Gość: Ala
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.11.03, 19:46
Mój facet pali od lat, pojawił sie u niego kaszel, który bardzo mnie
niepokoi, ale on nie chce o niczym słuchać. Nie przekonuja go żadne
arugmenty, kiedy proszę go by rzucił, nie chce mu robić terroru i awantur z
powodu palenia, bo uważam, że nie tędy droga. Zresztą jego poprzednia
dziewczyna taką własnie przyjęła strategię, no i tak sobie wkręciła, że były
awantury, łzy i histerie, a z rzucania palenia nici.
Martwie się o niego, chce mu pomóc ale nie wiem jak. Drodzy forumowicze,
poradzcie, czy udało Wam się przekonac bliską osobe palącą, by rzuciała i
jesli tak to jak?