Dodaj do ulubionych

By był ktoś...

19.07.08, 20:08
Powiedzcie jak ważny jest drugi czlowiek w powrocie do zdrowia.Ktoś naprawde
bliski,ktoś kto nie znika gdy skończy się miting?Może na zasadzie ''Powiem ci
jaki naprawde jestem, jestem słaby nawet ciebie sie boje''Bez
masek,grania.udawania.Szczerość,otwartość,porozumienie,rozmowa,bliskość,intymność
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: By był ktoś... 19.07.08, 20:40
      filipinka1212 napisała:
      > Powiedzcie jak ważny jest drugi czlowiek w powrocie do
      zdrowia.Ktoś naprawde bliski,ktoś kto nie znika gdy skończy się
      miting?Może na zasadzie ''Powiem ci jaki naprawde jestem,
      jestem słaby nawet ciebie sie boje''Bez
      masek,grania.udawania.Szczerość,
      twartość,porozumienie,rozmowa,bliskość,intymność
      _______________________________________________.
      Tacy sa, ale nie tu wsrod zgrai wilkow, lecz na
      Mityngu AA oraz poza nim... - Oni nazywaja sie
      sponsorami (duchowymi)...
      Ich trzeba tylko zapytac i porosic o to...!
      (ale najpierw trzeba tam dotrzec...!).
      A...
      • marblad Re: By był ktoś... 19.07.08, 23:36
        OK, zgraja wilkow... to ja i tamci nietrzezwi. A jak lezal Lennon z
        zona Ono w wyrku, cpali, pili, glupoty wygadywali o pokoju i innych
        pie..ch wielnosciowych i jeszcze forse wzieli za to porno oborowe,
        wiecej niz ten przez Agusta nielubiany kierowca Formuly 1.
        • kajteczkowizna Re: By był ktoś... 20.07.08, 11:54
          Witam ,czytam te wypowiedzi i mam wrażenie ,że jestes albo pijany
          albo naćpany bo gadasz nie na temat.Zweryfikuj swoje wypowiedzi.
          • marblad Re: By był ktoś... 20.07.08, 13:33
            Na temat jednak, tylko jeszcze o tym nie wiesz... wycielo ponad 70%
            tekstu, moze sam wycialem? Nie cpam. Pije. Szukam dzisiaj jakiejs
            kliniki na dusze, tylko zadnych szamanow i nie AA. Nie mam nic do AA,
            istnieje jednak tyle lat, a to juz budzi moj podziw, cos bardziej
            kameralnego.
            • aaugustw Marblat szuka klinika na chora dusze...! ;-)) 20.07.08, 20:13
              marblad napisał:
              > Szukam dzisiaj jakiejs kliniki na dusze, tylko zadnych
              szamanow i nie AA...
              ________________________________.
              Kup se pol litra i wypij klinika!
              Dusza bedzie uzdrowiona i zniknie panika...!
              A...
    • marblad Re: By był ktoś... 20.07.08, 17:41
      A ja mam kota, ktory mi morde lize, inaczej troche niz w "dudkowej"
      wersji przewdojennego skeczu, w sensie, ze tam pies ucztowal. A juz
      widzialem NYC, Barcelony i Londyny, a teraz kot mi podgardle lize, bo
      tam ma pol tablicy Mendelejewa, a mnie juz zadne Paryze i Hamburgi nie
      sa potrzebne do szczescia. Ciekawe, czy kot tez jest wspoluzalezniony?
      (podobno kilka procent c2h5oh sie wydziela z czlowieka w tej postaci
      jak wyzej opisane, to moze tez chlejus, ten moj zwierzak, moze on
      nawalony chodzi, moze to ja jestem wspoluzalezniony od niego?). Obaj
      akoholicy i wspoluzaleznieni, kot po piwo jeszcze nie chodzi do slepu,
      wiec wybral mnie, narzedziem jestem tylko, cos dla Dawkinsa.

      No, ale mam kogos.

      Czy dzisiaj juz na temat mowie, Filipinko-1212?
      • aaugustw Lepszy pies, anizeli kot... 20.07.08, 20:17
        marblad napisał:
        > A ja mam kota, ktory mi morde lize...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Czemu nie pies...?
        ______________________________.
        marblad napisał dalej:
        > (podobno kilka procent c2h5oh sie wydziela z czlowieka w tej
        postaci jak wyzej opisane, to moze tez chlejus, ten moj zwierzak...
        - - - - - - - - - - - - - - -
        Gdybys mial psa, wystarczyloby zebys mu "chuchnal" i zaaportowal:
        "Szukaj"...! - Bylbys uratowany i nie musial sam latac do sklepu!
        A... ;-))
        • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 20.07.08, 22:11
          Czyli juz wiem, psy wolisz. Ja ich tez nie lubilem, ale ta moja kotka,
          starucha juz, inteligentna baba... malego nie lize, tylko morde, zeby
          nie bylo. No, rozumiem, ze pies to byloby wyjscie, trzeba Ci ufac,
          widac cos tam doswiadczyles milego. Bo ja gorzej... sam dzisial
          grzalem 9 kms (total). A tu sentymenty, kabarety i koty... tylko skad
          czerpiesz wiedze, ze pies poszedlby po te szesc piw? W sensie, ze jest
          taka rasa? Pytam sie jako milosnik zwierzat i tak ogole z
          ciekawosci...
          • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 20.07.08, 23:13
            marblad napisał:
            > ... ta moja kotka, starucha juz, inteligentna baba... malego nie
            lize...
            - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Dlatego ja wole nie takie inteligentne...! ;-))
            __________________________________.
            marblad napisał dalej:
            > ... tylko skad czerpiesz wiedze, ze pies poszedlby po te szesc
            piw? W sensie, ze jest taka rasa? Pytam sie jako milosnik zwierzat...
            - - - - - - - - - - - - - -
            Wiem, bo pisales, ze nie masz zony...
            A... ;-))
            • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 20.07.08, 23:52
              Jeden facet mowil mi i pokazywal, jaka to ma swietna zone, a ja
              patrzylem na ich nastoletnia corke - wtedy moglbym nie pic, a jak
              wiedzialem, ze moge byc tylko z ta starsza, co po piwo nawet nie
              pojdzie, to z tego zestawu wybralem kotke

              • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 00:01
                marblad napisał:
                > ... a jak wiedzialem, ze moge byc tylko z ta starsza, co po piwo
                nawet nie pojdzie, to z tego zestawu wybralem kotke
                __________________________________________________.
                Wybrales inteligencje i przez to nie masz teraz nic...! :-((
                Dobranoc: A... ;-))
                • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 00:45
                  W pewnym sensie nie mam nic... oprocz kotki, uroczej buddystki w wieku
                  30 lat, ktora, przyznaje, tylko mailowo dzisiaj, ale jutro biegamy i
                  te inne sporty, i utraconej milosci z drugiego, pieprzonego kranca
                  Polski, najlepszej kobiety jaka w zyciu widzialem i kosztowalem
                  • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 10:04
                    marblad napisał:
                    > W pewnym sensie nie mam nic... oprocz kotki...
                    i utraconej milosci z drugiego, pieprzonego kranca Polski,
                    najlepszej kobiety jaka w zyciu widzialem i kosztowalem
                    _______________________________________________________.
                    Jak to nie masz nic...? - Masz fantazje, ktora pozwala Ci
                    miec przy sobie kobiete jedyna, oddalona na "drugim, pieprzonym
                    krancu Polski".
                    W innym przypadku (bez tej fantazji), czulbys sie w kazdych
                    ramionach kobiecych szczesliwy...!
                    A... ;-))
                    • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 12:46
                      Ta fantazja jest tylko elementem pewnej gry.
                      • jasiulek61 Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 13:02
                        przestań grać,rzeczy dla których warto żyć nie sposób wymyślać -
                        trzeba je czuć!nie fantaziuj tylko spójż w lustro z samym sobą.I co
                        widzisz?
                        • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 13:15
                          A Ty nie grasz? Co ja czuje, a Ty czujesz - to belkot... nic nie
                          wiesz, co czuje...

                          Ja Ci mowie, ze poznalem swietna kobiete, zjawisko... i chcialbym miec
                          z nia te rzeczy, ze nigdy tego nie mialem; i tylko o tym mowilem
                          • hrabia_potocki Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 13:33
                            ale jest daleko i co tęsknotę zachlewasz!?!

                            • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 14:26
                              Jestesmy w kontakcie. Nieustannym. Za nia oddaje nerke. Ale tak,
                              tesknie za nia.




                              • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 14:59
                                marblad napisał:
                                > Jestesmy w kontakcie. Nieustannym. Za nia oddaje nerke. Ale tak,
                                > tesknie za nia.
                                _____________________________________________.
                                Chciales powiedziec; "w kontakcie duchowym"...(!?).
                                Tesknote za kobieta ugasic mozna tylko malzenstwem.
                                A... ;-))
                      • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 14:19
                        marblad napisał:
                        > Ta fantazja jest tylko elementem pewnej gry.
                        _____________________________________________.
                        Gdyby nie ona, niektorzy by nic nie przezyli ! :-(
                        W koncu ona nalezy do jednych z najwazniejszych
                        organow plciowych...! ;-))
                        A...

                        • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 14:31
                          Walisz ostro. Jak tak, pochwal sie swoim malym, kolego. Jaki jest
                          wplyw Twojego malego, na Twoje zdrowe EGO. Tylko nie oszukuj, a na
                          klamstwie zlapie Cie od razu.
                          • hrabia_potocki Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 14:34
                            Ha ha

                            wpływ małego ma duży wpływ na każde EGO!

                            a czemu nie możesz żyć z nią!?



                            p.s.
                            ja też zakochiwałem się w nieosiągalnych babkach, to młodych to starszych, i
                            zawsze zalewałem, tęsknotę

                            no cóż no cóż wrażliwi tak mają!
                          • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 15:15
                            marblad napisał:
                            > ... pochwal sie swoim malym, kolego. Jaki jest wplyw Twojego
                            malego, na Twoje zdrowe EGO. Tylko nie oszukuj, a na klamstwie
                            zlapie Cie od razu.
                            __________________________________________________.
                            To dobrze o Tobie swiadczy, ze chcesz mnie tylko za klamstwo lapac.
                            A co do "malego", coz on byl tym "wiekszym" ode mnie... - To on mna
                            rzadzil i wpedzal w kompleksy w tych wszystkich latach, w ktorych
                            musialem pic...! - To mialo (dzis to widze) takze swoje dobre
                            strony, bo zmuszal mnie do przyjmowania pokory, ktorej moje nadete
                            Ego nie cierpialo...
                            Dzis nie rzadzi on juz mna, ale zanim do tego doszlo, ja musialem
                            najpierw wytrzezwiec... - Dzis jestem juz trzezwym.. - Dzis wygrywa
                            erotyka, ktora ma sie tak do seksu, jak wygrana do przegranej...
                            A wszystko dlatego, ze ten pepek swiata lezy troche ponizej pepka.
                            A...
                          • filipinka1212 Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 18:11
                            Poznaj prawdziwą kobietę z którą potrafisz szczerze rozmawiać i zapytaj ją co
                            dla niej jest ważne.Poznałam mężczyznę z takim kompleksem i okazał się być
                            cudownym kochankiem.Delikatny,czuły,ciepły...popytajcie kobiet, niech wam
                            powiedzą czego tak naprawdę potrzebują.Może być seks wyobracany z dużym
                            ptaszkiem albo odlotowy z mężczyzną który dba o potrzeby partnerki.Oj faceci co
                            z wami?!Zdrowe EGO nie ma nic wspólnego z wielkością ptaszka...
                            • aaugustw Ani pies, ani kot... 21.07.08, 18:51
                              filipinka1212 napisała:
                              > ... Zdrowe EGO nie ma nic wspólnego z wielkością ptaszka...
                              ____________________________________________________________.
                              Marblad, i jak sie teraz czujesz, co...(!?).
                              Bo mi jest glupio i zaluje, ze az tyle czasu musialem w zyciu
                              stracic, zeby to zrozumiec...! - A moja pycha i tak swoje dalej! :-((
                              A...
                              Ps. Nigdy nie zrozumiem kobiet...!
                            • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 21:21
                              Poznalem prawdziwa kobiete... a to co pisalem, to chyba czytasz to
                              forum? Zdarza sie pierwszy raz cos nowego i czlowiek fiksuje. Czy masz
                              mnie za jakiegos uzurpatora? Mojej kobiety nigdy nie zapomne, to
                              zwykla, wspaniala kobieta, ktorej pokazalem, jaka jest piekna.
                              Zazdroscisz. Po prostu cud. Sorry, zdjec Ci nie przysle.
                              • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 22:36
                                marblad napisał:
                                > Poznalem prawdziwa kobiete... a to co pisalem, to chyba czytasz to
                                > forum? Zdarza sie pierwszy raz cos nowego i czlowiek fiksuje. Czy
                                masz mnie za jakiegos uzurpatora? Mojej kobiety nigdy nie zapomne,
                                to zwykla, wspaniala kobieta, ktorej pokazalem, jaka jest piekna.
                                > Zazdroscisz. Po prostu cud. Sorry, zdjec Ci nie przysle.
                                _________________________________________________________.
                                Nie moglem sie wczesniej dorwac na to forum... - Mialem
                                telefon od (inaczej) zrozpaczonego faceta, ktory takze kocha
                                swoja prawdziwa kobiete (zone), ale ona juz 3 tydzien
                                pod rzad pije...! :-((
                                Wiem, wiem zaraz zapytacie; dlaczego ja, a nie moja zona nie
                                podzielila sie z nim swoim doswiadczeniem...? - Z prostej przyczyny.
                                Nie ma jej w domu... - Bedzie dopiero w niedziele...
                                Opowiedzialem mu zato o sobie i zasypalem go literatura Al-Anon i
                                D.D.A. (maja doroslego syna)...
                                A Ty, Marblat, dlaczego tak ciagle tlumaczysz te swoja cudowna
                                kobiete...? - Przeciez nigdy nie wspomnialem o niej zle...
                                Wrecz przeciwnie; twierdze nawet, ze gdybys (np.) zapytal jakiegos
                                dziadka, co powie o swoje zonie-babci... - Na pewno odpowie tak
                                samo, jak Ty ze to ona jest ta nacudowniejsza...!
                                Poza tym nasze dyskusje zawsze tylko dotyczyly nas obojga i naszych
                                problemow i radosci...!!
                                A... ;-))
                                • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 22:55
                                  Bo to ladna kobieta jest.
                                  • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 21.07.08, 23:40
                                    marblad napisał:
                                    > Bo to ladna kobieta jest.
                                    __________________________.
                                    ;-)) Wierze Ci, bo nie ma kobiet brzydkich...!
                                    (a moze potrafisz mi jeszcze wytlumaczyc co znaczy ladna...?
                                    Ja wiem tylko jedno, ale tego sie nie da tu przyrownac... -
                                    Mowia, (np.), ze z ladnego talerza nie mozna sie najesc...(!?).
                                    (to powiedzenie takze wydaje mi sie niepelne...) :-(
                                    Albo; "Zeby stworzyc piekno, trzeba znac najpierw prawde i
                                    rzeczywistosc" (czy jakos tak...?).
                                    Ach Marblat, co bym nie powiedzial - Milosc czyni slepym,
                                    a zakochanym nie pomoga zadne ziola...
                                    A... ;-))
                                    • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 14:45
                                      Niestety, sa ladniejsi i brzydcy. Obiektywnie. To widac. Logika. I
                                      tutaj sie nie mozemy zgadzac - nasza metodologia. Ja sie w niej
                                      zakochalem, bo wszystko w niej pokochalem... seks, zapach wiesz
                                      czego, w ogole zapach kobiety, kazdy cal... Jak ten Al Pacino... August, masz racje w wiekszosci spraw, ktore nas dotycza (Tu Cie
                                      lubie), nie znasz sie tylko na ekonomii (sam chyba wyczules, ze
                                      nawet nietrzezwy nie mowi ze dwa razy dwa jest piec) i prawdziwej
                                      milosci.... bo tutaj nic nie mozesz wiedziec (w sensie, ze to moja
                                      kobieta, ktora pokochalem).
                                      • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 16:55
                                        marblad napisał (do A...):
                                        > ... nie znasz sie tylko na ekonomii... i prawdziwej
                                        > milosci.... bo tutaj nic nie mozesz wiedziec (w sensie, ze to moja
                                        > kobieta, ktora pokochalem).
                                        _________________________________________.
                                        Znowu popelniasz blad... - To nie jest Twoja kobieta...
                                        To jest kobieta, w ktorej Ty sie zakochales...!
                                        A jedyna cena tej Twojej milosci (jezeli juz wspominasz o
                                        ekonomii), ;-) jestes Ty sam...! - Nie ona...!
                                        Ale wybaczam Ci, bo wiem ze zakochanym zawsze brakowalo rozsadku i
                                        rozumu...! :-(( (to mial byc zart...!).
                                        A... ;-))
                                        • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 19:06
                                          Tak, tu masz racje, ze jak sie czlowiek zakocha, jest uzurpatorem.
                                          Tylko ze ja naprawde ja kocham. Te osobe, te istote. Ty patrzysz tylko
                                          przez pryzmat swej profesji, ja Ci mowie, ze kogos fajnego spotkalem,
                                          cierpie, to fakt, zle robie, ale nigdy nie przestane jej kochac...
                                          • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 22:00
                                            marblad napisał:
                                            > Tak, tu masz racje, ze jak sie czlowiek zakocha, jest uzurpatorem.
                                            - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                            Ach, nie uzalaj sie jak maly dzieciak za ciagle narzekajaca i nie
                                            potrafiaca kochac - forumowiczka...!
                                            Czy ktos tu choc jednym slowem wysmial Twoje uczucia...!?
                                            Czy ktos tu zle Tobie zyczy...!?
                                            Czy ktos powiedzial cos niewlasciwwego pod adresem Twojej
                                            wybranki...!?
                                            Jezeli piszesz o swych uczuciach, znaczy to chcesz podzielic sie z
                                            nami albo swoim szczesciem, albo smutkiem...! - My dalej nic nie
                                            wiemy, dlaczego (np.) nie jestescie razem..!? - Czy ona kocha
                                            Ciebie...!? - Dlaczego pijesz...!? Wiec rozmawiamy o tym, bo sam
                                            tego chcesz... itd... itp... - Nie zwracaj uwagi na inne fladry,
                                            bo mozg tylko Tobie one rozwodnia...!
                                            ____________________________________.
                                            marblad napisał dalej:
                                            > Tylko ze ja naprawde ja kocham. Te osobe, te istote. Ty patrzysz
                                            tylko przez pryzmat swej profesji, ja Ci mowie, ze kogos fajnego
                                            spotkalem, cierpie, to fakt, zle robie, ale nigdy nie przestane jej
                                            kochac...
                                            - - - - - - - - - - - -
                                            Milosc to najcudowniejsze uczucie, jakim moze byc obdarowany
                                            czlowiek, ale nie rob z tego uczucia farsy, bo naprawde bedzie
                                            powod, aby sie z Ciebie smiac, kiedy mowisz o "prawdziwej" milosci,
                                            a sprzedalbys ja za 6 butelek piwa...!
                                            A...
                                      • filipinka1212 Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 17:12
                                        Znasz marzenia swojej kobiety,jej pragnienia?Czy kiedy do Ciebie mówi słuchasz
                                        jej cierpliwie?Czy wiesz jak bardzo się od siebie różnicie i czy chcesz się
                                        dowiedzieć na czym te różnice polegają?Mężczyzna i kobieta.A co ta kobieta wie o
                                        Tobie?A jej wady,nie doskonałości też pokochaleś?A może żyjesz fantazją,worem
                                        wyobrażni tak jak ja do tej pory
                                        • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 17:33
                                          filipinka1212 napisała:
                                          > Znasz marzenia swojej kobiety,jej pragnienia?Czy kiedy do Ciebie
                                          mówi słuchasz jej cierpliwie?Czy wiesz jak bardzo się od siebie
                                          różnicie i czy chcesz się dowiedzieć na czym te różnice polegają?
                                          Mężczyzna i kobieta.A co ta kobieta wie o Tobie?A jej wady,nie
                                          doskonałości też pokochaleś?A może żyjesz fantazją,worem
                                          > wyobrażni tak jak ja do tej pory
                                          __________________________________.
                                          Szczera prawda, Filipinko... ;-))
                                          A ja mu teraz jeszcze dokopie...! :-(
                                          Bo u niego nie tylko w glowie kwiatki, ale rowniez w jego milosci...
                                          Te jego uczucia przyrownac mozna do ladnych, pachnacych kwiatkow na
                                          drzewie, ale co bedzie jezeli (i czy wogole kiedykolwiek) pojawia
                                          sie z nich owoce, wtedy tych kwiatkow dawno juz nie bedzie... -
                                          Teraz zachodzi pytanie, czy oni oboje beda na tyle silni, aby
                                          dzwigac te owoce wspolnym silami, takze w pocie...(!?).
                                          A... ;-))
                                          • magtomal Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 18:16
                                            Tutaj nie można nawet napisać, że się kocha, bo ta miłość zostanie natychmiast
                                            oceniona, podważona i zanegowana. Tylko na jakiej podstawie?
                                            • cienkabolka Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 18:43
                                              kochac na tym forum jest w zlym tonie;)
                                              --
                                              Pieprz mnie! - Zupa pomidorowa.
                                              • filipinka1212 Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 19:18
                                                Dlaczego?Moim zdaniem pieprzona zupa pomidorowa jest w złym tonie.No chyba że
                                                została solidnie popieprzona.Ja lubię łagodną zupę pomidorową.
                                                • cienkabolka Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 19:54
                                                  a Ty filipinko rozumiesz co znaczy znaczek ";)"?
                                                  --
                                                  Uśmiechnij się. Jutro możesz nie mieć zębów:)
                                              • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 21:49
                                                cienkabolka napisała:
                                                > kochac na tym forum jest w zlym tonie;)
                                                > --
                                                > Pieprz mnie! - Zupa pomidorowa.
                                                _____________________.
                                                Nie pieprz, cienka bolka...
                                                A... ;-))
                                                • cienkabolka Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 21:55
                                                  aaugustw napisał:
                                                  > Nie pieprz, cienka bolka...
                                                  > A... ;-))

                                                  bo cio?;)
                                                  • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 22:01
                                                    cienkabolka napisała:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > > Nie pieprz, cienka bolka...
                                                    - - - - - - -
                                                    > bo cio?;)
                                                    ___________________________.
                                                    Bo znalem takiego kucharza, ktory zamiast zupe posolic,
                                                    kucharke wypieprzyl...!
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Nie prowokuj zywego... ;-))
                                            • filipinka1212 Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 19:14
                                              magtomal sam wiesz jak kochasz i to jest wyłącznie Twoja sprawa.Myślę że jeśli
                                              naprawde się kocha to nie ważne co mówią inni.Ale prawdziwa bliskość to zupełnie
                                              inna sprawa .Każdy ma prawo kochać jak chce. Z pewnością nie oceniam, i nie
                                              podważam.Ale aaugust ma racje nie zawsze jest lekko i przyjemnie.
                                            • aaugustw magtomalowe alibi...! 22.07.08, 21:48
                                              magtomal napisała:
                                              > Tutaj nie można nawet napisać, że się kocha, bo ta miłość zostanie
                                              natychmiast oceniona, podważona i zanegowana. Tylko na jakiej
                                              podstawie?
                                              _________________________.
                                              Przynajmniej masz dla siebie alibi...!
                                              A... ;-))
                                            • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 22:05
                                              Nie mam juz sil dzialac z zadna organizacja, zadnymi oficerami. Ale
                                              powiem to samo, gdybym mogl, wybralbym zycie z kobieta, ktora
                                              pokochalem.
                                              • cienkabolka Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 22:17
                                                marblad napisał:

                                                > Nie mam juz sil dzialac z zadna organizacja, zadnymi oficerami. Ale
                                                > powiem to samo, gdybym mogl, wybralbym zycie z kobieta, ktora
                                                > pokochalem.

                                                a Twoj kot zapewne wybralby whiskas;)
                                                a to piosenka dla Ciebie kochliwy marbladzie:)
                                                spider21.wrzuta.pl/audio/odBUve6Kft/lady_pank_-_walker
                                                • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 22:26
                                                  Juz sie zastanawialem, czy z Toba nie chcialbym byc? Tak pieknie
                                                  piszesz o kobietach, milosci, ale nie wiem, czy kobieta jestes w
                                                  ogole? Moj kot zyje, jak kot, zje, wysra sie i mnie szuka wzrokiem, bo
                                                  wlasna piersiowka wychowalem to bydle. Wole Claptona, niz Lady Pank.
                                                  Jak odslucham, dam znac.
                                                  • cienkabolka Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 22:45
                                                    marblad napisał:
                                                    > Juz sie zastanawialem, czy z Toba nie chcialbym byc?

                                                    nie rob mi nadziei;)
                                                  • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 22:57
                                                    cienkabolka napisała:

                                                    > marblad napisał:
                                                    > > Juz sie zastanawialem, czy z Toba nie chcialbym byc?
                                                    - - - - - - - - - - - -
                                                    > nie rob mi nadziei;)
                                                    _______________________.
                                                    To byloby takie romantyczne, takie cieple, to siedzenie na dywanie,
                                                    we trojke na podlodze obok parujacego, cieplego jak kominek gowienka
                                                    i spojrzeniach oczu srajacego na pustyni kota...(!?).
                                                    Dobranoc: A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 22:50
                                                    marblad napisał:
                                                    > ...Moj kot... wysra sie i mnie szuka wzrokiem...
                                                    _________________________________________________.
                                                    Na pewno chce, zebys powbijal wykalaczki do tej kupy,
                                                    zeby mial jeza do zabawy... - Bo lejek juz ma...! :-((
                                                    A... ;-))
                                                • marblad Re: Lepszy pies, anizeli kot... 22.07.08, 22:33
                                                  Utwor sredni, gitara ciekawa, wokal, strasznie nasladujacy zachod,
                                                  slowa nie adekwatne do mojej sytuacji, Sztucznosc z tego bije.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka