Dodaj do ulubionych

Jestem alkoholikiem

07.08.03, 11:32
Piłem tak jak to jest u nas przyjętę, na imprezach, okazjonalnie, ani mniej
ani więcej od innych, pewnie jeszcze nie było wtedy źle.
Jestem alkoholikiem.
Nikt nie wie, że nim jestem, tak się to pewnie zaczyna.
Nie piję na umor, ale za to codziennie, trzy, cztery mocne piwa każdego
wieczora, czasami coś mocniejszego. Dlatego nie trzymam gorzały w domu.
Tak już od kilku miesięcy.
Od dzisiaj przestaję, nie wiem czy dam radę, siędzę w gównie a nie chcę
utonąć.
Każdego dnia będę wpisywał się tu, dla siebie, może nikt nie będzie tego
czytał oprócz mnie.

Obserwuj wątek
    • Gość: Masza Re: Jestem alkoholikiem IP: 195.85.227.* 07.08.03, 12:08
      Ależ dużo ludzi czyta, gwarantuję. Pisz, jak Ci idzie.
      Poza tym - wydaje mi się, że łatwiej byłoby Ci rzucić picie mając czyjeś
      wsparcie - np. grupa AA (albo po prostu terapia).
    • Gość: ewcia77 Re: Jestem alkoholikiem IP: *.revers.nsm.pl 07.08.03, 12:30
      www.akcjasos.pl - ta strona moze Ci w pewnym sensie pomoc. W Twoim przypadku
      wielki krok do przodu bo przyznajesz się do tego , że jesteś alkoholikiem. Na
      podanej przeze mnie stornie znajdziesz u góry hasło - wejź w to i poczytaj.
      Możesz wejść na czat - spotkasz tam ludzi z tym samym problemem jakim jest
      choroba alkoholowa.
      Powodzenia
    • Gość: kubek34 Re: Jestem alkoholikiem IP: 212.160.236.* 07.08.03, 13:00
      Witaj...
      W zasadzie opisałeś mnie sprzed paru lat - powodzenia !!!
    • alp1 Re: Jestem alkoholikiem - i ja tez 07.08.03, 18:13
      Pilem inaczej, ale jedno co nasz laczy to przyznanie wczesnie ze mamy problem.
      Przyznanie ,ze nie mam nad piciem zadnej kontroli i potrzebuje pomocy zajelo
      troche dluzej. W sumie zajelo mi 10 lat od momentu kiedy przyznalem sie ze
      albo mam predyspozycje i bede, lub ze juz jestem, alkoholikiem. Przeczytalem
      mase ksiazek w tym czasie na ten temat i wiedzialem ze bedzie gorzej i ze
      kiedys skoncze albo umre i...trwalem z piciem 10 lat. Problem staralem sie
      starannie ukrywac.

      Zaczalem szukac pomocy (leczenie) ale zanim cos wybralem wyladowalem w AA i do
      tej pory jest to dla mnie wylaczne zrodlo oparcia i trzezwosci.

      Powodzenia i mam nadzieje ze nie bedziesz zwlekal z odpowiednia decyzja tak
      dlugo jak ja, ale jezeli nawet, to lepiej pozno niz wcale. Pomoc jest i rozne
      rzeczy pracuja dla roznych ludzi. Nie jestes sam. Pomodle sie za Ciebie
      dzisiaj wieczorem.
    • Gość: hepik Re: Jestem alkoholikiem IP: *.visp.energis.pl 07.08.03, 20:21
      "nikt nie wie że nim jestem"- myślę,że byś się zdziwił ile osób z twojego
      otoczenia to wie.Tylko nikt ci tego w oczy nie powie.Nie chcą cię urazić.Boją
      się ,że się obrazisz.A próba nie picia od dzisiaj-no cóż próbuj.Rozumiem,że
      codziennie będziesz się wpisywał,że nie wypiłeś ani kropli.A jeśli się złamiesz
      to po prostu wpisu nie będzie?
      • tete1234 Re: Jestem alkoholikiem 08.08.03, 10:33
        Piszę przede wszystkim dla siebie.
        Oczywiście wdzięczny będę wszystkim, którzy mnie wesprą,
        bo nie wiem jak będzie dalej.
        • quba Re: Jestem alkoholikiem 19.08.03, 12:42
          tete1234 napisał:

          > Piszę przede wszystkim dla siebie.
          > Oczywiście wdzięczny będę wszystkim, którzy mnie wesprą,
          > bo nie wiem jak będzie dalej.



          trzymaj się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • tete1234 1 dzień 08.08.03, 08:13
      Pierwszy dzień, niby nic, ale żeby było 100 musi być 1.
      Teraz będzie weekend, w tygodniu to zawsze się trochę hamowałem.
      Następny wpis dopiero w poniedziałek.
      • piotrkowal5 Re: 1 dzień 08.08.03, 13:11
        Cześć.
        Myślę że możemy sobie podać łapę:-))

        U mnie jest to dzień 3-ci,ale,masz rację od czegoś trzeba zacząć.

        pozdrawiam i powodzenia.

        piotr
    • johann3 Re: Jestem alkoholikiem 08.08.03, 08:47
      jeżeli chcesz przestać to przestaniesz, ale sam nie dasz rady, rozejrzyj się,
      na pewno znajdziesz kogoś do pomocy, zadzwoń na telefon zaufania AA, powodzenia
    • Gość: Martyna Re: Jestem alkoholikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 12:49
      Trzymam za Ciebie garsci:-))), cenie to że chcesz tego , mam nadzieję
      ze Ci sie uda . Wiesz rózne są motywy tego żeby przestac pic , jedni
      maja rodzine drudzy prace , jeszcze inni dziewczyne no albo nawet
      kochanke , no ale w sumie pomyśl sobie ile zostanie Ci kasy........:-
      )))
    • tete1234 2,3,4 11.08.03, 09:01
      No i jakoś poszło.
      Muszę sobie znaleźć zajęcie na wieczory.
    • tete1234 5 12.08.03, 10:38
      To dopiero 5 dni, a ja juz mam ochotę na piwko.
      Tak sobie myślę, jedno nie zaszkodzi.
      Komu innemu może nie...
      • Gość: hepik Re: 5 IP: *.elsat.net.pl 12.08.03, 12:04
        Na tym polega cały problem.Próbuj dalej.
    • tete1234 6 dzień 13.08.03, 07:51
      6 dni a ja nie zauważyłem żeby cokolwiek się zmieniło, może poza lepszym
      samopoczuciem nad ranem, zawsze to coś.
      • Gość: hepik Re: 6 dzień IP: 213.76.11.* 13.08.03, 08:03
        A czego wielkiego oczekujesz?
      • bozenik1 Re: 6 dzień 13.08.03, 09:44
        Nic sie nie zmienilo????? A ja mysle tak jak Martyna - policz ile zostalo ci
        kasy przez te 6 dni!!!!

        Pozdrawiam i zycze duzo samozaparcia :)))
        • Gość: hepik Re: 6 dzień IP: *.elsat.net.pl 13.08.03, 12:38
          Iii tam kasa.Kasa może być stracona w trójnasób gdyby nie wytrzymał i zaczął
          odrabiać zaległości.A z tym niestety trzeba się liczyć.Ale dni kolejne
          odliczamy .
      • Gość: Bożena Re: 6 dzień IP: 194.181.60.* 14.08.03, 11:27
        tete1234 napisał:

        > 6 dni a ja nie zauważyłem żeby cokolwiek się zmieniło, może poza lepszym
        > samopoczuciem nad ranem, zawsze to coś.


        Dzisiaj jest 7 dzień a ja nie widzę ciebie na fr. Chyba nie zrobiłeś tego!!!
        • Gość: Aantoni Re: 6 dzień IP: *.telprojekt.pl 14.08.03, 14:40
          Gość portalu: Bożena napisał(a):


          > > 6 dni a ja nie zauważyłem żeby cokolwiek się zmieniło,
          Nic się nie zmieni.Alkoholicy są pod wszystkimi względami normalni,ale dopiero
          gdy w grę wchodzi alkohol zachowują się jak chorzy umysłowo.
          Wyeliminowanie picia jest poczatkiem pracy nad sobą wazniejsze jest nauczenie
          sie nowych zasad w trzeźwym życiu i świadomość że nie jest to siła woli.U
          alkoholików wola jest słaba gdy chodzi o odparcie alkoholu ale w innych
          sytuacjach moze być nieugięta.Powodzenia.
          • Gość: hepik Re: 7,8 dzień?? IP: *.visp.energis.pl 15.08.03, 15:33
            Czyżby-I to by było na tyle w temacie abstynencja?
      • Gość: Ulcia Re: 6 dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 22:10
        Odezwij się.Tak dobrze Ci szło.
        Jeśli alkohol zwyciężył -podejmij walkę jeszcze raz.WARTO!!!Są osoby,
        instytucje, które naprawdę potrafią pomóc.Ty jesteś na dobrej drodze, bo
        uświadomiłeś sobie, że jesteś chory, a to , mówiąc potocznie, połowa, albo i
        więcej, SUKCESU!!!
        • hepik1 Re: 6 dzień 19.08.03, 03:03
          G..o a nie dobrze mu szło.Nie da się nie pić korzystając tylko z mięśni pewnej
          częsci ciała;czyli na tzw.dupościsku.Można w ten sposób dzień,tydzień a i
          miesiąc wytrzymać.A w niektórych wypadkach i dłużej.To już sprawa
          indywidulna.Ale przychodzi ten moment i zwieracze popuszczają.I w efekcie jest
          wielkie g ...o właśnie.
          • leonardo1 Re: 6 dzień 19.08.03, 11:32
            Może jedyny z tego wszystkiego pożytek taki, że zrozumie, jak bardzo jest wobec
            alkoholu malutki. A myślał, że tak efektownie, na oczach innych z nim wygra.
            Tak się nie da; może następna próba będzie mniej efektowna, zle za to
            profesjonalna? Tego Ci tede życzę...
    • tete1234 O ile dobrze liczę to będzie 12 19.08.03, 12:28
      Musiałem niespodziewanie wyjechać i stąd moje milczenie.
      Wyjazd służbowy, pracy sporo a i okazji nie było ...
      Coraz bardziej wątpię, dociera do mnie, że muszę znaleźć coś zamiast, a nic mi
      się nie chce robić.
      • Gość: hepik Re: O ile dobrze liczę to będzie 12 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 05:28
        19-7=12 Tylko czy aby na pewno?A od 19 znowu wyjazd?Albo się coś deklaruje
        albo przyznaje -nie dałem rady.Bo parę osób liczyło na Ciebie,wierzyło w
        deklaracje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka