Dodaj do ulubionych

Czy to forum może pomóc w leczeniu?

07.09.09, 14:32
W sąsiednim watku Daleh napisał:

"A prawda jest prozaiczna, ze wielu ludzi piszących w necie,
nie tylko alkoholików, to mitomani na temat własnej osoby...
A real to konfrontacja gdzie urok i czar szybko pryśnie,
a wizerunek stworzony na potrzeby poprawy samopoczucia
pęknie jak banka mydlana...
Kiedyś piliśmy aby nie być sobą, a tym kim byśmy chcieli być i wielu z nas nawet po zaprzestaniu picia nie potrafi tego zmienić..."

Masz racje piszący tutaj nie mogą byc wiarygodni.

To miejsce, w którym niektórzy odreagowuja swoje problemy
emocjonalne wynikajace m.in z charakteropatii alkoholowej,
co widać po wpisach.

W realu nie mieliby odwagi.

Wg mnie forum może służyć jedynie jako rodzaj drogowskazu ,
dlatego załozyłam watek HALT.

Myslę, że forum pomaga też w tym, że można po raz pierwszy w zyciu
bez konsekwencji ,wyrzucic z siebie to co boli.
To dobry trening, przed zrobieniem tego w realu.
Obserwuj wątek
    • public_enemy7 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 14:45
      odpowiadam na pytanie

      to forum uzaleznia tak samo jak saka


      im wiecej czytam tym jestem bardziej madrzejszy
      w swoich postepowaniach
      wyklady, ktore robie zonie na temat alh biora sie z tad
      i dlatego robie sobie swieze sciezki zeby chlac (chyba c ha nie wiem)
      dlatego mowie , ze to forum utwierdza mnie bardziej w moim blednym zyciu
      dziekuje za uwage i szacunek dla trzezwiacych
      • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 15:15
        public_enemy7 napisał:

        < to forum utwierdza mnie bardziej w moim blednym zyciu >

        Nie zwalaj winy na forum,
        bo jak sie pewnie doczytałeś
        to Twoje pijane myslenie.
    • myszabrum Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 15:34
      W leczeniu?
      :)
      Czemu miałoby pomagać w LECZENIU)?! Gdzie tak niby napisane?
      To jest internetowa knajpa.
      Nie ma się co obrażać. Każdy w pewnym wieku ma swoje własne płacze, rozpacze, klęski i krew na rękach. I trochę złośliwości czy chamstwa w samoobronie.
      Alkoholicy zwłaszcza.
      I tak sobie, koleżanko przodownico pracy Zahir niedługo umrzemy, więc sobie podarujmy i napijmy się herbaty (z rumem, jak kto może) póki jeszcze kubki smakowe mamy.
      Hej.
      • yuraathor Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 17:32
        w jakim leczeniu???
        kto chce to i bez forum pić nie będzie albo będzie.
        jako miejsce wymiany poglądów-owszem, ale bez zbytniego angażowania.
        a jako miejsce informacji o sposobach leczenia????
        przecież każda opcja czy to terapia czy AA zaraz wyszydzona bywa przez tych co
        to po prostu sami pić przestali bo tak chcieli
        • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 17:41
          W leczeniu - bo jesli ktoś dzieki nam znajdzie swoja drogę
          do trzeźwości to jest poczatek leczenia.
      • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 17:44
        To nie jest internetowa knajpa,
        to, ze niektorzy tak traktują forum
        nie oznacza, ze tak jest.

        Początek leczenia też jest leczeniem.
        Tutaj zaczyna sie oczyszczanie duszy.


        Nigdy nie byłam przodowniczka pracy koleżanko,
        a herbatkę wlasnie piję - zieloną z żeńszeniem :-)
        • ela_102 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 19:45

          Tutaj zaczyna sie oczyszczanie duszy.


          poprostu oczy wyszły mi z orbit ;-)
          Leczenie, konfensjonał, pomoc, altriuzm, niezwykłość? co tam jeszcze?
          i to wszystko ja jak właściwie stwierdziła mysza w tej "knajpce
          netowej".?
          Trudno w to uwierzyć, naprawdę.
          Przeczytałam kilka postów w kilku wątkach, dla mnie tutaj bez zmian.
          Ogólnie - beznadziejnie :-)
          Dwie rzeczy mnie cieszą jednak : Adi stwierdza, że picie
          kontrolowane to jednak wymuszona sprawa. brawo(!)
          August poszedł w lepsze Landy, bo chyba nie nasza "oczyszczająca
          duszę Zahir" wykopała go stąd.

          i jedna martwi:
          że trzeźwiejąca alkoholiczka cytuje "daleha" :-((((((((

          Poza tym każdy robi co uważa, jak uważa i gdzie chce ;-)
          p.s jak przyjdę za kolejne pół roku, tutaj jak w " Modze na sukces "
          niby coś się zmieni, ale czy zmieni? W końcu po co?
          • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 20:40
            Dla Ciebie knajpka,
            dla mnie forum,
            na ktorym ludzie szukaja pomocy.

            A Daleh napisał coś co sprowokowało mnie
            do założenia tego watku i moim zdaniem ma rację.
            • ela_102 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 20:49
              Umiem wyczytać jakie jest Twoje zdanie sama.
              Nie mam i nie chcę mieć na nie wpływu...
              Natomist to, że mnie martwi to już moja sprawa.
              Rób swoje..
              Kiedyś rację mieli Ci co pili...
              wiadomo przecież, życie to zmiany lecz nie koniecznie nalepsze.
              Jakbyś wyszła z tego miejsca zobaczyłabyś na czym zmiany nalepsze
              polegają. Rozumiem jednak, że na to, jak i na wszystko inne trzeba
              czasu.
              Ludzie szukają pomocy?
              Może Ty jej potrzebujesz najbardziej?
              Tylko czemu tutaj?

              Mi nie musisz odpowiadać, ja wiem.
              • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 09:32
                Dziekuje za troskę Elu.

                Każdy z nas potrzebuje pomocy - do końca zycia.
                Pomocy najblizszych - którzy mogą uswiadomić
                nam, ze cos sie dzieje nie tak,
                gdy zapętlimy sie emocjonalnie,
                co grozi powrotem do picia.

                Nasza choroba jest nieuleczalna,
                musimy sie tylko nauczyc z nią żyć.
                • e4ska Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 20:24
                  Nasza choroba jest nieuleczalna,
                  > musimy sie tylko nauczyc z nią żyć.


                  Co masz na myśli, mówiąc "nasza choroba"? Mów o swojej chorobie.Chodzi o "wirusy
                  samotności"?
                  Twoja choroba, twoje życie. Jaka choroba, takie i życie.

                  Czego i po co się uczyć? Kiedy się nie pije, życie jest proste.
                  • zynaben19 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 11.09.09, 20:15
                    e4ska napisała:


                    > Twoja choroba, twoje życie. Jaka choroba, takie i życie.


                    Właśnie .
                    Eska ...weż Ty się kobieto wreszcie do jakiejś porządnej
                    roboty ...zacznij od wymalowania klatki schodowej ...

                    Na kaca - najlepsza jest praca .
                    FIZYCZNA . :-)

                    -----------------------------

                    www.alko.fora.pl/
            • jap.11 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 21:40
              Mam pytanie do Ciebie Zahir: Jak to sie stalo, ze popadlas w nalog? i co sie
              takiego w Twoim zyciu wydarzylo, ze postanowilas sie z tego wygrzebac. Jak to
              sie zaczelo i skonczylo?
              • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 09:17
                W wyniku terapii - poznania mechanizmów choroby
                dowiedzialam sie, że w wieku 16-tu lat byłam już
                uzalezniona.

                Podstawową przyczyną było niskie poczucie wartosci.

                Dnem była próba samobójcza 30 lat później - wtedy zaczęłam szukac pomocy.

                Nie pije 6 lat - dzieki terapii i mityngom AA.

                Pisząc tutaj staram sie pomóc tym,
                którzy - tak jak ja na poczatku
                szukali pomocy w internecie.
                • ugoda.0 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 21:52
                  Dzieki Zahir za odpowiedz. Teraz zastanawiam sie czy dojrzaly czlowiek moze sie
                  rowniez uzaleznic, popijajac z rozpaczy. Czesto mowi sie o tym, ze uzaleznienia
                  wlasnie zaczynaja sie w wieku nazwe go "Twoim".

                  Super jest to co robisz. Tyle w tym serca i pracy. Dzieki za wszystko.

                  • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 18:06
                    Uzaleznić się mozna w każdym wieku,
                    chociaż często w tzw średnim - kiedy dzieci odchowane
                    opusciły gniazdko - tak jakos pusto w domu
                    i nagle czujemy sie niepotrzebni, bo wczesniej
                    zapomnielismy o sobie.

                    Dziekuję za cieple słowa - dla takich chwil warto żyć :-)
          • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 07.09.09, 20:47
            Może ponieważ ja nie piję.
            Forum żyje swoim życiem i bardzo dobrze-to właśnie zasadniczość i
            sztywność jest oznaką psychopati.
            • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 09:20
              pierzchnia napisał:
              > Może ponieważ ja nie piję.>

              Ciesze sie.

              > Forum żyje swoim życiem i bardzo dobrze-to właśnie zasadniczość i
              > sztywność jest oznaką psychopati.>

              Tu na forum?
              • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 14:55
                Oczywiscie pewne zasady obowiązują-ale bez przesady.
                Nie można porównywać zdesperowanych osób,które wchodzą na forum po
                raz pierwszy, do stałych bywalców-po prostu inna jest potrzeba.
                Należy pamiętać,że to, co z pozoru wydaje się nagannym
                zachowaniem,często jest oznaką powrotu do zdrowia.

                • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 15:08
                  <Należy pamiętać,że to, co z pozoru wydaje się nagannym
                  zachowaniem,często jest oznaką powrotu do zdrowia.>

                  Podaj przykład?
                  • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 15:12
                    Moje żarty.
                    • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 17:06
                      Nie wszystkie :-)
                      • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 20:30
                        Wszystkie!
                        Tylko ,niektóre są bardzo trudne.
                        • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 07:56
                          :-))
                          Chciałbyś :-)
    • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 21:42
      7zahir napisała:

      > W sąsiednim watku Daleh napisał:
      > ...Kiedyś piliśmy aby nie być sobą, a tym kim byśmy chcieli być i
      wielu z nas nawet po zaprzestaniu picia nie potrafi tego zmienić..."
      - - - - - - - - -
      > Masz racje piszący tutaj nie mogą byc wiarygodni.
      __________________________________________________.
      Maja do tego prawo, a moze nie potrafia inaczej...!
      Trzezwy wyniucha takich pod wiatr, dlatego to co pisze daleh..
      jest bzdura, ktorej on nie moze rozpoznac bo zatrzymal sie na
      abstynencji... - Gdyby dane mu bylo rozwijac sie duchowo zmieniloby
      sie to ("cus").
      A...
      • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 08.09.09, 23:35
        W tym,co napisał august, jest dużo racji.
        Abstynencja nie zmienia konstrukcji,z kolei sama zmiana konstrukcji
        to wciąż za mało.
        Potrzeba czegoś więcej!
      • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 08:00
        aaugustw napisał:
        Maja do tego prawo, a moze nie potrafia inaczej...!

        Masz racje.

        Trzezwy wyniucha takich pod wiatr.

        Trzeźwy nie bedzie tu szukał pomocy,
        a nowicjusze - często pijący - szukają
        argumentów,zeby usprawiedliwić picie,
        lub nauczyc się pic "normalnie" - dlatego niektóre wpisy
        są szkodliwe.
    • mlokosaa Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 07:28
      Nie wszystkim, a części nawet zniechęcić do zapoczątkowania
      leczenia. Po co więc tu wchodzę? Przede wszystkim po to by nie
      popełniać pewnych błędów. Mędrkować, moralizować, osądzać, poucząć i
      stać ponad wszystkimi, bo JA jestem the best. Tam gdzie nie ma
      szacunku dla drugiego człowieka( pijącego, niepijącego, chodzącego i
      nie na mitingi, spotkania aa; po terapii i tego co to nie jest
      alkoholikiem a zaprzestał pić dzięki postanowieniu, silnej woli)nie
      może być mowy o jakimkolwiek rozwoju duchowym. Mylę się?
      Sama wiedza nt. alkoholizmu nie wystarczy nawet w rozpoczęciu
      leczenia, da natomiast jeszcze więcej argumentów dla pijącego na
      usprawiedliwienie swojego postępowania.
      • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 08:03
        Masz racje - sama wiedza - to za mało.
        Dla nieswiadomych choroby jest początkiem
        z którego skorzystaja lub nie - to ich decyzja,
        tym razem bedzie swiadoma.
        • mlokosaa Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 09:56
          Trudno nazwać decyzję o rozpoczęciu leczenia - świadomą decyzją.
          Póki potrafię lawirować, manipulować, utrzymać się i w miarę
          funkcjonować w pracy i w domu, piję i dam sobie radę z piciem
          alkoholu, to nie jest problem. Tak i ja myślałem, nie zdawałem sobie
          tylko sprawy z lawirowania, okłamywania itd. natomiast wszyscy i
          wszystko było przeciwko mnie, a ja taki poszkodowany i biedny...
          • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 11:52
            mlokosaa napisał:
            > Trudno nazwać decyzję o rozpoczęciu leczenia - świadomą decyzją.
            > Póki potrafię lawirować, manipulować, utrzymać się i w miarę
            > funkcjonować w pracy i w domu, piję i dam sobie radę z piciem
            > alkoholu, to nie jest problem. Tak i ja myślałem, nie zdawałem
            sobie tylko sprawy z lawirowania, okłamywania itd. natomiast wszyscy
            i wszystko było przeciwko mnie, a ja taki poszkodowany i biedny...
            ____________________.
            Tu sie nie pomyliles...!
            A... ;-)
          • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 19:38
            Pisząc świadomym miałam na mysli
            to, że wiedząc na czym polega alkoholizm,
            oraz pijane myslenie,
            trudniej jest lawirować i oszukiwac samego siebie
            i innych.
            Na podstawie własnego doswiadczenia wiem
            , że swiadomość psuje komfort picia
            i daje szanse na decyzje o rozpoczeciu leczenia.
      • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 11:50
        mlokosaa napisał:
        > ... Mędrkować, moralizować, osądzać, poucząć i stać ponad
        wszystkimi, bo JA jestem the best. Tam gdzie nie ma szacunku dla
        drugiego człowieka( pijącego, niepijącego, chodzącego i
        > nie na mitingi, spotkania aa; po terapii i tego co to nie jest
        > alkoholikiem a zaprzestał pić dzięki postanowieniu, silnej woli)
        nie może być mowy o jakimkolwiek rozwoju duchowym. Mylę się?
        _______________________.
        Tak, mylisz sie... - W duuuzo miejscach sie jeszcze mylisz...!!
        A...
        • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 15:21
          Tylko august się nie myli-u augusta trzeźwiejesz najszybciej.
          Klinika augusta zaprasza!
          • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 16:51
            pierzchnia napisał:
            > Tylko august się nie myli-u augusta trzeźwiejesz najszybciej.
            > Klinika augusta zaprasza!
            ___________________________________.
            A wiesz dlaczego...? - Bo A... pracuje na
            Krokach duchowego Programu AA, w ktorych, m.in.
            jest Krok Dziesiaty (10), ktory on tak sumiennie
            przerabia, ze zanim ty zauwazysz jego blad, czy
            pomylke on szybciej to (dzieki AA) rozwiazuje...!
            A...
            Ps. Zapraszac mozesz do siebie na klinika...
            • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 17:20
              Odnoszę wrażenie,że przeskoczyłeś na trzynasty.
              • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 17:25
                pierzchnia napisał:
                > Odnoszę wrażenie,że przeskoczyłeś na trzynasty.
                ________________________________________________.
                Nie przejmuj sie, to tylko wrażenie odnoszacego !
                A...
                • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 17:28
                  Trochę to dziwne,że nie tylko moje.
                  • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 17:33
                    pierzchnia napisał:
                    > Trochę to dziwne,że nie tylko moje.
                    ____________________________________.
                    Tak sie to juz dzieje przy zaburzeniach osobowosci...!
                    A...
                    • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 17:46
                      Ty jesteś prawdziwym autorytetem,w tej dziedzinie-to pewnie już
                      czternasty.
                      • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 17:58
                        pierzchnia napisał:
                        > Ty jesteś prawdziwym autorytetem,w tej dziedzinie-to pewnie już
                        > czternasty.
                        ________________________________________.
                        Gdybys nie widzial podwojnie, zauwazylbys
                        ze to dopiero Siodmy Krok, w ktorym moglbys
                        sie pozbyc swoich brakow...
                        A...
                        • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 18:10
                          Myslałem,że potrafisz tylko dodawać,a tu jeszcze odejmowanie!
                          • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 18:33
                            pierzchnia napisał:
                            > Myslałem,że potrafisz tylko dodawać,a tu jeszcze odejmowanie!
                            __________________________________________.
                            Myslałem,że jestes cienki tylko w trzezwosci,
                            a tu jeszcze i z matematyka...
                            A...
                            Ps. To bylo dzielenie.
                            • jerzy30 aaguscie - obserwuje te twoje bajdurzenia 09.09.09, 18:51
                              od wielu lat - jak na razie to ty jeszcze na pierwszy stopien nie
                              wkroczyles - stoisz przed schodami z flaszka w dloni.
                              Jestes antywskaznikiem trzewienia
                              • aaugustw Re: aaguscie - obserwuje te twoje bajdurzenia 09.09.09, 19:19
                                jerzy30 napisał:
                                aaguscie - obserwuje te twoje bajdurzenia
                                > od wielu lat - jak na razie to ty jeszcze na pierwszy stopien nie
                                > wkroczyles - stoisz przed schodami z flaszka w dloni.
                                > Jestes antywskaznikiem trzewienia
                                _______________________________________________.
                                Jak myslisz:
                                - kogo ta wypowiedz interesuje...!?
                                - kogo wogole jerzyk interesuje...!?
                                A...
                                • tranzyt.08 Re: aaguscie - obserwuje te twoje bajdurzenia 09.09.09, 21:56
                                  > Jak myslisz:
                                  > - kogo ta wypowiedz interesuje...!?


                                  Mnie:)
                                  • aaugustw Re: aaguscie - obserwuje te twoje bajdurzenia 10.09.09, 16:40
                                    tranzyt.08 napisał:

                                    > > Jak myslisz:
                                    > > - kogo ta wypowiedz interesuje...!?

                                    - - - - - - - -
                                    > Mnie:)
                                    ______________________________.
                                    Pijany, pijanego zawsze wywacha...! ;-)
                                    A...
                            • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 22:41
                              Też mi matematyk,dla którego wykrzyknik oznacza,że trzeba szybko
                              zrobić zadanie.
                              • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 16:52
                                pierzchnia napisał:
                                > Też mi matematyk,dla którego wykrzyknik oznacza,że trzeba szybko
                                > zrobić zadanie.
                                ________________________________________________________.
                                A gdzie ty doszukales sie w naszej korespondencji "silni" -
                                slabeuszu...!?
                                A...
                                • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 18:20
                                  Coś długo trzeba było czekać na odpowiedź.
                                  • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 19:01
                                    pierzchnia napisał:
                                    > Coś długo trzeba było czekać na odpowiedź.
                                    ___________________________________________.
                                    Moze kiedys doczekamy sie takze twojej trzezwosci...(!?).
                                    A...
                                    • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 19:08
                                      Jeżeli ta trzeźwość ma wyglądać tak ,jak u ciebie ,to lepiej wrócić
                                      do picia.
    • e4ska Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 09.09.09, 23:52
      piszący tutaj nie mogą byc wiarygodni.

      A ty, Zahir, uważasz, że jesteś wiarygodna? Wedle twoich relacji na długo przed
      wylądowaniem na odwyku - najpierw "leczyłaś" się w Internecie, potem - poszłaś
      na terapię dochodzącą - kilka godzin w tygodniu - oraz mityngowanie, a ponieważ
      terapia i mityngi wyzwalały w tobie chęć picia, piłaś tak strasznie, że trzeba
      było na odwyk.

      Ponieważ podajesz, że masz ponad sześć lat trzeźwości, a pojawiłaś się tutaj w
      2006, trzy lata temu, to pięknie dawałaś sobie radę bez jakichkolwiek for...
      właśnie przez trzy lata, czyż nie?

      Czy regularna terapia w grupie plus spotkania indywidualne nie uświadomiły ci,
      czym jest alkoholizm? Pisząc świadomym miałam na mysli
      to, że wiedząc na czym polega alkoholizm,
      oraz pijane myslenie,
      trudniej jest lawirować i oszukiwac samego siebie
      i innych.


      Przecież - pisując w Internecie, a potem, kiedy Internet cię zawiódł,
      uczęszczając do szkółki terapeutycznej - PIŁAŚ coraz okropniej, to wiedziałaś, o
      co chodzi. Czemu zatem nie przestałaś pić?

      Nie pije 6 lat - dzieki terapii i mityngom AA.
      No przecie pisałaś, że mityngowanie i terapie nic nie pomagały, wprost
      przeciwnie, a przetrzeźwiałaś dopiero po zakupie "małej książeczki" Jampolskyego.

      Czy zamieszczając tego typu wzajemnie wykluczające się informacje szkodzisz czy
      nie szkodzisz czytającym?

      Zadziwiająca mania tworzenia fikcyjnych życiorysów... plaga for uzależnieniowych.

      forum,
      na ktorym ludzie szukaja pomocy.

      Może chcą sobie pogadać - no i poobserwować dziwaczne zachowania.
      Np. patologiczne krętactwo. I podpowiadać innym, że alkoholizm nie jest taki
      straszny, jeżeli człowiek nie okłamuje innych, co znaczy też: nie okłamuje siebie.

      Mnie tam forum do utrzymywania trzeźwości nie było i nie jest potrzebne. Ale
      zachęca do działania na rzecz ludzi zwiedzionych obietnicami "wyleczenia".

      Ta próba samobójcza, Zahir, była między pierwszą terapią a odwykiem?

      No a dla przypomnienia: przecież stworzyłaś platformę-forum pomocowe, podawałaś
      linki, żeby zainteresowani czytali i pisali. Tam sobie cenzurować mogłaś i
      banować do woli, jeżeli się kto chętny znalazł. Jeśli tak dobrze prowadzisz
      wzorcowe forum, po co ci zmieniać cudze?

      Na zakończenie stawiam raz jeszcze jasne pytanie: dlaczego - otrzymawszy ogromną
      wiedzę w Internecie oraz na terapiach i mityngach, nadal destrukcyjnie piłaś? W
      dąsy pląsasz, że jakby tutejsi czytali HALT czy coś - od razu byliby wytrzeźwieli.




      • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 01:02
        "Ta próba samobójcza, Zahir, była między pierwszą terapią a
        odwykiem? "
        Autorytatywność forumowa w ogóle mnie nie interesuje,ale nie
        obawiasz się,eska,że twój wpis może być przyczyną czyjejś tragedi?
        • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 16:44
          pierzchnia napisał:
          > Autorytatywność forumowa w ogóle mnie nie interesuje,ale nie
          > obawiasz się,eska,że twój wpis może być przyczyną czyjejś tragedi?
          ______________________________________________.
          A moze bedzie przyczyną czyjegoś wyzwolenia...!?
          A...
      • zyg_zyg_zyg Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 09:25
        Od trzech lat wałkujesz ten jeden post Zahir i dalej go nie
        rozumiesz. Oj cienko, e4ska, cieniutko...
        • aaugustw Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 16:47
          zyg_zyg_zyg napisała:
          > Od trzech lat wałkujesz ten jeden post Zahir i dalej go nie
          > rozumiesz. Oj cienko, e4ska, cieniutko...
          __________________________________________________________.
          Mam taki zwyczaj; Kiedy ja staram sie stawiac wyzej (od wyzszych ode
          mnie), wtedy przynajmniej argumentuje swoje wypowiedzi...
          A...
          • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 16:51
            Przy takim wzroście nie ma zbyt dużego wyboru.
        • 7zahir Dla Eski....żeby nie musiała daleko szukać 11.09.09, 18:27
          Twój ulubiony mój wpis na forum
          jest tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,98700114,Re_Etapy_w_zyciu_alkoholika.html
          • e4ska Re: Dla Eski....żeby nie musiała daleko szukać 13.09.09, 22:03
            Nie mam żadnego swojego twojego ulubionego wpisu.

            Chyba nie myślisz, że mogłabym się babrać w takim wątku.

            Chyba że są tam te upragnione cytaty z twoich listów, które opublikowałam. To
            podaj konkretnie.
      • tranzyt.08 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 12.09.09, 23:35
        Zahir,napisz przynajmniej dlaczego nie chcesz odpowiedziec na
        ponizsze pytania:

        1. A ty, Zahir, uważasz, że jesteś wiarygodna?

        2.Ponieważ podajesz, że masz ponad sześć lat trzeźwości, a
        pojawiłaś się tutaj w 2006, trzy lata temu, to pięknie dawałaś sobie
        radę bez jakichkolwiek for...właśnie przez trzy lata, czyż nie?


        3.> Przecież - pisując w Internecie, a potem, kiedy Internet cię
        zawiódł,uczęszczając do szkółki terapeutycznej - PIŁAŚ coraz
        okropniej, to wiedziałaś,o co chodzi. Czemu zatem nie przestałaś
        pić?


        4.No przecie pisałaś, że mityngowanie i terapie nic nie pomagały,
        wprost przeciwnie, a przetrzeźwiałaś dopiero po zakupie "małej
        książeczki" Jampolskyego.
        Czy to prawda?

        5.Ta próba samobójcza, Zahir, była między pierwszą terapią a
        odwykiem?


        6.> No a dla przypomnienia: przecież stworzyłaś platformę-forum
        pomocowe, podawałaś linki, żeby zainteresowani czytali i pisali. Tam
        sobie cenzurować mogłaś i banować do woli, jeżeli się kto chętny
        znalazł. Jeśli tak dobrze prowadzisz wzorcowe forum, po co ci
        zmieniać cudze?


        7.Na zakończenie stawiam raz jeszcze jasne pytanie: dlaczego -
        otrzymawszy ogromną wiedzę w Internecie oraz na terapiach i
        mityngach, nadal destrukcyjnie piłaś?


        Na koniec pytanie ode mnie:)
        Twoj watek pt."Halt",ktory wciskasz kazdemu z uporem
        maniaka,zatytulowalas po niemiecku ?Ciekawy jestem dlaczego ?
        • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 13.09.09, 08:53
          tranzyt.08 napisał:

          <Zahir,napisz przynajmniej dlaczego nie chcesz odpowiedziec na
          ponizsze pytania:>

          Bo nie chce zadowalać Eski.

          Ale skoro jesteś ciekawy – Tobie odpowiem.

          < 1.A ty, Zahir, uważasz, że jesteś wiarygodna? >

          Podając linki i fakty ze swojego życia - tak.

          < 2.Ponieważ podajesz, że masz ponad sześć lat trzeźwości, a
          pojawiłaś się tutaj w 2006, trzy lata temu, to pięknie dawałaś sobie
          radę bez jakichkolwiek for...właśnie przez trzy lata, czyż nie? >

          Wcześniej byłam zajęta terapią a potem pisałam na innych forach.

          <3. Przecież - pisując w Internecie, a potem, kiedy Internet cię
          zawiódł,uczęszczając do szkółki terapeutycznej - PIŁAŚ coraz
          okropniej, to wiedziałaś,o co chodzi. Czemu zatem nie przestałaś
          pić? >

          Odpowiedzi wtedy mnie nie zdowalały,
          bo radzono mi terapie i AA, a ja uważałam,
          ze sobie sama poradzę.
          Jeszcze chciałam kontrolowac swoje picie.


          <4.No przecie pisałaś, że mityngowanie i terapie nic nie pomagały,
          wprost przeciwnie, a przetrzeźwiałaś dopiero po zakupie "małej
          książeczki" Jampolskyego. Czy to prawda?>

          To złośliwa interpretacja Eski, która jak zwykle nie rozumie moich wpisów.


          <5.Ta próba samobójcza, Zahir, była między pierwszą terapią a
          odwykiem? >

          Przed terapia ambulatoryjną .
          Odwyk = terapia


          <6.No a dla przypomnienia: przecież stworzyłaś platformę-forum
          pomocowe, podawałaś linki, żeby zainteresowani czytali i pisali. Tam
          sobie cenzurować mogłaś i banować do woli, jeżeli się kto chętny
          znalazł. Jeśli tak dobrze prowadzisz wzorcowe forum, po co ci
          zmieniać cudze? >

          To nie było moje forum – zostałam na nie zaproszona.
          A to nie jest cudze - jest ogólno dostepne.
          A dlaczego tu pisze - patrz moje poprzednie wpisy.

          <7.Na zakończenie stawiam raz jeszcze jasne pytanie: dlaczego -
          otrzymawszy ogromną wiedzę w Internecie oraz na terapiach i
          mityngach, nadal destrukcyjnie piłaś? >

          Patrz p.3-ci.

          <Na koniec pytanie ode mnie:)
          Twój watek pt. "Halt",ktory wciskasz kazdemu z uporem
          maniaka, zatytulowalas po niemiecku ?Ciekawy jestem dlaczego ?>

          Gdyby Ci się chciało zobaczyć pierwszy post w tym wątku, nie zadawałbyś tego pytania.
          HALT to skrót angielskich słów Hungry, angry, lonely, tired,
          Określających 4 podstawowe rzeczy, których alkoholik powinien unikać,
          żeby nie ryzykować powrotu do pijanego życia.
          • tranzyt.08 HALT-hungry, angry, lonely, tired, 13.09.09, 19:15
            HALT-stop!(po niem.).
            Stop(nakaz!),alkoholiku,czytaj!-tak kojarzylem tytul watku:)

            Ale skoro jesteś ciekawy – Tobie odpowiem.


            Od razu ciekawy...:)
            Teraz przynajmniej jest mala szansa,ze podacie sobie
            (tzn.e4ska i zahir) raczki i zapanuje wzgledna zgoda.
            Roznica zdan miedzy wami trwa od maja 2006?
            Tak dlugo?!Nie mozliwe :)
            • tranzyt.08 Re: HALT-hungry, angry, lonely, tired, 13.09.09, 19:17
              niemozliwe:)
              • 7zahir Re: HALT-hungry, angry, lonely, tired, 14.09.09, 17:23
                Eska bez tego zyc nie może.
    • e4ska Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 10.09.09, 20:15
      Reakcja Zygi: czy zatem można bez najmniejszej żenady wypisywać na forum
      "pomocowym" (he he he) wszystko, co się we łbie pijackim uplęgnie? Można w
      poniedziałek zmyślić tak-X, we wtorek zmyślić nie-X, w środę pisać tak-Y, w
      czwartek nie-Y. I zmyślanie ma stać się dla kogoś czytającego, szukającego rady
      - podstawą wyboru, w którym chodzi o własne życie?

      Wielki szacunek dla fikcji pseudotrzeźwościowej, jaki wykazuje Zyga i nie tylko
      ona... to ma być aowska trzeźwość?

      Niestety, chociaż zapewne wygłoszę rzecz dla niektórych niemiłą, muszę
      podkreślić, że do osóbpomocnych z racji swojej prawdomówności, osobiście
      zaliczam: Augusta, Elę 102, Rushmoore (piękny blog! szacunek), Szackiego,
      Addiego, Tranzyta i jeszcze innych, obecnie nieobecnych:-) Pierzchnię, którego
      polubiłam, zostawiam na boku, bo on raczej nic nie mówi - ma jedynie poglądy.

      Tak więc nie dzielę forumowiczów wedle zasady: z terapią czy bez terapii,
      samodzielnie bądź ze wsparciem. Oczywiście, można spierać się o poglądy, o
      metody, ale stanowisko w danej sprawie, o drogi wychodzenia z nałogu itd., ale
      nie może być tak, aby ktokolwiek nieobznajomiony z bywalcami FU był oszukiwany,
      okłamywany, atakowany - dlaczego taki jesteś głupi, przecie w wątku jest to i
      to
      ...

      Ale ten wątek to dobitny przejaw syllogomanii wirtualnej. Jest coś takiego -
      potrzeba zbierania i magazynowania wszelakich świecidełek z netu, ludzie mają
      tony płyt z czymś, co może zniknąć z netu, czego według nieszczęsnych szkoda by
      było.

      Nie musimy pisać o wszystkim. Nie ma takiej potrzeby. Zapił kto? zdarza się.
      Rozwiódł? nie moja sprawa. Ale żeby pisać raz tak, a raz całkiem inaczej? to
      jest dobrze? Gdy się przypomina o wcześniejszym tekście, nagle oburzenie...

      I w ten sposób wspiera się krętactwo, otwiera drogę wszelkiej maści agresorom,
      kłamcom, łobuzom. Kłamca nie odczuwa wstydu, gdy się go na kłamstwie
      przyłapie... albo jest chory.

      Zyga, jeśli stajesz w obronie oszustów tylko dlatego, że huzia na Eskę, to
      znaczy tylko, że nie przeszkadza ci łamanie jednego z przykazań: Nie mów
      fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. I zobaczymy, co ty powiesz w
      Dolinie Józefata... tam ci żadne świeczki nie pomogą.

      Na mnie idiotyczne połajanki nie działają i nic sobie z nich nie robię.

      Pierzchnio... jeśli ktoś jest tak uzależniony od Internetu, że musi zmyślać,
      gdyż inaczej zrobi sobie coś złego - czy powinniśmy udawać, że jest OK? Już to
      niedawno przerabialiśmy - ze skutkiem próbnym włącznie.

      Ja uważam, że krętactwo, fałszywe oskarżenia i dołków kopanie nie służy nikomu,
      a już najmniej - trzeźwości. Własnej, a czasem i cudzej.
      • pierzchnia Alfabet pierzchni 10.09.09, 21:42
        A-aaugust

        Naczelny kapłan Gazety Forum,aparatczyk,założyciel nowego nieba.

        W latach 1913-45 brał czynny udział,w walkach o odzyskanie
        trzeźwości,w rejonach przygranicznych.

        Czołowy twórca konceptualizmu moralnego.
        • pierzchnia Re: Alfabet pierzchni 11.09.09, 23:00
          B-benitki
          Brak danych.
      • zynaben19 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 11.09.09, 20:21
        Manipulantka napisała :

        > Ale żeby pisać raz tak, a raz całkiem inaczej? to
        > jest dobrze? Gdy się przypomina o wcześniejszym tekście, nagle
        > oburzenie...


        Eeeeetam , Eska... przecież jak najbardziej można zmienić
        zdanie ...
        Na tym polega rozwój człowieka , by zmieniać się ...

        Mnie się też kiedyś wydawało , że jesteś zupełnie normalna...:-)

        > Nie mów
        > fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu.

        I kto to mówi .


        ps. Poza tym - dobrze się czujesz ?


        > Ja uważam, że krętactwo, fałszywe oskarżenia i dołków kopanie nie >służy nikomu,
        > a już najmniej - trzeźwości. Własnej, a czasem i cudzej.

        Byłoby pięknie , gdybyś to wzięła sobie do serca .
        Co raz częściej mam wrażenie , że jesteś wampirem...
        Ze ,,żywisz,, się ludzką krwią .

        -----------------------------

        www.alko.fora.pl/
        • jerzy30 [...] 11.09.09, 20:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • tranzyt.08 może pomóc ?:) 11.09.09, 21:27
          zynaben19 napisał: Mnie się też kiedyś wydawało , że jesteś
          zupełnie normalna...


          Dlaczego zmieniles zdanie?

          zynaben19 napisał: Co raz częściej mam wrażenie , że jesteś
          wampirem...
          > Ze ,,żywisz,, się ludzką krwią .


          Nie odpowiadaj,juzrozumiem:)
          • e4ska Re: może pomóc ?:) 11.09.09, 23:00
            Nie "zmieniłeś", tylko "zmieniłaś".

            Tranzycie, zynaben to jest wiesia, ariel, arielka, mimoza i diabli wiedzą, co
            jeszcze. Dziesiątki for, dziesiątki nicków. Co najmniej kilkadziesiąt.

            Anagram od benzyny też o czymś świadczy. Niedługo będziemy mieli koktajl
            Mołotowa. Młotek z koktajlem w kolanko bęc. Czyli domowe młoty i omłoty.

            Przyglądając się temu wszystkiemu trzeba stwierdzić, że alkoholizm sam w sobie
            nie jest znowu taki straszny. Dopiero w połączeniu ze szczególnym typem
            osobowości daje efekt przypominający walenie młotkiem po kolanie.




            • pierzchnia Pora spać 11.09.09, 23:30
              www.youtube.com/watch?v=JGo4LxrWIrY
              • e4ska Re: Pora spać 11.09.09, 23:32
                Ja dopiero wstałam, dobry wieczór ;-)
                :-)
            • ela_102 Trafiony zatopiony 13.09.09, 20:48
              Przyglądając się temu wszystkiemu trzeba stwierdzić, że
              alkoholizm sam w sobie
              nie jest znowu taki straszny. Dopiero w połączeniu ze szczególnym
              typem
              osobowości daje efekt przypominający walenie młotkiem po kolanie.


              no nie Eska, dawno się tak nie uśmiałam :-))))))))))
              bardzo trafny wniosek. Powinno się go przytaczać zaraz po każdym
              pytaniu - Czy uważasz, że Twoim problemem jest picie? czy to na
              terapi czy w AA i pytać - Czy uważasz, że posiadasz osobowość
              Arielki? jeśli tak - nic tu po Tobie ;-)
              • e4ska Re: Trafiony zatopiony 13.09.09, 21:58
                Czy uważasz, że Twoim problemem jest picie? czy to na
                > terapi czy w AA i pytać - Czy uważasz, że posiadasz osobowość
                > Arielki? jeśli tak - nic tu po Tobie ;-)


                Hej, Elu :-)
                Moje obserwacje świata alkoholicznego czy siecioholicznego, owe fascynujące
                pomysły na weneckie okna, na rozmaite fora miłości pełne, na ową dowolność
                biografii stwarzanych zależnie od potrzeb czy nastroju - otóż ja wyciągam taki
                wniosek.

                Całkiem poważny wniosek.
                Wygrać z uzależnieniem - bez jakichś zmagań czy mąk okropnych - może jedynie
                człowiek stabilny, śmiały i jednocześnie trochę lekkomyślny. Lekkomyślność
                rozumiem głównie jako dziecięcą ciekawość, jako nieustającą zabawę, jako bycie
                zadowolonym. Słowem - łatwo jest ludziom z natury wesołym i towarzyskim.
                Refleksyjnym... I szanującym podstawowe reguły społeczne.

                Zresztą swoje przemyślenia odnoszę jak najbardziej do świata rzeczywistego.

                Natomiast osoby dotknięte jakimś uzależnieniem czynnościowym, czy to hazard, czy
                telefonowania, czy seksoholizm, czy uzależnienie od gier komputerowych... otóż
                one świadczą o zachwianej równowadze wewnętrznej. Uciekają od swojej szarzyzny,
                stwarzając niby-raje, w które sami wierzą, bo nikt inny nie chce. No chyba że
                złapią kogo w necie - ale i tutaj na kłamstwie daleko nie zajadą.

                Otóż tego typu uzależnienia są o wiele groźniejsze. Bo to nie jest chemia, ale
                jakiś rodzaj rozpaczliwej głupoty. Jakieś rozdarcie... Kiedy co innego się
                deklaruje, co innego robi. Jest to, jak zauważyłaś, ostra choroba niektórych
                moderatorów ;-)

                Uzależnienie od wypisywania sprośności czy wyzwisk typu "Ty świnio!", "Ty
                szmato!", "Ty ścierko", "Pluję na ciebie" - to jest po prostu mania. Miałam
                kiedyś, jeszcze za czasów picia, spotykać się wirtualnie z nawiedzoną osobą,
                która śmieciła na politycznych forach.. Cudne wierszyki - pełne g.ówien,
                plwocin, rzygów - a wszytko w seksualnych kontekstach.

                Nie wiem, czy to leczą, ale jeśli osobie nie przeszkadza, po co jej leczenie? My
                się pośmiejemy - i o to chodzi ;-)))
                • pierzchnia Re: Trafiony zatopiony 13.09.09, 22:29









                  Stabilny,a jednocześnie lekkomyślny-fiu,fiu,fiu...







                  • ela_102 Re: Trafiony zatopiony 13.09.09, 22:45
                    Moje pijaństwo było bardzo STABILNE (zawsze konkretna ilość, jakość
                    i czas spożywania), co świadczyło jednocześnie o sporej
                    lekkomyślności, aż przestałam MÓC.
                    Moje trzeżwienie było bardzo konkretne i STABILNE i je właśnie w
                    życiu uważam również za wyczyn najbardziej EKSTREMALNY i lekkomyślny
                    bo zupełnie nie zamierzony ;-)
                    --
                    "Są dwie rzeczy nieskończone - wszechświat i ludzka głupota, co do
                    wszechświata nie jestem pewnien" - Albert Einstein
                  • e4ska Re: Trafiony zatopiony 13.09.09, 22:48
                    Właśnie tak. Lekkomyślność nie wyklucza stabilności. Jeśli jest
                    spontanicznością, a nie jakimś tępym planowaniem. Które kończy się śmiercią.
                    Najczęściej - raczej - nieplanowaną.
                    :-)
                    • pierzchnia Re: Trafiony zatopiony 14.09.09, 11:58
                      Człowiek stabilny emocjonalnie to ktoś kto poznał swoje własne
                      bodźce i wie dokąd one prowadzą, nie poddaje sie im bezwiednie i
                      potrafi na wszystko spojrzeć z góry. To człowiek który zna chemię
                      własnych emocji, nauczył się żeby każdą nową emocję
                      zaobserwować "zza szyby", tak jak obserwujesz burzę z piorunami za
                      oknem, kiedy sam siedzisz w ciepłym domu - możesz się temu
                      przyjrzeć, przeanalizować, zobaczyć jakie są skutki, i wdrożyć w
                      codzienne zachowanie.
                      Zimny,a jednocześnie gorący-z takim na ryby nie pojadę bo mogę
                      dostac kosę,w plecy-osobowość psychopatyczna.
                      • ela_102 Re: Trafiony zatopiony 14.09.09, 13:22
                        Piszesz o Ideale, do kórego być może warto podążać.
                        Nikt uzależniony taki nie jest, gdyby był nie uciekałby w picie,lub
                        inny "odsyłacz" do diabła.
                        Człowiek to ZESPÓŁ wszystkich emocji i przeróżnych cech.
                        Pijany odbiór zazwyczaj porusza się między skrajnościami, nawet nie
                        wie o istnieniu czegoś pomiędzy.
                        Albo jestem zimny, albo gorący.
                        Albo mądry, albo głupi.
                        Albo idealny albo zupelnie do dupy...

                        Człowiek stabilny to taki który potarfi "ujeździć" i rozumieć
                        wszystko co jest w nim.
                        Przecież będąc dobrym czlowiekiem mogę zrobić coś bardzo złego.
                        Choćby myśleć o kimś w paskudny sposób.

                        Mam duży wgląd we własna emocjnalność i tylko dlatego uwazam się
                        zastabilną osobę. Bywam i konkretna i lekkomyślna i smutna bardzo i
                        wesoła przeciętnie... bo jestem człowiekiem nie posągiem.
                        • ela_102 p.s 14.09.09, 13:43
                          pomijając emocje - Stabilny - znaczy stały, constans.
                          Można być bardzo stałym w czynieniu glupot, czego tutaj mamy liczne
                          dowody ;-)
                        • pierzchnia Re: Trafiony zatopiony 14.09.09, 19:21
                          Bycie stabilnym,w konkretnym działaniu nie jest równoznaczne ze
                          stabilnościa emocjonalną.
                          Te wypracowane mechanizmy są jarzmem,ale nie potrafią przemienić
                          fundamentu,na którym spoczywa osobowość.
                          Dostęp do"panelu sterowania" jest zablokowany ze względów
                          bezpieczeństwa.
                          Pierzchnia-katolik/porządny człowiek/
                          • ela_102 Re: Trafiony zatopiony 14.09.09, 19:29

                            Zatem pozdrawiam Twój bezpiecznie zblokowany "panel sterowania" :-)
                            • pierzchnia Re: Trafiony zatopiony 14.09.09, 19:36
                              Błąd,w odczycie-skanuj antywirusem.
    • rauchen Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 12.09.09, 13:21
      czy moze pomoc?
      u mnie wygladalo tak
      wlasciwie jakies pierwsze wlasne zmagania z problemem alkoholowym przelamalo
      drugie - kiedy wydawalo mi sie ze z tym piciem to juz nigdy, nigdy nie da mi sie
      dotrwac do dnia, kiedy alkohol przestanie byc problemem, bo bez alkoholu sie nie
      da, pojawialy sie wpisy osob, niekoniecznie takich ktore duzo udowadnialy, ale w
      miare jakis wiarygodny, przedstawialy ze udaje im sie zyc bez alkoholu miesiaca,
      a nawet lata.
      pewnie uczucia w takich wypadkach bywaly rozne, od zazdrosci, ze ja tak nie
      potrafie, do tesknoty, ze ja tez tak chce.
      posrod ogromnych wahan na temat AA, psychologow, co to nie dla mnie,
      wsrod osob piszacych ze udaje im sie nie pic latami, pojawily sie watki ze te
      osoby korzystaja z AA i z terapi.
      posrod walki uczestnikow jakie to AA jest do d. i jak trzepia mozgi terapie,
      pojawily sie watpliwosci, czy lepiej dalej probowac nie pic samemu i po raz
      kolejny stwierdzac ze sie nie udaje, nie lepiej by jednak sprobowac z tych
      sposobow jakim jest AA i terapia...
      takie watpliwosci trawly hmmm, dlugo, latami w moim wypadku, bo na to forum
      trafialam juz okolo roku 2002,
      na pewno wracalam na to forum po kazdym ciagu, zeby sobie ulzyc w koszmarze
      wlasnych psychicznych zawirowan po kazdym zapiciu....czasami bylo to po prostu
      zwykle i naiwne wlasciwie pragnienie na znalezienie srodka na kaca, znalezienie
      cudownego srodka na niepicie alkoholu w sposob w jaki pilam bedac alkoholiczka....
      i gdzies bedac jedna noga na tym forum, droga w swoim zyciu jako aktywna
      alkoholiczka, skapitulowalam w stosunku do swojego alkoholizmu....poszlam do AA,
      poszlam na terapie.......
      a na forum dalej bylam, gdzies z dnia na dzien stwierdzajac ze kolejny tydzien
      minal, a ja nie pije, z troche dziwnym uczuciem ze korzystajac z AA i terapii,
      tak tu czesto okreslanch przez niektorych jako prawie najgorsza tragedia ktora
      przydarzyla sie ludzkosci - tak jakby ludzkosc to tylko alkoholicy -
      stwierdzalam ze taki kolejny tydzien minal, a ktory to juz dawno dawno temu
      przegial szale prob przestania pic samemu, a ja nie pije....pierwszy rok bez
      alkoholu...bylam na forum....drugi
      rok??????...trzeci.............................?!?!?!?!?!?!?!?
      w tej chwili jestem w czwartym roku trzezwosci...napisalam jakis watek po
      dlugiej nieobecnosci...oj, no comment....

      to forum bylo przez dlugi czas zarowno podzas mojego picia jak i podczas
      pierwszych lat trzezwosci.....jesli moge na dzien dzisiejszy stwierdzic, ze na
      dzien dzisiejszy nie pije, a ochoty na to zeby sie napic nie mam, znaczy ze na
      pewno mi to forum nie zaszkodzilo...czy pomoglo - zupelnie inna sprawa.
      pomoglo......pomoglo zagluszyc wlasne watpliwosci ktore pojawialy sie na temat
      tych metod leczenia alkoholizmu, ktore wzbudzaja najwieksze emocje u tych,
      ktorzy z ich nie korzystali i nie korzystaja....pomoglo skapitulowac wlasnie na
      rzecz terapii i AA....bo pogadac to ja sobie zawsze moge, napita czy nienapita,
      wierzac ze alkohol to czesc mojego zycia, czy tez wierzac ze bez alkoholu w moim
      zyciu zyje sie lepiej,o ile lepiej to wlasciwie slowo..........nie mniej jednak
      wiedzac ze jestem dzis trzezwa, i dzieki temu co JA zrobilam dla swojej
      trzezwosci, nie kolezanka X czy kolega Y.....

      kiedy wchodzilam to na forum poczatkowo, tak wlasnie kolo 2002 roku, a
      wchodzilam tylko i wylacznie z powodu mojego problemu z alkoholem, mialam ciemna
      wizje ze bez alkoholu da sie zyc, wiec szukam srodka jak sobie to zycie
      ulatwic...a alkoholem.

      Dzis jak wchodze to za kazdym razem gdzies sie przeliczaja lata, miesiace,
      tygodnie i dni ktore minely od mojego ostatniego napicia sie....mysle ze za
      trudno jest mi wyrazic to jakie to uczucie jest dzis, mysle ze znaja je ci
      ktorzy posiadaja ogromna wdziecznosc za swoje zycie jako TRZEZWEGO alkoholika...

      wiec ja mysle ze forum pomoglo....
      • 7zahir Dziękuję Rauchen.....BARDZO... 12.09.09, 18:24
        ....za wszystko, od poczatku.

        Pozdrawiam serdecznie.
      • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 12.09.09, 23:15
        Twój post,rauchen,to strzał,w dychę.
        /Ja też mam cztery,ale miesiące./
        • tranzyt.08 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 12.09.09, 23:41
          Strzal w dyche bylby,gdyby Rauchen swoj post ograniczyla do
          ostatniego zdania.Niesadzisz?
          • public_enemy7 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 13.09.09, 02:10
            A ja napisze tak. Calkiem prosto jak ja jestem prosty . Na poczatku
            tego watku zaprotestowalem bo ???? .... Teraz powiem , ze FU jest ok bo
            to jest pierwszy krok do zrozumienia problemu i do zrobienia drugiego
            kroku ( pierwszy to tu sie znalesc) czuje , ze dzieki temu forum dam
            rade , nie dzis . Jednak obawiam sie ,ze bede taki Wy ... abstyneci
            szukajacy dziury w calym aby tylko podbudowac sobie swoje ego , trzezwe
            ego zeby nie wrucic do "tego" ja tez chialbym tak . Probujac
            usprawiedliwic siebie probuje nauczac innych - alh jest do dupy tracisz
            to : stracisz tamto sra ta ta ta i co nic. Ri
            Ide do sklepu i plyne.... Ale forum jest inne tu nauczam sie
            NAUCZAM sie jak moge ta bestie zwalczyc. Narazie jestem na etapie
            dochodzenia jak mozna zyc bez ... 2 miesiace temu mialem isc na AA ale
            poddalem sie , sam nie wiem czy tego chce, czy to mi jest potrzebne .
            Czuje , ze nie jestem gotowy mimo , ze jest juz koniec ze mna ,
            niewazne konkludujac :to forum jest bardzo pomocne dla alkoholikow
            chocby dla mnie pozdrawiam Ci co czytaja
            • 7zahir Dziekuje Public_enemy7..... 13.09.09, 08:57
              za szczerość.

              Pisz częściej .

              Pozdrawiam :-)
            • ela_102 Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 13.09.09, 12:23
              public...jak to:
              2 miesiace temu mialem isc na AA ale
              poddalem sie , sam nie wiem czy tego chce, czy to mi jest potrzebne

              ma się do tego?
              :to forum jest bardzo pomocne dla alkoholikow
              > chocby dla mnie pozdrawiam Ci co czytaja


              Czyli pomaga Ci w ten sposób, że oddala od istoty problemu?

              Do Zahir :-)
              Skąd wiesz, że publik jest szczery?
              Zważywszy na to jak pisałaś, że nikt tutaj nie może być wiarygodny?

              Ja na to Forum trafiłam z ponad czteroletnią abstynecją, po
              dwuletnim leczeniu (nie tylko alkoholizmu, ale również jego podłoża)
              i doznałam "szoku", który ostatecznie zaowocował własnym projektem w
              sieci. Gdybym trafiła tutaj na początku samym, znam siebie na tyle
              aby być tego pewnym, wpadłabym na "gienialne" pomysły, wpędzające
              mnie w jeszcze większe kłopoty. Zbyt krucha, niestabilna i niepewna
              WSZYSTKIEGO byłam, aby móc sobie poradzić z tak skrajnymi
              informacjami na temat choroby. Kłótniami, oszczerstwami,ansami,
              agresją zwykłą ludzką niedoskonałością. Aura tego forum do złudzenia
              przypominiała mi pijany świat, mój rodzinnym dom. Gdybym więc
              trafiła tutaj z kilkudniową abstynecją byłabym przekonana, że
              TRZEŹWY ŚWIAT poprostu nie istnieje, że to kolejna moja MRZONKA.
              Są dwa fora, które uważam za przedłużenie "chorego", ale są i takie
              którze uważam, za budujące i motywujące do zdrowego. Tam ma sens
              nieść treść własnego życia, tutaj NIE(!)
              Są tutaj osoby, które poznałam i polubiłam i tylko dlatego czasami
              tu zaglądam. Net nie jest w stanie nikomu pomóc, ani zaszkodzić gdy
              dana osoba sama sobie tego nie życzy.

              Czytając te wieczne przepychanki ZAWSZE dziekuję Bogu, że uchronił
              mnie przed takimi miejscami na początku drogi.
              • 7zahir Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 13.09.09, 16:25
                ela_102 napisała:

                Do Zahir :-)
                > Skąd wiesz, że publik jest szczery?
                > Zważywszy na to jak pisałaś, że nikt tutaj nie może być wiarygodny>


                Poczułam to Elu - może sie mylę,
                ale poczułam.
                • ela_102 Czuj Czuwaj 13.09.09, 20:41
                  A co poczułaś czytając mój post?
                  Mogłybyśmy w ten sposób ustalić, na ile Twoje uczucia się mylą, bo
                  np. to co czujesz wobec Augusta i Eski jest zupełną "ułudą"
                  lub "niekontrolowaną sugestią" :-)
                  • 7zahir Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 17:27
                    Czuje do Ciebie symaptię,
                    do Aaugusta i Eski też.

                    Oni mają swój niepowtarzalny styl :-)
                    • ela_102 Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 17:54
                      Dziękuję za taką sympatię, okazywaną poprzez nawoływanie innych do
                      pomocy w trwałym zbanowaniu Eski czy Augusta.
                      jakby co wolę abyś mnie nie lubiła, wtedy jest szansa na brak
                      podobnych działań wobec mnie.

                      zresztą nie o mnie tutaj chodziło lecz o uczucia jakie wzbudził w
                      Tobie mój post? czy jestem w nim szczera czy niewiarygodna?
                      • 7zahir Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 18:05
                        Nie nawoływałam do trwałego zabanowania
                        Aaugusta i Eski.
                        Skąd te wnioski Elu?

                        Lubie zapał w tym co piszesz,
                        czuję, że jest szczery.
                        • ela_102 Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 18:11
                          Tak myślałam :-)
                          Ty poprostu nie wiesz co robisz:-(
                          • 7zahir Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 18:23
                            Pomożesz mi?
                            • ela_102 Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 19:27

                              Właśnie to robię :-)
                              Kiedy dasz sobie pomóc?
                              • 7zahir Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 19:34
                                Czuję To :-))
                                Licze na Ciebie - stale od teraz :-)
                              • aaugustw Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 20:10
                                Ela na 102 napisała (do 7zahir):
                                > Właśnie to robię :-)
                                > Kiedy dasz sobie pomóc?
                                ________________________________________.
                                Do tej pory tylko czytalem, kiedy Ty pisalas...
                                Nie chcialem psuc Twoich wypowiedzi ani watkow, w ktorych
                                pisalas... - Wolalem je czytac i uczyc sie z nich...!
                                Teraz jednak, po tym (retorycznym) pytaniu do zahir wchodze
                                na "eter" i sam zadam retoryczne pytanie:
                                Czy mozna komus jeszcze pomoc, ktorego swiat od dawna stal
                                sie wirtualnym i ktory nie widzi innego...(!?).
                                Pozdrawiam i dziekuje za dotychczasowe wypowiedzi...
                                A...
                                Ps. Mam prosbe: Nie zaluj zdrowej krytyki w moim kierunku...!
                                • pierzchnia Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 20:47
                                  Oto wspaniały przykład autorytatywności forumowej-alkoholikiem można
                                  sterować bardzo łatwo/tę metodę wykorzystują ci,którzy łażą po
                                  klatkach schodowych i sprzedają dywany-ich łupem trafiają
                                  najczęściej starsi ludzie/-Darz Bór!
                                  • aaugustw Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 20:55
                                    Pozwol choc ty pierzchnia sobie dac pomoc...!
                                    Przeciez jestes dobrym katolikiem, wiec modl sie o swoje zdrowie...!
                                    (bo rozum takze juz za pozno...!).
                                    A...
                                    • pierzchnia Re: Czuj Czuwaj 14.09.09, 22:09
                                      Tekst augusta dzisiaj kupi,ten,kto jest naprawdę głupi.
                                      • aaugustw Re: Czuj Czuwaj 15.09.09, 10:36
                                        pierzchnia napisał:
                                        > Tekst augusta dzisiaj kupi,ten,kto jest naprawdę głupi.
                                        ______________.
                                        Bede bogaty...!
                                        A... ;-))
                                        • ela_102 Re: Czuj Czuwaj 15.09.09, 10:39
                                          no nie August :-))))))))
                                          Rozbawiłeś mnie okrutnie ;-)))))))
                                          dobrego Dnia :-)
                                          • aaugustw Re: Czuj Czuwaj 15.09.09, 11:41
                                            ela_102 napisała:
                                            > no nie August :-))))))))
                                            > Rozbawiłeś mnie okrutnie ;-)))))))
                                            > dobrego Dnia :-)
                                            ____________________________.
                                            Ciesza mnie takie wiadomosci! :-))
                                            Poprzedni post pozostawie bez komentarza, nie chce nic popsuc...!.
                                            A...
                                            Ps. Napisze tylko jedno, ze wobec Eski mam respekt...!
                                        • pierzchnia Re: Czuj Czuwaj 15.09.09, 12:49
                                          Byłbyś bogaty gdyby na forum wchodziły same augusty.
                                          Ale nie martw się-samozwańczy prorok zaprowadzi cię do gnostycznego
                                          pałacu rozmaitości.
                                          • aaugustw Re: Czuj Czuwaj 15.09.09, 13:41
                                            pierzchnia kątem-plując napisał do samego siebie:
                                            > Byłbyś bogaty gdyby na forum wchodziły same augusty.
                                            > Ale nie martw się-samozwańczy prorok zaprowadzi cię do
                                            gnostycznego pałacu rozmaitości.
                                            - - -
                                            A... :-)
                                            • pierzchnia Re: Czuj Czuwaj 15.09.09, 16:28
                                              Języki folwarczne znasz równie dobrze jak j.niemiecki.
                                              watchtower.org.pl/hitler_list.php
                                              • aaugustw Re: Czuj Czuwaj 15.09.09, 16:57
                                                pierzchnia napisał:
                                                > Języki folwarczne znasz równie dobrze jak j.niemiecki.
                                                > watchtower.org.pl/hitler_list.php
                                                ___________________________________.
                                                Co chcesz przez to powiedziec...!?
                                                Co ma piernik do wiatraka...!?
                                                Komu ma to przyniesc trzezwosc...!?
                                                A...
                                                Ps. Oczywiscie, ze zainteresowani (wiekszosc w Europie) szukali
                                                poparcia u Adolfa i kooperowali z nim... - Inaczej nie wskoralby
                                                nic...! - Np.: imges.webpark.pl/
                                                Ale co to ma do szukania tu, na FU uzaleznien...!?
                                                • pierzchnia Re: Czuj Czuwaj 15.09.09, 17:13
                                                  Widziałem już te fotografie-mają podniesione ręce bo właśnie święcą.
                                • ela_102 August :-))))) 15.09.09, 10:38
                                  Witaj :-)
                                  To co mnie najbardziej obezwładnia to maniakalny upór w
                                  powtarzaniu "Idityzmów", a tutaj i jeszcze w pewnym miejscu wydaje
                                  się to wręcz "zaraźliwe". Jak ktoś kiedyś powiedział, że np. August
                                  jest "taki i owaki", to zawsze znajdzie się idiota do obrony tego
                                  stanowiska pomimo braku jakichkolowiek do takiego zdania przesłanek.
                                  Wkurza mnie brak szacunku dla ludzkich osiągnięć.
                                  Rozumiem, że ludzie którzy to robią wymagają SOLIDNEJ naprawy.
                                  Dlatego też uważam, że trzeźwienie jest możliwe tylko dla ludzi
                                  którzy DOPOUSZCZAJĄ ZMIANY - osobistego zdania też.
                                  Jeżeli ktoś maniakalnie klepie to samo, to i w zdaniach innych
                                  userów nie jest w stanie wyczytać nowych treści. Oczywiście wyrządza
                                  w ten sposób krzywdę tylko sobie, choć myśli, że jest inaczej.
                                  Tutaj wspaniały przykład eski, która jak przystało na trzeźwą osobę
                                  dopuszcza zmianę zdania, pisze o tym jasno i logicznie uzasadnia,
                                  staje się obiektem ataku tych, którzy onegnaj włazili jej do tyłka.
                                  Ukłon za odwagę i nie zejście z "placu walki" pomimo....
                                  Dla mnie to dowód, że nie jest byle kim, że jest człowiekiem przez
                                  wielkie "C". Choć kiedyś sama ją obrażałam. To się stało na naszych
                                  oczach i wnioski Ci co chcieli wyciągnęli.
                                  Ja też potarfię zmienić zdanie co do człowieka i nie tylko.
                                  Oczywiście nie zmienię go jeśli chodzi o definicję trzeźwości, jak i
                                  symptomy jej osiągnięcia.
                                  Pozdrawiam Cię i możesz na mnie liczyć, w miarę moich możliwości.
                                  Jarek w pracy poza domem, a ja mam tutaj niezły kociołek ;-)
                                  Widzę też, że im wiecej robię tym więcej mogę ;-) takie cudo :-)

                                  Do Zahir:
                                  Stosowanie półsrodków nic nam nie dało. Znajdowaliśmy się ciągle
                                  w punkcie wyjściowym
                                  Trzeba prosić...
                                  Jak Twoje sprawy nie będą uporządkowane, nic nikomu nie dasz.
                                  Jedynie możesz trwać z tymi, którzy nic (albo bardzo niewiele) w
                                  sobie nie uporządkowali.
                                  Ja nie wierzę w nic co piszesz, poruszasz się jak we mgle.

                                  "Są dwie rzeczy nieskończone - wszechświat i ludzka głupota, co do
                                  wszechświata nie jestem pewnien" - Albert Einstein
                                  • zyg_zyg_zyg Re: August :-))))) 15.09.09, 12:13
                                    > Dlatego też uważam, że trzeźwienie jest możliwe tylko dla ludzi
                                    > którzy DOPOUSZCZAJĄ ZMIANY - osobistego zdania też.

                                    > Ja też potarfię zmienić zdanie co do człowieka i nie tylko.

                                    Ale jak to?
                                    Zarówno przejście od ataku do włażenia w dupę, jak i przejście od
                                    włażenia w dupę do ataku jest zmianą, która zapewne wynika ze zmiany
                                    zdania co do człowieka. To znaczy, że jest więcej trzeźwiejących na
                                    tym forum :-)
                                    • ela_102 Re: August :-))))) 15.09.09, 14:40
                                      zmiana na lepsze wchodzi w rachubę w przypadku trzeźwienia.
                                      Gdy zmiania się tylko "miotłę" do zamiatania i nadal zamiata w ten
                                      sam sposób, to zmienił się tylko sprzęt w czyjeść dłoni NIC WIECEJ.
                                      Co za różnica czy obraża się Eskę Elke Augusta czy zygzygzyg np.
                                      Co za różnica czy słodzi się ciągle tej samej osobie?
                                      W sposob zauwazalny, ESKA przestała kogokolwiek obrazać co najwyżej
                                      ironizować co jest bardzo twórcza informacją zwrotną niestety
                                      niedocierajaca do adresata.

                                      Ale masz rację w jednym czasami trzeba znów wrócić do punktu
                                      wyjścia, nieźle rąbnać głową o beton aby pojąć co nie co - to może
                                      być zmiana w kierunku trzeźwienia jeśli się przeżyje.


                                      "Są dwie rzeczy nieskończone - wszechświat i ludzka głupota, co do
                                      wszechświata nie jestem pewnien" - Albert Einstein
                                      • daleh Re: August :-))))) 15.09.09, 21:35
                                        ela...
                                        Ale masz rację w jednym czasami trzeba znów wrócić do punktu
                                        wyjścia, nieźle rąbnać głową o beton aby pojąć co nie co - to może
                                        być zmiana w kierunku trzeźwienia jeśli się przeżyje.
                                        • ela_102 Re: August :-))))) 16.09.09, 08:36
                                          Błąd logiczny.
                                          Zresztą Ty od dawna nie wiesz co to logika:

                                          bo nic się nie zmieniasz...

                                          czyli, nie grozi mi zachowanie opisane w przytoczonym przez Ciebie
                                          cytacie. Skoro się nie zmieniam (nawet na gorsze) nie wrócę do
                                          punktu wyjścia. Proste? jakbyś chciał napisać to co człowiek o Twoim
                                          rozumku teraz by mógł - że ja ciągle jestem w punkcie wyjścia - to
                                          się zgadzam, dla świętego spokoju. Ty uniknisz bzdurzenia, a ja
                                          zajmę sie tym co rzeczywiście istotne :-)

                                          Swoje tutaj przybycie i ten post traktuję tak:
                                          Jest taka scena w seksmisji, kiedy chłopakom udaje się pierwszy raz
                                          uciec i szwędają się po różnych korytarzach jeżdząc to tu to tam
                                          windą. Zjeżdzają do podziemi i znajdują kalosz z ukrytą w środku
                                          pustą butelką po "WINKU" - eeee nasi tu Byli ;-)
                                          więc zjechałam, stwierdzam - Nasi tu nadal są - i jadę gdzie indziej.
                                          Bawcie się dobrze :-)
                                          • daleh Re: August :-))))) 16.09.09, 19:42

                                            Ela...
                                            Nasi tu nadal są - i jadę gdzie indziej.
                                            Bawcie się dobrze :-)
                                            • aaugustw Re: August :-))))) 17.09.09, 14:08
                                              daleh napisał:
                                              Co w tym dziwnego, ze nadal piszemy na Fu...?
                                              ____________________________________________.
                                              Nic nie byloby w tym dziwnego, gdybys ty tylko
                                              czytal to pisanie...!
                                              (pisania tego i tak nie kumasz...!).
                                              A...
                                    • daleh Re: August :-))))) 15.09.09, 21:37
                                      zyg...
                                      Zarówno przejście od ataku do włażenia w dupę, jak i przejście od
                                      włażenia w dupę do ataku jest zmianą, która zapewne wynika ze zmiany
                                      zdania co do człowieka. To znaczy, że jest więcej trzeźwiejących na
                                      tym forum :-)
                                  • 7zahir Re: August :-))))) 15.09.09, 17:24
                                    ela_102 napisała:

                                    Do Zahir:
                                    > Stosowanie półsrodków nic nam nie dało. Znajdowaliśmy się ciągle w punkcie wyjściowym Trzeba prosić...

                                    > Jak Twoje sprawy nie będą uporządkowane, nic nikomu nie dasz.
                                    > Jedynie możesz trwać z tymi, którzy nic (albo bardzo niewiele) w
                                    > sobie nie uporządkowali.
                                    > Ja nie wierzę w nic co piszesz, poruszasz się jak we mgle.>

                                    Mylisz sie Elu - wolno Ci :-)
                                    • ela_102 Zahir 15.09.09, 18:55
                                      Zahir wczoraj pisałaś:
                                      Licze na Ciebie - stale od teraz :-)


                                      a dzisiaj:
                                      Mylisz sie Elu - wolno Ci :-)


                                      Nie można liczyć na kogoś kto się myli.
                                      Gdy się chce liczyć wystraczy nie zaprzeczać.
                                      A gdy się chce zaprzeczać nie deklarować liczenia się.
                                      To jest coś na rodzaj odpowiedzialności za własne słowa.
                                      Jak się pisze, że należy kogoś "zbanować" bo jest niebezpiczny, to
                                      przynajmiej pamięta się o tym, a nie udaje "gupka", a potem pisze o
                                      miłości do kwiatów i ziemi ;-)
                                      • 7zahir Wybacz Elu..... 16.09.09, 19:06
                                        Nie wyczułaś,
                                        że w podziwie dla Twojego pisarskiego zapału,
                                        chcialam Ci po prostu zrobic prezent,
                                        żebys dobrze się poczuła.
                                        I jak widac udało mi sie.
                                        • ela_102 Wybaczam Zahir... 16.09.09, 20:34
                                          Trzeba było linka dać do jakiegoś konkretnego prezenciku.
                                          Byłoby to bardziej czytelne.
                                          Z przekazem słownym masz ogromne kłopoty.
                                          stukaj stukaj już bez zakłóceń z moje strony.
                                          No kolejne nieudolne próby złośliwości nie odpowiem.
                                          Masz tu doskonałych w tej materii nauczycieli więc przesiąkaj.
                                          Wpadnę za jakiś czas to Cię przetestuję ;-)
            • daleh Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 13.09.09, 12:43
              public...
              Czuje , ze nie jestem gotowy mimo , ze jest juz koniec ze mna ,
          • pierzchnia Re: Czy to forum może pomóc w leczeniu? 13.09.09, 09:07
            Tranzyt!
            Ujmując rzecz balistycznie to masz rację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Najciekawsze
  • Aktywne