Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wino madera

    05.05.11, 09:26
    W Polsce madera jest winem nieomal całkowicie zapomnianym, istniejącym bardziej wirtualnie niż w rzeczywistości... czy ktoś spotkał ją gdzieś na naszych sklepowych półkach? :)

    Dla zainteresowanych polecam mój artykuł (Madera - wyspiarskie wino) o tym niesamowitym winie, opublikowany na www.ugotuj.to, internetowym partnerze miesięcznika Kuchnia
    Obserwuj wątek
      • miko_why Re: wino madera 05.05.11, 18:06
        Tekst bardzo fajnie napisany, przy opisie szczepów zabrakło bardzo ciekawego i rzadko spotykanego terranteza, którego pod względem słodyczy należałoby umieścić gdzieś pomiędzy Verdelho a Bualem.
        Sporo więcej o Maderze można znaleźć w monografii Magazynu Wino "Madera. Wina z innej planety "

        W Polsce nic nadzwyczajnego się nie znajdzie, a jak już to drogo.
        Warto przywieźć albo poprosić znajomych, polecam zwłaszcza Barbeito. Wina są długowieczne, otwarte mogą stać miesiącami.
        • Gość: pg Re: wino madera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.11, 20:20
          Z maderami w Polsce kiepsko, ale coś się ruszyło: do obecnych od jakiegoś czasu podstawowych mader Justino Henriques dołączyło kilka win od Henriques & Henriques, dostępnych od kilkunastu dni w Warszawie w nowym sklepie Mielżyńskiego (także na Burakowskiej), gdzie poza maderami są też sherry Lustau (także almacenistas, do tej pory w Polsce niedostępne) i trochę porto.
          • estoril2 Re: wino madera 05.05.11, 20:40
            są też u Manuela Maiorala w Atlantyce, no ale to nie jest w końcu żadnym zaskoczeniem :) Chwała więc Mielżyńskiemu ... a w jakiej cenie jest butelka H&H? 5-cio letnia czy starsza?
        • estoril2 Re: wino madera 05.05.11, 20:21
          Ano masz rację, napisałem dość szczegółowo o maderze, więc powinienem był słówko również o nim dla porządku wspomnieć. Jednak terrantez w zasadzie jest już tylko historią, zamkniętą w starych i drogich butelkach ...
          • miko_why Terrantez i inne chłopaki 06.05.11, 01:23
            > terrantez w zasadzie jest już
            > tylko historią, zamkniętą w starych i drogich butelkach ...

            Czyli można powiedzieć kwintesencja Madery ;]
            Terranteza na miejscu można kupić za całkiem akceptowalne ceny - 20-letni od Henriques & Henriques kosztuje 39 euro, colheita 1988 od D'Oliveiras 45 euro.
            Byłem na Maderze 5 miesięcy temu, odwiedziłem najważniejszych producentów. Sklep i muzeum Blandysów to trochę taka maszynka do mielenia turystów, ale są też miejsca bardziej autentyczne, jak Barbeito, H&H i czy D'Oliveiras. Po powrocie urządziliśmy sobie ze znajomymi degustację, przygotowałem trochę materiałów, którymi w sumie mogę się podzielić: Madera.zip (ok 12MB - skany cenników, książek, zdjęcia). Krótko mówiąc - jest wyraźna różnica pomiędzy najtańszymi, podstawowymi butelkami 3 i 5 letnimi ze szczepu tinta negra mole za kilka euro a winami z pozostałych szlachetniejszych szczepów za 15-30 euro. Natomiast, gdyby kierować się jedynie walorami zapachowo-smakowymi, nie warto dopłacać 100 i więcej euro za butelki starsze. Można je oczywiście kupić, żeby doświadczyć magii degustowania wina sprzed 40, 80 albo i więcej lat, ale to już inna historia

            Na stronie Festusa jest dobry opis Mader, mają też kilka butelek od Barbeito i Borgesa. Co do cen, to mogę się oprzeć na konkretnym przykładzie - Barbeito Verdelho 1978 kosztuje 529 zł, na miejscu 75,70 euro (ok 300 zł), z pozostałymi butelkami podobnie. Dlatego warto jedną walizkę przeznaczyć na wina - da się to łatwo zorganizować, bo oprócz sklepów na lotnisku można jeszcze skorzystać z możliwości zrobienia zakupów w mieście i odebrania ich po odprawie.
            • estoril2 Re: Terrantez i inne chłopaki 06.05.11, 09:03
              pogratulować niezwykłej znajomości tematu i zebranego materiału!
              dzięki tobie dowiedziałem się wreszcie, ile kosztowała butelka madery, której miałem okazję spróbować :) Była zakupiona przez syna na urodziny swojego sędziwego ojca, urodzonego w 1903 r. Dodam, iż madera była również z tego rocznika ...

              Zajmujesz się winem profesjonalnie czy to tylko Twoja pasja? Podejrzewam, że oprócz win z Madery, spróbowałeś również parę innych portugalskich win? :)

              Problem z maderą mają w zasadzie sami Portugalczycy. Nie jest bowiem aż tak łatwo kupić ją w tzw. Portugalii kontynentalnej, jak to oni sami określają. Tzn. w samej Lizbonie jest oczywiście kilka miejsc ze stosunkowo dużym jej wyborem ale poza tym niestety jest raczej słabiutko.... no i ceny w porównaniu do tych z Madery rosną tak, jak gdyby te wina przebyły nie wiem jaką drogę lol
              Moi znajomi, smakosze Madery (Portugalczycy) robią po prostu tak, że zamawiają kilka-kilkanaście butelek i dostają ją pocztą... Są nawet specjalne osłonki ze styropianu - bardzo wygodne i gwarantujące, że nic się po drodze nie rozbije :)
            • Gość: MaderFan Re: Terrantez i inne chłopaki IP: 84.15.106.* 16.03.12, 19:04
              Hej, jak mogę ściągnąć tę Maderę.zip z winebook? Czy to jeszcze jest aktualne? Wybieram się właśnie na Wyspę - przelotnie, na pół dnia - czy da się łatwo odnaleźć producentów, czy np. gdzieś w jednym miejscu mogę znaleźć równie atrakcyjną ofertę od wszystkich? Z góry dzięki za odpowiedź i zipa!
              • miko_why Re: Terrantez i inne chłopaki 17.03.12, 00:33
                Teraz jest tu: Madera.zip (ok 12MB - skany cenników, książek, zdjęcia)
                Wszystkich nie odwiedzisz, jak masz tylko pół dnia, to idź na pokaz i degustację do Blandy (główny deptak Avenida Arriaga 27, obok parku). W centrum Funchal, ale trochę na uboczu jest jeszcze D'Oliveiras (Rua dos Ferreiros 107). Skany cenników są w zipie.
                Zakupy możesz zrobić na lotnisku, Blandy mają swój boks, spory wybór butelek od kilku innych producentów jest też w pozostałych sklepach lotniskowych. Oczywiście jakichś rarytasów nie znajdziesz, ale to tam kupiłem wino, o którym bym powiedział, że miało najlepszy stosunek jakości do ceny - 10-letnie Barbieto Sercial za 19.90 euro. Niby wytrawne, ale wciąż słodkie, świeże, lekkie, nie przegięte. Nie masz dosyć po trzech łykach. Jeśli wygospodarujesz 2-3 godziny, to przejedź się na małego malowniczego miasteczka Câmara de Lobos, kilka km na zachód od Funchal. Tam ma siedzibę Henriques & Henriques, ale miejscowość jest słynna głównie z powodu zatoczki, którą malował Churchill i pysznych owocowych ponchy robionych na bazie rumu i świeżo wyciskanego soku serwowanych z marynowanym bobem lub fistaszkami. Polecam Bar Filhos d'Mar, było najsympatyczniej.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka