mimige
01.01.09, 23:12
Tak dlugo czekalam, aby moja coreczka, 3 lata i 4 miesiace, zaczela
mowic oprocz paru slow i doczekalam sie. W Sylwestra zyczela
powtarzac slowa i zdania po polsku i francusku. Do tej pory nie
powtarzala nic a nic. Poplakalam sie ze szczescia. A do tej pory
uzywala tylku kilku slow, a teraz potok. Mowi slowa, ktore jej
kiedys mowilam i przeczytalam. Tak sie ciesze, ze otworzyla sie mala
szufladka w jej glowce. Czytalismy jej slowka ze slownika, a ona je
powtarzala. Zadziwiajace. Mam mily prezent na ten nowy rok. Bede
mogla porozmawiac z corcia. Opowiada mi co lubi, kto jest jej
przyjacielem i za kazde slowo chce calusa. Opowiada mi bajkowe
przygody z ksiazek i z filmow. Chodzi przez te dwa dni dumna jak
paw.