Dodaj do ulubionych

Pytanie do Augusta

12.09.08, 12:15
Smutno ,że zapowiadasz odejście.Twoja wola.Póki co proszę
podpowiedz mi jak mam się zachować w takiej sytuacji. W
pażdzierniku mamy wesele .Syn przyjedzie- nie wiem czy sam czy z
żoną.Przyznam Ci się ,że trochęię boję i czym bliżej to częściej
myślę.Czy mam z nim rozmawiać na temat upicia ,czy zachowywać się
jak gdyby nic.Wstyd mi bedzie jak bedzie leżał pijany.Wiem ,że to
on niech sie wstydzi,ale on nie ma poczucia wstydu.Proszę
podpowiedz mi jak mam się zachować przed i po
uroczystości.Pozdrawiam Cię serdecznie. Przykro mi z powodu śmierci
Twojego brata.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Pytanie do Augusta 12.09.08, 17:05
      Ja bym do niego napisała o swoich obawach
      i poprosiła, zeby nie psuł imprezy.
      Podesłałabym mu też conieco nt naszej choroby.
      • jasiulek61 Re: Pytanie do Augusta 12.09.08, 17:40
        Natemat swojej choroby to on wie dużo.Był na detoksie ,nawet
        chodził 2 miesiące na terapię, którą przerwał.Ksiażki ,które mu
        wysłłam-nie czyta!mam z nim kontakt telefoniczny, ponieważ mieszka
        ponad 500 km.Dziękuje za podpowiedż.
    • ela_102 Re: Pytanie do Augusta 12.09.08, 19:25
      Wiem że pytanie jest skierowana do Augusta, ale ja też chcę coś
      napisać. Przeżyłam sporo wesel ze swoim włącznie kiedy to moja
      rodzina dostarczala mi wiele wstydu swoim upiciem...
      Potem ja robiłam obciach w wielu takich miejscach...
      Myslę że nie rób nic...a reaguj odpowiednio do sytuacji...
      Jak sie upije, zrobi wstyd tylko sobie i sam będzie się musiał
      z tym uporać...na weselach zwłaszcza są tacy którzy jak będzie trzeba
      "zajmą" się nim...
      Ty rób wszystko aby przeżyć tę uroczystość z klasą...i świetnie
      się bawić :-)
      • jasiulek61 Re: Pytanie do Augusta 12.09.08, 20:06
        Dzięki Elu.Jak widzisz zdania sa podzielone.On tj mój syn wstydu
        niema,jest już na takim etapie.Ale coż nie bedę zamartwiała się za
        wczasu,co ma być to bedzie,najwyżej pójdę spac.Wesele jest z
        rodziny męża nawet nie bardzo mam ochotę iśc więc dużo nie
        stracę .Pozdrawiam
        • ela_102 Re: Pytanie do Augusta 13.09.08, 10:33
          Jasilek ;-)

          Mi się wydawało że moi bliscy nie mają wstydu więc wstydziłam się za
          nich...ale czy to w ogole jest mozliwe?
          Dziś uważam że wstydziłam się ich, ponieważ czułam się i bezsilna i
          lepsza od nich...
          Trzeba mi było przeżyć to z drugiej strony aby zrozumieć jaką
          "pułapką" jest alkoholizm, jakie to potworne "zniewolenie"
          zwłaszcza w obszarze emocji...

          Moja rodzinę pojęłam dopiero gdy sama tego doświadczyłam...
          Troje z nas obecnie nie pije i cieszy się nową jakością zycia..
          Da Bóg że i czwarty przestanie zwłaszcza jak uwierzy że my naprawdę
          nie pijemy...

          Dziś te wszystkie wstydy sa dla mnie "nauką" potrzebną to tworzenia
          zdrowej rzeczywistości..
          Wszystko jest po coś...
          • jasiulek61 Re: Pytanie do Augusta 13.09.08, 11:21
            To co piszesz to wszystko prawda.Wiem jak zniewala choroba
            alkocholowa.Ty tego doświadczyłaś ja nie i obym nie.Nie jestem
            abstynentką ale nigdy nie straciłam kontroli nad piciem.Nieraz
            sobie myśle,że wolałabym żeby to mąż był chory a nie mój
            najukochańszy syn.jest to straszne!Nie poddaję sie,żyję daję żyć
            innym ale są takie chwile,że nie daje rady.Nie pomaga nic-ani
            modlitwa, ani praca.Jest tylko ból. cierpienie.,rozpacz.To dzięki
            Augustowi poszłam na All- Anon, dużo mi to dało,chodzę nadal.Zyję
            nadzieją!Pozdrawiam serdecznie
            • szacki synu z magazunu 13.09.08, 11:41
              wesela jeszcze nie było a Pani juz z góry zakłada ze syn narobi
              obory? Wiecej luzu i zaufania. A pojscie na Al-anon było najgorszym
              pomysłem na swiecie - miłego nakrecania się życzy

              mikołaj szacki
              • ela_102 Re: synu z magazunu 13.09.08, 12:13
                szacki:

                A pojscie na Al-anon było najgorszym
                pomysłem na swiecie -

                znam kilka gorszych ;-)
                ot chocby wprowadzenie Komunizmu, czy niewolnictwo ;-)
              • aaugustw Re: synu z magazunu 13.09.08, 12:30
                szacki napisał:
                > A pojscie na Al-anon było najgorszym pomysłem na swiecie...
                ___________________________________.
                A ty skad mozesz o tym wiedziec...!?
                A...
                Ps. Czy ktos z twoich bliskich juz tam jest, ze w ten sposob
                reagujesz...!? ;-))
                • szacki Re: synu z magazunu 13.09.08, 12:49
                  wiem z autopsji aagust bo sam bylem na kilku spotkaniach takiej
                  grupy. A Ty?
                  • aaugustw Re: synu z magazunu 13.09.08, 13:41
                    szacki napisał:
                    > wiem z autopsji aagust bo sam bylem na kilku spotkaniach takiej
                    > grupy.
                    - - - - - - - - - - - - -
                    Uzalezniony (pijany) chodziles do wspoluzaleznionych (trzezwych)!?
                    ____________________.
                    szacki napisał dalej:
                    A Ty?
                    - - - - - - - - - - -
                    Ja? - Trzezwy jestem!
                    (m.in. dzieki Al-Anon)
                    A... ;-))

                    • szacki Re: synu z magazunu 13.09.08, 14:14
                      aaugustw napisał:
                      > - - - - - - - - - -
                      > Ja? - Trzezwy jestem!
                      > (m.in. dzieki Al-Anon)
                      > A... ;-))
                      >

                      taaaa jasne krew od razu!
            • ela_102 Re: Pytanie do Augusta 13.09.08, 12:11
              jasiulek:
              Nieraz sobie myśle,że wolałabym żeby to mąż był chory a nie mój
              najukochańszy syn.j

              mysleć można, ale to niedorzeczność...
              Żeby to była kwestia wyboru to ja wolałabym być; młoda, piękna ,
              bogata i zdrowa ;-)
              Trzeba ułożyć się z życiem - nie odwrotnie
              W sprawie modlitw - to ja nie raz pisałam , że moje modliwty z
              dzieciństwa zostały wysłuchane całkiem nie dawno _ Moja Mama nie
              pije. Modliwty działają ale po Bosku, nie tak jakbysmy my sobie tego
              życzyli. Być może to o co prosimy nie może się spełnić dopóki się
              nie wypełni czas...lub to o co prosimy nie jest zgodne z Wolą Boską.

              Bardzo dobrze że chodzisz na Al-anon

              pozdrawiam też cieplo :-)
              • szacki Re: Pytanie do Augusta 13.09.08, 12:52
                W sprawie modlitw - to ja nie raz pisałam , że moje modliwty z
                > dzieciństwa zostały wysłuchane całkiem nie dawno"

                o zesz faken ładny bóg ma poslizg, jak go dzisiaj o cos poprosze to
                bede czekal do usranej smierci. ech lipa ;/
                • ela_102 Re: Pytanie do Augusta 13.09.08, 13:07
                  Mikołaj...
                  Moje życie to nie Twoje...
                  Nikt nie ma tak samo jakby co ;-)
                  Jak będiesz go prosił o coś co wydaje Ci się w tej chwili
                  zbawienne (np.kontrolowane ćpanie) to raczej Ci tego nie spełni w
                  ogóle...
                  Ja widocznie miałam przeżyć te wszystkie stany po to aby dziś
                  rozumieć więcej, odczuwać własciwiej i nie mieć do nikogo żalu.
                  • ela_102 Aha... 13.09.08, 13:10

                    no i nie jest to stan "usranej śmierci" lecz prawdziwego życia:-)
                    • szacki epitafium własne 13.09.08, 13:18
                      "Życie to żart- po tamtej stronie podejrzenie miałem że sąd to
                      mylny. Widzę po tej, że nie"

                      John Gay

                      • ela_102 Re: epitafium własne 13.09.08, 13:42
                        może czas spojrzeć na życie jako na proces ... wiodący ku czemuś
                        pomimo...
                        Dziś uważam że życie to jakiś dany nam czas który mamy przebyć
                        w takiej a nie innej cieleśności przy pomocy intynktu i
                        emocjonalności...
                        Przez dłuzszy okres naszego życia zbieramy rózne informacje
                        przetwarzamy je i interpretujemy...a potem w imię wolności wypaczamy
                        nazywając to hucznie "filozofią"

                        a w sumie nie ma Nic prostszego od życia :-)
                        • szacki Re: epitafium własne 13.09.08, 13:51
                          boli mnie żyć(e) ;-)
                          • ela_102 Re: epitafium własne 13.09.08, 15:12

                            Życie jako proces nie może boleć...
                            Boli - niezgoda - na takie życia ;-)
                            im większa niezgoda, tym wiekszy ból...
                            • jasiulek61 Re: epitafium własne 13.09.08, 15:46
                              Niezgoda na życie-jak mam się zgodzić jak mój syn tak cierpi a ja
                              nie mogę mu pomódz.Latwo mowic ,pisać wszystko to wiem ale to jest
                              silniejsze odemnie.Każdy ma przeżyc swoje życie na swój sposób, nie
                              mamy nato wpływu, żeby kierować czyimś życiem.Wszystko to wiem ,ale
                              od kilku dni jest mi znowu strasznie smutno i co mam zrobić.Mój
                              mózg jest obecnie jak wiatrak!Dosyć smutków i żali.Wszystko w
                              rekach Boga!Sory za te smutki ale jak nie mam z kim pogadać to
                              chociaż sobie napiszę do ludzi ,którzy mnie rozumieja.Pa
                              • szacki jasiulek masz prezenta od szackiego 13.09.08, 16:04
                                antidotum.org/index.php?showtopic=21495 - masz to Ci pozwoli
                                zapomniec o wszystkich problemach na 5 minut jak chcesz zapomniec na
                                dluzej zglos sie do mnie to Ci cos wyszukam wielkie pozdro ziomalko
                                matko alkoholika

                                mikołajek
                              • ela_102 Re: epitafium własne 13.09.08, 21:13
                                jasiulek:

                                Wszystko to wiem ,ale
                                od kilku dni jest mi znowu strasznie smutno i co mam zrobić...

                                Właśnie to...pisać o tym , mówić ... wsysmucić smutek i czekać lub
                                zauwazyć powody dla których można czuć radość...
                                Są takie z pewnością...
                                Może to być ... pięknie spędzony dzień...czyjś uśmiech ,polne
                                kwiatki w kuchennym dzbanuszku, Swiadomość że istnieją ludzie
                                zmagający się z podobnymu problemami...

                                szukaj przeciwwagi :-)
                • anciax Re: Pytanie do Augusta 14.09.08, 10:46
                  szacki napisał:

                  > o zesz faken ładny bóg ma poslizg, jak go dzisiaj o cos poprosze to
                  > bede czekal do usranej smierci. ech lipa ;/

                  No to moze lepiej wziasc sie za swoje zycie samemu i nie prosic boga i innych,
                  zeby pomogli? :)
                  Skoro cos nie daje efektow, po co marnowac zycie na czekanie? ...no chyba, ze
                  "postawiles swoje zycie na czekanie" jak spiewa jakis podrzedny piosenkarz ;)
                  Decyzja nalezy do Ciebie.
                  • szacki anciax 14.09.08, 13:00
                    bierz na powaznie to co ja mowie a bedziesz w zimie w trampkach
                    zapitalac a tak na marginesie to co ty za chłamu sluchasz? ogarnij
                    sie laska! żal.pl
                  • ela_102 Re: Pytanie do Augusta 14.09.08, 13:08
                    Anciax witaj :-)
                    bardzo fajnie Cię czytać...
                    bo mądre to...choć mało ;-)
    • aaugustw Odpowiadam slowami Eli... 13.09.08, 12:38
      jasiulek61 napisała:
      > W pażdzierniku mamy wesele .Syn przyjedzie ...trochęię boję i czym
      bliżej to częściej myślę.Czy mam z nim rozmawiać na temat
      upicia ,czy zachowywać się jak gdyby nic.Wstyd mi bedzie jak bedzie
      leżał pijany...
      Wiem ,że to on niech sie wstydzi,ale on nie ma poczucia wstydu.
      Proszę podpowiedz mi jak mam się zachować...
      Przykro mi z powodu śmierci Twojego brata.
      _________________________________________.
      Dziekuje Ci Jasiulek za okazane mi wspolczucie...
      (to jedyny chyba rodzaj uczucia-wspolczucia, ktore przyjmuje od
      ludzi).
      Na zadane pytania odpowiem Tobie podobnie, jak to zrobila juz
      Ela... - pod jej slowami sie podpisuje...
      Dodam tylko, zebys nie nakrecala sie czyms czego nie ma i moze wcale
      nie bedzie...(!?).
      Pozdrawiam: A... ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka