Dodaj do ulubionych

odchodzę definitywnie

11.11.06, 19:15
juz dosyć nie dam więcej sobie tego zrobić zabieram się
jak myślicie pozwoli mi zabrać moje rzeczy?
okaże się jutro
jak się nie dać zmanipulować? znowu do znudzenia do wyrzygania
dobranoc
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: odchodzę definitywnie 11.11.06, 19:24
      maria355 napisała:

      > juz dosyć nie dam więcej sobie tego zrobić zabieram się
      > jak myślicie pozwoli mi zabrać moje rzeczy?
      ____________________________________________.

      Co znaczy; "czy pozwoli zabrac moje rzeczy"!?
      A co on(a)? ma do Twoich rzeczy...!?
      A...
      Ps. A to kto ma opuscic to miejsce, z ktorego
      chcesz odejsc tez bym jeszcze przemyslal!
    • myszabrum Re: odchodzę definitywnie 11.11.06, 19:31
      Hmmm... może poczytaj samą siebie sprzed pół roku?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=38642111&a=38650033
      • maria355 Re: odchodzę definitywnie 11.11.06, 20:21
        ja to pamietam ale wydawało mi się, że jestem nam winna jeszcze jedną szansę i
        wróciłam licząc na ... teraz wyczerpałam wszelkie możliwości ale się starałam
        • rusalka1710 Re: odchodzę definitywnie 12.11.06, 13:01
          Rozumiem Twoj bol,rozterki i pytania.Przeszlam przez to samo,jak kazda
          wspoluzalezniona chcialam slyszec zapewnienia,postanowienia,widziec kajanie
          itp.Oczywiscie nigdy nic sie nie zmienialo,dochodzily nowe kwiatki np
          zdrady.Wreszcie powiedzialam dosc,jestem od miesiaca sama,ale na moich
          warunkach,w moim mieszkaniu,z przyjaciolmi,ktorzy wspieraja.Jest ciezko,to bol
          po stracie marzen,ale rowniez spokoj,cisza,stabilnosc-a to chyba jest potrzebne
          kazdemu.Najwazniejsz to podjecie decyzji,a jednoczesnie najtrudniejsze.Gdy juz
          cos postanowisz bedzie Ci lepiej,czego zycze z calego serca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka