Dodaj do ulubionych

Osobowość i charakter :-)

02.10.07, 22:06

Wiemy nie od dziś...że każdy czlowiek ma osobowość i charakter...
To fakt...
chcialabym bardzo aby sie kto moze wypowiedział nie co do faktu
istnienia powyzszych...ale w kwestii ich przeznaczenia...
do czego jest nam potrzebny charakter i osobowosc...?
wiem juz od jednej tutaj forumowiczki ze np.Esce jest on niezbedny
do wzbudzania wielu emocji...ale czy tylko?

Dzielmy sie pomyslami na wlasna osobowosc...nie innych...

Moja osobowosc to Ja (ze wszystkim dobrym i zlym)... a charakter to
sila do realizowania siebie...i zmian tam gdzie sama uznam to za
sluszne.
Nikt nie ma takiej mocy aby wcisnac mi cokolwiek na sile...
Ani ja takiej mocy nie posiadam ...aby komus wlac w glowe cokolwiek..

Co powoduje iz ludziom sie wydaje ze ktos im cos wsciska...na
sile ...wbrew ich woli...podczas gdy jest to zwyczajnie niemozliwe?
Nic nie przyjmą jesli tego nie chcą...
Czy to swiadczy o braku osobowosci? czy moze charakteru? czy
zwyczajnego strachu?

tak mnie to zastanowilo..
jesli ktos chce rozpisywac sie nad osobowoscia czy charakterem
innych osob...moze niech odrazu da sobie spokoj:-)


Kochaj i rób co chcesz :-)
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 02.10.07, 22:27
      moja osobowość to to, co reprezentuję, czym i kim jestem, tak to
      rozumiem

      dzięki alkoholizmowi odkryłem jak bardzo byłem "pokaleczony" i
      dzięki alkoholizmowi znalazłem motywację by to zmienić

      dzięki pracy nad sobą, potrafię się oskarżyć, o posiadanie silnej
      osobowości, takiej, że nikt i nic, co nie ma dla mnie i dla moich
      celów życiowych znaczenia, nie ma też i wpływu, jestem sobą, dobrze
      mi ze sobą i staram się jeszcze poprawiać

      spodobało mi się osiąganie celów dzięki coraz mniejszemu nakładowi
      pracy, ponieważ są coraz bardziej zgodne ze mną prawdziwym i moim
      rzeczywistym miejscem w tym czasem dziwnym świecie

      charakter służy mi właśnie w chwilach słabości, gdy muszę wykrzesać
      z siebie wytrwałość lub poprosić o wsparcie, umieć przyjąć i
      ofiarować pomoc, potrafić przyznać się do błędów i porażek, jak i
      unieść sukcesy ;-) bo to okazało się wcale nie takie proste
      • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 10:16
        najpierw hipokrytka pofilozofowala, potem mundrala sie pomundrzyl
        przyklepal, tak chyba w zamysle niektorych powinno wygladac to forum.


        Proponuje przybic na sama gore i na czerwono.
        • ja-va Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 10:27
          Moj Drogi,

          Ale zanim to nastąpiło Ela_102 była uprzejma obwieścić koniec wątku
          suchego kaca Eski i zaproponowała przejście do normalnego wątku ...
          po czym sama go założyła. Ot cała historia.
        • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 10:31

          Adi :-)
          Nie mysl co inni mysla ..lub jak inni maja...
          Odpowiedz chociaz raz na temat...
          bierz pod uwage tylko wlasna wizje siebie..i tego forum:-) Nie moja
          bo jej i tak nie bedziesz znal:-)
          szkoda Twojego czasu...nawet mi :-)
          • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 14:31
            A po co mam sie wypowiadac?

            Przeciez to jasna insynuacjo- prowokacja.
            Chcesz uprawomocnic swym wpisem prawo do wciskania i do
            manipulowania innymi w mysl jakiejs fantastycznej tezy, ze to
            przeciez i tak nie dziala.

            Przeciez wiadomo od zarania dziejow, ze czlowiek jest istota zarazem
            racjonalna, ale tez taka, na ktora wplywa wszystko, co ja spotyka.

            I tak samo na Aowca wplywa dzialanie nieAowc-a dlatego on musi sie
            logowac na forum i potwierdzac swoje, tak iw druga strone- dzialaja
            te strachy jakos tam i trzeba sie resetowac.

            Na poczatku jednak, zanim przeszlas do insynuacji i odkryvia celu
            pytania, zadalas pytanie- po co czlowiekowi charakter.

            ja bym nie pytal po co tylko skad, bo po co?
            Charakter to efekt dzialan a nie cel.
            Nikt sobie go nie wybiera.
            Mozna nad nim pracowac- i wtedy stawia sie sobie cel, ale to sprawa
            wtorna.A takie argumenty glupie typu- moge Ci powmawiac bo jak masz
            charakter to co, i tak nie podziala- to sa jak mowienie do chlopa na
            wsi ze 30% bezrobociem " jak chcesz to sobie idz do innej pracy".



            • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 17:21

              To co ma na Ciebie wplyw...Ty wybierasz...Tylko Ty.
              Czest autosabotujac wlasna wartosc wybierasz rozwiazania i ludzi dla
              siebie szkodliwych.Czujesz wtedy totalne zagubienie...i nie wiesz
              dlaczego.
              Jak czytam twoje posty...widze takie male bezrednie blakajace sie
              dziecko w czerwonych trampeczkach...usilujace byc doroslym...

              ale dzieckiem przeciez nie jestes...To tylko moje wrazenie.
              tak samo ty reagujesz na moje czy innych wpisy...masz tylko swoje
              wrazenie.
              Ci ktorych odpychasz z powodu wlasnych wrazen...nie moga ci
              pomoc...bo zadna wiedza chocby byla najwlasciwsza i
              najskuteczniejsza w twoim przypadku ...do ciebie nie dotrze...bo jej
              nie chesz:-)

              czemu wiec ciagle piszesz...ze ktos cos ci wciska?jak to nie mozlwie.
              • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 17:31
                Elu 102

                po pierwsze nie mnie wciska tylko calemu swiatu, ja to tylko maly
                groszek zielony w czerwonych trampeczkach ( tylko Conversa).

                Po drugie polprawdami operujesz, bo jakkolwiek zgodze sie, ze
                trudniej albo niemozliwiej jest wybierac i nasladowac droge tych,
                ktorych mniej lubie
                ("Lubie, kiedy mnie rozpoznaja w klubie"- dygresja autora)

                ale to nie znaczy, ze nie ma na mnie to zadnego wplywu.

                Jak mi 10 metrow obok glowy pierdzielnie samobojca zamachowiec to z
                pewnoscia mocno to na mnie wplynie, choc samobojcow zamachowcow
                nienawidze jak psow.
                przepraszam psy.

                • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 17:32
                  p.s. o ile przezyje
                • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 17:38

                  Jedna osoba moze coś wcisnąć całemu światu?
                  Znasz takie przypadki?
                  Nic Ci nikt nie wcisnie...zielony groszku...jesli mu na to nie
                  pozwolisz.
                  Pisze o przestrzeni intelektulano-psychicznej czlowieka..
                  a nie o przestrzeni terytorialnego bytu...gdzie nie ma sie wplywu na
                  spadajce cegly.
                  Cos ty dzis taki pobudzony ;-)
                  • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 17:53
                    ela_102 napisała:


                    zaczne od pytania:

                    Cos ty dzis taki pobudzony ;-)


                    bom na..y jak worek.
                    starczy?

                    >
                    > Jedna osoba moze coś wcisnąć całemu światu?
                    > Znasz takie przypadki?

                    Tak, no moze nie calemu swiatu, ale prawie.

                    Hitler w polowie XIX wieku, Stalin w polowie XIX wieku, Bush obecnie
                    w USA, Mao, PolPot, rozne Denksiaopingi, Castro, Balcerowicz,
                    Tymochowicz, Rydzyk, dyrektor MCDonaldsa, dyrektorzy kreatywni Nike,
                    Adidasa, Pumy, JanPawel 2 i setki tysiace innych.

                    pytanie tylko, co to znacza "pozwolic".

                    >
                    • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 03.10.07, 18:24

                      Kto z tych osob...wcisnal ci cokolwiek?
    • nie_ty Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 09:07
      Elu, może się wypowiadaj na temat alkoholizmu, jak się na nim znasz:)
      Bo masz niepowtarzalny talent do kondensowania niedorzeczności w
      swoich postach.
      Jak można miec brak osobowości? Takich bzdur uczą na tych mądrych
      terapiach, czy to tylko Twoja radosna twórczość?
      Jak można się zapytać, po co człowiekowi charakter? U Eski do
      wzbudzania emocji???? Charakter się ma, tak jak się ma np.
      niebieskie oczy. Chyba, że się myśli, że niebieskie oczy są do
      wzbudzania pozytywnych uczuć;)
      I jest on - przeciwnie niż kolor oczu - wypadkową tysiąca czynników.
      A po co się ma osobowość (zakładając, że osobowość i charakter to
      dwie różne rzeczy)? Po to samo, po co gwiazdy świecą - czyli po
      prostu po nic.
      Ale dla Ciebie odpowiedź specjalna, na poziomie pięciolatka:
      osobowość i charakter ma się po to, żeby nas mamusia kochała;)
      I mam nieodparte wrażenie że z całej mojej wypowiedzi jedynie
      powyższe zdanie będziesz w stanie zrozumieć.
      • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 10:38
        o błogosławiona nieświadomości...

        niektórzy nazywają to głupotą - kolor oczu, cechą charakteru...

        ktoś kto nie ma kłopotów z osobowością i charakterem, nie ma żadnych
        kłopotów życiowych, nałogów, żyje po nic i tylko czasem przemknie
        jakaś nieokreślona tęsknota by swoimi niebieskimi oczami spojrzeć w
        rozgwieżdżone niebo...
        • nie_ty Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 11:45
          Ela - tak, jak myślałam:) Jaras - e tu Brute???
          "dwa rodzaje definicji osobowości:
          1. definicja typu szerokiego – określa osobowość jako zespół
          względnie stałych cech wzajemnie odróżniających jednostki. Takimi
          cechami są: budowa ciała, kolor oczu, charakter, zainteresowania,
          potrzeby, motywacje, poglądy, postawy, temperament, zdolności,
          inteligencja.
          2. definicja typu wąskiego – określa osobowość jako złożoną
          strukturę cech fizycznych i psychicznych warunkujących względną
          całość i odmienność danej jednostki. Zespół tych cech reguluje jej
          zachowanie i przebieg procesów psychicznych.
          Na rozwój osobowości decydujący wpływ ma okres dzieciństwa, ponieważ
          jest to czas największej podatności człowieka na wpływy wychowawcze."

          Tego uczą na już I roku:)
          "CHARAKTER to zespół pozytywnych, trwałych, zdobytych dyspozycji
          psychicznych" czyli charakter to część psychiczna osobowości.

          Więc Twoje pytanie Elu brzmi tak naprawdę: po co się ma zespół
          względnie stałych cech fizycznych i psychicznych?
          Czyli jest kompletnie bez sensu.
          Proponuję rzadziej wykorzystywać pień mózgu, odpowiedzialny za
          emocje, a częściej korę mózgową:))
          Do Jarasa - nie rozumiem, jeżeli nie mam nałogów, to żyję po nic?
          Jeśli jednynym celem życia stało się dla kogoś trzeźwienie, to
          oczywiście ja tego celu nie mam, bom od urodzenia trzeźwa;)
          Chyba muszę zacząć pić, żeby też mieć taką bogatą i skomplikowaną
          osobowość, Jarasie!

          • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 12:00

            >Więc Twoje pytanie Elu brzmi tak naprawdę: po co się ma zespół
            względnie stałych cech fizycznych i psychicznych?<

            wlasnie po co sie je ma?
          • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 12:23
            A po co się ma osobowość (zakładając, że osobowość i charakter to
            dwie różne rzeczy)? Po to samo, po co gwiazdy świecą - czyli po
            prostu po nic.

            już lepiej trzymaj się tego niczego - nie będziesz mieć kłopotów
            życiowych, nałogów, tylko czasem niewiele warte tęsknotki

            jak ktoś żyje po nic to nie popadnie w nałogi - kłopoty związane z
            niezrozumieniem siebie i swojego miejsca w tym czasem dziwnym świecie

            duchowość w wychodzeniu z nałogów ma dlatego tak istotne znaczenie
            ponieważ nałogi wynikają z zagubienia, "materialistom" w znaczeniu
            odrzucającym duchową część osobowości, żaden nałóg nie grozi,
            ateista nie ma takich problemów, które musi zapić - rozumiesz?
            • nie_ty Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 12:49
              Dlaczego myślisz, że ateiści nie mają żadnych problemów??
              Dlaczego uważasz, że ja mam "niewiele warte tęsknotki" - skąd wiesz,
              jakie mam problemy i tęsknoty? I z czym się borykam??

              Szukanie swojego miejsca w świecie to jeszcze nie twierdzenie,
              że "po coś" ma się osobowość.

              W jednej krótkiej swojej wypowiedzi obnażyłeś:
              1) swoje niedouczenie (nie chcę pisać, że głupotę, bo tego już nie
              można zmienić)
              i 2) pogardę dla innych - wywyższanie się nad innych.

              Wygląda na to, że czujesz się lepszy, bo jesteś alkoholikiem.
              Czyli właściwie dobrze, że byłeś alkoholikiem, bo dzięki temu możesz
              teraz trzeźwieć.
              Nie sądzisz, że to trochę na głowie postawione?
              Ale rozumiem, że wyrabiają Wam takie poczucie winy na terapii, że
              musicie sobie wykształcić mechanizm kompensujący - poczucie
              wyższości;)
              • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 13:02
                > Ale rozumiem

                nie rozumiesz!

                alkoholik nawet jak leży w przydrożnym rowie, patrzy na wszystkich z
                góry

                nie rozumiesz, że dopiero teraz mam postawiony świat na nogach

                ale skąd możesz rozumieć, skoro problemy życia mylisz z problemami
                natury duchowej, które są z półki, którą nie akceptujesz w sobie?

                "niewiele warte tęsknotki" to określenie na to, że żyjesz i umrzesz,
                po co więc wchodzisz między alkoholików? sama mało sie jeszcze
                pokaleczyłaś? ma być na kogoś? np. na jarasa, tego buca? -
                przynajmniej bym zrozumiał Twój cel polemiki ze mną
              • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 13:05
                nie_ty napisala:

                Odpowiedz

                Elu, może się wypowiadaj na temat alkoholizmu, jak się na nim znasz:)
                Bo masz niepowtarzalny talent do kondensowania niedorzeczności w
                swoich postach.
                Jak można miec brak osobowości? Takich bzdur uczą na tych mądrych
                terapiach, czy to tylko Twoja radosna twórczość?

                nastepnie:

                Ale dla Ciebie odpowiedź specjalna, na poziomie pięciolatka:
                osobowość i charakter ma się po to, żeby nas mamusia kochała;)
                I mam nieodparte wrażenie że z całej mojej wypowiedzi jedynie
                powyższe zdanie będziesz w stanie zrozumieć.

                Mylisz wyraznie pogladow i pewnosc siebie z Wywyzszaniem sie...
                Nie musisz stac sie alkoholiczka aby miec w sobie pogarde i
                wywyzszanie sie...to to poprostu masz w sobie:-) dlatego wydaje ci
                sie ze inni tez maja:-)
            • ariel48 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 12:55
              Jaras :

              > duchowość w wychodzeniu z nałogów ma dlatego tak istotne znaczenie
              > ponieważ nałogi wynikają z zagubienia,


              Jarasie ... uwierz - nie popadłam w nałóg , bo czułam się zagubiona.
              Wręcz przeciwnie.
              Byłam zbyt pewna siebie . :)))
              Rozumiesz ?
              • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 13:04
                tak, ja też i długo mi trzeba było tłumaczyć, że to właśnie było
                pogubienie, a nie pewność siebie

                na szczęście tłumacze byli fachowcami ;-)
                • ariel48 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 13:29
                  tenjaras napisał:

                  > tak, ja też i długo mi trzeba było tłumaczyć, że to właśnie było
                  > pogubienie, a nie pewność siebie


                  Jarasku ... ja Ciebie nie znam. :)))
                  Ja nie wiem , co ty jesteś za typ człowieka ...
                  Ja wiem , że uzależniłam się od chemii ...
                  Od środka chemicznego , jakim jest alkohol ...
                  Uzalezniłam się w momencie wypicia pierwszego kieliszka...
                  Byłam skazana na alkoholizm . Dlaczego skazana ?
                  Bo nigdy nie odmówiłabym wypicia tego pierwszego kieliszka.
                  Tak jak 99,99 procent ludzi na tym świecie nie odmawia.
                  Nie odmówiłabym wypicia go nawet , gdyby mi ktoś przepowiedział , że zostanę
                  alkoholiczką .
                  Nie uwierzyłabym - bo byłam zbyt pewna siebie.
                  Pewna tego ... że się nie uzależnię.

                  A zaznaczam :
                  - miałam fajne dzieciństwo.
                  - mam super męża i dobrze mi się dzieje od dnia zawarcia małżeństwa.
                  - mam super pracę , która daje mi satysfakcję .
                  - wiele osiągnęłam w życiu zawodowym i osobistym.


                  Jestem alkoholiczką .
                  • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 15:26
                    Ariel Jaras Cie nie zrozumie, bo to straszny egocentryk.

                    Co prawda rozszerzyl swoj agocentryzm na braci z AA, ale tylko
                    dlatego, ze sa tacy sami jak on ( a raczej on tacy jak oni).

                    Zauwaz jak on pisze- " ja mialem, ja myslalem, ja taki bylem, ja tak
                    myslalem"

                    ciagle ja, ja, ja.


                    w rzeczywistosci jest tak, ze pewnosci siebie moze byc zarowno
                    pewnoscia siebie jak i maska zagubienia.
                    moze byc i tak i tak.

                    Ale dla Jarasa nie, bo skoro u nirego to byla maska to u wszystkich
                    jest maska, koniec kropka, a jak ktos zaprzecza to nie rozumie
                    alkoholizmu, psychologii a szcsegolnie duchowosci.

                    p.s. ja akurat mam tak jak Jaras- u mnie pewnosc siebie czesto byla
                    przykrywka potrzeby docenienia, a z kolei jeszcze nizej lezal
                    przymus bycia doskonalym, czyli jednak jakas pewnosc siebie- bo
                    skoro wymagam od siebie doskonalosci, to znaczy ze uwazam sie za
                    kogos z krysztalu, kto nie ma prawa do bledu, no nie?
                    ale jeszcze glebiej cos pewnie tez lezy, dograzebalem sie na razie
                    do tego.
                    • aaugustw Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 19:57
                      addicted11 napisał:
                      > Ariel Jaras Cie nie zrozumie, bo to straszny egocentryk.
                      > Co prawda rozszerzyl swoj agocentryzm na braci z AA
                      > Zauwaz jak on pisze- " ja mialem, ja myslalem, ja taki bylem, ja
                      tak myslalem"
                      _________________________________________________________.
                      Addi, nie wysilaj sie...! Ani Twoj umysl, ani ten anielski
                      na niebie wysokim nie sa w stanie tego zrozumiec...!
                      Popatrz tylko; tyle miesiecy mlocimy tutaj ten temat a wy
                      dalej nic nie kumacie o co tu wlasciwie chodzi...!
                      (Addi czy Ty znowu wypiles az cale piwo...!?)
                      A... ;-))
              • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 13:08

                Wszystkie skarajne emocje swiadzcza o pogubieniu...
                nie wazne w ktora strone:-)
            • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 15:21
              tenjaras:

              duchowość w wychodzeniu z nałogów ma dlatego tak istotne znaczenie
              > ponieważ nałogi wynikają z zagubienia, "materialistom" w znaczeniu
              > odrzucającym duchową część osobowości, żaden nałóg nie grozi,
              > ateista nie ma takich problemów, które musi zapić - rozumiesz?


              aLe pierniczysz jak potluczony.

              probowalem wielokrotnie i nie moglem jakos doszukac sie duchowosci,
              poszukiwania celu zycia i wewnetrznych rozterek u osiedlowych
              lumpow, pijusow z dziada pradziada, ktorzy byli wrecz wzorowymi
              materialistami- ilosc ksiazek przeczytanych w zyciu zero, filmow
              dziesiec no chyba ze big brother i kiepscy, zero pociagu do
              edukacji, wrecz nabijanie sie z " jajoglowych", nastawienie
              na "nazrec sie, nachlac, zaruchac" oczywiscie wszystko na najnizszym
              poziomie.

              To jest dopiero demolka, uleic z osiedlowego zlodzieja niedoszlego
              Sokratesa. Jaras, jestes mistrzem prowokacji.

              A juz zupelnie smieszny jestes z powiedzeniem "ateisci nie maja
              problemow egzystenjalnych".

              To wlasnie ateisci je maja!
              To ich nurtuja kwestie typu" po co zyje, jaki jest cel tego
              wszystkiego, co bedzie gdy mnie nie bedzie, zycie mam tylko jedno.

              czlowiek wierzacy to ma w nosie ziemski padol, czeka z utesknieniem
              na sad ostateczny, nie ma zadnych dylematow bo wierzy w Boga, zycie
              wieczne i nagrode w niebie.

              Jaras, znowu kilka szczebli w dol po drabinie wiarygodnosci.

              • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 21:48
                zapijasz stan swojej egzystencji czy świadomość swojej słabości, by
                tą egzystencję poprawić?

                nie pisałem, że ateiści nie mają problemów egzystencjalnych, a
                duchowych

                i odwrotnie postrzegam:
                > To wlasnie ateisci je maja!
                > To ich nurtuja kwestie typu" po co zyje, jaki jest cel tego
                > wszystkiego, co bedzie gdy mnie nie bedzie, zycie mam tylko jedno.
                >
                > czlowiek wierzacy to ma w nosie ziemski padol, czeka z
                > utesknieniem na sad ostateczny, nie ma zadnych dylematow bo
                > wierzy w Boga, zycie wieczne i nagrode w niebie.

                o wierzących myślę, że wcale nie mają tego spokoju, wciąż pragną być
                lepsi, natomiast ateistom, moim nieskromnym zdaniem, jest wszystko
                jedno
                • aniolparys Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 21:51
                  Przegiąłeś Jaras.
                  Pisz Ty lepiej o Wielkiej Księdze.
                  • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 22:54
                    Aniele, czy Ty mnie traktujesz jako autorytet?
                    w jakiejśkolwiek dziedzinie życia?
                    • aniolparys Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 23:31
                      tenjaras napisał:

                      > Aniele, czy Ty mnie traktujesz jako autorytet?
                      > w jakiejśkolwiek dziedzinie życia?

                      Sprawiałeś wrażenie, że przynajmniej Wielką Księgę przeczytałeś.
                      • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 08:26
                        muszę Cię zawieść - wydanie kieszonkowe
                • ariel48 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 21:54
                  Jaras :

                  > o wierzących myślę, że wcale nie mają tego spokoju, wciąż pragną być
                  > lepsi, natomiast ateistom, moim nieskromnym zdaniem, jest wszystko
                  > jedno


                  Tak ... ateiści , to mutanty ... :))
                  Bez serc , bez ducha ... itd.itp.
                  • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 22:52
                    Ariel, jesteś ateistką?
                    • ariel48 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 10:52
                      tenjaras napisał:

                      > Ariel, jesteś ateistką?

                      Nie .
                      Ale uważam , że religia zajmuje nieproporcjonalnie uprzywilejowaną pozycję w
                      naszym kraju.
                      • ela_102 Pól-alkoholiczka Pół-wierzaca... 05.10.07, 17:52

                        Ktos przystanął w pół drogi...
                        Ktoś myśl skonczył w poł slowa
                        Ktos poł zycia zmarnował...
                        a ktos stracił poł zdrowia...
                        Tak poł zywi w pospiechu wymieniają poł słówka
                        Pół prawdy...i poł plotki o wspołczesnych półgłówkach...

                        A pozatym jest dobrze ...
                        A pozatym w porzadku...
                        dzis do szczescia nie wiele im trzeba...
                        Wątpliwosci? nie skądże!
                        Liczy sie głos rozsądku...
                        wątpiacym wstep wzbroniony do nieba...

                        Tak piosneczka z dawnych lat...a jaka trafna...
                        Niby jestem alkoholiczka...ale z innymi alkoholikami mi nie po drodze
                        Niby wierze w Boga...ale za duzo jest tych innych ktorzy wierza...w
                        naszym kraju...

                        dla mnie dom wariatow:-)
                        • ariel48 Re: Pól-alkoholiczka Pół-wierzaca... 05.10.07, 18:46
                          Ela :

                          > Niby jestem alkoholiczka...ale z innymi alkoholikami mi nie po drodze
                          > Niby wierze w Boga...ale za duzo jest tych innych ktorzy wierza...w
                          > naszym kraju...

                          Ela ... mnie jest naprawdę Ciebie żal.
                          Twój świat jest ograniczony. Wąski ... ciemny ... brak w nim
                          zrozumienia i tolerancji.
                          Ty masz klapy na oczach.





                          Bez słów
                          - Jaki sens ma wasza nauka i wasze praktyki pobożne? Czyż osioł staje się mądry
                          przez to, że żyje w bibliotece, albo czy mysz osiąga świętość przez to, że chowa
                          się w jakimś kościele?
                          - Czegóż nam więc potrzeba?
                          - Serca.
                          - Co trzeba zrobić, by je mieć?
                          Mistrz nie chciał nic odpowiedzieć.
                          Cokolwiek by powiedział, uczyniliby to przedmiotem studiów lub podstawą
                          pobożnych praktyk.


                          KOT PEWNEGO GURU
                          - Co wieczór, gdy guru zasiadał do odprawiania nabożeństwa, łaził tamtędy kot
                          należący do aśramu, rozpraszając wiernych. Dlatego guru polecił, by kota
                          związywać podczas nabożeństwa.
                          Długo po śmierci guru nadal związywano kota w czasie wieczornego nabożeństwa, a
                          gdy kot w końcu umarł, sprowadzono do aśramu innego kota, aby móc go związywać w
                          czasie wieczornego nabożeństwa.
                          Wieki później uczniowie guru pisali wielce uczone traktaty o istotnej roli kota
                          w należytym odprawianiu nabożeństwa.



                          gnorancja
                          - Młody uczeń cieszył się tak niezwykłą sławą, że zewsząd przychodzili do niego
                          uczeni, szukając rady i podziwiając jego wykształcenie. Kiedy gubernator
                          rozglądał się za doradcą, udał się do Mistrza i zapytał: - Powiedz mi, czy to
                          prawda, że ten młody człowiek wie tyle, ile się o nim mówi?
                          - Prawdę mówiąc - odpowiedział ironicznie Mistrz - ten facet czyta tyle, że nie
                          wiem, jak mógłby znaleźć czas, aby cokolwiek wiedzieć.
                      • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 18:37
                        znasz ateistów?
                        • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 18:40
                          tenjaras napisał:

                          > znasz ateistów?
                          >

                          no tak, insynuator z IPN przeciez wie, co sie kryje pod spodem-
                          kazyd ateista to pogubiony niepraktykujacy rzymski alkoholik
                          katolik, ktory potem na forum wola
                          " ja to zem byl tym agnostytykiem, ale co tam to za wiara, taki
                          ateizm to nieprawda bo Jezus i Maryja sa przeciesz w swiecie i nas
                          zbawiom:
                          • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 19:21
                            ja sie pytam o ateistów, a nie o pogubionych w wierze
                            i nie Ciebie
                            • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 19:32
                              tenjaras napisał:

                              > ja sie pytam o ateistów, a nie o pogubionych w wierze
                              > i nie Ciebie


                              nie pytasz mnie ale ja odpowiadam, taki ten swiat pokrecony, ja tez
                              czesto nie pytam ciebie a ty odpowiadasz, nie wspomne ju o deo,
                              ktorego kijem odpedzic sie nie da, jak zablakany pies bezpanski,
                              krzyczysz "buda" a ten lezie uparty.
                              • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 19:34
                                widzisz jak Cie kochają?
                        • ariel48 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 19:33
                          tenjaras napisał:

                          > znasz ateistów?

                          Znam wielu mądrych ludzi.Ateistów i wierzących.
                          Nie ma dla mnie znaczenia , czy są wierzącymi , czy nie.
                          Cenię ich za to , kim są . A moja wiara? Jest moja.




                          ateista, który nie ma "oparcia", po prostu mało zarabia i nie
                          potrafi wykrzesać z siebie większego wysiłku, nie rozwija się

                          niektórzy mają takie oparcie w innych, są zależni od czyichś decyzji

                          są i tacy, których stać na siebie - tych się trzymaj i nie kombinuj
                          z czyjąś śmiercią, to co napisałeś to niski poziom wiedzy

                          wierzący chce być godnym by ten cały wszech cośtam cośtam miał na
                          niego baczenie, a to nie takie proste, żyć duchowością w otaczającym
                          nas świecie, trzeba włożyć w to wiele wysiłku z obszarów z
                          duchowością nie mających wiele wspólnego...
                          • ariel48 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 19:34
                            Cytat Jarasa , w którym odwraca kota ogonem - w poprzednim moim poście.
          • ariel48 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 12:51
            Masz rację , nietyja ....


            Do niezmiennych elementów charakteru należy między innymi inteligencja i
            talent. :)))
            A nasza osobowość kształtowana jest między innymi w naszym domu rodzinnym ,
            środowisku w jakim przebywamy ... więc człowiek zdolny, inteligentny -może być
            np. chamem i arogantem . :))))

            Charakter jet niezmienny ... osobowość jak najbardziej ...


      • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 10:50

        Doskonale rozumiem kazde twoje zdanie...
        ale z taka argumentacja...nie che mi sie nawet gadac...
        Po co mam wchodzic do piaskownicy aby klepac "babki" skoro właśnie
        wykańczam "drapacz chmur"
        • gocharl Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 17:37
          Z prostego powodu może,żeby pokazać że jesteś kulturalnym człowiekiem
          • gocharl Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 17:40
            To było do Eli...po przeczytaniu Jej postu:

            Doskonale rozumiem kazde twoje zdanie...
            ale z taka argumentacja...nie che mi sie nawet gadac...
            Po co mam wchodzic do piaskownicy aby klepac "babki" skoro właśnie
            wykańczam "drapacz chmur"
            • aaugustw Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 20:01
              gocharl napisała:
              > ...właśnie wykańczam "drapacz chmur"
              ______________________________________________________________.
              Czy Ty tez nalezysz do tych, ktorzy potrafia tylko "wykańczac",
              zamiast cos konstruktywnego zbudowac...!?
              A...

              • ariel48 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 20:24
                August :

                > Czy Ty tez nalezysz do tych, ktorzy potrafia tylko "wykańczac",
                > zamiast cos konstruktywnego zbudowac...!?


                No i bardzo pięknie auguście .... :)))
                Tak się składa , że tego drapacza chmur wykańcza Ela_102 ...
                Gocha się jedynie odnosi do tego,co ona napisała....
                Czytaj ze zrozumieniem,auguście ... bo ośmieszasz się .

                • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 20:36

                  Napisala Ariel w Bogu miedzy dziesiatkami rożańca:-)
                  • magtomal Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 20:41
                    ela_102 napisała:

                    >
                    > Napisala Ariel w Bogu miedzy dziesiatkami rożańca:-)

                    Dokładnie na poziomie i w stylu Augusta. Do tel pory podobni byliście w sposobie
                    myślenia i braku logiki; teraz upodobniliście się w stylu wypowiedzi. Powoli
                    stajecie się nie do odróżnienia. Zabawne :)
                    • aaugustw Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 21:03
                      magtomal napisała:

                      > ela_102 napisała:
                      > > Napisala Ariel w Bogu miedzy dziesiatkami rożańca:-)

                      > Dokładnie na poziomie i w stylu Augusta.
                      ___________________________________________.
                      Elu na 102, widze, ze nazbieralo nam sie tu
                      znowu duzo plew miedzy tymi ziarnami.
                      Musze tu znowu przyjsc popracowac...! ;-))
                      Przyjde - obiecuje...! ;-))
                      Mam jeszcze tylko pare sluzb w AA do zalatwienia,
                      ktorych sie podjalem...
                      Pozdrawiam:
                      A... ;-))
                    • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 21:53
                      magtomal napisała:
                      > stajecie się nie do odróżnienia. Zabawne :)

                      zabawne...
                  • ariel48 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 21:06
                    ela_102 napisała:

                    >
                    > Napisala Ariel w Bogu miedzy dziesiatkami rożańca:-)

                    A u Ciebie , Elu bez zmian ...
                    Zawsze ten sam cynizm i sztuczny na maxa i ewidentnie trenowany co dzień, rano
                    przed lustrem ... fałszywy uśmiech.
            • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 20:34

              Gocha moze przeczytaj caly watek...
              To dobrze robi na zrozumienie pojedynczego postu:-)
              • gocharl Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 21:05
                ela_102 napisała:

                >
                > Gocha moze przeczytaj caly watek...
                > To dobrze robi na zrozumienie pojedynczego postu:-)
                >


                Elu...skąd przypuszczenie,że nie czytałam ?...dokładnie przeczytałam
                i wiesz co...uprzejmość Twa jest "porażająca"....zapożyczone znane
                ostatnio słowo:))..ale tu pasuje...

                Co do Twego pytania....
                "...zespół względnie stałych cech fizycznych i psychicznych?<
                wlasnie po co sie je ma?..."

                Po co się ma ten zespół ?...bo jest przydatny do odróżnienia danej
                jednostki od innych…i z tego powodu nie dziwi,że każdy jest inny...

                Pozdrawiam Gocha




                • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 22:00
                  widzisz gocharl, ten dialog trwa więcej niż ten wątek, jak to na
                  forach bywa

                  ela przyszła i napisała - trzeba pracować nad własną trzeźwością
                  ariel jej odpowiedziała, że niekoniecznie, że AA nie dla każdego i
                  takie tam

                  teraz wchodzisz Ty i kibicujesz komuś, kto twierdzi, że człowiek,
                  który pragnie przestać pić, nie potrzebuje pomocy, sam jest na tyle
                  bystry, by to zrobić...

                  trzeba się sporo naczekać, by te bystrzachy opisały w końcu jak było
                  naprawdę, a tymczasem ludzie na tym forum nie szukają prawdziwej
                  pomocy, wierząc w wirtualne wsparcie...

                  i jak się kończy, to widać i czytać...
                  • gocharl Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 22:12
                    tenjaras napisał:

                    > teraz wchodzisz Ty i kibicujesz komuś, kto twierdzi, że człowiek,
                    > który pragnie przestać pić, nie potrzebuje pomocy, sam jest na
                    tyle
                    > bystry, by to zrobić...

                    Witaj Jaras...zupełnie Cię nie rozumiem...skąd wnosisz,ze komuś
                    kibicuję?...i niby komu ?...zareagowałam na nieuprzejmą
                    wypowiedź....tylko tyle...spokojnie Jaras...

                    Co do trzeźwienia... wiem,że każdy ma własną drogę...i niech nią
                    idzie jak jest skuteczna...dla niego skuteczna...i niech o niej
                    opowiada jak chce...a inni jak chcą niech czytają...lub nie...

                    Pozdrawiam Gocha
                    • addicted11 Ateisci bez problemow 04.10.07, 22:30
                      ZMuszasz mnie do chamstwa.
                      Ale niech bedzie, napisze co mysle.

                      Otoz mysle, ze wiekszosc osob "wierzacych"- nie mowie o Ratzingerze
                      tylko szarakach- nie morduje, nie grabi i nie gwalici z obawy przed
                      kara boska.
                      Ci ludzie nie maja w ogole wyksztalconego sumienia, dzialaja jak
                      zwierzeta, kij i marchew, kara w niebie i nagroda w piekle.

                      Ateisty nikt "tam w gorze" nie rozliczy ani za dorbo ani za zlo.
                      Gdy ateista czyni dobro, to robi to ze swego wnetrza.
                      Gdy nie czyni zla, to tez ze swego wnetrza.

                      (pomijam oczywiscie sprawea kary przed sadem, bo ona w rownym
                      stopniu dotyczy wszystkich).

                      Druga rzecz- ateista szuka sensu a wierzacy go ma.
                      Taka jest roznica.
                      A gdzie jest wiecej dylematow i egzystencjalnego leku- tam gdzie sie
                      szuka czy tam gdzie sie znalazlo?


                      Powiem Ci jeszcze tak dosadniej:
                      jak Cie z rana dygot napierdziela i strach, to skladasz raczki,
                      padasz na kolanka i kolega z nieba ma ci przyjsc z pomoca.
                      A ja nie skladam raczek i nozek, musze liczyc na siebie- stad moze
                      taka twoja buta, bo zaslaniasz sie bogiem, otumaniasz sie nim,
                      Marksa powiedzial "religia opium dla mas" i Jaras to doskonale
                      obrazuje.
                      • tenjaras Re: Ateisci bez problemow 04.10.07, 22:43
                        już Ci kilka razy pisałem, że zbyt religijny to ja nie jestem, ale
                        znam parę osób oddanych swojej wierze - w sensie religii

                        jak zwykle, tak i tutaj, są ludzie, jest każde zachowanie, ale
                        zasada, którą praktykuje od kilku lat - trzymaj z tymi, których
                        podziwiasz, a przesiąkniesz tym, za co ich tak podziwiasz - każe mi
                        trzymać z takimi, o których już tu wspomniałem

                        ci poszukują, mają Boga, ale wciąż poszukują lepszego kontaktu

                        nie trzymam z miernotami, którym się należy, bądź uważają się za
                        wierzących, niepraktykujących

                        znam również wielu ateistów i wiem, że ci ludzie też bywają mierni,
                        a bywają i wielcy, ja jak zwykle brne do "poszukujących", z tym, że
                        widzę, że te poszukiwania nie są natury duchowej, wynikają z
                        potrzeby wygodniejszego życia
                        • addicted11 Re: Ateisci bez problemow 04.10.07, 22:52
                          Teraz to odwracasz kota ogonem Jarasie.
                          Stawiasz teze, jakoby w ramach polemiki ze mna, ze i ateisci i
                          wierzacy sa rozni.
                          Toc przeciez ja to zaznaczylem, piszac w nawiasie, ze to co pisze
                          nie dotyczy Ratzingera ( to symbol a nie nazwisko ma znaczenie|).

                          Nigdy nie pisalem, ze wszyscy ateisci to poszukujacy sensu zycia
                          filozofowie.
                          Wielu wsrod nich takich Olkow Kwasniewskich, hedonistow
                          zainteresowanych zyciem tu i teraz jak najwygodniej, choc w glebi
                          duszy to i tacy maja pewnie dylematy, na starosc jak bije dzwon albo
                          sie gwaltownie nawracaja albo wariuja.

                          Ale z zalozenia postawa ateistyczna wymaga wiecej, bo ateista nie ma
                          oparcia.
                          Wierzacy ma oparcie w wszechmocnym, wszechmadrym i milosiernym. To,
                          czy ma pelszy czy gorszy kontakt to juz sprawa drugorzedna.

                          Jak nie mam dziewczyny to jestem nieszczesliwy. A jak mam, to moge
                          sobie w ramach rozrywki ulepszac relacje albo poglebiac intymnosc,
                          ale to inna para butow.
                          • tenjaras Re: Ateisci bez problemow 04.10.07, 23:03
                            ateista, który nie ma "oparcia", po prostu mało zarabia i nie
                            potrafi wykrzesać z siebie większego wysiłku, nie rozwija się

                            niektórzy mają takie oparcie w innych, są zależni od czyichś decyzji

                            są i tacy, których stać na siebie - tych się trzymaj i nie kombinuj
                            z czyjąś śmiercią, to co napisałeś to niski poziom wiedzy

                            wierzący chce być godnym by ten cały wszech cośtam cośtam miał na
                            niego baczenie, a to nie takie proste, żyć duchowością w otaczającym
                            nas świecie, trzeba włożyć w to wiele wysiłku z obszarów z
                            duchowością nie mających wiele wspólnego...
                            • gocharl Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 10:38
                              tenjaras napisał:

                              > ateista, który nie ma "oparcia", po prostu mało zarabia i nie
                              > potrafi wykrzesać z siebie większego wysiłku, nie rozwija się
                              >

                              Jaras...to Ty napisałeś...nie wierzę...możesz to rozwinąć?

                              Pozdrawiam Gocha
                              • janulodz Farsa 05.10.07, 11:00
                                Jak ja czytam te dyrdymały jarasowe, to mam nieodpartą chęć bardzo mocno zaniżyć normę tego forum. Bardzo nieodpartą.

                                • aaugustw Re: Farsa 05.10.07, 11:02
                                  janulodz napisał:
                                  > Jak ja czytam te dyrdymały jarasowe, to mam nieodpartą chęć bardzo
                                  mocno zaniżyć normę tego forum. Bardzo nieodpartą.
                                  _________________________________________________.
                                  Janu, przeciez Ty to robisz caly czas...!
                                  A...

                                • tenjaras Re: Farsa 05.10.07, 18:45
                                  janu przemyśl sobiew jakimś dobrym momencie życia, gdy odczuwasz cos
                                  na wzór relaksu, co mnie obchodzi, jakie masz o mnie zdanie?
                              • tenjaras Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 18:42
                                ktoś, kto podchodzi do życia w materialistyczny sposób, znaczy jest
                                ateistą, nie wierzy, że jakiekolwiek coś, może go zbawić, więc sam
                                dba o siebie, jeśli nie potrafi tego robić, to tego nie robi

                                zacytowane zdanie jest z kontekstu dialogu, który je zrodził

                                po prostu chodziło mi o to, że tak jak wśród wierzących tak i
                                ateistów, są nieudacznicy i ludzie sukcesu, a ja się ciągle skłaniam
                                do tego, by trzymać się z tymi od sukcesu

                                sam światopogląd dla mnie ma drugie znaczenie, nie dbam o czyjś
                                światopogląd, a jedynie o swój
                                • gocharl Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 19:04
                                  tenjaras napisał:
                                  > po prostu chodziło mi o to, że tak jak wśród wierzących tak i
                                  > ateistów, są nieudacznicy i ludzie sukcesu, a ja się ciągle
                                  skłaniam
                                  > do tego, by trzymać się z tymi od sukcesu

                                  Czyli,że możesz trzymać z ateistami takimi którzy osiągnęli sukces?

                                  Hejka Gocha
                                  • tenjaras Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 19:23
                                    i trzymam

                                    jedyny warunek, to to, by było mi po drodze z nim do wyznaczonych
                                    sobie celów
                                    • gocharl Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 19:34
                                      tenjaras napisał:

                                      > i trzymam
                                      >
                                      > jedyny warunek, to to, by było mi po drodze z nim do wyznaczonych
                                      > sobie celów

                                      Jaras...to przecież naturalne i logiczne...nie trzeba być nałogowcem
                                      aby takie sobie stawiać cele...tak się przecież zachowuje mnóstwo
                                      ludzi / nie wiem czy nie większość / którzy w swoim życiu używają
                                      rozumu...

                                      Ja nie spotykam się z ludźmi takimi czy jakimiś...spotykam się
                                      wyłącznie z osobami,które mi pasują do mojej wizji życia... /to tak
                                      w skrócie /

                                      Dla mnie to normalne zachowanie..

                                      Hejka Gocha
                                      • tenjaras Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 19:37
                                        dla mnie również

                                        szkopuł w tym, że nie zawsze tak było
                                        • gocharl Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 19:42
                                          tenjaras napisał:

                                          > dla mnie również
                                          >
                                          > szkopuł w tym, że nie zawsze tak było
                                          >

                                          Ale to czas przeszły...minął i nie wróci...dzisiaj żyjesz
                                          inaczej...przeszedłeś już kawał drogi i wiesz co Ci odpowiada...czy
                                          cały czas wracasz do przeszłości ?...żyje się dla samego życia a nie
                                          dla trzeźwości lub nietrzeźwości...ważny jest wybór...jak chcesz
                                          żyć...

                                          Hejka Gocha
                            • ariel48 Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 11:05
                              tenjaras napisał:

                              > ateista, który nie ma "oparcia", po prostu mało zarabia i nie
                              > potrafi wykrzesać z siebie większego wysiłku, nie rozwija się


                              Jarasie. Wierzący skupiają sie w kościołach między innymi.
                              Są widoczni.
                              Ateiści i agnostycy nie tworza jakichs masówek,spotkań.
                              Ale są . Jest ich mnóstwo.
                              Być ateistą to żaden wstyd. Wprost przeciwnie: wyprostowana postawa, która
                              pozwala spoglądać dalej, powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze
                              świadczy o zdrowej niezależności umysłu, czy wręcz umysłowego zdrowia.Podobnie
                              jest z niepijącymi alkoholikami .
                              Niektórzy potrzebują spotkań z innym alkoholikiem , inni nie.
                              I Tych drugich jest również całe mnóstwo. :)))
                              Ateiści ...
                              Już w XIX wieku, John Stuart Mill potrafił powiedzieć: "Cały świat zdumiałby
                              się, gdyby się dowiedział, jak znaczna część ludzi stanowiących jego
                              najwspanialszą ozdobę - tych, którzy najbardziej wyróżniają się, i to również w
                              powszechnym mniemaniu, pod względem mądrości i cnoty - zachowuje całkowity
                              sceptycyzm wobec religii".
                              Co Ty na to ?



                              • tenjaras Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 18:53
                                Ariel mi jest zawsze po drodze z ludźmi dumnymi z siebie, którzy
                                znają siebie i potrafią powiedzieć o sobie wszystko, choć zdaje
                                sobię sprawę, że nie ma ludzi doskonałych

                                są ludzie którzy mówią o sobie, że są dumni, np. spotykam ich od
                                dłuższego czasu tam, gdzie temat przewodni to alkoholizm i sposoby
                                rozwiązywania i zrozumienia alkoholizmu, a jednak twierdzą, że nie
                                potrzebują drugiego alkoholika, oparcia w innych i wymiany wiedzą

                                spotykam również takich, którym trudno być z siebie dumnym, choć
                                osiągają zadowolenie w życiu, wciąż siebie sabotują, by nie dać
                                sobie prawa do dumy

                                każdy z nich żyje w XXI w. i ma się tak, jak sam chce mieć
                                • addicted11 Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 19:00
                                  wytrychy w wypowiedziach Jarasa:

                                  - jest mi po drodze z ludzmi- czytaj- jedyna sluszna droga

                                  - spotykam rowniez takich i sie z nich smieje- czytaj ngardze wami,
                                  nie wiem o co chodzi

                                  - ja jestem alkoholikiem i potrzebuje AA- czytaj Ty jestes
                                  alkoholikiem i potrzebujesz AA

                                  - mozna i nie mozna- czytaj nie mozna

                                  - mozna i nie mozna- czytaj trzeba

                                  - kiedys myslalem- czytaj dzis mam 100% racji

                                  - nie wierzylem poki nie spotkalem- czytaj ty spotkales teraz mnie
                                  wiec morda w kubel

                                  - ide tam gdzie madrzy ludzie- czytaj jestem madry
                                  • tenjaras Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 19:32
                                    Addi, czy Ty masz ochotę stawiać mi pomniki czy jak?
                                    • addicted11 Re: Ateisci bez problemow 05.10.07, 20:06
                                      tenjaras napisał:

                                      > Addi, czy Ty masz ochotę stawiać mi pomniki czy jak?
                                      >




                                      postawilbym, czemu nie, taki wielki jak dzierzynski mial, aby potem
                                      lud przewalil i wydlubal marmurowe oczy.
                        • nie_ty Re: Ateisci bez problemow 04.10.07, 23:34
                          Tak mi się tylko skojarzyło: 30 % wierzących lekarzy leczy biedaków
                          w Stanach Zjednoczonych za darmo lub prawie za darmo, w porównaniu z
                          35% niewierzących lekarzy robiących tak samo. Czyli okazuje się, że
                          Ci pierwsi poszukują jednak mniej wygodnego życia od tych
                          wierzących, prawda?
                          Dane z ostatniej Polityki.
                          • ela_102 Życie a statystyki :-) 05.10.07, 08:01

                            No jak sie wiedze o zyciu opiera na statystykach...
                            to mozna sie niezle pogubic.
                            Moim skromnym zdaniem atesista nie istnieje...
                            W zyciu kazdego czlowieka przychodzi taki moment...alebo nawet kilka
                            lub kilkadziesiat ze mowi tak..

                            "Boze jestem niewierzacym Zydem...
                            ale jakby sie powiodlo...
                            to bylbym wdzięczny..."

                            Nigdy nie wiadomo co kogo kiedy powali...
                            i co w swej bezsilnosci uczyni...
                            ale kazdy mowi...Boze...Matko Boska..o jezu...

                            ja np. nie jestem wyznawcą Buddy...
                            i nigdy nie zwracam sie do niego o pomoc...
                            Nie wolam O BUDDO!!!!

                            Znam wielu ludzi ktorzy twierdzili ze sa ateistami...
                            a teraz uwazaja ze nigdy nimi nie byli...

                            Wiara to tez droga...i poszukiwania...
                    • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 22:32
                      to ideał

                      na tym forum trudny do zrealizowania... ale życzyłbym sobie
                    • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 23:04

                      Gocha:-)
                      Tutaj prawie nic innego mozna by nie robic...
                      jak tylko reagowac na "nieuprzejmosci"
                      Mnie bardziej zastanawia proces pojawiania sie ich..
                      nie_ty starala sie mnie obrazic kilkokrotnie w tym wątku...
                      a ja bylam jedynie "nieuprzejma"...
                      w dodatku nie widze w tym nic dziwnego...
                      Tutaj to norma..
                      Ja bardziej zareagowalbym na uprzejmosci...
                      ktore w tym miejscu bywaja ogromna rzadkoscia:-)
                      na szczescie sa miejsca gdzie one sa na porzadku dziennym:-)

                      pozdrawiam:-)
                      • gocharl Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 10:40
                        ela_102 napisała:

                        Tutaj to norma..


                        Na którą mamy wpływ...prawda?

                        Pozdrawiam Gocha
                        • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 15:11

                          Gocha ? ze niby MY DWIE?
                          • gocharl Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 16:52
                            ela_102 napisała:

                            >
                            > Gocha ? ze niby MY DWIE?

                            Warte przemyślenia

                            Pozdrawiam Gocha
                            • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 18:54
                              życze wytrwałości - jestem z Wami :-)
                  • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 22:35
                    tenjaras napisał:

                    > > ela przyszła i napisała - trzeba pracować nad własną trzeźwością
                    > ariel jej odpowiedziała, że niekoniecznie, że AA nie dla każdego i
                    > takie tam


                    no kuuuuu.. mac, klasyczna manipulacja, juz ja wyjawilem, a ten
                    dalej swoje!
                    nie byc w AA rowna sie nie trzezwiec, oczywiscie krolu manipulacji,
                    tak jest, ariel kaze utrzymujac abstynencje chodzic w kazdy wieczor
                    w miesjca, gdzie sie pilo, z tymi samymi ludzsmi, trzymac nawet
                    butelke po piwie z nalanya woda i powtarzac rytualy, a Jaras
                    proponuje Wielkie Dzielo Tysiacletniego Wytrzezwienia.


                    >
                    >>
                    > trzeba się sporo naczekać, by te bystrzachy opisały w końcu jak
                    było
                    > naprawdę,



                    co to za insynujac,a mozesz dprecyzowac?
                    ) nie chodzi o mnie, tylko o Jana, Aniola, Eske)

                    a tymczasem ludzie na tym forum nie szukają prawdziwej
                    > pomocy, wierząc w wirtualne wsparcie...
                    >
                    > i jak się kończy, to widać i czytać...


                    dokladnie
                    Addicted11
                    terapia pelna zakonczona z laurka poochwalna w jednym a najlepszych
                    osrodkow w kraju.
                    polroczne wizyty u terapeuty.
                    ponad 50 a moze i 100 mityngow AA, bardzo aktywne uczestnictwo,
                    wypowiedzi na kazdym z nich.


                    W chwili obecnie spozywa alkohol w ilosciach umiarkowanych
                    okazjonalnie.
                    Czyli wtopa calkowita i dowod, ze terapia jak ma pomoc to pomoze a
                    jak nie to nie.
                    ( no chyba, ze ukrytym celem byla nauka picia kontrolowanego, to
                    tak, to sie udalo)

                    Jak to mowia- zlego kosciol nie naprawi, dobrego karczma nie zepsuje.

                    >
                    • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 22:50
                      jak zaczniesz odbierać to co piszę, a nie to co czytasz, to pogadamy
                      • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 22:54
                        tenjaras napisał:

                        > jak zaczniesz odbierać to co piszę, a nie to co czytasz, to
                        pogadamy
                        >



                        Jaras, ja w odroznieniu od Ciebie czytam to co napisane, a nie to co
                        ukryte i dostepne tylko nielicznym.
                        • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 04.10.07, 23:05
                          hahaha... a ciągle tu piszesz o spiskach, urabianiu, manipulacjach i
                          sam wiesz o czym jeszcze

                          po prostu myśl, nie produkuj słowotoku (na forum "nie troluj" czy
                          jak to tam eska nazywa)
                          • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 01:14
                            Sam trolujesz.
                            Ja owszem, czesto pisze to samo, ale czesto tez cos nowego, powiedz
                            mi na przyklad, ktos wczesniej pisal o kwestii bezpieczanstwa
                            finansowego?
                            A ty ciagle na jedno kopyto, ciagle te same zaklecia, a komus
                            przywalasz.

                            kociol garnkowi przyganial
                            • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 08:05

                              Bo to sie sprawadza w jednej dziedzinie zycia...
                              doskonale funkcjonuje w drugiej...
                              Rzeczy najprostsze okazuja sie najwlasciwsze...
                              ja nigdy bym nawet nie pomyslala ze zycie jest takie proste...
                              a jedyna osoba ktora je komplikowala bylam ja sama:-)
                            • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 08:33
                              Addi, na pewno na gazeta.pl jest forum, gdzie z tematem
                              bezpieczeństwa finansowego mógłbyś brylować, ale tu o nałogach się
                              pisze, a ja o tym sporo wiem, bo mi tyłek nieźle otrzepało więc
                              bryluję

                              piszę też na innych forach, gdzie znam się na tematach
                              • janulodz Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 09:18
                                Proszę, proszę, jaka zgrana para.
                                Z tego samego kompa piszecie, czy macie w domu dwa?
                                • magtomal Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 11:02
                                  janulodz napisał:

                                  > Proszę, proszę, jaka zgrana para.
                                  > Z tego samego kompa piszecie, czy macie w domu dwa?


                                  Chyba mają dwa - ale w jednym pokoju, bo najwyraźniej wcześniej
                                  przedyskutowywują odpowiedzi.
                                  • aaugustw Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 11:05
                                    magtomal napisała:

                                    > janulodz napisał:
                                    > > Proszę, proszę, jaka zgrana para.
                                    > > Z tego samego kompa piszecie, czy macie w domu dwa?
                                    >
                                    > Chyba mają dwa - ale w jednym pokoju, bo najwyraźniej wcześniej
                                    > przedyskutowywują odpowiedzi.
                                    _____________________________________________.
                                    Ja cie pier-dziele...! ;-)) I kto to pisze...! ;-)))))))))
                                    Wystarczylo, zeby Janu dal glos, a papuga juz kolo niego...!
                                    A... ;-)))))))))))))
                                    • ela_102 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 15:16
                                      august :-)
                                      ha ha ha w koncu jacy Lodzie tacy Matgomale :-)
                                      takie ich zajecie...ja uz przywyklam ze tutaj sie nic nie wykrzesa:-)
                                  • janulodz Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 11:13
                                    Dokładnie. Ten sam ton wypowiedzi. Nagła przemiana Jarasa (dziwnym trafem związana z pojawieniem się Eli) z mędzącego fanatyka jedynej skutecznej metody w napastliwego agresora. Natychmiastowa riposta na każde posty do Eli. Podobna argumentacja. Taka sama metoda. Żeby tylko z tego dzieci nie było, bo one podobno zawsze przerastają rodziców :(((
                                    • e4ska O motylkach... 05.10.07, 12:15
                                      Drogie dzieci... Nadchodzi taki czas dla charakteru i osobowości każdego
                                      chłopca, że... i tutaj wykład o motylku... znacie? znamy, znamy...

                                      Więcej o zapylaniu nie będę pisała, jako że od tematu takiego duszno mi się
                                      robi... w końcu nie mam tej specjalizacji, co warszawskie dochtory.
                              • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 18:38
                                tenjaras napisał:

                                > Addi, na pewno na gazeta.pl jest forum, gdzie z tematem
                                > bezpieczeństwa finansowego mógłbyś brylować, ale tu o nałogach się
                                > pisze, a ja o tym sporo wiem, bo mi tyłek nieźle otrzepało więc
                                > bryluję
                                >
                                > piszę też na innych forach, gdzie znam się na tematach
                                >



                                Ty masz naprawde na jednym oku plusy a na drugim minusy.

                                Jak pisze o bezpieczenstwie finansowym, wydaje mi sie, ze ma to
                                jakis zwiazek z nalogami- moze przez sam mechanizm, moze przez
                                podowy do picia, moze jako elemet trzezwienia.
                                Ale wg cCiebie moge sobie z tym "brylowac" na innych forach, bo to
                                inna bajka.

                                A twoje dyrdymaly o religii, duchowosci oczywiscie maja bezposredni
                                zwiazaek z alkoholizmem, niekwestionowany, bo Jaras tak powiedzial,
                                a przed nim A i tak ma byc.

                                A moze bys poszedl na forum Radia Maryja albo przyjaciol Dalajlamy?

                                ( to taki przyklad, bo ja jestem za szerokim a nie waskim profilem
                                forum i sam pisze o sprawach "duchowych", o jezy, jak mi
                                obrzydzilisice to slowo znowu).
                                • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 19:01
                                  Addi doskonale zdaję sobie sprawę z zejścia z tematu przewodniego
                                  • addicted11 Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 19:15
                                    tenjaras napisał:

                                    > Addi doskonale zdaję sobie sprawę z zejścia z tematu przewodniego
                                    >


                                    Jaras, mam pytanie, jaka najbardziej, ale tak najbardziej szalona
                                    rzecz zrobiles w swoim zyciu po okresie zaprzestania picia?

                                    • tenjaras Re: Osobowość i charakter :-) 05.10.07, 19:40
                                      zachowałem trzeźwość
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka