Dodaj do ulubionych

słuch fonemiczny

16.03.04, 15:58
Alemama, Twój syn ma słuch fonemiczny. Wiesz, moja siostra, teraz już
25letnia ma to samo. Do 3go r.ż. nic nie mówiła oprócz eeeeeee. Potem ciągłe
wizyty u logopedów, ćwiczenia, gdy szła do szkoły nikt poza domownikami jej
nie rozumiał. Tak historyjka: Przychodzi młoda ze szkoły i mówi: mamo,
dostałam piątkę z polskiego. Mama w szoku, bo młoda tak pisała, że nie sposób
było domyśleć się nie tylko wyrazów ale całych zdań. Pani mówi: Zadałam
pytanie, Ola zgłosiła się do odpowiedzi, wstała, odpowiedziała, ja nic nie
zrozumiałam, ale skoro się zgłosiła, to widocznie wiedziała, więc postawiłam
piątkę. :) Teraz sepleni. Ale nikt nie ma problemów ze zrozumieniem jej.
Namiętnie czytała książki, więc pisze teraz bezbłędnie. Ma męża, synka i
dzidziusia w drodze.
Obserwuj wątek
    • alemama Re: słuch fonemiczny 16.03.04, 17:56
      Anatemko!
      O rany, ale historia! Z Małym jesteśmy teraz na etapie ćwiczeń, i tzw.
      zalewania mową, czasami to mi już jęzor kołkiem staje od ciągłego mówienia,
      chociaż z natury jestem nieuleczalną gadułą:)). MAły bardzo lubi jak mu się
      czyta, ile z tego rozumie nie wiem, ale od niedawna próbuje "dopowiadać"
      wierszyki.
      No i dodałaś mi otuchy. Bo czasami to mi sie już takie
      czarnowidztwo, co do przyszłości Młodego włącza, że hej. Próbuję jak najwięcej
      się dowiedzieć jak pomóc Małemu i poznać podobne przypadki.
      Mojemu Małemu przedszkole nie pomogło - dzieci bywają okrutne, a może
      popełniłam błąd , że jest w przedszkolu w którym nie ma ściślego podziału na
      grupy wiekowe. Dzieci większość czasu spędzają razem. Na początku został
      zakwalifikowany przez inne dzieci jako "głupi", "ten co nie mówi", "lepiej się
      z nim nie baw". Panie trochę już dzieciaki "urobiły", ale Mały pzostaje trochę
      na uboczu. Obserwuje zabawy innych, nie bawi się w grupie, lubi tańczyć i
      rytmikę, a że chodzi do przedszkola z młodzą siostrą to ma partnerkę do
      wygibasów. Serce jednak boli. Zwłaszcza, że Mała (2,5 roku) ostatnio zapytała:
      A dlaczego on nie mówi?

      Tak się zastanawiałam nad Twoim Miłoszkiem, czy w jego przypadku nie chodzi o
      opóźnioną mielinizację.

