Dodaj do ulubionych

blueboy - szczesliwy alkoholik

09.07.08, 02:04
Kto mnie pamieta?
Zapisalem sie na to forum 3 lata temu. Mialem problem fizyczny.
Umieralem.
Objawy paskudne - zegnalem sie z zyciem.
Problem minal.
Nie do konca (boje sie podrozowac, dalszych wypraw itd)

Ale minely 3 lata i...

Zyje jakos.

Dalej pije tylko wieczorami (probowalem przed poludniem - nie smakuje), dalej
sie rozwijam, wszystko ok, zarabiam kasse...

A teraz minusy:
- brakuje mi slowa/wyrazenia/definicji
- brzuch mi urosl (wygladam jak mucha w ciazy, bo jestem szczuply)
- spowolniony czas rekacji
- dziewczyny (20 lat) za mna sie JUZ nie ogladaja :(
- brak checi na cokolwiek procz heonistycznych, najblizszych zdarzen
- u takiego seksoholika jak ja brak zainteresowania seksem - nie "bierze mnie"
- brak myslenia o przyszlosci

Plusy:
- wciaz robie biegusiem 7,5 km w ok. 40 min.
- wciaz mnie pcha ku nowemu, rozwijam sie, podejmuje nowe wyzwania za niezla kasse
- mam wciaz opinie "stalego" (w moim zawodzie to najwyzsza pochwala)
- dbam bardziej o innych niz o siebie
- o siebie wciaz dbam (wyglad, zapach, niasztampowy design)
- odkrywam nowe pasje
- dzieci mnie traktuja "normalnie" czyli kloca sie o wszystko jak u innych
- zona mnie wciaz kocha (a nie musi)


Cholera: starosc czy uzaleznienie?

(wiek: 45, piwo wieczorem srednio 3-5, dawniej 3-8)

;)
Obserwuj wątek
    • 1962wolf Re: blueboy - szczesliwy alkoholik 09.07.08, 09:45
      no to się zdecyduj-albo dbasz o swój wygląd ,albo wyglądasz
      jak mucha w ciąży
      że design masz fajny- wierzę
      jak waliłem też tak myślałem .
      a w ogóle nudzisz strasznie-jak może fajnie wyglądac gościu
      za którym nie oglądają sie 20 letnie dziewczyny
      ja mam lat 46 i oglądają się nadal.
      • aaugustw Re: blueboy - (nie)szczesliwy alkoholik...!? 09.07.08, 10:44
        1962wolf napisał (do blueboya):
        > ...nudzisz strasznie-jak może fajnie wyglądac gościu
        > za którym nie oglądają sie 20 letnie dziewczyny
        > ja mam lat 46 i oglądają się nadal.
        _______________________.
        Ogladaja sie, ale na bok...!
        A...
    • aaugustw Re: blueboy - szczesliwy alkoholik 09.07.08, 10:38
      blueboy2 napisał:
      > Kto mnie pamieta?
      - - - - - - - - - -
      A po co ty komu...?
      ______________________________________.
      blueboy2 napisał dalej:
      > Zapisalem sie na to forum 3 lata temu...
      - - - - - - - - - - -
      A kogo to obchodzi...?
      ______________________________________.
      blueboy2 napisał dalej:
      > Dalej pije tylko wieczorami... - ...dalej sie rozwijam...
      > brzuch mi urosl (wygladam jak mucha w ciazy...
      - - - - - - - - - - - - - -
      Te chorobe nazywaja "lustrzyca", jak sie juz swojego "malego"
      widzi tylko w lustrze...!
      _______________________________________.
      blueboy2 napisał dalej:
      > - o siebie wciaz dbam (wyglad, zapach...
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Twoja zona musi uwielbiac ten twoj cudowny wieczorowy zapach,
      (bouquet), roznoszacy sie po calej sypialni...
      _____________________________________.
      blueboy2 napisał dalej:
      > zona mnie wciaz kocha (a nie musi)
      - - - - - - - - - - - -
      Widze, jestes takze optymista...!
      __________________________________.
      blueboy2 napisał dalej:
      > Cholera: starosc czy uzaleznienie?
      - - - - - - - - - - - -
      Glupota...!
      A...
      • 1962wolf Re: august - szczesliwy alkoholik 09.07.08, 10:47
        august?
        spróbuj choć raz wejśc na stopien wyżej
        to nie boli tak bardzo.
        te bzdety o lustrzycy -to takie pierdoły . "dowcipy" w sam
        raz dla trzeźwych na poczatku drogi.
        kumasz facet?
        zeby być złosliwym , lub conajmniej zgryxliwym -potrzeba
        trochę stylu.odrobinkę.
        można go nawet sobie lekko poprawić -czytując wielką księgę
        wspak.
        ale na litośc boską- gadać te same dowcipy na tym samym
        poziomie natężęnia prze lata- to nie dowód rozwoju -tylko
        degradacji ducha-do poziomu alpagi.
        i po kiego się czepiasz cudzej zony?
        a ty to co? adonis jakiś? milioner z hohenlinden?
        czep się blouboja jak ci pasi- ale nie jegho kobity
        no........chyba ,że Ci staje na samą myśl o niej.
        ja tam wiem na pewno:
        mam 178
        52 cm powyżej łokcia bez tłuszczu
        19.7 w kroku
        chrysler 300 c
        kilka fingli na palcach
        łańcuch z kutego srebra
        do tego raibany aviator-
        i taki design mi gwarantuje sukces nawet jak bedę miał 60
        lat. oczywiście z boska pomocą viagry.
        hej
        • aaugustw Re: august - szczesliwy alkoholik 09.07.08, 10:58
          1962wolf napisał:
          > ja tam wiem na pewno:
          > mam 178
          > 52 cm powyżej łokcia bez tłuszczu
          > 19.7 w kroku
          > chrysler 300 c
          > kilka fingli na palcach
          > łańcuch z kutego srebra
          > do tego raibany aviator...
          ____________________.
          Tylko rozumu zabrakło...! :-((
          A... ;-))
          Ps. Trzezwosci tez...!
          • 1962wolf Re: august - szczesliwy alkoholik 09.07.08, 11:04
            a na co mi rozum , przy takim designie?
            • aaugustw Re: august - szczesliwy alkoholik 09.07.08, 11:14
              1962wolf napisał:
              > a na co mi rozum , przy takim designie?
              ________________________________________.
              Zebys wiedzial jak to uzywac, wtedy nie
              musialbys jezdzic do tyry za granice...!
              A... ;-))
              Ps. Moze mialbys wtedy takze czas na trzezwienie...(!?)
              • 1962wolf Re: august - szczesliwy alkoholik 09.07.08, 11:19
                to znaczy sugerujesz bym sobie załatwił "pijacką rentę"?
                i wtedy bedę miał czas na trzeźwość zbawienna?
                może i masz racje-------------

                to niezły patent -zyc na cudzy koszt .

                aha i takie drobne sprostowanie pacanie-ja nie musze
                jeździć na tyry-ja lubię.
                bez tyry ,to sie facetowi we łbie legną pomysły na trzeźwe
                zycie, a jak mu się już ulegną całkiem , to kolejnym krokiem
                jego rozwoju jest pier...nie bez sensu na mityngach
                hej
                • aaugustw wolfik traci glowe...! 09.07.08, 11:31
                  1962wolf napisał:
                  > ...ja nie musze jeździć na tyry-ja lubię.
                  __________________________________________.
                  Jak komus robota sprawia juz ucieche,
                  a ta "uciecha" (np. z zona) staje sie robota,
                  wtedy swiety czas isc na rente...!
                  A... ;-))
                  Ps. I po co te wszystkie "atuty" fizyczne, wilczku, kiedy
                  nie ma sie ruzumu, ani trzezwosci...!? - No powiedz sam...!? ;-)
                  Zdrowego ducha ci zycze...!
                  • 1962wolf Re: wolfik traci glowe...! 09.07.08, 11:35
                    uciecha z moja zoną to robota?
                    Ty masz dziś jakieś skłonności do cudzych zon?
                    Twoja Ci nie dała, czy jak?
                    chłopie-albo już nie pij'
                    albo w końcu się napij-sam nie wiem co lepsze dla Ciebie

                    mam powiedzieć sam?...............no przecież już powiedziałem.
                    ile razy mogę to samo powtarzać.
                    Ciebi już pogięło do reszty facet
                    idź na mityng szybciutko---biegusiem.
                    bo jak nic, oszalejesz bez kapelusza przed oczami.


                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: wolfik traci glowe...! 09.07.08, 11:42

                      Renta, coz...

                      Czyz chciec rente to cos zlego? Mysle, ze nie. Chyba kazdy , kto ma
                      jakies pasje chcialby siedzien na rencie. Pieniadze sa a straty
                      czasu na chodzenie do pracy nie ma- mozna robic co sie chce.
                      (pomijam przypadki, gdy ktos ma prace zwiazany ze swoim hobby).

                      Wedlug mojej oceny znakomita wiekszosc "zawodow" to praca nudna lub
                      bardzo nudna, przynajmniej po pierwszych kilku tygodniach miodowych.
                      Szczesciarze robia co lubia, cala masa pracuje, bo po prostu tak
                      trzeba.

                      I tu sedno- chcialbym siedziec na rencie, ale nie pozwalaloby mi na
                      to nazwijmy to ladnie "spoleczne sumienie". No oczywiscie- mowie o
                      przypadku osoby zdrowej, jak sie jest chorym i nie moze pracowac to
                      renta nie jest nieuczciwoscia.

                      WIec chcialbym byc na rencie- w takich sobie niegrozno- groznych
                      marzeniach. Tak, jak chcialbym zeby nigdy nie padalo ( ale musi, bo
                      rolnicy potrzebuja, a w afekcie i ja, bo zrec przeciez musze).

                      August mysli innymi kategoriami- on uznal, ze jest swiety wiec renta
                      mu sie nalezy. Wg mnie powinno to sie tylo nazywac inaczej- renta
                      jest dla chorych, dla swietych doskonalych powinno byc cos innego-
                      nie wiem, moze "swiateczne":)




                      • 1962wolf Re: wolfik traci glowe...! 09.07.08, 11:48
                        nie pisz "każdy" beka-to naduzycie
                        ja bym nie chciał siedziec na zadnej rencie
                        /pomijam sytuacje zyciowe-noge mi urwie i kaput/
                        ale nawet wtedy można pracować.
                        praca -to / dla mnie przynajmniej/ jedno z tych zadań
                        życiowych ,które uważam za najwqzniejsze
                        zaraz po byciu tata,mężem itp-a może nawet tożsame.
                        bez pracy ,nie ma godności i szacunku do samego siebie-ja
                        tak mam. i do dupy niepracujacy tata i mąż- taki
                        pierdzistołek filzoficzny. /nie chce tu nikogo urazić, bo
                        pracowac mozna i na stołku i w dołku/ to taka metafora
                        była.
                        nic za darmo nie chcę-------poprostu.
                        cenię to coi sam osiagnę- nie zalezy mi na niczym , co
                        lezy na ziemi i mozna to dostac za frajer.
                        • aaugustw Re: wolfik traci glowe...! 09.07.08, 11:53
                          1962wolf napisał:
                          > praca -to / dla mnie przynajmniej/ jedno z tych zadań
                          > życiowych ,które uważam za najwqzniejsze...
                          ____________________________________________.
                          A co ty tutaj, (z beka) o tej porze robicie
                          przed kompem... - ha...?
                          Do pracy fizycznej z wami...! - darmozjady jedne...!
                          A...
                          • 1962wolf Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 11:57
                            pracuje fizycznie matole.nie widzisz?
                            stukam klawiszami w klawiature.
                            idx się mityngowac , bo bredzisz dziś same kretynizmy -
                            znacznie powyżej Twoje normy zwyczajowej.
                            • aaugustw Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 12:09
                              1962wolf napisał:
                              > stukam klawiszami w klawiature.
                              ______________________________________________.
                              Ty sie postukaj lepiej, w to twoje kartoflane wodoglowie...!
                              A...

                              • 1962wolf Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 12:20
                                a co?
                                dostałes zaproszenie z instytutu ziemniaka na cykl wykładów:
                                "trzeźwośc, jako podstawowa metoda, gwarantująca wzrost plonu
                                ziemniaka z quintala na centralnym mazowszu" ?
                                czy jak?
                                bo nie kumam.
                                pukanie się w wodogłowie jest niebezpieczne-i jako
                                trzeźwy ,duchem rozwinięty powinienes to wiedzieć.
                                zamaist mi zyczyć pukania się w bolesne miejsce-znajdx mi
                                jakiś ośrodek leczenia wodogłownych kartofli w rzeszy-i opłac
                                go z własnej kieszeni
                                dobrze by było ,żeby był blisko Ciebie------bedę wpadał na
                                kolację by zdac Ci relacje.
                                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 12:43

                                  no wlasnie to, co piszesz o godnosci- to klucz do tego co ja
                                  napisalem.
                                  ja napisalem o mysleniu, jakim kieruje sie maly wycinek mozgu- ale
                                  mozg to calosc.

                                  Pozwolilem sobie napisac "kazdy", bo mysle, ze znakomita wiekszosc
                                  ludzi nie lubi robic nudnych rzeczy i woli robic co lubi- o to
                                  bieglo.

                                  Dlatego najlepiej miec wolny zawod, np artysty estradowego:)


                                  August masz 35 lat pracy?
                                  Pracy czy zatrudnienia?:)

                                  • aaugustw Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:11
                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała, (do wolfa):
                                    > ja napisalem o mysleniu...
                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                    I tak ci nie uwierzy...!
                                    _____________________________.
                                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała, (do A...):
                                    > August masz 35 lat pracy?
                                    > Pracy czy zatrudnienia?:)
                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Nie pracowalem, jak ty na czarno, wiec u mnie
                                    jedno rowna sie drugiemu...! ;-))
                                    A...
                                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:17
                                      August, czy uwazasz, ze mimo swej ciezkiej smiertelnej choroby
                                      alkoholowej, oddzialywujacej na kazdy wymiar zycia czowieka-
                                      osobisty, rodzinny, zawodowy, emocjonalny i zdrowotny- przez lata
                                      swej pracy uczciwie pracowales?
                                      Nie brales lewych zwolnien, nie dzwoniles, ze "boli glowa", nie
                                      lezales w szpitalu zamiast byc w pracy z powodu wodki?
                                      Nie byles na kacu bezuzytecznym meblem w pracy?
                                      Nie przychodziles jeszcze " na chuchu"?

                                      No ty nie jestes alkoholik!
                                      AA to pomylka, zapisz sie do kolka rozancowego.
                                      • aaugustw Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:23
                                        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                        > August, czy uwazasz, ze mimo swej ciezkiej smiertelnej choroby
                                        > alkoholowej, ...
                                        > Nie brales lewych zwolnien, nie dzwoniles, ze "boli glowa", nie
                                        > lezales w szpitalu zamiast byc w pracy z powodu wodki?
                                        > Nie byles na kacu bezuzytecznym meblem w pracy?
                                        > Nie przychodziles jeszcze " na chuchu"?
                                        > No ty nie jestes alkoholik!
                                        > AA to pomylka, zapisz sie do kolka rozancowego.
                                        ________________________________________________.
                                        Ja mam bialy kolor skory i mieszkam w Europie, gdzie
                                        ta, (cyt. ciebi): "ciezka smiertelna choroba alkoholowa
                                        jest choroba uznana, wiec te powyzsze dolegliwosci tez,
                                        a to dalej znaczy wchodza zaliczane sa one w czas pracy i
                                        zatrudnienia...!
                                        Kto na szwarc pracuje nie ma tego...!
                                        (ma wtedy kolor skory szwarc...!) ;-))
                                        A... ;-))
                                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:28

                                          Auguscie, coz za pogarda!

                                          Nie godzi sie tak trzezwiejacemu alkoholikowi. Czy to ladnie?
                                          Jak to usprawiedliwisz?
                                          Nie masz jak!


                                          A tak nie chcialo mi sie grzebac ale wyjasnie ci, bo widze cie to
                                          gryzie- ja nie pracuje na czarno- wiecej, ani dnia od przyjazdu
                                          tutaj nie pracowalem. Niestety:)
                                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:33

                                            Hehe, Wolfie- jeszcze 100 lat temu z trudem przebija sie koncepcja
                                            alkoholizmu jako "choroby"
                                            a dzis mozna byc uzaleznionym od wszystkkiego.

                                            Tak sobie pomyslalem, ze skoro Augusta "wszelkie dolegliwosci
                                            zwiazane" usprawiedliwiaja i wliczaja sie w czas pracy- to dlaczego
                                            ktos, kto nie chodzil do pracy bo ogladal telewizje ( byl od niej
                                            uzalezniony) ma nie miec okresow skladkowych?

                                            Wiecej- mam znajomego, ktory nie skonczyl ogolniaka, bo ogladal
                                            ciagle MTV i Vive.

                                            Ja uwazam, ze jako uzalezniony powinien miec usprawiedliwione
                                            nieobecnosci i powinni mu dac dyplom Licemu a takze dowodlnie
                                            wybranego kierunku studiow- bo to zdolny czlowiek, gdyby nie to
                                            straszne uzaleznienie od TV na pewno skonczylby co chcial.

                                            Dac mu!

                                            :)
                                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:36
                                              August, a wg ciebie
                                              ( pytam o Twoja opinie, bo rzeczywistosc jaka jest wiem)
                                              czarni i biali powinni byc razem na jednych mityngach?
                                              Czy niech beda ale niech maja wyznaczone swoje krzesla- czarni z
                                              tylu sali biali z przodu?


                                              • aaugustw Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:46
                                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                > August, a wg ciebie
                                                > ( pytam o Twoja opinie, bo rzeczywistosc jaka jest wiem)
                                                _________________________.
                                                Czyli dales sobie sam odpowiedz...!
                                                A... ;-)

                                            • aaugustw Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:43
                                              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                              > ktos, kto nie chodzil do pracy bo ogladal telewizje ( byl od niej
                                              > uzalezniony) ma nie miec okresow skladkowych?
                                              ______________________________________________.
                                              Jak zaprosi kumpli i beda sie skladac, czemu nie...!
                                              A...
                                          • aaugustw Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:38
                                            beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                            > Auguscie, coz za pogarda!
                                            _________________________________.
                                            Co za pijane myslenie...!
                                            To nie pogarda, to solidaryzowanie sie z ludzmi uczciwej pracy...!
                                            A...

                                  • 1962wolf Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:20
                                    no to teraz ja Ci coś opowiem w kwestii AA beka-
                                    niedługo po terapii, pewien mój kumpel poszedł na mityng w
                                    swojej miejscowości. na terapii poznał kilku aowców zarówno
                                    wśród pacjentów jak i "nauczajacych " na dochodne. więc
                                    zwyczajnie z dobrą wolą, ciekawością poszedł na ten mityng.
                                    gdy spotkalismy się na naszych cotygodniowym
                                    spotkaniu "nawrotowym"/na ile kto może ,bo życie swoje
                                    wymagania ma/ nie bardzo chciał gadac o tym przezyciu-w końcu
                                    go jednak docisnelismy. no i opowiedział po krótce.
                                    nie mówił o czym było w 1 części ,ani w 2 części- raczej
                                    opowiedział jak było na przerwie. w jej trakcie chciał z
                                    kims pogadac, jakoś się przedstawić. powiedział ,że jest
                                    świezo po terapii i szuka jakiegoś miesjca zahaczenia. wtedy
                                    się "zaczęło" : podsmiechujki, pytania- "kto tam teraz leczy ,
                                    w tej waszej fabryce alkholików dyplomowanych"? i inne takie
                                    typu- "daj sobie spokój z naukami"- "zapomnij" -efekt jest taki:
                                    mój kumpel powiedział ,że już w zyciu jego noga na
                                    mityngu nie postanie.
                                    wyrobił sobie zdanie o AA na podstawie osób , które spotkał
                                    na terapii/ jak już mówiłem/ i na tym mityngu na którym był.
                                    ten kumpel pochodzi z miejscowości gdzie ośrodka leczenia nie
                                    ma, jest tylko jedna grupa "mityngująca się ", od lata
                                    właściwie ta sama.
                                    jest w polskim obyczaju takie powiedzenie:
                                    "jak cie widza tak cie piszą"
                                    no to się sami opisali owi "najtrzeźwiejsi z trzeźwych w
                                    całej okolicy"
                                    ja miałem więcej fartu do AA niż mój kumpel- w końcu
                                    warszawa , to nie jakas okoliczna dziura i mityngowqych salek
                                    dużo-ale zdanie generalne na temat polskiego AA -mam właściwie
                                    takie jak ten kumpel.
                                    amen
                                    • 1962wolf Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:25
                                      beka-august nie jest chory na smiertelną chorobe alkholową-to
                                      ja jestem na nią chory-On jest: wyrózniony przez siłę wyższą
                                      boskim doświadczeniem alkoholika, ku ratowaniu innych ----
                                      a jedyny mebel jaki jest w okolicy to ja-w dodatku stajenny.
                                      musisz w ciemno załozyc Beka ,że august ucziciwe w każdej
                                      sekundzie przepracował całe 35 lat- i z czystym sumieniem może
                                      teraz korzystac z tego.
                                      on nawet jak chlał -to siła wyższa nim kierowała.
                                      a gdy czytał ogłoszenia w prasie-to w cudowny sposób widział
                                      przed oczami cytaty z wielkiej ksiegi- tylko jeszcze wtedy
                                      tego nie wiedział.
                                      • 1962wolf Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:27
                                        i wniosek prosty:
                                        na chu...komu sumienie i zadośćuczynianie-skoro może to zrobic
                                        urząd pracy, sparkasa, lub inne naiwniaki.
                                        nalezy się i git
                                        alkoholik nie alkoholik-jak "trzeźwość" mu wybaczyła to
                                        reszta świata też musi .
                                        hej
                                        a raczej tym razem
                                        ch..
                                        • 1962wolf Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:29
                                          ja zawsze myslałem ,że w AA kolor skóry nie robi różnicy
                                          a tu taki szpas-no , no?
                                          białas z słowiańskimi rysami-jako kwintesencja trzeźwości w
                                          niemczech-----to idealne połaczenie trzeźwości z rozumem
                                          jak widac zresztą
                                          i ten szacunek do negrów.................pewnie też i żydów
                                          kocha nasz słowiański angedeutsch
                                          • aaugustw Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:40
                                            1962wolf napisał:
                                            > ja zawsze myslałem ,że w AA kolor skóry nie robi różnicy
                                            > a tu taki szpas-no , no?
                                            _________________________.
                                            Ty juz nic w zyciu nie pokumasz...!
                                            Pisalem o budowie, nie AA.
                                            A... ;-))
                                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:42

                                              Czyli- na mityngu lapiemy sie za rece i wspieramy- czytajac w
                                              zadumie piekne paragrafy- a po mityngu "kazdy na swoje miejsce"
                                              czarny do lopaty a bialy do komputera- a August na emeryture
                                              zasluzona, bo to bialy w 100%.

                                              August, a co jak corka przyprowadzi starozakonnego do domu i
                                              powie "moj ci on jest"- zarzuciwszy biala chuste?
                                              • aaugustw Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:49
                                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                > August, a co jak corka przyprowadzi starozakonnego do domu i
                                                > powie "moj ci on jest"- zarzuciwszy biala chuste?
                                                __________________________________________.
                                                Wlasnie jade po wnuczka do przedszkola (bialy) ;-))
                                                A...

                                                • 1962wolf Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:53
                                                  pewny jestes ,że on biały a nie pejsowaty?
                                                  bo wiesz............
                                                  jesli to nie sefardyjczyk to trudno odróznić.
                                                  mąż podobno nigdy pewności mieć nie może co do rodowodu
                                                  potomka
                                                  a co dopiero dziadek.a w dodatku alkoholik.
                                                  sieg heil aau..dolfo
                                                  • aaugustw Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 16:32
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > pewny jestes ,że on biały a nie pejsowaty?
                                                    ___________________________________________.
                                                    Bylem caly czas w domu... - Nie wyjezdzalem
                                                    do tyry, na szwarc tak chetnie, jak ty...!
                                                    A... ;-))
                                                  • 1962wolf Re: do miłosnika białego koloru w europie 09.07.08, 19:38
                                                    to twoje słowa głąbię-jak chcesz kitowac ,rób to dokładnie-
                                                    słowa augusta kolorowo obojętnego:
                                                    ".Ja mam bialy kolor skory i mieszkam w Europie." itd itd

                                                    daruj sobie szwarc tłumaczenia , boś ciemny jak tabaka w rogu
                                                  • aaugustw Re: do miłosnika białego koloru w europie 09.07.08, 20:03
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > to twoje słowa głąbię-jak chcesz kitowac ,rób to dokładnie-
                                                    > słowa augusta kolorowo obojętnego:
                                                    > ".Ja mam bialy kolor skory i mieszkam w Europie."
                                                    _________________________________________________.
                                                    I to nas rozni od siebie, ze ja nie pracowalem na szwarc.
                                                    Nie pozwolilem na zrobienie z siebie czarnego niewolnika,
                                                    tak ja ty - Kunta Kinte...!
                                                    A...
                                                  • 1962wolf Re: do miłosnika białego koloru w europie 09.07.08, 20:44
                                                    a co ty wiesz o mojej pracy , o moich dochodach?
                                                    widziałeś mnie kiedyś na oczy?
                                                    mnie nie interesuje czy praca jest na szwrac , na wajs, na
                                                    grau-mnie to rybka.
                                                    mnie interesuje stan mojego konta-------na swoją emeryturę
                                                    potrafie sam zarobić w odróżnieniu od niektórych , co na nią
                                                    nie zapracowali ,ale jej żądają.
                                                    na co ty sobie zresztą mogłes pozwalac jak chlałeś frajerze.
                                                    alkoholik może se pozwolić na jedno----------popuścić w nachy -
                                                    pod płotem, na detoxie, lub na mityngu.
                                                    co się często zreszta zdarza.z reguły tym "najtrzexwiejszym"--
                                                    oni notorycznie nachy mają pełne,pampersy pod reką i rekę
                                                    wyciagnietą po pomoc.
                                                    takie sobie dworcowe dziady -a raczej mityngowe.
                                                    hej
                                                    a raczej .ch..

                                                  • aaugustw Re: do mebla stajennego...! 09.07.08, 21:21
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > mnie nie interesuje czy praca jest na szwrac , na wajs...
                                                    > mnie interesuje stan mojego konta---
                                                    > alkoholik może se pozwolić na jedno----------popuścić w nachy -
                                                    > pod płotem, na detoxie, lub na mityngu.
                                                    > oni notorycznie nachy mają pełne,pampersy pod reką i rekę
                                                    > wyciagnietą po pomoc. takie sobie dworcowe dziady...
                                                    _____________________________________________________.
                                                    wolficzko wyru..a, tym oto sposobem przegielas pale!
                                                    Ktos, kto ubliza chorym nie zasluguje u mnie nawet na
                                                    to, aby go przecwelic, taki od razu powinien dostac w leb...!
                                                    Nawet najwiekszy debil, czy cham z Grojca nie pozwolilby sobie
                                                    na to co ty tutaj napisales o chorych ludziach...
                                                    W ten sposob zakonczylem moja korespondencje z toba, plycizno...
                                                    A na pozegnanie mowie: Spier....aj dziadu. Wez sie lepiej do
                                                    wyuczenia zawodu i do uczciwej pracy... - Jalmuzno jedna...
                                                    A...
                                                  • 1962wolf Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 19:40
                                                    chcesz powiedzieć aauguście ,że nie dość , iż jesteś
                                                    alkoholikiem-to jeszcze podglądałeś własną córkę jak i z kim
                                                    to robi?
                                                    to się kwalifikuje do proroka-a nie na mityng
                                                    przedawnienie takich rzeczy nie odposzcza.

                                                    a tak swoją drogą...w ogóle do jakiejś pracy jeździłeś,
                                                    czy całe zycie utrzymywała Cię zona i mamusia?
                                                  • aaugustw Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 20:11
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > ...w ogóle do jakiejś pracy jeździłeś,
                                                    > czy całe zycie utrzymywała Cię zona i mamusia?
                                                    ________________________________________.
                                                    Nie jezdzilem... - Wozili mnie...!
                                                    A potem (czyli dzisiaj) postepuje jak generalowie,
                                                    oni nie chodza do wojska, tak samo zreszta jak bogacze,
                                                    oni nie chodza do pracy...! :-\
                                                    A... ;-))
                                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:46
                                              dobra, musze konczyc bo musze leciec na budowe- stu czarnych i jeden
                                              ja, alez mnie los spotkal!
                                              A zreszta i tak juz mnie odpycha wspolokaotor z pakistanu, bo 24 nas
                                              wszystkich z pokoju chce skorzystac- polowa robi przelewy dla
                                              Alkaidy.


                                              wiec Auguscie zegnam haslem, ktore na pewno znasz i cenisz- juden
                                              raus- a do Wolfa i reszty puszczam oczko
                                              (nie pawie:):)))
                                              • aaugustw Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 16:27
                                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                                > dobra, musze konczyc bo musze leciec na budowe- stu czarnych i
                                                jeden ja, alez mnie los spotkal!
                                                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                Widze, ze i ty zadowolony z takich ukladow, podobnie
                                                jak wolficzka...! ;-))
                                                ___________________________________________________.
                                                beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
                                                > ...wiec Auguscie zegnam haslem, ktore na pewno znasz i cenisz-
                                                juden raus- a do Wolfa i reszty puszczam oczko (nie pawie:):)))
                                                - - - - - - - - - - - -
                                                "Arbeit macht frei"
                                                A...
                                        • aaugustw Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:36
                                          1962wolf napisał:
                                          > i wniosek prosty: na chu...komu sumienie i zadośćuczynianie-skoro
                                          może to zrobic urząd pracy, sparkasa, lub inne naiwniaki.
                                          > nalezy się i git alkoholik nie alkoholik-jak "trzeźwość" mu
                                          wybaczyła to reszta świata też musi .
                                          > hej
                                          > a raczej tym razem
                                          > ch..
                                          ___________________________.
                                          Wez sie lepiej do roboty...!
                                          A... ;-))
                                          Ps. Ty chyba zamiast tych twoich "argumentow",
                                          nosisz w spodniach taki wibrator, na pokaz...!

                                          • 1962wolf Re: do zagubionego augusta 09.07.08, 13:41

                                            a co ty tak nieustannie nawiązujewsz do tych moich
                                            atrybutów?
                                            tak Cie to fascynuje?
                                            ja robię i zarabiam nawet wtedy gdy nic robie
                                            za to mi płacą ćwoku
                                            za 24 godziny w gotowości
                                            trzeba było sobie na to zasłuzyć ,a nie siedzieć na dupie
                                            i jęczeć
                                            jak chcesz mogę Ci sprzedac chryslera-w tym roku wyszedł
                                            nowy model-
                                            jak chcesz moge Ci też odsprzedac mój ostatni nabytek
                                            rower marki heidelberg z numerem fanrycznym :14764 plus
                                            ubezpieczenie tego roweru i gwarancja do marca przyszłego roku-
                                            cena 1012 euro
                                            • 1962wolf Re: do zagubionego augusta 09.07.08, 13:43
                                              chcesz powiedzieć ,że jak tyra na budowie bambus - to jest
                                              bambus.
                                              a jak bambus wejdzie na mityng , to jest Twoim towarzyszem
                                              tzreźwości?
                                              czy co?
                                              co ma budowa do reszty świata
                                              ja na codzien pracuje z bambusami
                                              i bardzo ich sobie cenie
                                              oni mnie też-zresztą bambus mi płaci
                                              duzo płaci jełopie jeden

                                              • 1962wolf Re: do zagubionego augusta 09.07.08, 13:45
                                                jesteś frajer jakich mało august-nawet nie masz klasy i
                                                odwagi-stanąć na ubitej glebie.
                                                takich sie w anclu w d... je....
                                                placzesz się dziecinnymi wymówkami
                                                już lepiej zniknij i nie rób obciachu kumplom z AA
                                                nawet tego dwujęzycznego AA made in hong-kong

                                                • 1962wolf Re: do zagubionego augusta 09.07.08, 13:49
                                                  wedle augusta -"polskie" to nie jest przymiotnik i napewno
                                                  oznacza grupę w chinach
                                                  czyli wniosek prosty
                                                  mityngi w warszawie nie sa warszawkie-tylko warszawskojęzyczne
                                                  pogieło się augustowi do reszty we łbie
                                                  a podobno psychiatrzy dla emerytów sa w niemczech nicht teuer
                                                  • aaugustw Re: do zagubionego augusta 09.07.08, 16:29
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > wedle augusta -"polskie" to nie jest przymiotnik i napewno
                                                    > oznacza grupę w chinach czyli wniosek prosty
                                                    > mityngi w warszawie nie sa warszawkie-tylko warszawskojęzyczne
                                                    > pogieło się augustowi do reszty we łbie a podobno psychiatrzy dla
                                                    emerytów sa w niemczech nicht teuer
                                                    ___________________________________.
                                                    Alez cie to zabolalo... - czemu...!?
                                                    A... ;-)))))))))))))))
                                                • aaugustw Re: do zagubionego augusta 09.07.08, 16:24
                                                  1962wolf napisał:
                                                  > takich sie w anclu w d... je....
                                                  _________________________________.
                                                  Widze masz doswiadczenie, z ktorym sie z nami dzielisz...! :-\
                                                  Ilu cie juz przelecialo...?
                                                  A...

                                              • aaugustw Do niekumatego wolfa... 09.07.08, 16:22
                                                1962wolf napisał:
                                                > chcesz powiedzieć ,że jak tyra na budowie bambus - to jest
                                                > bambus. a jak bambus wejdzie na mityng , to jest Twoim towarzyszem
                                                > tzreźwości?
                                                _________________________________________________.
                                                Ty nic nie kumasz... - Powtorze, wiec jeszcze raz i pomalu...
                                                W tym liscie, w ktorym uzylem tego okreslenia, napisalem, (cyt.):
                                                Kto na szwarc pracuje nie ma tego...! (lat pracy poruszonych przez
                                                leniwa beke... Ma on wtedy wyzysk, niewolnictwo, etc... - moj przyp.)
                                                (ma wtedy kolor skory szwarc...!) ;-))
                                                Kapujesz cos teraz...!?
                                                A...
                                                Ps. A co do trzezwienia na Mityngu AA, odpowiadam, ze tam moge
                                                nawet z taka malpa jak ty trzezwiec...
                                      • aaugustw Mebel stajenny...! ;-)) 09.07.08, 13:33
                                        Mebel stajenny napisal:
                                        > beka-august nie jest chory na smiertelną chorobe alkholową-to
                                        > ja jestem na nią chory-On jest: wyrózniony przez siłę wyższą
                                        > boskim doświadczeniem alkoholika, ku ratowaniu innych ----
                                        > a jedyny mebel jaki jest w okolicy to ja-w dodatku stajenny.
                                        _________.
                                        C.b.d.o.
                                        A...! ;-))
                                    • aaugustw Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:31
                                      1962wolf napisał:
                                      > ... ale zdanie generalne na temat polskiego AA -mam właściwie
                                      > takie jak ten kumpel.
                                      _________________________________________________.
                                      Czy ty (i twoj kumpel) wiecie, ze mowiac, lub piszac
                                      cos takiego, robicie z siebie kompletnych debili...(!?).
                                      A... ;-))
                                      Ps. Nie ma takze takiego pojecia, jak "polskie AA",
                                      jest tylko polskojezyczne AA...
                                      Podobnie nie zalicza sie do trzezwych takich, ktorzy
                                      w ten sposob, jak ty - balakaja...!
                                      • 1962wolf Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:34
                                        "polskie" ,lub "polskojęzyczne"- to przymiotnik z tej samej
                                        grupy semantycznej ćwoku
                                        obojętne gdzie się znajduje
                                        ćwok jest ćwokiem--
                                        idź na ten mityng w końcu bo zwariujesz do reszty
                                        i zona zamaist Ciebie wybierze na kolację jakiegoś asfalta
                                        a to by był wstyd przed resztą trzeźwych
                                        • 1962wolf Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:37
                                          jeden z onanistów po zdiagnozowaniu sexoholizmu , udał się do
                                          ZUS po przyznanie renty.
                                          ale miał pecha.
                                          ZUS przewiduje wedle swej definicji,i normy, rente dla
                                          onanistów tylko tych ,którzy posługują się prawa ręką-mańkut
                                          masturbant- to dewiant i jako taki jest pozbawiony prawa
                                          do renty.
                                        • aaugustw Re: do miłosnika wolnych zawodów 09.07.08, 13:45
                                          1962wolf napisał:
                                          > "polskie" ,lub "polskojęzyczne"- to przymiotnik z tej samej
                                          > grupy semantycznej...
                                          ____________________________________________________.
                                          Bredzisz jak nawalony... - Dla ciebie maluch i syrenka
                                          to to samo co i Mercedes, bo tez nazywaja to auto...
                                          A.. ;-))
                                • aaugustw Re: agusto traci glowe...! 09.07.08, 13:06
                                  1962wolf napisał:
                                  > ...nie kumam.
                                  - - - - - - - - -
                                  Ten znowu swoje... :-(
                                  Przestan wreszcie myslec, bo to stracony czas...!
                                  _______________________________________.
                                  1962wolf napisał dalej:
                                  > dobrze by było ,żeby był blisko Ciebie------bedę wpadał na
                                  > kolację by zdac Ci relacje.
                                  - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Jak bede robil frytki, pomysle o tobie...!
                                  A... ;-))
                      • aaugustw Re: wolfik traci glowe...! 09.07.08, 11:49
                        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                        > August mysli innymi kategoriami- on uznal, ze jest swiety wiec
                        renta mu sie nalezy...
                        _____________________________.
                        aaugustw napisał (do wilczka):
                        > Zdrowego ducha ci zycze...!
                        .............................
                        A tobie beka tez tego samego,
                        (bo o rozum dla was za pozno)
                        A... ;-))
                        Ps. Renta bylaby dla mnie zbyt slaba,
                        ja wypracowalem sobie emeryture (>35 lat pracy!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka