyly na „180“. Takie posty zmuszaja mnie do odpisania,
                bo taka, np. zolta DUPA aowska - yuraathowska !?, (od zoltych kartek), w takich
                przypadkach geby nie rozdziawi i bedzie siedzial cicho w tym wygodnym „Klubie
                Wzajemnej Adoracji“
                - - - - -
                sarkoid napisał:
                > w Łodzi w Łodzi ale, że to początek mojego trzeźwienia (parę miesięcy), to na
                > mitingach bardziej jestem obserwatorem niż osobą zabierającą głos.
                > Pozostawiam to innym…
                - - - - - -
                Co za wspanialomyslnosc !!
                Ale wierze Ci ! - Tam wymagana jest Odwaga!!! (przez duze „O“!)
                _______________________________________________________________________.
                (sarkoid napisał dalej:
                > ...chociaz dzisiaj już miałem ochotę zabrac głoś bo jakoś tak smęcili--
                > pije, trzeźwieje, pije i znów trzeźwieje-nosz cholera -ja tez tak miałem ale
                > czy to powód aby się załamywać i rozkminiać…
                > czy ta sama osoba, ma to samo gadać co spotkanie?
                - - - - - - - - - - - - -
                Moj ty szczeniaczku jeden – daj glos! Wtedy zobaczysz jak rureczka mieknie,
                kiedy inni cie sluchaja! Kiedy trzeba powiedziec prawde o sobie…
                (Ty nie jestes aowcem. Ty jestes kibicem AA)!!
                ____________________________________________________________________________.
                (sarkoid napisał dalej:
                > Bardziej po tym mitingu mi się chciało pić, no taka chwila grozy-ale minęło-
                - - - - - - - - - -
                Trzeba bylo isc chlac. Co ty myslisz, ze AA to Caritas? Komu ty tam robisz
                laske?

                Na koniec mam pytanie do Ciebie:
                Czy ciebie nie dotyczy TAJEMNICA MITYNGU kutafonie !???

                Musze napisac do znajomych w Lodzi, aby przyjrzeli sie tym nowym, ktorzy
                przychodza na Mityngi AA...
                Jezeli chcesz trzezwiec w AA to nie sraj do wlasnego gniazda, albo zrob sobie
                przerwe z AA, jak nie umiesz sie otworzyc na ludzi w realu, w AA...!
                A...

    • cortona Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 10:47
      Nie wiem czy do zjazdu dojdzie, czy nie. Mnie się podoba w ta lekka tajemnica
      forumowego obcowania. Mam nawet jakieś wyobrażenie o każdym. Mogę powiedzieć:

      - Eska - wiek, ok.50, szczupła blondynka, oczy niebieskie, nosi krótką, wygodną
      fryzurę, raczej się nie maluje, ma dość despotyczny styl bycia, ale to taka
      ochrona przed otoczeniem, ubiera się w jasne rzeczy,

      - Rauchen - wiek 32, szczypła, drobne rysy twarzy, ciemna szatynka, oczy
      niebieskie, niepotrzebnie zakompleksiona, nie wierzy, że jest ładna,

      - Mysza - wiek 32, ładna ciemna blondynka, oczy niebieskie w ciemnej oprawie,
      włosy do ramion, regularne rysy, zdrowa cera, trochę takie dziecię natury,
      czasami obgryza paznokcie,

      - Janu - wiek ++50, wysoki, barczysty, nie szczypły ale i nie tęgi, włosy
      któtkie, przyprószone siwizną, kiedyś ciemny blądyn, ma ładne zielono-brązowe
      oczy, chodzi w sportowych bawełnianych koszulach,

      - Drak - wiek ok 40, włosy bardzo ciemne, oczy niebieskie, ciemne brwi i rzęsy,
      średniego wzrostu, pilnuje wagi, bo trochę zaokrąglił mu się brzuszek,
      małomówny,

      - Tranzyt - wiek ok.40, ciemny szatym, włosy trochę za długie, już się proszą
      o fryzjera, bardzo, bardzo szczupły, policzki lekko zapadnięte, ale ma regularne
      rysy i przenikliwe spojrzenie szarych oczu,

      - Wolny vel Addi - wiek 34, brunet, oczy jasnobrązowe, wyraziste brwi i rzęsy,
      lekko łysieje, ma już trochę zakola, podobno wysoki, waga w normie, ale chciałby
      być szczuplejszy,

      - Yura - wiek 42, ciemny blondyn, gęste krótkie włosy, gdyby były dłuższe, to by
      miał loki, ładne niebieskie oczy, troszkę przy kości, sympatyczny wygląd, lubi
      chodzić w swetrach i sportowych spodniach,

      - Parys - wiek ok 50, brunet o regularnych rysach, oczy chyba niebieskie, chodzi
      w garniturze i pod krawatem, ma klasę, ale ta klasa czasami go męczy, a czasami
      wyrzuca sobie, że nie ma klasy.


      Ciekawa jestem, jak trafiłam:))
      Acha, dzisiaj mam imprezę. Trzymajcie kciuki.
      Pozdrawiam.
      • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 10:51
        Hi. Hi. I jeszcze raz hi.
        Aż zakrztusiłam się jabłkiem.

        A Cortona :)?
        • cortona Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 10:58
          Myszko, no przecież siebie opisywać nie będę.
          Może Ty to zrobisz?
          • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 11:15
            OK.
            Cortona - wiek 40, włosy miedzianorude, podwinięte przy szyi, gładkie, oczy
            zielonkawe, śniada cera, lekka nadwaga, ciemnozielone ponczo, lniany kostium z
            Zary :)

            PS. Mogę Ci wysłać fotkę na priva, wtedy wszystko będzie jasne :)))
            • cortona Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 11:32
              Myszka, dawaj to zdjęcie:)
              • yuraathor Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 11:41
                prawie celnie. tylko nie sportowe spodnie. włosy już coraz rzadsze,czy 95 kilo
                to jest troche przy kości??
              • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 11:49
                Poszło :)
                • e4ska Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 11:56
                  O kurczę... w charakterystykach lepsza od Witkiewicza:))) i też prorok:)
                  hehehe:)))))))))))))))
                • cortona Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 12:01
                  Doszło! I nawet wszystko mi się zgadza, tylko koloru oczu nie widać:))
                  • myszabrum Re: Zjazd pod duzym znakiem zapytania. 20.10.06, 12:02
                    No przecież niebieskie :)!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka