Gość: kati
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
15.09.10, 22:02
Nie jestem jakimś wybitnym specem- raczej przeciętniakiem związanym z branżą. Powoli się uczę, ale jakieś swoje zdanie już posiadam. Tyle, że nie mam odwagi się wypowiadać, no bo wiecie- zbyt łatwo można mnie zagiąć.
Ale! W innym wątku Magda pisała o tym, że Parker wcale nie jest dla niej autorytetem. No i właśnie wydaje mi się, że albo smak mój i Roberta Parkera zupełnie się nie pokrywa, albo już nie wiem co.
Piłam co najmniej dwa wina, które pozostawiały na języku okrutnie gorzki smak aspiryny. Początek był bardzo obiecujący i ta aspiryna na końcu jest bardzo rozczarowująca.. Oba te wina zostały bardzo wysoko ocenione przez RP.
Co o tym myślicie?
Czy autorytety winiarskie moga się mylić? A może ta aspiryna to nic złego?