Dodaj do ulubionych

Ma ktoś dobrego logopedę? Ważne pytanie, bo

08.10.09, 13:54
logopeda u której byłam nie zrobiła nic poza powiedzeniem jakie
ćwiczenia mamy robić -to wiedziałam już zanim do niej poszłam, poza
tym kazała czekać.
Nie wiem czy mam iść do innego logopedy czy czekać pół roku.
Dziecko nie wypowiada świadomie nawet sylab, czy jakiś innych
ogłosów poza krzykiem i ,, eeee'' kiedy coś chce. Pół godziny muszę
mu tłumaczyć przed snem że jutro będzie oglądał bajki i jutro
pójdzie na dwór bo teraz trzeba iść spać itd. A on przez te pół
godziny płacze bo chciał by te bajki oglądać do rana.
Czasem czuję się jak idiotka tak mu gadając bo przez to że on mi nie
odpowiada mam wrażenie że on nie wie co do niego mówię. Ale
doskonale rozumie co mówię, tylko przez to że nie umie mi
odpowiedzieć tylko płacze, ja już głupieję.

Czy ktoś z was był z 2latkiem u logopedy i czy zrobiła coś więcej
niż mówienie żeby czekać.
Płyty Wianeckiej kupię dopiero w sobotę. Sama nie wiem co robić,
cały czas o tym myślę i myślę.
Mój mąż mówi że przesadzam że zacznie mówić, ale on nie czyta na tym
forum i nie wie ile może być przyczyn że nie mówi.
Teściowa już dawno uważa mnie za czarownice, bo tylko dziecko po
lekarzach bym ciągała, a jeszcze te wieczorne awantury, bo nie chce
iść spać, przez które chyba wszyscy myślą że ja go bije w tym pokoju
że takie krzyki. Kiedy ja go noszę o uspokajam i tłumaczę. Mam taką
nerwicę że czasem muszę wyjść z pokoju kiedy go usypiam bo już nie
daję rady.
Obserwuj wątek
    • oleczek555 Re: Ma ktoś dobrego logopedę? Ważne pytanie, bo 08.10.09, 16:32
      wydaje mi się,że w tym wieku to każdy logopeda daje głównie zalecenia i pokazuje, jak pracować z dzieckiem w domu(ja już przeszłam ich sporo, bo a to się przeprowadzaliśmy, a to 2 panie zaszły w ciążę i poszły na zwolnienie).cudów zaden nie zdziała-to niestety ty musisz pracować, bo u logopedy jesteś tylko przez 45-60 min, a reszta to praca w domu.mi zawsze sporo podpowiadali, każdy miał jakieś swoje metody, które dawały mniejsze lub większe rezultaty. na pewno pomogło zakupienie plastikowych zwierzątek, które córcia uwielbia i niektóre potrafi ślicznie naśladować, dużo zabaw paluszkowych, typu idzie rak(ja mam ich całą książkę, autor chyba sąsiadek), piosenki z naśladowaniem typu"rączki robią klapklapklap, nóżki robią tuptuptup, tutaj moją głowę mam i na brzuszku sobie gram", babardowanie dziecka wyrazmi dzwiekonaśldowczymi, idziemy tup tup, grasz bam bam, jedzie karetka eoeoeo(ile wlezie, wszystko, co zobaczycie jakoś nazywac), bawienie się w szybko-wolno, np. łapiesz dziecko za rączkę i mówisz wolno tup tup i wolno stawiacie kroki, po czym przyśpieszasz tuptuptuptup i stawiacie kroki coraz szybciej, dużo dużo czytać(moja np lubi tylko rymowane bajki brzechwy, tuwima itp), przy czym wymuszać komunikacje np bierzesz 2 książki i pytasz(prosisz,żeby dziecko wskazało)którą najpierw.
      my ostatnio, tzn miesiąc temu zaczeliśmy terapię behawioralną(mała ma sporo zachowań autystycznych, ale nie spełnia kryteriów do postawienia diagnozy)i mamy sporo zaleceń do terapii mowy czynnej.np mam, co ulubieńsze zabawki małej pokłaść tak aby je widziała, ale nie mogła sama sięgnąć i jak będzie chciała, to mam pytać, co chce czy np misia czy lalę(ona mówi te wyrazy tylko pierwszymi sylabami, więc podpowiadam mi czy la), jak się trochę napracuję to uda się,że odpowie. ogólnie zalecają aby mała wszystko, co chce musiała jakoś nazwać, np mam w ręku picie i paluszka i pytam czy chce picie(ona mówi pij lub ba)czy paluszka (pa) i dopóki nie powie nie daję jej. jeżeli cokolwiek chce, zawsze wymuszam daj, a często udaję,że nie wiem co ona chce, dopóki ona tego jakoś nie nazwie(jeśli nie wie jak, podpowiadam).
      • paulina.oliwier Re: Ma ktoś dobrego logopedę? Ważne pytanie, bo 08.10.09, 17:53
        oleczka,
        problem jest w tym że Oliwier nie mówi świadomie nic. :( Czasem czekam, daje
        sobie na wstrzymanie, jak płacze i krzyczy że coś chce a ja nawet jak na prawdę
        nie wiem co on chce, po kilku minutach on i tak nie mówi co chce bo nie umie
        powiedzieć, tylko umie sobie to wziąść jak go podsadzę.
        Nie lubi kiedy mu się czyta, nie umie usiedzieć. Jedynie gdzie usiedzi to przy
        bajce.
        Strasznie mi ciężko, bo gdyby chciał żeby mu czytać to może jakoś by poszło, ale
        on za nic w świecie mi nie pozwala żebym czytała książkę jemu. W ogóle nie jest
        zainteresowany powtarzaniem, pokazywaniem i innymi ćwiczeniami. Ciężko i trudno
        Mi cokolwiek robić i Mu pomagać.
        Czasami myślę że mówię sama do siebie bo on i tak nie robi o co proszę, czasem
        nawet nie słucha albo się tak złości że mi się żyć odechciewa.
        • oleczek555 Re: Ma ktoś dobrego logopedę? Ważne pytanie, bo 08.10.09, 21:04
          moja córka(2,8) rzadko mówi coś w znaczeniu tak sama z siebie, najczęściej tylko podczas terapii, ale co raz częściej zdarza się(bez szału),że przenosi to na codzienność, ale muszę ostro nad tym popracować.
          może udaj się z małym do psychologa dzieciecego, może on coś podpatrzy, podpowie.wiesz każdy dzieciak jest inny i pewnie do każdego trzeba inaczej podejść.ale napewno każdy terapeuta zaleci ci naukę naśladowania i naukę wyrazów dzwiekonaśladowczych.skoro twierdzisz,że mały mało rozumie, bo nie robi, o co poprosisz, to i nad tym trzeba popracować.bo najpierw musi rozumieć,żeby coś powiedzieć.moja córka bardzo długo nie rozumiała, co się do niej mówi, zresztą dziś, jakieś bardziej skomplikowane polecenia sa dla niej problemem.o jakichś abstracyjnych, typu nie zdejmuj czapki, bo jest zimno, bo wszystkie dzieci noszą czapki, w ogóle nie ma mowy.
        • gomado Re: Ma ktoś dobrego logopedę? Ważne pytanie, bo 08.10.09, 21:15
          Te wasze objawy sa troche niepokojace, moze idz do dobrego
          psychiatry dzieciecego. A co do logopedy to nieprawda ze wszyscy
          pracuja takimi samymi metodami. Ja trafilam, po dlugich
          poszukiwaniach, na wspaniale specjalistki na codzien pracujace z
          dziecmi niedoslyszacymi metoda werbotonalna. To pozwolilo mojemu
          dziecku rozpoczac mowienie. Teraz nazywa juz wiele rzeczy
          pojedynczymi sylabami. Nie bede opisywac tej metody, bo pewnie moje
          objasnienia bylyby smieszne i niefachowe, a w internecie pewnie cos
          na ten temat znajdziesz.
          • paulina.oliwier Dziewczyny, 08.10.09, 22:23
            Oliwier rozumie co do niego mówię, wykonuje większość poleceń tylko przez te
            jego krzyki czasami wątpię że on mnie rozumie. Ale z codziennego życia wychodzi
            że rozumie. Proszę go o coś a on to robi. Oczywiście nie zawsze robi co chcę bo
            to jego bunt 2latka zaczął się na dobre. Ale np. wie że musi wziąć buty z szafki
            bo idziemy na dwór, albo jak powiem ściągnij czapkę i powieś na wieszak to też
            to zrobi.
            Porozmawiam z mężem żeby iść do psychologa ale już słyszę jego odpowiedź. W
            przyszłym tygodniu zaczynamy pracę z płytami Wianeckiej, może to coś pomoże.
    • basiek-79 Do paulina.oliwer 09.10.09, 08:49
      Ja też uważam, że powinnaś iść z synkiem najpierw do dobrego
      psychologa dziecięcego specjalizującego się w maluchach. Ja byłam u
      logopedy z syniek, jak miał dwa lata i dostaliśmy diagnozę - prosty
      opóźniony rozwój mowy ( ale mówił w wieku 2 lat ok. 30 słów).
      Jednak mały zaczął mówić corz lepiej, liczyć, ale dalej nie
      odpowiadal na pytania. Poszliśmy więc przed 3 urodzinami do pani
      psycholog w poradni pedagogicznej, a tam pani zasunęła mu testy i
      stwiedził cechy autystyczne.
      Serce mi stanęło, ale czułam, że o nie to...
      Tak wiec znalazłam dobrego psychologa dziecięcego we Wrocławiu, a
      pani nas wysłaął jeszcze na konsultacje diagnozy do neurologopedy i
      teraz już wiemy, co jest nie tak: Mati ma zaburzenia związane z
      rozumieniem mowy. Rozumie rzeczy namacalne, realne, a tych
      abstrakcyjnych ( czas, imię, uczucia) nie rozumie, nie rozumie też
      złożonych zdań, długich wypowiedzi, nie reaguje na pytania, bo to
      jest tak, jakby mówić do niego po chińsku. Obecnie chodzimy co
      tydzień do dobrego logopedy i raz na miesiąc do psychologa i
      pracujemy w domu , ale przede wszystkim przez zabawę.
      Uważam, że powinnaś iść do psychologa, a mężowi trzeba wytłumaczyć (
      jak ja swojemu zapatrzonemu w synka :), że to dla dobra
      dziecka.Trzeba też znaleźć dobrego logopedę dla niemówiących
      maluchów.
      • paulina.oliwier Re: Do paulina.oliwer 09.10.09, 13:04
        Dzięki za odpowiedzi.
        Dziś zapisałam się do innego logopedy, kobieta wydaje się być bardziej
        konkretna. Przez telefon pytała mnie o wiek dziecka, o co chodzi, mówiła że
        przeprowadzimy wywiad na wizycie i spróbujemy ustalić co jest nie tak. Pracuje w
        poradni dla dzieci opóźnionych więc jeśli będzie potrzeba to pomoże też pod
        kątem psychologicznym. Wizyta dopiero za 2tygodnie, ale mam nadzieje że bardziej
        się zaangażuje niż poprzednia która nawet nie zrobiła z nim ani jednego
        ćwiczenia tak na próbę.
        Myślę jednak że on po prostu musi się przełamać w jakiś sposób. Bo przecież to
        nie jest to że mówi kilka słów tylko i nie umie więcej. On nie mówi ani jednego
        świadomie. Ma chyba jakąś blokadę która mu nie pozwala powiedzieć MAMA czy TATA.
        Dziś kiedy jadł paprykę i ogórka z miseczki, ja mu skubnęłam kawałek i była
        reakcja niesamowita! Wyciągnął rękę i powiedział ,,mama!'' Ale nie wiem czy
        tylko akurat tak mu się udało czy faktycznie był świadomy tego że powiedział do
        mnie MAMA. Doskonale wie kim jestem, że jestem MAMA. Już sama nie wiem. Będę
        czekać na wizytę a w między czasie ćwiczyć z małym na tyle na ile on mi pozwoli:)
        • viki333 Re: Do paulina.oliwer 09.10.09, 13:51
          Poweim Ci coś chociaz na własnym przykładzie wiem, że nie ma reguły.
          Mój strszy syn w wieku 2,5 był juz w przedszkolu, nie robił w
          pampersa, mówił wszystko - strasznie mądraliński był, śpiewał, mówił
          wierszyki i był ach i och. Prawie w tym samym czasie moja
          przyjaciółka też urodziła dziecko też chłopca i On w wieku 2 latek
          też tylko krzyczał, był płaczkiem, jak cos chciał to było "eeeeee"
          żadnego daj, masz, nic...w wieku 2,5 śmigną z mową z miesiąca na
          miesiąc. Teraz mamy obie drugich synków, jej jest młodszy o 3
          misiące - pięknie mówi wszystko, a mój mówi ale dużo Mu do swojego
          Kolegi:(. Życzę Ci aby w Twoim przypadku sprawdziła się pierwsza
          wersja, a ja bym chyba dała Mu jeszcze chwilkę - nie ma też obawy,
          że Cię nie rozumie. On poprostu wybiera sobie te polecenia które ma
          ochotę wykonać, ma świadomoćś że ma ta przewagę, że jak On nie tego
          nie zrobi to mamusia za niego zrobi napewno:))) CO do płaczu
          wieczornego, że chce bajki - to znam dużo dzieci, które tak reagują
          i beczą dodzinę, a zarazem pieknie mówią:)
          Pozdrawiam
    • betrix33 Paulina ja mam dwulatka 10.10.09, 17:08
      Jeżdżę z nim do logopedy to jest profesjonalistka, a tera pisze doktorat. Ćwiczy
      z nim i daje zalecenia oraz karty ćwiczeń i płyty. Tylko Ona może małego
      przyspieszyć w rozwoju mowy.
      Wspomniana logopeda jest z Zielonej Góry, nie wiem skąd jesteś
      Pozdrawiam i wytrwałości życzę w poszukiwaniu dobrego logopedy.
      PS
      Wiek dziecka nie gra roli, oni wiedzą, co w danym okresie życie dziecko powinno
      robić, a my od stycznia ruszamy z programem zapobiegającym deslekcji, mimo że
      mały ma 2 i pół roku !
    • mamusia1999 Re: Ma ktoś dobrego logopedę? Ważne pytanie, bo 23.10.09, 15:04
      my z nimiec, Mlody mial 4lata (teraz 5,5) jak zaczelismy metoda
      Iven/Padovan. tak pozno bo troche mowil i znacznie przyspieszyl
      wprzedszkolu. ale o 2latkach Iven mowi, ze szanse sa 50/50 - polowa
      nadrobi sama a polowa nie, tylko nikt nie wie do ktorej polowy twoje
      dziecjko sie zapisze ;( ponoc juz w 3 roku zycia "zamykaja" sie
      nieco kanaly percepcji i dziecko slucha "co sie mowi" a nie "jak sie
      mowi". moj np. zapycha ze slownictwem jak wariat a na gramatyke jest
      odporny zupelnie.
      z tym rozumieniem tez problem : on cie zna i moze ew. rozumiec bez
      slow, tak jak ty warazasz sie czasem bez slow zupelnie.. .moj bez
      slow potrafil wyrazic, ze chce actimel. udawal, ze pije ale raczke
      mial ulozona jak do buteleczki actimelu a nie np. uszatego kubka na
      sok.
      sa takie testy na zrozumienie mowy, wlasnie dla 2latkow:
      4 obrazki, mezczyzna i kobieta, kazde raz siedzi, raz stoi. logopeda
      pyta: pokaz mezczyzne nie siedzi (tak, tak bez "ktory")
      i obrazki filizanki i kredki, kredka raz nad, raz pod, raz w, raz
      obok. pytanie do dziecka: pokaz kredka lezy nad filizanka.
      ale to tak zupelnie dla orientacji, nie zebys sprawdzala Mlodego.
      inna sparwa, ze dzieci potrafia sie z powodu terapii zablokowac. moj
      siostrzeniec nie "zgubil" wczesnodzieciecego jakania i trafil na
      terapie jako 4 latek. podobalo mu sie, lubil terepeutke i bral zywy
      udzial. ale poza gabinetem przestal mowic. jkaby zajarzy: zle mowie,
      mam problem to go bede unikal.
    • aga365 Re: Ma ktoś dobrego logopedę? Ważne pytanie, bo 26.10.09, 12:43
      Witam ja miałam podobny problem z moją 3 letnią córką. Znalazłam bardzo dobrą
      Panią logopedę , z rewelacyjnym podejściem do dzieci. podam Ci jej mail
      gabinet-terapii.pl. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka