Dodaj do ulubionych

AA- wasze opinie...

16.07.08, 21:28
musze przyznac, ze podoba mi sie cala filozofia mityngow AA i mysle, ze
niepijacy alkoholicy otrzymuja tu ogromne wsparcie psychiczne, ze nie sa sami
ze swoimi problemami, moga podzielic sie emocjami... A wypowiedzi na mityngach
dzialaja wrecz jak oczyszczenie i przynosza ulge... Co jednak z ludzmi ktorzy
maja fobie spoleczna i nie maja odwagi publicznie ciagnac monologow o swoich
problemach z jakimi sie borykaja? I jeszcze jedno, dlaczego tak wielu ludzi
odczuwa niemalze pogarde do AA? Skad w ludziach tyle nietolerancji? A
najczesciej te osoby ktore krytykuja, nigdy nie byly na mityngu...
Obserwuj wątek
    • 1962wolf Re: AA- wasze opinie... 16.07.08, 21:36
      nie wiem nic o pogardzie do AA-wiem natomiast sporo o
      pogardzie do osób ,które usiłują się mienić realizatorami idei
      AA......................i takich ludzi mam w "głebokim"
      poważaniu.
      mnie osobiście AA nie jest w stanie w niczym
      pomóc...............ale znam kilka osób , którym pomogło i to
      sa całkiem do rzeczy osoby.
      powodzenia
      • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 16.07.08, 21:45
        1962wolf napisał:

        > nie wiem nic o pogardzie do AA-wiem natomiast sporo o
        > pogardzie do osób ,które usiłują się mienić realizatorami idei
        > AA......................i takich ludzi mam w "głebokim"
        > poważaniu. mnie osobiście AA nie jest w stanie w niczym
        > pomóc...............ale znam kilka osób , którym pomogło i to
        > sa całkiem do rzeczy osoby. powodzenia
        _______________________________________.
        Widzisz, Cienkabolka, chociazby na tym przykladzie...! ;-))
        Uderz w stol, a kto sie odezwie...? Ha,ha, ha...;-))))))))))))
        A...

        • 1962wolf Re: AA- wasze opinie... 16.07.08, 22:12
          a czemu akurat Ty auguscie zwróćiłeś cienkiej uwagę na mój
          post?
          czy było w nim coś złego na temat AA?
          czy pogardliwie się wypowiedziałem o AA?
          wypowiedziałem się dośc ogólnikowo o pewnych ludziach z tego
          kręgu, takich samych mozna spotkac na niedzielnej mszy-co
          nie oznacza ,że katolicyzm mam w pogardzie.
          jesli chcesz szukac dymu- zawsze go znajdziesz na horyzoncie
          auguscie.
          gorzej z ogniem.........................głupi to i zapalniczka
          spali dom ,a w piecu nie rozpali.
          • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 16.07.08, 22:31
            1962wolf napisał:
            > a czemu akurat Ty auguscie zwróćiłeś cienkiej uwagę na mój
            > post? czy było w nim coś złego na temat AA?
            > czy pogardliwie się wypowiedziałem o AA?
            > wypowiedziałem się dośc ogólnikowo o pewnych ludziach z tego
            > kręgu, takich samych mozna spotkac na niedzielnej mszy-co
            > nie oznacza ,że katolicyzm mam w pogardzie...
            ______________________________________________.
            Pytasz, wiec odpowiadam... - Robie to z malym
            opoznieniem, bo mialem rozmowe telefoniczna.
            A wiec: Przede wszystkim; nie krec Wisly kijkiem,
            kiedy rozmowa dot. AA, bo AA to nikt inny, jak
            wlasnie ci, o ktorych wypowiedziales sie tak (jak
            to teraz nazywasz w uniku) - ogólnikowo...!
            Dobranoc: A...
    • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 16.07.08, 21:43
      Cienkabolka napisała:
      > musze przyznac, ze podoba mi sie cala filozofia mityngow AA...
      - - - - - - - - - - - - - - -
      To nie jest zadna filozofia... - To tylko sugestie i doswiadczenia
      innych alkoholikow, ktorzy wyszli z tego szamba gowien...!
      ______________________________________________________.
      Cienkabolka napisała dalej:
      > ...mysle, ze niepijacy alkoholicy otrzymuja tu ogromne wsparcie
      psychiczne, ze nie sa sami ze swoimi problemami, moga podzielic sie
      emocjami... A wypowiedzi na mityngach dzialaja wrecz jak
      oczyszczenie i przynosza ulge...
      - - - - - - - - - - - - - - - -
      Prawie dokladnie tak wlasnie to dziala...! ;-))
      _________________________________________.
      Cienkabolka napisała dalej:
      > Co jednak z ludzmi ktorzy maja fobie spoleczna i nie maja odwagi
      publicznie ciagnac monologow o swoich problemach z jakimi sie
      borykaja?
      - - - - - - - - - - - - - - -
      Tak. Tu jest problem, ale na Mityngach AA nikt nie jest zmuszany do
      wypowiedzi. Moze tylko sluchac, ale gdy trafi sie "ciezszy"
      przypadek, wtedy lepiej dla niego (dla niej), zeby zanim on(a)
      pojdzie na Mityng AA, najpierw odwiedzil(a) psychologa...
      _______________________________________________________.
      Cienkabolka napisała dalej:
      > I jeszcze jedno, dlaczego tak wielu ludzi odczuwa niemalze pogarde
      do AA? Skad w ludziach tyle nietolerancji? A najczesciej te osoby
      ktore krytykuja, nigdy nie byly na mityngu...
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      To sa ci wszyscy, ktorzy najpilniej potrzebuja aby tam pojsc...!
      Przyczyn, dlaczego oni to robia jest wiele... - Na tym, (m.in.)
      polega ta choroba... (zawisc, pycha, szukanie alibi dla dalszego
      picia, etc......)
      Pozdrawiam: A... ;-))

      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: AA- wasze opinie... 17.07.08, 00:13

        Jako, ze nigdy sie nie wypowiadalem:)

        Moim zdaniem pomysl wzajemnego wsparcia uzaleznionych z wielu
        wzgledow jest bardzo dobry. Po pierwsze- dlatego, ze inny
        uzalezniony lepiej zrozumie; po drugie- poniewaz z powodow nazwijmy
        to ambicjonalnych latwiej sluchac jego "nauk".

        Problem jest w wypaczeniach- jesli z "lepszego zrozumienia" czyni
        sie "wylaczne zrozumienie" a z nieco wiekszej legitymacji do
        doradzania czyni sie prawo do wlazenia z buciorami w czyjes zycie i
        decydowania za niego- to juz przestaje byc przyjemnie.

        Niestety, im glupszy "wspierajacy" tym bardziej wyskrajnia- on tylko
        zrozumie i on najlepiej pomoze- "zawsze pomoze, o kazdej porze, moj
        Boooze":)

        To jest powiedzmy czynnik ludzki. Ale idea wzajemnego wsparcia jest
        wg mnie uniwersalna.

        Inna rzecza odnosnie AA to jest ideologia, ktora niestety
        uniwersalna nie jest i byc nie moze- chociaz taka by chiala byc- a
        ktora za takowa sie uwaza.
        Czyli przepojenie mistycyzmem i religijnoscia.
        Czyli postrzeganie rzeczywistosci w kategorii cudow, znakow,
        przeznaczen, kar i nagrod.
        Ta bajera jest tylko dla okreslonego typu osob.

        No i na koniec- mnie osoboscie odstrecza od AA to co odstrecza mnie
        od wiekszosci rzeczy na tym swiecie- czyli ludycznosc, a moze
        bardziej stadnosc.

        Wszyscy myslimy tak samo, realizujemy te same kroki, mamy tradycje,
        zasady zachowania, wszystko podane na tacy do nauczenia i
        przyswojenia- niektorym to moze odpowiadac, bo albo sa glupi albo
        leniwi albo po prostu nie maja takiej potrzeby robienia "po swojemu"-
        ale niestety poza tymi 3 grupami ludzi istnieje jeszcze czwarta,
        dosyc liczna.


        • cienkabolka Re: AA- wasze opinie... 17.07.08, 17:15
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

          > Problem jest w wypaczeniach- jesli z "lepszego zrozumienia" czyni
          > sie "wylaczne zrozumienie" a z nieco wiekszej legitymacji do
          > doradzania czyni sie prawo do wlazenia z buciorami w czyjes zycie i
          > decydowania za niego- to juz przestaje byc przyjemnie.

          Jestesmy tylko ludzmi i wszyscy popelniamy bledy. Wsrod AA faktycznie sporo jest
          nadgorliwych typow i moze tez uzaleznionych od mityngow AA? Ale w sumie to chyba
          malo istotny problem, wazniejsze chyba ze dzieki AA wracaja do normalnosci,
          lepiej radza sobie z zyciem, jestem przekonana ze bardzo wielu to autentycznie
          pomaga funkcjonowac...

          > Inna rzecza odnosnie AA to jest ideologia, ktora niestety
          > uniwersalna nie jest i byc nie moze- chociaz taka by chiala byc- a
          > ktora za takowa sie uwaza.
          > Czyli przepojenie mistycyzmem i religijnoscia.
          > Czyli postrzeganie rzeczywistosci w kategorii cudow, znakow,
          > przeznaczen, kar i nagrod.
          > Ta bajera jest tylko dla okreslonego typu osob.
          Masz racje, ateistom to z pewnoscia przeszkadza... te opowiesci o nawroceniach,
          cudach i znakach... Ja akurat wierze w Boga i ta atmosfera wiary i znakow
          przypadla mi do gustu:)

          >
          > No i na koniec- mnie osoboscie odstrecza od AA to co odstrecza mnie
          > od wiekszosci rzeczy na tym swiecie- czyli ludycznosc, a moze
          > bardziej stadnosc.

          A co najbardziej Ci w tej stadnosci przeszkadza? Bo mi sie akurat to podoba,
          widziec ze innym sie udalo, ze ukladaja sobie zycie, ze maja podobne jak ja
          dylematy i ze nie jestem sama ze swoimi problemami... podoba mi sie poza
          oczywiscie publicznym zabieraniem glosu przed innymi;)
          >
          > niektorym to moze odpowiadac, bo albo sa glupi albo
          > leniwi albo po prostu nie maja takiej potrzeby robienia "po >swojemu"- ale
          niestety poza tymi 3 grupami ludzi istnieje jeszcze >czwarta, dosyc liczna.
          A moze niektorym to odpowiada dlatego, bo chca sie uczyc na doswiadczeniach tych
          ktorym sie udalo? Ja akurat lubie sie uczyc na bledach innych...
          Na poczatku w sumie mialam skojarzenia, ze mityngi dzialaja jak dobrze
          zorganizowana sekta... Takie troche pranie mozgu... Ale jesli cel jest pozytywny
          i to pomaga zwalczyc nalog to chyba to sie liczy najbardziej:)
          • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 17.07.08, 20:18
            cienkabolka napisała (do beki):
            > Masz racje, ateistom to z pewnoscia przeszkadza...
            ___________________________________________________.
            O czym wy mowicie...? Jezeli jestem spadochroniarzem,
            ktory leci w ciemnosciach na leb i szyje w dol, to nie
            zastanawiam sie wtedy nad zadnymi wyborami, lecz staram
            sie jak najszybciej pociagnac linke spadochronu, aby sie
            ratowac...
            A...
            Ps. Program AA jest takze dla tych, ktorzy nie maja zadnych
            wyobrazni...!
            • cienkabolka Re: AA- wasze opinie... 17.07.08, 20:25
              Zastanawiam sie aaugustw dlaczego tak naduzywasz wykrzyknikow;)
              • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 17.07.08, 21:20
                cienkabolka napisała:
                > Zastanawiam sie aaugustw dlaczego tak naduzywasz wykrzyknikow;)
                _______________________________________.
                Czy ty nie naduzywasz swego pytania...!? ;-))
                Ile wedlug ciebie wykrzyknikow mozna postawic,
                aby ty nie nazwala tego "naduzywaniem"...?
                Policzylem wlasnie, ile wstawilem wykrzyknikow
                w ostatnich dwoch moich listach... - Naliczylem dwa (2)! ;-))
                Ale Tobie odpowiem, ale nie dlaczego, lecz czemu stawiam wykrzykniki.
                Otoz, zeby zaakcentowac dany wyraz, zeby zwrocic uwage na dane
                (wazne) zdanie lub slowa, aby podkreslic moje przekonanie i prawde,
                wreszcie aby niektorym "tukom" wbic szybciej cos do glowy...
                A... ;-))
                Ps. Przestraszylem Cie tymi dwoma wykrzyknikami...(!?) ;-))
                • cienkabolka Re: AA- wasze opinie... 17.07.08, 22:00
                  nie chodzi mi akurat o ten watek ale generalnie w kazdej niemalze wypowiedzi
                  "krzyczysz" i nie bardzo rozumialam dlaczego:) Dziekuje za wyjasnienie;)
                  • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 18.07.08, 15:55
                    cienkabolka napisała:
                    > nie chodzi mi akurat o ten watek ale generalnie w kazdej niemalze
                    wypowiedzi "krzyczysz" i nie bardzo rozumialam dlaczego:) Dziekuje
                    za wyjasnienie;)
                    ________________________________.
                    Obawiam sie, ze nic nie zrozumialas i nie rozumiesz tego, skoro przy
                    wyrazie; "krzyczysz" dalej uzywasz czasu terazniejszego...!
                    A... ;-))
                    Ps. Napisz lepiej o swoim prawdziwym problemie i o tym, dlaczego sie
                    boisz, ze ktos moglby na Ciebie krzyknac...!? :-((
                    • cienkabolka Re: AA- wasze opinie... 18.07.08, 18:53
                      a Ty dalej krzyczysz:) jesli Cie to tak bardzo interesuje to nie boje sie krzyku
                      i nie mam zadnych przykrych doswiadczen z tym zwiazanych:) to jest wiec Twoja
                      nadinterpretacja:) lubie sobie po prostu analizowac dlaczego jedni tak pisza a
                      nie inaczej:) Ciekawi mnie to po prostu... na ile styl pisania w necie oddaje
                      osobowosc i czy masz np problemy z nadcisnieniem?:)
                      • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 19.07.08, 11:35
                        cienkabolka napisała:
                        > ...Ciekawi mnie to po prostu... na ile styl pisania w necie oddaje
                        > osobowosc i czy masz np problemy z nadcisnieniem?:)
                        __________________________________________________.
                        Masz konkretne propozycje i oczekiwania, zwiazane z
                        moja osoba...!? ;-))
                        A...
                        • cienkabolka Re: AA- wasze opinie... 19.07.08, 18:06
                          aaugustw napisał:

                          > Masz konkretne propozycje i oczekiwania, zwiazane z
                          > moja osoba...!? ;-))
                          > A...

                          skad wiesz?;)
                          • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 19.07.08, 18:42
                            cienkabolka napisała:

                            > aaugustw napisał:
                            > > Masz konkretne propozycje i oczekiwania, zwiazane z
                            > > moja osoba...!? ;-))
                            - - - - - - - - - -
                            > skad wiesz?;)
                            _______________.
                            Nie wiem, pytam...!
                            A... ;-))
                            • cienkabolka Re: AA- wasze opinie... 19.07.08, 18:56
                              Wiesz, Aauguscie, tak sie zastanawiam nad Twoja skromna osoba, bo na tym forum
                              widze, ze sie baaardzo udzielasz:) W sumie to jestes fajny facet i masz zdaje
                              sie taka ogromna potrzebe pomagania innym, ktorzy borykaja sie z problemami
                              alkoholowymi. I to jest naprawde piekne, ze interesuja Cie inni i sluzysz im
                              swoja pomoca i szczerze chcesz im pomoc. Czasem jednak robisz to jakby na sile i
                              narzucasz innym swoj punkt widzenia co wiele osob moze irytowac... Doceniam
                              jednak Twoje intencje i mysle, ze gdybys popracowal bardziej nad forma to bylbys
                              bardziej skuteczny i pomocny:)
                              Pozdrawiam:)
                              • aaugustw Dowod skromnosci i pokory...! ;-)) 19.07.08, 19:51
                                cienkabolka napisała:
                                > Wiesz, Aauguscie, tak sie zastanawiam nad Twoja skromna osoba, bo
                                na tym forum widze, ze sie baaardzo udzielasz:) W sumie to jestes
                                fajny facet i masz zdaje sie taka ogromna potrzebe pomagania innym,
                                ktorzy borykaja sie z problemami alkoholowymi. I to jest naprawde
                                piekne, ze interesuja Cie inni i sluzysz im swoja pomoca i szczerze
                                chcesz im pomoc...
                                - - - - - - - - - - - - - - -
                                Przynajmniej Ty mnie tu doceniasz, a juz myslalem, ze nabawie sie
                                kompleksow... - Dziekuje Ci Cienka bolko...! ;-))
                                Skad wiesz, ze jestem fajny...? ;-))
                                _______________________________________________.
                                cienkabolka napisała dalej:
                                Czasem jednak robisz to jakby na sile...
                                - - - - - - - - - - - - -
                                To juz moj dziadek odkryl; "jak nie przycisniesz, nic nie wyjdzie"!
                                _________________________________________________.
                                cienkabolka napisała dalej:
                                > ... narzucasz innym swoj punkt widzenia co wiele osob moze
                                irytowac...
                                - - - - - - - - - - - - - -
                                Tu robisz kardynalna pomylke. Ja nie narzucam, ja przedstawiam tylko
                                swoj punkt widzenia, a jezeli kogos to irytuje to nie ja jego (lub
                                ja)irytuje, lecz on(a) sam siebie irytuje... - A to juz, przysiegam
                                nie moja wina, (ani nie moj problem)...! ;-))
                                ____________________________________.
                                cienkabolka napisała dalej:
                                > Doceniam jednak Twoje intencje...
                                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Ciesze sie z oceny tak wielce kompetentnej i znajacej problematyke
                                uzaleznien z wlasnego doswiadczenia... - Dzieki...!
                                _________________________________________.
                                cienkabolka napisała dalej:
                                > .. mysle, ze gdybys popracowal bardziej nad forma to bylbys
                                bardziej skuteczny i pomocny:)
                                - - - - - - - - - - -
                                Niech sie martwia o to ci, ktorzy chca trzezwiec i tej pomocy
                                potrzebuja...! ;-))
                                A...

                                > Pozdrawiam:)
                                Pozdrawiam ;-))
                                • aaugustw Do cienkiej bolki...! ;-)) 19.07.08, 20:13
                                  aaugustw napisał:

                                  > cienkabolka napisała dalej:
                                  > > ... narzucasz innym swoj punkt widzenia co wiele osob moze
                                  > irytowac...
                                  > - - - - - - - - - - - - - -
                                  > Tu robisz kardynalna pomylke. Ja nie narzucam, ja przedstawiam
                                  tylko swoj punkt widzenia, a jezeli kogos to irytuje to nie ja jego
                                  (lub ja)irytuje, lecz on(a) sam siebie irytuje... - A to juz,
                                  przysiegam nie moja wina, (ani nie moj problem)...! ;-))
                                  ______________________________________________.
                                  Dlaczego wypowiadasz sie za innych cienka bolko...!?
                                  Dlaczego tak Cie to irytuje cienka bolko...!?
                                  Dlaczego nie koncentrujesz sie na sobie cienka bolko...!?
                                  Dlaczego nazwalas siebie cienka bolka...!?
                                  A... ;-))
                                  • cienkabolka Re: Do cienkiej bolki...! ;-)) 19.07.08, 21:36
                                    Dlaczego wypowiadasz sie za innych cienka bolko...!?
                                    tylko czytam co pisza ludzie i takie sobie wysnulam wnioski:)
                                    > Dlaczego tak Cie to irytuje cienka bolko...!?
                                    mnie to akurat nie irytuje.
                                    > Dlaczego nie koncentrujesz sie na sobie cienka bolko...!?
                                    A dlaczego Ty sie nie koncentrujesz na sobie?;)
                                    > Dlaczego nazwalas siebie cienka bolka...!?
                                    bo w ten sposob ucze sie pokory;)
                                    > A... ;-))
                                    milego wieczoru Auguscie:)
        • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 17.07.08, 19:55
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
          > Moim zdaniem pomysl wzajemnego wsparcia uzaleznionych z wielu
          > wzgledow jest bardzo dobry...
          - - - - - - - - - - - - - - - -
          Nie ma lepszego pomyslu od tego, ktory wydarzyl sie pewnego lata w
          posesji Wilsonow... (czyt. Bill, zalozyciel Wspolnoty AA)!
          _________________________________________________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
          > Problem jest w wypaczeniach- jesli z "lepszego zrozumienia" czyni
          > sie "wylaczne zrozumienie" a z nieco wiekszej legitymacji do
          > doradzania czyni sie prawo do wlazenia z buciorami w czyjes zycie
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Mylisz Mityngi AA z z roznego rodzaju badziewiem forumowym, na
          ktorym mozna pouczac, doradzac, wlazic z buciorami w czyjes
          zycie...itd..., itp...
          _________________________________________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
          > Niestety, im glupszy "wspierajacy" tym bardziej wyskrajnia- on
          tylko zrozumie i on najlepiej pomoze- "zawsze pomoze, o kazdej
          porze, moj Boooze":)
          - - - - - - - - - -
          Bredzisz...!
          _______________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
          > To jest powiedzmy czynnik ludzki. Ale idea wzajemnego wsparcia
          jest wg mnie uniwersalna.
          - - - - - - - - - - - - -
          Tu znowu doszedles do siebie...
          _______________________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
          > ... AA to jest ideologia...
          - - - - - - - - - - - - - - -
          I znowu sie tobie pogorszylo...(!?).
          ___________________________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
          > uniwersalna nie jest i byc nie moze- chociaz taka by chiala byc- a
          > ktora za takowa sie uwaza.
          - - - - - - - - - - - - - - -
          Czy ty naprawde na mysli masz teraz "ideologie AA"?
          Ile wypiles piw dzisiejszej nocy...?
          ___________________________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
          > Czyli przepojenie mistycyzmem i religijnoscia.
          > Czyli postrzeganie rzeczywistosci w kategorii cudow, znakow,
          > przeznaczen, kar i nagrod.
          > Ta bajera jest tylko dla okreslonego typu osob.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          A mozesz mi powiedziec, jaka religia jest tam prezentowana...!?
          Ale co do tego pojecia "okreslone typy osob", tu musze przyznac ci
          racje, gdyz Wspolnota AA jest przede wszystkim dla alkoholikow,
          ktorzy wyrazaja szczera chec zaprzestania picia... - Ona dla
          drobnopijoczkow takich, jak ty nie jest, choc moglbys sobie tam z
          pewnoscia takze zreparowac swoja chora swiadomosc...!
          ____________________________________________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała na koniec:
          > No i na koniec- mnie osoboscie odstrecza od AA to co odstrecza
          mnie od wiekszosci rzeczy na tym swiecie- czyli ludycznosc, a moze
          > bardziej stadnosc.
          - - - - - - - - - - - - - - -
          Przelamanie tej bariery kosztowalo mnie duzo odwagi cywilnej...!
          ____________________________________________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała jeszcze:
          > ...wszystko podane na tacy do nauczenia i przyswojenia- niektorym
          to moze odpowiadac, bo albo sa glupi albo leniwi albo...
          - - - - - - - - - - - - - -
          Slowa te przypomnialy mi tytul ostatniej ksiazki alkoholika prof.
          Osiatynskiego, ktory to samo mowi o takich, jak ty "beka"...! ;-))
          No i kogo tu posluchac...? :-((
          Wiedz tylko jedno, ze to (jak piszesz) "podane na tacy", to tylko
          sugestie i nie sa one do nauczenia, wiec i taki tuk, jak ty ma tez
          szanse... - Ten Program nalezy wprowadzic w zycie, a nie nad nim
          teoretyzowac...
          A... ;-))
      • cienkabolka Re: AA- wasze opinie... 17.07.08, 12:06
        aaugustw napisał:
        > Tak. Tu jest problem, ale na Mityngach AA nikt nie jest zmuszany do
        > wypowiedzi. Moze tylko sluchac, ale gdy trafi sie "ciezszy"
        > przypadek, wtedy lepiej dla niego (dla niej), zeby zanim on(a)
        > pojdzie na Mityng AA, najpierw odwiedzil(a) psychologa...

        Mysle, ze ogromna czesc spoleczenstwa ma problem z publicznymi wypowiedziami i
        nie jest to moim zdaniem zaburzenie kwalifikujace na terapie. Zreszta co innego
        jest zabierac glos w jakiejs zawodowej sprawie, gdzie licza sie fakty itd a co
        innego przelamac sie i publicznie uzewnetrzniac przed innymi swoje rozterki,
        emocje i problemy... Mysle ze to nie jest latwe i ja przynajmniej mam z tym
        problem. A samo chodzenie aby posluchac jak inni opowiadaja o sobie to jednak
        nie to samo... na pewno tez wiele daje i pomaga ale mogloby duzo bardziej...
        • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 17.07.08, 20:02
          cienkabolka napisała:
          > Mysle, ze ogromna czesc spoleczenstwa ma problem z publicznymi
          wypowiedziami i nie jest to moim zdaniem zaburzenie kwalifikujace na
          terapie. Zreszta co innego jest zabierac glos w jakiejs zawodowej
          sprawie, gdzie licza sie fakty itd a co innego przelamac sie i
          publicznie uzewnetrzniac przed innymi swoje rozterki, emocje i
          problemy... Mysle ze to nie jest latwe i ja przynajmniej mam z tym
          > problem....
          ______________________________________________________________.
          Mysle, ze kazdy na poczatku ma z tym wiekszy lub mniejszy problem,
          ale z czase on znika... - Sugeruje kazdemu, aby znalazl sobie taki
          Mityng AA, na ktorym najlepiej sie czuje wsrod innych... - Z uplywem
          czasu i tak zamienia sie to w jedna duza rodzine, w Grupie, w
          okolicy, w wojewodztwie, w kraju, w Europie, a potem na calym
          swiecie...!
          A... ;-))
          Ps. Piszac o tych "ciezkich" przypadkach, na mysli mialem chorych,
          ktorzy nie znosza sytuacji grupowych, doznajac silnej nerwicy,
          pocenia i drgania rak...
          • yuraathor Re: AA- wasze opinie... 18.07.08, 20:37
            AA dało mi nowe życie i obecnie życie według zsad AA stanowi sens
            mojej egzystencji.
            Dzięki wspólnocie wiem że dostaję od codzienności tyle ile jest mi
            naprawdę potrzebne, a to co wydaje mi sie że jest mi niezbędne
            okazuje się błahostka.

            wróciłem własnie z uroczystego mityngu 14 lat niepicia
            kolegi.uslyszałem z jego ust że nie pije 14 lat ale nie jest pewny
            czy jest trzeźwy. i sie nie dziwię bo przecież ja nie wiem co się
            dzieje w jego głowie.
            dwa lata temu Aaugust tez mi się wydawał kontrowersyjny, a dzisiaj
            po prostu czytam to co pisza inni.

            August w Licheniu nie uciekniesz przed wypiciem kawy ze mną
            • aaugustw Do Yuraathor...! ;-)) 19.07.08, 12:00
              yuraathor napisał:
              > August w Licheniu nie uciekniesz przed wypiciem kawy ze mną
              _________________________________________________________.
              Yura, musze Cie rozczarowac, ale do Lichenia nie pojade,
              Planowalem wprawdzie ten wyjazd i polaczyc go z zaproszeniem
              jubileuszowym jakie dostalem z mojej bylej szkoly podstawowej,
              ale niestety wyszlo inaczej.
              (w tym roku bylem juz w Polsce dwa razy: Zlot AA w Jastrzebiej Gorze
              i na weselu). Do Lichenia chcialem pojechac z dwoch waznych wzgledow,
              (pomijam tu sam fakt spotkan w Licheniu):
              - aby spotkac Olka, tego terapeute alkoholika, ktorego uczestnicy
              naszej Grupy AA jednoglosnie zdecydowali zaprosic go we wrzesniu na
              wyklady, polaczone z obchodami 5-ej rocznicy utworzenia naszej
              Grupy... - (musze z nim tylko juz ustalic termin spotkania).
              - Spotkac organizatorow z Wroclawia i powiedziec im, ze te ulotki,
              dot. Zlotu AA we Wroclawiu (35-lat AA w Polsce), ktore oni mi
              wreczyli w Jastrzebiej Gorze juz porozdawalem u siebie i w Opolu na
              Grupach... Jezeli ich tam spotkasz (Jan, przewodniczacy zespolu
              organizacyjnego Zlotu AA - z zona), to przekaz im, prosze te
              informacje... - dziekuje.
              Z ta nasza "slynna" kawa musimy poczekac na inna okazje, ale
              najwazniejsze i najpiekniejsze jest to, ze my jestesmy...! ;-))
              Pozdrawiam: A...
              • yuraathor Re: Do Yuraathor...! ;-)) 19.07.08, 20:53
                Jeśli jednym z organizatorów XXXV lat-Wrocław jest Jan, to masz jak
                w banku że mu przekażę, w 2007 jak utknęliśmy w Gorzowie Janek po
                jednym telefonie przyjechał i do Sierakowa nas dostarczył.
                po prostu: jestem odpowiedzialny...
                • aaugustw Re: Do Yuraathor...! ;-)) 19.07.08, 20:59
                  yuraathor napisał:
                  > Jeśli jednym z organizatorów XXXV lat-Wrocław jest Jan, to masz
                  jak w banku że mu przekażę, w 2007 jak utknęliśmy w Gorzowie Janek
                  po jednym telefonie przyjechał i do Sierakowa nas dostarczył.
                  > po prostu: jestem odpowiedzialny...
                  ____________________________.
                  Dziekuje Ci z gory - Yura...!
                  Usciskaj go ode mnie i jego zone tez...!
                  A... ;-))
                  Ps. Nasza Grupa takze juz wplacila pierwsza rate na ten Zlot AA...
                  To co slyszalem, opolskie Grupy tez...
                  • kubek341 Re: Do Yuraathor...! ;-)) 19.07.08, 23:21
                    opinia o AA - prosta - w pewnym momencie uratowało mi życie...i nie wdaję się w
                    dywagacje dalsze...
                    pozdrawiam
                    • kajteczkowizna Re: Do Yuraathor...! ;-)) 20.07.08, 12:03
                      Witam ,mnie też uratowało i już żyję na "nowo" 15 lat i jest mi
                      dobrze byłem wczoraj na 10 rocznicy Włodka w Głogowcu ,było
                      super ,jak Bozia da to pojadę do Lichenia.Pozdrawiam WSZYSTKICH z
                      AA,POGODY DUCHA życząc.
                      • aaugustw Re: Do kajteczkowizna...! ;-)) 20.07.08, 20:20
                        kajteczkowizna napisał:
                        > Witam ,mnie też uratowało i już żyję na "nowo" 15 lat i jest mi
                        > dobrze byłem wczoraj na 10 rocznicy Włodka w Głogowcu ,było
                        > super ,jak Bozia da to pojadę do Lichenia.Pozdrawiam WSZYSTKICH z
                        > AA,POGODY DUCHA życząc.
                        ________________________________.
                        Dziekuje za pozdrowienia...! ;-))
                        Tobie rowniez zycze duzo usmiechow i nieustajacej
                        Pogody Ducha...! ;-))
                        Pozdrow naszych w Licheniu i do zobaczenia na szlaku...!
                        Pozdrawiam: A.. ;-))
    • aloha.1 Re: AA- wasze opinie... 30.07.08, 22:02
      Dlaczego tyle nietolerancji?Po pierwsze z ignorancji lub zwykłej głupoty, a po
      drugie może wielu z tych ludzi ma takie same problemy a nie potrafi sobie pomóc,
      więc najlepiej własną frustrację wyładować na innych.Z tego samego powodu ludzie
      niezaradni lub leniwi nie lubią tych,którzy pracując ciężko dorobili się i żyją
      dobrze lub bardzo dobrze.Najłatwiej przypiąć komuś łatkę pijaka lub złodzieja,
      niż samemu się wysilić.
      • aaugustw Re: AA- wasze opinie... 30.07.08, 22:12
        aloha.1 napisała:
        > Dlaczego tyle nietolerancji?
        Po pierwsze z ignorancji lub zwykłej głupoty, a po drugie może wielu
        z tych ludzi ma takie same problemy a nie potrafi sobie pomóc, więc
        najlepiej własną frustrację wyładować na innych.Z tego samego powodu
        ludzie niezaradni lub leniwi nie lubią tych,którzy pracując ciężko
        dorobili się i żyją dobrze lub bardzo dobrze.Najłatwiej przypiąć
        komuś łatkę pijaka lub złodzieja, niż samemu się wysilić.
        ___________________________________________.
        Co prawda, to prawda - Aloha...! ;-))
        Kiedy ja chodzilem pijany po tym padole, mowilem o mezczyznach,
        ktorzy nie pili, ze to "baby", "kablarze", etc... -
        A w gruncie rzeczy zazdroscilem im ich zycia, ich szczesliwych
        rodzin, awansow w pracy, zdrowia, itd...
        A... ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka