tete1234
07.08.03, 11:32
Piłem tak jak to jest u nas przyjętę, na imprezach, okazjonalnie, ani mniej
ani więcej od innych, pewnie jeszcze nie było wtedy źle.
Jestem alkoholikiem.
Nikt nie wie, że nim jestem, tak się to pewnie zaczyna.
Nie piję na umor, ale za to codziennie, trzy, cztery mocne piwa każdego
wieczora, czasami coś mocniejszego. Dlatego nie trzymam gorzały w domu.
Tak już od kilku miesięcy.
Od dzisiaj przestaję, nie wiem czy dam radę, siędzę w gównie a nie chcę
utonąć.
Każdego dnia będę wpisywał się tu, dla siebie, może nikt nie będzie tego
czytał oprócz mnie.