      Na razie muszę kończyć, młodsza pociecha skutecznie uniemożliwia mi dalszą
      korespondencję (mamusi, chce do mamusi, daj mi ciastko, no chodź już - i tak
      dalej w ten deseń).
      Pozdrawiam serdecznie
      • rysa9 Re: słuch fonemiczny 17.03.04, 23:55
        Alemama, chyba faktycznie lepszym rozwiązaniem byłoby przedszkole z podziałem
        na grupy (chociaż jeśli Twój synek nadal chce chodzić do tego przedszkola, to
        znaczy, że z problemem sobie radzi). Ja posłałam mojego synka z maluchami
        (właściwie przedział wiekowy 2-4, ale mój jest w tej górnej granicy) a one
        jeszcze takiego bogatego słownika nie mają i dopiero uczą się wyśmiewać z
        innych. Za to czasami chcąc nie chcąc mój synek styka się ze starszymi
        przedszkolakami (np. w szatni) a ponieważ lubi sobie pogadać (zwłaszcza w swoim
        języku) to wygłasza monologi a one wybałuszają oczy albo co gorsza
        komentują "Co ty mówisz???!", "Nie umiesz mówić!!!" To samo jest w piaskownicy
        gdzie zróżnicowanie wiekowe jest bardzo duże. Dzisiaj wręcz zostałam poproszona
        przez jedną dziewczynkę o przetłumaczenie tego co powiedział mój syn.
        Muszę jednak przyznać, że patrząc na moje dziecko i jego relacje z innymi
        dziećmi mam wrażenie, że problem jego opóźnionej mowy, jest wyłącznie moim
        problemem :-)
        • anatemka Re: słuch fonemiczny 18.03.04, 01:40
          Jak sobie pomyślę że ja w wieku 12 mies. mówiłam zdaniami.... Hm, mówicie takie
          złe rzeczy o przedszkolach, zaczynam się bać. Coprawda przedszkole do którego
          chcę zapisać Miłosza jest integracyjne, ale nie wiem jeszcze jakie dzieci się
          tam integrują:) też nie ma podziału na grupy. Nie wiem jak reagują na niego
          inne dzieci, bo ma z nimi mało kontaktu, a w wakacje w piachu gdy któroś pytało
          dlaczego nie mówi, mówiłam że jest jeszcze malutki(miał 2 lata), teraz ten text
          nie przejdzie chyba. Boję się trochę jak na młodego wpłynie uświadomienie sobie
          że dzieci go nie rozumią, że inni mówią. Dzisiaj w księgarni młody czytał
          książkę tak aby wszyscy słyszeli: eeeeeeeeeeee ta eeeeeeeee po ta eeeeeeeee
          itd.Podeszła do niego dziewczynka z rok młodsza(ok.2lat) i mówi: ja mam taką
          książeczkę, a ty jaką? Młody na to: ja mam. I co? nie dogada się? dogada:)
          • rysa9 Re: słuch fonemiczny 18.03.04, 21:47
            Anatemka, ja do przedszkoli nic nie mam, tylko dzieci już takie są, że nie mają
            rozwiniętej empatii i gnębią te, które w jakiś sposób się wyróżniają.
            Mój synek chodzi do tradycyjnego przedszkola, chociaż pewnie wskazane byłoby
            integracyjne, ale jest ono dużo dalej a lokalizacja (bliskość domu i przyjazne
            otoczenie) + atmosfera w placówce były miernikiem naszego wyboru.
            Czy obawiałam się przedszkola? Bałam się tylko tego, że mój synek w wyniku
            stresu związanego z zostawaniem w obcym miejscu, zablokuje się i w ogóle nie
            będzie mówić. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Natomiast nie
            nastąpił też cud, o którym mnie zapewniano, że w przedszkolu to mój synek
            szybko zacznie mówić "ludzkim głosem". Owszem robi postępy, ale nie z
            prędkością światła.
            Od dłuższego czasu mam wrażenie, że mowa mojego dziecka bez względu na
            okoliczności i zabiegi typu ćwiczenia logopedyczne, i tak będzie się rozwijała
            w swoim tempie ;-)
      • monika.zdz Re: słuch fonemiczny 18.03.04, 15:22
        Właśnie coś jest w dzieciach takiego,że wynajdują sobie ofiarę już od
        najmłodszych lat. Mój Kuba chodzi jeszcze do żłobka ale już jest to zauważalne.
        Jest taki chłopak w ich grupie ,który jak rano spotkają się w szatni coś tam na
        Kubę gada,że głupi itp. Żal mi Kubusia bo słownie się nie obroni wobec czego
        jak jakieś dziecko mu dokucza to je bije, a jest dosyć rosły i silny mimo
        pewnej wiotkości mięśni. Ja mu tłumaczę ,że nikogo nie wolno bić, złoszczę się
        na niego ale jak on u Boga ojca ma się bronić? Na szczęście panie nie akceptują
        takich zachowań i raczej Kubusia lubią. Kubuś także trochę od dzieci stroni
        chociaż zanim poszedł do żłobka to raczej się do nich garnął. Czasami bywamy z
        wizytą u kuzynów męża i tam niespełna dwuletni chłopaczek tak gada,że ech...
        A,moje dziecko słowa nie skleci. Ja już prawie nigdzie nie chodzę bo jak Kubuś
        zaczyna te swoje nawet sympatyczne bełkoty to ludzie na mnie patrzą jakbym szła
        z jakimś przygłupem albo dopytują się co on powiedział.
        • anatemka Re: słuch fonemiczny 20.03.04, 07:20
          Monika... ja wiem jak to jest przecież jak ludzie patrzą na takiego dużego
          chłopaka mówiącego eeeeeee. I wiem że to przykre. Ja sobie zawsze mówię: to
          jest mój kochany, mądry synek. I nic nikomu do tego jak mówi. Takie mysli
          pomagają, czasami na chwilę, czasami na dłużej. Nie chcę sie bawić w
          psychologa, ale czasami to my mamy większy problem z tym że nasze dzieci nie
          mówią niż same dzieci. Jeśli ja przyjmuję naturalnie to jak mówi mój syn,
          otoczenie, to znajome, też przyjmie to naturalnie. Tak mi się wydaje. A
          zazdrość i żal jak słyszę inne dzieci? Są!!!!
          • monika.zdz Re: słuch fonemiczny 25.03.04, 16:10
            Ja właściwie spokojnie czekałabym na to aż syn zacznie mówić, to panie w żłobku
            zaczęły nas dręczyć o to jego niemówienie. Może dobrze, a może źle,że teraz z
            byle powodu badają dziecko od góry do dołu. Mam mieszane uczucia. Kiedyś dzieci
            były dziećmi, rozwijały się po swojemu i mniej było nieprawidłowości niż teraz.
            Dzisiaj już w przedszkolu dziecko musi uczyć sie angielskiego,pisania i
            czytania itp,od urodzenia przygotowuje się je do tzw."dobrego startu"-wieszamy
            nad łóżkiem noworodka jakieś obrazki, żeby miał większy iloraz inteligencji i w
            przyszłości zarabiał powyżej średniej, a jak nie daj bóg "spóźnia" się z czymś -
            diagnozują je na wszystkie sposoby no bo musi być opóźnione skoro odbiega
            rozwojem od reszty. Pewnie ma autyzm albo co najmniej porażenie mózgowe
            chociażby takie leciutkie. No bo to przecież niemożliwe,żeby bez powodu było
            opóźnione. To oczywiście takie żarty.
            • igga-81 Re: słuch fonemiczny 25.03.04, 16:52
              Moniko całkowicie zgadzam się z Toba, u mnie jest tak samo, ciągle doszukują
              się jakiś "uszkodzeń" a właściwie do 4 roku zycia tempo rozwoju bywa bardzo
              różne... a moja córcia mówi coraz więcej ma dwa i pół roku i dysponuje już 20
              ma słowami!! jestesmy dumni i z nadzieją patrzymy w przyszłość ;-)
            • rysa9 Re: słuch fonemiczny 25.03.04, 22:40
              Wiesz Moniko ja też czasami zastanawiam się nad sensem diagnozowania i tych
              wszystkich zabiegów. Tym bardziej, że mój synek nie stoi w miejscu i robi
              ciągłe postępy, które moim zdaniem są przede wszystkim jego zasługą.
              Najśmieszniejsze jest to, że sami specjaliści reprezentują skrajne stanowiska:
              jedni uspokajają, że owszem jest opóźnienie, ale i sporo czasu, żeby je
              nadrobić a inni zamęczyliby mi dziecko, żeby tylko dogoniło rówieśników.
              Osobiście wolę tych po środku :-)
              PS. Myślę, że diagnozujemy nasze dzieci, bo lepiej brzmi: "dziecko z ADHD"
              czy "dziecko z elementami autyzmu" niż "matoł" ;-)
              • anatemka Re: słuch fonemiczny 25.03.04, 22:49
                no tak, ale z drugiej strony, gdyby Miłosz nie miał problemów z mówieniem, to
                znając siebie, zostawiłabym jego rozwój samemu sobie, tzn. żeby rozwijał się
                swoim tempem, a tak, uczy się czytać, słucha muzyki klasycznej, gra w domino,
                etc:) rysa9 jaki matoł?? geniusz!!!:)))))
    • mjtom Re: słuch fonemiczny 15.04.04, 14:31
      czytam te posty i nie wiem co powiedzieć, udzielam się w forum dzieci
      niesłyszące.Tam też rodzice mają problem z "nie mówieniem". Tylko u was mówi
      się o "matołach".Jestem niedosłysząca, mam słyszącego 1,5 rocznego synka i też
      się czasem martię, że mało mówi lub wcale. Jako dziecko nie miałam aparatu
      słuchowego az do 8 roku życia, ale dzięki rodzicom nauczyłam się mówić na
      tyle,że moje najbliższe otoczenie wiedziało co mówię. pamiętam jak wyzywano
      mnie od głupich bo głucha, często mnie na różne sposoby okuczali zwłaszcza
      nauczyciele(niestety). Dzięki źłobkowi i przedszkolu nauczyłam się kontaktować
      się z innymi. do milczków raczej nie należałam, do dziś mówią o mnie "gaduła".
      Myślę,że ot tego jak dzieci zachowują w przedszkola, dużo zależy od samych
      rodziców i od nauczycieli, bo skąd takie dzieci mogą wiedzieć,że jak ktoś jest
      milczkiem to "matoł"?Pozdrawiam. Magda
    • dwasinska Re: słuch fonemiczny 16.04.04, 11:44
      Diagnoza tak naprawde nie jest ważna. Ale bardzo często jesli się nie ma
      diagnozy, to człowiek nie bardzo wie jak ma postępować, na co zwrócic uwagę,
      gdzie udac sie po pomoc etc. Zastanawia sie czy tak naprawdę ten problem jest
      duży, może nie, ma nadzieję....
      ADHD czy autyzm nie są wyrokiem na całe życie, czym prędzej zostana
      zdiagnozowane, tym większe dziecko ma szanse na w miarę ormalne życie. O moim
      synku nie bede mówiła wszystkim w kolo, ze jest autystyczny, ale tez go ktoś w
      końcu nazwie matołem. I bedzie mi przykro, wiem, na samą myśl jest mi przykro.
      Nawet jesl kiedys będzie zdrowy, to i tak etykietka mu zostanie.
      Ale został zdiagnozowany i cieszę się, że teraz a nie za dwa lata. bo można
      stanowczo działać.

      Anatemka, czy możesz wyjaśnić co to jest słuch fonemiczny? jak to sprawdzić?

      Dorota
      • anatemka Re: słuch fonemiczny 17.04.04, 09:13
        Dwasinska zajrzyj tutaj:
        odn-plock.edu.pl/prv/logopeda/wady/fonematyczny.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka