Dodaj do ulubionych

Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka

09.12.09, 21:40
Zadaje sobię to pytanie od jakiegoś czasu. Brak Mi już sił. Jak
długo zdrowy 2,5 latek może nie mówic? Im więcej o tym myślę, tym
bardziej nie znam odpowiedzi na to pytanie. Dziecko rozumie
dosłownie wszystko co się do niego mówi, oprócz tego czego nie chce
rozumiec ale to chyba normalne w tym wieku. Nawet jest w stanie
zrozumiec tłumaczenia np. że nie wolno teraz lizaka bo jeszcze zupki
nie jadł i jak zje całą zupkę to dostanie lizaka ; co bardzo mnie
cieszy, bo jest bardzo nerwowy i uparty, i w jego wykonaniu
zrozumienie takiego tłumaczenia to bardzo zadowalające. Wykonuje już
WSZYSTKIE polecenia, jeszcze z 2miesiące temu wykonywał większośc
poleceń ale na pewno nie wszystkie. Widac że się rozwija, bo rozumie
coraz więcej, wszystko chce robic sam, czyli prawidłowo do swojego
wieku. Nie wiem co robic i jak mu pomagac.

Doradzcie gdzie korzystniej jest isc do lekarza? Prywatnie czy
publicznie? Bo już świruję. Byłam prywatnie, nic nie zyskałam z tej
wizyty. W styczniu chcę iśc jeszcze raz ale nie wiem czy iśc do
innego prywatnie czy może jak się idzie publicznie to bardziej się
pzejmują tymi dziecmi które nie mówią.
Obserwuj wątek
    • kasia_de Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 09.12.09, 21:52
      no dobrze, a co mówi logopeda?
    • jinx83 Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 09.12.09, 22:53
      paulina.oliwier napisała:

      > Zadaje sobię to pytanie od jakiegoś czasu. Brak Mi już sił. Jak
      > długo zdrowy 2,5 latek może nie mówic?

      moze odpowiedz jest prosta, moze on nie taki zdrowy?
      • izzy69 Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 09.12.09, 23:39
        Wiesz jak poszłam z Amelą pierwszy raz do log. miała rok i 9 mies. Poobserwowała
        ją, popytała i powiedziała , że to chyba proste opóźnienie mowy i to może
        potrwać nawet do 5 lat.
        Pamiętam , że jak przyszłam do domu to wręcz krzyczałam, że tyle to ja bym w
        życiu nie wytrzymała. Że jak nie zacznie mówić do 2,5 - 3 lat to nie wyobrażam
        sobie życia i pewnie zejdę :P.
        Ostatnio mi tą mąż przypomniał - Amela ma teraz 4,5 . I kurcze jakoś żyję. Licho
        trochę, bo jest ze mnie strzępek nerwów, żyję kawą, potrafię co drugi dzień
        rzeczy w szafie układać żeby nie myśleć, ale jakoś żyję.

        Odpowiadając na pytanie z tytułu wątku - można długo wytrzymać. Niestety.
    • basiek-79 Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 10.12.09, 08:33
      Może pójdź do dobrego psychologa dziecięcego z synem. U nas to wiele
      wniosło w diagnozę opóźnienia rozwoju mowy.
      • firella2 Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 10.12.09, 10:46
        Prywatnie czy publicznie - ważne, żeby pójść do dobrego lekarza,
        choć podczas wizyty prywatnej zwykle poświęcają więcej czasu
        pacjentowi. Też polecam wizytę u dobrego psychologa dziecięcego, bo
        to, że dziecko wszystko rozumie, nie musi znaczyć, że jest
        zdrowe,niestety.
    • kasia123m Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 10.12.09, 11:02
      ja mysle ze dobry psyholog....ale nie tylko...zawsze musi byc conajmniej dwoch
      lekarzy...widzisz ja zaczalam chodzic prywatnie do logopedy..zrobila nam jakis
      test niewerbalny...dziecko prawie 3 letnie wyszlo na poziomie 2 lata 3 miesiace
      w niektorych funkcjach poznawczych i tez mnie to przybilo...noi trafilam tez do
      psyhoologa...dwa spotniania...test rozowjowy dla 3 lataka bo skonczyl wlasnie 3
      i wiesz jka wypadl? na 3 lata 9 miesiecy...i co?i co ja mama o tym
      myslec...psyholog sprawdzala wszystko rozumienie mowy, zaslob slownictwa
      itd...bawiac sie...wydajac mu polecenia..dlatego uwazam ze zawsze warto isc
      conajmniej w dwa miejsca...bo prywatne nie zawsze znaczy dobre...nie wiem u
      jakiego lekarza bylas? sluch chyba badalas bo gdzies pisalas...a sprawdzalas
      rozumienie mowy w sposob glupi...czyli np kazac mu lyzeczke od hrebaty zaniesc
      do buta w przedpokoju...cos glupiego...bo wtedy naprawde widac czy dziecko
      rozumie co do niego mowisz...on nie mowi to wiemy ale czy dzwieki wydaje
      jakies?czy placze? czy nie ma problemu z wydobywaniem dzwieku...?a jezeli
      wszystko okaze sie ok to niestety ale pozostaje czekac...moze probowac zachecac
      go do robienia brum brum....jak motorek...cwiczt buzie...robienia
      baniek...machania jezykiem...czytac mnustwo rymowanych wierszykow...puszczac
      mnustwo dzieciecych pisenek...dzieci sluchajac piosenek samoczynnie
      powtarzaja...takich jak my kiedys sluchalismy..ogorek ogorek,wszelkie piosenki
      fasolek,pocaluj zabke w lapke..i sie wyglupiac...chwalic ponad miare...za
      jakikolwiek dziwek wyraz...niewazne czy dovrze powiedziany...i nigdy
      niewypowiadac zdan typu inne dzieci juz mowia a ty nie...trzeba go
      motywowac...moze hustac na hustawce...moze to glupie co pisze ale czytalam
      kiedys ze takie zwykle hustanie na histawce wplywa na rozwoj mowy..bo pobudza
      cos w mozgu...i bawic sie z nim bawic i bawic...dacie rade!!!moze sie okazac ze
      majac 3,5 nagle wypali pelnymi zdaniami..tak zrobil synek mojej
      kolezanki...cisza byla 3 lata...nic...i nagle bach...calymi zdaniami...oby u was
      tez tak było!!!
      • izzy69 Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 10.12.09, 11:53
        A bo z tymi testami tak jest. Pamiętam jak z Amelą jeździliśmy do jakiejś
        poradni do Katowic, w sumie to u nas tez takie są, ale ktoś polecił to się
        człowiek tłukł tam na całe soboty - czego się nie robi dla dziecka. Amela tam
        miała mega giga test robiony. Miała ze dwa lata i 4 mies. I wszytko robiła
        ładnie, nawet niektóre układanki dla 4latków ale w ogólnym podsumowaniu wyszła w
        dolnej granicy normy bo odpadły jej punkty za budowanie wieży (zaprała się , że
        nie zbuduje i dupa) i właśnie za powtarzanie / wypowiadanie słów.

        Ale wtedy tez dostałam takie kserówki formatu a4 i to było do nauki wyrazów
        dźwiękonaśladowczych i sylab. Były obrazki np. lalek i się jeździło placem
        dziecka i mówiło "lala", albo pociąg i było "ciuch. ciuch", dym "puf puf".
        Robiła to samo z Amelą pani w przedszkolu (z własnej i nieprzymuszonej woli) i
        Amela łyknęła to od razu.
        Huśtania też było dużo, oj dużo. Na dworze, w domu na hakach .
        Jeszcze zabawy paluszkowe i rysowanie po plecach, no i oczywiście masaż rączek
        B.ważne !!! mam schemat w domu.
        Rymowanki też fajne miałam np.
        luli luli la - lola lalę ma
        luli luli lo - kocha lalę swą
        luli luli le - kapie ją co dzień
        luli luli lu - kładzie ją do snu
        lulu luli li - śpij ty lalu śpij

        U nas wszystkie te zabiegi przyniosły efekt. Rewelacji nie ma, ale słowa Amela
        powtarza właściwie wszystkie i jakoś się dogadujemy. Czasem jest śmiesznie np. w
        kościele Amela stoi mach rączką i mówi "czary-mary" pytam kogo tak czaruje, a
        ona " Pana ksiądza " :)

        A może po prostu idź z małym do poradni psychologiczno - pedagogicznej i
        postarajcie się o wczesne wspomaganie.
        • mammajowa Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 10.12.09, 14:11
          mogłabyś podać tu jakieś info o tym masowaniu rączek?
          • paulina.oliwier Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 10.12.09, 20:25
            Wydobywa z siebie dźwięki i nie ma z tym żadnego problemu. Płacze,
            krzyczy i mówi po swojemu. Po polsku powtarza tylko pieska wychodzi
            mu to ,,au au'' . Poza tym jak coś liczy, np. stoi na krześle przy
            szafkach w kuchni i na kuchence stoją garnki, to liczy je pokazując
            na każdy paluszkiem i przy pokazywaniu tak jak dzieci starsze by
            powiedziały: raz, dwa trzy... to on mówi ,,da'' , mówi to swoje da
            za każdym razem jak coś liczy, czy jak schodzi ze schodów i je liczy
            czy jak chodzimy dużymi krokami i liczymy to on liczy swoim da, a
            jak mówię 10 to on mówi takie głośne i długie DAAA!. Poza tym jak
            np. coś zbroi i mu gadam jak to matka to jak jest zły na mnie to na
            mnie krzyczy, stanie przede mnie i krzyknie ,,eeeee!! albo
            aaaaa!!'' . I tak jak by chciał powiedziec, matka daj mi juz spokoj
            i nie marudz. Jak mu mówię odłóż łyżkę, to wie do której szafki i to
            robi ale nie próbowałam żeby kazac wykonac polecenie które dla
            dorosłych nie ma sensu jak z tym butem.
            Byłam u logopedy raz, kazała poczekac pół roku bo ona nic
            niepokojącego nie widzi, dwulatek ma prawo nie mówic i to chłopiec.
            Badanie słuchu miał, jest ok. Nie widzę w jego zachowaniu nic
            niepokojącego poza tym że nie mówi i że jest na pewno nadpobudliwy
            ale to żadna zbrodnia bo ja w dzieciństwie miałam ADHD i żyję
            normalnie.
            Wydaje z siebie dużo dźwięków, ale takich niemowlęcych raczej jak
            aaa, eee, yyy, baaa, beee, maaa, meeee, tiaaaa, niania, ma ma, da
            ta, takie tam różne. Czasem jak jest zły, albo smutny to powie ; ma
            ma i idzie na ręce się przytulic. Albo do taty mówiąc ;; da ta. Ale
            kurde nie wiem czy on to świadomie robi. A może też widzi że my go
            rozumiemy bez słów i mu się nie chce? Tata mu kiedyś tłumaczył że
            jak jest zły to żeby przyszedł się mocno przytulic bo zawsze czyms
            rzucał jak był zły albo bił. I załapał, jak ma nerwa giganta to
            przychodzi, mocno się przytula i wypłakuje. To samo z wyjazdami
            taty. Tata mu mówi że jedzie do pracy, ma byc grzeczny, sluchac mamy
            i ze nie długo wróci. Mały kuma, a w wakacje tata musiał się wymykac
            zeby oliwier nie widzial bo by byl placz nie z tej ziemii. Teraz
            dają sobie buzi i się przytulają na pożegnanie i przywitanie. Cieszę
            się że on rozumie takie bardziej skomplikowane rzeczy.

            Staramy się robic cwiczenia ale jest uparty, nie chce wykonywac, ma
            mój charakter -jest dokładnie identyczny jak ja i wiem że ciężko
            będzie go przekonac do czegos.
            Staram się go traktowac i rozmawiac z nim tak jak by mówił, tata też
            postępuje tak jak ja, ale dziadkowie traktują go jak niemowlaka i
            trochę mi to przeszkadza bo tak jak by pozwalali i kazali mu nie
            mówic bo przeciez dzidziusie nie mówią. Patrzą krzywo na mnie kiedy
            mu coś tłumaczę i np. robię mu 2minutową karę bo coś zbroił. Mówią
            wtedy żebym dała mu spokój bo on jest mały i nic nie rozumie. Ale to
            że nie mówi nie znaczy że jest głupi, i chyba powinno się takie
            dzieci traktowac normalnie? Żeby nie czuły się jakieś gorsze.
            • kasia_de Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 11.12.09, 03:12
              Paulina, jeden logopeda to za mało... ja też słyszałam, że chopcy
              mówią później i żeby czekać... to do niczego nie prowadzi.

              Spróbuj w jakimś ośrodku diagnostycznym, zajmującym się różnymi
              porblemami, wczesną interwencją. Zrobią mu testy, diagnozę
              funkcjonalną... Czasem rodzice sami nie mają świadomości, że
              dziecko ma jakieś deficyty, czasem wręcz przeciwnie, podjerzewają
              różne problemy,a wszystko się mieści w normie rozwojowej.

              Jeśli nie ośrodek z kompleksową diagnozą to chociaż neurologopeda.
              Najważniejsze, to ocenić czy problemem jest wymowa (sprawność
              aparatu mowy) czy komunikacja. Może się okazać że to proste
              opóźnienie mowy, które faktycznie samo minie, a może się okazać za 2
              lata, że zmarnowałaś czas.

              Nie wierzę, że dziecko nie mówi bo "nie chce". Zawsze jest jakaś
              przyczyna, choć czasem nie jest łatwo ją znaleźć. Czasem diagnoza
              nie jest jednoznaczna, ale to może nie mieć znaczenia, bo terapia
              będzie i tak taka sama, ważne by wiedzieć w którym miejscu jest
              problem i jak z tym walczyć i co rozwijać.

              Sama możesz do tego nie dojść. Jeśli dziecko jest inteligentne, to
              może sprawiać wrażenie, że świetnie wszystko rozumie, a ono po
              prostu w znanym sobie środowisku poznało większość zachodzących
              sytuacji i wie jak się zachować. Co z tego, że dasz mu łyżkę i on
              wie gdzie ją schować. Daj mu tę łyżkę i powiedz, żeby poszedł do
              łązienki i włożył ją do wanny albo schował w salonie pod fotelem.

              Jak sobie radzi z innymi kwestiami? próbowałaś jakieś zadania z nim
              robić - puzle, układanki, zeszyty ćwiczeń dla 2-3 latkow? czy
              rozumie polecenia, potrafi dopasowywać różne rzeczy, czy jak ułożysz
              coś z klocków i poprosisz, zeby zbudował takie samo, to potrafi? jak
              z jego sprawnością manulaną? ktoś pisał o maażu rączek - ręce i mowa
              ponoć są bardzo powiązane ze sobą :-) masaż z pewnością ma sens, ale
              dobrze robią też lepeinie z plasteliny, ciastoliny, wydzieranie i
              klejenie, nawlekanie itp. Dzieci w tym wieku już sporo umieją,
              możesz sprawdzać sama, ale może lepiej pójść gdzieś do specjalisty?

          • izzy69 Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 10.12.09, 20:49
            mammajowa napisała:

            > mogłabyś podać tu jakieś info o tym masowaniu rączek?

            Ja mam rysunek, ale postaram sie to jakoś opisać.

            Trzymamy dłoń dziecka i przesuwamy swoim kciukiem po jego dłoni :
            1)od nasady małego palca, po dolnym obwodzie dłoni (tu przy przegubie) do nasady
            kciuka.
            2) robimy łuk od zagłębienia przy kciuku wzdłuż nasad pozostałych palców ( tak
            jakby lustrzane odbicie poprzedniego)
            3)przesuwamy swoim kciukiem po kolei po każdym palcu z góry na dół
            4)przesuwamy swoim kciukiem po kolei po każdym palcu z dołu do góry
            5)przesuwamy swoim kciukiem po kolei po każdym palcu z góry na dół ale kreśląc
            palcem spiralki.

            Każdy punkt powtarzamy 5 razy. Robimy jakieś 3 razy na dzień.
            Ponoć masaż dłoni to jak masaż twarzy.

            Ja Ameli jeszcze stykałam opuszki palców - po kolei każdy z każdym.
            • mammajowa Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 16.12.09, 18:00
              izzy bardzo dziękuję:)
    • elenae Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 15.12.09, 22:12
      Czy dziecko było na konsultacji neurologicznej u neurologa?
      • paulina.oliwier Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 16.12.09, 20:43
        Nie był u neurologa. Nikt nie robi problemu z tego że on nie mówi
        oprócz mnie. Wszyscy twierdzą że jest ok, skoro rozwija się
        normalnie mam się zapisac do poradni jakiejs, czekac rok czy iles
        tam i pewnie ruszy samo. Łatwo mówic.
        • elenae Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 17.12.09, 18:06
          Dziecko ma dokładnie 2.5 roku?
          Kto się nim opiekuje? Pani, opiekunka, żłobek? Czy w wieku trzech lat pójdzie do
          przedszkola? Proszę nie sugerować się tym, że chłopcy zaczynają mówić później,
          dla mnie to mit. Proszę udać się do neurologa, jeśli wszystko będzie dobrze,
          możemy myśleć, że to opóźniony rozwój mowy. Z jakiego jest Pani miasta? Pozdrawiam
          • paulina.oliwier Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 17.12.09, 21:05
            Dziecko dopiero w lutym kończy 2,5 roku.
            Na codzień jest ze mną, uczę się zaocznie i wtedy jest z tatą lub
            babcią. Konsultowałam się z pediatrą która zbyła nas. Byłam
            prywatnie u logopedy, każe czekac do 2,5roku. Po znajomości
            załatwiłam małemu miejsce w poradni psychologiczno pedagogicznej na
            zajęcia grupowe dla 2latków ogólnorozwojowe. Jestem z Płocka, a
            dokładnie 20km za miastem.
            • elenae Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 17.12.09, 21:23
              Bardzo dobry pomysł z zajęciami ogólnorozwojowymi, jestem jak najbardziej za. W
              między czasie zacznij załatwiać neurologa, pewnie na terami też będziesz musiała
              poczekać. Jeśli termin miałabyś za ok 3 miesiące, to świetnie, bo zobaczysz czy
              są efekty tych zajęć. Jak częste są te zajęcia? Postaraj się, by dziecko miało
              jakiś kontakt z innymi dziećmi w swoim wieku, a najlepiej troszkę starszymi.
              Jeśli eeg wyjdzie dobrze, to tylko się cieszyć i myśleć, co jeszcze można zrobić
              dla dziecka, a jeśli wyjdą jakieś problemy, to wtedy też będziemy myśleć co
              dalej. Na odległość nie za wiele mogę pomóc, bo jestem z innej części Polski.
              Ale nic się nie martw, synek się rozgada i sama nie będziesz wiedziała kiedy. Do
              znudzenia ćwicz z nim dźwiękonaśladowcze rzeczy, obrazki zwierząt, figurki
              zwierząt, pojazdy itp. wszystko w zabawie. Proponuje też serię Kocham Czytać, ja
              na niej też pracuję z niemówiącymi dzieciakami. Życzę powodzenia i na razie się
              nie zamartwiaj, pozwól synkowi rozwijać się swoim tempem, a jeszcze nie raz Cię
              zadziwi. Pozdrawiam
    • kayala Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 11.01.10, 13:15
      podpisuje się pod tym co napisała elenae
      a zdrowy 2,5 latek mówi...
      • mamusia1999 Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 13.01.10, 13:41
        dokladnije to jest tak: jesli przyjrzec sie dluzej rozwojowi dzieci
        ktore w wieku 2lat nie mowily ok. 50 slow (!!!), to 50% tych dzieci
        ruszy z mowa i nadrobi opoznienie o wlasnych silach a 50% nie.
        niestety nie ma metody, zeby okreslic jak to bedzie w przypadku
        konkretnego dziecka. wiec lepiej wszystkie na terapie. bo juz w 4
        roku zycia spada jakas tam neurosluchowa wrazliwosc dziecka na mowe
        i jest mu trudniej - tak jakby nie "slyszalo" dokladnie jak sie
        mowi. po moim moge stwierdzic, ze wtedy rowniez spada
        ZAINTERESOWANIE dziecka tym JAK sie mowi, bo wazniejsze jest dla
        niego CO sie mowi.
        inna strona medalu: jak na terapie to do dobrego logopedy a i tak
        dzieciak moze roznie zareagowac. moj jakajacy sie siostrzeniec (mial
        5 lat) lubil terapeutke, staral sie na zajeciach bardzo....ale poza
        tym przestal mowic, poza pojednczymi slowami. tak jakby sie
        spial "zle mowie, wstydze sie, wole nie mowic wcale". z tego powodu
        ja poszlam dopiero z 4latkiem.
        jesli nie znajdziesz logopedy sklonnego do pracy z 2,5latkiem
        (pewnie po prostu nie umie!) to sprobuj znalezc w sieci cwiczenia
        np. Padovan, a najprostszym cwiczeniem odp. miesni jest picie przez
        cieniutka, dosc dluga rureczke (zdaje sie ze moja logopedka
        uzdatnia w tym celu rureczki uzywane do kroplowek, te najciensze)
    • binkaa Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 20.01.10, 15:02
      ja wytrzymałam do 3,5 roku
      i zaczął
      ale chodziłam tez do logopedy wcześniej (kilka ich odwiedziłam, także
      psychiatrę, psychologa, badania słuchu kilka razy) ale szczerze wyznam że nie
      pomagało za wiele
      przedszkole to u nas był strzał w 10 :)
      • gosia399 Re: do: binkaa 21.01.10, 10:56
        mój syn Kubuś w tym roku w czerwcu bedzie obchodził trzecie
        urodzinki,zapisałam go do przedszkola od wrzesnia bo tak myślę jesli
        bedzie z dzicmi to zacznie moze wiecej sie starac i mówić,pisałas ze u
        was pójscie do przedszkola było strzałaem w 10-dziecko nie mówiło
        wogóle i zaczoł w przedszkolu?????po jakim czasie od posłania go do
        przedszkola zaczoł robic znaczące postępy???????
        mój syn wymawia zrozumiale moze z 15 słów reszta to beblanina w jego
        języku,teraz zaczoł cos od czasu do czasu powtarzać ale niewyraznie i
        to tez nie za czesto tylko takie proste słowa.mówi najczesciej poczatek
        wyrazu lub koniec i trzeba się domyslać.nie pospieszam go nie gnebie
        aby powtarzał pracujemy nad nim w formie zabawy,nasladuje pieknie
        niektóre zwierzeta ,jest pogodny i strasznie ruchliwy.ogólnie zero
        problemów tylko mowa opózniona:(
        pozdrawiam
        • binkaa Re: do: binkaa 26.01.10, 09:11
          pierwsze słowo było w pierwszy dzien
          jego znaczek w przedszkolu to by ł taki kolorowy domek
          jak wychodziliśmy pokazał w szatni na znak swoj i rzekł
          DOM
          codziennie było cos więcej: auto, daj itd

          ale tak faktycznie mowa pojawiła sie około stycznia czyli po 4 m-cach

          wczesniej mówił: tatatatata - prawie na wszystko, na dół - to wyrazenie pojawilo
          sie okolo 3 roku zycia jak jeździliśmy winda do babci - niezaleznie czy
          jechalismy w góre czy w dół ;)
          przez to ż enie mówił i nie mógł sie porozumiec był dośc nerwowy - uderzał głową
          o drzwi, ściany (stąd moje martwienie się że to możę autyzm)

          tak czy siak teraz mówi (R sie juz pojawia coraz częsciej, a tylko z tym jest
          jeszcze problem), czyta (zaczełam go uczyć czytać od wrzesnia i jest nieźle,
          pisze - ale są to głównie krzyżówki dla 7-8 latków, liczy, zaczyna uczyć sie
          mnożyć - sam chce bez nakłaniania)
          • binkaa Re: do: binkaa 26.01.10, 09:13
            dodam - ma teraz 6,5 roku
          • binkaa Re: do: binkaa 26.01.10, 09:17
            ogólnie jestem z niego bardzo dumna i szczęśliwa
            oczywiście sa bystrzejesze dzieci niż on, do tego jest dośc wrażliwy
            3 lata temu bardzo się martwiłam a teraz jak słucham wierszy w przedszkolu i
            widzę jak szybko sie uczy to aż nie wierzę :) - choć jest nadal nerwowy jak cos
            mu sie nie udaje albo czegos nie umie zrobić
    • kasiaimichael Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 21.01.10, 17:52
      oj mozna dlugo... Znam jedna dziewczyne ktora nie powiedziala ani slowa a ma 10
      lat. To dziecko jest bardzo inteligentne ale ma autyzm. Jezeli Twoje dziecko
      slyszy prawidlowo i rozumie polecenia i nie ma zadnych innych problemow to
      zacznie mowic. Musi miec do tego jednak motywacje. Moje dziecko mowilo kilka
      slow kiedy mialo 2.5 roku ale naprawde zaczelo mowic dopiero rok pozniej. I to
      nie "samo z siebie", cwiczylismy z nim, zmienilismy diete, dostaje rozne
      suplementy, teraz go odtruwamy. Postepy sa ogromne a do tego moj musial opanowac
      2 jezyki
      • gosia399 Re: Jak długo można wytrzymac milczenie dziecka 27.01.10, 15:05
        piszesz o suplementach,a jakie podajesz????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka