asianka_b
22.05.09, 21:53
Odkąd pamietam moja mama pila.. jak bylam mala kazda niedziele musiala spedzic na piciu.. bo dzien wolny, jak pamietam bedac dzieckiem czulam wstyd gdy dzieci na podworku widzialy ja w takim stanie, teraz gdy mam 21 lat zrozumialam, ze sama sobie robi krzywde,a ja nie moge jej pomoc. Tylko ze teraz jest gorzej potrafi zniknac z domu na 3-4 dni i sie nie odzywac, raz zrobilam zgloszenie na policji, to jak mama wrocila usiadla wygodnie w fotelu i poszla spac ( wcale sie nie dziwie bo 4 dniach picia tez bym musiala odpoczac) mieszkam jeszcze z tata jest bo ciezkim zawale i operacji, strasznie sie nia denerwuje ciagle sa awantury w domu o jej picie, boje sie ze znow moglo by sie mu cos stac wtedy calkowicie zostala bym juz sama:( Do mojej mamy nic nie dociera, ze krzywdzi tym mnie mojego tate :( wszystkie prace ktore miala stracila bo "zachlala" i nie mogla isc do pracy. Jak jest trzezwa jest super kobieta, tylko jak wpadnie w ciąg to jest wtedy najgorsze, potrafi juz byc agresywna jak nie moze znalezc pieniedzy w domu na picie. strasznie mi z tym zle bo mam wrazenie ze zostalam z tym zupelnie sama. Siostra ma swoje zycie dzieci, brata nie mieszka tez znami i ma to w gdzies. O zadnym leczeniu nie ma mowy, nawet jak jest trzezwa twierdzi ze jej nic nie jest. a ja sama przeciez na sile nie zamkne jej w jakims osrodku, tata tez juz nie ma sily.. jestesmy zmeczeni.. tak bardzo zmeczeni:(((