megi_mal
22.10.07, 21:29
Moja córeczka skończyła 2 lata i 3 m-ce. Jeśli chodzi o
mowę, to potrafi powiedzieć niewiele słów typu: mama, tata, dom,
daj, mniam,mam,Ania,baba, ciocia, nie ma itd..w sumie kilka-
kilkananaście słów. Nie ma mowy o żadnych prostych zdaniach. Przy
obcych w ogóle się blokuje i wygląda, jakby nic nie umiała.
Właściwie to nie potrafi wymówić nawet swojego imienia (choć Natalia
wg mnie nie jest łatwym imieniem do wymówienia dla 2 latki)..
Jak Ją pytam np. co to jest pokazując na kota, to nie potrafi
powiedziec kot-tylko miau, albo chau, brum itp. Wg mnie ze słuchem
jest wszystko OK, wykonuje polecenia, ale nie potrafi powtarzać
zadanych słów. Do tego nawija po swojemu, przeplatając tą "swoją"
mowę kilkoma poprawnymi słowami. Czasami, jak coś mówię do
niej "powiedz pies, kot itd..." to odpowiada mi "nie". Co mnie
niepokoi, to jak czasem cos do niej mówię, a Ona bawi się to
zupełnie mnie ignoruje (nie wygląda to jakby nie słyszała a raczej
jakby się Jej nie chciało rozmawiać..)
Zastanawiamy się z mężem, czy to wymaga na tym etapie konsultaji u
logopedy czy Natalia ma jeszcze czas na rozwój mowy?? Tak czytam te
wątki i popadłam w panikę, żeby czegoś nie przegapić i pomóc jak
najszybciej swojemu dziecku. Proszę Was o radę i z góry serdecznie
dziękuję :)