02.07.04, 13:00
W mojej dalszej rodzinie jest 2-letnie dziecko (chłopczyk), który w zasadzie
nic nie mówi. Wydaje jakieś nieartykułowane dzwięki w stylu uuuuuuuuu,i nic
poza tym. Nie mam może z nim specjalnie dużego kontaktu ale zauważyłam, że
nie zawsze reaguje na swoje imię (i nie wynika to ztego, że przekornir nie
słyszy), jak bawi się samochodem to jest tak zaaferowany, że nie zwraca uwagi
na to co dzieje się dookoła. Ponadto ogląda telrwizję (co popadnie) z bardzo
bliskiej odległości. Jak rozpędzi się i biegnie to nie reaguje na nic, tak
jakby zapatrzył się w jeden punkt. Rozmawiałam z kuzynką na ten temat.
Prośiłam, żeby niebagatelizowała sprawy i udała się do specjalisty. Ona
stwierdziła, że lekarz rodzinny nie widzi nic złego u dziecka, a inny lekarz
do którego udała sie stwierdził, że dziecko jest niedorozwinięte i nie
zalecił nic (żadnej rehabilitacji, ćwiczeń, dalszych konsultacji).
Jak myślicie czy te objawy (może przesadzam) kwalifikują się na spotkanie z
psychologiem dziecięcym i dopiero dalej z logopedą czy neurologiem? Czy
znacie dobrego psychologa dziecięcego w Warszawie lub okolicach?
Z góry dziękuję za wskazówki.
Obserwuj wątek
    • igga-81 Re: Pytanie 03.07.04, 16:52
      witaj
      ja miałam podobny problem z dwulatkiem. To zachowanie może wskazywac na jakieś
      nieprawidłowości w rozwoju ale WCALE NIE MUSI!!! tak jak np. wyskoka goraczka
      może zwiastowac zapalenie opon mózgowych, albo zwykły katar... z mojego
      doświadczenia mogę napisać , że dobrze by było pójść do psychologa, który oceni
      rozwój dziecka i pokarze jak pracować z Malutkim, aby pobudzić jego rozwój oraz
      duuużo mówić. To dziecko naprawde jest jeszcze bardzo małe i właściwie do 4roku
      życia rozwój może byc indywidualny... a może dobrze byłoby zapewnic mu kontakt
      z dziećmi??? Wiem z własnego doświadczenia, że to rewelacyjnie motywuje do
      rozwoju. Moja córka była w podobnej sytuacji. Teraz ma 3 lata i oprócz
      opóźnionego rozwoju mowy właściwie nie odbiega od rówieśników. A mówi coraz
      lepiej...

      powodzenia, napewno wszystko będzie dobrze
      pozdrawiam
    • igga-81 Re: Pytanie 03.07.04, 17:24
      i jeszcze jedno... dzieci często bywają czymś przejete i nie zawsze reagują na
      polecenie i to każda matka zna dobrze z własnego doświadczenia ;-) to nie
      tresowana małpka przecież... problem zaczyna sie wtedy gdy na 10 poleceń
      reaguje tylko na jedno (tak mi powiedziała pani psycholog) No i ważne
      umiejętności, czy potrafi budować z klocków, nasladuje dorosłych, karmi lalkę
      itede odpowiednio dla wieku. A jeśli nawet nie to ma i tak sporo czasu aby to
      nadrobić.
      Mam nadzieje, że wszystko skończy się dobrze. A niemówiącego 2latka można
      spotkać na każdym placu zabaw ;-)
      -
      mamusia z 3-letnim stażem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka