mikkka30
27.08.09, 18:31
Zastanawiam sie co dalej??? Otoz moj maz po studiach niby inteligentny a
rujnuje mi i rodzinie zycie.
Codzinnie pije ok4-6 piw nie pamietam dnia aby nie wypil choc jednego
,tlumaczy to tym,ze po pracy (jezdzi wieczorami taksowka )jest mu sucho w
gardle,zrozumialabym gdyby przyszedl do domu i wypil jedno,ale nie on w nocy w
aucie przed przyjsciem do domu wypije 2 a w domu kolejne 4 .Kiedy nie jezdzi
to od poludnia siega po piwo,jemu wydaje sie ze jest wszystko ok,ze panuje nad
tym,ale ja widze ze nie:(
Ostatnio pojechalismy do mojej mamy poszedl niby po picie wrocil o 2 w nocy
nie dosc ze narobil wstydu bo poszedl do nieznajomych mu ludzi pic to jeszcze
wzial na zeszyt piwska ,bo oczywiscie nie bral pieniedzy i nie oddal
,oczywiscie nikomu nie powiedzial i wyjechalismy,moja mame scigali za jego
dlugi. Kiedy zrobilam mu awanture uznal ze sie czepiam ,bo nic zlego nie zrobil.
Ja na dzwiek otwieranej puszki dostaje obrzydzenia.Szkoda jest mi dzieci ,bo
ogladaja codziennie pijanego ojca,on uwaza ze skoro nie robi awantur to nic
sie nie dzieje,ale nie widzi ze spi po 12 godz ,na nic nie ma sily i
ochoty,zadne sprawy nie sa zalatwione na czas. Najgorsze jest to,ze moja
tesciowa jest psychologiem sadowym zajmuje sie sprawami rodzinnymi i niestety
nie widzi naszego problemu(zreszta jak ma widziec skoro jej maz oficer
wojskowy takze codziennie pil) wiec dla nich to chyba normalne. Prosze
poradzcie co zrobic,zeby uratowac nasz zwiazek,bo nawet odebranie prawa jazdy
i to ze maz siedzial na moim garnuszku nie sprowadzilo go na ziemie,a moze
odpuscic sobie i wniesc pozew o rozwod?