Dodaj do ulubionych

Proszę Was o radę, czy to wymaga kons. logopedy??

22.10.07, 21:29
Moja córeczka skończyła 2 lata i 3 m-ce. Jeśli chodzi o
mowę, to potrafi powiedzieć niewiele słów typu: mama, tata, dom,
daj, mniam,mam,Ania,baba, ciocia, nie ma itd..w sumie kilka-
kilkananaście słów. Nie ma mowy o żadnych prostych zdaniach. Przy
obcych w ogóle się blokuje i wygląda, jakby nic nie umiała.
Właściwie to nie potrafi wymówić nawet swojego imienia (choć Natalia
wg mnie nie jest łatwym imieniem do wymówienia dla 2 latki)..
Jak Ją pytam np. co to jest pokazując na kota, to nie potrafi
powiedziec kot-tylko miau, albo chau, brum itp. Wg mnie ze słuchem
jest wszystko OK, wykonuje polecenia, ale nie potrafi powtarzać
zadanych słów. Do tego nawija po swojemu, przeplatając tą "swoją"
mowę kilkoma poprawnymi słowami. Czasami, jak coś mówię do
niej "powiedz pies, kot itd..." to odpowiada mi "nie". Co mnie
niepokoi, to jak czasem cos do niej mówię, a Ona bawi się to
zupełnie mnie ignoruje (nie wygląda to jakby nie słyszała a raczej
jakby się Jej nie chciało rozmawiać..)
Zastanawiamy się z mężem, czy to wymaga na tym etapie konsultaji u
logopedy czy Natalia ma jeszcze czas na rozwój mowy?? Tak czytam te
wątki i popadłam w panikę, żeby czegoś nie przegapić i pomóc jak
najszybciej swojemu dziecku. Proszę Was o radę i z góry serdecznie
dziękuję :)
Obserwuj wątek
    • akotw73 Re: Proszę Was o radę, czy to wymaga kons. logope 23.10.07, 08:00
      Twoja córka ma jeszcze dużo czasu na rozwój mowy. Wg mnie mówi
      wystarczająco dużo jak na swój wiek, a to, że nie słucha jak się do
      niej mówi to norma u dwulatków. Podstawowa zasada - nie porównujcie
      własnego dziecka z innymi, to do niczego nie prowadzi, bo każde
      dziecko rozwija się w swoim tempie.
      Uważam, że nie powinniście się martwić. Ja bym jeszcze poczekała
      kilka miesięcy.
      Pozdrawiam
      • koteczka12 Re: Proszę Was o radę, czy to wymaga kons. logope 23.10.07, 20:45
        jedno co moge powiedzieć to to, że moja córka, dokładnie w tym samym
        wieku, ma identycznie - i lekarze twierdzą, że mowa jej się powinna
        rozwinąć i żeby się nie niepokoić. Ciekawe, kiedy zaczną mówić
        obie ... Ale jeśli bardzo się niepokoisz, sprawdź, ja
        sprawdziłam ...
        • megi_mal Re: Proszę Was o radę, czy to wymaga kons. logope 23.10.07, 21:01
          No cóż.. U nas właśnie skończyły się zastrzyki, bo moja córa złapała
          jakąś brzydką infekcję w żłobku (poszła od września), więc dziś
          miałyśmy kontrolę. Korzystając z okazji po konsultacji z pediatrą
          dostałam skierowanie do laryngologa i logopedy. Tak dla spokoju
          pójdziemy, bo coraz większy niepokój i to oczekiwanie na postępy
          mnie wykończą.. A tak w ogóle to mam nadzieję, że w żłobku wśród
          dzieci się rozgada :) Pozdrawiam i dziękuję za rady.
          A czy Ty koteczko12 miałaś konsultacje u logopdey/laryngologa czy
          jeszcze inne??
          • koteczka12 Re: Proszę Was o radę, czy to wymaga kons. logope 24.10.07, 07:14
            Wiesz, chyba przesadziłam, ale wcześniej nic na nią nie wydawałam,
            bo była zawsze dziko zdrowa. Więc zaniepokojona brakiem mowy i jej
            charakterem ogólnym (miała półtora roku, nic nie pokazywała, nic nie
            mówiła, nie lubiła się przytulać, nie lubiła jak się na nią
            patrzyło) poszłam do: psychiatry (bo jednak cień niepokoju o autyzm
            był ... okazało się, że autyzm na pewno nie, ale jednak ma troszkę
            deficytów społecznych i jest do obserwacji), poleconego przezeń
            psychologa (bardzo fajna kobieta, chodzimy do dziś co tydzień na
            zajęcia "ze współpracy z ludźmi"), na badanie słuchu (jest ok),
            uwagi słuchowej (nic nie wyszło, bo była za mała na badanie, ale nic
            nie zapłaciłam i dostałam sporo dobrych rad - np że łatwiej się uczy
            nowych słów jeśli się je śpiewa i żeby jej kupić np cymbałki, grać
            na nich akordy i je śpiewać, ona to bardzo lubi), do neurologopedy
            (fajna kobieta, powiedziała, że mam szanse wyrosnąć na dużą gadułę i
            że jej córka powiedziała pierwsze słowo jak miała 2 lata i dwa
            miesiące, wcześniej tylko gesty, a moja wprawdzie nie mówiła słów,
            ale niezrozumiale gadała do mnie bez przerwy, jak coś pokazywała
            albo prosiła ... a to podobno ważne, że cicha nie była i dobry znak -
            poza tym powiedziała, że dzieci superruchliwe, takie jak moja córka
            często mówią później "jak opanuje motorykę wielką zacznie motorykę
            małą (tj. mowę)"), logopedy zwykłej (nic nowego nie doradziła (tj
            mówiła to co poprzedni), ale zauważyła, że sporo słów już powtarza,
            czego ja nie widziałam, bo były bardzo niewyraźne - to mnie bardzo
            podniosło na duchu), zwykłego neurologa (i tu niespodzianka -
            znacznie obniżone napięcie mięśniowe, dlatego dużo się potyka, a
            wszyscy inni specjaliści mówią, że takie obniżone napięcie zwykle
            koreluje z opóźnionym rozwojem mowy m. in. z powodu gorszego
            napięcia mięśni jamy ustnej) specjalisty integracji sensorycznej
            (coś tam zauważył, ale nic dramatycznego). I chyba tyle ... Ufff
            Najbardziej pomogła neurologopeda (dobra do małych, niemówiących
            dzieci, bo wielu zwykłych logopedów nastawia się raczej na korektę
            mowy już istniejącej) i polecona przez psychiatrę psycholog, która
            ćwiczy małą we wspólnej z nami zabawie, w wymianie (raz ty coś
            robisz a raz ja) i pokazała mi jak nauczyć mała mówic "tak" i "nie"
            (nauczyłam, trwało to ponad miesiąc). Teraz córka chyba bardzo,
            bardzo powoli zaczyna już mówić - wczoraj wysadziła na nocnik lalę,
            a potem mówiła coś jak papa ... papa ... - okazało się, że prosiła
            dla niej o papier toaletowy :)) I zaczyna powtarzać to co jej
            mówimy, chociaż nie wszystko. I w ogólne ... długo bym tak jeszcze
            mogłą pisać :)))
            • megi_mal Re: Proszę Was o radę, czy to wymaga kons. logope 24.10.07, 17:39
              Wow, to rzeczywiście przeszłyście długą drogę... Ja nie mogę się
              doczekać naszej wizyty u logopedy. A moja córcia podobnie jak Twoja-
              b.sprawna ruchowo, dość szybko zaczęła chodzić, uwielbia tańczyć i
              grać na cymbałkach, b.ładnie wchodzi sama po schodach, skacze "jak
              żabka" itd. Tylko ta mowa idzie nam powoli i nauka załatwiania się
              do nocniczka :( Ciekawa jestem, gdzie mogę znaleźć takiego
              neurologopedę w mojej okolicy-mieszkamy w Otwocku. Wizytę u logopedy
              mamy w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Powinni chyba tam też
              mieć takiego specjalistę? A czy Wy może z okolic W-wy? :)
              I oczywiście gratuluję postępów u Twojej Córci!! :) I wszystkiego
              dobrego życzymy z Natalką :)
            • lubesia do koteczka 12 25.10.07, 12:29
              witaj
              mam do ciebie pytanie: jak nauczyłas swoją małą mowienia tak i nie?
              ja walcze z tym od dość dawna bo mam prawie 3 letniego synka, który
              nie mówi wydaje dużo dzwiekow ale mowy konkretnej nie ma:(słysze od
              niego tylko yyyyy ale jak zadaje mu pytanie np czy chcesz pic nie
              mam na to zadnej reakcji, chociaz jak czegos nie chce to słowo nie
              sie pojawa, wykonuje polecenia i cos tam probuje powiedzieć ale
              wszystko jest niezrozumiałe
              sluch ma dobry bo ciagle sprawdzany, też jest superaktywny i
              wszędzie go pełno chodzilismy do psycholog , ktora stwierdziła ze
              mały ma zaburzenia komunikacji, teraz chodzimy do pani pedagog,
              ktora z nim pracuje nad poprawą koncentracji, logopeda odpada bo
              maly nie współpracuje i własnie nie ma mowy
              neurolog przepisała malemu leki przeciwpadaczkowe bo ma zły wynik
              eeg rezonans magnetyczny w porządku chociaz ma torbielke ale ona nie
              wpływa na rozwoj i taka jego uroda
              zaczełam z nim biegac po specjalistach jak mały skończył 2 latka i
              tez mowią ze czekać bo dziecko ma prawo nie mowic do 4 lat (tak
              twierdzą logopedzi)
              uff ale sie tez rozpisałam mam nadzieje że nie zanudziłam
              pozdrowienia i cierpliwości :)))
              • koteczka12 Re: do koteczka 12 25.10.07, 19:33
                Trenowałam na rzeczach, na których jej bardzo zależało, np ciastkach
                albo bahkach z krecikiem, ale czyms w tym rodzaju:) Pytałam "chcesz
                ciastko?" Ona zwykle zaśmiewała się i wołała coś jak haha - to było
                jej tak. Jak widziałam, że chce, mówiłam "to powiedz tak" i kiwałam
                głową. Ona oczywiście nic. Więc ja jeszcze troszkę kusiłam, a jak
                widac było, że zaraz się zniechęci i odjedzie albo rozpłacze kiwałam
                delikatnie jej głową (bo ona oczywiście nie próbowała) i
                mówiłam "TAK!" "no to dostaniesz". No i po miesiącu zaczęła sama
                kiwać i mówić (woli kiwać, ale jak się ją dociśnie to powie). Teraz
                trenujemy dialogi "-chcesz ciastko? -taak! -to powiedz daj -daaj!"

                megi_mal: tak, jestem z okolic Warszawy. Część z badań zrobiłam
                państwowo, ale akurat neurologopedę prywatnie - w Babka Medica. W
                ogóle mają tam dużo dobrych specjalistów do dzieci.
                • elek16 Re: do koteczka 12 25.10.07, 22:18
                  witajcie
                  ja jestem mama synka,2latak i 2 mies
                  juz kilka razy tu o porady prosiłam bo sie niepokoilam
                  na dzień dzisiejszy zebrałam 33 słowa w tym dźwiekonasladowcze
                  mama,tata,baba,dziadzia,lala,koko,,Pepa
                  (swinka) ,papa,da,nie,tak,ciocia,litery alfabetu abc, raz trzy,niem
                  (nie ma),ciuciu (ciuchcia),bum bum (niewyrażnie brum,autko),aś
                  (Jaś),miau,mu,kum,kuku,na psa aaaa,bach,sio,fe,sisi,dziadzia
                  (niedźwiedź),ty ,tu,to, ja też (bardzo niewyraźne),esek (piesek)
                  badka (bajka)
                  pewnie zapomniałam już o kilku ale to wiekszość,a mówie wam postęp
                  w ciagu kilku mies nie tak wielki jak u innuch pewnie ale dla mnie
                  ogromny
                  składa
                  nie mama,da mama,tata daj
                  troszkę ruszyło widze że sobie podspiewuje dziadzia dziadzia,lala
                  lalala ciągle cos do siebie pod nosem mówi,rozumie kazde polececie
                  jak dorosły
                  zobaczymy co będzie dalej ale mysle że do 2,5 roku mamy jeszcze
                  czas by zaczac ise matrić a lekarka mowi że najnowsze badania każą
                  czekać do lat..ja tyle to czekać nie bedę,skoro rusza to może i
                  pójdize dalej
                  na dizeń dizisejszy to i tak iwelki postrep jaki moje idzeck
                  ozrobiło w ciagu 5 mies bo do niedanwa znało jakies 20 słów teraz
                  doszły nowe
                  swego czasu obskoczylam lekarzy neurologów i logopedę..nic nie
                  radzili prócz wspólnych zabaw języczkiem i wymuszania słów to
                  czynię..
                • lubesia Re: do koteczka 12 26.10.07, 17:20
                  dzieki za szybką odpowiedz:)
                  z małym tez tak probowałam ale to nie dało u mnie efektu może
                  powinnam go i siebie bardziej zmobilizowac bo jak tak robiłam to
                  bardzo szybko sie na mnie wkurzał
                  pozdrawiam
                  • koteczka12 Re: do koteczka 12 26.10.07, 18:09
                    Bo to jak balansowanie na linie - trzeba samemu pokiwać w momencie,
                    w którym dziecko jeszcze nie jest totalnie obrażone i zniechęcone
                    ale na tyle późno, żeby czuło, że jakby skinęło smao to by jednak
                    było szybciej - faktycznie trudne .....
                    • izzy69 podepnę się pod wątek 28.10.07, 02:18
                      Moja mała ma 2 lata i 4 mies. Mówi kilkanaście słów ( w tym dźwiękonaśladowcze).
                      Do logopedy chodzimy odkąd skończyła 1,9 mies. Z logopedą widzi się 3 razy w
                      tygodniu, również z psychologiem i pedagogiem. Teraz byłyśmy tydzień w
                      Katowicach na ligocie Amelka miała badania min. - laryngolog , dwa badania
                      słuchu, EEG, psycholog, we wtorek jedziemy na rezonans , na badania genetyczne i
                      konsultacje u neurologopedy i dowiem sie wyników tych wykonanych już badań.
                      Bardzo im się nie podobał tam poziom mowy mojej młodej. Kazali jeszcze więcej
                      się na tym skupić i pracować. Ja i tak już dużo robię. Pracujemy bardzo nad
                      rozwojem mowy biernej , dużo masujemy buzię, czytamy książeczki etc.
                      Co jeszcze można zrobić ? Doradźcie bo już nie mam siły. Na Wczesne wspomaganie
                      czekam drugi miesiąc. Czas przelatuje przez palce , ja siwieje z nerwów a
                      postępów nie ma.
                      • koteczka12 Re: podepnę się pod wątek 28.10.07, 05:47
                        A rozumie co Ty mówisz? Wykonuje polecenia, nawiązuje
                        kontakt, "dzieli" się swoimi radościami i zdziwieniami, umie pokazać
                        o co jej chodzi i nie jest całkowitym milczkiem tylko coś po swojemu
                        mówi? Uczciwie mówiąc jeśli tak, a wyniki badań są dobre to jest jak
                        moja córka, przy której wszyscy mówią, żeby jednak odpuścić i
                        czekać. Tobie się tak niepokoją - czy to inni lekarze po prostu, czy
                        coś jej jednak źle wyszło w badaniach poza małą mową?
                        • izzy69 Re: podepnę się pod wątek 28.10.07, 16:40
                          koteczka12 napisała:

                          > A rozumie co Ty mówisz? Wykonuje polecenia, nawiązuje
                          > kontakt, "dzieli" się swoimi radościami i zdziwieniami, umie pokazać
                          > o co jej chodzi i nie jest całkowitym milczkiem tylko coś po swojemu
                          > mówi?

                          Tak wszystko rozumie i wykonuje wszystkie polecenia.


                          Uczciwie mówiąc jeśli tak, a wyniki badań są dobre to jest jak
                          > moja córka, przy której wszyscy mówią, żeby jednak odpuścić i
                          > czekać. Tobie się tak niepokoją - czy to inni lekarze po prostu, czy
                          > coś jej jednak źle wyszło w badaniach poza małą mową?
                          >

                          Najważniejsze wyniki będę mieć we wtorek i wtedy się okaże czy nie ma zamian w
                          mózgu. w tych Katowicach bardzo niepokoiła lekarzy ta słaba mowa. Nie wiem, ja
                          już nadzieję tracę. Wszyscy jej rówieśnicy zdaniami nawijają, a u nas głucho.
                          • megi_mal do izzy69!! 29.10.07, 18:57
                            Moja córcia jest w tym samym wieku. I dopiero dostałysmy skierownie
                            od pediatry-mamy za kilka dni laryngologa, a potem logopedę w IPCZD
                            w Warszawie. Po przeczytaniu Twojego wątku jestem przerażona...
                            Ilością badań, wizyt, konsultacji, jakie przeszłyście-i to w wieku
                            niespełna dwóch latek u dziecka.Nam zawsze tłumaczono (pediatra), że
                            jest jeszce czas! Czy to znaczy, że byłam w błędzie i coś
                            zaniedbałam?? Czy miałyście jakieś problemy poza mową i wskazania do
                            takich konsultacji?? Proszę Cię o odp, bo bardzo, bardzo się boję o
                            swoje dziecko...:(
                            • izzy69 Re: do izzy69!! 29.10.07, 23:06
                              Moja Amelka jest też rehabilitowana ze względu na WNM, ale już jest na finiszu.
                              Nam trzech logopedów mówiło, że nie ma na co czekać i że przyszłyśmy w
                              odpowiednim czasie. Istnieje też mit ,że należy czekać do 3 lat bo dziecko ma
                              czas. Tyle,że wtedy jest już często za późno na wiele rzeczy i np. dziecka nie
                              oduczy się już seplenienia. My dużo ćwiczymy, ale i tak jestem załamana bo jest
                              bardzo źle.
                              • koteczka12 Re: do megi_mal 30.10.07, 06:50
                                Wiesz, myslę, że to jednak zalezy od lekarzy. Ja, jak czytałaś
                                przebyła naprawdę dużą drogę, wśród bardzo dobrych specjalistów
                                (patrzyłam gdzie i na jakim stanowisku pracują, co mówia o nich na
                                forach, pytałam jednego lekarza o innych) i jednak mówili, że jeśli
                                wyniki wszystkich badań są dobre to jeszcze trzeba czekać -
                                oczywiście czytając, opowiadając, śpiewając ... Można też wstępnie
                                trenować buzię - są zalecane masaże, ale mnie jeszcze nie radzili.
                                Zawsze warto uczyć dmuchać: pić przez słomkę i wydychać przez
                                słomkę, zdmuchiwać świeczkę, dmuchać w gwizdek, robić bańki
                                mydlane, rozwijać takie karnawałowe rożki z folii w które się
                                dmucha a one rozwijają długie kolorowe języki (są w dziale
                                imprezowym w hipermarketach), grać w mecz piłeczką pingpongową, albo
                                piórkiem - dmuchając do siebie. To są takie pierwsze ćwiczenia
                                panowania nad oddechem, które zawsze się przydadzą.
                                • megi_mal Re: do megi_mal 30.10.07, 19:39
                                  Dziękuję Ci bardzo za cenne wskazówki ;) Pozdrawiam
                                • izzy69 Re: do megi_mal 30.10.07, 23:11
                                  koteczka12 napisała:

                                  Można też wstępnie
                                  > trenować buzię - są zalecane masaże, ale mnie jeszcze nie radzili.
                                  > Zawsze warto uczyć dmuchać: pić przez słomkę i wydychać przez
                                  > słomkę, zdmuchiwać świeczkę, dmuchać w gwizdek, robić bańki
                                  > mydlane, rozwijać takie karnawałowe rożki z folii w które się
                                  > dmucha a one rozwijają długie kolorowe języki (są w dziale
                                  > imprezowym w hipermarketach), grać w mecz piłeczką pingpongową, albo
                                  > piórkiem - dmuchając do siebie. To są takie pierwsze ćwiczenia
                                  > panowania nad oddechem, które zawsze się przydadzą.

                                  To wszystko robimy już od dawna i nic. U nas póki co wyniki dobre, ale ja nie
                                  zamierzam czekać. Będę chyba z Amelką dojeżdżać dodatkowo na SI do Katowic (co
                                  najmniej raz w tyg). To kawałek drogi dla nas ,ale ja na Grenlandię pojadę jak
                                  będzie trzeba.
                                  • koteczka12 Re: do megi_mal 31.10.07, 00:29
                                    Na pewno warto SI, jeśli są z nim jakieś problemy! Mnie dr
                                    Przyrowski powiedział, że u mojej córki praktycznie nie ma - do
                                    małych ćwiczen w domu, które robimy ...
                                    • megi_mal do izzy69!!! 31.10.07, 06:27
                                      A jak Wasze wyniki badań? Napisz proszę, czego się dowiedziałaś we
                                      wtorek od lekarzy. Mam nadzieję, że wszystko jest OK :) Pozdrawiam
                                      mocno!
                              • kolina01 Re: do izzy69!! 31.10.07, 10:52
                                oj, straszycie sie nawzajem.
                                Sledze ta dyskusje bo mam podobny problem, corka 2lata i 1 msc i
                                kilkanaście słów w tym dzwiękonaśladowcze. Wszytko rozumie, nuci
                                melodie i cały czas gada po swojemu.
                                Z tym sepleneiniem, to jakaś przesada.
                                Mam też starszego synka 4.5 roku i pewnie dlatego jeszcze
                                nie "odchodzę od zmysłów". Czekałam cierpliwie, choć on 2 lata był
                                własciwie cichy - bardzo ruchliwy, wręcz nadpobudliwy, kłopoty z
                                koncentracją - zadatki na ADHD (jeszcze czas na diagnozę).
                                2 lata i 2msc -nagle zaczał mówić pełnymi zdaniami. 2.5 -roku nie
                                było żadnej różnicy pomiędzy nim, a dziećmi które mówiły jak
                                skończyły 1rok. 3 lata mówił "sz, ś, ć,ż". 4lata - mówi ładnie "r"
                                (czas dla dziecka na "r" to do 6 lat). Aktualnie mówi najładniej i
                                najwyraźniej w swojej grupie przedszkolnej.
                                Żadnych badań, ćwiczeń, konsultacji lekarskich.
                                To tak dla pocieszenia:)
                                • izzy69 Re: do izzy69!! 01.11.07, 01:05
                                  kolina - moja ma już właściwie 2lata 5 mies. więc jest pewien problem.

                                  Póki co wyniki badań ok. Czekamy na wyniki EEG. Powiedzieli,że mam czekać,
                                  ćwiczyć z logopeda i na SI. Ogólnie uważam ,ze zmarnowałam na Ligocie czas, nie
                                  dowiedziałam się nic a ten tekst o czekaniu jest bzdurny. Ani logopeda ani
                                  rehabilitant nie pokazali mi choć JEDNEGO (!!!) ćwiczenia. Dramat.
                                  • megi_mal Re: do izzy69!! 07.11.07, 19:37
                                    My wróciłyśmy dziś z Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie miałyśmy wizytę
                                    u logopedy i foniatry. Ta druga wypadła całkiem dobrze i mamy się
                                    pokazac za pół roku. A u logopedy mamy się pojawić za miesiąc, a
                                    przez ten czas mamy ćwiczyc na obrazkach nazewnictwo przedmiotów, bo
                                    pani doktor uznała, że problem tkwi w rozumieniu pewnych przedmiotów
                                    stąd problem z wymową.. I dowiedziałam się od tej doktor, że o
                                    opóźnieniu mowy u dzieci mówimy, kiedy dziecko nie mówi w wieku ok.
                                    1,5-2 lata (!) Jest to jej zdaniem opóźnienie "proste" i wymaga
                                    ćwiczeń stymulujących aparat mowy u dziecka. I nie jest rozwiązaniem
                                    tutaj czekanie, aż "język" sam się rozwiąże jak często się słyszy.
                                    Tak więc cieszę się, że jednak się zdecydowałam na taką wizytę.
                                    Zobaczymy jak to będzie wyglądało dalej, bo logopeda wspominała też
                                    o psychlogu w dalszej kolejności. Ale ćwiczeń jako takich też mi nie
                                    pokazała, sama kupiłam 2 książki i zamierzamy się uczyć z mężem a
                                    potem ćwiczyć z córcią :)
                                    • izzy69 Re: do izzy69!! 07.11.07, 23:25
                                      megi_mal napisała:

                                      I dowiedziałam się od tej doktor, że o
                                      > opóźnieniu mowy u dzieci mówimy, kiedy dziecko nie mówi w wieku ok.
                                      > 1,5-2 lata (!) Jest to jej zdaniem opóźnienie "proste" i wymaga
                                      > ćwiczeń stymulujących aparat mowy u dziecka. I nie jest rozwiązaniem
                                      > tutaj czekanie, aż "język" sam się rozwiąże jak często się słyszy.

                                      Mi to samo powiedziało 3 logopedów w Częstochowie a do psychologa chodzimy już
                                      dawno.
                                    • cairo_2006 Re: do izzy69!! 12.11.07, 16:00
                                      Witam, moja córka ma już 3 lata i mówi ok 60 słów, z czego ok 40%
                                      jest dobrze wymówionych a resztę niedokładnie. Ja ją rozumiem, bo
                                      ona stara się pokazywaćhociaż nie powiem, że rozumiem ją w 100%. Ona
                                      się denerwuje jak ja ją nie rozumiem. teraz po pójściu do
                                      przedszkola wykazuje chęć powtarzania i w okresie tych 2,5 miesięcy
                                      można powiedzieć, że wzrósł jej zasób słownictwa o ok 25 słów. ALe
                                      najgorsze jest to, że jak jej słowo sprawia trudnośc ona go nie
                                      powtarza i kolejna rzecz , że szybko się nudzi. To samo zauważyły
                                      Panie w przedszkolu, które starają się również ją pobudzać do
                                      powtarzania słów. Wszyscy pediatrzy mówili mi czekać, ponieważ
                                      przebywa w otoczeniu wielojęzycznym. Ja już byłam zaniepokojona
                                      przed drugim rokiem życia, ale w dwóch krajach pediatrzy mówili nam
                                      czekać. Teraz już wiem, że może być za późno, ale dzisiaj mam wizytę
                                      u pediatry i zamierzam działać i chyba czeka mnie cała ta żmudna
                                      droga. Ja mam pytania o jakieś materiały, książki i literaturę na
                                      ten temat, czy macie może tytuły i autorów? I czy ktoś ma podobny
                                      przypadek w podobnym wieku i w podobnym wieku zaczynał działać.
                                      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka