evcia32 18.05.07, 21:53 Jak Wy ludziska znajdujecie czas by codziennie tutaj pisac? chyba w ogóle nie pracujecie lub nie macie żadnych obowiazków. ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
evcia32 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 18.05.07, 22:01 pewnie złe pytanie zadaję wolicie pewnie pytania problemowe no cóż - moje się do takich nie zalicza Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
tynia3 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 18.05.07, 22:07 A czy ci, co codzienie czytają mogą się tu wpisać? U mnie to kwestia dobrej organizacji czasu ;))). Odpowiedz Link Zgłoś
evcia32 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 18.05.07, 22:15 gratuluję dobrej organizacji czasu! tak na marginesie , nie trzeba byc tutaj codziennie by czytac tematy "rozmów" z kilku dni do tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 08:22 Ja np. w ogóle nie oglądam telewizji. Nie potrzebna - wolę wiadomości przeczytać niż zobaczyć czy wysłuchać. Czytanie i pisanie - jak z gazetami... Piło sie kawę poranną - czytało się. Fajne w necie jest to, że możesz odpowiedzieć. Czas: nie mam małego dziecka... domowe obowiązki poukładane. Pisanie tutaj zajmuje bardzo niewiele czasu. Jak szybko stukasz w klawiaturę... ale: na terapii dowiesz się zapewne, że bywanie na necie, pisanie - to jest uzależnienie. cóż - spacer jest uzależnieniem, kawa jest uzależnieniem, słuchanie muzyki jest uzależnieniem... jak tylko coś sprawia ci przyjemność - o, podejrzane uzależnienie:) Jak tam na terapii? Pić sie już nie chce? Odpowiedz Link Zgłoś
evcia32 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 10:01 Witam eska! dziwię się , ze tak duzo wiesz na temat terapii skoro tam nigdy nie byłaś. Wczoraj byłam na drugiej w swoim życiu terapii grupowej, co czuję? znalazłam chyba własciwe miejsce i właściwych ludzi ( dotyczy to zarówno grupy jak i terapeutów ) pic mi się chce jak na razie każdego dnia, ale tego nie robię - zawdzięczam to chyba terapii. Poznałam tam "wspaniałych ludzi" dam sobie radę z tym piciem! ( nie zakładam innej opcji ) spotkania w grupie bardzo mnie umacniają ! ( cieszę się , że tam akurat trafiłam ) jak pisałam na swoim pierwszym forum , miałam złe doświadczenia z terapeutą na początku. Na szczęście mój lekarz polecił mi tą poradnię a nie inną - i za to jestem mu ogromnie wdzięczna. Wykwalifikowani terapeuci, terapia pomaga mi bardzo ( a to juz samo za siebie mówi wiele ) czy moge pozwolic sobie na małą dygresję w stosunku do Ciebie? P.S wiadomosci należy oglądac albo czytac! - czy jestes obojętna na zdarzenia , które dzieją się w naszej Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 12:00 "dziwię się , że tak dużo wiesz na temat terapii skoro tam nigdy nie byłaś". Nie ty pierwsza dziwujesz się... i co gorsze... wiem też od ciebie:) Pijoków, zgromadzonych w grupie próbujących nie pić - nazywasz "wspaniałymi ludźmi"? Mam nieco inne zdanie na temat "wspaniałych", ale...:)))) a jaki temat pracy pisemnej? na poniedziałek bodajże może: Czy wstydzisz się, że jesteś alkoholiczką?... A gdzież znowu, nie wstydzę się, przecie WHO powiedziała, że jest to choroba. Psychiczna, co prawda, ale taka sama, jak rak czy cukrzyca... albo marskość wątroby. Żaden wstyd... wstyd to jest, jak sie w rowie leży... i przychodzi wtedy Kostucha: Muszę ci głowę ściąć, bo alkoholizm to śmiertelna choroba... No, jak tam na grupie? koledzy leżeli na rowach, a teraz nie leżą, dzięki wspaniałym terapeutom? Terapeuci w wolnych chwilach, zamiast na net włazić, dorabiają wyciąganiem pijoków z rowów... albo zza kierownicy Mercedesa:) Co do polityki... czytam. I myślę. Zawsze chodzę na głosowania - czy to lokalne, czy ponadlokalne. pijok czy nie pijok - ale wybory... rzecz święta:))) Odpowiedz Link Zgłoś
evcia32 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 15:36 Myślałam, ze jestes zrównowazoną emocjonalnie osobą - tak sądziłam. Jezeli Ciebie eska uraziłam to wybacz nie miałam tego w zamysle. Nie wiem dlaczego tak dotknęło Ciebie to co napisałam. i jeszcze jedno ludzi , których ja poznałam na terapii - Ty nie znasz wiec nie wyrazaj swojej opinii na temat "wspaniałych ludzi" - bo tak ich nazwałam, a zapewniam Ciebie ,że nie bez powodu tak ich nazwałam. Byłas mi zyczliwą osobą na początku ale teraz sobie zadaję pytanie : czy to była prawdziwa życzliwośc? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 18:12 "Myślałam, ze jestes zrównowazoną emocjonalnie osobą - tak sądziłam" Jestem zrównoważona - tak mi się wydaje... zrównoważona emocjonajlnie - hmmm.... nikt na świecie nie jest zrównoważony emocjonalnie. Nie jest sie zrównoważonym emocjonalnie podczas umierania... ale: podczas terapii nauczą cię zupełnie dziwnych sposobów rozumienia ludzkiej emocjonalności. Jestem życzliwa każdej próbie wyjścia z nałogu. I zastanawiam sie, czy te próby obecnie stosowane, są prawnie dozwolone? Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 12:59 droga evciu, poniewaz mnie nie lubisz, to ci odpisze: eska napisala ze poranna kawa moze byc uzaleznieniem, itp, ale zatrzymujac sie tylko na pracy i obowiazkach - alkoholicy maja skonnosci do pracoholizmu i do pedanctwa. Po sobie wiem, ze mialam bzika na punkcie czystosci, zwlaszcza gdy pilam. Szczoteczka do zebow czyscic framugi zeby nie przeoczyc zadnej plamki w najwiekszym zakamarku. po prostu sokole oko, zeby takie zaniedbalosci dostrzegac. Mialam plany do nauki jezyka rozpisane na najblizsze miesiace - no nic, tylko nie spac tylko sie uczyc a uczyc, nic innego nie robic - bo tego nie dalo sie nigdy utrzymac na biezaco, wiec bylam ciagle do tylu. Gdy juz wszystko bylo wysprzatane, a plany w miare dogonione - bo niemozliwoscia bylo i tak wszystko nadrobic - zaczynalo sie picie, czyli wakacje na dwa, trzy tygodnie, kiedy wrescie nie robialam nic, oprocz picia a potem leczenia kaca. Zwyczajnie, nie ma sensu. Trzeba bylo wywazyc i dac sie przekonac samej sobie ze nie tedy droga. Dalej, mam sasiadke, alkoholiczke, pije dalej. Widac ze pije, bo zazwyczaj jak pije to sprzata przed domem. Albo sprzata przed domem jak pije. W domu tez sprzata ciagle, biega pomiedzy garazem a mieszkaniem ze szmata, i ciagle nie ma czasu bo sprzata. No i pije. Inaczej sie nie da. dzieci nie ma. Acha. I jeszcze zakupy i zapasy. W garazu ma zapas paieru toaletowego na najblizsze chyba 10 lat. Tak ze mysle ze warto przanalizowac problem nadmiaru pracy i obowiazkow, gdy nagle sie okazuje ze w tym nadmiarze obowiazku bylo jeszcze tyle czasu na picie. Ja odkad nie pije, widze ze mi nawet obowiazki doszly, a ja ja jeszcze oprocz tego znajduje zawsze czas na zalatwienie spraw, na ktore czasu nie starczalo kiedys. Nie probuje jednoczesnie zalatwic wszystkiego na raz, zeby odrabiac, po prostu powoli naprzod. szczoteczki do zebow na wszelki wypadek wyrzucam zawczasu, zeby nie ciagnelo do przesady :)) Odpowiedz Link Zgłoś
evcia32 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 15:40 Dziękuję, ze dzisiaj piszesz bez złosliwosci do mnie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 15:58 rauchen napisała: > droga evciu, > poniewaz mnie nie lubisz, to ci odpisze: > > eska napisala ze poranna kawa moze byc uzaleznieniem, itp, > ale zatrzymujac sie tylko na pracy i obowiazkach - alkoholicy maja skonnosci do > > pracoholizmu i do pedanctwa. > Po sobie wiem, ze mialam ... bla bla bla:) To mnie zawsze smieszy "alkoholicy maja sklonnosc do pedanterii" Szczegolnie Ci, co leza na dworcu centralnym, pracholicy i pedanci jak cholera. Nie zaprzeczam, wielu alkoholikow jest jednoczesnie pedantami, pracoholikami itp. Tylko ze to nie dziala w ta strone tylko wo odwrotna- alkoholizm nie wywoluje pedanterii ani czystosci, jezeli juz to owdrotnie. Po prostu to osoby z takim skryzwieniem charalteru- sklonen z natury do przesady, popadania w skrajnosci itp- popadaja czesciej w alkoholizm. Alkoholizm to objaw pedanterii a nie pedanteria to skutek alkoholizmu. A te "sprzatanie" na kacu to nei ma nic wspolnego z czystoscia tylko jes proba zatarcia sladow pijanstwa albo zabicia wyrzutow sumienia. Takie odreagowanie, a nie cecha charakteru. Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 16:05 addi, addi: > Tylko ze to nie dziala w ta strone tylko wo odwrotna- alkoholizm nie wywoluje > pedanterii ani czystosci, jezeli juz to owdrotnie. ..... > A te "sprzatanie" na kacu to nei ma nic wspolnego z czystoscia tylko jes proba > zatarcia sladow pijanstwa albo zabicia wyrzutow sumienia. > Takie odreagowanie, a nie cecha charakteru. > Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 16:20 rauchen napisała: > addi, addi: > > > Tylko ze to nie dziala w ta strone tylko wo odwrotna- alkoholizm nie wywo > luje > > pedanterii ani czystosci, jezeli juz to owdrotnie. > ..... > > A te "sprzatanie" na kacu to nei ma nic wspolnego z czystoscia tylko jes > proba > > zatarcia sladow pijanstwa albo zabicia wyrzutow sumienia. > > Takie odreagowanie, a nie cecha charakteru. > > nie rozumiem, dlaczego skleilas te zdania, rozumiem ze szukasz tu jakiejs sprzecznosci, ale nie wiem gdzie ja widzisz. Obydwa zdania mowia to samo- alkoholizm nie wywouje pedanterii. Niektorzy alkoholicy- tak jak w ogole niekotrzy ludzie- sa pedantami "z natury" a nie przez alkoholizm- i w ich przypadku alkoholizm jest tylko bjawem takiego a nie inego charaktreu. Natomiast w pozostaylych przypadkach owo sprzatanie to wlasnie odreagowanie. Boze, dla ciebie wszystko musi byc czarno Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 13:28 Evcia, jako osoba poddająca się obróbce psychologicznej, powinnaś złapać się na tym, że Twoje pytanie podszyte jest brzydką emocją dokuczenia innym dla poprawy swojego ( pewnie marnego ) samopoczucia: > chyba w ogóle nie pracujecie lub nie macie żadnych obowiazków.> Na następnej wizycie poproś terapeutę żeby z Tobą nad tym popracował, bo w przeciwnym razie nikt Cię nie będzie lubił;) Odpowiedz Link Zgłoś
evcia32 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 15:45 Kolegi jeszcze nie znam. cześc jestem ewa. nie napisałam tego tematu by "poprawic " sobie swój nastrój. i nie miałam zamiaru "dokuczenia" innym - uwierz. Jeżeli tak to odebrałaś to przepraszam , nie miałam tego w zamiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 16:04 evcia32 napisała: > Jak Wy ludziska znajdujecie czas by codziennie tutaj pisac? > > chyba w ogóle nie pracujecie lub nie macie żadnych obowiazków. > > ? A odnosnie tegooo pytania- akurat dla mnie jest problemem, ze spedzam tu duzo czasu, bo wbrew pozorom nie spedzam (oczywiscie zalezy co uznac za duzo, ale ja nie spedzam raczej wiecej niz godzine dziennie w kilkunastominutowych porcjach). bardziej niz ilosc spedzanego czsus mmartwi mnie to, ze za czesto tu wchodze, czekam na odpowiedzi, mysle o tym czasem gdy ide miastem- zreszta nie tylko o tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
rauchen Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 16:07 :)))) ja wiem addi co cie w tym forum najbardziej pociaga....ja:)))) no to kiedy addi ta kawusia bo doczekac sie juz nie moge :))) Odpowiedz Link Zgłoś
yuraathor Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 19.05.07, 16:54 Na poczytanie dużo czasu nie trzeba, raz na dwa trzy dni czytam zalegloścci a pisac to mi się nie zawsze chce, ale jestem tutaj często. Jak coś piszesz pamiętaj -Yuraa czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
drak02 Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 21.05.07, 15:09 Podejrzewam ze dla wielu forumowiczow, codzienne pisanie na forum to kolejny nałóg. Evcia- życze powodzenia , psychoterapia to rozsądny krok. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Pytanie do stałych bywalców tego forum 21.05.07, 16:56 evcia32 napisała: > Jak Wy ludziska znajdujecie czas by codziennie tutaj pisac? > chyba w ogóle nie pracujecie lub nie macie żadnych obowiazków? _______________________________________________________________. Mylisz sie...! Po prostu organizujemy sobie ten czas lepiej, anizeli Ty...! ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś