madau
12.09.08, 17:27
hej
witam wszystkich... myslalam ze nigdy tu nie trafie a jednak... w
skrocie jestem chora na schizofrenie paranoidalna nad ktora od
miesiaca, dwoch jakos panuje. Niepokoi mnie jednak moj pociag do
alkoholu. Mam rente, nie pracuje, caly dzien siedze na necie, sklep
tuz obok... no i nie moge oprzec sie pokusie. Pare dni temu wzielam
stilnox ktory wywolal u mnie halucynacje ( a biore ten syf od lat) i
siegnalam po wisniowke - rezulat - czarna dziura, nie bylam soba.
Moj przyjaciel pracuje, w szafce jest butelka calvadosku, podpijam
regularnie chociaz zacielam ze "ze juz nigdy, ze nie"... chyba
jednak jestem od tego uzalezniona....
Nie wiem co robic. Moj psychiatra spycha to na dalszy plan a ja
czuje ze cos jest nie tak bo potrafie pokonac agorafobie zeby pojsc
po piwo...
Musialam sie wyzalic
pozdrawiam wszystkim cieplo
mada