Dodaj do ulubionych

Jak niesc poslanie AA tym, ktorzy jeszcze cierpia?

09.05.08, 13:56
Sposobow niesienia pomocy jest wiele.. – A najprostsza odpowiedzia
na pytanie, ktore postawione jest w tytule watku i zarazem
najprostsza metoda niesienia pomocy jest: "Mow o tym".

Nie tylko to Forum jest do tego dobrym miejscem... - Takze kazde
inne miejsce jest dobre do mowienia o tym (czyt. niesienia pomocy).
Nie tylko tu, czy na Mityngu AA w realu, ale rowniez, np. przy
stole, kiedy przyjda goscie, (lub krewni, czy znajomi), ktorzy sami
maja z tym problem.
Powstaje pytanie: A dlaczego mam to robic?
Tu odpowiedz dla mnie – chorego na alkoholizm czlowieka jest prosta:
Zebym to JA mogl dalej prowadzic nie tylko trzezwe, ale takze...
wolne i zadowolone zycie...!
Dlatego napisalem tutaj o tym, aby potrzebujacy uczestnicy tego
Forum takze mogli z tego skorzystac...!
Wystarczy spojrzec na nas i na ten ostatni rok naszego wspolnego i
aktywnego "mowienia" o tym... - Z alkoholikow nikt nie zapil...!;-)
Pozdrawiam slonecznie i z Pogoda Ducha:
A... ;-))
Ps. Ciesze sie juz teraz na dzisiejszy Mityng AA, w realu...! ;-))
Obserwuj wątek
    • 7zahir Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 07:48
      11 Tradycja AA:

      Nasze oddziaływanie na zewnątrz opiera się na przyciąganiu, nie
      reklamowaniu; musimy zawsze zachowywać osobistą anonimowość wobec
      prasy, radia i filmu.

      Wybacz Auguscie szczere słowa:

      Ty odstraszasz, przez swoja namolność zakrawającą na sekciarską,
      a przecież Preambuła AA mówi:


      Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą
      się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój
      wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu .
      Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć zaprzestania
      picia. Nie ma w AA żadnych składek ani opłat, jesteśmy
      samowystarczalni poprzez własne dobrowolne datki.
      Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem,
      działalnością polityczną, organizacją lub instytucją, nie angażuje
      się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza żadnych
      poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać
      innym alkoholikom w jej osiągnięciu.

      Zwróć uwagę na zdanie: NIE ANGAŻUJE SIE W ŻADNE PUBLICZNE POLEMIKI !!
      • aati > Wybacz Auguscie szczere słowa: 10.05.08, 09:38
        Dlaczego od razu odstrasza...?

        Aaugustw to okaz czlowieka(i alkoholika) ktory nie chce i nie umie
        juz zyc normalnie,za duzo i za dlugo pil wode nalogowo,to wlasnie
        alkohol zmusil go do zycia w paranoi o nieustannym rozwoju
        duchowym,wie doskonale co mu grozi dlatego nie pozostaje mu nic
        innego jak nieustannie swirowac.
        I tak np. przez 15 lat juz o poranku cieszy sie ze wieczorem dozna
        ulgi w swym cierpieniu biczujac sie publicznym przyznaniem
        ze jest alkoholikiem
        i widocznie nie ma znaczenia ze robi to po raz trylionowy,wazne ze
        doznaje ulgi.

        • aaugustw Re: > Wybacz Auguscie szczere słowa: 10.05.08, 11:28
          aati napisał:
          > Dlaczego od razu odstrasza...?
          - - - - - - - - - - - - - - - - -
          No wlasnie, aati sie mnie nie boi!
          _________________________________.
          aati napisał dalej:
          > Aaugustw to okaz czlowieka(i alkoholika) ktory nie chce i nie umie
          > juz zyc normalnie...
          - - - - - - - - - - - - - - -
          No wlasnie, aati ma racje z tym, ze on nie umie dokonczyc tego
          zdania, bo nie zna trzezwego zycia i tego, ze ta jego "normalnosc"
          jest nienormalna, a ta normalnosc trzezwych alkoholikow -
          normalna...! ;-))
          ________________________________.
          aati napisał dalej:
          > ... za duzo i za dlugo pil wode nalogowo,to wlasnie
          > alkohol zmusil go do zycia w paranoi o nieustannym rozwoju
          > duchowym,wie doskonale co mu grozi dlatego nie pozostaje mu nic
          > innego jak nieustannie swirowac.
          - - - - - - - - - -
          Ha, ha, ha... ;-)))))))))))))
          _____________________________.
          aati napisał dalej:
          > I tak np. przez 15 lat juz o poranku cieszy sie ze wieczorem dozna
          > ulgi w swym cierpieniu biczujac sie publicznym przyznaniem
          > ze jest alkoholikiem i widocznie nie ma znaczenia ze robi to po
          raz trylionowy,wazne ze doznaje ulgi.
          - - - - - - - - - - - - -
          Ha, ha, ha... ;-))))))))))
          (jaki on musi byc durny, ten aati..!) ;-)))))))))))))
          A...
          • filipinka1212 Re: > Wybacz Auguscie szczere słowa: 25.05.08, 14:46
            Każdy sposób jest dobry myślę że nie ma co biczować czy krytykować drugiego
            człowieka po prostu nie czytaj idż dalej
            • aaugustw Re: > Wybacz Auguscie szczere słowa: 25.05.08, 15:54
              filipinka1212 napisała:
              > Wybacz Auguscie szczere słowa...
              ___________.
              Wybaczam...!
              A... ;-))
            • aaugustw Re: > Wybacz Auguscie szczere słowa: 25.05.08, 15:57
              filipinka1212 napisała:
              > Każdy sposób jest dobry myślę że nie ma co biczować...
              ___________________________.
              I pozycja tez...
              (domyślam się że na mysli mialas sex...!).
              A... ;-))
              Ps. Nie lubie z biczem (nie probowalem nawet...!).
      • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 11:22
        7zahir napisała:

        > 11 Tradycja AA:
        > Nasze oddziaływanie na zewnątrz opiera się na przyciąganiu, nie
        > reklamowaniu; musimy zawsze zachowywać osobistą anonimowość wobec
        > prasy, radia i filmu.

        > Wybacz Auguscie szczere słowa:
        > Ty odstraszasz, przez swoja namolność zakrawającą na sekciarską,
        > a przecież Preambuła AA mówi:
        > Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą
        > się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój
        > wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu .
        > Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć
        zaprzestania picia. Nie ma w AA żadnych składek ani opłat, jesteśmy
        > samowystarczalni poprzez własne dobrowolne datki.
        > Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem,
        > działalnością polityczną, organizacją lub instytucją, nie angażuje
        > się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza
        żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i
        pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.
        ___________________________________________.
        No dobrze wywalilas tu dwie "armaty" AA, a od
        siebie NIC - ZERO...(!?).
        Co chcialas nam przekazac...? :-(
        Czy ty wiesz chociaz jaka jest roznica pomiedzy
        przyciąganiem, a reklamowaniem...!?
        A... ;-))
        • aaugustw Do oceniajacej i zaklopotanej 7zahir... :-( 10.05.08, 11:36
          > 7zahir napisała:
          > > Wybacz Auguscie szczere słowa:
          > > Ty odstraszasz, przez swoja namolność zakrawającą na sekciarską,
          ____________________________.
          W czym ci sie to objawia...!?
          I co mam ci wybaczyc...!? :-()
          A... ;-))
          • 7zahir Re: Do oceniajacej i zaklopotanej 7zahir... :-( 10.05.08, 12:08
            aaugustw napisał:

            > > 7zahir napisała:
            > > > Wybacz Auguscie szczere słowa:
            > > > Ty odstraszasz, przez swoja namolność zakrawającą na
            sekciarską,
            > ____________________________.
            > W czym ci sie to objawia...!?

            W tym, że nie przyjmujesz do wiadomosci
            to co wielu na forum Ci juz napisało - ja również kilkakrotnie
            i dalej zameczasz wszystkich swoja moim zdaniem
            złą interpretacją tradycji AA.
            Rozumiem Twoje poczucie posłannictwa,
            natomiast nie rozumiem,dlaczego
            upierasz sie nadal przy swoim mimo, ze źle je wykonujesz.


            > I co mam ci wybaczyc...!? :-()
            > A... ;-))

            Szcere słowa.
            • aaugustw Re: Do oceniajacej i zaklopotanej 7zahir... :-( 10.05.08, 18:33
              7zahir napisała:
              Wybacz Auguscie szczere słowa:Ty odstraszasz, przez swoja namolność
              zakrawającą na sekciarską,
              --------------------------
              (A... napisal):
              > > W czym ci sie to objawia...!?
              - - - - - - - - - - - - - - - - -
              (7zahir odpisuje):
              > W tym, że nie przyjmujesz do wiadomosci
              > to co wielu na forum Ci juz napisało - ja również kilkakrotnie
              ______________________________________________________________.
              Przepraszam, a co mnie obchodza opinie "wielu"...!?
              I dlaczego podpierasz sie kims...? - Taka slaba jestes...!?
              A...
              • arielka49 Re: Do oceniajacej i zaklopotanej 7zahir... :-( 10.05.08, 18:41
                Boże ... widzisz - i nie grzmisz.
                W życiu nie spotkałam tak upierdliwego faceta.

                ***********************************************
                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • aaugustw Re: Do oceniajacej i zaklopotanej 7zahir... :-( 10.05.08, 18:50
                  arielka49 napisała:
                  > Boże ... widzisz - i nie grzmisz.
                  > W życiu nie spotkałam tak upierdliwego faceta.
                  ___________________________.
                  Mowisz o swoim mezu, czy janu...!? ;-))
                  A...

            • aaugustw Re: Do oceniajacej i zaklopotanej 7zahir... :-( 10.05.08, 18:36
              7zahir napisała:
              > ... i dalej zameczasz wszystkich swoja moim zdaniem
              > złą interpretacją tradycji AA.
              ____________________________________________________.
              To puste slowa...! - Dawaj przyklady...!
              A poza tym skad wiesz, ze ty je dobrze interpretujesz...!?
              A...
              Ps. Dalej wypowiadasz sie w imieniu innych...! - Bee...!
              Mow pani za siebie...! ;-))
              • 7zahir Już prościej się nie da Auguście . 10.05.08, 20:27
                Przeczytaj jeszcze raz Preambułę AA
                i postaraj sie ją zrozumieć,
                a jak masz z tym problem zapytaj o jej sens
                na Mityngu.
                • aaugustw Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 21:01
                  7zahir napisała:
                  > Przeczytaj jeszcze raz Preambułę AA i postaraj sie ją zrozumieć,
                  > a jak masz z tym problem zapytaj o jej sens na Mityngu.
                  ________________________________________________________.
                  Wlasnie probuje zrozumiec twoj sposob rozumowania...!
                  (robie to rzadko, ale dla ciebie to zrobie...!) ;-))
                  Domyslam sie, dlaczego tak bladzisz... - Ty chcialabys mnie
                  i moje zycie zamknac i ograniczyc do Mityngu AA... - Ty
                  utozsamiasz mnie z liczba mnoga, z Wspolnota AA, z Grupa ludzi, o
                  ktorych mowa w Preambule, Krokach, Tradycjach i Koncepcjach AA...
                  Ty nie widzisz, ze taki A... na Forum nie jest juz na Mityngu AA
                  i nie jest on tym "MY" z Programu AA", jakbys ty to chciala, aby
                  mnie zniewolic we wszystkich obszarach i dziedzinach zycia
                  prywatnego...!
                  Pozwol mi byc "normalnym" czlowiekiem poza Mityngiem AA...
                  Czlowiekiem, ktory jest wolny, ktoremu wolno brac udzial we
                  wszystkim i myslec o wszystkim i byc kreatywny w pojedynke, a jak mi
                  cos nie wyjdzie, pozwol mi takze zebym mogl sobie w swym szczesliwym
                  zyciu takze przeklnac siarczyscie, czego nie wolno mi na Mityngu
                  AA...
                  A... ;-))
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 21:07
                    aaugustw napisał:

                    > > Pozwol mi byc "normalnym" czlowiekiem poza Mityngiem AA...
                    > Czlowiekiem, ktory jest wolny, ktoremu wolno brac udzial we
                    > wszystkim i myslec o wszystkim i byc kreatywny w pojedynke,


                    Juz takich "zwyklych ludzi" to ja znam, na przyklad jak upadala
                    komuna to tacy "zwykli ludzie" z bylego betonu zakladali spolki i
                    kupowali stocznie i huty za 50 zlotych- no co, zwykli ludzie, tacy z
                    ulicy nie?:)
                    • aaugustw Re: Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 21:30
                      beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                      > Juz takich "zwyklych ludzi" to ja znam, na przyklad jak upadala
                      > komuna to tacy "zwykli ludzie" z bylego betonu zakladali spolki i
                      > kupowali stocznie i huty za 50 zlotych- no co, zwykli ludzie, tacy
                      z ulicy nie?:)
                      ____________________________________________.
                      Tu juz balakasz. Ile piw wypiles... - Co ma upadek
                      komuny z odrodzeniem sie milionow alkoholikow...!?
                      A...
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 21:40

                        --aaugustw napisał:

                        > beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                        > > Juz takich "zwyklych ludzi" to ja znam, na przyklad jak upadala
                        > > komuna to tacy "zwykli ludzie" z bylego betonu zakladali spolki
                        i
                        > > kupowali stocznie i huty za 50 zlotych- no co, zwykli ludzie,
                        tacy
                        > z ulicy nie?:)
                        > ____________________________________________.
                        > Tu juz balakasz. Ile piw wypiles... - Co ma upadek
                        > komuny z odrodzeniem sie milionow alkoholikow...!?
                        > A...


                        nie z odrodzenie tylko z augustem, nie zmieniaj tematu cwaniaczku na
                        wygodniejszy!

                        przeciez przed chwila sie zadeklarowales jako szary czlowiek, ktory
                        wychodzi z mityngu i jest tylko soba- i wystepouje w swoim imieniu-
                        a teraz znow podpierasz sie milionami- to sie moze zdecyduj albo
                        szary august albo august reprezentant milionow.

                        a piw wypilem dzis jak na zlosc zero. i powiem wiecej- dzis juz piwa
                        jak na zlosc niestety nie wypije- obowiazki!
                        • aaugustw Re: Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 22:00
                          beka.smiechu-w.sali.obok napisała (do A...):
                          > przeciez przed chwila sie zadeklarowales jako szary czlowiek,
                          ktory wychodzi z mityngu i jest tylko soba- i wystepouje w swoim
                          imieniu- a teraz znow podpierasz sie milionami- to sie moze zdecyduj
                          albo szary august albo august reprezentant milionow.
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Ja sie nie podpieram- to sa trzy fakty...!!!
                          A 50,- zl. na stocznie nie dalbym, bo to wyrzucony pieniadz,
                          ktory nie potrafi konkurowac z jakoscia innych (to tak na
                          marginesie...!).
                          _______________________________________________________.
                          beka.smiechu-w.sali.obok napisała (do A...) dalej:
                          > a piw wypilem dzis jak na zlosc zero. i powiem wiecej- dzis juz
                          piwa jak na zlosc niestety nie wypije- obowiazki!
                          - - - - - - - - - - - - -
                          Co za roznica, z piwem czy bez niego - tak samo balakasz...!
                          A... ;-))
                        • aaugustw Re: Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 22:00
                          Zahir ucichla, wiec wyraza zgode...!
                          Spokojnej nocy:
                          A... ;-))
                        • dyskotekapietrowyzej Re: Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 22:12
                          obowiazki???
                          aaa, po piwo do sklepu pojsc.
                          Strasznie daleko masz do tego sklepu widze, trzy godziny w jedna
                          strone???
                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 22:14
                            dyskotekapietrowyzej napisał:

                            > obowiazki???
                            > aaa, po piwo do sklepu pojsc.
                            > Strasznie daleko masz do tego sklepu widze, trzy godziny w jedna
                            > strone???


                            -a skad takie akurat wyliczenie?
                            mam w jedna strone jakies 2 minuty.
                            chodzi ci to piwo po tej glowie oj chodzi!
                            przestan- pomysl o nadchodzacych mistrzostwach europy w pilce noznej!


                            (kto by pomyslal, ze ta zwykla glupia pijaczyna tak zamieszka w
                            glowie takiej trzezwej pannicy? perwersja jakas?)
                            • dyskotekapietrowyzej Re: Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 22:18
                              ty i bez mistrzostw europy mozesz pic,
                              ale dobra, nie zatrzymje, lec do sklepiku, bo goraco sie robi
                              a nic tak u drobnopijaczkow nie suszy pragnienia jak zimne piwo
                              kupione w sklepie u pakistanczyka :)
                    • dyskotekapietrowyzej Re: Już prościej się nie da skomplikowac zahir 10.05.08, 21:30
                      jak komuna byla to ty szczyl byles, i nie wiedziales jeszcze po co
                      to cos w majtkach nosisz, a co chwila sie podpierasz ta komuna.
                  • 7zahir Nic nie zrozumiałeś, postaraj sie jeszcze raz Augu 11.05.08, 07:52
                    Mnie chodzi o to,
                    że nie przestrzegając ELEMENTARNYCH
                    zasad AA usiłujesz nieść posłanie
                    odstraszając od AA ludzi szukających tu pomocy
                    zamykając im w ten sposób te drogę trzeźwienia.
                    • aaugustw Nic nie zrozumiałaś, postaraj sie jeszcze raz..! 11.05.08, 10:30
                      7zahir napisała (do A...):
                      > Mnie chodzi o to, że nie przestrzegając ELEMENTARNYCH
                      > zasad AA usiłujesz nieść posłanie odstraszając od AA ludzi
                      szukających tu pomocy zamykając im w ten sposób te drogę trzeźwienia.
                      ______________________________________________________.
                      Po pierwsze; Tu nie obowiazuja zadne zasady AA
                      Po drugie; Tu nie obowiazuja mnie zadne zasady
                      Po trzecie; Ten (moj) watek pyta, jak nieść posłanie
                      Po czwarte; Jezeli ty odbierasz, ze odstraszam ludzi od AA,
                      to znaczy, ze ja odnioslem juz polowe sukcesu...!
                      Po piate; Kogo co obchodzi, o co tobie chodzi...!?
                      (co komu, po jemu...!?) ;-&
                      A... ;-))
                      • 7zahir Jesli uzywasz symbolu AA obowiązują Cię 11.05.08, 16:11
                        zasady AA !
                        • aaugustw Re: Jesli uzywasz symbolu AA obowiązują Cię 11.05.08, 19:09
                          7zahir napisała (do A...):
                          > Jesli uzywasz symbolu AA obowiązują Cię zasady AA !
                          ___________________________________________________.
                          ???????????????? - Z taka argumentacja jeszcze sie
                          nie spotkalem...! ;-))
                          Symbol AA jest zastrzezony, wiec nikt go nie moze
                          uzywac i ja nigdy tego jeszcze nie zrobilem...! ;-))
                          A jezeli masz mnie na mysli, jako pojedynczego alko,
                          to wiedz, ze ani ja (ani zaden inny alkoholik) nie
                          potrafi reprezentowac soba Wspolnoty AA. Co najwyzej
                          moze (tak ja ja to robie), powiedziec ze swoja trzezwosc
                          zawdziecza tej wspanialej Wspolnocie AA, w ktorej ja
                          osobiscie przestrzegam z zelazna konsekwencja jej zasad...!
                          Dla mnie udzial w AA jest srodkiem do uzyskania celu... -
                          Trzezwosc...!
                          Czego Tobie i wszystkim innym z serca zycze... - W taki oto
                          sposob dziele sie swoim doswiadczeniem z innymi - mowie i pisze o
                          tym, ale wedlug moich juz zasad i doswiadczen...! ;-))
                          A gdybym nawalil, nie odpowiada za to AA...!
                          A...
            • aaugustw Re: Do oceniajacej i zaklopotanej 7zahir... :-( 10.05.08, 18:39
              7zahir napisała:

              (A... napisal do 7zahir):
              > > I co mam ci wybaczyc...!? :-()
              > > A... ;-))
              - - - - - - - - -
              > Szcere słowa.
              _______________________________________________.
              Szczerych słow nie wybaczam, ja ich poszukuje..!
              Szkoda, ze ty jestes nieszczera... - potem musisz przepraszac! :-(
              A... ;-))
      • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 19:45
        a kogo to niby august ma wystraszyc w tej publicznej polemice??
        ciebie zahir chyba nie, ja tez sie jakos jego nie boje, to by juz
        nas w sumie ze dwie bylo...
        gdyby august byl w stanie wystraszyc tych ktorzy wlasnie do sklepu
        pedza po piwko, zeby uwazali bo jak nie alkoholicy jeszcze, to moze
        sie przydarzyc...problem tylko w tym ze kazdy uwaza, ze kogo jak
        kogo, ale jego alkohol nie dopadnie.
        Wystraszyc ma tych, ktorzy na tym forum przyszli szukac sposobu na
        normalne picie, i powrot do normalnego picia - ci sie rozczaruja
        raczej nie z powodu augusta ze tak prosto do normalnego picia nie
        wraca sie, a czesto juz za pozno. Pytanie co z fantem zrobia, nalezy
        do nich. A ze zazwyczaj sa to jeszcze niedopitki, to sciezke i tak
        latwiej znajda do sklepu z piwkiem, anizeli zachce im sie chciec
        trzezwiec.

        trzezwosc nie jest dla tych, ktorzy jej potrzebuja, tylko dla tych,
        ktorzy jej chca.
        a co do sekty - no tak, zawsze lepsze od sekty aa jest kolezanka
        flaszka, lub koledzy z flaszka. Tylko jak ktos tak uwaza, to po co
        mu AA w ogole jest???
        • 7zahir Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 20:30
          dyskotekapietrowyzej napisał:


          > trzezwosc nie jest dla tych, ktorzy jej potrzebuja, tylko dla
          tych, ktorzy jej chca.>

          Ludzie którzy trafiają na nasze forum po raz
          pierwszy - szukają pomocy, a czytając Augusta
          na pewno nie pójdą na mityng.
          • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 20:36
            obawiam sie wiele osob ktore szukaja pomocy, o AA zazwyczaj juz
            slyszely, a nie poszly bo na forum latwiej - ot, za monitorkiem, dwa
            dni i alkoholizm wyleczony.
            A jak nie pojdzie taka osoba do AA, to moze pojdzie sie napic, i
            bedzie pila do czasu kiedy moze wrescie zrozumie, zeby moze lepiej
            isc na AA.
            A kto wie, a moze nie pojdzie sie napic, tylko wymysli cos nowego,
            jakis nowy sposob na wyleczenie alkoholizmu, szybszy i bardziej
            skuteczny.
            W koncu potrzeba matka wynalazku.
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 20:54

              Gorycz, wypierany na sile zal za butelka i frustracja przemawia za
              slowami Dyskoteki, stad nie zauwaza ona podstawowych faktow.
              "Niesc poslanie" mozna tylko do tych, ktorzy go sami nie widza.
              Nie niesie sie poslania do tych, do ktorych ono juz dotarlo, tak jak
              nie mozna nawrocic na chrzescijanstwo chrzescijanina, tak mi
              przynajmniej podpowiada zdrowy rozsadek.

              A wiec- Dyskoteka tutaj neguje w ogole sens "niesienia poslania", a
              nie jego taka czy inna forme.

              Natomiast inni uwazaja, ze poslanie niesc nalezy i spor jest o to, w
              jaki sposob. August uwaza, ze tak jak on to czyni, na co odezwali
              sie ci, ktorzy sie z tym nie zgadzaja.

              Ja zasadniczo zgadzam sie z nimi, uwazam, ze skoro juz ktos wierzy w
              idee pomagania innym alkoholikom, to niech to robi z glowa- patrzac
              na slkutek i na odbior innyh a nie na wlasne samozadowolenie.

              W innym przypadku lepiej juz przyjac postawe Dyskoteki i po prostu
              zarzucic jakiekolwiek przeslania.

              • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 21:24
                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                > Natomiast inni uwazaja, ze poslanie niesc nalezy i spor jest o to,
                w jaki sposob. August uwaza, ze tak jak on to czyni, na co odezwali
                > sie ci, ktorzy sie z tym nie zgadzaja...
                _________________________________________.
                A... powiedzial tylko, zeby o tym mowic...!
                A co do tych "innych", ktorzy sie odezwali
                i sie nie zgadzaja, to byla to zahir i ci jej
                wyimaginowani poplecznicy... - (ilu was -raz!) ;-))
                A...
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 21:04

              dyskotekapietrowyzej napisał:
              > A kto wie, a moze nie pojdzie sie napic, tylko wymysli cos nowego,
              > jakis nowy sposob na wyleczenie alkoholizmu, szybszy i bardziej
              > skuteczny.


              Hehe, szybszy niz trzezwienie dozywotnie? Kazdy sposob jest szybszy,
              nawet wytrzezwienie poprzez obejscie piechota ziemii 18 razy:)))

              Dyskoteke najbardziej zauwayzlem boli to, ze ktos pije a ona nie.
              Dyskoteka, pociesze Cie- az tak wiele nie tracisz. Troche tracisz,
              przyznaje- troche tez z drugiej strony zyskujesz, wiec bilans jest
              conajmniej na zero. Wiec czym Ty sie tak do cholery martwisz?

              • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 21:12
                oo, jak oic mnie sie chce;
                i jak to mnie boli ze inni pija a ja nie;
                chyba sie zaplacze z tego smutku :(((

                wiesz, jeszcze tydzien i 2 i pol roku mi by minelo bez alkoholu, ale
                nie wiem czy dotrzymam...ty masz lepiej, napic sie mozesz a mnie juz
                nic nie pozostalo tylko liczyc ze dociagne do nastepnej niedzieli.

                Wlasciwie to milo z twojej strony ze pamietasz o mnie wychylajac
                kolejna flaszke z piwa - ci chyba juz mowilam dam ci tak popalic, ze
                do konca zycia bedzie ci to piwko bokiem wychodzilo, bo przy kazdym
                kolejnym rauchen i jej gadanie bokiem ci bedzie wychodzilo :))))
                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 21:36

                  droga rauchen, zebym ja przy piwie o tobie myslal to ja juz bym piwa
                  wolal nie pic.

                  napic sie moge ja, napic mozesz sie ty- kazdy moze nie?
                  tak samo jak kazdy moze nie pic- ot i wielka filozofia.

                  roznica miedzy nami jest taka, ze ja podejmuje decyzje na biezaco, a
                  ty podjelas raz na zawsze- co lepsze- nie wiem, mysle ze dla kazdego
                  co innego.
                  ale widze, ze czasem masz zal, ze nie wszyscy podjeli decyzje na
                  zawsze. ty chcesz zebym ja tak jak ty sie zawzial i nie pil juz
                  nigdy, zebym tak samo rozumowal- inaczej czujesz sie poszkodowana.
                  a nie wiem czemu?

                  porownalbym to do sytuacji kogos, kto kupil wadliwe buty adidasa i
                  mowi o tym komus innemu- i nie wystarcza mu, ze ten drugi juz wie.
                  ona ma nie tylko nie kupic adidasow teraz, on ma juz nigdy nie kupic
                  adidasow, ma w ogole juz nigdy nie zajsc do dklsepu adidasa, nie
                  ogladac nawet katalogu, bo inaczej to "zdrada".

                  w ogole aowcy maja dziwna zasade- tka powiedzialbym jak skrajni
                  politycy. zamiast szukac punktow wspolnych i plaszczyzny
                  porozumienia na ile sie da- leca po calosci. przeciez mamy wiele
                  punktow wspolnych- tak sie umowmy na dzis- czy nie lepiej jakby
                  przymknac oko na roznice i zajmowac sie tym, co wspolne?

                  podpowiem c dokladnie- na przykladzie.
                  oboje wiemy, ze alkohol jest niebezpieczny. oboje wiemy, ze
                  abstynencja jest bardziej bezpieczna niz picie, nawet w niewielkich
                  ilosciach- nie?
                  no to mamy punkt wspolny- i mozemy np nowego pijaka, ktory
                  przychodzi na forum poinformowac o tym fakcie. ja zapewniam, ze w
                  powaznej dyskusji nie zaprzecze temu, ze alkohol moze byc grozny.
                  nie bagatelizuje nie lekcewaze. Wspolnie dojdziemy do refleksji, ze
                  lepiej byloby nie pic- po czym Ty przedstawisz scenariusz od jednej
                  strony swojej, ja od drugiej strony- ze np nie jest latwo rzucic
                  picie i jak to sie odbywa.

                  to tak jak w polityce sa komunisci i socjalisci- jedni i drudzy chca
                  rownosci, ale maja nieco inne podejscie do realizacji recept.

                  Ale nie, Ty musisz mnie zagluszyc, zamknac mi usta- bo tylko twoja
                  prawda jest wazna.

                  tak sie nie da.
                  • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 22:00
                    tak, tak
                    najlepsza filozofia to przy flaszce z piwem, bo jakze.
                    • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 22:02
                      dyskotekapietrowyzej napisał:
                      > tak, tak najlepsza filozofia to przy flaszce z piwem, bo jakze.
                      _________________________________________________.
                      To lubia drobnopijoczki; gadac o trzezwosci przy butelce!
                      A... ;-))
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 22:12

                      dyskotekapietrowyzej napisał:

                      > tak, tak
                      > najlepsza filozofia to przy flaszce z piwem, bo jakze

                      I widzisz co ty najlepszego robisz?
                      jak nie masz argumentu to wpierasz, ze jestem pijany.
                      a czego to dowodzi?
                      ze ty tak zawsze z alkoholem "przesadzasz"- czyli go w istocie
                      bagatelizujesz.

                      Czym zachecasz ludzi do picia.
                      • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 22:21
                        ja nikogo nie zachecam, po prostu zezwalam - chcesz pic to pij.
                        sam taka zasade stosujesz, bo tak sie boisz o alkoholikow co to niby
                        sie boja przestac pic, bo to im moze do konca zycia tak zostac, a to
                        przeciez najwiekszy strach dla alkoholika, byc o suchym gardle.

                        no i lec juz do tego pakistanczyka, bo pozniej moze zabraknac,
                        weekend przeciez :)))
                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 22:35

                          najpierw- rauchen, czy jakis pakistanczyk ci kiedys kosza dal ze tak
                          sie do nich czepiasz?

                          dwa- piszesz
                          dyskotekapietrowyzej napisał:

                          > ja nikogo nie zachecam, po prostu zezwalam - chcesz pic to pij.


                          pozwalac to ty se mozesz- ale zachecac realnie mozesz!
                          i dalej:


                          > ... tak sie boisz o alkoholikow co to niby
                          > sie boja przestac pic, bo to im moze do konca zycia tak zostac, a
                          to
                          > przeciez najwiekszy strach dla alkoholika, byc o suchym gardle.
                          >

                          i to jest niemal najwieksze klamstwo jakie widzialem w zyciu!!!!

                          ja nie boje sie o alkoholikow, ktorzy maja przestac pic na zawsze!
                          ja boje sie o tych, ktorzy sa trenowani by przestac na zawsze a nie
                          wytrzymaja jakos!

                          jakby mi ktos dal gwarancje, ze obywatel X czy Y nie napije sie juz
                          nigdy na 100%, to ja obiema rekami popieram abstynencje jego oparta
                          nawet na 12 krokach.
                          Ale problem zaczyna sie gdyby on zapil.
                          Bo 12-krokowiec nastawia sie na dwa scenariusze- dozywotnia
                          abstynencja albo smierc w rowie.

                          a przeciez zycie nie da sie sprowadzic do tych 2 ewentualnosci!

                          rauchen, opanuj sie.
                          • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 22:51
                            ty juz idz po to piwo, bo juz sie niecierpliwisz ze az nie wiesz co
                            madrego napisac:

                            sorry, zaluje ze alkohol mi tak do konca nie wytluk wszystkich
                            komorek mozgowych i ja troche jeszcze rzeczy pamietam, zwlaszcza gdy
                            czytam na trzezwo to co ty piszesz po pijaku - no to tutaj rozumiem
                            dlaczego ty mi tyle razy klamastwa zarzucasz - nie pisz po pijaku to
                            bedziesz pamietal co pisales.
                            I pisales moj drogi jacy to biedni alkoholicy ktorym AA abstynencje
                            dozywotnia nakazuje - nic nikomu AA nie nakazuje i kazdy moze isc i
                            sobie pic ile chce.

                            to moje zycie i nie bedzie mi zadne AA czy inne mowily co mam
                            robic!!!
                            natomiast problem polega na znalezieniu odpowiedzi jak wyglada
                            alkoholizm w rzeczywistosci - nie AA go stworzyla i nie na swoich
                            warunkach, zeby zachecac alkoholikow do abstynencji, bo tak lubia
                            sobie AAowcy pogadac.
                            to zupelnie inna sprawa niz to jak to wyglada u ciebie - ty sobie
                            lubisz sie pomadrzyc, bo wydaje ci sie ze jestes bardziej
                            interesujacy.
                            A badz sobie nawet i interesujacy.
                            Chcesz czy nie alkoholizm ci sie nie podlozy pod nogi i nie powie ze
                            teraz bedzie dzialal wg widzimisie addiego. A to ze ty bys tak
                            chcial, to wiesz...chciec to sobie mozesz, i pomarzyc sobie mozesz,
                            i takie jeszcze rozne.
                            A AA nie mowi sobie tylko ot do konca zycia nie chlaj
                            czlowieku,tylko daje ci do tego instrumenty.
                            To tylko u ciebie jedyny instrument jaki masz to klawiatura od kompa.
                            I pobozne zyczenia.
                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 22:56


                              Oj najdrozsza zdenerwowalas sie, i po co?
                              Oj mila, ja naprawde nie jestem pijany dzisiaj- no jak mam ci
                              udowodnic, ja tak pisze na trzezwo, widac mam moze pijane myslenie?

                              A ja nie bagatelizuje zagrozenia alkoholem i alkoholizmem, ono jest
                              realne, oczywiscie ze alkoholizmu nie wymyslilo AA, AA tylko go
                              opisalo- niestety falszywie, bo na podstawie "swiadectw" ostatnich
                              zdechlakow z promienia 10000 mil.

                              ALkoholizm jest rozny, niektorzy staczaja sie 40 lat inni 4 miesiace-
                              trzeba pamietac, ze nikt nie ma gwarancji, ze jego akurat dotknie
                              te 40 lat- no nie?

                              ALe tez nie mozna wmawiac wszystkim dookola, ze ich dotyczy akurat 4
                              miesiace, no nie?

                              Czy teraz czujesz baze kochana, czy kminisz co nieco z mojej zajawki?
                              • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:04
                                co 4 a co 40, bo sorry, ale ty chyba chory powaznie jestes,
                                jesli nic nie piles dzis, mozliwe zes od wczoraj jeszcze ci alkohol
                                nie wyparowal??
                                co za 4 co za 40???
                                planujesz jeszcze pic tylko 4 miesiace czy tylko 40 lat???
                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:24

                                  dyskotekapietrowyzej napisał:

                                  > co 4 a co 40, bo sorry, ale ty chyba chory powaznie jestes,
                                  > jesli nic nie piles dzis, mozliwe zes od wczoraj jeszcze ci
                                  alkohol
                                  > nie wyparowal??
                                  > co za 4 co za 40???
                                  > planujesz jeszcze pic tylko 4 miesiace czy tylko 40 lat???



                                  Jak chlop krowie na rowie:

                                  Jedni ludzie pija dlugo i maja dlugi spadek i koncza w polowie drogi
                                  Inni po dlugim spadku laduja na samiutkim dnie
                                  Inni blyskawicznie laduja po silnym spadku na dnie.

                                  Nie da sie powiedziec, kto jak wygladuje z gory- mozna tylko
                                  spekulowac. Ale spekulacja to nie jest prawda. To spekulacja.

                                  A AA "spekuluje" tak, ze potem jak ktos zpaije to dostaje stracha i
                                  samospelniajace sie proroctwo sie dzieje. Bez aA moze by sie staczal
                                  40 lat. po AA zajmie to mu 4 miesiace.

                                  Oczywiscie- to tez tylko teza. Bo ktos moze po AA beztrosko pic, a
                                  inny bez AA moze po okresie abstynencji zapic sie po 2 dniach.
                                  • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:37
                                    dobra, dawaj dalej te tezy,
                                    piekne sa
                                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:41

                                      teaz jest prosta- primum non cere czy jak to tam lecialo
                                      • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:43
                                        jest chyba takie piwo, co sie nazywa Primum
                                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:45

                                          dyskotekapietrowyzej napisał:

                                          > jest chyba takie piwo, co sie nazywa Primum



                                          nie znam, nie znam, dobre?
                          • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 11.05.08, 09:55
                            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                            > ... problem zaczyna sie gdyby on zapil.
                            > Bo 12-krokowiec nastawia sie na dwa scenariusze- dozywotnia
                            > abstynencja albo smierc w rowie.
                            > a przeciez zycie nie da sie sprowadzic do tych 2 ewentualnosci!
                            __________________________________________________.
                            Tak. To prawda; zycie nie da sie sprowadzic do tych
                            2 ewentualnosci...!
                            Dla alkoholika istnieje jeszcze (w przypadku zapicia)
                            szpital psychiatryczny z Korsakowem lub wiezienie...!
                            A...
                  • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 22:48
                    Addi,niepotrzebnie sie slinisz,napisz lepiej prawde,ile ostatnio
                    pijesz i jak czesto?:)
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 22:53

                      aati napisał:

                      > Addi,niepotrzebnie sie slinisz,napisz lepiej prawde,ile ostatnio
                      > pijesz i jak czesto?:)



                      O jej, nie widzisz ze ja glownie prowokuje te nierozgarnieta szparke?
                      :)

                      a na chwile moze leciutko powazniej polecialem....

                      p.s. ogolnie nie mam w zwyczaju uzwyac "pijackich" slangow- mowienia
                      browarek, walnac piwo, szparka- ale jak odczytalem w przewodniku, ze
                      to ponoc objaw nawrotu- nie moge sie powstrzymac:)



                      a ile pije- to moja prywatna sprawa:)
                      a Ty ile pijesz? napisz pierwszy to i ja ci napisze.
                      • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:09
                        rauchen=dyskotekapietrowyzej nazywasz nierozgarnieta szparka ?
                        wstydz sie!:)

                        Niezapomninaj,ze dziewczyna wyszla z alkoholizmu i wszystko wskazuje
                        na to,ze pozostanie trzezwa juz na zawsze.Czyz nie jest to duze
                        osiagniecie warte pochwal a nie bluzgow?

                        Niech zyje totalna trzezwosc!:)

                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:30

                          to, ze dziewcyzna wyszla z bagna, jest chwalebne- tylko po co ona
                          chce kazdego wepchnac w te bagno a potem wyciagac?
                          a ze wszystko wskazuje- nie chcve byc zlym prorokiem, ale wg mnie
                          rauchen ma tzw duposcisk- za malo w niej dystansu i luzu a za duzo
                          zlosci i niezyczliwosci. ona na pewno nie zapije na spokojnie, na
                          zimno- ale moze kiedys po prstu "peknac"- oj wtedy byloby zle,
                          szczerze jej tego nie zycze, wole juz niech zrzedzi na forum niz ma
                          lezec po rowach.
                          • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:40
                            z pracy mnie zwolnili i jakos nie zapilam
                            acha addi, cieszysz sie ze mnie z pracy zwolnili???
                            :)))
                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:43
                              dyskotekapietrowyzej napisał:

                              > z pracy mnie zwolnili i jakos nie zapilam
                              > acha addi, cieszysz sie ze mnie z pracy zwolnili???
                              > :)))


                              coz, nie ma sie z czego cieszyc.
                              zycze ci, abys znalazla nastepna.
                              ale teraz jestem chwilowo gora- ja robol w fabryce, usmarowany po
                              uszy, ramie w ramie z pakistanczykiem, niedospany po nocy w lozku z
                              6-oma murzynami- ale mam prace- a ty bezrobotna.

                              teraz jestes juz prawdziwym aowcem- nie masz pracy, tylko jeszcze
                              zasilek sobie zalatw jak August:)
                              • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:48
                                no to pocieszyles sie 2 minuty raptem :))))
                                zwolnili mnie kilka miesiecy temu :)))
                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 23:52
                                  dyskotekapietrowyzej napisał:

                                  > no to pocieszyles sie 2 minuty raptem :))))
                                  > zwolnili mnie kilka miesiecy temu :)))


                                  dobre i 2 minuty.
                                  • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 11.05.08, 00:09
                                    bezrobotna to ja nie bylam nawet i te dwie minuty :)))
                              • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 11.05.08, 10:05
                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                > ... ja robol w fabryce, usmarowany po uszy, ramie w ramie z
                                pakistanczykiem, niedospany po nocy w lozku z 6-oma murzynami- ale
                                mam prace...
                                > teraz jestes juz prawdziwym aowcem- nie masz pracy, tylko jeszcze
                                > zasilek sobie zalatw jak August:)
                                _________________________________.
                                Zaraz widac beka, ze ty juz dupa myslisz...!
                                A...
                                Ps. Ide o zaklad, ze mam wiecej przepracowanych lat pracy w zyciu,
                                anizeli ty zycia (za soba - oczywiscie!) ;-))
                                Ty luliku, (czy jakos tak nazwala cie Rauchen) ;-))
                                Dlatego ten swiat materialny moze mi juz nadmuchac...
                                (tobie musza to robic te murzynki).
                          • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo 11.05.08, 00:16
                            Niebezpieczenstwo zapicia sie na smierc po latach abstynecji z
                            chwila wypicia pierwszego kieliszka wodki,szczegolnie u
                            dlugoletnich AA-owcow,jest rozkrzyczane,ale czy to rzeczywiscie
                            prawda,to trudno powiedziec.Jak by nie bylo,taki straszak,napijesz
                            sie znowu=zdechniesz,to dla wielu jedynie skuteczny hamulec
                            w "ciezkich" sytuacjach.

                            Z jednym oboje musimy sie zgodzic,ten kto moze wypic piwo nie moze
                            byc alkoholikiem.
                            Moze byc co najwyzej tuz tuz przed.
                            • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo 11.05.08, 00:22
                              mialo byc:
                              ...ten kto moze wypic piwo bez pojscia w cug...
                              • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo 11.05.08, 10:14
                                aati napisał:
                                > mialo byc: ...ten kto moze wypic piwo bez pojscia w cug...
                                _______________________________.
                                Ten kto moze wypic piwo bez pojscia w cug nie jest alkoholikiem,
                                lecz drobnym pijoczkiem potrafiacym pic kontrolowanie, co rozni
                                go od alkoholika, ktory tego "wyczynu" dokonac nie potrafi...!
                                A... ;-))
                            • dyskotekapietrowyzej Re: Nie rób tego tutaj....bo 11.05.08, 00:50
                              Niebezpieczenstwo zapicia sie na smierc po latach abstynecji z
                              > chwila wypicia pierwszego kieliszka wodki,szczegolnie u
                              > dlugoletnich AA-owcow,jest rozkrzyczane,ale czy to rzeczywiscie
                              > prawda,to trudno powiedziec.Jak by nie bylo,taki straszak,napijesz
                              > sie znowu=zdechniesz,to dla wielu jedynie skuteczny hamulec
                              > w "ciezkich" sytuacjach.


                              nie potrzebowalam AA zeby moc stwierdzic, ze im moje okresy
                              abstynencji byly dluzsze, moj ciag byl gorszy, bo zazwyczaj wiecej
                              wypijalam - czytaj wlewalam w siebie.
                              mnie nie trzeba zastraszac tym ze jak po tak dlugim okresie
                              abstynencji zapije, moze sie to skonczyc fatalnie - to to jakby znam
                              ze skutkow abstynencji kilkumiesiecznych zaledwie moich wlasnych.
                              Do tego zeby sie przekonac ze po kilku latach abstynencji, nagle sie
                              mozna zapic na smierc, potrzeba tego kogos, kto by pewnie na
                              ochotnika sie postawil, zeby sprawdzic to na sobie i pokazac
                              niedowiarkom.
                              Nie wiem czy nawet august bylby w stanie cos takiego wziac na
                              siebie, zeby komukolwiek udowodnic, czemu ta akurat ta teza jest tak
                              powszechnie wyznawana. Bycie kamikadze to raczej nie jest najlepszy
                              sposob na trzezwosc.
                              bo ja mam tak wlasciwie wplyw tylko na moja wylacznie trzezwosc, i
                              moj cel to moja trzezwosc, mimo wszystko.
                              Nie zbawie swiata nie pijac, ale na nic nikomu tez sie nie zdam juz
                              wiecej, gdyby mi tylko chodzilo o to, zeby udowadniac kazdemu do
                              czego prowadzic moze picie, po dluzszym okresie abstynencji.
                              Dla mnie nie jest to straszenie nikogo, tylko po prostu stwierdzenie
                              dosc przykrego faktu w alkoholizmie.
                              Sorry, nie ja jestem za to odpowiedzialna, ze tak jest ze im dluzej
                              masz szanse cieszyc sie tym, co dla ciebie tak istotne, tym gorzej
                              moze wygladac powrot do tego, do czego nie chcesz.
                              To ze pewne sprawy maja swoje dobre i jednoczesnie zle strony, to
                              nie jest tylko kwestia alkoholizmu.
                              Czy naprawde tak trudno zdac sobie z tego sprawe?

                              • janulodz Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 09:11
                                "nie potrzebowalam AA zeby moc stwierdzic, ze im moje okresy
                                abstynencji byly dluzsze, moj ciag byl gorszy, bo zazwyczaj wiecej
                                wypijalam - czytaj wlewalam w siebie."

                                No właśnie.
                                Mając takie doświadczenie i przemyślenia, oraz opierając się na:
                                1.Własnych błędach i wynikających z nich konsekwencji.
                                2.Pomocy innych alkoholików.
                                3.Wiary w siłę wyższą.
                                - Rauchen nie pije już od dwóch i pół roku. I chwała jej za to.

                                Ja do swojego trzeźwienia wykorzystałem pkt.1.
                                Potem jeszcze to forum.
                                Wszedłem na nie po dwóch latach mojego niepicia. Już wtedy miałem w sobie silnie zakorzenione postanowienie nie brania do ust alkoholu, choć nigdy nie zerwałem z jego obecności w moim życiu, gdyż alkohol własciwie towarzyszy nam na każdym kroku.
                                Nigdy nie miałem zamiaru przekonywać sie na własnej skórze, czy już wyzdrowiałem i mogę zacząc łykać, choćby zaczynając od jednego piwa.
                                Miałem takie momenty, ze trzymałem w ręku kieliszek z szampanem, czy szklankę z sokiem wznosząc toast za zdrowie młodej pary, czy innego solenizanta, ale nigdy nie przekroczyłem granicy.
                                Przez okres całej swojej abstynencji nigdy nie demonizowałem wpływu alkoholu na moje życie. On był obok. Bo musiał. Takie czasy.
                                Uważam, że ktoś, kto wchodzi na to forum musi umieć czytać.
                                Nie jest napisane nigdzie, w żadnej preambule tego portalu, że jest to forum leczące z alkoholizmu, czy choćby pomagające.
                                To jest forum "Uzależnienia". Są tu zarówno reklamy na cudowne leki, czy sposoby leczenia, jak i opisy łykania, czy ćpania.
                                Nikt o zdrowych zmysłach przeczytawszy augusta nie poleci od razu do AA. Z tym, że pewnie przeczytawszy wyjęty z kontekstu fragment wypowiedzi Addiego, że dzisiaj wypił piwo, być może sam spróbuje.
                                Jest tu też wstrząsające studium narkomana Szackiego, którego "dziennik zdarzeń" skutecznie powinien odstraszyć od "brania" nawet najbardziej zagorzałych ćpaczy.
                                Napotykając na tygiel takich zachowań "adept" trzeźwości musi sobie coś wybrać. Wybór należy do niego. Zależy od jego "dojrzałości".
                                Jeżeli pyta, odpowiadamy. Jeżeli czyta, jego wola.
                                Niedługo będzie pięć i pół roku mojej trzeźwości.
                                Mam wpływ na to, że nie piję, bo nie chcę i nie muszę.
                                Mogę bez obaw wirtualnie i w realu obcować z alkoholem.
                                Mnie już właściwie to forum niepotrzebne.
                                Ale chyba się uzależniłem
                                I będę na nim pisał.
                                Że: NIEPICIE JEST FAJNE
                                Właśnie kupiłem rower. Jadę wypróbować.
                                Miłej niedzieli.

                                • aaugustw Odkrycie Ameryki przez janu - na mapie... 11.05.08, 10:48
                                  janulodz napisał:
                                  > Ja do swojego trzeźwienia wykorzystałem pkt.1.
                                  (1.Własne błędy i wynikające z nich konsekwencje - moj przyp.)
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Miales na pewno na mysli "abstynencje", bo trzezwienie to cos
                                  innego...
                                  Czyli ze tobie wystarczylo powiedziec sobie: nie pije i juz...! ;-))
                                  (znam mnostwo takich drobnopijaczkow...!)
                                  ________________________________________.
                                  janulodz napisał dalej:
                                  > Potem jeszcze to forum.
                                  > Wszedłem na nie po dwóch latach mojego niepicia. Już wtedy miałem
                                  w sobie silnie zakorzenione postanowienie nie brania do ust
                                  alkoholu..
                                  - - - - - - - - - - - - - - -
                                  no, no... - po dwoch latach taka sila... - taka wola... - janu
                                  jestes wielki...! ;-))
                                  ______________________________________________________.
                                  janulodz napisał dalej:
                                  > Nigdy nie miałem zamiaru przekonywać sie na własnej skórze, czy
                                  już wyzdrowiałem...
                                  - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Gdybys byl alkoholikiem, wiedzialbys, ze z tej choroby nie mozna
                                  wyzdrowiec i wrocic do kontrolowanego picia...
                                  _____________________________________________.
                                  janulodz napisał dalej:
                                  > Przez okres całej swojej abstynencji nigdy nie demonizowałem
                                  wpływu alkoholu na moje życie. On był obok. Bo musiał...
                                  - - - - - - - - - - - - -
                                  Tu juz dobrze to nazwales; "abstynencja" (A´propos: alkohol wcale
                                  nie musi byc obok nas...).
                                  ____________________________________________.
                                  janulodz napisał dalej:
                                  > Nikt o zdrowych zmysłach przeczytawszy augusta nie poleci od razu
                                  do AA.
                                  - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Dlatego "odstraszam" ludzi, jak pisze zahir... - Oni powinni pic tak
                                  dlugo, az ich postanowienia beda jednoznaczne i stanowcze...! ;-))
                                  ___________________________________________.
                                  janulodz napisał dalej:
                                  > Niedługo będzie pięć i pół roku mojej trzeźwości.
                                  - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Znowu ci sie wypsnelo: Nie trzezwosci, lecz abstynencji...!
                                  Tobie lata swietlne brakuja do trzezwienia...!
                                  _____________________________________________.
                                  janulodz napisał dalej:
                                  > Właśnie kupiłem rower. Jadę wypróbować.
                                  - - - - - - - - - - - - -
                                  Uwazaj, zebys sie z Eska nie zderzyl na ulicach Lodzi,
                                  ale byloby upadlych abstynentow na ziemi...! ;-))
                                  A...
                                  • dyskotekapietrowyzej Re: Odkrycie Ameryki przez janu - na mapie... 11.05.08, 12:48
                                    janulodz napisał dalej:
                                    > Nikt o zdrowych zmysłach przeczytawszy augusta nie poleci od razu
                                    do AA.
                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Dlatego "odstraszam" ludzi, jak pisze zahir... - Oni powinni pic tak
                                    dlugo, az ich postanowienia beda jednoznaczne i stanowcze...! ;-))


                                    Dokladnie august - moje postanowienie bylo stanowcze i jednoznaczne,
                                    i to chyba to, co sprawilo ze dzis nie pije te prawie 2,5 roku.
                                    Szczerze mowiac na meetingach mialam wlasnie do czynienia z takim
                                    typem a la August,
                                    wkurzal, a jak
                                    tylko ze moja postawa byla juz jednoznaczna,
                                    czyli nawet jak mnie juz wkurzal ta swoja gadka
                                    to mowilam do siebie:
                                    podoba sie czy nie, nie dyskutuj
                                    bo ja tam nie jestem po to zeby trzezwiec dla siebie,
                                    a nie dla estetycznie pieknych doznan.
                                    • aaugustw Ameryka z Billem i Bobem sama sie odkrywa(la) 11.05.08, 14:44
                                      Dyskotekapietrowyzej napisała:
                                      > Dokladnie august - moje postanowienie bylo stanowcze i
                                      jednoznaczne, i to chyba to, co sprawilo ze dzis nie pije te prawie
                                      2,5 roku.
                                      > Szczerze mowiac na meetingach mialam wlasnie do czynienia z takim
                                      > typem a la August, wkurzal, a jak tylko ze moja postawa byla juz
                                      jednoznaczna, czyli nawet jak mnie juz wkurzal ta swoja gadka
                                      > to mowilam do siebie:
                                      > podoba sie czy nie, nie dyskutuj bo ja tam nie jestem po to zeby
                                      trzezwiec dla siebie, a nie dla estetycznie pieknych doznan.
                                      ___________________________________________________________.
                                      Bylem na kaczce u "chinczyka" i siedze teraz objedzony w domu.
                                      Chcialem pojsc na basen, ale sam spieklem sie wczoraj, jak kaczor na
                                      roznie... - Pojde jutro...! (z wnuczkiem) ;-))
                                      Ale do rzeczy:
                                      Ja tez mialem takiego a la A... - On mnie wkur_wial na maksa.
                                      Do tego stopnia, ze ja nie znajacy wtedy dobrze jezyka, w ktorym
                                      zaczalem trzezwiec juz przed Mityngiem przygotowywalem sobie
                                      odpowiedzi na kartce, na jego poprzednie wypowiedzi... - On,
                                      (np.) potrafil mi - Augustowi przerwac na Mityngu AA moja
                                      wypowiedz wtedy, kiedy ja mowilem o innych...! :-((
                                      Po roku poprosilem, zeby byl moim sponsorem...! ;-))
                                      (po dzien dzisiejszy jest moim przyjacielem duchowym!).
                                      Na ostatnim naszym (polskojezycznym) Mityngu AA, w realu, w
                                      miniony piatek jeden z uczestnikow powiedzial; "te wypowiedzi,
                                      ktore najbardziej mnie zabola, one dotycza mnie i mojego
                                      trzezwienia... -
                                      Co prawda, to prawda...!
                                      A... ;-))
                                • dyskotekapietrowyzej Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 12:50
                                  janu,
                                  ja nie pilam lat 30
                                  ale gdybym starala sie jednak to osiagnac
                                  to w miedzyczasie nie tylko ameryke bym odkryla,
                                  ale pewnie rowniez poznala jak pachna kwiatki od spodu.
                                  • aaugustw Nie tylko dla janu... 11.05.08, 15:04
                                    dyskotekapietrowyzej napisał:
                                    > janu,
                                    > ja nie pilam lat 30
                                    > ale gdybym starala sie jednak to osiagnac
                                    > to w miedzyczasie nie tylko ameryke bym odkryla,
                                    > ale pewnie rowniez poznala jak pachna kwiatki od spodu.
                                    ________________________________________________________.
                                    Wielu moich znajomych wczesniej ode mnie poznalo, niestety
                                    ten zapach...! :-(
                                    A niektorzy z tego Forum, jezeli dalej beda sie upierac dalej
                                    przy swoim to nie trzeba byc zadnym prorokiem, aby przepowiedziec,
                                    ze tez niebawem tego doswiadcza...!
                                    W mojej (np.) prywatnej poczcie przeczytalem dzis maila od
                                    osoby mocno zawirowanej, ktora pisze do mnie tak, jakby jej EGO
                                    mialo zaraz wybuchnac z cala zawartoscia tego jej smrodu.
                                    Osobie tej (nb.) spelnilem pewne zyczenie i przy okazji
                                    podzielilem sie swoim doswiadczeniem, co odebrane zostalo jako
                                    osobista moja "napasc" przypominajaca wrzesien w 1939 roku...! ;-))
                                    Jej reakcja byla totalnie chora, ale tak to juz niestety jest,
                                    jezeli ktos poswieca wiecej czasu na wyszukiwanie bledow u mnie
                                    i na porownywanie sie ze mna, anizeli rozpoczac ten wyzwolenczy
                                    marsz ku wolnosci i poczynic wreszcie ten gruntowny i odwazny
                                    obrachunek moralny z samym soba... - (Krok IV AA).
                                    A... ;-))
                                    • aaugustw To nie dot. zahir...! ;-)) 11.05.08, 15:12
                                      Poprzedni post nie dotyczyl zahir...! ;-))
                                      Ide zrobic sobie sjeste...!
                                      A... ;-))
                                  • janulodz Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 15:58
                                    Powtarzając za Deo ponoć alkoholizm kobiet nie istnieje.
                                    No chyba, ze warunki ku temu są sprzyjające. Wiadomo, ze tłuściochy (- sorry teraz modna nazwa to bulimiczki)potrzebują tej "trucizny" więcej, co jest nie bez znaczenia na organizm.
                                    Szybciej się nasącza, bo ilość wielka.
                                    Co innego jak szczupły facet smoli od lat po drinie, a dopiero po 50 chleje na umór. Wtedy rzeczywiście tylko nagłe odstawienie może go uratować.
                                    W przypadku grubasek to nawet krótki okres spożywania z duża częstotliwością i w ogromnych ilosci może spowodować stan stałego zatrucia organizmu. Połączone z deprechą, staropanieństwem i brakiem witaminy M wywołuje stan podobny do uzależnienia.
                                    Uzależnienie bowiem, jak sama nazwa wskazuje polega na DŁUGOTRWAŁYM używaniu substancji wywołujących utratę kontroli nad własnym myśleniem i zachowaniem, a w konsekwencji życiem, które sprowadza się do ciągłego poszukiwania kontaktu z tą substancją.
                                    U kobiet, a tłustych w szczególnosci ta przypadłośc moze tak właśnie wyglądać.
                                    Potem to już normalka. Koniecznie trzeba przestać. Tylko, jak samemu się nie chce, bo lenistwo i brak silnej woli człowieka dopadło no to hop do kupki i jeszcze niebiosa trza zaprząc do pomocy. Echhhhhh
                                    • dyskotekapietrowyzej Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 16:08
                                      tlusta bulimiczka????
                                      tluscioch to janu trzecia kategoria osob, obok anorektyczek i
                                      bulimiczek, ktore maja problemy laknienia.
                                      Ale sorry, to ze ktos ma anoreksje, nie znaczy ze tlusciochem jest,
                                      czy tez byl - bulimiczki podobnie - tu chodzi raczej o zaburzony
                                      obraz samego siebie, bo anorektyczki sa za grube dla samych siebie,
                                      mimo ze juz na sobie tylko skore maja.
                                      A tak wogole janu, to o co ci chodzi???
                                      Przeciez nie istnieje anoreksja ani bulimia facetow
                                      • janulodz Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 16:40
                                        Najgorzej, jak ktos ma zaburzony obraz samego siebie i przenosi go na ocenę innych. Napisałem taka głupotę, żeby pokazać jak czytając twoje wypowiedzi odbieram napisaną przez ciebie ocenę.
                                        Wypisujesz takie idiotyzmy, że żal duszę ściska.
                                        Myśl kobito, a nie powtarzaj zasłyszanych bajek. Starasz sie za wszelka cene mnie obrazić, ganiasz jak wściekła za addim, jesteś wulgarna i ordynarna, wtórujesz forumowemu głupkowi i wydajesz się z siebie bardzo zadowolona.
                                        • rauchen Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 16:58
                                          a ty janu przestan myslec, bo ci nie wychodzi.
                                          dobrze ze ci to niepicie przez przypadek wychodzi :)))
                                          po 30stu latach tez bym juz nie mogla :)))
                                          • janulodz Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 17:06
                                            Nałóg ma to do siebie, ze nie można przestać. Wielkodusznie ci rauchen wybaczam, bo cie złość zaślepia.
                                            Jeszcze tylko trzy lata i też będziesz miała tak jak ja pięć i pół roku trzeźwości. Szkoda nerw. A u addiego to raczej szans nie masz.
                                            Nie wysilaj się. Najgorsza jest świadomośc odrzucenia, ale widocznie tak musiało być. Jesteś silna dziewucha, to wytrzymasz.
                                            • aaugustw Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 19:21
                                              janulodz napisał:
                                              > Nałóg ma to do siebie, ze nie można przestać. Wielkodusznie ci
                                              rauchen wybaczam, bo cie złość zaślepia.
                                              > Jeszcze tylko trzy lata i też będziesz miała tak jak ja pięć i pół
                                              roku trzeźwości. Szkoda nerw. A u addiego to raczej szans nie masz.
                                              _____________________________________________________________.
                                              Jak dlugo bedziesz sie nam tu jeszcze kompromitowal, janu...!?
                                              Kazdy wie, ze te slowa to twoja autobiografia, inaczej nie
                                              wymyslilbys ich...! ;-))
                                              To samo dotyczy adicka, ktorego tak bronisz ty - cep.
                                              Kazdy umie czytac i widzi (oprocz ciebie) te przewage intelektualna
                                              i przede wszystkim trzezwosc Rauchen nad nim... - Do tego wy,
                                              drobnopijoczki nie jestescie w stanie dorosnac...!
                                              Wybacz, janu, ale ja lubie prawde...!
                                              A... ;-))
                                              • 1962wolf Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 20:19
                                                nie bardzo wiem o co chodzi,ale przeczytałem trochę wstecz
                                                i wydaje mi się ,że jedyne co widać u Rauchen to: smutek,
                                                żal, zagubienie ,frustracje,wściekłość, rozdraznienie i coś w
                                                rodzaju zawiści...zrobiło mi się naprawde smutno.
                                                jesli komukolwiek współczuję dziś, to własnie Rauchen. ktoś
                                                kto tak pisze od tak długiego czasu i w taki własnie
                                                sposób musi być bardzo nieszczęsliwy.
                                                i to wcale nie jest post napastliwy Rauchen.
                                                poprostu smutno mi sie zrobiło
                                                /gwoli wyjasnienia-"potyczki" janurauchenoaugustowe-mało mnie
                                                interesują/
                                                trzym się Rauchen i zdobądź choć na odrobinę optymizmu-
                                                przyszłość może nie jest z góry wiadoma, różowa ,,ale z
                                                całą pewnością nie jest tak straszna jak ją widzisz teraz.
                                                • aaugustw Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 20:21
                                                  1962wolf napisał:
                                                  > nie bardzo wiem o co chodzi, ale...
                                                  ____________________________________.
                                                  Jak nie wiesz o co chodzi, to nie otwieraj ryja..!
                                                  A... ;-))
                                                  • aati Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 20:35
                                                    aaugustw z AA pyta:
                                                    Jak niesc poslanie AA tym, ktorzy jeszcze cierpia?

                                                    aaugustw odpowiada alkoholikowi 1969wolf:
                                                    > Jak nie wiesz o co chodzi, to nie otwieraj ryja..!
                                                  • dyskotekapietrowyzej Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 20:40
                                                    ale wolf cierpi z mojego powodu, nie z zadnego innego chyba???
                                                  • aaugustw Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 20:45
                                                    dyskotekapietrowyzej napisał:
                                                    > ale wolf cierpi z mojego powodu, nie z zadnego innego chyba???
                                                    _______________________________________________________________.
                                                    A bo to on cos powie o sobie... - Nie chce sie podzielic z nami
                                                    doswiadczeniem, jak to jest (np.), z uczuciami w rodzinie po tych
                                                    ciaglych rozlakach...!? - Milczy zawziecie...! :-((
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 20:42
                                                    aati napisał:

                                                    > aaugustw z AA pyta:
                                                    > Jak niesc poslanie AA tym, ktorzy jeszcze cierpia?
                                                    - - - - - - - - - - -
                                                    > aaugustw odpowiada alkoholikowi 1969wolf:
                                                    > > Jak nie wiesz o co chodzi, to nie otwieraj ryja..!
                                                    ____________________________________________________.
                                                    Nie wiesz dlaczego "ryj"?, bo on jest wolf, a to znaczy
                                                    wilk, a wilki maja ryje, a ty masz z kolei dziob (zielony).
                                                    A... ;-))
                                                  • aati aaugustw:"a wilki maja ryje" 11.05.08, 21:00
                                                    aaugustw napisał:
                                                    a wilki maja ryje, a ty masz z kolei dziob (zielony).


                                                    -a co masz ty...?
                                                    (spojrz w lustro i napisz!)
                                                  • aaugustw Re: aaugustw:"a wilki maja ryje" 11.05.08, 21:07
                                                    aati napisał:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > a wilki maja ryje, a ty masz z kolei dziob (zielony).
                                                    - - - - - - - - - - - -
                                                    > -a co masz ty...?
                                                    > (spojrz w lustro i napisz!)
                                                    ______________________________.
                                                    Spojrzalem... - Dzis poznaje juz tego tam pana,
                                                    ale on mi nie chce powiedziec... - Ma zamkniete usta...!
                                                    A.. ;-))
                                                  • janulodz Spoko aati 11.05.08, 20:44
                                                    Dobrotliwy moderator i tak to wytnie, a posłanie zostanie.
                                                    Umiejętnie zastosowane ciecie nawet z chama zrobi dobrodzieja.
                                                  • aaugustw Re: Spoko aati 11.05.08, 20:49
                                                    janulodz napisał:
                                                    > Dobrotliwy moderator i tak to wytnie, a posłanie zostanie.
                                                    > Umiejętnie zastosowane ciecie nawet z chama zrobi dobrodzieja.
                                                    _______________________________________________.
                                                    Tak, janu... - I do tego potrzebna trzezwosc i rozwoj duchowy...!
                                                    A...
                                                  • janulodz Re: Spoko aati 11.05.08, 20:56
                                                    Jasne.
                                                    Do tego trzeba trzeźwego ryja.
                                                    Takiego jak mają wilki. Bo im te ryje potrzebne do wycia.
                                                    Tak jak świniom do rycia potrzebne pyski.
                                                    I najlepiej jak te ryje są rozwiniete duchowo. Bo co to za rycie bez rozwoju ducha.
                                                    Ryj od ucha do ucha to pogoda ducha

                                                  • 1962wolf Re: Spoko aati 11.05.08, 20:58
                                                    moi drodzy czytacie po łebkach i wyciagacie niechlujne
                                                    wnioski.
                                                    ja nie pisałem ze cierpię -Rauchen się tego doczytała
                                                    napisałem ze "jesli dzis komukolwiek współczuje to....."-aati
                                                    pyta komu współczułem wczoraj.bez sensu.....czy ja mam
                                                    obowiązek codziennie komuś współczuc?.....nie miałbym wtedy
                                                    chyba juz czasu na zwykłe empatyczne niegryzienie.
                                                    august widzi wilka , a kwalifikuje go do trzody chlewnej-
                                                    kolejna bzdura-wilki maja kufę ,lub jesli komuś wydaje się
                                                    to zbyt poetyckie może byc pysk-ale nigdy ryj-ryj to jedyny
                                                    swego rodzaju "narząd" właściwy dla świń ,tapirów i w pewien
                                                    sposób słoni.
                                                    pisanie tutaj sprawiało mi duża frajdę.........ale chyba
                                                    uzyłem czasu przeszłego słusznie.
                                                    zniose wiele
                                                    ale nudy nigdy
                                                  • 1962wolf Re: Spoko aati 11.05.08, 21:04
                                                    teraz znuf aaugust pomylił mnie z kobrą królewską czyli "naya-
                                                    naya"-kurde on ma chyba jakieś obsesje
                                                    i nawet nie "chyba" tylko napewno
                                                    napisałem w pełni zyczliwy post do Rauchen-to to widzę jak
                                                    napisałem
                                                    a ten mi tu wymysla od ryjkowatych,jadowitych itp-jeszcze
                                                    trochę a mi zarzuci ,że sieje satanistyczne posłanie dla
                                                    drobnopijaków-------"pijta po północy, i tylko blood mary, na
                                                    nagrobku Billa W."
                                                    jakaś paranoja
                                                  • aaugustw Re: Spoko aati 11.05.08, 21:14
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > teraz znuf aaugust pomylił mnie z kobrą królewską czyli "naya-
                                                    > naya"-kurde on ma chyba jakieś obsesje i nawet nie "chyba" tylko
                                                    napewno napisałem...
                                                    ________________________________.
                                                    Kogo to obchodzi wolficku, co ty tam sobie balakasz i piszesz...!?
                                                    Nie tlumacz sie nam...!
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: Spoko aati 11.05.08, 21:04
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > august widzi wilka , a kwalifikuje go do trzody chlewnej...
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    Nigdy nie napisalem do ciebie "wilk", zawsze albo wolfik, albo
                                                    wilczek... - I przewaznie byl on nietrzezwy...!
                                                    A... ;-))
                                                  • aati Re: Spoko aati 11.05.08, 20:54
                                                    A ten rower to kupiles uzywany czy nowy,ze musiales go wyprobowac?:)
                                                    A co slychac u Eski?!


                                                    ________________________________________________________________
                                                    > aaugustw odpowiada alkoholikowi 1969wolf:
                                                    > > Jak nie wiesz o co chodzi, to nie otwieraj ryja..!
                                                  • aaugustw Re: Spoko aati 11.05.08, 21:01
                                                    aati napisał (do janu...):
                                                    > A ten rower to kupiles uzywany czy nowy,ze musiales go
                                                    wyprobowac?:) > A co slychac u Eski?!
                                                    __________________________.
                                                    Wlasnie sprzedala rower...!
                                                    A... ;-))
                                                • dyskotekapietrowyzej Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 20:37
                                                  zaraz smutek,
                                                  to wlasciwe slowo to tez na "s" - "sarkazm" pospolity
                                                • aati Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 20:47
                                                  1962wolf napisał:
                                                  > jesli komukolwiek współczuję dziś, to własnie Rauchen


                                                  -ciekawe komu wczoraj wspolczules?:)
                                                  • aaugustw Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 20:51
                                                    aati napisał:

                                                    > 1962wolf napisał:
                                                    > > jesli komukolwiek współczuję dziś, to własnie Rauchen
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > -ciekawe komu wczoraj wspolczules?:)
                                                    _____________.
                                                    Sobie współczuł, to widac po jego jadzie
                                                    z jakim on pisze do trzezwej kobiety...!
                                                    A... ;-))
                                        • aaugustw Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 19:15
                                          janulodz napisał do Rauchen):
                                          > Starasz sie za wszelka cene mnie obrazić...
                                          ____________________________________________.
                                          Nie zauwazylem tego, wrecz odwrotnie, to ty szczekasz janu...! ;-))
                                          Z twoich slow zato wyraznie widze, ze to ty sam siebie mocno
                                          obraziles... - Ona trafia musisz przyznac...! ;-))
                                          A...

                                    • dyskotekapietrowyzej Re: Odkrycie Ameryki przez Rauchen 11.05.08, 16:31
                                      Połączone z deprechą, staropanieństwem i brakiem witaminy M wywołuje
                                      stan podobny do uzależnienia.


                                      hmmm,
                                      wlasciwie to ja wlasciwie powinnam zazdroscic twojej zonie, ze miala
                                      tak wspaniala witaminke M przez te jakies 30 lat, cuchnaca piwskiem
                                      na calego, i dostarczana w pijackim amoku.
                                      Myslisz ze tez sie uzaleznila od takiej witaminy M, bo inaczej
                                      pieprznela by toto?? A moze to tobie wcale w tym okresie nie bylo
                                      potrzebna witamina K, no chyba tylko po to zeby ci smierdzace
                                      skarpety prac????

                                      a tak na marginesie,
                                      to ja zaczelam pic problemowo mieszkajac z witamina M, wiec pogadaj
                                      sobie zdrowo
                              • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo 11.05.08, 10:19
                                dyskotekapietrowyzej napisał:
                                > Nie wiem czy nawet august bylby w stanie cos takiego wziac na
                                > siebie, zeby komukolwiek udowodnic, czemu ta akurat ta teza jest
                                tak powszechnie wyznawana. Bycie kamikadze to raczej nie jest
                                najlepszy sposob na trzezwosc.
                                _________________________________________.
                                Nie. Swoja osoba nie bylbym w stanie cos takiego
                                wziac na siebie...!
                                Raz sprobowalem - Dziekuje, wystarczy...! ;-))
                                A...
                            • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo 11.05.08, 10:11
                              aati napisał:
                              > Niebezpieczenstwo zapicia sie na smierc po latach abstynecji z
                              > chwila wypicia pierwszego kieliszka wodki,szczegolnie u
                              > dlugoletnich AA-owcow,jest rozkrzyczane,ale czy to rzeczywiscie
                              > prawda,to trudno powiedziec.
                              __________________________________________.
                              To prawda. Osobiscie znam dwa przypadki...!
                              A...
                              Ps. Nie probuje tego tobie wytlumaczyc, gdyz
                              nie jestes w stanie tego ani zrozumiec, ani odczuc...
                              (nie zaczales jeszcze trzezwiec). :-((
                          • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 11.05.08, 09:45
                            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                            nie chcve byc zlym prorokiem, ale wg mnie rauchen ma tzw duposcisk


                            -piszesz,ze nie chcesz byc zlym prorokiem ale przeciez automatycznie
                            nim sie stajesz zlowrozbnie kraczac,
                            w sumie to nie chcesz pic(pachnie tym w twoich postach:) a mimo
                            wszystko popijasz...ciekawe dlazego ?

                            Rozumiem,ze wypitymi piwami odcinasz sie(glownie psychicznie) od
                            znienawidzonej przeszlosci kuracjusza p.waranowicza i prob
                            zaklasyfikowywania Cie przez terapeutow i w AA do poziomu zuli
                            alkoholikow.To bylo dla Ciebie za duzo,siedziec w jednym rzedzie z
                            menelami,ramie w ramie,gdzie poczatkiem i koncem wiedzy i radosci z
                            zycia ma byc Wielka Ksiega.To byl dla Ciebie to ciezar nie do
                            zaakceptowania.Ocena i akceptacja siebie samego na zawsze wypalona
                            w mozgu z okresu lat studenckich,zwyciezyla.Swoim siodmym zmyslem
                            poczules ze przezwyciezenie strachu przed pierwszym piwem,bedzie
                            twoim wyzwoleniem ze wszystkich udrek,bedzie argumentem nie do
                            podwazenia,stanie sie jakoby furtka na swiatlo wolnosci.


                            Addi,czy dzisiaj,pijac piwa,czujesz sie naprawde wolny,czy tez moze
                            powoli zaczynasz wpadac w sily przyciagania czarnej dziury
                            alkoholizmu.Rozgladnij sie dobrze,zeby nie bylo za pozno.Oboje
                            wiemy,ze wedlug wszelakich praw na niebie i ziemi,calkowicie od niej
                            sie uwolnic,jest niemozliwe.
                            • aaugustw Pijane myslenie aati...! 11.05.08, 11:09
                              aati napisał (do beki (drugieg:
                              > Rozumiem,ze wypitymi piwami odcinasz sie(glownie psychicznie) od
                              > znienawidzonej przeszlosci kuracjusza p.waranowicza i prob
                              > zaklasyfikowywania Cie przez terapeutow i w AA do poziomu zuli
                              > alkoholikow.To bylo dla Ciebie za duzo,siedziec w jednym rzedzie z
                              > menelami,ramie w ramie,gdzie poczatkiem i koncem wiedzy i radosci
                              z zycia ma byc Wielka Ksiega...
                              _______________________________________________________.
                              Zanim poszedlem na pierwszy Mityng AA (Anonimowych Alkoholikow),
                              myslalem podobnie jak aati, wedlug siebie, ze tam musza siedziec
                              zaniedbani, smierdzacy nie tylko z geby - pijaki...
                              Moje wyobrazenie o sobie bylo wygorowane, a moje EGO (podobnie jaki
                              u aati, czy beki), bylo mocno nadete...
                              Kiedy pierwszy raz wszedlem na salke mityngowa, zobaczylem zupelnie
                              inny obraz od tego, jaki sobie wczesniej wytworzylem... - Zobaczylem
                              ludzi wypielegnowanych, czystych, pachnacych i... madrych.
                              Oni wszystko wiedzieli o mnie i przewyzszali mnie jeszcze czyms co
                              nie bylo mi do tej pory znane... - Zaczalem im zawiscic ich
                              trzezwosci... - Pamietam; czulem sie wtedy zawstydzony moimi o nich
                              myslami i poczulem sie bardzo malym wobec nich...
                              Odwagi aati (beka, eska, janu, itd...), otworzcie nie tylko swoje
                              oczy, ale i wasze serca na tych, ktorzy moga wam pomoc byc takze,
                              jak i oni naprawde wolnymi, szczesliwymi i szanowanymi
                              (pachnacymi) ;-)) ludzmi... - Nie wstydzcie sie swoich prawdziwych
                              uczuc i prawdy...
                              A... ;-))
                              • aati Re: Pijane myslenie aati...! 11.05.08, 20:41
                                aaugustw napisał:
                                > Zanim poszedlem na pierwszy Mityng AA (Anonimowych Alkoholikow),
                                > myslalem podobnie jak aati

                                -a aati myslal wtedy jak Bob i Bill... :P
                                • aaugustw Re: Pijane myslenie aati...! 11.05.08, 20:48
                                  aati napisał:

                                  > aaugustw napisał:
                                  > > Zanim poszedlem na pierwszy Mityng AA (Anonimowych Alkoholikow),
                                  > > myslalem podobnie jak aati
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  > -a aati myslal wtedy jak Bob i Bill... :P
                                  _________________________________________.
                                  Zanim poszli na pierwszy Mityng...! ;-))
                                  A...
                                  • aati Re: Pijane myslenie aati...! 11.05.08, 21:03
                                    aaugustw napisał:
                                    (-a aati myslal wtedy jak Bob i Bill)
                                    > Zanim poszli na pierwszy Mityng...!

                                    -No mowie przeciez,ze NORMALNIE :P
                                    • aaugustw Re: Pijane myslenie aati...! 11.05.08, 21:12
                                      aati napisał:

                                      > aaugustw napisał:
                                      > (-a aati myslal wtedy jak Bob i Bill)
                                      > > Zanim poszli na pierwszy Mityng...!
                                      - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      > -No mowie przeciez,ze NORMALNIE :P
                                      __________________________________.
                                      "NORMALNIE", do czasu pojscia na pierwszy Mityng AA...!
                                      Potem to "NORMALNE" zniewolenie alkoholowe przemienia sie
                                      w cudowny paradoks, ktory dzis nie pozwala mi juz
                                      nazywac tego zniewoleniem, lecz wybawieniem NORMALNYM...
                                      (juz bez cudzyslowiu).
                                      A... ;-))
                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 14.05.08, 11:43

                              aati napisał:

                              >> w sumie to nie chcesz pic(pachnie tym w twoich postach:) a mimo
                              > wszystko popijasz...ciekawe dlazego ?



                              >
                              > Rozumiem,ze wypitymi piwami odcinasz sie(glownie psychicznie) od
                              > znienawidzonej przeszlosci kuracjusza p.waranowicza i prob
                              > zaklasyfikowywania Cie przez terapeutow i w AA do poziomu zuli
                              > alkoholikow.To bylo dla Ciebie za duzo,siedziec w jednym rzedzie z
                              > menelami,ramie w ramie,gdzie poczatkiem i koncem wiedzy i radosci
                              z
                              > zycia ma byc Wielka Ksiega.To byl dla Ciebie to ciezar nie do
                              > zaakceptowania.Ocena i akceptacja siebie samego na zawsze wypalona
                              > w mozgu z okresu lat studenckich,zwyciezyla.Swoim siodmym zmyslem
                              > poczules ze przezwyciezenie strachu przed pierwszym piwem,bedzie
                              > twoim wyzwoleniem ze wszystkich udrek,bedzie argumentem nie do
                              > podwazenia,stanie sie jakoby furtka na swiatlo wolnosci.
                              >
                              >
                              > Addi,czy dzisiaj,pijac piwa,czujesz sie naprawde wolny,czy tez
                              moze
                              > powoli zaczynasz wpadac w sily przyciagania czarnej dziury
                              > alkoholizmu.Rozgladnij sie dobrze,zeby nie bylo za pozno.Oboje
                              > wiemy,ze wedlug wszelakich praw na niebie i ziemi,calkowicie od
                              niej
                              > sie uwolnic,jest niemozliwe.


                              to zbytnie uproszczenie- chcesz, nie chcesz.
                              moze lepiej- czasem chce czasem nie.
                              Z tym uwolnieniem moze masz racje, tylko tez nie tak prosto- tu nie
                              chodzi o sama ambicje bycia lepszym niz zul z pragi- nie, to jest
                              takie myslenie, jakiego wlasnie chcieliby terapeuci- oto prozniak
                              Addicted z nosem zadartym, sam nic soba na dodatek nie prezentujacy,
                              brzydzi sie ludzmi.
                              A to jest bardziej per4fidne- manipulacje i lamanie kolem.
                              Najlepszym dla mnie dowodem na manipulanctwo jest nieukrywana nawet
                              specjalnie radfosc alkoholikow z tego, ze ktos "juz nie moze".
                              Dla mnie to jest nonsens kompletny- ktos sie cieszy z tego, e ktos
                              nie bedzie pil. W taki idiotyczny dzieciny sposob, albo jak
                              zazdrosny chlop bez grosza ktory sie cieszy, ze sasiad ktory mial
                              chociaz wartburga tez juz go nie ma bo mu w nocy ukradli.

                              Taka wlasnie atmosfera- falszu, obludy, pozerstwa, niezyczliwosci-
                              zniecheca mnie do tych srodowisk.

                              A twoje pytanie- czy czuje sie wolny czy nie- nie umiem
                              odpowiedziec. Do konca wolny to ja sie nigdy w niczym nie czuje.
                              Dlaczego czasem pije nie wiem.
                              Byc moz tak jak alkoholik boi sie drinka tyak ja boje sie
                              abstynencji?
                              Moze?




                              • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 14.05.08, 13:57
                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                > to zbytnie uproszczenie- chcesz, nie chcesz.
                                > moze lepiej- czasem chce czasem nie.
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Ja tez czasami mam ochote na winogrona, czasami nie.
                                ___________________________________________________.
                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
                                > Najlepszym dla mnie dowodem na manipulanctwo jest nieukrywana
                                nawet specjalnie radfosc alkoholikow z tego, ze ktos "juz nie moze".
                                - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Nie, ze ktos "juz nie moze", lecz to, ze ktos juz nie chce...!
                                A to jest juz wielka roznica...!
                                _____________________________________________.
                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
                                > Dla mnie to jest nonsens kompletny- ktos sie cieszy z tego, e ktos
                                > nie bedzie pil. W taki idiotyczny dzieciny sposob...
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Gdybys byl dotkniety te smiertelna choroba alkoholowa, wiedzialbys
                                dlaczego cieszy sie uratowany czlowiek z drugim takim, ktory wyraza
                                chec zaprzestania picia...!
                                ____________________________________________.
                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
                                > Taka wlasnie atmosfera- falszu, obludy, pozerstwa, niezyczliwosci-
                                > zniecheca mnie do tych srodowisk.
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Taka atmosfere ty sobie wytwarzasz w swojej pijanej glowie... -
                                Ona wcale taka nie jest, jak ty ja malujez...
                                Ona jest pelna radosci i kolorow - (nb.). ;-))
                                _________________________________________.
                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:>
                                > A twoje pytanie- czy czuje sie wolny czy nie- nie umiem
                                > odpowiedziec. Do konca wolny to ja sie nigdy w niczym nie czuje.
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Tu masz racje, dopoki nie zmienisz siebie, nie bedziesz wolny...!
                                _________________________________________.
                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
                                > Dlaczego czasem pije nie wiem.
                                - - - - - - - -
                                Ja tez nie... - Hugo tez nie wie...!
                                ___________________________________.
                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
                                > Byc moz tak jak alkoholik boi sie drinka tyak ja boje sie
                                > abstynencji?
                                > Moze?
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                A moze ty boisz sie trzezwosci i tego trzezwego swiata...!?
                                A...

                              • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 16.05.08, 09:45
                                beka.smiechu-w.sali.obok napisałA(...A?,metamorfoza?):
                                > A twoje pytanie- czy czuje sie wolny czy nie- nie umiem
                                > odpowiedziec. Do konca wolny to ja sie nigdy w niczym nie czuje.
                                > Dlaczego czasem pije nie wiem.
                                > Byc moz tak jak alkoholik boi sie drinka tyak ja boje sie
                                > abstynencji?
                                > Moze?


                                -Widze,ze jestes szczery.

                                Alkoholem alkoholizmu nie pokonasz!:)

                                Ale wierze w to co piszesz.
                                Chcialbym jednak zwrocic uwage na aspekt poniekad oczywisty,
                                mianowicie,ze pijacy alkoholik,to czlowiek zyjacy w niezgodzie z
                                glebia wlasnej swiadomosci,z tzw. swoim wewnetrznym(pojedynczym)
                                JA.Uzalezniony nie ma w sobie jednego "Pana".U alkoholika,zreszta
                                kazdego uzaleznionego,rzadzi kilku "panow". Czlowiek
                                uzalezniony,czyli chory,zamiast zyc w spokoju,jak wszyscy normalni
                                ludzie,zyje w ciaglym zawichrowaniu i strachu przed swiatem i samym
                                soba.
                                Wie,ze nie jst w stanie(w znanych mu sytuacjach) panowac nad
                                soba,wie ze MUSI wtedy siegac po np.alkohol.Alkohol pomaga mu
                                utrzymac to swoje JA w ryzach.Alkoholik wie,ze picie alkoholu
                                przysparza mu coraz wiecej problemow,niszczy zdrowie,itd. ale mimo
                                to nie widzi innego wyjscia,bo alkohol to tez ratunek(swiadomy,badz
                                w wielu przypadkach nieswiadomy).
                                Czlowiek uzalezniony ma problemy z "przerabianiem" doznan w sferze
                                emocjonalnej.Zaburzenia te wystepuja juz na poziomie neuronow(w
                                mozgu).zaklocony wewnetrzny porzadek(powody moga byc rozne i
                                wielorakie) moze powodowac nieprawidlowe reakcje na doznawane bodzce
                                i doznania emocjonalne.Powstaje nieprawidlowa wymiana informacji
                                (impulsy elektryczne jak i reakcje chemiczne) miedzy neuronami.To
                                jest glowna przyczyna wszelakich uzaleznien.

                                Raz popadniesz w uzaleznienie od alkoholu,pozostaniesz uzalezniony
                                do konca zycia.Tego nie zmienisz.Mimo to ratunek jest latwy i
                                prosty,wystarczy zmotywowac sie do niepicia alkoholu.A chore synapsy
                                same sie wycisza.
                                MOJA RADA-Addi!Przestan wogole pic jakikolwiek alkohol,wbrew
                                wszystkiemu,wbrew sobie samemu,na zlosc sobie samemu,
                                a zobaczysz jak szybko z uplywem czasu,w calkowitej trzezwosci
                                zaczniesz MYSLEC INACZEJ.
                                Tego CI zycze!:)

                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 16.05.08, 16:12
                                  Najpierw do rauchen- bo watek poszedl na osla- to przejela sie moim
                                  nieobiektywizmem, ktory moze i wystapil, ale generalnie kurde
                                  chodzilo mi o cos innego. Nie o to, czy rauchen moze odpisac
                                  Janowi "pieknym za nadobne"
                                  (choc janu pisal w konwencji zartu chyba)

                                  chodzi o rodzaj zarzutu.
                                  skoro Janu zarzucil ci otylosc i staropanienski brak witaminy M,
                                  moglas mu zarzucic nie wiem, starosc albo ze jest chudy jak szczur:)

                                  a Ty wyjechales z tematem przeszlosci alkoholowej- czyli wyciagnelas
                                  tzw brudy, nie zwiazane zbytnio z tematem, bardzo niskie uderzenie i
                                  niegodne Aowca- bo on niby alkoholika powinien rozumiec i nie
                                  potepiac, nie oceniac itp.
                                  A Ty zachowalas sie jakbys sama w zyciu kieliszka wodki nie wypila,
                                  zarzucilas janowi ze pil, choc wiadomo ze pil i on sie tego nie
                                  wypiera i nawet mowi, ze popelnial bledy itp.


                                  Teraz do AAti

                                  Alkoholem alkoholizmu nie pokonasz!:)

                                  wlasnie widzisz, mnie w tym alkoholizmie wiele zaskakuje i stad mam
                                  taki dziwny stosunek.
                                  Zgodze sie z Toba, ze picie gdy sie mialo problem moze byc zrodlem
                                  konfliktow i szarpania wewnatrz glowy- po prostu zwyczajny znany
                                  skadinad Dysonans poznawczy.
                                  Zwyczajowo czlowiek dysonans stara sie rozwiazac- i albo jako
                                  nalogowiec przestaje pic albo wypiera sie nalogu.
                                  Natomiast czlowiek "uswiadomiony" i pijacy nie bardzo ma jak ten
                                  dysonans rozlamac- teoretycznie.
                                  Bo...

                                  Jak napisalem, wiele mnie w tym zaskakuje. Np na poczatku chcialem
                                  sie przekonac, ze nie polece w ciag po 1,2,3 piwach- w sensie
                                  wiedzialem od zwsze, ze lapie tzw lejca, ale chcialem sobie
                                  udowodnic, ze potrafie powstrzymac. i sobie udowodnilem, ze potrafie
                                  to zrobic, ale tez udowodnilem sobie, ze dalej lejca mam i ze juz
                                  taka moja uroda.
                                  Wiec pomyslalem- no skoro po 3 piwach chce mi sie kolejnych 3 ( jak
                                  ty kiedys pisales, ja juz nieraz mysle o piatym piwie gdy ledwo
                                  zaczne pierwse!), no to moze lepiej nie pic i sie nie szarpac?

                                  Ale z drugiej strony- gadam z ludzmi i zauwazam, ze wiele osob
                                  ma "syndrom lejca" i po prostu jakos z tym zyja. Moze tak mozna?

                                  Inna rzecz- na poczatku picia po przerwie nawet po 1 czy 2 piwach
                                  mialem cos w rodzaju kaca- glownie moralnego. Potem gdy wypilem
                                  wiecej- dosyc mocno cierpialem i dodatkowo mialem takie hobby-
                                  czytalem o tym czym sa objawy odstawienne i wyszukiwalem ich u
                                  siebie. doszlo nawet do tego, ze zaczalem mierzyc cisnienie na kacu.

                                  nie musze dodawac, ze wyszukalem polowe tych objawow i wbrew swemu
                                  wczesniejszemu prekonaniu- pomyslalem, ze jednak jestem uzalezniony
                                  fizycznie. zarazem wiedzialem, ze sam sobie wiele wmawiam i chcialem
                                  sprawdzic, ile sobie wmawiam a ile nie.
                                  No ale troche sie balem- no bo coz, objawy odstawienne jak
                                  poczytalem- objaw uzaleznienia fizycznego podobno sie coraz
                                  nasilaja.
                                  A u mnie jak na zlosc doszlo do nie wiem- przywykniecia organizmu
                                  czy co, tak ze teraz po kilku piwach typu 2-3 nie mam niemal nigdy
                                  sladow kaca, czasem jak sie nad tym zaczne zastanawiac to moze cos
                                  tam sobie wmowie.
                                  Ale dalej byla bariera- no okej, moge wypic 3 ale po 8 piwach to juz
                                  jestem zdechlak. Ale jakos od pewnego czasu nawet po 8 piwach rzadko
                                  kiedy mam kaca i tzw objawy odstawienne. Mam dobry apetyt, raczej
                                  nie mam depresji, sen nawet az za dobry- jestem przymulony i moge
                                  przespac pol dnia.

                                  I widzisz, co z tym robic? Przyznasz sam, ze przy odrobinie zlej
                                  woli moglbym tu wyczytywac jakies znaki od losu? Zniknelo
                                  uzaleznienie fizyczne- czy to nie znak?
                                  Tym bardziej, ze kiedys mialem juz w zwyczaju popadac w ciagi 2-3
                                  dniowe i pic od rana, juz od rana pierwsza mysl byla "piwo jakies i
                                  to szybko" a teraz nie ma po tym sladu, po prostu nie chce mi sie
                                  pic i tyle- nie wiem nie pytaj dlaczego, ja nawet nad tym nie
                                  pracowalem- po prostu samo sie tak zroiblo.
                                  I coz teraz, pic jak zawsze lubilem tak dalej lubie. Wiem, ze mnie
                                  ogranicza w innych sferach- ale zycie mam generalnie dosyc nudne-
                                  nie naleze do grona tych zo pedza z aerobiku na sympozjum z
                                  filozofii a potem prosto do teatru. Ja chociaz raczej duzo czytam,
                                  muzykuje, cos tam bejrze, nawet czasem jakis sport- to moze z braku
                                  rodziny i obowiazkow i tak mam bardzo duzo wolnego czasu.
                                  I to jest nie ukrywam dla mnie duza, bardzo duza pokusa.

                                  ALe ja oczywiscie nie jestem zaklamany i nie wyparlem tgo, ze moje
                                  picie nie jest normalne, ze za duzo sie wokol niego kreci, ze moga
                                  byc klopoty, wiec trzeba uwazac- po prostu jakby ryzykuje poki mi
                                  sie udaje to nie mam motywacji do zmiany.

                                  A abstynencji i trzezwienia po prostu sie boje- po ostatnim razie
                                  zniechecilem sie nieco. Jakkolwiek samo niepicie wspominam nawet
                                  dobrze- tak wszystko dookola gorzej. Czyli myslenie o tym, strachy
                                  na lachy, a takze co tu ukrywac- wycofanie sie z wielu aktywnosci.
                                  stalekm sie nieco odludkiem, stroniacym od zabawy, i co gorsza nawet
                                  mi cos z tego zostalo- pijany lub podpity wyjde do dyskoteki
                                  popatrzec na panny i w nadziei, ze z ktoras sie przespie:) ale
                                  generalnie siedzenie w barze caly dizen i pierdzenie o niczym juz
                                  mnie tak nie elektryzuje- a znam pare ciem barowych i wiem jak mozna
                                  tym zyc:)


                                  no i ostatnia rzecz- wiem, ze to dziecinne- ale za wielu moich idolo
                                  pije, a ja chce byc taki jak oni chociaz w malym calu:(
                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 16.05.08, 16:19

                                  --jeszcze jedna dziwna rzecz, ktora ostatnio ze groza zauwazylem.

                                  nie wiem skad takie zjawisko, ale od pewnego czasu na drugi dzien po
                                  piciu, szczegolnie po 2 dniach picia ( w sensie 2 wieczorach)
                                  na trzeci mam takie dziwne stany psychiczne. powiem, ze pozytywne.
                                  mam jakby zupelnie inny odbior swiata- nasilone emocje, zmyslu mi
                                  lepiej pracuja, mam lepsza pamiec, skojarzenia, nie wiem jak to
                                  mozliwe ale tak jest. szczegonie lubie wtedy lkezec sobie na kanapie
                                  i tak w poldrzemce doznawac tych "halunow"- albo wyjsc na miasto w
                                  sloneczny dzien i zielen jest bardziej zielona, widze blekit nieba,
                                  nie wiem jak to mozliwe- a potem 3 dni nie pije nic i to mija, staje
                                  sie jak mysza kiedys napisala czlowiekiem otumianionym z miejscem na
                                  gwozdz w glowie.



                                  zauwazylem, ze lubie ten stan i mial racje jaras- ja pije bo chce
                                  miec kaca. dziwne.
                                  oczywiscie ten pozytywny stan nie trwa ciagle, on sie pojawia na
                                  obszarze tgo zwyklego kacowego przymulenia lekkiego, tak okolo 50%
                                  przymulenie, 10-20 % zwiekszony niepokoj i 30-40% te dobre stanym
                                  czasem z przyplywami euforii.

                                  mam nadzieje, ze nikt tego nie odczyta jako zachete- bo mi sie chyba
                                  cos z glowa robi nie tak, moze to poczatki delirium tremens? nie
                                  wiem sam:)

                                  ale wyczytalem gdzies, ze delirki psychozy korsakowa i inne zespoly
                                  otella wystepuje na skutek nie tyle samego picia co picia
                                  polaczanego z nieodzywianiem, a ja na kacu zre za czterech, wiec
                                  poki co sie nie martwie. poki co...
                                  • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 16.05.08, 22:59
                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                    mi sie chyba cos z glowa robi nie tak, moze to poczatki delirium
                                    tremens? nie wiem sam:)

                                    -przez swoje posty sprawiasz wrazenie czlowieka,ktory sam po raz
                                    drugi zamknal sie w klatce z bestia alkoholizmu,a na dodatek,zeby ci
                                    bylo jeszcze ciekawiej,to draznisz ja,walac dobrowolnie siebie
                                    badylem po glowie...Addi,alkoholizm to straszna bestia,pozera
                                    kazdego kto sie napatoczy,tu nie ma pozniej miejsca na
                                    jakiekolwiek "zmiluj sie",w alkoholizmie zatracaja sie nawet ci
                                    najbardziej mocni i wartosciowi ludzie,tak naprawde to malo ktoremu
                                    alkoholikowi udaje sie bestie alkoholizmu przechytrzyc do konca,jej
                                    sie nie spieszy,ma czas...i czesto lubi sie pobawic takimi samotnymi
                                    i bezbronnymi istotami jak Ty.
                                    SORY!Bo napisalem tak...pieknie poetycko,z metafora:)

                                    Pijacy alkoholik tych wyTRZEZWIalych ALKOholikow nigdy i niczym nie
                                    zwiedzie,zadne,nawet wygorowane pseudo filozoficzne seplenienie ich
                                    nie zmyli,wyczuwaja kazdego delikwenta na kilometr i nawet gdybys
                                    podparl swoje gledzenie dyplomem profesorskim,przegrasz(i jest bez
                                    znaczenia czy w danym momencie pijesz czy dopiero napic sie
                                    planujesz za tydzien lub miesiac).


                                    Nie chce krakac jak kasandra,ale za dobrze z Toba chyba nie
                                    jest...wiec najlepiej czym predzej zarzuc wszelakie flaszki z
                                    alkoholem.
                                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 17.05.08, 02:05

                                      Z tym gledzeniem to nieco jest wg mnie taki piekny mit- oj alkoholik
                                      niepijacy zwacha kretactwa, wiec nie probuj i badz szczery.
                                      No ale jak byc szczerym- kiedy na przyklad (zalozmy, ze tak jest,
                                      choc w istocie nie do konca) pije i wiem, ze lepiej byloby nie pic.
                                      jaka tu nieszczerosc, jakie kretactwa?
                                      Owszem, takiego zaklamanego "zoltodzioba" mozna pieknie polapac w
                                      pulapki sprzecznosci- jak ktos modelowo racjonalizuje, zaklamuje itp-
                                      mozna go putkowac niczym Mike Tyson i wykazywac wszystko- wiem
                                      dobrze, bo ostatnio sam to robilem ze swoim pijacym kumplem,
                                      niewatpliwie pijacym mocno problemowo, ale zarazem klamiacemu jak
                                      dziecko i wierzacemu w to- np. podawal argumenty, ze nie jest
                                      alkoholikiem, bo w testach pisze, ze trzeba miec wyrzuty sumienia a
                                      on nie mial, albo ze on nie pije codziennie albo ze ma prace wiec
                                      sie nie stoczyl itp.

                                      Ale troche trudniej jest z kims, kto wie co i jak. Tutaj wymog
                                      szczerosci w istocie do wymogu zaprzestania picia i nic wiecej.
                                      A od kiedy zaprzestanie picia jest szczeroscia? Moze jest madroscia,
                                      rozsadkiem, ale co ma wspolnego z uczciwoscia czy szceroscia w
                                      przypadku kogos, kto wie, ze picie to ryzyko i bierze to ryzyko?

                                      Wedlug mnie bardziej zaklamane jest tworzenie piramidalnych
                                      konstrukcji o przebudzeniu duchowym, o tym ze alkohol nigdy mi nie
                                      smakowal, ze pilem bo musialem itp. To jest efektowne, ale czy to na
                                      pewno szczerosc?

                                      Czyli reasumujac- pije choc nie moge i pije bo nie moge sa wg mnie
                                      tak samo szczerymi postawami.

                                      Z tym, ze alkohol potrafi i moze przewrocic kazdego- zgadzam sie.
                                      Ale ze potrafi nie znaczy ze to uczyni- i tu nie chodzi o
                                      usprawiedliwianie sie tylko o zwykly zdrowy rozsadek.
                                      Prawda jest taka, ze ja moge rownie dobrze pic jeszcze 30 lat i
                                      wtedy pasc, moge pasc za 3 tygodnie, moge jutro przestac pic, moge
                                      nie pic 10 lat i pasc po kolejnych 10, a moge po 10 dniach.

                                      A czym innym jest jeszcze proba widzenia polowy pustej lub polowy
                                      pelnej szklanki. Moge pijac i majac swiadomosc ryzyka rozczulac sie
                                      nad tym, ze niebawem sie stocze i wyliczac kiedy a moge uznac, ze
                                      moze to sie zdarzyc ale staram sie poki co jakos to powstrzymywac.

                                      Normalne, ze widzac pusta polwe musze nie pic, to sie rozumie samo
                                      przez sie, no bo jak mozna pic i jednoczesnie katowac sie czarnymi
                                      scenariuszami- trzebaby byc ostrym masochista albo glupkiem.

                                      I mysle, ze tu wlasnie przebiega ta granica.

                                      a osobiscie- wydaje Ci sie, ze nie jest ze mna dobrze.
                                      trudno szczerze mowiac mi sie do tgo ustosunkowac. Jest ze mna o
                                      niebo lepiej niz rok, dwa i trzy lata temu. Na pewno lepiej ze mna
                                      bylo 10 lat temu. I o czym to swiadczy? Ze jak zaczalem pic to sie
                                      popsulo? Nie za bardzo widze jakies specjalne rownolegle procesy- ze
                                      pije i jest gorzej nie pije jest lepiej- to jest calosc, ja mam
                                      wrazenie np ze przez ostatnie kilka miesiecy duzo sie u mnie
                                      poprawilo, mimo ze pilem- ale oczywiscie nie jestem tak glupi, by
                                      powiedziec, ze poprawilo sie dzieki piciu- to po prostu rownolegly
                                      ale niezalezny proces.
                                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 17.05.08, 02:12

                                        i pytanie osobiste tranzyt- czy Ty teraz pijesz, kiedy ostatnio
                                        piles i czy masz juz pewnosc, ze nigdy nie bedziesz pil?

                                        Bo wiesz, nie obraz sie, ale nieco mnie zastanawia ta postawa-
                                        potrafisz strzelic piekny referat o zdradliwym alkoholu i odradzac
                                        picie, po czem idziesz na piwo i uzasadniasz, ze ty tylko jedno,
                                        potem pijesz na maksa i mowisz, ze juz nigdy a potem znowu referat i
                                        znowu piwo.

                                        Czy ty czasem nie szukasz w tym "wygrazaniu palcem" jakiegos alibi
                                        dla siebie, a moze pocieszenia czy chociaz jakiegos bicza na wlasny
                                        tylek?
                                        • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 17.05.08, 09:46
                                          Pewnosci,ze nigdy piwa nie wypije nie mam,bo i skad i jak,mialbym ja
                                          wziasc?:)

                                          Pozatym,ja na widok piwa nie dostaje wytrzeszczu oczu i nie wpadam w
                                          jakies drgawki konwulscyjnoalkoholickie.
                                          Znalazlem spokoj.Chyba Cud jakis:)Lub Oswiecilo mnie:)Po prostu nie
                                          pije nic bo nie mam najmniejszej ochoty.Zrezygnowalem z picia tak
                                          jak w 2001 z palenia papierosow.I dobrze mi.Zebys dalej nie drazyl i
                                          nie pytal to stwierdzam,ze nigdy tez nie wciagalem,nie szprycowalem
                                          sie i np. nalogowo nie wspinalem sie na pionowe sciany(mam znajomego
                                          ktory sie uzaleznil).Jestem prawie jak swiety-wincenty i prawic-
                                          kaznodziejic tez zaczynam prawie jak takowy.


                                          W reszcie masz polracji:)
                                      • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 17.05.08, 09:09
                                        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                        > A od kiedy zaprzestanie picia jest szczeroscia? Moze jest
                                        madroscia,rozsadkiem, ale co ma wspolnego z uczciwoscia czy
                                        szceroscia w przypadku kogos, kto wie, ze picie to ryzyko i bierze
                                        to ryzyko?

                                        -Nauczyc sie byc caly czas szczerym do samego siebie i innych ludzi
                                        (niektorym latwiej,bo nigdy szczerosci nie utracili,wystarczy im
                                        tylko ja odkryc na nowo) to nauka najwyzszej jazdy,ale do tego
                                        niestety kazdy przebic musi sie sam,tu nikt za ciebie nic nie
                                        zrobi.Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla ciebie,zaoszczedzisz
                                        sobie duzo przykrych przezyc,ktore czesto nabieraja ksztaltow
                                        strasznych tragedii.

                                        Aktywne uzaleznienie jest bardzo silne i z reguly bierze gore nad
                                        wszystkim co napotyka,a rozsadek,madrosc lub wyksztalcenie to
                                        pryszcze,ktore depcze sobie alkoholizm jak chce i kiedy chce.

                                        Ponoc bardzo skutecznym srodkiem do wyrwania sie z alkoholizmu
                                        (chocby chwilowego) jest STRACH(wywolany piciem alkoholu).To tylko
                                        jedna z form obrony organizmu,ktora jest niezalezna od chorej
                                        swiadomosci i woli alkoholika.Kto tego dozna powinien byc wdzieczny,
                                        poniewaz wtedy przy duzym wysilku wlasnym(nic nie ma za darmo!)ma
                                        szanse wyswobodzic sie ze szponow alkoholizmu.


                                        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                        > Z tym, ze alkohol potrafi i moze przewrocic kazdego- zgadzam sie.
                                        > Ale ze potrafi nie znaczy ze to uczyni


                                        -takimi sformulowaniami dajesz tylko swiadectwo kompletnej
                                        nieswiadomosci jaka MOC i WLADZE zdobywa nad ludzmi uzaleznionymi
                                        alkohol(nie daj boze kiedys nad Toba!)...kolego,czyzbys byl az tak
                                        naiwny czy po prostu (sorry)glupi ?


                                        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                        > I mysle, ze tu wlasnie przebiega ta granica.


                                        -w alkoholizmie nie masz zadnych widocznych granic,wszystko sie
                                        przelewa,raz tu raz tam,dlatego pijacy alkoholik nie jeste w stanie
                                        niczego wyrazistego dostrzec,nie jest tez w stanie wlasciwie siebie
                                        samego ocenic,nie mowiac o podjejmowaniu jakichkolwiek wlasciwych
                                        decyzji,to po prostu czlowiek z chorym mozgiem
                                        -alkoholizm wslizguje sie powoli(ale tylko przez picie
                                        alkoholu!),niezauwazalnie,chytrze i przebiegle,aby jak juz
                                        rozkwitnie odpowiednio,udezyc z cala moca


                                        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                        Nie za bardzo widze jakies specjalne rownolegle procesy- ze
                                        > pije i jest gorzej nie pije jest lepiej- to jest calosc, ja mam
                                        > wrazenie np ze przez ostatnie kilka miesiecy duzo sie u mnie
                                        > poprawilo, mimo ze pilem

                                        -to stwierdzenie moze niech skomentuje ktos inny(np. myszabrumm,
                                        e4ska,arielka,jaunlodz...ktos z twoich przyjaznych dusz)
                                        bo mnie chyba nie uwierzysz
                                        poniewaz mnie brak slow...
                                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 17.05.08, 11:50

                                          Aati.
                                          Nie wiem, o oc ci chodzi z tym brakiem slow, ale oczywiscie- mozesz
                                          miec wlasne spostrzezenia i oceny. Ja w swoim wlasnym przekonaniu
                                          nie stoje w miejscu, ja tez wiem jak sie czulem jakis czas temu,
                                          jakis jaksiejszy czas temu i dzis.

                                          O tej szczerosci to duzo pieknych slow o niczym, bo co to za
                                          fraza "byc szczerym wobec wlasnego siebie i ludzi" i nastepnie
                                          wyklad o tym, jak wazna jest szczerosc=- a czy ja to negowalem
                                          jakkoliwek?
                                          Toc mowilem Ci tylko, ze wg mnie nieszczerosc to nie jest brak
                                          rozsadku, to dwie rozne rzeczy.
                                          Jak juz uzyjemy tego sztandarowego hasla- gdy przechodze przez
                                          ruchliwa ulice na czerwonym swietle, to jestem nieszczery wobec
                                          siebie?

                                          Nie przecze, ze uzaleznienie bierze gore nad rozsadkiem, madroscia i
                                          wyksztalceniem- i tu chyba kladzie sie ta twoja szczerosc- bo chyba
                                          zmierzasz do tego, ze jak pijesz to powoli przestajesz widziec
                                          sprawy "jak nalezy" i niezauwazalnie wchodzisz w nalog- i to
                                          oczywiscie na pewno ma iejsce w mniejszym lub wiekszym stopniu u
                                          kazdego, ale jak mowie- skoro ja na przyklad mowie, ze wiem o tym,
                                          mam tego swiadomosc- no to jaka to nieszczerosc?

                                          Sorry, ale musialbym pioc ciagiem i nie trzezwiec miesiacami, zeby
                                          sie w cos zanurzyc i nic nie zauwazyc. Jednak kiedy masz okazje byc
                                          trzezwym, choc raz na jakis czas:) to jednak potrafisz widziec
                                          sprawy dosyc obietywnie?

                                          Dosyc, bo oczywiscie jak pisalem, dla mnie terapeutyczne strachy to
                                          tez jest nieszczerosc. Znam z wlasnego zycia wielu, ktorzy pili jak
                                          marynarze przez pol zycia, oczywisie mieli jakies tam straty,
                                          niejsze lub wieksze, ale potem- przy pomocy zon, wlasnej itp-
                                          przetsali pic wcale lub powaznie ograniczyli, np mam jednego wuja,
                                          ktory nadal ma "sklonnosc" i jak jest okazja to konczy na czterech,
                                          ale ze okazja jest raz na rok to i tyle razy on sie spija.

                                          Takie wygrazanie palcem o bestii nalogu jest wrecz przeciwskuteczne,
                                          bo jak ktos tak jak Ty teraz zaczyna dramatyzowac i hamletyzowac, to
                                          zamiast sie przejac jego slowami myslisz "swir albo fanatyk" i go
                                          ignorujesz, czyz nie?
                                          • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 17.05.08, 12:06
                                            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                            > Aati.
                                            > Nie wiem, o oc ci chodzi z tym brakiem slow, ale oczywiscie-
                                            mozesz miec wlasne spostrzezenia i oceny. Ja w swoim wlasnym
                                            przekonaniu nie stoje w miejscu, ja tez wiem jak sie czulem jakis
                                            czas temu, jakis jaksiejszy czas temu i dzis...
                                            ______________________________________________.
                                            Odbieram te korespondencje, nie jako "stanie w
                                            miejscu", lecz jako totalne zagubienie... - Jako
                                            kroczenie bez azymutu i obranego kierunku... -
                                            Totalne bladzenie...! :-((
                                            A...
                                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 17.05.08, 12:38

                                              Niestety Aati, choc jest moim faworytem jesli chodzi o styl pisania,
                                              oryginalnosci i poezje porownan i w ogole:), nie jest dla mnie zbyt
                                              wiarygodny jesli chodzi o temat nalogow. A to dlatego, ze jak
                                              pisalem- kiedys pisal definitywnie i ostro a potem nagle- wypil.
                                              zaczal uzasadniac picie piwa, potem raz wypil o kilka piw za duzo i
                                              znowu- zaczal krucjate- nie wolno nigdy nigdzie za zadne skarny bo
                                              smierc z lopata- i co, i nagle bum! znowu pije i znowu mowi- e tam,
                                              czasem mozna, az do kolejnej "wpadki" i teraz jestesmy znowu na
                                              etapie referatow. Jaka ja mam pewosc co tam wewnetrznie tranzyt
                                              planuje?
                                              A co, mowiac zartobiliwie, jak mnie zostawi na spalonym? Przekona
                                              do swych radykalno- strasznych tez, ja przestane pic, obiecam nigdy
                                              ani kropli, a tranzyt powie "zartowalem, ide na piwo"???

                                              tak wiec jest dla mnie kolega jesli chodzi o ten temat niezbyt
                                              inspirujacy, choc w 1000 innych tematach owszem jak najbardziej:)

                                              To juz lepiej jak Mysza tez siedzi na "scisku" i nieco straszy, ale
                                              nie wyskakuje z piwami i nie miesza:):)

                                              ALbo August- szalony w sposob niewyobrazalny, po prostu stukniety w
                                              samo czolo, ale bardziej mu wierze odnosnie niepicia:)

                                              • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 17.05.08, 16:36
                                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                > Niestety Aati, choc jest moim faworytem jesli chodzi o styl
                                                pisania... nie jest dla mnie zbyt wiarygodny jesli chodzi o temat
                                                nalogow...
                                                > August- ... bardziej mu wierze odnosnie niepicia:)
                                                __________________________________________________.
                                                Wierzysz, bo rozum twoj pojac tego nie moze... - Nic to, beko...!
                                                Najwazniejsze, ze czlowiek ma taka dusze, ktora prawde kocha
                                                i odbiera ją tam gdzie ją znajduje...!
                                                A... ;-))
                                                • aaugustw Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz - aati ! 17.05.08, 20:33
                                                  aati, zapytal pewną panią wampir, (cyt.):
                                                  > "Dlaczego Ty wlasciwie siegasz po alkohol i na dodatek pijesz
                                                  skrycie?" <
                                                  ____________________________________________________.
                                                  Nie prosciej zapytac: "Dlaczego jestes alkoholiczka...?" ;-))
                                                  A...
                                                  • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz - aati ! 18.05.08, 10:40
                                                    aaugustw napisał:
                                                    > Nie prosciej zapytac: "Dlaczego jestes alkoholiczka...?"


                                                    -Pewnie,ze nie prosciej!Na dodatek nie uchodzi!
                                                    Nie kazdy jest alkoholikiem od zaplodnienia(pardon od urodzenia) i
                                                    nie kazdy obnosi sie z tym tak dumnie jak ty,Mocium Panie.
                                                  • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz - aati ! 18.05.08, 12:44
                                                    aati napisał:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > > Nie prosciej zapytac: "Dlaczego jestes alkoholiczka...?"
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > ... nie uchodzi! Nie kazdy obnosi sie z tym tak dumnie jak
                                                    ty,Mocium Panie.
                                                    __________________________________________________.
                                                    I znowu pijane (pardon; bledne) okreslenie aati... - To
                                                    nie duma, lecz wdziecznosc za otrzymany dar trzezwienia...
                                                    To otrzymana wolnosc, szczescie i radosc trzezwego zycia,
                                                    z czym takze i z Toba chce sie podzielic...!
                                                    A... ;-))
                                              • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 18.05.08, 10:32
                                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                >Niestety Aati, choc jest moim faworytem jesli chodzi o styl
                                                pisania,oryginalnosci i poezje porownan i w ogole:), nie jest dla
                                                mnie zbyt wiarygodny jesli chodzi o temat nalogow.A to dlatego, ze
                                                jak pisalem- kiedys pisal definitywnie i ostro a potem nagle- wypil.


                                                -Addi,gledzisz jak poparzona dewotka,wypil wypil wypil...
                                                I co z tego,ze wypppil...?Swiat sie przeciez nie zawalil!I w zaden
                                                kilkudniowy cug tez nie poszedlem.Wiec cO... ?
                                                Jeden znany Pastor protestancki(taki amerykanCki) prawil swoim
                                                owieczkom przez co najmniej tuzin lat o zachowaniu czystosci loza
                                                malzenskiego,a wiesz gdzie i na czym go zlapano?
                                                W samym piekle(sorry burdelu!:) Baraszkowal z kilkoma panienkami na
                                                raz.Ciekawe za czyja forse? :)

                                                Potem, swoim kazaniu przepraszal plakal i koil sie
                                                jak...oczywizda,ze nie jak AA-owiec;),bardziej przypominal zmije(za
                                                tlusta,lepiej jak zaskroniec,lub grzechotnik)Tak umial piknie kadzic
                                                o wybaczenie,ze ludziska same sie poplakaly i mu przebaczyli,tym
                                                bardziej ze zrozumieli ze to nie jego wina tylko Diabla,o czym ich
                                                swiecie zapewnil!:)

                                                Nie zapominaj i Ty o milosierdziu(dddlala mnie!)Nie zapominaj,ze co
                                                juz nie jest,nie pisze sie w rejestr(nawet w pamieci,nie mowiac o
                                                publicznym forum!Swinio!:)
                                                Ja chcialem Ci tylko pomoc,zmobilizowac...do zycia w czystosci i
                                                szczesliwosci.Jakby powiedzial Aaugustw,sciezki mOCY niebiOS sa
                                                niezbadane...bo nigdy nie wiemy gdzie i czy wogole jutro sie
                                                zbudzimy.

                                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

                                                > A co, mowiac zartobiliwie, jak mnie zostawi na spalonym? Przekona
                                                do swych radykalno- strasznych tez, ja przestane pic, obiecam nigdy
                                                ani kropli, a tranzyt powie "zartowalem, ide na piwo"???


                                                -Na spalonym...?!!!Wybierac kazdy musi sam,bo zycia nie powtorzysz,
                                                najwazniejsze,zeby na koniec nie mialczec,ze mozna niby bylo pozyc
                                                inaczej...tzn. lepiej,luzniej,weselej,zdrowiej,bogaciej i to
                                                wszystko na dodatek na kredyt:)


                                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                > To juz lepiej jak Mysza tez siedzi na "scisku" i nieco straszy,
                                                ale nie wyskakuje z piwami i nie miesza:):)

                                                -miesza miesza,tylko nie jest taka glupia,jak my,zeby pisac zaraz o
                                                wszystkim na publicznym forum.


                                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                > ALbo August- szalony w sposob niewyobrazalny, po prostu stukniety
                                                w samo czolo, ale bardziej mu wierze odnosnie niepicia:)

                                                -Wiadomo,Augustw jak Pastor...a jezeli nawet by lyknal,to oN sam
                                                nigdy nie bedzie winien,predzej jego kumpel,Alkoholizm,lub jaki inny
                                                czort;)

                                                O niewinnosci.
                                                Pewna Zydowka oskarzyla na Policji spolecznosc miasteczka w ktorym
                                                mieszkala,o antysemityzm.Za dowod pokazywala wycieta nozem na
                                                drzwiach jej domu,hitlerowska sfastyke.Krotko po tym,podobna
                                                sfastyke odkryto jeszcze na drzwiach domu jej kolezanki,tez Zydowki.
                                                W dochodzeniu wyszlo na jaw,ze same wyciely sfastyki.Przyznaly sie.

                                                Stwierdzono u nich psychiczny syndrom holokaustu i przesladowania,w
                                                trzecim pokoleniu.Syndrom przeszedl z dziadkow na wnuczki.Dziadkowie
                                                MUSIELI zyc w strachu wojennych przesladowan,z kolei ich wnuczki nie
                                                umialy zyc dzisiaj BEZ tego uczucia strachu,dlatego "musialy" go
                                                same wytwarzac.
                                                Zostaly uniewinnione.Choroba.


                                                Addi,zrozumiales...cos? :)
                                                • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 18.05.08, 12:35
                                                  aati napisał:
                                                  > -Addi,gledzisz jak poparzona dewotka,wypil wypil wypil...
                                                  > I co z tego,ze wypppil...?Swiat sie przeciez nie zawalil!
                                                  - - - - - - - - - - - - -
                                                  Swiat sie nie zawali, bo ty nie jestes swiatem...!
                                                  Ale po co innych pouczasz jak maja postepowac by nie pic,
                                                  a potem sam chlejesz...!? :-()
                                                  ________________________.
                                                  aati napisał dalej:
                                                  > Jeden znany Pastor protestancki(taki amerykanCki) prawil...
                                                  o zachowaniu czystosci loza malzenskiego,a wiesz gdzie i na
                                                  czym go zlapano? W samym piekle(sorry burdelu!:)
                                                  - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  Poswiecil sie i wzial ten krzyz na siebie... - Gdzies musial sie o
                                                  tym nauczyc...! Znasz to: "Praktyka czyni mistrzem".
                                                  [Trzy siostry zakonne rozmawiaja ze sobe. Pierwsza mowi;
                                                  podczas sprzatania mieszkania proboszcza znalazlam pelno gazet
                                                  porno. I co zrobilas? - zapytala ja inna. Wyrzucilam je...
                                                  Druga mowi: A ja podczas prasowania bielizny znalazlam w szafie
                                                  prezerwatywy. I co zrobilas? - Przedziurawilam je...!
                                                  Trzecia siostra zemdlala...] :-((
                                                  ____________________________________________________.
                                                  aati napisał dalej:
                                                  > ... Jakby powiedzial Aaugustw,sciezki mOCY niebiOS sa
                                                  > niezbadane...bo nigdy nie wiemy gdzie i czy wogole...
                                                  - - - - - - - - - - - - - -
                                                  Swieta prowda... - Nie na darmo mowia:
                                                  "Myjcie sie dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny"
                                                  ____________________________________________________.
                                                  aati napisał dalej:
                                                  > -Wiadomo,Augustw jak Pastor...a jezeli nawet by lyknal,to oN sam
                                                  > nigdy nie bedzie winien,predzej jego kumpel,Alkoholizm,lub jaki
                                                  inny czort;)
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  Dlaczego zaraz szukasz winnych...!?
                                                  Dlaczego ktos musi byc temu winien...!?
                                                  Dlaczego bawisz sie w oskarzyciela... - Byles w ORMO...!?
                                                  ________________________________________________________.
                                                  aati napisał dalej:
                                                  > Pewna Zydowka oskarzyla na Policji spolecznosc miasteczka..
                                                  > Krotko po tym,podobna sfastyke odkryto jeszcze na drzwiach domu
                                                  jej kolezanki,tez Zydowki.
                                                  > W dochodzeniu wyszlo na jaw,ze same wyciely sfastyki.Przyznaly sie.
                                                  > Stwierdzono u nich psychiczny syndrom holokaustu i
                                                  przesladowania,w trzecim pokoleniu.Syndrom przeszedl z dziadkow na
                                                  wnuczki.> Zostaly uniewinnione.Choroba.
                                                  > Addi,zrozumiales...cos? :)
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  To proste...- Podobny syndrom masz ty... - Ty takze zyjesz
                                                  jeszcze wojna i bialymi myszami, (pardon sokolami!)
                                                  A... ;-))
                                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 19.05.08, 22:07

                                                  Tranzycie, nie zarzucam Ci hipokryzji tylko niekonsekwencje pewna...
                                                  Nie mowie, ze Ty jutro pojdziesz i wypijesz- tylko ze przed wypiciem
                                                  pisales dosyc skrajnie.
                                                  A wszystkie zagrozenia ja zwiazane z piciem ja znam- slyszalem kazdy
                                                  mozliwy scenariusz, wiec mnie nie bardzo zaskoczysz i uswiadamiac
                                                  nie musisz, Ty o tym zapewne wiesz, wiec po co to piszesz?Czyzby dla
                                                  siebie:)

                                                  Ukulem dzis taka mala teorie- mowi sie, ze alkoholik pije i potem po
                                                  przerwie pije wiecej. Ze nadrabia czas abstynencji.
                                                  A ja mysle, ze nadrabia nie w tyl tylko do przodu.
                                                  Mysle, ze mysl "czas zakonczyc picie" paradoksalnie prowadzi do
                                                  podkrecenia picia- bo skoro jutro juz nie to dzis jeszcze tak no to
                                                  jak juz koncze to chociaz na koniec niech to bedzie bez limitow.
                                                  Co o tym myslisz?

                                                  • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 20.05.08, 15:03
                                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała (do aati):
                                                    > Tranzycie, nie zarzucam Ci hipokryzji tylko
                                                    niekonsekwencje pewna...
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    Na jedno, (w alkoholizmie) wychodzi...!
                                                    ______________________________________.
                                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała (do aati) dalej:
                                                    > Nie mowie, ze Ty jutro pojdziesz i wypijesz- tylko ze przed
                                                    wypiciem pisales dosyc skrajnie.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze to typowe zachowanie
                                                    u poczatkujacych abstynentow, ktorym o wiele latwiej
                                                    rozpoczac od konca (Krok XII), pouczac innych, czyli
                                                    (wg. nich) "niesc poslanie" trzezwosci innym, anizeli
                                                    samemu zabrac sie za Program i trzezwienie...! :-((
                                                    ____________________________________.
                                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała (do aati) dalej:
                                                    > A wszystkie zagrozenia ja zwiazane z piciem ja znam...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Co komu z tego, ze ty je znasz, skoro ich nie rozumiesz...!
                                                    (inaczej bys nie pil...!).
                                                    ______________________________________.
                                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała (do aati) dalej:
                                                    > Ukulem dzis taka mala teorie- mowi sie, ze alkoholik pije i potem
                                                    po przerwie pije wiecej. Ze nadrabia czas abstynencji.
                                                    > A ja mysle, ze nadrabia nie w tyl tylko do przodu.
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    A ja z kolei nie musze myslec, lecz wiem, ze ani jedno, ani to
                                                    drugie...!
                                                    Jezeli juz alkoholik pije i potem po przerwie pije wiecej, to nie
                                                    po to, aby nadrobic czas abstynencji...!
                                                    Alkoholik nie pije po przerwie wiecej, aby uzupelnic swoj "wysuszony
                                                    rezerwuar" alkoholowy, lecz dla powodow duchowych...!
                                                    A, jezeli juz pije wiecej to tylko dlatego, ze wczesniej nie zerwal
                                                    mu sie film, bo watrobe sobie podleczyl w czasie tej przerwy
                                                    (abstynencji)...!
                                                    A... ;-))
                                                  • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 20.05.08, 18:28
                                                    Normalna chec na poszalenie i upicie sie od czasu do czasu w gronie
                                                    znajomych,lub piwne marudzenie z przyjacielem o wszystkim i niczym
                                                    przy ognisku nad jeziorem z kajakiem i wedka,lub rzewne wspominanki
                                                    przy butelce o czasach przedpotopowych ze starymi znajomymi ze
                                                    studiow,ze nie wspomne takich jednorazowych zyciowych imprez ktore
                                                    sa nie do pomyslenia bez alkoholowych toastow jak chocby sluby w
                                                    rodzinie i bliskich znajomych,z okazji narodzin ich dzieci,
                                                    potem chrztow,lub jak kto woli obrzezek,nie zapomnijmy o stypach
                                                    pogrzeboych,dolacze do tego jeszcze wszelakie swieta i szczegolne
                                                    okazje,jak np. Dzien Gornika,Hutnika,Rybaka,Nauczyciela,Pierwszego
                                                    Maja,daty Rewolucji Francuskiej lub(i) Pazdziernikowej,naszych
                                                    Zwyciestw,a wrogow Klesk,urodzin,imienin...co jeszcze zostalo?Acha!
                                                    Dzien Kobiet.
                                                    Tu nalezy pic,bo zycie byloby calkiem do doupy.

                                                    Ale...wiem wiem sa i tacy co to maja przedziwaczne teoRyje i
                                                    postanawiaja przypadajaca na nich ilosc alkoholu wypic od razu,bo a
                                                    nuz padna wczesniej i jeszcze ktos za nich ta radosc i szczescie
                                                    wipije.Tak Addi?
                                                  • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 20.05.08, 21:31
                                                    aati napisał:
                                                    > Normalna chec na poszalenie i upicie sie od czasu do czasu...
                                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Nie obrazaj normalnych...!
                                                    _________________________.
                                                    aati napisał dalej:
                                                    > ... nie zapomnijmy o stypach pogrzeboych...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Na ktorych mozna potem zaspiewac; "niech zyje nam..." i "100 lat"!
                                                    ____________________________________________________________.
                                                    aati napisał dalej:
                                                    > ... dolacze do tego jeszcze wszelakie swieta i szczegolne
                                                    > okazje,jak np. Dzien Gornika,Hutnika,Rybaka,Nauczyciela,Pierwszego
                                                    > Maja,daty Rewolucji Francuskiej lub(i) Pazdziernikowej,naszych
                                                    > Zwyciestw,a wrogow Klesk,urodzin,imienin...co jeszcze zostalo?Acha!
                                                    > Dzien Kobiet. Tu nalezy pic,bo zycie byloby calkiem do doupy.
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    Ile dni "trzezwych" zostaje w roku...!?
                                                    A.. ;-))
                                                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 20.05.08, 23:44

                                                    fakt faktem- uroczystosci wymieniles wiele, az sie ciezko polapac:)

                                                    A odnosnie zachlannosci- tak, to jest na pewno przywara ludzi z
                                                    problemami substancyjno- sytuacyjnymi. Tylko skad ona wynika- oto
                                                    jest pytanie?
                                                  • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 21.05.08, 20:21
                                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                    > A odnosnie zachlannosci- tak, to jest na pewno przywara ludzi z
                                                    > problemami substancyjno- sytuacyjnymi. Tylko skad ona wynika- oto
                                                    > jest pytanie?



                                                    -zachlannosc na alkohol na starosc ma byc moze swoje raczkujace
                                                    poczatki w za duzo skonsumowanej w dziecinstwie glukozy:)


                                                    "Aby wspomóc procesy uczenia się warto również ograniczyć, a wręcz
                                                    wycofać z diety cukry proste. Duża zawartość węglowodanów i cukrów
                                                    powoduje nadmierny wzrost drożdży w organizmie, a w efekcie
                                                    produkcję alkoholu. Alkohol transportowany jest z układu trawiennego
                                                    do krwi. Przedostaje się do mózgu, hamuje wzrost sieci nerwowych,
                                                    zaburza ich prawidłowy rozwój i funkcjonowanie. Dziecko może
                                                    zachowywać się podobnie jak dorosły po spożyciu alkoholu – może mieć
                                                    trudności z koordynacją ruchów precyzyjnych, trudności z rozumieniem
                                                    i kontrolą własnego zachowania."
                                                  • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 21.05.08, 20:30
                                                    aati napisał:
                                                    > ... Duża zawartość węglowodanów i cukrów powoduje nadmierny wzrost
                                                    drożdży w organizmie, a w efekcie produkcję alkoholu. Alkohol
                                                    transportowany jest z układu trawiennego do krwi. Przedostaje się do
                                                    mózgu, hamuje wzrost sieci nerwowych...
                                                    _______________________________________.
                                                    To ostatnie widac wyraznie u ciebie, ale
                                                    gdzie miales wsadzone te dwie rurki fermentacyjne...!?
                                                    A...
                                                  • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 21.05.08, 20:53
                                                    aati by na to nigdy sam nie wpadl,
                                                    nie widziSZ,ze to cytat...z PPPP,baranie:)
                                                    Tu masz namiary co do twoich naukowych pytan:
                                                    (Powiatowej Przychodni Psychologiczno Pedagogicznej
                                                    UL. Słonimska 15/1
                                                    15-028 BIAŁYSTOK
                                                    Tel. (085) 741 62 35 Godziny pracy:
                                                    poniedziałek-piątek 8:00 - 16:00)
                                                  • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 21.05.08, 22:00
                                                    aati napisał:
                                                    > aati by na to nigdy sam nie wpadl,
                                                    > nie widziSZ,ze to cytat...z PPPP,baranie:)
                                                    ____________.
                                                    Dobranoc...
                                                    A...

                                    • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 17.05.08, 10:56
                                      aati napisał (do beki...):
                                      > Nie chce krakac jak kasandra,ale za dobrze z Toba chyba nie
                                      > jest...wiec najlepiej czym predzej zarzuc wszelakie flaszki z
                                      > alkoholem.
                                      ________________________________________________.
                                      Zawsze podziwialem te chora sile, z jaka chorzy pouczaja chorych...!
                                      Moze dlatego we Wspolnocie AA tylu ozdrowialo, bo tam wolno sie
                                      tylko dzielic wlasnym doswiadczeniem...!
                                      A...
                                      Ps. Nie zachowuj sie aati, jak Kasandra, bo sam zginiesz, (albo
                                      bedziesz musial uciekac). :-((
                                • aaugustw Zajmij sie swoim alkoholizmem a nie neuronami 16.05.08, 18:41
                                  aati napisał:
                                  > ... Zaburzenia te wystepuja juz na poziomie neuronow(w
                                  > mozgu).zaklocony wewnetrzny porzadek(powody moga byc rozne i
                                  > wielorakie) moze powodowac nieprawidlowe reakcje na doznawane
                                  bodzce i doznania emocjonalne.Powstaje nieprawidlowa wymiana
                                  informacji (impulsy elektryczne jak i reakcje chemiczne) miedzy
                                  neuronami...
                                  _____________________________________________.
                                  Nawet gdyby to byla prawda co napisales, (po co mi to wiedziec
                                  i komplikowac skomplikowanemu alkoholikowi sprawe...? - Mnie
                                  wystarcza pewnosc, ze jestem alkoholikiem i to jest juz COS...!).
                                  Jakby nie bylo i z tej historyjki wynika dalej, (jak sam piszesz),
                                  ze;
                                  "...nieprawidlowe reakcje na doznawane bodzce i nieprawidlowe
                                  doznania emocjonalne.Powstaje nieprawidlowa wymiana informacji.."
                                  Z tym trzeba aati cos zrobic... - Jade na MItyng AA...
                                  A... ;-))
                                  • aati Re: Zajmij sie swoim alkoholizmem a nie neuronami 16.05.08, 23:19
                                    aaugustw napisał:
                                    > Nawet gdyby to byla prawda co napisales, (po co mi to wiedziec
                                    > i komplikowac skomplikowanemu alkoholikowi sprawe...? - Mnie
                                    > wystarcza pewnosc, ze jestem alkoholikiem i to jest juz COS...!).
                                    Jade na MItyng AA...

                                    -ze Tobie wystarcza to nic nowego:)

                                    Niezauwazasz,ze nieustanie jestes w kolowym ruchu...fruwasz z
                                    mittyngu na mittyng,jeden zjazd AA sie jeszcze nie skonczy ty
                                    szykujesz sie juz na nastepny,czy to taka ucieczka przed zapiciem ?

                                    Aaugustw,sprawiasz wrazenie jakbys sobie zrobil tylko przerwe w
                                    piciu... :)
                                    • aaugustw Re: Zajmij sie swoim alkoholizmem a nie neuronami 17.05.08, 11:08
                                      aati napisał (do A...):
                                      > Niezauwazasz,ze nieustanie jestes w kolowym ruchu...
                                      - - - - - - - - - - - - -
                                      W kolowym ruchu znajduje sie moja reka na czole, kiedy czytam
                                      twoja wypowiedz... - Podpowiem ci jaka ta droga; Ci, ktorzy
                                      trzezwieja znajduja sie na drodze, ktora prowadzi w jednym tylko
                                      kierunku... - Na drodze tej znajduje sie pelno stacji, ktore podobne
                                      sa do siebie i roznia sie wielkoscia... - Tam, na nich wypoczywaja
                                      ci trzezwiejacy... - Tankuja swoja energie i ruszaja dalej w te
                                      droge swego szczesliwego przeznaczenia...! ;-))
                                      _________________________________________.
                                      aati napisał dalej:
                                      > ... fruwasz z mittyngu na mittyng,jeden zjazd AA sie jeszcze nie
                                      skonczy ty szykujesz sie juz na nastepny,czy to taka ucieczka przed
                                      zapiciem ?
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Nie, aati, przed soba i swoim zapiciem nie uciekniesz...
                                      A to co robia trzezwiejacy na Zlotach Radosci AA, to ich wdziecznosc
                                      za otrzymany dar trzezwienia... - To okazanie swego szczescia i Sily
                                      w trzezwej jednosci...
                                      Nastepny Zlot (jubileuszowy, we Wroclawiu w 2009, a w 2010 (takze
                                      jubileuszowy) w San Antonio, w Texasie - USA...! ;-))
                                      _______________________________________________.
                                      aati napisał dalej:
                                      > Aaugustw,sprawiasz wrazenie jakbys sobie zrobil tylko przerwe w
                                      > piciu... :)
                                      - - - - - - - - -
                                      Tak, masz racje mialem przerwe... - Ide sie napic kawy...!
                                      A... ;-))
                                  • daleh Re: Zajmij sie swoim alkoholizmem a nie neuronami 17.05.08, 09:07
                                    august...
                                    - Mnie
                                    wystarcza pewnosc, ze jestem alkoholikiem i to jest juz COS...!)
                                    ------------------------
                                    Gdybys mial taka pewnosc to nie musizlbys kazdego dnia utwierdzac sie w tym
                                    przekonaniu.To o czym tutaj piszesz dowodzi ,ze masz z tym problem i nie tylko z
                                    tym...
                                    • aaugustw Re: Zajmij sie swoim alkoholizmem a nie neuronami 17.05.08, 11:14
                                      daleh napisał:

                                      > august...
                                      >Mnie wystarcza pewnosc,ze jestem alkoholikiem i to jest juz COS...!)
                                      ------------------------
                                      > Gdybys mial taka pewnosc to nie musizlbys kazdego dnia utwierdzac
                                      sie w tym przekonaniu.To o czym tutaj piszesz dowodzi ,ze masz z tym
                                      problem i nie tylko z tym...
                                      ___________________________.
                                      Z toba tez mam problem, bo latasz za mna jak pies za listonoszem!
                                      A co do tego "utwierdzania sie w tym przekonaniu", gdybys chodzil na
                                      Mityngi i trzezwial, wiedzialbys dlaczego to sie robi "kazdego
                                      dnia"...
                                      A... ;-))
              • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz AA !! 10.05.08, 21:26
                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                > Hehe, szybszy niz trzezwienie dozywotnie? Kazdy sposob jest
                szybszy, nawet wytrzezwienie poprzez obejscie piechota ziemii 18
                razy:)))
                ___________________________________________________.
                Hehe, to nie jest trzezwienie, lecz powolne zakrecanie sobie glowy!
                Wytrzezwiec nie mozna, tak jak nie mozna osiagnac idealu, czy
                nieskonczonosci...!
                A... ;-))
                • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 10.05.08, 23:18
                  Aaugustw,ty ponoc alkoholizmem zaraziles sie rajchu...

                  www.dw-world.de/dw/article/0,,3312530,00.html?maca=en-dtland-online-460-rdf
                  • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 11.05.08, 09:58
                    aati napisał:
                    > Aaugustw,ty ponoc alkoholizmem zaraziles sie rajchu...
                    _______________________________________________________.
                    Nie. Tam mnie wyleczyli i tam zdobylem trzezwosc...!
                    (alkoholikiem jestem od urodzenia).
                    A...

                    • aati Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 11.05.08, 21:12
                      aaugustw napisał:
                      alkoholikiem jestem od urodzenia


                      -moze od zaplodniNia ?!:O
                      • aaugustw Re: Nie rób tego tutaj....bo szkodzisz !! 11.05.08, 21:15
                        aati napisał:

                        > aaugustw napisał:
                        > alkoholikiem jestem od urodzenia
                        - - - - - - - - - - - - - -
                        > -moze od zaplodniNia ?!:O
                        _______.
                        Kogo...?
                        A... ;-)
                        • 1962wolf Re:kłamiesz aaugusie jak zwykle 11.05.08, 21:20

                          napisałes coś takiego do mnie:
                          ".wilk papuga...!) ;-))" -mozna to znaleźć na 3 stronie tematów
                          taki był tytuł Twego postu do mnie
                          nie dośc że nazwałeś mnie "WILKIEM" to jeszcze łaskawie
                          obdarzyłeś drugim "przydomkiem
                          masz sklerozę-to Ci wybaczyc mogę
                          ale nie muszę.
                          • aaugustw Re:kłamiesz aaugusie jak zwykle 11.05.08, 21:24
                            1962wolf napisał:
                            > napisałes coś takiego do mnie:
                            > ".wilk papuga...!) "
                            _______________________________.
                            W tym przypadku musialem uzyc slowa "wilk",
                            bo inaczej bylaby to ujma dla papugi...!
                            Idz juz spac, zeby glowa przestala cie bolec...!
                            Zawsze boli to co najslabsze...! :-((
                            A... ;-))
                            • sparko11 Re:kłamiesz aaugusie jak zwykle 12.05.08, 09:55
                              powiem tylko tyle, że zgadzam się z 7zahir, z jej uwagami z początku
                              tej dyskusji. zgadzam się, ponieważ jest to zgodne z moimi
                              odczuciami. wciąż uczestniczę w terapii i to jeszcze długo potrwa,
                              ale potem, po jej skończeniu, a może jeszcze w trakcie jej trwania
                              chcę skorzystać z pomocy AA. czytam to forum prawie codziennie i
                              naprawdę sposób, w jaki wypowiadają się tutaj zagorzali członkowie
                              AA, sposób, w jaki traktują innych uczestników; wyrażenia, jakimi
                              się do nich zwracają, obraz siebie, jaki tu prezentują - to wszystko
                              mogłoby spowodować, że od AA trzymałabym się jak najdalej. ale
                              staram się pamiętać, że anonimowi alkoholicy piszący tutaj to
                              zaledwie jakiś odprysk uczestników tej wspólnoty i postaram się, aby
                              moja niechęć do ich pisaniny nie rozszerzyła się na moje ogólne
                              postrzeganie tej wspólnoty w tak zwanym realu.

                              spodobało mi się bardzo to, co zrobiła swego czasu Mysza - przestała
                              z pewną osobą wchodzić w jakiekolwiek dyskusje i szkoda, że więcej
                              osób z forum tak nie postąpiło. ja zamierzam wziąć z niej przykład ;-
                              )

                              pozdrawiam.
                              • aaugustw Do zagubionej sparko11/2 12.05.08, 10:48
                                sparko11 napisała:
                                > powiem tylko tyle, że zgadzam się z 7zahir, z jej uwagami...
                                > ... wciąż uczestniczę w terapii i to jeszcze długo potrwa...
                                - - - - - - - -
                                Wierze ci sparko11...!
                                _______________________.
                                sparko11 napisała dalej:
                                > ...potem, po jej skończeniu, ... chcę skorzystać z pomocy AA.
                                czytam to forum prawie codziennie i naprawdę sposób, w jaki
                                wypowiadają się tutaj zagorzali członkowie AA, sposób, w jaki
                                traktują innych uczestników...
                                - - - - - - - - - - - - -
                                Nastepna madralinska sie znalazla... - Dziewczyno, tu nie ma zadnego
                                AA, a ja nie reprezentuje tu zadnego AA...! - Ja nie jestem zadnym
                                Aniolem, lecz zwyklym alkoholikiem piszacym dla relaksu na FORUM, z
                                ktorego takiej zawirowanej jak ty dziewczynie radzilbym szybko stad
                                zmykac i to wlasnie prosto na Mityng AA...!
                                I nie opisuj (prosze) siebie w bialych rekawiczkach, kiedy dlonie
                                dawno juz zabrudzone...!
                                ___________________________________________.
                                sparko11 napisała dalej:
                                > ... to wszystko mogłoby spowodować, że od AA trzymałabym się jak
                                najdalej. ale staram się pamiętać, że anonimowi alkoholicy piszący
                                tutaj to zaledwie jakiś odprysk uczestników tej wspólnoty
                                - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Ty laski nikomu tam (w AA) nie robisz...!
                                Ale ja powiem ci zyczliwie: Najpierw poznaj te szlachetna Wspolnote
                                AA, a potem mozesz dalej bredzic, tylko ze wtedy (zaloze sie) bedzie
                                to juz tylko balakanie o pojedynczych jej uczestnikach, jak (np.) o
                                tym wstretnym A...! "z AA"! ;-))
                                ___________________________________________.
                                sparko11 napisała na koniec:
                                > spodobało mi się bardzo to, co zrobiła swego czasu Mysza -
                                przestała z pewną osobą wchodzić w jakiekolwiek dyskusje i szkoda,
                                że więcej osób z forum tak nie postąpiło. ja zamierzam wziąć z niej
                                przykład
                                - - - - - - - - - - - - - -
                                Mala moja sugestia do Ciebie, sparko11:
                                Jezeli dalej bedziesz podchodzic do zycia w ten sposob, jak to
                                piszesz, cyt.: "zamierzam wziąć z niej przykład", to wierze w to, co
                                napisalas na poczatku, ze terapia twoja bardzo długo potrwa, a co za
                                tym idzie mozesz nie poznac nigdy AA...
                                A... ;-))
                                Ps. Ty nie "zamierzaj", lecz CZYN.
                                • arielka49 Re: Do zagubionej sparko11/2 12.05.08, 11:20
                                  Ciebie się już nawet nie da czytać , Auguście.
                                  Nie mówiąc o jakiejkolwiek dyskusji.
                                  Brrrrr....

                                  ***********************************************
                                  Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                  • aaugustw Re: Do zagubionej sparko11/2 12.05.08, 11:33
                                    arielka49 napisała:
                                    > Ciebie się już nawet nie da czytać , Auguście. Nie mówiąc o
                                    jakiejkolwiek dyskusji. Brrrrr....
                                    _____________________________________________.
                                    Ale konsekwentnie czytasz dalej kazdy moj post...! ;-))
                                    O czym to swiadczy ariel...!?
                                    Czy tak zachowuje sie trzezwy czytajacy...!?
                                    A... ;-))
                                    • arielka49 Re: Do zagubionej sparko11/2 12.05.08, 11:41
                                      Von :

                                      > Czy tak zachowuje sie trzezwy czytajacy...!?

                                      A gdzie ja napisałam , że ja jestem trzeżwa ???
                                      Nawalona jestem jak beczka .
                                      Ja jedynie NIE PIJĘ.
                                      A śmieszne w tym jest to , że to mi cholernie pasuje.
                                      Pa ...Gucio ...
                                      Nudzisz mnie.
                                      ***********************************************
                                      Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                      • aaugustw Re: Do zagubionej sparko11/2 12.05.08, 11:47
                                        arielka49 napisała:

                                        > Von (A...):
                                        > > Czy tak zachowuje sie trzezwy czytajacy...!?
                                        - - - - - - - - - - - - - -
                                        > A gdzie ja napisałam , że ja jestem trzeżwa ???
                                        > Nawalona jestem jak beczka . Ja jedynie NIE PIJĘ.
                                        _____________________.
                                        To brzmi na PRAWDE...! ;-))
                                        Teraz przerwa na obiad
                                        A... ;-))

                                        • aaugustw Do siebie samego...! ;-)) 12.05.08, 19:33
                                          aaugustw napisał (przed poludniem):
                                          > Teraz przerwa na obiad.
                                          _____________________________________.
                                          Wlasnie wrocilem z basenu i domyslalem sie, ze jak
                                          wolfik wroci na Forum nie bedzie pisania...! :-((
                                          Dobranoc: A... ;-))
    • aaugustw Jak niesc poslanie AA cierpiacym?- podsumowanie 13.05.08, 10:49
      Po 120 postach wychodzi na to, ze wystarczylby tylko ten pierwszy
      list, w ktorym napisalem:
      Sposobow niesienia pomocy jest wiele.. – A najprostsza odpowiedzia
      na pytanie, (i zarazem najprostsza forma niesienia pomocy) jest:
      "MOW O TYM".
      Niech sie ludzie dowiedza, ze istnieje na swiecie taka Wspolnota
      Anonimowych Alkoholikow (AA), ktora pomogla zatrzymac juz te chorobe
      milionom chorym alkoholikom, ktorzy pragneli zaprzestania picia...
      Wspolnota ta ma wieksze w tym sukcesy, anizeli wszystkie inne razem
      wziete "kluby trzezwosciowe", instytucje, organizacje przykoscielne,
      lekarze, terapie, etc... - Statystyke te zycie napisalo samo...!
      A... ;-))
      Ps. Moja trzezwosc takze zawdzieczam uczestnictwu w spotkaniach,
      zwanych Mityngami AA...!
    • jerzy30 widze ze nadal aagust jest pijany w cztery .... 14.05.08, 09:23
      i dalej niesie swoje pijane poslanie
      dalej pijany zaleca jak trzezwiec
      w pijanym widzie zanudza pozostalych
      nic sie nie zmienia - aagus nadal zacpany gorzala a reszta z tego
      forum powoli zdrowieje
      ma przyklad z aagusta jak sie NIE zdrowieje - to dobry przyklad -
      nigdzie go nie uswiadczy
      • aaugustw Spostrzegawczy jerzyk... 14.05.08, 13:44
        jerzy30 napisał (o A...):
        > ... nic sie nie zmienia - aagus nadal zacpany gorzala a reszta
        z tego forum powoli zdrowieje ma przyklad z aagusta jak sie NIE
        zdrowieje - to dobry przyklad - nigdzie go nie uswiadczy
        ________________________________________________________.
        Dziekuje jerzyku, ze zauwazasz owoce mojej tu bytnosci na
        tym Forum, nazywajac to, (cyt.): "dobrym przykladem", jak
        piszesz wyzej... - Nie zapominaj, ze to moj przyklad..! ;-))
        Tak, ty masz racje; alkoholik moze (gdy chce) swoim przykladem
        wplynac na zdrowienie innych Forumowiczow...!
        A z ciebie pijoczku, jakie korzysci ma ten swiat...!?. :-((
        (cos mi nic do glowy nie przychodzi...!).
        A... ;-))
        • arielka49 Re: Spostrzegawczy jerzyk... 14.05.08, 13:53
          > Dziekuje jerzyku, ze zauwazasz owoce mojej tu bytnosci na
          > tym Forum, nazywajac to, (cyt.): "dobrym przykladem", jak
          > piszesz wyzej... - Nie zapominaj, ze to moj przyklad..! ;-))
          > Tak, ty masz racje; alkoholik moze (gdy chce) swoim przykladem
          > wplynac na zdrowienie innych Forumowiczow...!
          > A z ciebie pijoczku, jakie korzysci ma ten swiat...!?. :-((
          > (cos mi nic do glowy nie przychodzi...!).



          Auguście ... czy Twoją ,,piątą klepkę,, - utopiłeś
          W Bałtyku ?????
          Ciebie naprawdę nie da się czytać.


          ***********************************************
          Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • aaugustw Re: Spostrzegawczy jerzyk... 14.05.08, 14:00
            arielka49 napisała:

            > > Dziekuje jerzyku, ze zauwazasz owoce mojej tu bytnosci na
            > > tym Forum, nazywajac to, (cyt.): "dobrym przykladem", jak
            > > piszesz wyzej... - Nie zapominaj, ze to moj przyklad..! ;-))
            > > Tak, ty masz racje; alkoholik moze (gdy chce) swoim przykladem
            > > wplynac na zdrowienie innych Forumowiczow...!
            > > A z ciebie pijoczku, jakie korzysci ma ten swiat...!?. :-((
            > > (cos mi nic do glowy nie przychodzi...!).
            - - - - - - - - - - - - - - - -
            > Auguście ... czy Twoją ,,piątą klepkę,, - utopiłeś
            > W Bałtyku ?????
            > Ciebie naprawdę nie da się czytać.
            ___________________________________.
            Co ty znowu ode mnie chcesz kobieto?
            Czepiaj sie jerzyka... - To on (nie ja) napisal
            te slowa - ten tekst pochwalny na moja czesc...!
            A... ;-))
            • aaugustw wybielanie jerzyka przez ariel...! ;-)) 14.05.08, 21:44
              arielka49 napisała (stając mężnie w obronie jerzyka):
              > > Auguście ... czy Twoją ,,piątą klepkę,, - utopiłeś
              > > W Bałtyku ?????
              > > Ciebie naprawdę nie da się czytać.
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              (August):
              > Co ty znowu ode mnie chcesz kobieto?
              > Czepiaj sie jerzyka... - To on (nie ja) napisal
              > te slowa - ten tekst pochwalny na moja czesc...!
              _________________________________________________.
              Nowym wyjasniam, ze ta parka (ariel i jerzyk) obszczekuja
              mnie juz od momentu mojego pojawienia sie na tym Forum i
              lataja za mna jak psy za idaca karawana...!!
              A... ;-))
              Ps. ariel mojej piatej klepki nie utopilem z dwoch powodow:
              - nie mam jej.
              - woda zbyt zimna, aby to zrobic...!
              (jezeli nie mozesz mnie czytac - nie czytaj, tylko zaraz odpowiadaj)

              • jerzy30 tiaa - jednak jestes ostro pijany - to ja mowie 15.05.08, 09:16
                jerzy drobnopijozek - wole byc drobnopijoczkiem niz aagustem
                pijanym - to mniejsza krzywda dla swiata
                • aaugustw jestes mocno pijany- mowi autorytet jerzy do A... 15.05.08, 12:10
                  jerzy30 napisał (o A...):
                  > ... wole byc drobnopijoczkiem niz aagustem
                  > pijanym - to mniejsza krzywda dla swiata
                  ________________________.
                  Chciala by dusza do raju,
                  ale nie dają...! ;-))
                  (swoje sny mozna urzeczywistnic tylko prawda i na trzezwo...!).
                  A...
                  Ps. "Dlaczego kłamia ci, ktorzy nie znaja prawdy?" - (S. J. Lec)
    • kitty_v Re: Jak niesc poslanie AA tym, ktorzy jeszcze cie 13.05.09, 16:20
      ja ostatnio mowilam o moich mitingach koledze, ktory ma problem z alko. Nie
      mówiłam "idź się lecz" tylko jak ja się leczyłam i co mi to dało
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka